asiak_kasia Posted February 27, 2015 Posted February 27, 2015 Anka Tyle tylko, ze ta suka ani nie jest wybitna, ani nie ma osiągnięć, ani nie jest idealnie zdrowa. A miot rok w rok w imię czego? Zaspokojenia potrzeb rynku? ;) Quote
Rinuś Posted February 27, 2015 Posted February 27, 2015 Nie oceniam hodowli, tylko piszę o tym, że psy sa zdrowe i dobrze się rozwijają :) Na rodowodzie widziałem, że ojciec ma HD-A, a matka ma HD-B i jest to wg. mnie jedyna wada tej hodowli. Chyba każdy zainteresowany hodowlą sam zapyta o badania, nie trzeba ich udostępniać w internecie, prawda? Edit. Czy wg. Was, jeśli nie ma informacji w internecie o badaniach tzn, że psy ich nie mają? Zadzwoń, zapytaj, potem się do mnie rzucaj :) Ale po czym oceniasz że tam psy są zdrowe? Skoro suka HD-B to nie jest jednak taka do końca zdrowa to raz. A Dwa żeby wiedzieć czy psy są zdrowe to muszą być najpierw ZBADANE na kilka chorób, które niestety towarzyszą rasie. W dobrych hodowlach jeśli psy są zdrowe to jest to napisane na stronie hodowli, jeśli psy nie są zdrowe bądź nie były wcale zbadane no to tych informacji nie ma. Cytat z ich strony : Hodować to znaczy przede wszystkim ulepszać - kierowani tą dewizą podjęliśmy się żmudnej i trudnej, ale satysfakcjonującej pracy, jako hodowcy. Przykre to,....bo oni wcale nie polepszają kryjąc rok w rok tą samą sukę bez ch. mając tylko hodowlankę , waląc 6 miotów, repami które też nawet ch.pl nie mają, kryją psami z własnego podwórka tak to można nazwać..... to jest ROZMNAŻALNIA,a nie hodowla. Quote
Rinuś Posted February 27, 2015 Posted February 27, 2015 czy ty troche nie przesadzasz z tymi biodrami? juz na ten temat bylo mnostwo tu na forum. nie bede miec czasu na gadke, bo zaraz spadam na wystawke, ale chcialam tylko powiedziec, ze biodra b to sa normalne, zdrowe biodra i sama nie mialabym zadnych rozkminek, czy uzycw hodowli psa z biodrami b jesli on spelnialby moje standardy. a zdrowie rasy jest dla mnie ekstremalnie wazne i mam przebadane na wszystko, co trzeba nawet psa, ktory nigdy nie bedzie miec dzieci. to jest troche tak, ze bu rozmnaza sie bioder A tylko psy. genotyp to nie jest to samo, co fenotyp. a psa do suki dobiera sie nie tylko pod wzgledem bioder. hodowcy tam, gdzie hoduje sie zajebiscie, juz dawno to zrozumieli. i wcale nie maja wiecej przypadkow dysplastycznych szczeniat niz w polsce, gdzie kazdy pies ma hd a, a jak ma hd b to jest strasznosc. tutaj już chodzi o ta konkretną hodowlę, która kryje taką sukę w imię czego? skoro suka nie jest wybitna, rep tak samo, więc po co ? i to kilka miotów... tym bardziej, że Labradorów jest cała masa.... Quote
gops Posted February 27, 2015 Posted February 27, 2015 6 miotów prawie rok w rok u 10 letniej suki to sporo -według mnie . Nawet jeśli byłaby wybitna . Quote
gryf80 Posted February 27, 2015 Posted February 27, 2015 http://www.e-samoyed.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=531Proszę! :) dzięki,ale bez rejestracji nie poczytam :( Quote
vizzaamore Posted March 1, 2015 Posted March 1, 2015 Ja tam uważam, że Vizzamore spokojnie dałaby sobie radę z jakimś wyżłem, co więcej uważam też, że warunki, które oferuje, są ok dla większości psów. Ja mieszkam w mieście, pracuję po 9 godzin, mam też swoje zajęcia typu konie i siłownia, jednak moje psy maja zapewnione to, czego potrzebują. I owszem - zdarzają się dni w tygodniu, że nie mam czasu i najdłuższy spacer trwa godzinę do półtora, a moje psy nadal żyją i są szczęśliwe :D. Kwestia dobrej organizacji i tyle. Czy mogłabyś napisać ile czasu mniej więcej spędzasz na wybieganiu Twoich psów i w jaki sposób to robisz? :) Który z wyżłów Twoim zdaniem najbardziej nadaje się dla osób, które mieszkają w mieście i prowadzą taki tryb życia jak my? :) Quote
Berek Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 "skoro suka nie jest wybitna, rep tak samo, więc po co ? i to kilka miotów... tym bardziej, że Labradorów jest cała masa...." Ogromnie zabawne podejście. Musi być champion Pernambuco i Wysp Zielonego Przylądka w hodowli, bo inaczej - to dranie "nastawieni na kasę"? Krycia muszą, obowiązkowo, odbywać się we Włoszech albo w Patagonii - bo jeśli przypadkiem tłuką sobie swój typ piesków, z użyciem takiego repa jaki im się podoba, to - jak wyżej, "dranie nastawione na kasę". Osobiście wolę jak ktoś zajmuje się uprawianiem swojego ogródka - choćby nawet błądził, ale może jakiś swój cel miał - niż podpinanie się do głównego nurtu. Te WYBITNE labki widywane na wystawach to głównie licytacja na nieruchawość i rosnące masy tłuszczu, opisywane czemuś jako "pies mocnej budowy" - hue hue. Quote
asiak_kasia Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Osobiście wolę jak ktoś zajmuje się uprawianiem swojego ogródka - choćby nawet błądził, ale może jakiś swój cel miał - niż podpinanie się do głównego nurtu. Te WYBITNE labki widywane na wystawach to głównie licytacja na nieruchawość i rosnące masy tłuszczu, opisywane czemuś jako "pies mocnej budowy" - hue hue. dokładnie TEN typ prezentuje ta hodowla, która buńczucznie wpisuje sobie za cel "polepszanie rasy" ;) A powtarzanie tego samego krycia, tymi samymi repami, które się ma na własnym podwórku, te same suki...fakt, za tym na pewno stoi cel inny niz kasa ;) Serio nikt z nas tu nie jest z "choinki" urwany, każdy wie ze "czempiony wszechświata i okolic" nie muszą miec nic wspolnego z tzw dobrym psem i na pewno nie ilosc tytułów swiadczy o "fajnosci" psa. Tyle, ze tam nie ma ani tytułów, ani badań, ani nic. Poza miotami. Rok w rok. :) Quote
Rinuś Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Ogromnie zabawne podejście. Musi być champion Pernambuco i Wysp Zielonego Przylądka w hodowli, bo inaczej - to dranie "nastawieni na kasę"? Krycia muszą, obowiązkowo, odbywać się we Włoszech albo w Patagonii - bo jeśli przypadkiem tłuką sobie swój typ piesków, z użyciem takiego repa jaki im się podoba, to - jak wyżej, "dranie nastawione na kasę". Osobiście wolę jak ktoś zajmuje się uprawianiem swojego ogródka - choćby nawet błądził, ale może jakiś swój cel miał - niż podpinanie się do głównego nurtu. Te WYBITNE labki widywane na wystawach to głównie licytacja na nieruchawość i rosnące masy tłuszczu, opisywane czemuś jako "pies mocnej budowy" - hue hue. Berek widać, że nie czytujesz moich postów i że nie wiesz iż sama wole te lżejsze psy niż te ogromne kierdy. Jest naprawde sporo inter.ch. i ch. w polskich hodowlach, które nie są spasłymi psami, naprawdę. Tych psów z owej hodowli na ringach nie widać wcale, a miotów była cała masa więc to chyba nasuwa jakieś wnioski prawda? Ps. trzymałam odpowiedź z hodowli, że rodzice mają zbadane tylko biodra i łokcie. Gratulacje dla takich ludzi ulepszających rasę. Quote
dance_macabre Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Dla mnie czy pies rasy użytowej ,jaką laby są, ma chempionat piękności czy nie ma jest kwestią jakoś mało ważną. Bardziej mi przykro że tak mało osób wybiera psy sprawdzone w sporcie/pracy o fajnych charakterach. Nawet najleżjszy lab ma mało współnego z labem jeżeli nie posiada charaktertu typowego aporterom Quote
Pysia Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Poczytałam sobie i sprawdziłam, bo imię Pika u labka wiele mi mówei. Tak- to ta Pika którą znałam. Nie- nie byłam w hodowli jej więc nie wiem w sumie o niej prawie nic. Pike poznałam w oddziale ZK. Po 9 labkach ( w tym 7 rodowodowych) przychodzących na łąke pod las gdzie spacerowałam ze swoją niufką byłam strasznie nastawiona na nie do tej rasy. ADHD, nieznośne, rzucające sie z zębami na moja spokojną psicę, nieodwoływalne, uciekajace- takie labki znałam. A to nagle poznałam Pike. Suke zrównoważoną, kochajacą wszystko i wszystkich, nastawioną na człowieka, odwoływalną itd. Dodatkowo hodowca miał landseera a ja uwielbiałam te psy. Organizowałam wtedy zloty niufów na które zapraszałam landseery jako pokrewną mocno rase. Pika przyjeżdżała też. Sprawdzała sie super! Pies ideał! Nieduza suczka o fajnych proporcjach. Na wystawy nie jeździła wiele i pamiętam że raz gdy byłam na ringu jako gospodarz to sędzina miała do niej uwagę- nieduża. Ale z fajnymi proporcjami. Wtedy na 7 psów była druga. Mozecie sobie pisać o osiągnięciach itd. Ale ja jakbym miała kupic labka to na bank po Pice bym kupiła mimo że znam zasady, jestem hodowcą itd. Może nie mimo braku jakiś osiągnięć ale przede wszystkim z powodu charakteru suki. I niech sobie mnożą te przerasowione, ogromne labki wariatowate. Ja wole Pike- psa z idealnym charakterem. Dodam do tego jeszcze, że majac ogrom znajomych w całej Polsce nie psich miewam pytania- jaka hodowla. I jak pytali o labki to polecałam właśnie tą hodowlę. 11 psów zostało z niej zakupionych. Do kochania. I nikt ( mimo że to nie byli doświadczeni psio ludzie) z żadnym nie miał problemów wychowawczych ani zdrowotnych. Kilka z nich to juz starsze psy- nadal zdrowe. Dodatkowo z tej hodowli kupują psy dla niepełnosprawnych- z powodu charakteru. Wiedzieliscie? Pierwszego poleciłam ja po tym gdy zadzwonili do mnie z pytaniem o psa dla niepełnosprawnych( moja niufka była dogoterapeutką). Powiedziałam i ze niuf nie nadaje sie do takiej pracy bo zbyt dużo wnosi brudu i zbyt duzo trzeba czesać. Zapytali wtedy czy znam hodowle z dobrymi charakterami. Poleciłam. I sprawdziło się ;) Jeżeli chodzi o osiągniecia szczeniąt to ja mając 11 po swojej suce w sumie wystawiana miałam jedną tylko. Owszem- ze sporym osiągnięciem bo ZwKl. Ale tylko jedną. Sprzedawałam wyłącznie do kochania bo uważam, że to najlepsze dla psa. Zależy mi aby pies był zadbany i kochany a nie aby ktoś miał nadmiar ambicji kosztem psa. Suczka wystawiana została w mojej hodowli. Mieszka u moich przyjaciół 3 km ode mnie. A- suka moja była w sumie tylko 5 razy na wystawach włączajac w to młodzież. Uczyłam sie na niej niufowania i wolałam jechać sama poznać psy, dzieci samców, linie itd zamiast jechać z nią i zrobić championat ( który można wyjeździc jak sie człowiek uprze). HD B to normalny wynik stawów. Oby wszystkie duze psy takie wyniki miały. Quote
Majkowska Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Miał ktoś z was do czynienia z tajskimi ridgebackami? Jestem ciekawa jakie to charakterem psy, bo ich wygląd mnie po prostu powala. Jedna z najładniejszych ras, baaardzo w moim guście z wygladu. Opisy charakteru na wszystkich stronach chyba skopiowane z jednego źródła(nawet nie pisane własnymi słowami). Ktoś zna jakiegoś, może coś życiowo powiedzieć? Bardzo są niezależne? Ja trochę je swojego czasu obserwowałam je, bo zakochałam sie w suce którą kupili hodowcy weimarów. Od tej pory zaczęłam zwracać uwagę na te pieski i powiem szczerze że mnie trochę rozczarowały bo też sobie z tych opisów wynioskowałam że takie fajne i nawet nieuciążliwe, natomiast prawie wszystko co widziałam było teoretycznie stateczne ale nieufne, do obcych duża rezerwa,terytorialne, do piesków wyskakiwało z ząbkami, nawet pamiętam jak na jednej z wystaw taki samiec dostał szału i odganiał wszystkich którzy chcieli usiąć na ławeczce w pobliżu... W PL ich chyba nie jest zbyt wiele, znam 3 sztuki aktywnie jeżdżące po wystawach, reszta gdzieś podpatrzona za granicą. Ale szczerze to po epizodach typu nie przechodź koło niego bo go to drażni to trochę zbyt niezależne jak dla mnie ;) Quote
Berek Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 "Otrzymałam odpowiedź z hodowli, że rodzice mają zbadane tylko biodra i łokcie. Gratulacje dla takich ludzi ulepszających rasę." O kurczę, to rozumiem że teraz championat to już nie jedyna wytyczna, muszą być tryliony badań. :smile: Szczerze mówiąc bardziej mnie przekonuje zeznanie że ktoś widział psy z tej hodowli i są fajne psychicznie. Może i robią ludziska kaskę (dziiiwne, bo jak spytać któregoś z "dużych" hodowców to zaczyna się zaklinać ile to nie dokłada do tego interesu... cóż, widać bywa różnie) ale najwyraźniej nie oglądając się specjalnie na modę i to, kogo pani Fibścińska i pan Fiubść aktualnie namaszczą jako "dobrego hodowcę" trzaskają pieski dla tzw. zwykłych ludzi. A pieski dla tzw. zwykłych ludzi nie muszą mieć idealnego stopu ani kątowania, mogą być po rodzicach zbadanych na bardzo podstawowe sprawy ale charakter fajny to by im się przydał. Ot, i tyle. "A powtarzanie tego samego krycia, tymi samymi repami, które się ma na własnym podwórku, te same suki...fakt, za tym na pewno stoi cel inny niz kasa" Co innego gdyby jechali do Chorwacji albo Australii na krycie repem znanym ze zdjęć. No ale byłoby egzotycznie. I wtedy NA PEWNO nie chcieliby na tym zarobić - to już ustaliliśmy. :-))) A tak, co to - mają te szczeniaki, ludziska kupują, pieski O.K. psychicznie i kupujący się zapewne nie skarżą... więc koniecznie powinni coś zmienić w swoim podejściu do hodowli. Ale nie chcą. Niegodziwcy. Quote
Rinuś Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Berek ja nie wiem po kim Ty kupujesz psy, ale ja biorę psa po rodzicach, które są zbadane i mają dobre wyniki badań, żeby mój Labrador ani nie oślepł ani nie zachorował na EIC chociażby. Jeśli dla Ciebie sprawdzanie badań rodziców Twojego przyszłego szczeniaka to zadna wytyczna no to gratuluje, równie dobrze możesz sobie kupić psa w pseudo czy w stowarzyszeniu pieska burka. Nie wiem czy w ogóle znasz się na Labradorach, ale w tej rasie HD, ED, oczy i EIC to podstawa. To jest prawie tak jak z jedzeniem przez psy kości od kurczaka z obiadu, te psy ze wsi przecież je jedzą i jedzą tez ziemniaki, chleb z mlekiem i inne takie odpady i zyją po kilkanaście lat prawda? to czemu nasze tak nie mogą??? A my się spuszczamy nad naszymi pieskami karmiąć je dobrą karmą, dając suplementy na kościeć, sierść , karmiąć BARF-em, no jak możemy....ehhh... :( Hodowanie to jest ulepszanie, a nie rozmnażanie psów bez badań na choroby, na które te psy najczęściej chorują i robiąc kilka miotów rok w rok z rzędu bez tych badań właśnie. Quote
a_niusia Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Do Australii to się nie jedzie, tylko sprowadza mrożonke. Ja np uważam,że mam zajebiste suki i będę je kryła zajebiście. W tym celu odwiedzam wystawki, aby nie kryc ze zdjęcia. Teraz jadę na crufts mimo że wiem, że mój pies nie ma nic wspólnego z angielska linia i marne szanse, ale kurde...Chce sobie na te pieski popatrzec, bo prawda jest taka, że jeśli masz dobre suki, to krycie ich zza płota jest totalna głupota. 1 Quote
Czekunia Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Czy mogłabyś napisać ile czasu mniej więcej spędzasz na wybieganiu Twoich psów i w jaki sposób to robisz? :) Który z wyżłów Twoim zdaniem najbardziej nadaje się dla osób, które mieszkają w mieście i prowadzą taki tryb życia jak my? :) Jutro skrobnę parę słów na PW :) Quote
Berek Posted March 2, 2015 Posted March 2, 2015 Rinuś, dyskusja jest bezprzedmiotowa (chyba). Ja protestuję przeciwko używaniu pewnych "kalek językowych" jako głównej i w sumie jedynej wytycznej do.... czegokolwiek - w tym przypadku: jako Wykrywacza Dobrych Hodowli (albo Dyskredytowacza Złych). Zaczęło się od tego że jak nie ma zyliona championatów, to beee... I jak kryją swoim psem, to też beeee... bo najwyraźniej koniecznie trzeba wyczyniać przy tym cuda wianki. Zdrowy rozsądek kazałby spytać: jak się ludziskom sprawdziło jakieś skojarzenie, mamy tu zeznania :smile: że fajne psy wychodzą, to niby czemu musieliby zmieniać koncepcję? Evidenment nie celują w Crufty i Westminstery :smile:, po prostu trzaskają labki dla ludu. I fajnie, że zrobili sukom hodowlankę, że przebadali choć trochę, że psy od nich się podobają tzw. przeciętnym właścicielom i że się z nimi daje żyć i to zdaje się całkiem miło. Takie hodowle też są potrzebne - co więcej, śmiem twierdzić ze to one mogą stanowić przeciwwagę dla tak zwanych "pseudo". " Hodowanie to jest ulepszanie," Rzeczywistość, prąpani, skrzeczy i wije się jak nadepnięta żmija. Coraz więcej badań i... coraz więcej psów chorych. Nieaportujące labradory, rozhisteryzowane owczarki, tchórzliwe goldeny, autyczne ozdóbki. Ledwo łążące, mające problemy z aparatem ruchu rasy niegdyś użytkowe. Rasy mające problem z naturalnym rozrodem. Ulepszanie idzie pełną parą, słowem. Jak to mawiał klasyk "walka klas zaostrza się w miarę postępów rewolucji" - na razie tak to wygląda. 2 Quote
Sowa Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Do władz ZKwP chyba 20 lat temu zgłoszono projekt testów predyspozycji psychicznych, których zaliczenie miałoby być warunkiem hodowlanym dla retrieverów. Testy prościutkie - nie sprawdzian aportu regulaminowego, takiego jak na zawodach - ale pasji aportowania. Projekt został odrzucony. Podobnie nawet nie podjęto dyskusji o testach szwedzkich, o wprowadzeniu ich bodaj w uproszczonej wersji, mimo że "związkowe" testy tak zwanej ostrości i twardości, do dziś obowiązujące wiele ras, niemiłosiernie skrytykował Adam Miklosi, dowodząc, że nie tylko nie dają informacji, ale i są szkodliwe. Ale co tam Adam Miklosi, Główna Komisja Szkolenia ZKwP wie lepiej. Moim zdaniem, oceny z wystaw - podobnie jak to jest w wielu krajach - nie powinny być warunkiem dopuszczenia do hodowli. Hodowca powinien decydować sam, czy skupi się na akurat modnym szczególe eksterieru, czy na charakterze - nabywca płaci i ma dostać informacje czy psy były wystawiane czy nie, czy były poddawane próbom pracy lub ocenom predyspozycji charakteru, czy nie, czy miały badania zdrowia i jakie. Ale zdaniem ZKwP, nasi hodowcy do samodzielnych decyzji nie dorośli. Zdarzyło mi się w Holandii oglądać konkursy polujących labków i goldenów - te psy wyglądały jak z innej bajki. Lekkie w biegu, spokojnie pracujące i spokojnie oczekujące na kolejne zadania, o budowie mocno odbiegającej od aktualnych zwycięzców wystaw. Taka ciekawostka - psy pracowały na martwych ptakach. Każdy pies miał jednego ptaka na wszystkie próby i po zakończonej całej pracy sędzia, oglądając to, co z kaczki zostało, oceniał wymagany w rasie miękki pysk. Gdybym miała kupić labradora dla siebie, unikałabym szczeniaków po zwycięzcach naszych wystaw. Quote
dance_macabre Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Zdrowy rozsądek kazałby spytać: jak się ludziskom sprawdziło jakieś skojarzenie, mamy tu zeznania :smile: że fajne psy wychodzą, to niby czemu musieliby zmieniać koncepcję? Evidenment nie celują w Crufty i Westminstery :smile:, po prostu trzaskają labki dla ludu. I fajnie, że zrobili sukom hodowlankę, że przebadali choć trochę, że psy od nich się podobają tzw. przeciętnym właścicielom i że się z nimi daje żyć i to zdaje się całkiem miło. Takie hodowle też są potrzebne - co więcej, śmiem twierdzić ze to one mogą stanowić przeciwwagę dla tak zwanych "pseudo". " Rzeczywistość, prąpani, skrzeczy i wije się jak nadepnięta żmija. Coraz więcej badań i... coraz więcej psów chorych. Nieaportujące labradory, rozhisteryzowane owczarki, tchórzliwe goldeny, autyczne ozdóbki. Ledwo łążące, mające problemy z aparatem ruchu rasy niegdyś użytkowe. Rasy mające problem z naturalnym rozrodem. Ulepszanie idzie pełną parą, słowem. Jak to mawiał klasyk "walka klas zaostrza się w miarę postępów rewolucji" - na razie tak to wygląda. Nie wiem czy trzaskanie "labków dla ludu" faktycznie nie tworzy aportera bez aportu... selekcje mamy żadną w kierunku pracy. Ale załużmy na chwilę ,że to fajnie że ktoś tworzy "kanapową" wersję laba (tak fajnie jak yorki które z teriera nie mają nic). Taka wersja dla mnie powinna mieć dwa kryteria. Psychikę psa rodzinnego(patrz pozbawiony agresji) i zdrowy. Cieżko mówić o zdrowych psach kiedy nie mają choćby badań na EIC. Jest to badanie genetyczne, wcale nie jakieś trudno dostępne z tego kojarzę. A plus że zmniejsza sie ryzyko ataków zapaści wysiłkowej. I żeby nie było tak fajnie "bo pies biega i ma się dobrze". Znam sukę laba (mającej certyfikat ratownictwa wodnego, robi obi i dummy) po matce pracującej w ratownictwie wodnym która jest chora na EIC bez objawowo jak na razie. Ja się nie będę kłócić o to jaki kierunek jest fajny a jaki nie bo każdy ma swoje zadnie ale to co jest wspólne to że psy powinny mieć jakiś mnimalny komplet badań. U labów to dla mnie minimum HD, ED i EIC. Dla mnie super jak ma jeszcze OCD, PRA. Oczywiście jest jeszcze parę badań które wykonują naprawde profesjonalne hodowle ale zawężamy się do takiej podstawy. Quote
Sowa Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Z wieści, które do mnie dotarły pocztą pantoflową - to właśnie hodowcy rozpoczęli starania o wprowadzenie niektórych obowiązkowych badań dla labków i goldenów; jeśli tak, to chwała im za to. Czy ci sami hodowcy nie mogliby też domagać się oceny predyspozycji do pracy, zgodnych z wzorcem rasy? Także oceny zachowań socjalnych nie tylko wobec ludzi, ale i innych psów? Nawet nie jako warunek hodowlany - bodaj jako informacja dla przyszłego nabywcy. Quote
a_niusia Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 W grupie 7 bada się predyspozycje psów do pracy, do której zostały wyhodowane. Mniejsza szansa na to, że trafi się lamer. Ja uważam, że przeciętne skojarzenia są potrzebne. Ludzie muszą mieć dostęp do tańszych rasowych zwierząt. Tylko ze wtedy jednak zdrowie powinno być priorytetem jeśli chodzi o dobór rodziców. Zresztą ja w ogóle uważam, że kolejność jest taka: zdrowie, temperament, eksterier. 1 Quote
Sowa Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 Pozwolę sobie dopisać jeszcze jedno - zdrowie, temperament, warunki odchowu, eksterier. Quote
Berek Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 No i znowu trzeba będzie wypić w miłym gronie :smile: W tej całej tu offtopicowej dyskusji mnie osobiście chodziło o jedno: o skończenie z Jedyną Słuszną Postawą która owocuje agresywnym potępianiem wszystkiego, co się nam (Nam! a nawet NAM!) nie podoba; bo podbudowa tej Jedynie Słusznej Postawy to na ogól garść sloganów nie wytrzymująca konfrontacji z realem. To jak akcja R=R - nie wytrzymuje ciśnienia tego, co się dzieje w realnym życiu. A szkoda, w sumie. "Znam sukę laba (mającej certyfikat ratownictwa wodnego, robi obi i dummy) po matce pracującej w ratownictwie wodnym która jest chora na EIC bez objawowo jak na razie." No i...? Niech popracuje póki może - jak widać, daje radę. A naiwnością jest przypuszczanie że jak zrobimy sto różnych badań i z tej okazji zmniejszymy drastycznie pulę genów to się rasie polepszy. Zabawa z Matką Naturą wcale nie kończy się naszymi sukcesami. Niestety. Wywalimy w kosmos psy które chorują na jedno, odkrywamy że (między innymi dzięki naszym zbożnym zapałom) uzyskaliśmy inny problem zdrowotny - i tak w kółko. Quote
vizzaamore Posted March 3, 2015 Posted March 3, 2015 A co sądzicie o adoptowaniu psa w naszym przypadku? Teść dzwonił niecałą godzinę temu, że jego koledze podrzucił ktoś na podwórko 3 szczeniaki przypominające wyglądem młode wyżły niemieckie krótkowłose. Mają dopiero koło 4 tygodni. Takie psy to chyba jednak jedna wielka niewiadoma? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.