Angelika8 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Pani często publikuje w necie swoje zdjęcia niestety z psiakiem nie widziałam ani jednego. Quote
malawaszka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 ja próbowałam zadzwonić, ale tel jest wyłączony Quote
AMIGA Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Kuuurcze. A nie ma tam jakiejś cioteczki, kóra mogłaby panią odwiedzić? Quote
kikou Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 [quote name='AMIGA']Kuuurcze. A nie ma tam jakiejś cioteczki, kóra mogłaby panią odwiedzić?[/quote] chyba najblizej ma Angelika....ale nie mam pojecia czy mialaby czas.... Quote
kikou Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 jejjjjku :shake::shake::shake:dostalam taiego maila od nowej Pani: "Dzieńdobry,jeśli chodzi o Axla,to nie przypuszczałam,że psy potrafią być takie złośliwe!Na początku było dobrze,ale no cóż,przechwaliłam...sika gdzie popadnie,wszystko niszczy i wiele innych.A zapewniano mnie,że jest grzeczny i ułożony! " Quote
malawaszka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 :crazyeye: a mnie nic nie odpisała na moje maile... i tylko taka krótka info? żadnych zdjęć? :shake: Quote
Reksiu21 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 W takim razie cos jest nietak. Albo to sa wymowki zeby oddac psa, albo cos sie dzieje w domu, ze pies sie tak stresuje i zachowuje. Takich rzeczy nierobi dorosly, starszy pies, o tak, po jakims czasie, bez powodu.....:shake: Quote
kikou Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 w tej chwili odpisalam ze sie martwie sytuacja i proponuje jej rozmowe z kims kto zna sie na psich zachowaniach.....zobaczymy czy odpisze i co? Quote
malawaszka Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 trzeba sprawdzić czy on tam w ogóle jeszcze jest.... taki krótkie dziwne info nie wróżą niczego dobrego. Quote
eria Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 czy pies tam w ogóle jeszcze jest? :shake::shake::placz: cholera u Tutka się nie układa i tu też :roll: Quote
weszka Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 O nieee :shake: Fatalnie brzmi ta wiadomość. Koniecznie ktoś musi iść sprawdzić co się tam dzieje i czy pies w ogóle jeszcze tam mieszka :roll: Quote
GoskaGoska Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 nie ma co rozmawiac z pani tylko psa zabrac :angryy: to nie jest mail osoby, ktora kocha psa i dba o niego. Teraz trzeba myslec gdzie go umiesci moje drogie, bo tak pies nie jest kochany a juz nie sadze ze leczony. Trzeba go bedzie wykastrowac, zeby nie sikal, moze tez ma chore nerki. Niestety ciotki trzeba cos z nim zrobic i koniecznie zabrac go od tej dziewczyny, byly watpliwosci na poczatku, a po taki mailu nie ma co. Inaczej pisze wlascicie, bo pies sprawa probelmy,ale go kocha sie, a innaczej gdzie o psie sie pisze jak o wielkim problemie. :shake: Quote
gosikf & dogs Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Dokładnie!!! Trzeba odebrać psa i koniecznie dowiedzieć się czy ten pies w ogóle jeszcze tam jest! AAAAAA, ja chyba zwariuję! Co się dzieje z tymi ludźmi... Mój Zeus po wzięciu ze schroniska też okazał się trudny ale to był najprawdopodobniej powód tego, że w ogole w schronisku się znalazł. Sika w dalszym ciągu bez stwierdzonej żadnej choroby, ale robi to bezwiednie(miał robione wszelkie możliwe badania), przejawiał i przejawia agresję oraz niszczy co mu wpadnie w mordkę. Z takim psem trzeba pracować non stop a ta pani sądząc po mailu nie ma zamiaru, a pewnie nie ma też o tym zielonego pojęcia. Kto oddawał tego psa, była umowa adopcyjna??? Przecież trzeba szybko działać zanim coś stanie się psu, o ile już się nie stało! Quote
Koperek Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Ciotki wyskoczyłyście trochę, jak Filip z konopii! :roll: Odebrać psa prosto, tylko co dalej?? Z powrotem z nim do schronu?? Przecież on tam życia mieć nie będzie! Łatwo się pisze- trudniej zrobić... Poza tym Sznaucuś jest wykastrowany już dawno, więc sikanie nie jest spowodowane terytorializmem! Może jest chory, a leczenia nie ma. Może za długo siedzi w domu bez spacerów. Możemy tak gdybać, ale póki Pani nie odezwie się to nie będziemy w stanie pomóc!:shake: I akurat teraz najgorsze jest to milczenie- pscyhicznie wykańcza ten jeden, bardzo brzydko przesadny mail i żadnego dalszego odzewu... Quote
gosikf & dogs Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Masz rację, może trochę wybuchłam. Po prostu na dogo coraz więcej psów przepada. Jestem już znerwicowana. Faktycznie nie ma gdzie zabrać psa. Może jakiś dt płatny? Taka wiadomość nie wróży nic dobrego, a brak kontaktu znaczy, że panią trzeba odwiedzić i dowiedzieć się co z psem. koniecznie Quote
zerduszko Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Nie rozumiem czemu dziwi Was ten brak kontaktu - przeciez dokładnie tak samo było przed wydaniem psa. Quote
AMIGA Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 No niestety tak własnie było. Ale po osobistym kontakcie jurmara z panią wydawało się, że jednak wszystko będzie ok. Quote
kikou Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 wczoraj oferowalam Pani pomoc, odpisala ze juz wszystko zrobila (bez kometarza) napisalam wiec czy chce zebysmy go odebraly ale jeszcze mi nie odpisala pisalam tez do trzech hoteli czy ktos go przyjmie, chwilowo jeszcze nie ma zadnych odpowiedzi... przed ta nieszczesna adopcja bylo kilka deklaracji finansowych na niego wiec moze udaloby sie utrzymac go w jakims hoteliku. najpierw jednak konieczna jest deklaracja Pani, ze go nie chce...a kontakt jest bardzo trudny... Quote
Koperek Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Osobiście wolałabym uslyszeć, że Pani go chce, tylko potrzebuje pomocy... Szczerze powiem, że jestem przerażona powrotem szorściaka gdziekolwiek miałoby to nie być! W hotelu to też dupa, nie życie!:shake: Quote
GoskaGoska Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 sa hotele gdzie sa boksy ocieplane, i wolontariuszki chodza na spacery , oczywiscie trzeba bedzie kasy, ale nie uwazam, zeby zostawienie jej psa byla czyms dobry, sorry ale ona mi sie od poczatku nie podobala - jej zdjecia na naszej klasie , komentarze, ogloszenia, oczywiscie trzeba bylo sprobowac, ale moje drogie nie za wszelka cene zostawiac dalej u niej psa. Pies w hotelu nie bedzie dozywotnio, a ma szanse na lepszy dom i leczenie. Bedzie mozna poznac powod sikania, podleczyc skore , a jak bedzie dalej sikac to trzeba bedzie znalesc dom z ogrodkiem. WIem ze to ciezkie, ale chyba nie oto chodzi by oddac psa byle komu i z glowy. Nie wydaje mi sie zeby ten pies byl tam szczesliwy:shake: Quote
kikou Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 tez jestem przekonana, ze hotel bylby tylko przejsciowo, znajdziemy mu w koncu dobry dom tylko Pani nadal nie odpowiada i jest w koszalinie, a my Wrocek... wiec rozpaczliwie potrzebujemy pomocy dziewczyn z okolicy... Quote
kikou Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='Angelika8']Jutro skontaktuję się z Panią[/quote] super! dziekuje! Quote
gosikf & dogs Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Mam nadzieję, że próba kontaktu odniesie sukces:roll: Quote
kikou Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 na bezposrednie pytanie czy Pani chce oddac psa od dwoch dni nie ptrzymalam odpowiedzi.... ciekawe co ustali Angelika...czy uda Jej sie dotrzec do Pani... w kazdym razie w razie czego, dzieki "dobremu duszkowi", mamy zaklepany hotel za 300 zl natychmiast... tylko hotelik jest w naszych okolicach wiec dochodzi transport.... no i potrzebne sa deklaracje na utrzymanie psiaka, ...bo my utrzymujemy w hotelikach i dt kilka starych kundelkw, ktore inaczej juz dawno by nie zyly(nasze schronisko usypia wszystkie starsze pieski) ...a to oznacza, ze niestety trudno jakikolwiek grosz z nas wycisnac... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.