Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pracować z psem będę bardzo chętnie :) Tylko czy retriever jest w stanie wzbudzić respekt? Może to brzmi paranoicznie, ale kundelka musiałam tyle razy bronić przed psami puszczonymi luzem, że jak teraz widzę jakiegoś podejrzanego, to wolę po prostu pójść inną drogą, ale nie zawsze jest taka możliwość. Jak spacerowałam z ON-kiem to ludzie bardziej szanowali mojego psa i pilnowali swoich. Kolejnego ON nie chcę po napatrzeniu się na niektóre kaleki na wystawach, mojej suni niestety też dysplazja nie ominęła :(

A są na forum właściciele Beauceronów? Różne opinie o nich słyszałam, często sprzeczne. Podobają się i mi i narzeczonemu, ale słyszałam, że też są dość dominujące, ale o ON też to słyszałam, a ze swoimi żadnych problemów nie miałam.

O airedale terrierach wiem niewiele, poczytam :)

Posted

"Beauceron ma bardzo silną osobowość i wyjątkowo dużo siły, a to dość niebezpieczna mieszanka. Dlatego właśnie musi być tak wychowany, by słuchał swego pana bezwględnie, co nie jest łatwe..."

" Bardzo nieufne wobec obcych, zaciekle bronią swego terytorium i świetnie nadają się na psy obronno-stróżujące. Jednakże ze względu na ich znaczne rozmiary warto zainwestować w porządne szkolenie, gdyż źle prowadzony beauceron może nieumyślnie stać się niebezpieczny.  W żadnym wypadku psy te nie mogą być agresywne ani bojaźliwe"

 

Posted

Zarka, chciałam się tylko upewnić, nie zawsze opisy ras w internecie są zgodne z prawdą ;)

Mam jeszcze pytanie co do berneńczyka, czy one wszystkie są takie leniwe? Czy nadawałby się na długie spacery, możliwe że nawet po górach (oczywiście bez przesady)?

Posted

dwbem bardzo dziękuję za odpowiedź. A możesz z doświadczenia powiedzieć, jak zachowują się owczarki niemieckie w bloku? Bardzo szczekają? alarmują, jak ktoś tylko poruszy się na klatce? tego nam absolutnie nie potrzeba. ONki to co prawda zupełnie inne psy niż BOSy, ale każda informacja jest dla mnie na wagę złota. Swoją drogą zawsze podziwiałam ludzi, którzy potrafią i podejmują się wychowania rottweilera. To naprawdę niełatwe zdanie. Jeśli chodzi o trymowanie i pielęgnację włosia szorstkowłosych psów, to znamy. Mamy Westa, który też wymaga trymowania. Zajmuje się tym profesjonalista, nie szkoda nam pieniędzy na porządnego psiego fryzjera i spa dla naszego pupila od czasu do czasu. Natomiast potrzebny mi pies który zaakceptuje mojego małego dominatora. Ewidentnie musi to być pies, który ma bardziej uległy charakter. Mąż chciałby trochę większego psa, niż mamy aktualnie, dlatego rozważam właśnie Collie lub BOSa. Myślałam też o wyżle weimarskim, ale te są trochę cięższe do ułożenia. 

Posted

kaliope98, mam koleżankę, która ma dwa owczarki niemiecki w bloku. Są to suczki, między nimi jest jakieś 4 lata różnicy wieku. Starsza jest spokojniejsza, w domu raczej mało szczeka. Młodsza czasem sobie szczeknie, np gdy widzi, że ktoś chodzi pod oknem (mieszkają na parterze).

Posted

Miałam ONki 15 lat ale wtedy kiedy jeszcze były normalne. Moje nie szczekały na byle szmer, sąsiedzi się dziwili, że ich nie słychać. Ale potem zaczęto degenerować rasę fizxycznie i psychicznie i dlatego zmienilismy rasę na cudowne rottki.

Ale po tylu latach chyba zaczęto naprawiać tę rasę więc może teraz znowu są normalne i mniej szczekliwe bo wcześniej były właśnie bardzo szczekliwe i niezrównoważone dlatego mimo, że kochałam ONki zmieniłam rasę.

Więc wydaje mi się, że airdale to lepszy pomysł bo to rasa ostatnio mało modna co lepiej rokuje, że nie zdegenerowana masową produkcją.

Posted
18 godzin temu, Halia napisał:

A są na forum właściciele Beauceronów? Różne opinie o nich słyszałam, często sprzeczne. Podobają się i mi i narzeczonemu, ale słyszałam, że też są dość dominujące, ale o ON też to słyszałam, a ze swoimi żadnych problemów nie miałam.

Moja najbliższa sąsiadka ma owczarka francuskiego beauceron ;) Psa poznaliśmy gdy miał 2-3 lata, teraz ma jakieś 10-11. Tak "przymulonego" psa nie znam :D Pies jest zdrowy, pełnojajeczny, a zachowuje się jakby był na jakiś psychotropach :D Na spacerach jego "szaleńczy bieg" to zaledwie truchcik mojej ONki. Nie biega za piłkami/patykami. I tak jest odkąd go znamy. Zachwanie tego psa było takie samo kilka lat temu, jak i teraz. Olewa inne psy, olewa ludzi, nie szczeka... Charakter Arniego w ogóle nie pasuje do tego co piszą o tej rasie w necie. Ale moja suka też nie jest ONkiem całkiem takim jaki jest przedstawiany w necie/książkach. Jedno jest pewne, z racji gabarytów owczarek francuski beauceron będzie budził respekt i to duży, nawet jeśli trafi Wam się taki egzemplarz jak u mojej sąsiadki ;)

Posted
20 godzin temu, Zarka napisał:

Kropi, seter jest dzieckiem do 3 roku życia :) Dzikus, uciekinier, szalony myśliwy, uparciuch...Bez długich lub "pracujących" spacerów (niezależnie od pogody) demolka murowana. Poza tym ma silny instynkt myśliwski, trzeba o tym pamiętać. Mój flacior ma trochę setera we krwi, więc wiem co piszę ;)

 

Zarka, tak sie składa że mam aktualnie małego setera a wcześniej wyżła i na moim przykładzi nie zgodzę że są to psy do zrobienia demolki. Autorka postu chce psa aktywnego i przytulasa. Pieszsze wędrówki są super dla każdego psa. 

Mój weimar był psem typowo kanapowym z zapewnionymi długimi wędrówkami. 

Setera wybrałam głównie po to zebyr był psem do chodzenia po polach i lasach.

To super psy jeśli chodzi o życie aktywne.

Posted
2 godziny temu, Zarka napisał:

A widzisz, to może obiegowe opinie nie zawsze się sprawdzają. Pokaż malucha :)

 

Maluch ma galerie w grupie seterowej na dogo ;)

 

Wracając jednak do opisu ras- one są bardzo ogólne. Znam wiele rasowych gdzie Aussie jest psem wędrownym, shetland pasie owce i york jest w agality.  Najlepiej jak się rasę wybierze i spędzi czas w hodowli, zobaczy co i jak.

Po części opis Halia jest opisem mojego psa. Ja mając weimara nie wyobrażam sobie mieć małego psa. Psy z grupy VII spełniają wszystkie moje wymagania. Może trzeba po grupie wybrać.

Posted

No właśnie jak pół życia marzyłam o ONku bądź DONku, ale to co z nimi się stało pod względem zdrowia i psychiki mi się w ogóle nie podoba, dlatego miałam problem z wyborem rasy dla siebie.

Jeśli chodzi o BOS to znów słyszałam, że trzeba naprawdę dobrze poszukać hodowli i rodziców gdyż bywają dość lękliwe, co później skutkuje właśnie szczekliwością lub agresją. Jednak mówię jedynie co zasłyszałam interesując się nimi gdy szukałam psa dla siebie.

A co do uległości przed innymi psami to mój jak na razie kocha na zabój wszystko co się rusza. Inny pies może z miski mu jeść i nie ma problemu. Przez ostatnie 14 mies. raz widziałam jak mu się coś nie spodobało, ale był to pies, który na jednym z wcześniejszych spotkań, rzucił się na niego ze sporą agresją..

No i co do erdela kocham to, że wystarczy raz w tyg. kilka pociągnięć furminatorem i raz na 3/4 mies. trymowanie i nie ma kudłów w domu... Kot za to nadrabia :P

  • 2 weeks later...
Posted

Nie chciałam zaśmiecać, więc.. nie zakładałam nowego tematu. Mam nadzieje, że nie robię źle wrzucając tu swojego posta.

     Witam. Prawdę mówiąc nie pisałabym tutaj gdyby nie to, że naprawdę już czuję się bezradna. Od długiego czasu zastanawiam się nad rasą psa. Jest to bardziej skomplikowane niż kiedyś przypuszczałam.
Za dzieciaczka z rodzicami wybraliśmy yorka, bo to "włos" ( tak wpajali tamtejsi "hodowcy" ), małych gabarytów pies do domu w naszym guście - dlaczego nie. I od tak przez lata mieliśmy yorka. 
Później wyjechałam na studia itd. 
Zmierzam do tego, że teraz już sama ułożyłam swoje życie i z przyszłym mężem poszukujemy psa. A prawdę mówiąc JA go poszukuję (dał mi wolną rękę, zaufał). Oboje kochamy psy ( i całe szczęście, bo nie związałabym się z kimś, kto ich nie lubi :P ).
U niego w domu nigdy nie mógł  być pies, a on zawsze chciał go mieć lecz jego mama wolała koty.. i prędzej tego drugiego wpuściła do domu niż psa. Pies miał być do pilnowania podwórka na zewnątrz, w kojcu. I w zasadzie jest tak po dzień dzisiejszy.
      Oboje chcemy psa, z tym że on alergik i tu się zaczyna problem. Generalnie koty go uczulają mocno, głaskanie ich wiąże się zaraz z zaczerwienionymi powiekami, zapchanym nosem i łzawieniem. Natomiast przy psach jako tako nigdy nie miał żadnego uczulenia. Do moich rodziców jeśli przyjeżdżamy ( bo teraz mają drugiego yorka ) nigdy nic się nie ujawniło, chociaż sunia kocha go niemiłosiernie i zawsze wycałuje go po buzi. Nigdy nie było żadnych objawów alergii. Ale nie chciałabym trafić, że jednak coś pójdzie nie po naszej myśli i bach. Będzie walka z alergią. 
Niekiedy rozmawialiśmy o tym i stwierdziliśmy, że jakby się w najgorszym wypadku okazało, że jednak jest uczulony na danego psiaka to nie oddalibyśmy go za nic, tylko byśmy robili wszystko by tę alergię zminimalizować. Co nie zmienia faktu, że chciałabym zachować wszelkie środki ostrożności.
Mało tego naczytałam się już w internecie, że to nie pies uczula, a głównie naskórek który gubi pies wraz z sierścią, ślina itp. Więc zdaję sobie sprawę, że alergia to nie uczulenie na PSA i KOTA tylko jak wyżej wymieniłam.
Mimo wszystko chciałabym, by to był pies który nie lnieje prawie wcale (chociaż śmiem twierdzić, że yorki rodziców nigdy nie lniały, sierści nie widziałam nic, a nic ) by zminimalizować ilość wypadanego naskórka, a z tym zmniejszyć jakiekolwiek prawdopodobieństwo wystąpienia alergii. Wykluczam ślinę i mocz bo nie raz zostawaliśmy z psem moich rodziców i jak wyżej wspomniałam nie miał żadnych objawów alergii. Dodam też, że pies spał z nami w łóżku. 
     Kolejną rzeczą, jest dobranie odpowiedniej rasy pod względem charakteru i naszego trybu życia. Prawdę mówiąc mnie nie ma 7h w domu. Partnera nie ma trochę dłużej, a czasami szybciej wraca do domu niż ja. Ale te 7 max 8 godzin pies musiałby być sam w domu. :(
Miałam niedawno pomysł, aby psiak nie był samotny by go podrzucać do psa rodziców by miał towarzysza przez te parę godzin ale.. różnie z psami bywa i mogą się nie dogadać, szczególnie że tamta zazdrosna o człowieka, panna york lubi dominować.
Nie jesteśmy ludźmi, którzy lubią nadwyraz aktywność fizyczną.  Nie mamy fioła na punkcie biegania, siłowni itd. Lubimy spacery, jesteśmy w stanie zwiększyć ich ilość oraz długość ze względu na przyszłego czworonoga.
Planujemy mieć dzieci więc też by nam zależało, by pies akceptował dzieci i inne psy (bo w rodzinie ich pełno).
Na szkolenia również na sto procent będziemy prowadzić psa, ponieważ mnie jakoś nęcą te szkolenia i nie chciałabym zrobić krzywdy ani psu ani sobie i uważam że szkolenie jest obowiązkowe byśmy się szybciej zaprzyjaźnili i lepiej rozumieli. 
Zależy mi też na psie, który chętnie by przydreptał by się przytulić lub takiego, który w przypadku mojej chęci obdarowania go czułością nie zwieje i da się wygłaskać i wycmokać okazując przy tym zadowolenie. 
Sumując:
- najlepiej rasa nie lniejąca lub prawie nie lniejąca [jakkolwiek to dla niektórych brzmi beznadziejnie]
- przyjazny dzieciom i innym psom
- nie wymagał ogromnej dawki ruchu na tygodniu, bo  w weekendy to wyjazdy na działkę, która spora i ogrodzona, dookoła dużo lasu :)
- nie pogardziłabym psem, który chętnie by się uczył  
- najlepiej niezbyt dużych rozmiarów także wykluczamy cudne olbrzymy typu dog niemiecki (chociaż ubóstwiam te psy)
to tyle jeśli chodzi o wymagania wobec przyszłej rasy.
*Najprawdopodobniej odważę się wystawiać psa i powoli będę szła w tym kierunku by zaznajomić się z wszelkimi zasadami obowiązującymi w ZKwP itd. Po prostu będę stopniowo pogłębiać swoją wiedzę. 

PS. nie zapomnę nigdy pierwszego yorka rodziców. Kiedy w liceum miałam gorsze dni i z oczu leciały mi łzy niczym grochy, sunia przychodziła i wtulała się we mnie potrafiąc zlizywać słone krople.
Dlaczego nie chcę yorka? Bo chciałabym zaryzykować, spróbować czegoś nowego, z nową rasą. W rodzinie prawie same yorki. Brzydko mówiąc trochę mi się "opatrzyły".

Na dzień dzisiejszy bardzo intrygują mnie rasy typu:
1. bedlington terrier
2. basenji
3. charty [ chart afrykański Azawakh, chart perski Saluki, charcik włoski, whippet ]

4. lagotto romagnolo

5. thai ridgeback
6. nagi pies meksykański (xoloitzcuintle)
7. miniaturowy bulterrier

8. pomeranian
Ale na tym, że mnie nęcą wszystko się kończy. Zbyt mało wiem o ich charakterach. Byłabym ogromnie wdzięczna jakby się wypowiedziały tu osoby posiadające te rasy lub mające kiedyś z nimi jakąś styczność. Jakie one są na co dzień. Internet nie mówi wszystkiego.. albo podaje takie informacje, że idzie łapać się za głowę, że później się nic nie sprawdza.
Najlepiej by było być takim niewidzialnym duchem i pchać się każdemu psiarzowi do domu by móc się przyjrzeć jego psom. Ale niestety takich możliwości nie mamy (;
Bardzo liczę na Państwa wsparcie. Nie chciałabym popełnić gdzieś błędu. Proszę wziąć na mnie poprawkę, bo nie znam się jeszcze na "fachu psiarza" jak większość Was tutaj -  Prawdziwych Psiarzy. :)
Mam nadzieję, że pomożecie mi jakoś wejść w ten PSI świat i naprowadzicie mnie na podjęcie właściwej decyzji.
Chcę byście mieli też świadomość, że pies dla mnie jest członkiem rodziny. 

* to nie koniec, jest jeszcze jedno mało ale. 
Jak mam rozumieć, że pies jest "niezależny"? Możecie mi podać przykłady na jego zachowaniach? Nie chciałabym trafić na kota w psiej skórze. W żadnym wypadku nie chcę ujmować właścicielom kotów ale.. no nie kupiły mego serca. 
Pozostanę wierna psom.


 

Posted
38 minut temu, Zee napisał:

Na dzień dzisiejszy bardzo intrygują mnie rasy typu:

1. bedlington terrier
2. basenji
3. charty [ chart afrykański Azawakh, chart perski Saluki, charcik włoski, whippet ]
4. pomeranian
5. nagi pies meksykański (xoloitzcuintle)
6. miniaturowy bulterrier
 

* to nie koniec, jest jeszcze jedno mało ale. 
Jak mam rozumieć, że pies jest "niezależny"? Możecie mi podać przykłady na jego zachowaniach? Nie chciałabym trafić na kota w psiej skórze. W żadnym wypadku nie chcę ujmować właścicielom kotów ale.. no nie kupiły mego serca. 
Pozostanę wierna psom.
 

:) Z powyższej listy widziałam/rozmawiałam :

Ad. 1 bedlington terrier- chyba nie ma hodowli w Polsce. W rodzinie ktoś kiedyś opowiadał że to bardzo ostra rasa. Wygląd to pozory.

Ad2. Pies pierwotny -Też mi się podoba ale trudny do szkolenia. Poznałam tylko jednego przedstawiciela. Właścicielka cały czas go pilnowała. Stwierdziła że to pies niezależny (też mam niezależnego psa/po części) i następny pies - to już inna  rasa.

Ad.5 - "Znajomy" kupił psa bo podobno nie uczula-pozory. Upewnij się. Co do charakteru podobno bardzo fajne.

Pozostałych ras nie spotkałam. Ja zachwyciłam się inteligencją, wyglądem sznaucerów i pudli.

Co do sznaucerów - jeśli będą wychowywane konsekwentnie i jednocześnie zabawowo, z szacunkiem i miłością i spokojem ( zamiast .. jak to napisać .. w stylu kanapowca)- stanie się wspaniałym psem. Te psy mają większe serce od nich samych. Są niezwykle inteligentne. Ja swojego nauczyłam wielu ciekawych i praktycznych "sztuczek"- wyciąganie z pralki rzeczy i przynoszenie, przynoszenie telefonu kiedy dzwoni, szukanie kluczy, itp Mój avatar to właśnie sznaucer. Najwspanialszy pies na Ziemi

Pudel- tylko oglądałam :) na ulicach- ale z tego co czytałam w trenowaniu i inteligencji j.w sznaucer.Chyba są łatwiejsze. :)

A co znaczy "pies niezależny"- w moim odczuciu to taki pies ze swoim zdaniem. Robi cos "po swojemu", zastanowi się zanim coś zrobi albo nie zrobi. Jest kochany ale jeśli coś go nie interesuje to ...nie i już. Żyje w swoim świecie i od czasu do czasu zauważa że coś jest dookoła.To terier walijski - mój niezależny.

Niestety o uczulaniu nie wypowiem się bo nie miałam doświadczenia:(

 

 

Posted

Co oznacza "niezależny'? Zależy kto to pisze. To określenie często jest używane po to, by zaimponować ewentualnym nabywcom. Wg mnie niezależny pies to taki, któremu za bardzo nie zależy na bliskiej współpracy z człowiekiem.

Z ras, które tu podałaś, ja wybrałabym whippeta. Te, które znałam, były i bardzo serdeczne dla bliskich i szkoliły się wręcz radośnie. Życzliwe dla przyjaznych ludzi, nieawanturnicze wobec psów. Mało szczekliwe, mimo teriera gdzieś hen w przodkach. Nie zapomnę, jak whippetka, demonstrując pasję aportowania, zachęciła swoim  przykładem ..labradora (!) do zainteresowania się przedmiotem wyrzuconym przez człowieka. I jak prześlicznie demonstrowała pracę węchową na egzaminie psa towarzysząco-tropiącego. 

Posted

To ja może że swojego doświadczenia odpowiem coś o reszcie ras.

Charty są bardzo specyficzne . Osobiście znam tylko afgany i azawakh'a . Afgany (w mojej opini) porównałabym do taki uroczych, niezbyt inteligentnych blondi hahah choć czasem potrafią zaskoczyć. 

Natomiast azz to już w ogóle inna bajka. Te psy często nie tolerują innych ludzi poza właścicielem.  Trzeba włożyć wiele pracy w socjal a i tak mogą być problemy.  Znam przypadek, który kocha wszystkie psy natomiast obcy go nie dotknie,  a także odwrotny ludzie ok (ale bez przesady z miłością ) ale inne psy się nie zbliżą. 

Pomeranian - urocze pieski jednak dość sporo futra. Dodatkowo w okresie linienia gubią go tony. Miałabym obawy przy alergiku.  

Minibull - super charaktery tylko trzeba od początku konsekwentnie prowadzić inaczej wejdą na głowę.  Wieczne adhd. 

W waszymansk wypadku myślałabym o jakiejś rasie szorstkowłosej. Trzeba regularnie trymować, ale potem włosa w domu praktycznie nie ma (wiem bo mam airedale) - może właśnie sznaucer miniatura lub sredniak. 

Pudel - inteligentne bestie choć potrzebują sporo zajęcia by zmęczyć umysł.  Wiele wersji do wyboru. Można strzyc w zależności od upodobań. 

Lub może coś z grupy IX. Do towarzystwa. Większość z nich to psy nie wymagające jakiś wyjątkowych ilości ruchu czy zajęcia  (większość )

Posted
2 minuty temu, angineuuka napisał:

Są hodowle bedlington terrierów w PL ;) No i to w końcu terrier, nie należy o tym zapominać. 

Mam znajomą co ma azawakha, jak masz fb to myślę ze mozesz smiało pisać ;) https://www.facebook.com/gayeriandsven/

Fajne, ale początkującemu bym nie poleciła.  Ja jestem zakochana w Rudej od Doroty ale azz to jednak azz.  :P

Posted

Przede wszystkim chciałabym wszystkim, którzy się tutaj odezwali bardzo podziękować za zaangażowanie. 


Teraz po kolei postaram się odpowiedzieć i dodać coś nowego po kolejnej analizie.
odpowiedź UXMAL
Bedlingtonów hodowle są, tyle się zdążyłam zorientować :)
A to, że ostra rasa to ja słyszę niemalże o każdym terierze, bo to jak mówią, cytuje "terrier". I na tym się dyskusja kończy.


Ad 2. basenji wciąż się mnie kurczowo trzyma, uparrrłam się na tę rasę. Jeszcze o niej poczytam i napisze do jakiegoś hodowcy by swoim doświadczeniem wykluczył informacje z internetu.


Ad5. No właśnie też czytałam, że mimo braku sierści wcale nie są mniej uczulające. Śmiem twierdzić, że mogą uczulić bardziej niż bichon frise. Dlatego wstępnie z nich rezygnuję.


Sznaucery, towarzyskie i mądre psy z tego co zauwazyłam, bo sąsiad rodziców posiada. Natomiast pudle.. cóż, mam do nich sentyment. Babcia miała pudla, średniego. Bardzo mądra sunia i żyła 16/17lat. Ale w obecnych czasach przerażają mnie ich kombinowane fryzury. Nie chcę tutaj nikomu czegoś zarzucać bo z gustem jest jak d**ą , każdy ma swoją. Ale no ja osobiście wole pudle ostrzyżone zupełnie normalnie bez kombinowania , tych chmurek i innych udziwnień. Wole je w wersji jak to mawiam "klasycznej".
Choć nie da się ukryć, że pudle są mega inteligentne.

odpowiedź SOWA
Whippet, właśnie mnie korcił od dłuższgeo czasu. W zasadzie whippet i charcik włoski. To były pierwsze rasy którymi się zachłysnęłam. Do dziś budzą we mnie chęć poznania ich. Muszę jeszcze bardziej się im przyjrzeć. Jeśli są psami bezkonfliktowymi, radosnymi, to coś dla mnie.


Co do niezależności.. dziękuję Wszystkim, którz się pofatygowali wyjaśnić mi jak to rozumieć. Bo naprawdę ciężko było mi to jakoś pojąc, ogarnąć. Teraz mam jaśniej w tej swojej, małej głowie. Stwierdzam zatem, że jednak jeśli uzbroję się w cierpliwość to podołam szkoleniom! :D


odpowiedź angineuuka i Patikujek
Azawakh - ciężkie do okiełznania z tego co widzę. Raczej dla osób doświadczonych. Nie twierdzę, że bym sobie nie poradziła aczkolwiek wiem, że byłoby to duże wyzwanie w tym wypadku. Skoro niekoniecznie lubi inne zwierzęta.
Z drugiej strony z jednej rasy potrafią być różne charaktery, każdy jest indywidualny. Tak jak jeden będzie energiczny, a drugi flegmatyczny.
Do wszystkiego warto jest mieć niejaki dystans, mały ale jednak.
PATIKUJEK
Haha porównanie Afgana do blondi, mistrz! 
Widziałam Afgana niedaleko swojej pracy, czarnego z podpaleniem. B ó s t w o.
I gdzieś się nawet natknęłam w pierwszej chwili, że mogą być dla alergików. Zaczęłam szperać i wyszło, że jednak zrzucają sporo naskórka, więc też odpuściłam.


pomeranian - tak myślałam. Sporo sierści, więc o d p a da.
minibull - sporo sierści, która się wbija, także odpada.


Szkoda, że ta alergia tyle elimuje. Ale muszę się widzę z tym pogodzić.
Co do psów z grupy IX. Najbardziej bezpieczne dla początkujących i dla alergików. Ewidentnie zatem tutaj muszę zatrzymać się na dłużej i jeszze doczytać. Wstępnie nęcą mnie bolończyki, hawańczyki i cottony. No i pudel jeśli podejmę ostateczną decyzję, że piesek do kochania, a nie na wystawy.
Ponownie sumując, zostają:
1. basenji
2. charcik włoski,whippet
3. bedlington terrier
dochodzą zaś z IX:
4. bichon frise
5. bolończyk
6. hawańczyk
7. coton de tulear
i pudel jeśli podejmę ostateczną decyzję, że bez wystawiania.
 

ps. raz jeszcze dzięki :)! 

 

Posted

Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach.  Warto może wejść na jakąś grupę facebookową zkwp i tam w przypadku kiedy już jakąś rasa mocno cie zainteresuje nawiązać kontakty z hodowcami 

Posted

Kilka dni temu miałam okazję popatrzeć na whippeta w akcji. Boszsz...jaka petarda! Mój narwany i szalejący pies został daleko w tyle i przy tym przecinku wyglądał jak spore XXL :))))

Posted

Myślę, że adopcja też wchodzi w grę o ile tylko będzie to rasa przyjazna alergikom :)

No i jeśli nie byłoby jakiś problemów z innymi psami, bo u mnie w rodzinie ich pełno.

Jakby się taka sunia znalazła to czekałaby mnie rozmowa z partnerem czy wyraża zgodę i pewnie jakieś "testy" czy sunia by go nie uczuliła. 

Posted

Hmmm, jestem alergiczką. Nie ma rasy przyjaznej alergikom na 100% :) W przypadku alergii zawsze to ruletka - oczywiście, jezeli sierść nie fruwa i nie wbija się to o wiele łątwiej opanować alergię. I łatwiej chociażby wrzucać legowiska do pralki - mniej sierści :) W przypadku małego psa - łatwiej utrzymać czystość w domu.


A może pudel? ale to aktywne psiaki. Mój na pewno byłby strzyżony na krótko, na sportowo, bez fikuśnych udziwnień :) Nikt Ci nie każe nagle robić fryzury :)

Maltańczyki i hawańczyki są super, jeżeli szukasz spokojnego psiaka. Znam parę, mnie osobiście nie uczulają, ale... u każdego jest inaczej (mnie np. alergia ujawnia się przy yorkach). Na pewno przed zakupem warto pobyć w kilku hodowlach przez cały dzień. A może jakiś właściciel będzie szukał DT na parę dni dla swojego psiaka, to sie zaoferować :)U mnie alergia często ujawnia się po tygodniu, dwóch mieszkania pod jednym dachem z... trzeba być na to przygotowanym... aaa, na wszelki wypadek od razu myślałabym o zakupie maszynki i osbostym strzyżeniu psiaka - przy krótkim fryzie łątwiej opanować ew. alergię, czystość, mniej piachu itd :) Można chodzić też do salonu psiej piękności, ale wówczas dochodzą Wam comiesięczne koszta na psie SPA:)

Whippety są super, na plus, że przetrzesz je szmatką i już: czyste. Pytanie tylko, czy ich sierść nigdzie się nie wbija.

Jeżeli nie jesteś nastawiona na konkretną rasę to mam do adopcji fajną psią kruszynkę, taką trochę charcią z wyglądu, ale grzeczniutka i wychowana. Bardzo nastawiona na ludzi, na dzieci, milusia :) Wiek k. 7msc, waga 6kg. Nie powinna już wiele urosnąć.
Szukam jej DT, więc może moglibyście ją wziąć na DT z opcją DS - jeżeli by nie uczuliła to by u Was została? Jakby co, podeślę dane i zdjęcia na PW :) Nie szukam jej domu ze złotymi klamkami, po prostu fajnej, świadomej Rodziny :)
 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...