Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:-o o matko, pieniądze przelewałam w środę tydzień temu!!!

Nie jestem na bierząco, ale moja mama wraca z Niemiec za półtora tygodnia, więc moze ona w jakiś sposób mogłaby dostarczyc karmę do Polski???

Albo moze na ten miesiac kupila by mu worek tej karmy...

  • Replies 819
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ecci napisał(a):
:-o o matko, pieniądze przelewałam w środę tydzień temu!!!

Nie jestem na bierząco, ale moja mama wraca z Niemiec za półtora tygodnia, więc moze ona w jakiś sposób mogłaby dostarczyc karmę do Polski???

Albo moze na ten miesiac kupila by mu worek tej karmy...


myślę że możemy zaczekac spokojnie na ten worek jedzonka od Reksiu....


karmy suchej ma tak na pare dni jeszcze.....
ale jutro dostanie też troszke karmy od Oli....
wiec po prostu powiedziałam Pani żeby troszke wiecej mu gotowała a mniej dawała mu teraz tej suchej....
myślę że nic mu nie bedzie, Pani gotuje mu osobno bez przypraw, nie dostaje żadnych resztek ze stolu tylko specjalne lekkie jedzonko....i zawsze z Ipaktine

nie robiłam zdięc z braku czasu, byłam dosłownie 2 minuty u Agatka.....opłaciłam dt i musiałam biec dalej...
Agatek jest w bardzo dobrej formie....

Posted

wczoraj Alexandra podrzuciła karme dla Agatka, suchą, puszki, ipaktine i preparat na stawy... sporo tego jest i na miesiąc starczy lekko, wiec nic dodatkowego nie trzeba kupowac....

dzięki Reksiu i Alexandrze nie musimy zbierac na karme, w zwiazku z tym pieniadze zebrane na karme beda na oplate dt w przyszlym miesiacu...:lol:

dlatego proponuje żeby wszyscy regularnie wplacający na Agatka przysłali w tym miesiącu tylko połowę deklarowanej kwoty... to zabezpieczy go na kolejny miesiąc i z powinno jeszcze ciut zostac na jeszcze następny...

Posted

Olena84 napisał(a):
W piątek nie udało mi się przelac kaski, jutro to zrobię.

Ale nie rozumiem, przelać połowę teraz?



jest nadpłata na przyszły miesiąc dlatego wszyscy tylko po polowie... :multi:
myślę, że to będzie sprawiedliwie

Posted

kikou napisał(a):
jest nadpłata na przyszły miesiąc dlatego wszyscy tylko po polowie... :multi:
myślę, że to będzie sprawiedliwie


Rany, Kikou ty jakiś cudotwórca jesteś :-o. Pierwszy raz mi się to zdarza, ale jak każesz ? Drugą połówkę zostawiam na funduszu pomocowym.:loveu:

Posted

wlasnie ogladalam zdjecia Agatka ze schronu...taki bidulek byl ,
teraz wyglada o niebo lepiej ,mlodziej i pewnie tez duuuuzo lepiej sie czuje ,
kikou,to Twoja zasluga:calus: i Pani Sasiadki :Rose:

Posted

05.05.09 Yana 20,-
06.05.09 Saganka 50,-
07.05.09 Bambino 10,-

Agatek otrzymał nowe przelewy,


:klacz::klacz::klacz:dziękujemy z całego serca!!!:klacz::klacz::klacz:

Posted

spotkałam Agatka na spacerku... ma się kwitnąco... i chyba mnie poznaje, bo tak sie cieszy i piszczy....

no może ogólnie odzyskał wiare w człowieka i tak radośnie każdego wita...:roll:

Pani opowiadała, że wychodzi z nim już regularnie conajmniej dwa razy dziennie i jest on na tyle silny, że nie ma mowy o żadnym noszeniu po schodach, człapie dzielnie, Pani mówi, że ciągnie na smyczy jak dzikus...nawet nie musi odpoczywac co półpietro, jak to było kiedyś...a mieszkają na trzecim piętrze bez windy...
trzasnęłam mu fotke ale wstawie dopiero ok. środy w przyszłym tygodniu, teraz kilka zajętych mocno dni przede mna....

Posted

zrobilam przelew za dt - 21.05-20.06

ale poniewaz jestem w rozjazdach nie mam swiezych wiadomosci...


cholera i zapomnialam zamiescic w koncu te fotke sprzed tygodnia... musze sie w koncu jakos zorganizowac...:oops:

Posted

[quote name='kikou']zrobilam przelew za dt - 21.05-20.06

ale poniewaz jestem w rozjazdach nie mam swiezych wiadomosci...


cholera i zapomnialam zamiescic w koncu te fotke sprzed tygodnia... musze sie w koncu jakos zorganizowac...:oops:

Kaśka! Spokojnie, poczekamy. Teraz jest w modzie SLOW .... ( food, down, city i takie tam. )

Posted

kikou napisał(a):
Pani opowiadała, że wychodzi z nim już regularnie conajmniej dwa razy dziennie i jest on na tyle silny, że nie ma mowy o żadnym noszeniu po schodach, człapie dzielnie, Pani mówi, że ciągnie na smyczy jak dzikus...nawet nie musi odpoczywac co półpietro, jak to było kiedyś...a mieszkają na trzecim piętrze bez windy...
trzasnęłam mu fotke ale wstawie dopiero ok. środy w przyszłym tygodniu, teraz kilka zajętych mocno dni przede mna....


Przepraszam, że się tak wciskam w wątek, ale zainteresował mnie tytuł z uwagi na psa z problemami nerkowymi (nasz pies z adopcji ma przewlekłą niewydolność nerek). W sumie przejrzałam ostatnie strony, ale bardzo zdziwiła mnie zacytowana powyżej wypowiedź.
Czy psiak przy swoich problemach z nerkami wychodzi na spacery tylko 2-3 razy dziennie?
To niestety za mało i może jedynie pogrążyć nerki... Minimalna ilość spacerów przy problemach nerkowych to 4 spacery (wtedy gdy pies nie dostaje leków moczopędnych), a co 4h (wtedy gdy dostaje).
Przepraszam, że tak się wcinam, ale pytam tylko z ciekawości. Absolutnie nie mam nic złego na myśli. ;)

Posted

doddy, masz rację,że szczególnie pies z problemami nerkowymi nie powinien przetrzymywac moczu.
Ale z Agatkiem była taka sytuacja,że będzie wychodził tyle razy , ile pani da radę albo już go w ogóle nie będzie.
Może teraz , jak jest ciepło i wychodzenie jest mniej kłopotliwe, pani i Agatek dadzą radę częściej :roll:

Posted

doddy napisał(a):
Przepraszam, że się tak wciskam w wątek, ale zainteresował mnie tytuł z uwagi na psa z problemami nerkowymi (nasz pies z adopcji ma przewlekłą niewydolność nerek). W sumie przejrzałam ostatnie strony, ale bardzo zdziwiła mnie zacytowana powyżej wypowiedź.
Czy psiak przy swoich problemach z nerkami wychodzi na spacery tylko 2-3 razy dziennie?
To niestety za mało i może jedynie pogrążyć nerki... Minimalna ilość spacerów przy problemach nerkowych to 4 spacery (wtedy gdy pies nie dostaje leków moczopędnych), a co 4h (wtedy gdy dostaje).
Przepraszam, że tak się wcinam, ale pytam tylko z ciekawości. Absolutnie nie mam nic złego na myśli. ;)


pies sika po prostu na balkonie....

to był leżący piesek, ktorego jak wzięłąm ze schroniska, wynosiłam na balkon bo nie byłam w stanie unieśc go po schodach... i tak sie przyzwyczaił.... i z tym przyzwyczajeniem wepchnęłam go sąsiadce starszej pani...

Fakt, że w ogóle jest w stanie przejśc samodzielnie raz dziennie, a jak ma dobry dzień dwa razy dziennie trzy pietra schodów.... jest niesłychany...
ja jak go widze...to nadal nie moge uwierzyc....

czyli wszystko jest tak jak mówisz... Agatek jak na pieska z problemami nerkowymi przystało bardzo dużo pije i sika co chwilę... po prostu prosi pod drzwiami balkonu i wyskakują z Panią i ze szmatką...

niestety nikt z ogrodem nie zaoferował mu pomocy...:shake:

Posted

pamietam jak na początku Pani cwiczyła z nim po dwa schody do góry i dwa schody w dół....

a jeszcze wcześniej jak jeszcze był u mnie...
kiedy załapał, że ma sikac na balkonie to pierwsze kilka dni czołgał się pod drzwi balkonu....bo nie miał siły wstac....

kurde zawsze jak sobie to przypone to chce mi sie ryczec.... że w takim marnym stanie..tak sie starał...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...