Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie jest bardzo szczekliwa, biega po podwórku więc szczeka np jak ktoś idzie po chodniku (ale tu rzadko ktoś chodzi więc dla niej nie jest to częste zjawisko). Czasem jak psy się rozszczekaja to zaczyna, ale wystarczy krzyknąć i przestaje. Jak jest w domu to nie szczeka praktycznie wcale. Mój poprzedni pies ON więcej szczekał.

  • 2 weeks later...
Posted

Hmmm powiem szczerze, że nie pomyślałam o whippecie :P Jak tak poczytałam teraz charakterystykę rasy to większość cech mi odpowiada, więc chyba można go wpisać na listę ras wartych uwagi :P

Posted

Trzeba tylko pamiętać, że sporo whippetów ma tendencje do lęku separacyjnego :P
I szczerze - nie wierzyłabym na słowo co piszą na stronach hodowli. Z ich opisu whippet to pies idealny do wszystkiego, a tak niestety nie jest (ale piniondze muszą się zgadzać) :P

Posted

Napisałaś coś o akitach. Ja bardzo lubię te psy, ostatnio rozmawiałam ze znajomym, który je hoduje (niestety nie pamiętam nazwy hodowli, ale ma też BOSy). Są to bardzo czyste i ciche psy. Jedyne co to trzeba pamiętać, że dość samodzielne (ale masz doświadczenie z tą grupą) i jednak mają problemy czasem z innymi psami. 
Na jednej wystawie rozmawiałam z hodowcami BOSów, cudowne psy i pięknie zbudowane. Hodowcy wspomnieli, że jest w tej rasie spora różnica w temperamencie suczek i psów. Suczki są dużo łatwiejsze i pokorniejsze, psy potrafią sprawiać problemy wychowawcze. Warto to wziąć pod uwagę przy wyborze :) 

  • 2 weeks later...
Posted

Dobry wieczór. Trafiłam na forum dzięki koleżance z sąsiedztwa :)

Mam do Was takie pytanie, otóż;

mam yorka, który ma obecnie 10 lat, więc do najmłodszych już nie należy. Nigdy pies nie miał "rodzeństwa", odkąd ją mamy, nie mieliśmy innego psa w mieszkaniu. Obecnie wprowadzamy się do własnego domu, dotychczas mieszkaliśmy w mieszkaniu. Od lat marzy mi się drugi pies, jednak rasa, którą wybrałam jest w porównaniu z yorkiem niczym ogień z wodą. Dotychczas realizacja mojego marzenia była poza Naszym zasięgiem, bo mieszkać na 60 metrach z takim psem, byłoby raczej ciężko. To już mniejsza o szczegóły- marzę o Dogu Niemieckim. Wiem, że jest to pies bardzo duży, potrzebujący miejsca i odpowiedniego żywienia. Na tą chwilę nie mam prblemu ani z jednym, ani drugim warunkiem, a miłości i poświęconego czasu również mu nie zabraknie. Pracuję w domu, z swoim psem jestem praktycznie całą dobę, jeździ z nami na wakacje, weekendy, myślę że niczego mu nie brakuje. Tak samo byłoby z drugim psem- co do tego jestem pewna. Będzie duży dom, duży ogród, blisko las, a jednocześnie nie na tyle daleko od Centrum miasta, by nie mieć zapewnionej opieki w razie jakiegoś nieszczęśliwego zdarzenia.

Pies miałby mieszkać w domu, absolutnie nie na dworze, co do karmienia-mogę gotować, mogę podawać gotowe karmy, na utrzymanie psów mogę przeznaczyć ok 1500 zł miesięcznie (nie wliczam oczywiście ewentualnych nagłych wypadków, gdzie wymagana jest jakaś ingerencja weterynarza). Jednak preferowałabym psiaka, który nie wymaga dużej aktywności , ponieważ sama prowadzę raczej "leniwy" tryb życia, ale często jeździmy samochodem, dog do jeepa się zmieści:-)))  Dzieci w domu nie ma. Od lat właśnie marzy mi się dog, dużo czytam na temat tej rasy, mam znajomych, którzy mają dwa psiaki w typie. Z kolei mąż bardziej optowałby za Goldenem, ale mówi że to ja mam zdecydować, ponieważ to ja z tym psem będę przebywać dużo dużo więcej jak on.  

No właśnie...ALE.. czy dog byłby psem odpowiednim dla yorka ?Chodzi mi o towarzystwo... a raczej york dla doga? Nasz pies w kontakcie z innymi psami jest raczej obojętny- powącha się, pomerda ogonem, nie jest skory do zaczepek, agresji itd. Jest silnie związany z Nami, przebywa z Nami 24godz/7 dni, tylko raz pojechaliśmy bez niego na urlop, to był dla niego koszmar! Zniósł to bardzo źle a my już nigdy więcej nie jechaliśmy bez niego i nie podjedziemy. Pies jest bardzo towarzyski, uwielbia się tulić, głaskać, jest bardzo ufny, cierpliwy, grzeczny i usłuchany, ale zazdrosny o mnie, dlatego nie wiem jak zareagowałby na szczeniaka w domu.

Przed zakupem psa ( w grę wchodzi tylko sprawdzona hodowla tej rasy, nie interesuje Nas pies w typie) chcę się odpowiednio przygotować i technicznie i merytorycznie.

I oto jest pytanie..czy Nasz pies nie jest już trochę za stary na takie zmiany , jak szczeniak w domu, który będzie już na początku większy od niego?

Czy może jednak nie wybierać takiej rasy, a psa mniejszego? To dla nas ważna decyzja, decyzja na lata , duże zobowiązanie- wiemy. Ale radość, jaką daje nam nasz pies jest tak wielka, że wszelakie utrudnienia odchodzą w niepamięć:) Stąd wątpliwości,, ale nie wątpliwości czy psiaka kupić czy nie, tylko jak przeżye to nasz pies. Jeśli miałoby to być dla niej jakąś traumą, to nie będziemy ryzykować. Ale szczeniakowi też chcemy zapewnić fajne życie, więc i on jest tu bardzo ważny.

Szukamy psa który będzie szczęśliwy w domu, przy kaloryferku,czy pod kocem, z dużą ilością pieszczot, przytulanek i miłości. Niestety mąż nie ma czasu na aktywność , a ja ochoty:D:D:D Z naszym Psem chodzimy na długi spacer (ok godzinny) 2x dziennie, w międzyczasie wypuszczamy na ogród i biega sobie sama po ogrodzie, idealnie  byłoby gdyby nasz drugi Psiak był o podobnych "wymogach" i wystarczyły mu 2 godzinne spacery w ciagu dnia i bieganie po ogrodzie. Nie będę pidać że jest inaczej, bo nie jest i raczej nie będzie:) Nie może to być pies trudny w ułożeniu, ponieważ możemy sobie nie poradzić.

Nie wiem, czy to istotne na tym etapie, ale na zakup szczeniaka mogę przeznaczyć do 3 000 zł.

Pozdrawiam

Posted

Ja mam jamniki i dobermana. Tez nieco duża rozbiezność wielkości, do tego dobek nie należy do najdelikatniejszego sortu ;) i juz tak sobie szcześliwie żyjemy prawie 6 lat. Jamniki mam tez starsze bo 17 i 8 lat. 

Wiem, ze na dogo jest sporo "rodzin mieszanych" ;) Kaukaz i grzywek, york i dogo Canario itp i chyba nikt nie narzeka i każdy żyje ;) 

Wydajesz sie rozsądna osoba, masz fajne warunki na olbrzyma, do tego dogi niemieckie to nie jest jakas super-hiper aktywna rasa wiec moim zdaniem powinno byc okej. 

Jedyne czego bym sie obawiała to kiepskiego zdrowia dogów, szczególnie skrętów żołądka. No ale to juz decyzja która trzeba podjąć samemu. No i skoro dużo czytasz dogach to na pewno jestes tego świadoma. 

Posted
12 godzin temu, malwina_90 napisał:

Stąd wątpliwości,, ale nie wątpliwości czy psiaka kupić czy nie, tylko jak przeżye to nasz pies.

Przeżyje bez problemu i mały rezydent, i duży nowy oczywiście. Miałem jednego dużego i jednego wielkiego (bulmastif i bernardyn) psa, tudzież szalonego w zabawie boksera oraz jakieś małe zmiksowane szczyle. Te małe przeżywały czasem naprawdę trudne chwile, ale tylko w zabawie. Bywało, że po pacnięciu łapą przez olbrzyma, koziołkowały po trawie daleko, bywało, że przegalopowało po nich 80-kilowe bydlę. Za każdym razem mały wstawał, otrzepywał się i ruszał dalej w bój. Nigdy i nic się nie stało niziołkom. Poza zabawą to już była pełna kultura, czasami tylko któryś mały dostał od dużego po ryju, gdy niepomny ostrzeżeń, próbował pchać ryja do miski dużego. Zatem moja odpowiedź brzmi: kupić! Bo co dwa psy, to nie jeden. Już nie mówiąc o trzech (Boh trojcu lubit). Kwartet to już tylko dla melo(dogo)manów. U mnie grał sekstet.

Posted

ALe Wasze psiaki były z sobą od zawsze, czy dochodziły do Waszej rodziny w różnym czasie?

Moja mama ma 3 psiaki, 2 labradory i Golden, ale wszystkie 3 były zakupione w mniej więcej tym samym czasie ( różnica kilku tygodni) więc wszystkie 3 mają po 7 lat. Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, chyba kiedy pieski są małe to łatwiej im od zawsze być razem, a niżeli rozpieszczony jedynak po 10 latach nagle nie jest już jedynakiem:D:D

Nie mam pewności, czy tak jest, ale tak sobie teoretyzuję.

Wiem (tzn czytałam dużo) o problemach zdrowotnych dogów,no niestety to przykre, ale zdaję sobie z tego sprawę, martwi mnie również długośc życia tak dużych ras i to mnie smuci, jak czytałam 8-10 lat.. A mój york już ma 10 i żadnych oznak starości poza trochę gorszą formą fizyczną:)

Pozdrawiam wszystkich miłośników wspaniałych przyjaciół.

Posted

Logiczne jest, że jeżeli mój doberman ma lat 6, a jedna z jamnic lat 17 to, że dobek był dokupiony w trakcie ;) Szczerze mówiąc jedyne o co zadbałam to, żeby doberman nie był suką (co w sumie z biegiem czasu uważam, za też bez sensu ;)) bo już 2 suki miałam i kupiłam psa, żeby się lepiej dogadywały. 

To czy psy się dogadają jest w zasadzie bardzo osobnicze. Jamniki mają mocne i niezależne charaktery, doberman natomiast w starciu z nimi zachowuje się jak młodszy, głupszy brat, ale tak naprawdę stadko mam bardzo zgrane. Mogę im postawić 1 miskę i będą z niej we 3 jadły bez żadnego warknięcia. Natomiast nie jest to kwestią wychowania, a po prostu charakterów (co czasem psiarzom przez gardło nie przechodzi :p) bo one po prostu nigdy nie miały ze sobą spięć. 

To, że pies jest nietowarzyski dla obcych psów nie znaczy, że nie będzie się dogadywał "ze swoim" kolegą w domu.

8-10 lat w przypadku doga to i tak bardzo dużo. Niestety na skręty padają psy 1-4 letnie i to jest prawdziwa tragedia. 

Posted

Witam,jaką  rasę  polecili byście  dla mało  doświadczonych? 

O tej pory miałam  Beagl'a i Doga niemieckiego a narzeczony mixa Chihuahua. Dog niestety zdechł  2 lata temu a Beagl został  u rodziców bo nie pozwolili mi bo zabrać  do dużego miasta. Chcemy wziąść psa, nie tak od razu, za około pół  roku, rok. Jednak w tym czasie chcemy się  przygotować  I przemyśleć  dokładnie wybór  rasy. Docelowo chcemy szczeniaka  ale jest też  opcja psa ze schroniska  (dt najlepiej ) lub z fundacji. Narzeczonemu bardzo podobają  się  owczarki niemieckie, mi owczarki niemieckie, belgijskie i holenderskie. Marzy mi się  American staffordshire terrier ale narzeczonemu się  nie podobają.  Chcę też  zaznaczyć,że  planujemy dziecko za około  3 lata i też  Z tą  świadomością  chcemy by pies był  do dziecka wychowany. Ja  pracuję  na 18 zmian po 12h (też  nocki ) więc  chcielibyśmy  psa, który  da radę  czasem na około 10 H zostać  w  domu- dog spokojnie  na tyle zostawał ale też  był  już  wiekowym psem...Dodam, że  szukamy psa większego - jamnik, York  itp nie wchodzą  W grę 

Posted

Owczarek belgijski czy holenderski to nie są psy dla mało doświadczonych osób, i też średnio mi się widzi trzymanie takiego psa po 10h dziennie samemu. 
W waszym przypadku chyba najlepszy byłby już starszy, ułożony pies z fundacji, sprawdzony do dzieci, z mniejszym temperamentem itp., bo jak dla mnie układanie psa "do dziecka" jak dziecka nie ma to utopia. Psy nie są teoretykami i nigdy nie wiadomo jak zwierzę zareaguje na dziecko, jeżeli nie miało z nim styczności. 

Posted

Dlatego rozważyć  chcemy psa z dt- będzie  pewność, że  wie  jak zachować  się  w domu. Tylko wciąż  zastanawiam się - jaką rasa? Są  psy jakiejś  większej rasy  poza wymienionymi przeze mnie, które nie jest strasznue ciężko  ułożyć  od szczeniaka? 

Posted

Rasa oczywiście ma znaczenie, ale co tak naprawdę wyrośnie ze szczeniaka nie wie nikt... I co dla ciebie znaczy "ciężkość układania"? Każdego szczeniaka trzeba nauczyć: załatwiania się na dworze, zostawania samemu w domu, chodzenia na luźnej smyczy itp. Co do dalszych kłopotów: tego nie wie nikt. Może ci się trafić diabelski labek i aniołek rottweiler ;) 

Ale ogólnie z dużych psów, spokojniejszych są polecane właśnie laby, goldeny, może bokser (choć to już nieco bardziej aktywne psy), AST czy bull (choć dla mnie to średnie psy, nie duże, aktywność też może być różna), może ONek po (hehe) zrównoważonych rodzicach? Choć te 10h dziennie przy szczeniaku jest trochę niewykonalne, bo maluch potrzebuje spacerów co kilka godzin, jak dla mnie bez pomocy z zewnątrz się nie obejdzie. 

Starszy, sprawdzony pies z DT jest lepszym rozwiązaniem dla was niż szczeniak, wtedy i rasa przestaje mieć większe znaczenie, bo masz już "gotowca".. Oczywiście trzeba też mieć na uwadze, że fundacje bywają nierzetelne i opisują psa jako ideał, tylko po to aby go wypchnąć do adopcji, a w nowym domu zaczyna sprawiać niemałe problemy. 

Posted

No właśnie  tu problemem jest fakt, zakładając  że  owczarek  to samca, bo moja suczka u rodziców nie toleruje innych suczek no i mamy kotkę,  więc  musi tolerować  koty. Boję się  też,  że  im starszy pies (a w fundacji czy dt nie zawsze na 100% wiedzą  ile pies ma) tym ciężej  będzie  go nauczyć np, jazdy samochodem- zakładam, że  gdzie się  będzie  dało,  tam pies będzie  podróżować  z nami.

Posted

Są myślę w DT psy które lubią koty, tolerują inne psy i umieją jeździć samochodem. Tylko trzeba sobie zdać sprawę, że pies to nie koncert życzeń i ten wychowany od szczeniaka też może rzygać w aucie czy nie lubić suki rodziców ;)

Posted

Z ONkami jest głównie ten problem, że teraźniejsze egzemplarze to często kaleki psychiczne (bojaźliwość, nerwowość, nadmierne szczekanie) jak i fizyczne (zady do ziemi), no i żaden pies nie rodzi się Szarikiem czy Alexem. ONek w mieszkaniu będzie też na pewno sporo kłaczył no i brudził (duży pies z gęstą sierścią).

Jeżeli szczeniak to musisz się poważnie przyjrzeć hodowli, pogadać z hodowcą itp. no i wziąć kogoś do pomocy z łbem na karku, bo serio 10h samotności dziennie dla szczeniaka to nie są dobre warunki. 

Z własnych obserwacji powiem tak, na wiosnę u mnie na osiedlu pojawiły się 2 szczeniaki ONka. Obecnie oba podrostki chodzą w kagańcach, drą ryja na wszystko co się rusza i kompletnie nie słuchają się właścicieli, ciągając ich na smyczy, a bydlaki ważą pewnie po 40 kg już... Oba zdążyły oberwać manto od mojego dobermana na spacerze, gdy podbiegły w celach bynajmniej nie zabawowych i ogólnie przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy jeżeli chodzi o psychikę. Dlatego kwestia odpowiedniego doboru hodowli, jak i wychowania jest kluczowa, ale w tym ci nie pomogę, bo się tą rasą nie interesuje. 

Posted
5 godzin temu, Amber napisał:

Logiczne jest, że jeżeli mój doberman ma lat 6, a jedna z jamnic lat 17 to, że dobek był dokupiony w trakcie ;). 

Oj faktycznie, jakoś mi umknęło to zdanie o wiekowości Twoich Psiaków, niedopatrzenie:)

Swoją drogą doberman i jamnik muszą razem wyglądać zadziwiająco:)

Posted
5 godzin temu, Amber napisał:

8-10 lat w przypadku doga to i tak bardzo dużo. Niestety na skręty padają psy 1-4 letnie i to jest prawdziwa tragedia. 

Masz rację, to jest dopiero tragedia.. Pisząc 8-10 lat miałam na myśli psiaki, które umierają kolokwialnie mówiąc z starości, pomijam wypadki losowe. Czytałam jednak o tych predyspozycjach rasy do tych skrętów, ale wynika mi z tego że w znacznej mierze jest to "zasługa" złego prowadzenia psa jeśli chodzi o żywienie i sposób postępowania z psem po posiłkach, więc teoretycznie można tego uniknąć? Tak mi wynika z tego, co udało mi się wyczytać.

Odpukać- moja Staruszka York (pomimo predyspozycji rasowych np do problemów z rzepkami, tchawicą) , jest okazem zdrowia, poza drobnymi przypadkami w przeciągu swojego żywota:-) )

Może znacie jakąś inną, ale podobną gabarytowo i fizycznie do doga rasę ?

Posted

Mam 8 letniego yorka i od prawie roku bordera. Żyją jakoś, zdrowi nawet względnie, border jeszcze yorka nie zabil. 

Jednak bardzo duzo wytrwalosci i czasu kosztowalo mnie nauczenie szczeniaka ze dwukilogramowej Lusi sie nie paca lapa i nie skacze sie na nia z lozka. Dało się, jednak nadal jak szczeniak wbiega do pokoju to Lusia zamiera w bezruchu albo się chowa w najciaśniejszy kąt. 

Takze polaczenie yorka i doga niemieckiego nie jest czyms niemozliwym, ale musisz sie przygotowac na obserwowanie szczeniaka 24/7 zeby niechcacy nie zabil yorka łapą przy probie zabawy, szczegolnie w pierwszych tygodniach szczeniaka u Was. Jest to do zrobienia, ale trzeba miec oczy dookola glowy. 

Posted
Cytuj

Czytałam jednak o tych predyspozycjach rasy do tych skrętów, ale wynika mi z tego że w znacznej mierze jest to "zasługa" złego prowadzenia psa jeśli chodzi o żywienie i sposób postępowania z psem po posiłkach, więc teoretycznie można tego uniknąć? Tak mi wynika z tego, co udało mi się wyczytać.

Niestety nie jest to prawda :( Nieodmiennie polecam wątek na forum molosy do poczytania http://www.pupileo.pl/showthread.php?t=10359 jako, że także posiadam rasę podatną na skręty to przeczytałam calutki i niestety wnioski nie są wesołe. Psy skręcają się bez powodów. Jedne po suchym drugie po BARFie, na pełen i na pusty zołądek, we śnie i po zabawie... Gdyby faktycznie skręty występowały tylko na pełne żołądki po szaleńczych zabawach to by... nie występowały. A dogi niem są niestety zdecydowanym nr. 1 w częstości skrętów.

Jeżeli chodzi o rasy podobne, to popatrz po innych molosach :)
 

Cytuj

Swoją drogą doberman i jamnik muszą razem wyglądać zadziwiająco:)

Jak aniołki ^^ ;)

IMG_4422.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...