Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam znajomego "miśka" (nowofundlanda). Wszystko pięknie ale.....

Ludzie go kochają bardzo, jednak po latach mówią otwarcie, że pies o takiej masie i okrywie jest zbyt wymagający. Że to przerosło ich trochę, nie spodziewali się że tego wszystkiego będzie aż tak dużo

Psiak żyje w domu z ogrodem (ale "mieszka" zasadniczo w domu). Podobno ilości błota, piachu, śliny, włosów są koszmarne. Ilości jedzenia (dobra karma i mięso) przerażające. Kąpiel to koszmar a pies śmierdziel (nie wiem jak jest, to tylko zeznania znajomej). Gryzak dla takiego psa to przynajmniej świńska noga. Itd. Trzeba być przygotowanym na naprawdę dużo spraw.

Ale fakt, jest kochany.

Posted

Nigdy mój żaden niuf nie śmierdział. O tym też mówiłam przez tel. Śmierdzą psy które są źle karmione ( źle nie znaczy tanio....) lub cierpią na częstą przypadłość - zapalenie mieszka włosowego ( bardzo łatwe do wyleczenia przy czym ludzie myślą że niuf ma capic wiec....). Niuf dorosły wcale nie je duzo. Dla porównania- moja suka nowofundlanda je 320 g karmy Acana super premuim a puli ważąca 10 kg je 220 g tej karmy.... Więc porównywalnie do wielkosci to duża powinna jeść ponad kilo ;) Niufy maja nieco mniejszą metabolike. Jedzą mniej niż ONki pracujące. Wiec z ilościa papu źle nie jest. Ale.... Szczeniak niufa pochłania tej karmy x razy więcej bo...rosnie! I tu lezy koszt karmienia- w kosztach odchowu.
Ilosci błota, piachu, darów natury są wielkie. Chyba ze bierzemy się od małego za wychowanie i po spacerze pies na miejsce i leżeć aż odpadnie wszystko ;)

Posted

Nostalgia, zapraszamy na forum www.labradory.org, w dziale labradory w potrzebie jest sporo psów w domach tymczasowych, takie osoby już zazwyczaj dobrze poznają psiaka, który u nich mieszka i mogą udzielić dużo informacji ;)
Co do mieszkania to raczej nie jest to problemem. Też mieszkamy w bloku, a moja Ajra w domu zazwyczaj tylko je i śpi - od szaleństw są spacery :)
No a co do zostawania w domu na 8/9h to raczej jest norma - większość z nas pracuje/uczy się i pies zostaje sam. Ale jeśli zdecydujesz się na adopcję to czasami zdarza się że takie psy mają lęk separacyjny.. tu już może się pojawić większy problem i będzie wymagać więcej pracy.

Posted

Kesja dziękuję za rady:) Pewnie zdecydujemy się na adopcje:) Narazie trwa dyskusja jaką rasę wybrać, więc musimy się najpierw zastanowić by być pewnym na 100%. Mój luby teraz wspomina o beaglu i o ogarze  polskim. Więc dyskusja trwa:) choć ja już się w labkach zakochałam. No ale zobaczymy:)

Posted

Skoro wywołano beagla to zorientuj się również w innych psich problemach niż agresja. Beagle nie są łatwymi psami do wychowania, a ich miły wygląd bywa bardzo zwodniczy. Niejeden właściciel płakał i rwał włosy z głowy próbując przywołać beagla. Ogary to psy myśliwskie więc też trzeba się zastanowić czy człowiek podoła zaspokojeniu ich potrzeb. Jestem zdania, że psa trzeba tak dobrać żeby jak najlepiej wykorzystać jego naturalne predyspozycje, a nie z nimi walczyć(np. z instynktem myśliwskim).

Posted

Na razie  spokojnie się zastanawiamy:) Luby wpadł w czytelniczy szał i ciągle znajduje jakąś ciekawą rasę, którą jest zauroczony:) Co do beagli to już mu tłumaczyłam, że ciężko jest wychować te psiaki. To była chyba pierwsza rasa o której czytałam. Znalazłam wówczas na różnych stronach pełno wątków dotyczących problemów z tymi psiakami (a raczej pewnie z właścicielami, którzy nie potrafią wychować beagla:)). Na pewno jak podejmiemy decyzje to będzie ona dobrze przemyślana. Jak dzisiaj przeczytałam ogłoszenie typu "oddam 4-miesięcznego cocker spaniela bo nie przemyślałem decyzji o zakupie" to miałam ochotę zrobić komuś krzywdę...

Ewentualnie jakbyście mogli zasugerować jeszcze jakieś "rodzinne" rasy, łatwe w ułożeniu dla początkującego psiarza to byłabym wdzięczna. Choć jeszcze nie wiemy czy będzie to rasowiec czy jakiś starszy kundelek z DT. Przemyślimy i zobaczymy:)

Posted

Na razie  spokojnie się zastanawiamy:) Luby wpadł w czytelniczy szał i ciągle znajduje jakąś ciekawą rasę, którą jest zauroczony:) Co do beagli to już mu tłumaczyłam, że ciężko jest wychować te psiaki. To była chyba pierwsza rasa o której czytałam. Znalazłam wówczas na różnych stronach pełno wątków dotyczących problemów z tymi psiakami (a raczej pewnie z właścicielami, którzy nie potrafią wychować beagla:)). Na pewno jak podejmiemy decyzje to będzie ona dobrze przemyślana. Jak dzisiaj przeczytałam ogłoszenie typu "oddam 4-miesięcznego cocker spaniela bo nie przemyślałem decyzji o zakupie" to miałam ochotę zrobić komuś krzywdę...

Ewentualnie jakbyście mogli zasugerować jeszcze jakieś "rodzinne" rasy, łatwe w ułożeniu dla początkującego psiarza to byłabym wdzięczna. Choć jeszcze nie wiemy czy będzie to rasowiec czy jakiś starszy kundelek z DT. Przemyślimy i zobaczymy:)

Proponuje adopcje pieska z DT gdzie napewno dopasuja Wam odpowiedniego psiaka lub ze schroniska co moze byc troszke wiekszym wyzwaniem chociaz niekoniecznie .Pieskow do adopcji jest mnostwo od wyboru do koloru ,rasowych i kundelkow ,adoptujac spelnicie bardzo dobry uczynek ,dacie jednemu biedaczkowi dom za co napewno sie odwdzieczy :)

Posted

Na razie  spokojnie się zastanawiamy:) Luby wpadł w czytelniczy szał i ciągle znajduje jakąś ciekawą rasę, którą jest zauroczony:) Co do beagli to już mu tłumaczyłam, że ciężko jest wychować te psiaki. To była chyba pierwsza rasa o której czytałam. Znalazłam wówczas na różnych stronach pełno wątków dotyczących problemów z tymi psiakami (a raczej pewnie z właścicielami, którzy nie potrafią wychować beagla:)). Na pewno jak podejmiemy decyzje to będzie ona dobrze przemyślana. Jak dzisiaj przeczytałam ogłoszenie typu "oddam 4-miesięcznego cocker spaniela bo nie przemyślałem decyzji o zakupie" to miałam ochotę zrobić komuś krzywdę...

Ewentualnie jakbyście mogli zasugerować jeszcze jakieś "rodzinne" rasy, łatwe w ułożeniu dla początkującego psiarza to byłabym wdzięczna. Choć jeszcze nie wiemy czy będzie to rasowiec czy jakiś starszy kundelek z DT. Przemyślimy i zobaczymy:)

Rodzinny, łatwy do ułożenia i niekłopotliwy jest owczarek szetlandzki, ale to niewielki pies w zestawieniu z labkiem czy goldenem. Typowy owczarek, tyle, że mały 

Posted

Badmasi dlatego zamiast szetlanda proponowałem im szkockiego, bo chcieli coś większego, a oba psy są łatwe do ułożenia, chociaż że spotkań z psiarzami zauważyłem, że szetlandy są odwazniejsze choć bardziej szczekliwe :) i...urooocze!

Posted

Badmasi dlatego zamiast szetlanda proponowałem im szkockiego, bo chcieli coś większego, a oba psy są łatwe do ułożenia, chociaż że spotkań z psiarzami zauważyłem, że szetlandy są odwazniejsze choć bardziej szczekliwe :) i...urooocze!

Zdecydowanie szetlandy są mniej "uciążliwe" niż owczarek szkocki, ale głównie z tego powodu, że są mniejsze. Od lat mam obie rasy w domu, każda ma wady i zalety, ale szetland jest o niebo łatwiejszy do prowadzenia, wychowania, transportowania - jest bardziej "poręczny" :) Szetlandy też są bardziej "rozważne", to pies, który zastanowi się zanim coś zrobi a collie robi i już. Ja mam collie lękliwego, choć z wiekiem większość lęków minęła, obecnie to stateczna starsza pani. Znam collie z dobrych hodowli i nie wykazują one lękliwości, więc w dużej mierze zależne to jest od przodków. Szetlanda lękliwego wogóle nie widziałam, aczkolwiek od znajomych hodowców wiem, że i takie się zdarzają. Szetlandy uwielbiają małe dzieci, związane to jest prawdopodobnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Z collie bywa różnie, jak dla mnie są bardziej popędliwe, mniej delikatne. 
To prawda, szetlandy są szczekliwe i trzeba mieć to na uwadze przy wychowywaniu i szkoleniu. Mój szetland uwielbia szczekać przy frisbee, aportowaniu, zabawie z psami etc. Dostaje małpiego rozumu. W domu jest cicho.

Posted

Ja od wielu osób (w tym hodowców tej rasy) słyszałam, że szetlandy są bardzo wrażliwe i nie trudno je przestraszyć. Nawet przeglądając ogłoszenia o zaginionych sheltie często są informacje, że uciekła bo wystraszyła się psa, człowieka, huku. 
To jest akceptowalne zachowanie u tej rasy? 

Posted

jak się wam nie pali, to przejdźcie sobie spokojnie przez fazy na różne rasy. moim zdaniem warto. ja też startowałam z poznawaniem ras od zera, bez wcześniejszych doświadczeń i z poznaniem każdej kolejnej wyrywało mi się z piersi głębokie "oooch, pies moich marzeń...". wystartowałam od marzenia o border collie, potem chciałam dużego szwajcarskiego psa pasterskiego, potem dalmatyńczyka, potem może rottweilera - absurdalny rozrzut, a stanęło na marzeniu o sznaucerze. i to marzenie może się jeszcze zmienić, oczywiście.

ale tak to jest, że na początku wiele ras fascynuje, z czasem można to wszystko poukładać lepiej w głowie, zobaczyć, które cechy dla nas osobiście są zaletą, które wadą. które się dla nas nadają. można spokojnie się rozejrzeć w tym, co się z psami robi, jakie sporty uprawia, co nas najbardziej z tych rzeczy kręci, czy tropienie sportowe czy może jednak flyball. jak chcemy z psem spędzać czas. do czego on ma pasować. i tak dalej, im dłużej sięo tym myśli tym bardziej się wszystko klaruje.

a jak już sobie wybierzecie typy ras, to śmigajcie na jakąś wystawę pooglądać te psy na żywo, porozmawiać z hodowcami, popatrzeć jak każda rasa reaguje. to jest coś absolutnie bezcennego. nawet nie wgłębiając się w psychikę rasy, wiele rzeczy można zobaczyć na pierwszy rzut oka - jak na przykład ja, stojąc pomiędzy ringiem nowofundlandów i dobermanów, patrzyłam na niufy rozwalone wygodnie na podłodze ze znudzoną miną, podczas kiedy wystawcy dosuszali je suszarkami, i na dobermany, czujnie spoglądające na swoich ludzi i aż podskakujące z emocji, z pytaniami w oczach "a co tam masz? czy to może jest piłka? a chcesz mi ją rzucić?". to pies, i to pies, a takie różne ;)

Posted

Wszystko zależy od samego psa - są egzemplarze mniej/bardziej szczekliwe (ponoć Collie są bardzo, a moja szczeka tylko jak się baaardzo zirytuje), bardziej płochliwe (na olx po sylwestrze było od groma ogłoszeń o zaginionych collakach/sheltie, gdzie do nas przyjechali znajomi z Sheltie i psy świetnie przeżyły całego sylwestra, a spacer po dworze o 2 w nocy nie był niczym strasznym)....

Jak się trafi - tak się ma no :))


Dokładnie popieram HANAKO - myśmy zaczynali od Border Collie, przez bullteriera, Doga Niemieckiego, boksera, ONka, Aussie, Sheltie, Amstaffa, a skończyło się na Collaku :D

Posted

Ja od wielu osób (w tym hodowców tej rasy) słyszałam, że szetlandy są bardzo wrażliwe i nie trudno je przestraszyć. Nawet przeglądając ogłoszenia o zaginionych sheltie często są informacje, że uciekła bo wystraszyła się psa, człowieka, huku. 
To jest akceptowalne zachowanie u tej rasy? 

Moim zdaniem to nie jest akceptowane zachowanie rasy i tak jak mówiłam, nie znam takiego szetlanda a znam ich sporo. Mój obecny szetland jak i poprzedni niczego się nie boi, w tym huku petard. Może zachowuje się trochę niespokojnie, ale nie ucieka. Moim zdaniem problem tkwi we właścicielach, którzy często traktują szetlanda jak "zabaweczkę" a nie owczarka. 
 

Wszystko zależy od samego psa - są egzemplarze mniej/bardziej szczekliwe (ponoć Collie są bardzo, a moja szczeka tylko jak się baaardzo zirytuje), bardziej płochliwe (na olx po sylwestrze było od groma ogłoszeń o zaginionych collakach/sheltie, gdzie do nas przyjechali znajomi z Sheltie i psy świetnie przeżyły całego sylwestra, a spacer po dworze o 2 w nocy nie był niczym strasznym)....

Jak się trafi - tak się ma no :))


Dokładnie popieram HANAKO - myśmy zaczynali od Border Collie, przez bullteriera, Doga Niemieckiego, boksera, ONka, Aussie, Sheltie, Amstaffa, a skończyło się na Collaku :D

 

Mój collie szczeka rzadko, jak już musi to szczeknie ;) Co do reakcji na strzał/huk to nie wiem czy w obydwu rasach ktoś to obecnie sprawdza...Kiedyś collie poddawano takim próbom, szetlandy raczej nie. Dopiero po takich próbach można stwierdzić na ile lękliwa i wrażliwa na strzały jest populacja, inaczej to są takie opowieści, że ktoś widział, słyszał etc...Dlatego zgodzę się, że jak się trafi tak się ma :)

Posted

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że owszem lękliwość u szelciaków jest coraz większym problemem.. sporo jest teraz psów lekliwych i naprawde trzeba zwrocic na to uwage kupujac szczeniaka. (Patrzec na rodzicow). Oprocz tego owczarki szetlandzkie są bardzo wrazliwymi psami. Moj jest barometrem moich nastrojów. Kiedy sie denerwuje (niekoniecznie na niego) to on odrazu jest zdenerwowany i zgaszony. Co do szczekliwosci to potwierdzam :D Jazz lubi szczekac przy zabawie, na treningu, jak sie gania z psami itp. ;)

aż chyba pójdę na najbliższą wystawę pooglądać te lękliwe szetlandy :)
Moje psy, choć nie są przewrażliwione to też są barometrem nastrojów - jak jestem smutna to przynoszą mi zabawki, jak zła to leżą i gapią się chytrym okiem na zasadzie "przestań się wkurzać bo nie ma o co".  Jak się na nie wydrę, to też szczególnie się nie przejmą, bo wiedzą, że to chwilowe ;) Myślę, że z każdym psem tak jest, że reaguje na nastrój właściciela i nie ma w tym nic dziwnego ani nadzwyczajnego przypisanego do rasy. Choć moja collie była psem lękliwym, to nigdy mnie się nie bała, ani nie była zdenerwowana czy zgaszona nawet jak na nią krzyknęłam. Ja nie zaobserwowałam, aby moje psy były wrażliwsze od innych :/  Dla mnie przewrażliwiony pies, to pies mający złego właściciela i tyle. 

Posted

Polecam te strony:

https://goldenretriever.fora.pl/

https://goldenretriver.fora.pl/

 

Golden moim zdaniem jest nieco łatwiejszy w szkoleniu i wychowaniu niż labek ze względu na mniejsze ADHD. Aczkolwiek jak to w życiu wszystko zależy od konkretnego psa. W każdym razie fora warto poczytać - można się tam dowiedzieć prawie wszystkiego o goldenach - zalety, problemy, żywienie, zdrowie, wychowanie, potrzeby ;) Powczytujcie się trochę to łatwiej Wam będzie podjąć decyzję przynajmniej co do tej rasy ;)

 

A jak byście się zdecydowali na goldena to polecam bardzo: 

https://fundacjagoldenom.fora.pl/

Posted

Dziękujemy za wszystkie rady i sugestie  :) Na pewno wszystkie przemyślimy i weźmiemy pod uwagę :) Jak tylko się zdecydujemy, to pochwalimy się wyborem :) Jeszcze raz bardzo dziękujemy :)

Posted

Witam wszystkich :) specjalnie zarejestrowałam się na tym forum, żebyście poradzili mi rasę :)

Nie mam dzieci (ale mam dziecinnego narzeczonego, u którego w rodzinie pełno jest dzieciaków :)) mieszkam w bloku w niezbyt dużym mieszkaniu, w Warszawie. W pobliżu są Pola Mokotowskie, mamy samochód, więc nie stanowi problemu podjechanie gdzieś dalej, żeby wybiegać psa. Jesteśmy aktywnymi osobami, na tyle na ile pozwala nam nasza praca. Dziennie nie ma nas w mieszkaniu do 10 godzin, ale wiem, że to nie problem, bo większość psów się przyzwyczaja, jeśli później sie im ten czas wynagrodzi długimi spacerami :) weekendy zawsze spędzamy poza miastem, lubimy wstać o 5 rano, zabierać psa rodziców mojego narzeczonego i jechać na odludzia, taplać się w błocie, przedzierać przez las i krzaki :)

Zależy nam na psie, który będzie też to lubił i z chęcią nam towarzyszył.

 

Zarówno ja, jak i narzeczony trochę biegamy, a pies może nam od czasu do czasu towarzyszyć :)

 

Zależy nam na zwierzaku pozytywnie nastawionym do życia, trochę szalonym na podwórku, ale dość spokojnym w mieszkaniu. Wielkość nie ma w zasadzie znaczenia, ale nie mamy dużego auta, więc w granicach zdrowego rozsądku :p nie chcemy psa wielkości doga niemieckiego! :)

 

Wolimy psa krótkowłosego, który nadaje się na psa miejskiego, a w weekendy chętnie zamieni się w Shreka z bagien :p

 

Oczywiście z uwagi na dzieci w rodzinie preferowana rasa, która je lubi i nie trzeba za bardzo cudować z socjalizacją, żeby znosiła dziecięce piski, wrzaski, bieganie itd.

 

Myśleliśmy o suczce labradora, a co wy sądzicie? :)

Posted

Heh, właśnie opisałaś małego munsterlandera :P Na Waszym miejscu szukałam czegoś lżejszego i mniejszego niż labrador.
Ale w tygodniu też planujecie spacery dłuższe niż 15 minut prawda?

Posted

Tak, myślę że codziennie uda się wygospodarować czas na co najmniej jeden dłuższy spacer bez smyczy :) chcemy przyjazną rasę, bo mamy wśród znajomych ludzi z psami i fajnie by było móc się umawiać w tygodniu na wspólne spacery-  na pewno by się wybiegał i pointegrował z innymi psami, a w weekendy ruszał z nami na zadupia :)

mówisz, że mały munsterlander właśnie taki jest?

 

Myśleliśmy o labradorze bo nie wydają się aż tak żywiołowe, jak na przykład wyżły (rodzice mojego narzeczonego mają weimarskiego, wcześniej mieli niemieckiego i węgierskiego), a to akurat działałoby na plus :) lepszy w naszym przypadku pies mniej aktywny, niż przesadnie aktywny, nie ma co się razem męczyć :) my byśmy najchętniej całe dnie spędzali na łąkach, ale taka praca i warunki mieszkaniowe, że nie jest to niestety możliwe. Doszliśmy do wniosku, że wbrew pozorom do bloku częściej lepiej sprawdzą się psy większych ras niż te typowo średnie, bo wśród średnich więcej jest psich pracoholików czy tych z ADHD :)

Posted

Ja też pierwsze co pomyślałam o jakimś psie z grupy VII. Z tym, że tu zależy jak się trafi. Naszą przed wyjściem na zajęcia wystarczy wziąć na godzinkę aportowania i latania po góreczce, wystarczy też zabawa z innym psem. Jednak przynajmniej te 2-3 razy w tygodniu musi mieć taki spacer gdzie ma wolność przez 2-3h, lata po polach, pływa i jak już wraca do domu to pada na pysk. 
Nie wiem jak w przypadku małego munsterlandera, może jest bardziej opanowanym psem :) 

Za to co do labradora, to poszukaj może czegoś z linii pracujących, żeby był to lżejszy pies. Większość labów, które znam (a znam naprawdę dużo) w wieku ok 3-4lat nie są już takimi aktywnymi psami. Pływaniem tylko odmieniec pogardzi, ale co do biegów to myślę, że wielu z nich nie miałoby przyjemności z joggingu. 

Posted

Właśnie munsterlandery w domu są aniołami. Zayra przez miesiąc chodziła tylko na siku bo miała chorą łapę i nie było tragedii. A miała wtedy 7 miesięcy.
Ale wiadomo, że musielibyście wybrać odpowiedniego szczeniaka z miotu. Ja akurat brałam największą rozrabiake ale Wy spokojnie moglibyście wziąć spokojniejszego.
MM są mega przyjacielskie i do psów i do ludzi ale jak każde psy potrzebują socjalizacji. A jeżeli macie w rodzinie kogoś z doświadczeniem w wyżłach to tym bardziej polecam.

Tak jak Talia pisze, labradory juz nie są takie jak kiedyś

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...