Fauka Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 kurde no powiem ci, ze moja suka przy 61 cm wazy 31 kg i wyglada nieco inaczej niz lary. ale moze to dlatego, ze miesnie od biegania i plywania waza wiecej niz tluszcz. Kurde, no powiem ci że Lary nie jest młodą seterką tylko starym, wykastrowanym labkiem i wcale nie dziwi mnie fakt, że niczym nie przypomina twojej suki ;) Wg. wzorca powinien być 10 cm mniejszy i ważyć od 34 do 36 kilo. Utrzymanie formy u wykastrowanego, 7 letniego labradora jest zgoła inne, znacznie trudniejsze niż u młodej suki setera. Moja 7 miesięczna borderka waży mniej niż twoja seterka przy (14 kg przy 50cm) i jak tu się odnieść? Pewnie zapewniasz swoim swetrom mniej aktywności skoro są cięższe od Zivy! 1 Quote
a_niusia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 ale twoja borderka to jest szczypior:))) nie ma masy, tylko skore i kosci:))) mi nie zalezy, zeby moje psy wazyly jak najmniej. to sa psy, ktore serio sa mega aktywne i nie moga wygladac jak worek kosci. Quote
Unbelievable Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 no moje pieski tez by sie nie zmeczyly spacerkiem po parku. dlatego tam z nimi nie laze. nie wiem, jakiego pieska by to zmeczylo... ej...twoj lab ma chore stawy, a jest taki gruby? ja mam suke z jednym nienajlepszym biodrem i w zyciu nie kulala, a zaraz skonczy 5 lat. w ogole jej nie oszczedzam, ma sylwetke sportowca i potrafi od rana do nocy lazic po gorach. w zyciu nie miala kulawizny, co roku przeswietlana, zero zwyrodnien w biodrach. jest zajebiscie umiesniona, nie potrzebuje pilki. potwierdzam, że Lary jest mega gruby na zdjęciach, na żywo wygląda zdecydowanie lepiej (chociaż i tak nie mogłabym na niego patrzeć :D ) a porównywanie lekkiego setera do kabaniastego, wykastrowanego, wielkiego samca laba jest zupełnie bez sensu Quote
Fauka Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Swobodne bieganie godzinami po lesie pojawiło się później, ale ok, niech będzie, że nie dość, że jestem beznadziejną właścicielką i nie robię ze swoimi psami NIC to jeszcze nie umiem czytać ;) Poleć mi jeszcze "maść na ból dupy" i usuń mnie ze znajomych na FB :D Nadwaga na pewno dobrze wpływa na jego chore stawy... ;) Spokojnie, przecież nie "pracuję" w żaden sposób ze swoimi psami i nie dbam jak najlepiej potrafię o ich kondycję psycho-fizyczną, więc na pewno wyszłam tylko na dwór, zrobiłam zdjęcie komórką (lustrzanką za bardzo bym się zmęczyła) i wróciłam od razu do domu, żeby wrzucić je na FB, nie było żadnego aportowania, obiegania, ćwiczenia komend i samokontroli :) Z mojej strony EOT :) Według ortopedy Lary ma prawidłową wagę, ale ze względu na kontuzję powinien być chudszy niż jest więc powinniśmy nadprogramowo zrzucić 2 kilogramy. Wiec o jakiej nadwadze mówisz? Nie muszę cię usuwać ze znajomych, nie wyświetlasz mi się nawet na tablicy :D Jak brakuje narzędzi w dyskusji, to człowiek sięga po instantię i ad personam ;) Quote
Clavia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Co tu się porobiło. Potwierdzam, że 36kg labrador to świetny wynik. Chciałam zauważyć, że labradory z natury mają "ciężką" sylwetkę i wymaganie od niego wyglądu przykładowo wyżła to tak jakby chcieć, żeby labek miał ogromną niedowagę! Zgadzam się, że zwykły spacer nie męczy psa tak jak aktywność psychiczna czy chociażby zabawa z innymi psami. Zayra jest 10x bardziej zmęczona po 1,5h spacerze z 5 psami niż po spacerze w lesie, gdzie może być wyżłem czyli węszyć, skakać po zaroślach, wystawiać ptaki. I widzę,że 15-minutowa sesja szkoleniowa męczy ją mniej więcej tak jak 45min w lesie. A do tego po wyprawie do lasu potrafi mnie jeszcze męczyć żeby się z nią pobawić itp, a po sesji szkoleniowej idzie spać i jest dużo spokojniejsza i nie świruje. Czego nie mogę powiedzieć po przebieżce w lesie. A dodam,że jest to totalne adhd w stylu bc tylko,że potrafi się sama wyciszać :P Quote
a_niusia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 w lesie?? ej wez ja na pole, a nie do lasu. twoj pies to jest pups i nie wie, o co w zyciu chodzi:) JESZCZE. Quote
Fauka Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 ale twoja borderka to jest szczypior:))) nie ma masy, tylko skore i kosci:))) mi nie zalezy, zeby moje psy wazyly jak najmniej. to sa psy, ktore serio sa mega aktywne i nie moga wygladac jak worek kosci. Moja borderka je 2 razy tyle, co Lary wysokobiałkowej karmy :D I możemy sobie porównywać Zivę do twoich seterów tak jak ty porównujesz do nich Larego i nic konkretnego z tego nie wyjdzie. Quote
Clavia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 w lesie?? ej wez ja na pole, a nie do lasu. twoj pies to jest pups i nie wie, o co w zyciu chodzi:) JESZCZE. Oj, mówiąc las, chodziło mi o taki las gdzie są pola z ptakami ! Może jeszcze nie wie o co chodzi, ale umie już węszyć i wystawiać ptaki więc jak na ten wiek więcej nie wymagam ;) Quote
a_niusia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 no nic nie wyjdzie, bo moje psy (2 z 3) sa juz dorosle i w przeciwienstwie do twojego szczeniaka maja bardzo duzo miesni. Quote
a_niusia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Oj, mówiąc las, chodziło mi o taki las gdzie są pola z ptakami ! Może jeszcze nie wie o co chodzi, ale umie już węszyć i wystawiać ptaki więc jak na ten wiek więcej nie wymagam ;) jak zrozumie, to bedzie miec gdzies i 20 psow na spacerze:) tak to sie odbywa:)) Quote
BBeta Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Według ortopedy Lary ma prawidłową wagę, ale ze względu na kontuzję powinien być chudszy niż jest więc powinniśmy nadprogramowo zrzucić 2 kilogramy. Wiec o jakiej nadwadze mówisz? Nie muszę cię usuwać ze znajomych, nie wyświetlasz mi się nawet na tablicy :D Jak brakuje narzędzi w dyskusji, to człowiek sięga po instantię i ad personam ;) Tak, pisząc o wyrzutni udowodniłaś, że nie wyświetlam Ci się na tablicy i w ogóle nie czytasz co piszę :D Jakich narzędzi? Napisałam wszystko co chciałam, Ty chyba też, więc o czym dalej dyskutować? ;) Nie będę Ci przecież udowadniać, że spacery z moimi psami nie polegają tylko na, jak twierdzisz, bezsensownym rzucaniu piłki ;) Super, w takim razie (całkiem poważnie, bez złośliwości) życzę powodzenia w dalszym zrzucaniu zbędnych kilogramów :) Quote
Clavia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 jak zrozumie, to bedzie miec gdzies i 20 psow na spacerze:) tak to sie odbywa:)) A no to już się odbywa, bo faktem jest, że w porównaniu do reszty psów woli biegać po krzakach i szukać ciekawych zapachów, ale pierwsze pół godziny to jest szalona gonitwa i zabawa i męczy ją to dużo bardziej niż łażenie po tropach ;) Quote
Rinuś Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Gratuluję porównania labradora do setera. Ja pi*****e co tu się dzieje... Lary na fotach wygląda na ogromnego, w realu jest normalnym psem, który ma sporo skóry. Quote
gops Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 A mój pies przy 40cm waży 19 kg a znajomych prt przy 40 cm waży 10 kg :p A dlaczego ? bo jest innej rasy :siara: Porównywanie dwóch innych ras jest bez sensu , nawet jeśli wielkością są podbne to budową zawsze będą inne a już na pewno seter i labek nie mają budową ze sobą nic wspólnego . Quote
A&L Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 A no to już się odbywa, bo faktem jest, że w porównaniu do reszty psów woli biegać po krzakach i szukać ciekawych zapachów, ale pierwsze pół godziny to jest szalona gonitwa i zabawa i męczy ją to dużo bardziej niż łażenie po tropach ;) A kolezanke to zapraszam na watek zlotowy i to migiem! (link w podpisie) i radze sie deklarowac, bo chcialabym poznac malego munsterlandera :D Quote
Hessa Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 Ciekawa dyskusja. Jako posiadacz setera powiem tyle, że jak seter biega całe życie po polach a nagle zaoferuje mu się choćby ćwiczenia na świadomość zadu to to drugie zmęczy go bardziej. Przynajmniej tak widzę po swoim psie. I nie mówię, żeby porównywać tu 3 godziny spaceru do 5 minut ćwiczeń, bo wiadomo że to zupełnie co innego. Ale prawie godzinny trening obi wychodzi tyle co dwie i pół godziny biegania luzem. Dwie i pół godziny biegania luzem w całkiem nowym miejscu przebije trening obi. Więc chyba najlepiej zmęczyć i uszczęśliwić psa oferując mu co rusz coś nowego. Quote
Clavia Posted December 4, 2014 Posted December 4, 2014 A kolezanke to zapraszam na watek zlotowy i to migiem! (link w podpisie) i radze sie deklarowac, bo chcialabym poznac malego munsterlandera :D Ależ my już dawno zapisani pod nr 25/26 :P Quote
Clavia Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Potwierdzałam się na 80% :P Po Nowym Roku będę mogła bardziej się określić ;) Quote
czajna Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Wg mnie właśnie o to się rozchodzi - nie (aż tak) ważne, ile fizycznie czasu możemy poświęcić psu, tylko jaka jest nasza wiedza na temat sposobów organizowania tego czasu :) Czyli: jak jesteśmy bezrobotni i mamy całą dobę dla borderka, a wiedzę mamy zerową, to dosyć prawdopodobne, że "wychowamy" sobie potworka-terrorystę, bo po prostu nie będziemy wiedzieli, jak się nim prawidłowo zająć. A osoba pracująca, posiadająca nawet kilka psów, ale też która wie, co z psem trzeba robić, poradzi sobie znacznie lepiej. Rasy tutaj przedstawione wydają mi się wymagające nie tylko pod względem fizycznym (bo cóż to za filozofia rzucać piłeczkę do upadłego), ale przede wszystkim psychicznym - a tutaj potrzeba trochę pomyślunku i z naszej strony, żeby "zmęczyć psa psychicznie", ale też WYCHOWAĆ, ułożyć na dobrego kumpla. Także Czajna - czas nie jest barierą, pod warunkiem, że po prostu wiecie. Tylko mam pytanie - czym urzekły Was te rasy? Wiecie o nich coś więcej? Bo jeśli golden wydaje Wam się na ich tle aktywny, to uprzedzam, że nie do końca :P Napisz coś więcej o Waszych oczekiwaniach co do charakteru psa :) Rasy te urzekły nas bo wydają się nam być aktywne, pełne życia i szczęśliwe... wystarczy na nie spojrzeć to już się sama buzia cieszy ;). Zależy nam też żeby pies był towarzyszki, otwarty i przyjaźnie nastawiony do innych ludzi. I też nie jest tak że bierzemy pod uwagę tylko te rasy. Po prostu do tej pory odkryliśmy że te są zbliżone do naszych oczekiwań, ale jednocześnie jesteśmy otwarci też na inne rasy, które być może przeoczyliśmy do tej pory. Quote
Clavia Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Rasy te urzekły nas bo wydają się nam być aktywne, pełne życia i szczęśliwe... wystarczy na nie spojrzeć to już się sama buzia cieszy ;). Zależy nam też żeby pies był towarzyszki, otwarty i przyjaźnie nastawiony do innych ludzi. I też nie jest tak że bierzemy pod uwagę tylko te rasy. Po prostu do tej pory odkryliśmy że te są zbliżone do naszych oczekiwań, ale jednocześnie jesteśmy otwarci też na inne rasy, które być może przeoczyliśmy do tej pory. Zainteresujcie się małym munsterlanderem :P Quote
Majkowska Posted December 5, 2014 Posted December 5, 2014 Kurde, weszłam w temat i zgłupiałam, teraz nie wiem jak z psem spacerować, a może niegłupio jest dać psu różnorodność a nie popadać ze skrajności w skrajność? Quote
katasza1 Posted December 6, 2014 Posted December 6, 2014 Ej a ja mam dwa psy, jednego terrierowatego drugiego bostona. Jeden lubi ciagle cos robic, wiec na spacerze cwiczymy sztuczki i wspinamy sie na rozne rzeczy jak drzewa np. a drugi woli biegac i wachac, wiec biega i wacha. To znaczy ze jestem dobra pancia czy zla? :P Tak serio to nie za bardzo rozumiem o czym jest ta dyskusja, porownujecie tu wyzly z labkami, z borderami, z ttb. Chyba o to chodzi w rasach ze kazdy wybiera taka jaka woli? Jak ktos bardziej lubi szarpac sie z psem czy patrzec jak ciaga opone to bierze ttb, jak ktos lubi lazic po polach to wyzla, a jak ktos lubi sztuczkowac to bierze bordera. Myslalam ze to dosc oczywiste :P 1 Quote
a_niusia Posted December 6, 2014 Posted December 6, 2014 ja lubie sie szarpac, sztuczkowac i w ogole robie z psami mase rzeczy, bo uwielbiam moje psy:)) i stad wiem, ze 10 minut sztuczek na dywanie to smiech na sali w porownaniu z normalnym , porzadnym spacerem. mysle, ze to jest troche takie tlumaczenie samego siebie-nie mam czasu, nie chce mi sie, ale 10 minut cwiczen zmeczy psa tak samo lub bardziej. nie, nie zmeczy. dodatkowo bardzo istotne jest to, ze ja moim psom nie szukam "zamiennika". robia to, do czego zostaly stworzone. dlatego mysle, ze sa szczesliwe i w 10 razy lepszej kondycji niz gdyby cwiczyly na pilce i wychodzily na godzinke do parku. Quote
Gezowa Posted December 6, 2014 Posted December 6, 2014 katasza, wychodzi na to, że akurat jesteś pół na pół :evil_lol: Ja szczerze mówiąc problemu nie widzę, bo borderek w góry czy las też pójdzie i nie będzie płakał, że tydzień nie miał pracy. Nie rozniesie domu, jeśli zostanie tego nauczony, ale to raczej jak każda "hiperaktywna" rasa ;) Osobiście byłam w hodowli borderów, gdzie wszystkie 7 sztuk mogło bez pracy siedzieć tydzień na kanapie i nie cierpiały z tego powodu, a poźniej przez okrągłe 10 dni zapiprzały na torku agility :grins: Wychodzę z założenia, że spacer ma być urozmaicony. Przecież urozmaicenie to nie tylko sztuczki! Można psa zmęczyć psychicznie inaczej - przez trop chociażby. Często chowam się moim gdzieś po krzakach (tak, ciekawie muszę wtedy wyglądać) i przez kilka minut mnie szukają, a tyłki im latają jakby robiły najlepszą rzecz w życiu :P (no dobra, tylko temu starszemu, mały nie wie co chodzi, ale i tak się cieszy). U nas spacery wyglądają totalnie różnie. Jednego dnia, jak nie chcę mu męczyć mózgownicy bo np. trening wieczorem, idziemy tylko na nudny spacerek, gdzie on sobie niucha, kilka razy poleci patyk i heja. Ale z reguły jest dużo biegania, chowania się, zostawania i przywoływania, jakiś trening obi, piłki, sporadycznie frisbee i tyle. Nie widzę, żeby narzekały na taki miks :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.