jurmar98 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Cholera,czyżby sprawdziły się moje złe przeczucia.Ale fajnie ,że jest tu tylu detektywów,bo moim zdaniem ktoś ,kto chce zaadoptować chorego psiaka,który będzie wymagał starannej opieki jest albo wielkim przyjacielem psów (myślę,że tak będzie w tym wypadku),albo chce go przetopić na smalec (przepraszam za brutalność,ale ostatnio takich drani nakryli w Małopolsce)Nie śpieszmy się ,o ile nie będzie pewności.Ja zawiozę go wszędzie i W KAŻDYM TERMINIE Quote
GoskaGoska Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 no to czekamy czy ktos podejmie się zadzwonienia w sprawie oglosznie ?? Bo jesli Pani jest ok to szkoda, zeby domek przepadł, a jak to wszytsko wielka lipa :angryy: to jak najszybciej trzeba zapomniec i na nowa psu porobic ogloszenia . Quote
Angelika8 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Dla mnie jedna sprawa jest niezrozumiała,jeżeli mam psa,który szuka domu,a ja mam potrzebę posiadania pieska to nie ogłaszam go tylko zostawiam sobie. I tu kłócą się dwa zdarzenia w tak krótkim czasie:roll: Quote
malawaszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 dzwoniłam, ale nikt nie odebrał póki co Quote
GoskaGoska Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Angelika8 napisał(a):Dla mnie jedna sprawa jest niezrozumiała,jeżeli mam psa,który szuka domu,a ja mam potrzebę posiadania pieska to nie ogłaszam go tylko zostawiam sobie. I tu kłócą się dwa zdarzenia w tak krótkim czasie:roll: no to zalezy, jesli ta Pani znalazla tego psiaka i chcemu mu teraz znaleść domek to ok, bo chce psu pomoc, jednak tego pieska nie bylo u Pani i to dziwne :roll:. Umiem zrozumiec , ze ktos znalazl psa i chcemu mu pomoc szukając domu i nie koniecznie zatrzymac go na stale u siebie, zas do adopcji wybrac innego. Tak naprawdę gdyby znalazla ratlerka w potrzebie to bym mu tez szukała domu, bo mimo milosci do zwierząt to decydując się na psa wolałabym przygranąć na stale jakiegos duza psa niz malutkiego szczekającego psiak . Nie chodzi tu o rasę , ale wybor pieska. Więc np jesli to bylo tak, ze pani tego kudnelka malego znalazla i zechciala mu poszukac domu to ok, a ze wybiera dla siebie na stale sznaucera w potrzebie umiem zrozumiec, ale jesli to byl tej Pani piesek i go poprostu oddaje, bo je nie odpowiada, no to zupelnienie inna bajka. kwestia mieszkaniowa tez jest do wyjaśnienia , bo tu spraw moze byc sporo.... no a jesli nie ma na czynsz, to na psa w taki stanie trzeba miec pieniądze. Ale podkreślam sytuacji moze byc naprawdę cala masa dlatego nalezy to wyjaśnic i zadzwonic jako zainteresowany zamianą, czy to faktycznie tej Pani lokal itd Quote
jurmar98 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Miłe Panie ,a może by tak normalnie po ludzku zatelefonować do Pani i przedstawić wątpliwości.My tu gdybamy ,a może jest jakieś proste wytłumaczenie całej sytuacji i swymi podejrzeniami krzywdzimy kobietę.J a bym się na jej miejscu nie obraził ,ale znam wielu ludzi ,którzy są cudownymi psiarzami,ale po takich podchodach mogliby zrezygnować z adopcji.Następna sprawa.Można przecież psiaka odebrać gdyby co (bardzo lubię to wyrażenie),a chyba nawet przez jakiś czas jakby przebywał w warunkach domowych ,to dla niego lepsze niż schron.Ale może się mylę,bo ja tu jestem tylko jako siła robocza.Decydujcie,ale czas goni,niedługo święta( piszę jakby kto o tym nie wiedział,ale tak mi się napisało) Quote
GoskaGoska Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 no tak , ale jest ryzyko ze jak jak zadzwonisz normalnie to prawdy sie nie mozesz nie dowiedziec :shake:, na poczekaniu mozesz uslyszec jakos historie i będziesz się zastanawiac ile w tym prawdy. jedno jest pewne ze sprawę trzeba jakos wyjasnic, bo faktycznie rozne historie się zdazają i ostroznosci nigdy nie za wiele. Quote
weszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Ja też jestem najpierw za uczciwą rozmową i zapytaniem wprost. Jak pani coś będzie kręcić to można zrobić podchody. Kto ma z pania kontakt niech zadzwoni i poprosi o wyjaśnienie. Quote
ulvhedinn Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Tak sobie grzebię w necie... czy pani uprzedzała, że zamierza zmienić adres zamieszkania? ... i znalazłam coś jeszcze, chyba już jest usunięte, ale tak dziwne, że raczej na PW :crazyeye: bo albo jest hmm... lekko niemoralne, albo ktoś pani podkładał świnię.... Quote
Angelika8 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 ulvhedinn napisał(a):Tak sobie grzebię w necie... czy pani uprzedzała, że zamierza zmienić adres zamieszkania? Właśnie nie:shake: Quote
AMIGA Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 O kurcze, dopiero teraz tu weszłam i czytam o tym wszystkim. Niestety mnie się ro ogłoszenie nie otwiera, albo już jest z niego usunięty tekst. Jak trzeba dzwonić, to mówcie, chociaż też jestem zdania, żeby najpierw otwarcie panią wypytac o wszystko. Quote
GoskaGoska Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 to jakos dziwnie zaczyna wszytsko wyglądać :shake:. A to zeby pies miał jechac , a pozniej go zabierac to ja uważam, ze nie bardzo, wiecej to szkody narobi niz dobrego. wiec albo domek jest 100%, albo trzeba dalej szukac. Sorry, ale im dluzej jestem na dogo tym mniej ufam ludzią, ostatnio tez Pani chciala naszczego dziadka , a po 3 tyg go oddala, taki przypadkow ze ktos chce pomoc jakiemus biedakowi, a potem wychodzi totalna porażka to mozna wymieniac w nieskonczonosc. A czy ktos z was przeglądala czarne kwiatki? Quote
malawaszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 takie gdybanie nic nie da - ja znowu dzwoniłam i znowu nikt nie odebrał, a właściwie to chyba przełączył na zajęte czy jak to się tam nazywa - odrzucił połączenie czy coś... Quote
AMIGA Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 No to sprawa zaczyna nie za wesoło wyglądać A czy Wam się otweira tekst tego ogłoszenia, do którego link podałyście? Czy po prostu już jest ten tekst wykasowany? Quote
jurmar98 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 GoskaGoska napisał(a):no tak , ale jest ryzyko ze jak jak zadzwonisz normalnie to prawdy sie nie mozesz nie dowiedziec :shake:, na poczekaniu mozesz uslyszec jakos historie i będziesz się zastanawiac ile w tym prawdy. jedno jest pewne ze sprawę trzeba jakos wyjasnic, bo faktycznie rozne historie się zdazają i ostroznosci nigdy nie za wiele. A ja bym się dziwił,jakby ktoś zatelefonował w sprawie ogłoszenia zamieszczonego parę tygodni temu(chyba ,że źle odczytałem datę) i raczej skojarzyłbym to z niedawną wizytą przedadopcyjną,a co będzie jeśli padnie odpowiedź jaka b. często pada w takich przypadkach "sprawa już nieaktualna".Przecież dalsze drążenie tematu już na pewno będzie podejrzane. Pomądrzyłem się trochę,ale to dlatego,że bardzo chciałbym jechać z łysolkiem. Quote
jurmar98 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Póki trwa dochodzenie, to może by tak wymierzyć delikwenta bym choć na razie mógł mu fundnąć obiecany kubraczek.Bo przecież biedak chyba marznie Quote
kikou Posted December 9, 2008 Author Posted December 9, 2008 bede w czwartek w schronisku do kontroli z Agatem to zapytam czy w ogóle ktoś go w schronisku bedzie ubierał w kubraczek:cool3::cool3: szczerze w to wątpie.... Quote
malawaszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 AMIGA możesz jutro spróbować zadzwonić?nie odbierała ode mnie dziś tel - ale za dużo nie dzwoniłam bo pół dnia w lecznicy spędziłam i może akurat pracowała czy coś... kurcze czas leci a psa szkoda :shake: może wpadliśmy w jakąś paranoję zbiorową ;) Quote
zerduszko Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 malawaszka napisał(a):może wpadliśmy w jakąś paranoję zbiorową ;) Chyba nie :shake: Pozwoliłam sobie wejść na to ogłoszenie o mieszkaniach, wiecie... ciężko to wygląda, przecież leczenie takiego psa kosztuje :roll: Quote
jurmar98 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Przeczytałem wszystko ,o czym pisałyście (Amiga jeśli nie otwiera się link ogłoszeniowy -ogłoszenie wykasowane-to kliknij na kopię).Za nic nie oddałbym psiaka.Nie odbiera telefonu ,bo pracuje? -jest to bardzo prawdopodobne(i dlatego nie oddzwania).Jaka gwarancja,że odbierze telefon jak pojadę do niej z psiakiem?Podkładanie świni o czym tu pisano jest możliwe ,ale przy jednym ogłoszeniu, ale już drugie o poszukiwaniu pracy podpisane tym samym nickiem nijak się do tego ma. Quote
kikou Posted December 9, 2008 Author Posted December 9, 2008 no to chyba....nasza radość ze znalezienia domku była przedwczesna.... prosze, jeśli na głównym forum są jeszcze jakiekolwiek linki do ogłoszeń z danymi adresowymi to pousuwajcie je... Quote
malawaszka Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 jurmar98 napisał(a):Przeczytałem wszystko ,o czym pisałyście (Amiga jeśli nie otwiera się link ogłoszeniowy -ogłoszenie wykasowane-to kliknij na kopię).Za nic nie oddałbym psiaka.Nie odbiera telefonu ,bo pracuje? -jest to bardzo prawdopodobne(i dlatego nie oddzwania).Jaka gwarancja,że odbierze telefon jak pojadę do niej z psiakiem?Podkładanie świni o czym tu pisano jest możliwe ,ale przy jednym ogłoszeniu, ale już drugie o poszukiwaniu pracy podpisane tym samym nickiem nijak się do tego ma. nie oddzwania bo dzwoniłam z tel domowego a nie wiem czemu ten nr się nie wyświetla :lol: z kom nie dzwoniłam bo mogła widzieć moją komórkę w ogłoszeniach psa Quote
AMIGA Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 To mam dzisiaj dzwonić? Czy nie. A jak tak, to jako chętna na pieska, którego pani chciala 2 listopada oddać, czy mam sie dopytywac o ewentualne dalsze losy naszego czarnulka? Ale coś czarno to widzę - i już chyba obawiałabym się powierzyć tej Pani psa, którego trzeba leczyć Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.