Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 819
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a kikou nie ma netu i nic nie wiadomo , a z tymi karmami masakra, bo Rudzik nie ma na 100% , a pieniążkow tez nie ma, jak jeszcze sie okaże ze Agatek nie ma to juz całkiem zle. zadzwonię do kikou i się dowiem

Posted

yana jesli wysyłaś to pewnie doszła - kikou czeka na net , do pt mial byc , ale nie dotarła ekipa - więc pewnie sama będzie jeszcze trochę i mogła napisać teraz tylko przelotem grzecznosciowo zajrzała na konto i generalnie na 3 starszuki co ma do placenia finansowo wygląda kiepsko.

Posted

przepraszam bardzo długo nie miałam internetu z powodu tej przeprowadzki, pieniądze na Agatka przelałam w terminie dorywając sie okazjonalnie do komputera, a teraz dopiero sprawdze jakie były w ogóle wpłaty....

Posted

poniżej wykaz wpłat od ostatniej aktualizacji:

24-12-2009 POKER 40,00 PLN (ZA TECZKĘ OD MAGAH)
31-12-2009 xmartix 10,00 PLN
04-01-2010 MAJA7 30,00 PLN
04-01-2010 Bambino 20,00 PLN
05-01-2010 YANA 20,00 PLN
12-01-2010 Baldek2 40,00 PLN
13-01-2010 GOGONEK 20,00 PLN
01-02-2010 MAJA7 30,00 PLN
02-02-2010 YANA 20,00 PLN
02-02-2010 Bambino 20,00 PLN
04-02-2010 Olena84 60,00 PLN
05-02-2010 Baldek2 40,00 PLN

bardzo Dziekujemy Wszystkim za pomoc i terminowe wpłaty!!!!

Jeśli chodzi o karme to Agatek je cały czas Renala z RC ale ta Pani mu tam dodatkowo gotuje więc jak z Nia rozmawiałam pod koniec stycznia to mówiła że jeszcze mają z pół worka, czyli jeszcze spokojnie...;)

...prosze posprawdzać czy wszystko sie zgadza, ponad miesiąc nie miałam internetu i sporo sie tego zebrało do uzupełniania....

Posted

KIkou ja wpłaciłam za luty a nie ma mnie na liscie, aha, już wiem czemu napisałam że na Olafka kasa i na Rudzika w temacie, a ja mam przecież deklarację na Agatka i Rudzika..

  • 2 weeks later...
Posted

przelałam wczoraj Agatkowy czynsik, dzwoniłam do Pani i opowiadała że Agatka nóżki bolą jak są zmiany pogody, że mu masuje codziennie, a jak mu masuje to on troche popiskuje płacze ale troche nadstawia no i Ona sądzi że go bolą....

ehh...no pewnie i tak skoro już były te nóżki takie słabe że Agatek w ogóle nie chodził to może i go bolą..najważniejsze że ciągle jeszcze chodzi.....
i ciągle ma jeszcze dużo jego pstylek na stawy, Pani mu codziennie podaje, a tak poza tymi nóżkami ogólnie nie jest źle...

teraz zabieram sie za rachunki:
czyli mam Xmartix tę Twoją wpłate przerzucić spowrotem na Agatka, co napisałaś że na Olafa?

Posted

te moje marne grosze mają być na te pieski co deklarowałam, czyli na Agatka i Rudzika, czyli Olafkowi musisz odjąć i dopisać Agatkowi

w sumie to nie naciskam aż na to , obojętnie w sumie który dostanie, ale żeby nie było że nie zapłaciłam za jakiś miesiąc:roll:

Posted

w takim razie Twoja wpłata z 3lutego "wróciła" na konto Agatka(w zestawieniu na pierwszej stronie), od ostatniego podsumowania doszła jeszcze wplata od Gogonek 20,-

Wszystkim pięknie dziękujemy!!!!

aha! o karme też pytałam i jeszcze mają

  • 2 weeks later...
Posted

Agatek odszedł :( :( :(

dzisiaj rano zadzwonila pani opiekunka Agatka, że znalazła go rano bez życia...
strasznie rozpaczała, głośno płakała do słuchawki...
próbowała go nawet reanimować jak go znalazła rano ale już nic nie dało sie zrobić...

jedyne pocieszające w tej sprawie, że Agatek leżał spokojnie na boczku tak jak zawsze spał, więc chyba nie miał jakiś strasznych bóli tylko oszedł cichutko we śnie (pociesza mnie to troche bo psiunie chore na nerki czasem piekielnie sie męczą przed śmiercią)
Pani opowiadała, że jeszcze wczoraj nieźle sie czuł, był wesoły na spacerku i jak zwykle z wielkim apetytem zjadł swoją kolacyjke.

a nawet jak zwykle nie mialam czasu wklepać w klawiature ale jeszcze w zeszłym tygodniu rozmawiałam o nim i pani mi opowiadała, że jak jest zmiana pogody albo wiatr i Agatka bolą stawy i panią też bolą stawy to razem sie okrywają kocem elektrycznym... troche sie z tego śmaiałam... nie zdążyłam nawet Wam opisać...

pocieszałam Panią, że dałyśmy mu tyle ile było możliwe, mimo tylu chorób żył naprawde kochany i w dobrych warunkach jeszcze rok i prawie 4 miesiące.... jego eutanazja była wyznaczona na 30 listopada 2008 roku...

TAKZE PROSZE JUZ NIC NIE PRZYSYŁAJCIE NA AGATKA!! A ja posrtaram sie jak najszybciej podsumować co mamy na koncie i zadecydujecie co zrobić z tymi pieniędzmi...

żegnaj pieseczku!!!

Posted

tak, już dzisiaj 4 razy dzwonila i co chwile płakała i jeszcze mi coś opowiadała jaki był wspaniały, jak sie cieszył jak ktoś przychodził, jak sie cieszył na spacerki... i że nawet sie ostatnio dziwiła że jakby na nóżki lepiej staje.....
no ale serduszko stanęło...

a ja w kolko mówilam że dzieki Niej (i oczywiście Was wszystkich, bez lekow, specjalistycznej karmy i wsparcia nie udałoby sie...) był szczęśliwy, że podarowała mu półtora roku pieknego życia, ze nie musiał odchodzić leżąc za skrzynką w 16tce, kiedy nawet nie mogł sie podnieść...

Posted

ojej jaka smutka wiadomość :-(

dobrze, że chociaż na koniec życia miał domek i kochającą Panią, był szczęsliwy i pewnie już nie pamiętał schroniska...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...