Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 11.02.2019 o 10:01, Ronin&Lucy napisał:

Witamy serdecznie! Jestesmy tu nowi...ale jesli bedziemy w stanie pomozemy chetnie! W grudniu musielismy pozegnac Naszego przyjaciela...rodowodowego Labka..byl z nami 11lat (jak na te psy i tak dlugo). Rak...nic nie dalo sie zrobic...Cale zycie byl uczulony na drob i nie tylko. Pies niesamowicie inteligentny i rodzinny...Jednak jak czytalem wczesniej wasze posty to w pelni potwierdzam ze ta rasa jest wyjatkowo chorowita. Bardzo spokojna i nadajaca sie do mieszkania...Nasz Labek byl okazem wyjatkowym leniem! I z jedzeniem trzeba bylo bardzo uwazac...Sucha karma typu LIGHT jedynie i bez drobiu! Dlatego po tych przejsciach z nim postanowilem powrocic do mojej ukochanej rasy...Mielismy juz Onka wczesniej..tez suczke... Jesli mialbym polecic komus jakas rase to Owczarka Niemieckiego...My mamy akurat dlugowlasa...ale wlos jest mniej wazny. Lucy jest z nami miesiac...Z dobrej Polskiej Hodowli...takiej z sercem i miloscia...pasjonatow Onka. Po 16 h jazdy samochodem w sumie z obym czlowiekiem dotarla do domu...Pierwsze dwa dni byly trudne...ale po tygodniu czula sie jak u siebie w domu! Dodam iz w domu mamy kotke! Problem byl nie z psem...tylko z kotem! Po tygodniu Lucy zaakceptowala kota a kot ja! Onek jest idealny (przy spelnieniu pewnych warunkow)  dla osob samotnych, jak i rodziny. Ma wrodzony instynkt stadny! Watahy..Potrzebuje ruchu, zabawy i zainteresowania...w sumie jak kazdy pies...Moja Lucy przyjechala do nas pozno, miala juz 6 mcy...ale z adaptacja nie bylo problemu zadnego. Trzeba oczywiscie nie kusic psa...tzn nie zostawiac jak sam zostaje w domu, butow na wierzchu, czy czesci drogiej garderoby...Lucy niedlugo skonczy 8 mcy...chlonie wiedze jak gabka! Bedzie psem terapeutycznym, czyli bedzie razem ze mna pracowac. Juz na etapie poczatkowego szkolenia wiem jedno- to sprawia jej ogromna radoche! Teraz roznice z Labkiem: 1. Jedzenie- Lucy je tyle ile potrzebuje! pelna micha czasem na 5-6 podejsc. Labek jadl tyle ile by mu sie nie dalo! 2. Karnosc i oddanie dla wlasciciela...jest to inny tym oddania niz malego psa czy Labka...w sytuacji zagrozenia Onek obroni...Labek zlodzieja machajac ogonem wpusci do domu...Dodam bez specjalnego szkolenia, Onki tak maja! Wiem ze teraz jest moda...na rozne dziwne psy...wszystkie sa kochane...ale ja osobiscie polecam ONKA...Jego wszechstronnosc i oddanie bije wszystko!

pozdrawiamy serdecznie!

11 lat na labka to dużo? Labki bardzo często dozywaja 12-13 lat, a nie rzadko zdarza się więcej. Chyba, że psiak choruje tak jak Twój np, to inna sprawa. Co do chorob , nie są bardziej chorowite niż inne duże rasy, więc z tą chorowitoscia bym nie przesadzala. Widocznie Twój psiak był wyjątkiem, bo laby do leniwcow raczej nie należą i potrzebują nie małą dawkę spacerów i pracy :) 

Posted
Dnia 11.02.2019 o 10:01, Ronin&Lucy napisał:

Moja Lucy przyjechala do nas pozno, miala juz 6 mcy...ale z adaptacja nie bylo problemu zadnego. Trzeba oczywiscie nie kusic psa...tzn nie zostawiac jak sam zostaje w domu, butow na wierzchu, czy czesci drogiej garderoby...Lucy niedlugo skonczy 8 mcy...chlonie wiedze jak gabka! Bedzie psem terapeutycznym, czyli bedzie razem ze mna pracowac. Juz na etapie poczatkowego szkolenia wiem jedno- to sprawia jej ogromna radoche! Teraz roznice z Labkiem: 1. Jedzenie- Lucy je tyle ile potrzebuje! pelna micha czasem na 5-6 podejsc. Labek jadl tyle ile by mu sie nie dalo! 2. Karnosc i oddanie dla wlasciciela...jest to inny tym oddania niz malego psa czy Labka...w sytuacji zagrozenia Onek obroni...Labek zlodzieja machajac ogonem wpusci do domu...Dodam bez specjalnego szkolenia, Onki tak maja! Wiem ze teraz jest moda...na rozne dziwne psy...wszystkie sa kochane...ale ja osobiscie polecam ONKA...Jego wszechstronnosc i oddanie bije wszystko!

Późno to przyjechał mój Yoru :) Miał 6 lat! :D

1. Nie zgodzę się - to nie kwestia rasy tylko raczej osobnicza. Mój skundlony owczarek pochłania michę na raz.

2. Racja, już raz była taka sytuacja i Yoru obronił mojego tatę przed atakiem innego psa. Byłam dumna. Inna sprawa, że być może tamten pies by się tak nie nakręcił gdyby nie bliskość Yora.

Posted

Jeśli chcecie psa do obrony, to nie ma lepszego od rottka! Mój nigdy nie szkolony jako pies obronny potrafił sam rozpoznawać zagrożenie. Na spacerach przyjaźnie odnosił się do ludzi, ale wystarczyło np., że ktoś po minięciu nas gwałtownie zawrócił w naszą stronę, a pies już obnażał kły.

Posted

ja bym się wkurzyła, jakby mój pies, bez pozwolenia, w mojej obecności w takiej sytuacji jak opisujesz -pokazywał zęby

od psa życzę sobie najpierw informacji,

tym bardziej, ze bywa  -chadzam po ciemku po górach, po lesie -  z psem,  i pies dużo szybciej wiele rzeczy wie - ma mnie informować, a nie samodzielnie atakować/ czy straszyć innych ludzi

no i jak z takim psem iśc w tłumie ludzie w mieście? albo stać w kolejce w zatłoczonym schronisku górskim, gdzie ludzie łażą tam i z powrotem

 

  • Upvote 1
Posted

Nie przesadzaj, mam rottki 37 lat, w mieście, w bloku i nigdy nikogo nie zaatakowały mimo, że szkolone na obronne. One doskonale odróżniają zagrożenie ze strony silniejszego, slabszych ignorują. i nie atakują a właśnie tylko ostrzegają postawą i ew. głębokim warczeniem. Ale oczywiście muszą być z człowiekiem i doskonale zsocjalizowane i wychowane.

Posted

Tak jak mówi dwbem, nigdy nikogo nie zaatakował, tylko właśnie sygnalizował i odstraszał. Zdarzyło się to tylko kilka razy i zawsze w sytuacjach niecodziennych, takich jak ta opisana przeze mnie. Innym razem pokazał zęby pijaczkowi, który zatrzymał się obok nas,  długo coś mamrotał i gestykulował. Sunia bacznie go obserwowała leżąc obok mnie, ale kiedy zrobił kilka kroków w naszą stronę - pokazała zęby. Pijaczek podniósł dłonie w geście kapitulacji, odwrócił się i zaskakująco szybko odszedł :) Myślę sobie jednak, że taka nieduża suczka rottka jaką była moja, byłaby idealnym obrońcą kobiet lubiących biegać lub spacerować samotnie.

Posted
Dnia 14.02.2019 o 07:43, dagan napisał:

Witam

Wypowiem się w kwestii leonbergera....bo takowego posiadam.

To pies, który absolutnie nie nadaje się do kojca,budy. To rasa bardzo proludzka i przebywanie z ludźmi jest im potrzebne jak powietrze. Pozostawienie go na wiele godzin samego na podwórku sprawi, że pies będzie bardzo nieszczęśliwy. Nasz np lubi przebywać na ogrodzie ale wygląda to tak 15 min i za chwilę już jest w domu.

Do tego rzeczywiście rasa obciążona różnymi schorzeniami. Dysplazja, tarczyca często oczy, serce.... No a leczenie 70kg psa tanie nie jest To molos duży i ciężki, szczenię trzeba odpowiednio odchować. Dobra karma, suplementy ograniczenie ruchu. I do tego ruch musi być odpowiednio "dawkowany" nie interwalowo, że albo nie chodzi na spacery przez kilka dni albo robimy mu maraton 15 km....stawy padną jak nic. 

Naprawdę nie polecam leośka na podwórko i tylko co jakiś czas długi spacer. To nie będzie dobre ani dla psa ani dla właściciela.

 

Dagan - odbierz maila,proszę.

Posted

Z tym zdrowiem to rzeczywiście różnie bywa. Jak mam rottweilera (obecnie ponad 4 lata) z FCI i mimo iż hodowla z kilkunasto letnim stażem to jednak dysplazja wyszła szybciutko, do tego lękliwość i problemy żołądkowe... a przodkowie przebadani i wolni od dysplazji... ale mam jeszcze owczarka staroniemieckiego (rasa nieuznana przez fci), obecnie ma 10 m-cy, więc brałam z pod bandery PFK i pies nie ma najmniejszych problemów zdrowotnych rozwija się wzorcowo, genialny charakter... i mam jeszcze malamutkę obecnie lat 13,5 i też z FCI i ogólny okaz zdrowia. Także reguły nie ma... ile ludzi tyle doświadczeń. 

Każdemu zależy na zdrowym psie. A jak zminimalizować ryzyko?? Nie ma jednoznacznej recepty. Mozna do upadłego prześwietlać hodowlę, szukać psów które z niej wyszły, pytać czy zdrowe, czy ludzie zadowoleni z kontaktu z hodowcą. Ja hodowlom owczarków przyglądałam sie ponad dwa lata.... szukałam hodowli domowej (co przy dużych psach jest mało spotykane), nie interesowały mnie warunki kojcowo podwórkowe. Udało się - znalazłam. No i potem zaczełam szukać osób które miały psa z tej wstępnie upatrzonej hodowli i prosić o opinie. Same pozytywne. Ja sama nie żałuję wyboru. 

Z kolei jak zdecydowalismy sie na rotta te 4 lata temu to wybieralismy z tego co akurat mialo dostępne szczenięta... więc dosyć spontanicznie i mimo iż hodowla o dobrych opiniach, z hodowczynią mam dobry, stały kontakt to jednak czegoś zabrakło.... może szczęścia po prostu? Jest duża dysplazja, są problemy z trawieniem i jest spora lękliwość do obcych ludzi... życie. 

  • 2 weeks later...
Posted

Dzień dobry.

Jestem tu nowa. Od jakiegoś czasu szukam pieseła, który miałby stać się przyjacielem rodziny. Ze względu na charakter - oraz na to ma włosy myślę cały czas o hawańczyku.  Brałam pod uwagę jeszcze Coton'a , ale sama nie wiem.

Ostatnio natknęłam się na hodowlę "hybryd" czyli havapoo. I też się zastanawiam - jestem zupełnym laikiem i dlatego bardzo proszę o radę. Dodam, że kontaktowałam się z osobami, które mają psiaki z tej hodowli  - i żadnych negatywnych opinii nie słyszałam.

Posted
3 godziny temu, Noob napisał:

Dzień dobry.

Jestem tu nowa. Od jakiegoś czasu szukam pieseła, który miałby stać się przyjacielem rodziny. Ze względu na charakter - oraz na to ma włosy myślę cały czas o hawańczyku.  Brałam pod uwagę jeszcze Coton'a , ale sama nie wiem.

Ostatnio natknęłam się na hodowlę "hybryd" czyli havapoo. I też się zastanawiam - jestem zupełnym laikiem i dlatego bardzo proszę o radę. Dodam, że kontaktowałam się z osobami, które mają psiaki z tej hodowli  - i żadnych negatywnych opinii nie słyszałam.

Hawańczyki fajny wybór dla rodziny z dziećmi. Polecam też shih-tsu. Mieszkam obok suczki tej rasy i jest rewelacyjna. Tylko w obu przypadkach trzeba się liczyć z wydatkami na fryzjera większymi niż w przypadku innych ras.

  • 1 month later...
Posted

To jakis problem z jazda samochodem? Moja jechala samochodem z Lincoln do Harwich, potem prom do Esbjerga, potem na poprzek cala Dania. Zero stresu, pewna siebie.Podroz jakies 36 godzin.

Te owczarki to jednak slabe sa.

  • Downvote 3
  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
  • 3 months later...
Posted

Witam sedecznie Wszystkich.

Chciałbym kupić psa. Jednak, że jest to decyzja na 10-20 lat w zależności od rasy, potrzebuję pewnej pomocy. Wymagania jakie stawiam psu:
-średni rozmiar- 40-60cm, do 30 kg. Liczę się z faktem niesienia psa na rękach w przypadku chorób itd.
-rasa łagodna, bez agresji, z aspiracjami do stróża. Nieufny wobec obcych, stąd labradory, goldeny odpadają,
-musi być łagodny dla dzieci, które są planowane w przyszłości,
-rasa zdrowa, opisy np mopsów mnie przerażają, cała litania chorób...
-w miarę łatwy w ułożeniu, będzie to mój pierwszy pies,
- co do sierści nie mam wymagań, jednak musi występować,
-w miarę dobrze znoszący polskie warunki klimatyczne
-nie za duże fafle, jeżeli występują
-spokojny w mieszkaniu.

Co mogę zaoferować psu:
- duże mieszkanie na 1 pierwszym piętrze,
-4 spacery dziennie. Pierwszy i ostatni po około 45-60 minut. W środku dnia, przysłowiowa rundka wokół bloku.
-stały kontakt z człowiekiem. Pies dosyć rzadko będzie zostawiany sam w mieszkaniu.
-kontakt z dziećmi,

Wstępnie wybrane rasy do rozważenia, kolejność losowa:
-ogar polski, jestem świadomy fafli
-biały owczarek szwajcarski,
-mały musterlander,
-gończy fiński,
-gończy białoruski,
-gończy łotewski,
-beagle harrier.

Serdecznie proszę o polecenie innych ras, lub odradzenie przedstawionych, jeżeli nie pasują do przedstawionego opisu.

Posted
1 godzinę temu, korop napisał:

rasa łagodna, bez agresji, z aspiracjami do stróża. Nieufny wobec obcych, stąd labradory, goldeny odpadają,
-musi być łagodny dla dzieci, które są planowane w przyszłości,

Albo pies jest łagodny, albo nieufny do obcych. Dzieci - te planowane - będą miały kolegów, koleżanki, pies nieufny wobec obcych może być łagodny wobec domowych "własnych" dzieci, ale już nie wobec gości. Pies z tendencją do stróżowania prawdopodobnie sprawi wiele problemów w bloku - na przykład może szczekać gdy ktokolwiek idzie klatka schodową.  Pies nieufny wobec obcych i z tendencją do stróżowania wymaga doświadczonego przewodnika, aby w bloku czy na rundkach wokół bloku nie stał się problemem dla Ciebie i dla sąsiadów.  Gończaki nie powinny przejawiać nieufności wobec obcych - i na pewno nie są najłatwiejsze do układania; wymagają na co dzień bardzo wiele ruchu.

  • Upvote 1
Posted
1 godzinę temu, korop napisał:

Witam sedecznie Wszystkich.

Chciałbym kupić psa. Jednak, że jest to decyzja na 10-20 lat w zależności od rasy, potrzebuję pewnej pomocy. Wymagania jakie stawiam psu:
 

To pies dla Ciebie? Ty będziesz z nim wychodził 4 razy dziennie?  Pracujesz w domu?

Jak spędzasz wolny czas? Jak spędzasz urlop?  Raczej zniesiesz sierść na meblach czy raczej nie?  Zamierzasz go zabrać do psiej szkoły?  Poczytałes o wychowaniu psów ? Które koncepcje wychowania psa ci się podobają? Czego go chcesz uczyć?  Dopuszczasz możliwość długich spacerów np po 2-3 godziny dziennie? Czy ten 60 minut spaceru to absolutny max?

Poczytaj o rasach, które wyminiłeś

np gończy fiński = to pies do polowania, czyli jak wrzuvic rase w google wyrzuca informację https://www.psy.pl/rasa/gonczy-finski/

użytkowa rasa myśliwska wymaga dużo ruchu; nie można ograniczać jego
aktywności do kilku rundek wokół bloku. Jeśli nie jesteś myśliwym, możesz zabierać go na wycieczki rowerowe albo spróbować któregoś z psich sportów, np. agility. Choć nie poleca się go do miasta, bez problemu przystosuje się do życia nawet w niewielkim mieszkaniu, o ile będzie mógł wyładować energię
.

a dużo ruchu dla psa - to jest te chociaz 2-3 godziny dziennie/ przynajmniej przez pierwszy rok; no i w wekeknd - jakas porządniejsza całodzienna wycieczka

czyli pies dla osoby aktywnej sportowo -typu piesze wycieczki po 20 km; to pies fiński

i lubi uciekać/polować

 

dlaczego bys chciał akurat gończego?  skoro zakłądasz psa na krótkie spacery - do 60 minut, czyli raczej po mieście/parku

po co chcesz psa myśliwskiego? jesteś myśliwym?

ogar polski https://psy-pies.com/artykul/gonczy-bialoruski-belaruski-gonchak-hound,1901.html

Ogar dobrze się czuje nawet w niewielkim mieszkaniu, jeśli tylko zapewni mu się odpowiednią ilość ruchu. To typ długodystansowca – wytrzymały, ale niezbyt szybki. Może towarzyszyć biegaczowi, jeźdźcowi lub rowerzyście

Ogary charakteryzują się wybitnym węchem, odpornością i doskonałą orientacją w terenie. Ich melodyjny głos – nazywany graniem – jest nieodłącznym elementem gonu, czyli pogoni za zwierzyną.

 

Przede wszystkim pomyśl - do czego ci jest potrzebny  pies?

po co ci w bloku pies nieufny wobec obcych/ stróżujący ?

 

Posted
3 godziny temu, Patmol napisał:

po co ci w bloku pies nieufny wobec obcych/ stróżujący ?

 

To najważniejsze pytanie!

Psy nieufne wobec obcych lub lękliwe w bloku to ogromne wyzwanie. Mam osobiście z tym duży problem i jedyne co mnie tłumaczy (zbyt spontaniczna adopcja), to brak doświadczenia z psami. Sąsiedzi są różni, jedni bardzo empatyczni i tolerancyjni (na szczęście takich też mam) ale zdarzają się wredoty, którzy się czepiają mimo, że z psem na klatce idę na maksymalnie krótkiej smyczy, w kagańcu, po schodach z 1 piętra, żeby tylko nikogo nie spotkać, staram się wręcz nie istnieć z psem na klatce, a i tak słyszałam już sporo gróźb i zaczynam się o psa bać, bo jeszcze może przyjść komuś do głowy psa otruć (słyszałam już opinie "trzeba go uśpić!" "trzeba COŚ z nim zrobić", mimo że moim psie nie wiedzą nic).

Jak mieszkasz w bloku pies musi być przyjazny do obcych, koniecznie! Tym bardziej jeśli masz małe dzieci! (u mnie w domu problemu nie ma, bo mój lękowy pies w mieszkaniu czuje się bezpieczny i może mu tam całkiem obca osoba łazić i nic nie zrobi, ale wystarczy że przekroczy próg na korytarz - stroszy uszy na sztorc i potrafi zaatakować nawet mojego męża, zanim skojarzy, że to on)

  • Upvote 1
Posted

Oczywiście parę słów wyjaśnień:
-pies dla nas, dwóch osób planujących dzieci,
- partnerka pracuje w domu i to nie ulegnie zmianie. Dlatego też pies nie będzie zostawał sam. Stąd te dodatkowe spacery w środku dnia z nią, czyli typowe rundki wokół bloku, poranny i wieczorny minimum 45-60 minut ze mną. Przy czym jeden z wspólnym bieganiem. Stąd rasa dobrze znosząca polskie warunki atmosferyczne, bym nie musiał ich skracać z powodu mrozów, upałów lub deszczu.
-nie jestem myśliwym, a osobą aktywną fizycznie,
-agility odpada. Wspólne bieganie i pływanie, rzucanie frisbe, piłeczki jak najbardziej mi pasują.
-oczywiście nim wpisałem rasy do rozważenia, przeczytałem dostępne w polskich źródłach informacje,
-jestem świadomy że pies posiada sierść i ją gubi nie tylko na spacerze, trzeba po nim sprzątać, liczyć się z pogryzionymi meblami, rękami itd.
 

Co do stróżujących cech. Większość opisów psów jakie czytałem, to łagodny, nieufny dla obcych. Powiem wręcz uznałem to za cechę normalną.

Mając na dwa tygodnie goldena na przechowanie, pies mi padł po 6 km spokojnego spaceru z godzinną przerwą w połowie, wciskał się wszystkim na głaskanie, w tym obcym. Stąd moja niechęć do tego psa.

Posted

Nabywcy szczeniąt często chcą mieć psa nieufnego, takiego bodyguarda, także w bloku - hodowcy o tym doskonale wiedzą. I dlatego wiele opisów ras przypomina koncert życzeń.  W reklamach ten sam pies ma być jednocześnie nieufny, nieustraszony, niezależny, opiekuńczy wobec dzieci, łatwy do szkolenia i trzymania w każdych warunkach - ale to tylko u Disneya możliwe. Mało kto wspomina o problemach z nieufnym psem w mieście. Joanienka napisała samą prawdę - nieufny pies w bloku będzie przyczyną sąsiedzkich konfliktów - sam chyba nie chciałbyś, aby mijany na klatce schodowej pies trzymany na smyczy i w kagańcu był cały spięty i patrzył na Ciebie z gotowością do ataku. A wierz mi, pies okazuje nieufność w sposób czytelny dla większości ludzi. To starczy, aby człowiek patrzył na takiego psa co najmniej z niechęcią - i pies i człowiek nakręcają się wtedy w gotowości do konfrontacji. Pies okazujący nie nieufność, ale uprzejme reakcje wobec sąsiadów, nie kocha ich ani trochę - po prostu na swój sposób mówi "dzień dobry".

Golden z linii polującej nie pada po 6 km spacerku - wytrzymuje nie tylko na polowaniu, ale i w służbach ratowniczych pracę na dystansie ponad 20 km w skrajnie trudnych warunkach. Goldeny z linii wystawowych, owszem, za bardzo zmieniły się w zapasione baryłki.

Chcesz odpowiedzialnie wybrać psa na długie lata, nie polegaj tylko na opisach - szukaj możliwości poznania osobiście przedstawicieli różnych ras. A w opisach zwróć uwagę na wymieniane na końcu możliwe wady charakteru - na ile będziesz mógł te błędy korygować. 

 

  • Like 1
  • Upvote 2
Posted

A dzieci planujecie w bliżej nieokreślonej przyszłości czy niebawem? Jeśli niebawem to pomysł zakupu szczeniaka nie jest dobry. Fizycznie żona może nie sprostać opiece nad młodziutkim psem i niemowlęciem jednocześnie. Któreś będzie poszkodowane. Może warto rozważyć adopcję psa z domu tymczasowego (nie schroniska!)? Jakiegoś sprawnego, żywego, pogodnego kundla, który nadawałby się do domu z dziećmi. Wśród mieszańców jest naprawdę ogromny wybór. Przy adopcji dorosłego psa odpadnie problem pogryzionych mebli, kabli, nauka sikania poza domem itp

Jeśli rasowiec musi być, to ja proponowałabym - pudla. Nadaje się dla niedoświadczonych osób, jest bardzo inteligentny, szybko się uczy, energiczny więc i dłuższe spacery polubi, potrafi zaalarmować jak jest ktoś obcy ale nie ma w sobie agresji więc i do bloku się nada, jest w kilku wersjach wielkości, można dobrać dla siebie odpowiedniego. Z dziećmi będzie też w zgodzie. Poznałam jednego pudla (z rodzaju tych ogromnych) i stwierdziłam, że to świetna rasa, moim zdaniem niedoceniana.

  • Like 1
  • Upvote 2
Posted
1 minutę temu, Joanienka napisał:

Jeśli rasowiec musi być, to ja proponowałabym - pudla.

No i nie trzeba strzyc go na wymyślne sposoby, nie ma takiego obowiązku, nie musi być karykaturą zwierzęcia, a królewski czarny pudel może wielkością i kolorem budzić respekt... 

Posted

Sowa, serdecznie dziękuję za wyjaśnienie przejaskrawionych opisów.

10 minut temu, Joanienka napisał:

potrafi zaalarmować jak jest ktoś obcy ale nie ma w sobie agresji więc i do bloku się nada,

Dokładnie o taką nieufność mi chodziło.

Pies przy pojawieniu się dziecka będzie miał co najmniej rok. Planowany zakup jest na październik przyszłego roku. Do tego czasu chce wiedzieć dokumentnie wszystko o wybranej rasie, odwiedzić paru hodowców, wyzbierać wyprawkę itd. Co do psa z schroniska, obawiamy się agresji, trudności z wyprostowaniem. Sam byłem wolontariuszem w schronisku, widziałem niejednego psa, który wracał. Bo zbyt dominujący, zbyt agresywny, zagryzł psa sąsiadów, dużo problemów zdrowotnych. Wolę niezapisaną kartkę papieru, z rodziców zbadanych na typowe choroby dotykające wybraną rasę.

Pudla od początku nie brałem pod uwagę, z racji strzyżenia. Ale czas przyjrzeć się i tym rasom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...