Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A co to ma znaczyć "kundle zdrowe powinien sobie sam poradzić" ??? Jak pies ma rozprutą łapę, rozwalony bok czy spuchniętą głowę to nie dlatego, że ma słaby organizm czy chorobę uwarunkowaną genetycznie tylko może samochód go potrącił albo inne psy go pogryzły...? To ładnie, że poszedłeś z nim do weta, bo ja też jestem zdania że kundelkiem trzeba się opiekować tak samo jak rasowym, zwłaszcza po wypadku.

Posted

dyskusja sie rozpoczeła a wątek jest o wyborze rasy :) przyznam szczerze, że bardzo go lubie i choć dawno temu pisałam i mi odradzono akitę :P to ja mam daję sobie rade i pies chyba tez :evil_lol: ale nie o tym...lubię ten wątek bo mimo, ze za dzieciaka maniakalnie pochłaniałam informacje o rasach to jestem laikiem a ciekawsze jest poznawanie rasy z doświadczen ludzkich a nie ksiązek :)

Posted

byliśmy w sobotę i w niedzielę na wystawie..widzieliśmy z bliska Szwajcary i bardzo nam sie spodobały. utwierdziliśmy sie w rozmowach w zamyśle. i co tu dużo pisać? marzymy o szwajcarze:multi:

Posted

:multi::multi: dziś poznalismy naszego psa, DSPP jest cudny i ta "nasza wiosna' bedzie już w tę środę;)
dzieki Wszystkim za dobre rady i pozdrawiam serdecznie:multi:

Posted

pora napisał(a):
:multi::multi: dziś poznalismy naszego psa, DSPP jest cudny i ta "nasza wiosna' bedzie już w tę środę;)
dzieki Wszystkim za dobre rady i pozdrawiam serdecznie:multi:


koniecznie zalóżcie galerię na podforum o rasie, czekamy na zjdęcia :cool3:

Posted

Yyy no ONek krótkowłosy przecież jest :hmmmm: Chyba, że mówiąc ONek myślisz DONek* ;)

Albo że chodzi o psa całkiem "gładkiego" - wtedy może collie smooth? :cool3:

*(Długowłosy Owczarek Niemiecki) :evil_lol:

Posted

chodzi mi o sierść krótkowłosą taka jak mają np. dobermany.

ojej, a co to za rasa collie smooth?:oops:

zaraz poszperam o niej w necie



---------------edycja----------

ach już wiem, a coś innego? i bardziej krótkowłosego?

Posted

Czy "krótkowłosowatość" (haha, ale słowo :eviltong:) i wielkość "mw ONek" to jedne kryteria? Jest pewnie więcej psów gładkich, ale o bardzo różnych predyspozycjach, choćby wymieniony przez Ciebie doberman (nawiasem: :loveu:).

Z baaardzo gładkich mi przychodzi na myśl pies faraona, ale to zdaje się ciężki orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o wychowanie, nie mówiąc o tym, że nie mam pojęcia skąd takiego psa wziąć, bo w Polsce kiedyś chyba były a czy teraz są? :niewiem:

Z gładkich jeszcze rodezjany, ale trzeba być stanowczym, bo są raczej dominujące. No i bez polotu szkoleniowego owczara ;)

Jeśli chcesz fajnego psa do szkolenia - zawsze można na króciutko golić pudla dużego czy sznupa :evil_lol:

Gładkie są też boksery, ale to molosy i lubią mieć własne zdanie na temat tego i owego ;)

Posted

to zabawne ze jakos tak wiekszosc gładkowłosych ras (ktore ja notabene uwielbiam)jest jesli idzie o szkolenie dość....wymagająca hmm

o ile np doberman to piorun pojmujacy wszytsko w lot, o tyle tak samo szybko uczy sie jak to wykorzystac:evil_lol:na swoje potrzeby i trzeba czasem uzyc tzw korekty nr.....czyli po prostu pokazac kto jest przewodnikiem w tym stadzie

Posted

Przede wszystkim witam wszystkich:)
Zwracam się do Was z prośbą o poradę - szykuję się do kupna psa:) Co prawda w moim rodzinnym domu zawsze towarzyszyły nam psy, ale były to zwykle kundelkowate kajtki-znajdki, dlatego też nie znam się na psich rasach.
Chciałabym dobrać psa według następujących kryteriów:
1. Trenuję biegi długodystansowe i chciałabym w psie znaleźć towarzysza do biegania. Musi być to zatem pies wytrzymały, mogący przebiec 20km (oczywiście w szczycie formy).
2. Ze względu na to, że biegam głównie w lasach, nie ma konieczności, by krępować psa smyczą. Psiak może sobie śmigać wolno, byle zareagował na polecenie "do nogi". Dlatego nie jestem pewna psów myśliwskich - czy nie dadzą się zwieźć instynktowi łowcy...
3. Wolałabym, żeby to nie był zbyt duży pies - myślę, że wielkość labradora to maximum. Przez większą część roku mieszkam w niedużym mieszkaniu, stąd ten wymóg.
4. Husky i Alaskan Malamute'y odpadają, bo biegam też latem.

Bardzo proszę o pomoc psich znawców. Pozdrawiam serdecznie!

Posted

ad.1 sadzę, że każdy zdrowy pies, z tych większych zatem i labek i owczarek i husky da rade takiej trasie. Musisz sobie tylko zdać sprawę z tego, że taki bieg, bez żadnych urozmaiceń robi się dla psa zwyczajnie nudny.
ad.2 W lasach niestety obowiązuje linka dla psa, chyba, że nie obawiasz się o jego życie, poczytaj wątek "myśliwy zabił mi psa", a potem zastanów się, czy aby na pewno chcesz ryzykować.
Co do komendy "do nogi" odpowiednio ułożony i szkolony pies bez względu na rasę, powinien reagować na taką komendę, ale nie czarujmy się, bez Twojej pracy, bez szkolenia i tresury pies tego się nie nauczy. Nie ma ras z wrodzona znajomością komend;)

ad.3 i 4 średnich ras i tych większych jest sporo, niekoniecznie trzeba szukać wilczarza do biegania. Wielkość mieszkania nie wpływa zbytnio na szczęście psa, wystarczy wydzielić kąt na legowisko i miski. Szczęśliwy pies to zmęczony pies ;) Ja osobiście widziała bym tu huskiego albo malamuta. To psy, z którymi bieganie było by jak najbardziej na miejscu. Mitem jest, że pies w lecie nie potrzebuje ruchu. Każda rasa wymaga codziennego wybiegania, szkolenia i pracy z właścicielem, nie ważne czy to york czy malamut.
Z resztą Ty pewnie też nie biegasz przy 36 stopniowym upale w słońcu, tylko czekasz na bardziej sprzyjające warunki.

jeżeli nie haszczak i nie malamut, to może coś z chartów? Tylko, że nie wiem jak u nich z popędem myśliwskim, no i jak z charakterkami. :diabloti:

Posted

Dzięki za szybką odpowiedź.
ad.1. No pewnie, że zapewnię psiakowi jakieś atrakcje:) Dla mnie przede wszystkim jest ważne, że mam przy boku jakiegoś kompana, który w razie czego po zmroku zniechęci "niechciane towarzystwo".
ad.2. Zajrzałam na polecany przez Ciebie wątek i jestem zdziwiona i oburzona. Tu gdzie biegam raczej nie ma terenów łowieckich, ale rzeczywiście taki zestaw do canicrossu będzie chyba konieczny. Co do reagowania na komendy, to wiem, że trzeba z psem pracować. Ale przyznasz też, że niektóre psy dają się ponosić instynktowi (vide jack russell) i strach je spuścić ze smyczy, a inne są bardziej zdyscyplinowane. Ja nie mam zbyt dużego doświadczenia, więc dla mnie raczej ten drugi typ...

Co do śniegowców (haszczaków:) i malamutów), to trochę daję się przekonać. Rzeczywiście nie biegam przy 36 stopniach, ale przy 26 już tak. Mogę też się tak zorganizować, żeby trafić na trasie na jakieś bajoro/rzekę dla ochłodzenia psa. Może jeszcze inni forumowicze podpowiedzą, co myślą o śniegowcach i letnich temperaturach?...

A co do charta - nie jest to zły pomysł, zawsze mi się te psy podobały. Boję sie jednak, że to są raczej sprinterzy, a ja jestem długodystansowcem. Ogień i woda:)

Koniec końców poczciwy labrador chyba wypada najkorzystniej. Jak zawsze - złoty środek;)

Posted

[quote name='sliwka_w_kompocie']Przede wszystkim witam wszystkich:)
Zwracam się do Was z prośbą o poradę - szykuję się do kupna psa:) Co prawda w moim rodzinnym domu zawsze towarzyszyły nam psy, ale były to zwykle kundelkowate kajtki-znajdki, dlatego też nie znam się na psich rasach.
Chciałabym dobrać psa według następujących kryteriów:
1. Trenuję biegi długodystansowe i chciałabym w psie znaleźć towarzysza do biegania. Musi być to zatem pies wytrzymały, mogący przebiec 20km (oczywiście w szczycie formy).
2. Ze względu na to, że biegam głównie w lasach, nie ma konieczności, by krępować psa smyczą. Psiak może sobie śmigać wolno, byle zareagował na polecenie "do nogi". Dlatego nie jestem pewna psów myśliwskich - czy nie dadzą się zwieźć instynktowi łowcy...
3. Wolałabym, żeby to nie był zbyt duży pies - myślę, że wielkość labradora to maximum. Przez większą część roku mieszkam w niedużym mieszkaniu, stąd ten wymóg.
4. Husky i Alaskan Malamute'y odpadają, bo biegam też latem.

Bardzo proszę o pomoc psich znawców. Pozdrawiam serdecznie!

Po pierwsze - pies, szczególnie większy, do roku życia nie może trenować intensywnych biegów ze względu na stawy. Trochę biegania, zabawa itd to tak, ale te intensywne 20 km to myślę, że za dużo...
Drugie - las = smycz. Nie wolno w lasach puszczać psów luzem.
A husky i malamuty także biegają latem :cool1: Może bieganie w samo południe nie jest mądre ani wskazane, ale rano czy wieczorem to pewnie. Do biegania polecam pas z amortyzatorami. Zakładasz taki, podpinasz do niego smycz - masz ręce wolne, pies biegnie przed Tobą, ma luz, ale nie ucieknie, kiedy np spod łap wyskoczy mu zając. A amortyzatory uchronią Cię w tym momencie przed wywaleniem się.

Żeby pies nie tykał zwierzyny, trzeba go szkolić, a żeby efekty były utrwalone, to trzeba to robić od szczeniaka, najlepiej pod nadzorem szkoleniowca. Ja mam coś w typie sznaucera z ulicy, niby pies zupełnie NIE myśliwski, ale na widok saren dostaje szału, wyrywa się itd. Pies, któremu raz zdarzy się pogonić za kotem/sarenką, zwykle takie zachowanie powtarza, bo jest samonagradzające i bardzo się utrwala...

Ja bym tu widziała dalmatyńczyka, z tego co czytałam o tej rasie w Moim Psie, bo nie miałam nigdy ;) Labradory to też psy myśliwskie, aportery, a owczarki wiadomo - najważniejsza praca z człowiekiem. 20 km to znowu nie tak dużo dla psa jakiejkolwiek rasy... Oczywiście przyzwyczajonego do takiego wysiłku. Husky też by się sprawdził, tylko on bez smyczy raczej nie pohasa w miejscu pełnym tropów zajęcy czy saren.

***kas - charty były stworzone do polowań, pogonią za obiektem poruszającym się na horyzoncie ;) i też nie są długodystansowcami, u nich stawia się raczej na szybkość.

sliwka_w_kompocie - planujesz coś jeszcze z psem, prócz biegów? jakieś szkolenie, praca, psie sporty? lubisz szkolić psy, robić coś z nimi prócz spacerów, gdzie każdy idzie swoją ścieżką bez wchodzenia sobie w drogę? większość ras została stworzona do określonej pracy, dlatego też wymagają szkolenia i zajęcia umysłowego - labki jako aportery uwielbiają bawić się w przynoszenie rzeczy, kochają zwykle wodę, owczarki nad wszystko stawiają współpracę z człowiekiem itd. Pies bez zajęcia, mający tylko spacery które męczą go fizycznie, zwykle znajdzie sobie coś do roboty - może to być tropienie i szukanie saren, rozwalanie patyczków, podnoszenie i obgryzanie kamieni itd. Dla psa samo bieganie, sam wysiłek fizyczny, jest nudny i raczej go nie zmęczy tak jak bieganie + wysiłek umysłowy (ćwiczenia komend, posłuszeństwo, jakieś sporty, szukanie ukrytych zabawek itd). Pewnie jesteś tego świadoma, tak tylko piszę, dla przypomnienia ;) Zanim zdecydujesz się na jakąkolwiek rasę, wejdź na forum tej rasy i porozmawiaj z właścicielami, poczytaj trochę- żeby potem się nie męczyć z psem, który Ci nie odpowiada :p

Edit: na wiele rzeczy wcześniej odpowiedziałaś, ale nie zdązyłam tego przeczytać ;) Teraz nie będę zmieniać już postu, odnosi się do Twojego pierwszego postu, a nie odpowiedzi do ***kas ;)

Posted

O haszczakach nie będę zabierać głosu, bo się nie znam ;)
Co do temperatur, przy 26 stopniach, moje kundle maja się bardzo dobrze i standardowy trening nie robi na nich wrażenia, ważne, co by wodę miały pod nosem i cień. :razz:

charty, taka luźna propozycja, nie mam zielonego pojęcia jak u nich długodystansowymi biegami. :oops:

no a kolejna propozycja, pudel duży? Tak, ja wiem jaka opinię mają te psy, ale wcale nie trzeba im pomponików na tyłku wycinać, można delikwenta na krótko, a pies charakter ma cudny, kondycyjnie też da radę takiemu dystansowi. Chętnie współpracuje z człowiekiem, dobry kompan, który nie zdemoluje Ci mieszkania, jak jeden dzień będzie musiał posiedzieć na tyłku;)

Posted

Zmierzchnica --> Już ktoś mi wspominał, że psa trzeba powoli przyuczać do treningu biegowego i dać mu czas na wyrośnięcie. Jasne, że nie skatuję szczeniaczka maratonem;) A ten pas, o którym piszesz, widziałam kiedyś u kumpla. To jest super sprawa, świetny patent, z którego na pewno skorzystam.
A wracając do psa, a nie gadżetów...;) Myślę, że nieduży owczarek byłby najlepszym pomysłem. Tropy i inne leśne stworzenia może nie zawrócą mu aż tak w głowie. Piszesz jeszcze o dalmatyńczyku... Pies przepiękny i wielkość dla mnie "akuratna". Ale poznałam w życiu dwa dalmatyńczyki i oba były bardzo nerwowe, płochliwe, szalenie wrażliwe i nieposłuszne. Być może to tylko takie egzemplarze (nie posądzajcie mnie o "rasizm";) ), ale może ktoś jeszcze wypowie się o dalmatyńczykach...
A co do urozmaicania spacerów, to już się o to postaram:) Obowiązkowo planuję szkolenie, na pewno pod okiem instruktora, bo moje dotychczasowe kajtki-znajdki były układane raczej intuicyjnie.
***kas --> o te haszczaki i ich tolerancję na temperatury podpytam na ich forum. Bo haszczak to wciąż nie jest zły pomysł. Przynajmniej będzie pod kogo poprawiać własne osiągi;) Co do pudla niestety płynę w mainstreamie i nie widzę się w towarzystwie takiego psa... Bardzo przepraszam właścicieli pudli, proszę się nie złościć - być może do tej rasy trzeba dorosnąć, jak do koniaku.

Słuchajcie, a jeśli owczarek, to jaki? Wszystkie zniosą takie katusze biegowe?

W pas się kłaniam i dziękuję jeszcze raz za pomoc.

Posted

Biały Owczarek Szwajcarski, Niemiecki, te znam najlepiej- rasy najbliższe memu sercu. Sądzę, że i jeden i drugi da sobie radę z bieganiem. Wielkość taka w sam raz. Nie sugeruj się tym co widzisz na ulicy, mało który faktycznie ma cokolwiek z ONem wspólnego. Docelowo Owczarki jako psy pasterskie miały być szbkie zwinne, wytrzymałe i silne. I w dobrej hodowli takie właśnie są:loveu:
Ja tam zakochana jestem w liniach użytkowych, ale sama nie podjęła bym się takiego psa, bała bym się, że marnuje potencjał.

BOS, już pisałam tutaj na wcześniejszych stronach, taki Niemiec w łagodniejszym wydaniu, taki bardziej miękki. Jednak misowaty wygląd, nie może mylić to cały czas jest owczarek wymagający ciągłej i intensywnej pracy z człowiekiem. Najlepiej umysłowej. Łączy w sobie taka wrodzoną łagodność i chęć współpracy z człowiekiem. Słowem dla mnie psi ideał:loveu:

Nie wiem jak Border collie-te to taki dynamit w psim wydaniu, ale myślę, że dała byś radę. Jeżeli szkolenie pod okiem specjalisty, plus rozsądna praca, to myślę, że też miały dobrze.

Co do reszty Owczarów, niech się wypowiedzą specjaliści;)

Posted

Zakladajac, ze biegi wczesnie rano lub poznym wieczorem, to dla zaprzegowca powinno byc ok. Planujesz te biegi codziennie?
Bo skoro tak zaprawisz i przyzwyczaisz psa do ruchu, moze byc klopot z wyciszeniem w losowych przypadkach, chocby grypy. Dotyczy to kazdego typu psa.

Posted

***kas --> o jaaa! Ten Biały Owczarek Szwajcarski jest absolutnie przepiękny! Już znikam w sieci i przeglądam artykuły... Border Collie jednak trochę się boję, bo czytałam tu na forum, że ten dynamit bywa nie do okiełznania. Tym bardziej, że to będzie pierwszy MÓJ pies. A nie wiesz, jak jest z chorowitością BOSa? Nie za bardzo się znam, ale wiem, że niektóre rasy są szczególnie zagrożone różnymi choróbskami...
karjo2 --> Mój tydzień treningowy to zwykle 3x4km, 3x10km, 1x25km, więc takiej prawdziwej wyrypy nie będzie wcale tak dużo. Mam nadzieję, że w razie grypy jakoś się dogadam z psem i nie obrazi się na zwykły spacer...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...