Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

myślę badmasi, że jednak problem nie tkwi w nas, a w twoim braku umiejętności czytania ze zrozumieniem :)

Zawsze to jest jakiś argument na brak argumentów. Zanim następnym razem będziesz doradzać lub odradzać polecam zgłębić temat a nie pisać byle pisać i nie opowiadać fantastycznych historii wyssanych z palca.

Posted

Zawsze to jest jakiś argument na brak argumentów. Zanim następnym razem będziesz doradzać lub odradzać polecam zgłębić temat a nie pisać byle pisać i nie opowiadać fantastycznych historii wyssanych z palca.

 

Jedyną osobą, która widzi tu jakieś fantastyczne historie wyssane z palca jesteś ty :) o czymś to chyba świadczy

Posted
"Obi też próbowałam i raczej jest bardziej lubiana dyscypliną przez mojego szelciaka - dziwne."

 

 

Dziwne - bo akurat w obi siedzę dość głęboko i te szelciaki... no naprawdę się niemal nie pojawiały. Parę lat temu występował jeden, był ewidentnie lękliwy.

Nie chcesz powiedzieć że to był Twój...?

 

Piszę o realnych występach na płycie, z obciążeniem jakie to niesie, a nie o zabawach na podwórku i odkryciu że można psa nauczyć biegania do kwadratu i że piesek to lubi, w warunkach zabawowych treningów.

Posted

Jedyną osobą, która widzi tu jakieś fantastyczne historie wyssane z palca jesteś ty :) o czymś to chyba świadczy

Tak, bo nikt poza mną nie zna historii, którą opisywałaś. Dałaś jako przykład na lękliwość szetlandów psa, który niedopilnowany uciekł nieodpowiedzialnemu opiekunowi u którego pies był tymczasowo. Nie znał tej osoby, być może został źle potraktowany, być może podczas ukrywania się pobity, wystraszony czy potrącony przez samochód - nie wiesz tego. To jest zły przykład i już, nie brnij w to dalej. Chcesz być wiarygodna? Podaj jakieś konkretne dane, zabłyśnij znajomością rasy, bo jak dotąd kompletnie ci się to nie udało.

Posted

Tak, bo nikt poza mną nie zna historii, którą opisywałaś. Dałaś jako przykład na lękliwość szetlandów psa, który niedopilnowany uciekł nieodpowiedzialnemu opiekunowi u którego pies był tymczasowo. Nie znał tej osoby, być może został źle potraktowany, być może podczas ukrywania się pobity, wystraszony czy potrącony przez samochód - nie wiesz tego. To jest zły przykład i już, nie brnij w to dalej. Chcesz być wiarygodna? Podaj jakieś konkretne dane, zabłyśnij znajomością rasy, bo jak dotąd kompletnie ci się to nie udało.

 

Chcesz być odbierana jako partner do dyskusji to cofnij się o dwie strony i przeczytaj jeszcze raz wszystko co zostało napisane. Może to uzmysłowi ci jak daleko zabrnęłaś z nadinterpretacją i szukaniem dziury w całym.

Posted

Chcesz być odbierana jako partner do dyskusji to cofnij się o dwie strony i przeczytaj jeszcze raz wszystko co zostało napisane. Może to uzmysłowi ci jak daleko zabrnęłaś z nadinterpretacją i szukaniem dziury w całym.

O czym ty chcesz jeszcze dyskutować? Nie masz bladego pojęcia o czym piszesz i tyle.

Posted

Mowa nie o funie tylko lękliwości. To zupełnie dwie różene rzeczy. Mój szetland też ujada na frisbee co nie znaczy, że się go boi.

Nie zrozumiałaś, nie chodzi o ujadanie jak do frisbee. Np moja suka widzi na drodze reklamówkę, zjeży się, podchodzi do niej jak do jeża, po czym rozszarpuje na kawałki. Na następny raz zrobi to samo. 

Wiadomo, kazdy ma prawo wystraszyć się czegoś czego nie zna, ale zapoznanie się z "wrogiem" powinno zająć psu kilka sekund, a nie powodować ucieczkę. 

 

badmasi, każdy tu pisze o tym, co sama napisałaś w zacytowanym przez klaki91 poście. Więc nie wiem teraz czy zaprzeczasz nam czy sobie. 

Posted

Nie znam się, ale się wypowiem.

Rasę znam bardzo pobieżnie, tylko z opisów i opinii. Ale czytając powyższe posty i po zapytaniu wujka Google jestem w stanie uwierzyć, że szelciaki mają problem z nadmierną lękliwością. Bo skoro podano tyle przykładów, a na pierwszym lepszym forum jest temat o lękliwości na ponad 100 stron, to coś jest na rzeczy i w rasie jakiś problem jednak jest. Co oczywiście nie znaczy, że wszystkie sheltie robią pod siebie ze strachu...

Gdybym ostrzyła sobie ząbki na takiego psa to pewnie nie zniechęciłoby mnie to do zmiany rasy, tylko dokładniej prześwietliłabym hodowlę, zrobiła lepszy wywiad środowiskowy i poznała osobiście psy, po których chcę szczeniaka i inne psy w danej hodowli.

Posted

Nie zrozumiałaś, nie chodzi o ujadanie jak do frisbee. Np moja suka widzi na drodze reklamówkę, zjeży się, podchodzi do niej jak do jeża, po czym rozszarpuje na kawałki. Na następny raz zrobi to samo. 

Wiadomo, kazdy ma prawo wystraszyć się czegoś czego nie zna, ale zapoznanie się z "wrogiem" powinno zająć psu kilka sekund, a nie powodować ucieczkę. 

 

badmasi, każdy tu pisze o tym, co sama napisałaś w zacytowanym przez klaki91 poście. Więc nie wiem teraz czy zaprzeczasz nam czy sobie. 

Ja odpowiedziałam aniusi przecież a propos frisbee.
Może z tą reklamowką to wcale nie strach? Nie wiem, nie widziałam. Ja mam bardzo dobre porównanie między collie - lękliwa i szetland - zrównoważony. Collie  zawsze zwróci uwagę na obiekt, który się pojawi a którego nie było  np. osłony na krzakach podczas remontu. Natychmiast pokazuje mi, że coś jest i ona się obawia, ale wieloletni trening spowodował, że ani nie jeży się ani nie zwiewa, robi siad i prosi o nagrodę - zachowanie zastępcze. Szetland przechodzi spokojnie, w tyłku ma taki obiekt :) Szetlanda jak zaniepokoi coś to podchodzi wolnym krokiem i wącha, czasami trochę się "wydłuży" - coś w stylu tylne łapy zostawiamy na wszelki wypadek dalej. Nigdy nie obszczekuje martwych przedmiotów, nie oblizuje się na ich widok ani nie dyszy. Dla mnie takie zachowanie jest ok. Ja mam psy w mieście i wszelkie szczekanie na obiekty, uciekanie, szarpanie jest kompletnie niedopuszczalne, dlatego collie ma wytrenowane odpowiednie zachowania, bo nie lubię cyrku na ulicy.
Ale po raz kolejny napiszę, że się nie wykręcam! Dlatego napisałam wcześniej - kupować w sprawdzonych hodowlach. Najlepiej poczytać o potomkach, szczeniakach, zobaczyć psy w akcji.
Z drugiej strony, co też pisałam wcześniej - nie miałam do czynienia z lękliwym szetlandem, nigdy nie widziałam osobiście. Słyszałam od hodowców, ale dzielę te info na pół. Hodowcy działają trochę na zasadzie - "każda pliszka swój ogonek chwali" a "co złego to nie my". 
Problem polega na tym, że demonizuje się szetlandy i tę niby lękliwość. Ludzie coś usłyszą, coś przeczytają na fejsie i klepią byle co. Ja nie jestem ekspertem od buldogów, gordonów etc. Nie znam się, nie wypowiadam, a to że coś tam słyszałam, czytałam nie upoważnia do generalizowania.

Posted

Nie znam się, ale się wypowiem.

Rasę znam bardzo pobieżnie, tylko z opisów i opinii. Ale czytając powyższe posty i po zapytaniu wujka Google jestem w stanie uwierzyć, że szelciaki mają problem z nadmierną lękliwością. Bo skoro podano tyle przykładów, a na pierwszym lepszym forum jest temat o lękliwości na ponad 100 stron, to coś jest na rzeczy i w rasie jakiś problem jednak jest. Co oczywiście nie znaczy, że wszystkie sheltie robią pod siebie ze strachu...

Gdybym ostrzyła sobie ząbki na takiego psa to pewnie nie zniechęciłoby mnie to do zmiany rasy, tylko dokładniej prześwietliłabym hodowlę, zrobiła lepszy wywiad środowiskowy i poznała osobiście psy, po których chcę szczeniaka i inne psy w danej hodowli.

Na dogo podano raptem trzy przykłady - z czego dwa niesprawdzone/niewiarygodne, to biorąc pod uwagę to jak dużo mamy hodowli, to nie jest to zatrważająca ilość :)
Jeśli mówisz o dyskusji na forach szetlandowych to znam te dyskusje do bólu. Toczyły się głównie po to , aby "dokopać" innym, nie mają żadnych podstaw merytorycznych, nie operują przykładami.  Z forum znam jedną osobę, która skarżyła się, że ma lękliwego szetlanda. Okazało się, że pochodził z fatalnej, klatkowej hodowli. Dziewczyna wzięła psa na szkolenie i w zasadzie bardzo szybko nadrobił braki. No może jeszcze jednego, trzymanego też w zamknięciu, ale ten pies wyrobił się bez pomocy trenera - wystarczyło zaangażowanie właścicieli.
Po szetlandzie nie można oczekiwać zachowań ala terrier, czy labrador bo to inna rasa przecież ;)
Z drugiej strony racaja, to nie są psy, które można kupić z piwnicy czy łańcucha. Dobra hodowla to podstawa. Ja za każdym razem będąc w hodowli dokładnie oglądałam zachowania starszyzny, szczeniaków, słuchałam co ma do powiedzenia hodowca. Nie jestem litościwa, za kilka tysiaków chciałam mieć fajnego psa. Za darmo to mam już swoją zwichrowaną collie ze stodoły.

Posted
"Dobra hodowla to podstawa. Ja za każdym razem będąc w hodowli dokładnie oglądałam zachowania starszyzny, szczeniaków, słuchałam co ma do powiedzenia hodowca."

 

 

Tzn? Chodziłoby mi o podpowiedzenie nazw tych hodowli - to jest jakoś tam do obejrzenia, choćby (wstępnie) na wystawie, ale warto wiedzieć na które psy szczególnie zwrócić uwagę.

Posted

 

Tzn? Chodziłoby mi o podpowiedzenie nazw tych hodowli - to jest jakoś tam do obejrzenia, choćby (wstępnie) na wystawie, ale warto wiedzieć na które psy szczególnie zwrócić uwagę.

 
GA-NU-TI szelciaki pasace
Posted

 

Dziwne - bo akurat w obi siedzę dość głęboko i te szelciaki... no naprawdę się niemal nie pojawiały. Parę lat temu występował jeden, był ewidentnie lękliwy.
Nie chcesz powiedzieć że to był Twój...?
 
Piszę o realnych występach na płycie, z obciążeniem jakie to niesie, a nie o zabawach na podwórku i odkryciu że można psa nauczyć biegania do kwadratu i że piesek to lubi, w warunkach zabawowych treningów.

 
Występowałam realnie na płycie w tamtym roku ,co prawda w zerówce ale jednak. Po występach w agility jedynym obciązeniem było darcie mordy - gdzie te przeszkody.Jednocześnie były na tych zawodach 2 szelciaki.Drugi jako typowy obikowiec wypadł dużo lepiej ,oba doskonałe.
Co do zabaw na podwórku ,to wiem o czym piszesz ,trochę tego widzialam na prawdziwych zawodach agility ,ale zapewniam że ja pisze jako zawodnik nie podwórkowy amator.
Posted

Z przyjemnością będę Was oglądać w kolejnych zawodach, rasie się trochę przyglądam (choć z uwagi na, jednak, pewne cechy spowodowały że ostatecznie zniknęła mi z listy), no i kibicuję, im wyżej dojdzie psiak, tym lepiej, bo to będzie znaczyło że znosi realne obciążenia.

 

Pytanie jeszcze o te zawody agility - ilu było zawodników w "smolikach"?

Posted

 

Z przyjemnością będę Was oglądać w kolejnych zawodach, rasie się trochę przyglądam (choć z uwagi na, jednak, pewne cechy spowodowały że ostatecznie zniknęła mi z listy), no i kibicuję, im wyżej dojdzie psiak, tym lepiej, bo to będzie znaczyło że znosi realne obciążenia.
 
Pytanie jeszcze o te zawody agility - ilu było zawodników w "smolikach"?

 
Dziękuję ,nie wiem czy jeszcze w obi wystartujemy ale kto wie.
Co do pytania o zawody agility to nie bardzo umiem się odnieść .Startuję od kilku lat w wielu zawodach i na każdych jest inna stawka w S ,nie mówiąc o zawodach najwyższej rangi na których realnie nie byłam.
Posted

Hej :) podjęliśmy z mężem decyzję o zakupie psa. Nie wiemy jednak zupełnie jaką rasę wybrać. Nie mamy wielkiego doświadczenia w wychowywaniu psów (ja miałam dwa kundelki, zupełnie bezobsługowe jeśli chodzi o wychowanie, a mąż miał bardzo łagodnego amstaffa), ale ja bardzo interesuje się kwestiami układania psów. Mieszkamy w centrum dużego miasta (stolica), prowadzimy średnioaktywny tryb życia (biegamy kilka razy w tygodniu, maksymalnie 10 km; jeździmy na rowerach w weekendy; lubimy- zwłaszcza ja-długie spacery na łonie natury). Bardzo chciałabym spróbować z psem jakiegoś sportu związanego z pobytem na świeżym powietrzu, najlepiej za miastem, w wodzie po kolana i błotem na twarzy itd :D są takie sporty?

 

Nie mamy specjalnych wymagań co do dlugości sierści itp., ale zależy nam na psie, który sprawdzi się w mieście i któremu nie będzie przeszkadzało to, że 5 dni w tygodniu zostaje sam na 7-8 godzin (a czasami nawet troszkę dłużej).

 

Jeśli chodzi o zachowanie psa (rasy) to na pewno nie chcemy psa rasy uznawanej za agresywną, niebezpieczną dla ludzi, czy innych psów, szybko pobudzającą się i reaktywną. W stosunku do obcych ludzi może być nieufny, ale nie jest to warunek, chodzi nam o to, żeby nie był to pies rasy, której wychowanie łatwo można sknocić.

 

Planujemy mieć dzieci (za 5 lat), więc odpadają też rasy zupełnie małe, jak i te, które uznawane są za szybko tracące cierpliwość do dziecięcych wrzasków 

 

Z ciekawości porobiłam różne dostępne w internecie testy i oto ich rezultaty:

 

Whippet

 

Nova Scotia Duck Tolling Retriever

 

Bearded collie

 

Basenji

 

Sznaucer średni 

 

Polski Owczarek Nizinny

 

Cocker spaniel angielski

 

Springer spaniel angielski

 

Terier irlandzki

 

 

 

Co sądzicie o tych wyborach?

Posted

Nie powiedziałabym, że rasy z tej listy są najłatwiejsze do wychowania ^^ Jednakże każdego psa można zepsuć.

 

Ja bym oczywiście wybrała irlandczyka <hehehe> - dobrze sprawdzi się do roweru i biegania. Dorosłemu psu na pewno 7-8h samemu nie sprawi problemu o ile zapewnisz mu później wystarczającą aktywność, jednakże przy szczeniaku może być z początku ciężko w tej kwestii. Jak każdy terier irlandczyk jest reaktywny i szybko pobudzający się (ale też bez przesady) więc pod tym względem nie wpisuje się w twoje wymagania. Jednak nie powiedziałabym, że jest szczególnie skomplikowany - w moim przypadku jest to mój pierwszy pies i nie udało mi się jej zepsuć ^^ Jak przy każdym psie trzeba znaleźć odpowiednią motywację dla psa i być konsekwentnym. Trochę cierpliwości też się przyda:P No i ruch jest ważny - niewybiegany pies nie będzie dobrze współpracował. Terier irlandzki uważany jest za agresywnego do innych psów (tak piszą w książkach o rasach psów^^)... jednakże wg mnie to pies jak każdy inny. Ważne żeby przy wyborze szczeniaka poznać rodziców i wybrać szczyla po spokojnych rodzicach a nie po szajbusach :P Zdarzają się egzemplarze agresywne (nasłuchałam się tylko o takich bo na żywo nigdy agresywnego nie poznałam, widziałam za to lękliwego irlanda :( - przykry widok) ale to jak w każdej rasie zdarzają się egzemplarze odbiegające od normy ^^ Na spacerach przeciętny irlandczyk nie jest zaczepny natomiast zaczepiony przez innego psa na pewno się odgryzie. Ja swojej suce jedynaczce w wieku lat 6 wprowadziłam do domu drugą prawie dorosłą sukę (na tymczas) i pieski się nie zjadły. Ba! po tygodniu z jednej miski jadły.

W stosunku do obcych irlandczyk jest ufny - to taki pies cygan trochę. Moja do dzieci jest bardzo cierpliwa i delikatna mimo, że z dziećmi nie chowana. Terier jest odporny na ból i nie zwraca uwagi na szturchanie... moja to w ogóle na nic nie zwraca uwagi ^^ - pies czołg... za co weterynarze ją uwielbiają bo da się z nią zrobić wszystko:] jednak dużo zależy od wychowania. 

 

Jeśli chodzi o spacery za miastem w błocie itp. to polecam dogtrekking :) fajna zabawa 

Posted

PON podobnie :)

 

Fajnym rozwiązaniem wydaje się coś z retrieverów (ale akurat toller może być chyba zbyt aktywny), BOS albo pudel średniak/olbrzym.

Springer czy jakiś wyżeł na pewno super sprawdziłyby się w doktrekkingu czy bikejoringu (pies ciągnie rower przez błota i lasy), ale mogą być cięższe w obsłudze, ze względu na swoje myśliwskie korzenie.

Posted

Basenji mają dla mnie niesamowitą urodę, ale kiedy poznałam trzy egzemplarze(należące do trzech różnych osób ) moje uwielbienie się skończyło. Te które poznałam były bardzo niezależne, bardzo kombinujące na własną rękę i wymagające żelaznej konsekwencji. Taki typ: wykorzystam każdy twój błąd człowieku. Przy dwóch właściciele podołali zadaniu i dzięki ciężkiej pracy nie mieli problemów, natomiast trzeci pies(a właściciwie suka) sprawiał sporo problemów.

Posted

Nie powiedziałabym, że rasy z tej listy są najłatwiejsze do wychowania ^^ Jednakże każdego psa można zepsuć.

 

Ja bym oczywiście wybrała irlandczyka <hehehe> - dobrze sprawdzi się do roweru i biegania. Dorosłemu psu na pewno 7-8h samemu nie sprawi problemu o ile zapewnisz mu później wystarczającą aktywność, jednakże przy szczeniaku może być z początku ciężko w tej kwestii. Jak każdy terier irlandczyk jest reaktywny i szybko pobudzający się (ale też bez przesady) więc pod tym względem nie wpisuje się w twoje wymagania. Jednak nie powiedziałabym, że jest szczególnie skomplikowany - w moim przypadku jest to mój pierwszy pies i nie udało mi się jej zepsuć ^^ Jak przy każdym psie trzeba znaleźć odpowiednią motywację dla psa i być konsekwentnym. Trochę cierpliwości też się przyda:P No i ruch jest ważny - niewybiegany pies nie będzie dobrze współpracował. Terier irlandzki uważany jest za agresywnego do innych psów (tak piszą w książkach o rasach psów^^)... jednakże wg mnie to pies jak każdy inny. Ważne żeby przy wyborze szczeniaka poznać rodziców i wybrać szczyla po spokojnych rodzicach a nie po szajbusach :P Zdarzają się egzemplarze agresywne (nasłuchałam się tylko o takich bo na żywo nigdy agresywnego nie poznałam, widziałam za to lękliwego irlanda :( - przykry widok) ale to jak w każdej rasie zdarzają się egzemplarze odbiegające od normy ^^ Na spacerach przeciętny irlandczyk nie jest zaczepny natomiast zaczepiony przez innego psa na pewno się odgryzie. Ja swojej suce jedynaczce w wieku lat 6 wprowadziłam do domu drugą prawie dorosłą sukę (na tymczas) i pieski się nie zjadły. Ba! po tygodniu z jednej miski jadły.

W stosunku do obcych irlandczyk jest ufny - to taki pies cygan trochę. Moja do dzieci jest bardzo cierpliwa i delikatna mimo, że z dziećmi nie chowana. Terier jest odporny na ból i nie zwraca uwagi na szturchanie... moja to w ogóle na nic nie zwraca uwagi ^^ - pies czołg... za co weterynarze ją uwielbiają bo da się z nią zrobić wszystko:] jednak dużo zależy od wychowania. 

 

Jeśli chodzi o spacery za miastem w błocie itp. to polecam dogtrekking :) fajna zabawa 

 

dzięki :) troszkę o nich poczytałam i chyba nie tego szukamy

 

 

 

Z beardedem oszalejesz jak chcesz śmigać za miastem w błocie... A potem będzie trzeba go kąpać i suszyć.  ;)

 

 

 

PON podobnie  :)

 

Fajnym rozwiązaniem wydaje się coś z retrieverów (ale akurat toller może być chyba zbyt aktywny), BOS albo pudel średniak/olbrzym.

Springer czy jakiś wyżeł na pewno super sprawdziłyby się w doktrekkingu czy bikejoringu (pies ciągnie rower przez błota i lasy), ale mogą być cięższe w obsłudze, ze względu na swoje myśliwskie korzenie.

 

 

Macie rację, nie pomyśleliśmy w sumie o tym, że te psy mogą mocno zbierac brud, liście itd

 

Co to jest BOS?

 

 

 

Ten dogtrekking to po prostu spacer z psem ciągnącym na smyczy i szelkach? :) bikejoring wydaje się być fajnym ciekawym sportem, muszę się tym zainteresować

 

 

 

Basenji to super pies ale wychowanie to straszna orka:)

Niezależna, specyficzna bestia.

 

Basenji mają dla mnie niesamowitą urodę, ale kiedy poznałam trzy egzemplarze(należące do trzech różnych osób ) moje uwielbienie się skończyło. Te które poznałam były bardzo niezależne, bardzo kombinujące na własną rękę i wymagające żelaznej konsekwencji. Taki typ: wykorzystam każdy twój błąd człowieku. Przy dwóch właściciele podołali zadaniu i dzięki ciężkiej pracy nie mieli problemów, natomiast trzeci pies(a właściciwie suka) sprawiał sporo problemów.

 
Podarujemy sobie tą rasę
 
Posted

Witam, wraz z żoną chcemy kupić psa. Zastanawiamy się nad owczarkiem niemieckim długowłosym, owczarkiem belgijskim czarnym - GROENENDAEL, owczarkiem szwajcarskim długowłosym lub białym labradorem. Mamy sporą działkę i nie mamy dzieci.   Te cztery rasy sa naszymi faworytami i tak naprawde mamy dylemat ktora z tych ras wybrac , kazda z nich bardzo nam sie podoba , zastanawiamy sie tylko nad nimi ?? i czy pies czy suka??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...