sleepingbyday Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 serce sie kraje.... a najbardziej od świadomości, ze takich jak on sa tysiące....:-( czy myślicie, ze ma szanse? Quote
GoskaGoska Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 naprawdę te jego spojrzenie az mrozi krew w zylach biedak :placz: Quote
GoskaGoska Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 piesek się pokazuje moze jednak usmiechnie się do niego los na starość Quote
marysia55 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Psinko , nie możesz miec ciągle pod górkę:placz::placz: wierzę mocno , że los sie do ciebie uśmiechnie:help1: Quote
xmartix Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 kikou napisał(a): tak preraźliwie smutne oczęta..... wiedzą, że każdy sie odwraca i idzie swoją drogą.... nawet na dogo niewiele osób zagląda...... :placz::placz::placz: Quote
Neris Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Podnoszę Cię biedaku... Jakiej on jest wielkości? Quote
kikou Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 taki do kolanka, dosc masywny...jak dwa Nemusie+troche tluszczu i kudlow Quote
Neris Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Bo ja pracuję nad Krysiam. ALe na razie dopiero pracuję. Quote
kikou Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 ...pracuj Diabliczko!!!...... ten biedul..... już sama nie wiem, naprawde beznadziejny przypadek.... Quote
GoskaGoska Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 i jeszcze raz się bidak pokazuje licząc na litość cioteczek Quote
marysia55 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 kikou napisał(a):...pracuj Diabliczko!!!...... ten biedul..... już sama nie wiem, naprawde beznadziejny przypadek.... Kikou , nie ma beznadziejnych przypadków, ja bardzo mocno wierzę że i do niego w koncu sie los usmiechnie.Zobaczy go w koncu ktos komu sie wyda najpiekniejszym pieskiem pod słońcem :lol::lol: póki wy jesteście i działacie póty on ma szansę:multi::multi: Quote
marysia55 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 wskakuj piesku na pierwsza stronę:multi::multi::multi: jestes sliczniutki tylko troszeczke zaniedbany... po prostu brakuje dobrej ręki własnego Pana:lol::lol::lol: Quote
sleepingbyday Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 pracuj dzielnie, diabliczko!!!! Quote
Krysiam Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Neris napisał(a):Bo ja pracuję nad Krysiam. ALe na razie dopiero pracuję. Nerisowa, ja mam 9 ogonów!!! i totalny brak czasu. Quote
iwa77 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Widziałam dzisiaj tego biedaka ! Nie jest dobrze :shake: On nie wychodzi w ogóle na zewnątrz . Weszłam do niego do środka do boksu wew. i się przeraziłam ,że chyba coś mu się stało . Leżał wciśnięty między skrzynkę a ścianę i nie reagował na to , że weszliśmy z pielęgniarzem.Dopiero jak go p. Robert dotknął to uniósł z trudem na moment główkę ! Był to moment , bo zaraz skulił się z powrotem Psy dookoła szalały ,szczekały , a on nic. Pan Robert mówi ,że tak pies spędza praktycznie cały czas . Nie wiem nawet czy wychodzi na zewnątrz jeść ... Jest tak zrezygnowany i przerażony ,że serce się kraje. Jemu jest potrzebna pomoc na już , natychmiast ! Quote
aganela Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 na cito!!!!!POMOCY!!!!!!!!!!:placz::placz::placz: Quote
Isadora7 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 :modla::modla::modla::modla::modla::modla: Quote
Neris Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Kurczę a skąd Krysia mnie tu znalazła? Ja w tajemnicy nad nią pracowałam... To teraz już nie wiem co. Quote
kikou Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 pewnie wpadnie kilka osób " po wszystkim" żeby mu świeczke zapalić.... Quote
marysia55 Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 Boże kochany.... czy nie mozna mu załatwic jakiegos hoteliku lub DT :placz::placz: serce mi pęka jak to czytam:-(:-(:-( ja naprawde pomoge ... ale tylko finansowo... nie jestem wstanie inaczej pomóc... Kikou prosze cie wymyśl cos .....cokolwiek , ale mu pomóż :modla::modla::modla: Quote
kikou Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 do Wiosny chyba jadą psy od Erki, która miała wypadek.... a dla takiego staruszka hotel to kicha i nie ma sobie nawet tym co głowy zawracać, on tylko w domu przy człowieku ma szanse dojść troche do siebie.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.