Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasiu, mnie to ryra, co kto robi ze swoim psem ;), ale jeśli słyszę, że 7 miesięczny szczeniak (który póki co jest chudy jak szczapa, ale oczywiście ma do tego pełne prawo) ma większe mięśnie i lepszą wytrzymałość niż dorosły, w pełni rozwinięty pies, który wg Was "biega bez celu po lesie" przez 3 godziny... no to sorry ;), ale ogarnia mnie pusty śmiech.

Posted

Tak, psy pasterskie z całą pewnością wolą ćwiczenia na piłce od porządnego 2 godzinnego spaceru :eviltong:

 

Chyba mam w domu wyżła... :diabloti:

  • Upvote 1
Posted

Mój 7 miesięczny chudy szczeniak ma zajebiste mięśnie i będzie miał jeszcze zajebistsze za miesiąc i może was ogarniać pusty śmiech, skoro nie ogarniacie że nie samo bieganie po lesie może zrobić psu kondycję i mięśnie :D To jakby mówić, że tylko biegając można zrobić sobie kondychę i mięśnie bo na siłowni się nie da bo przecież robi się to w miejscu. Mało tego, mój szczeniaczek w wieku 3 miesięcy zapieprzał 4 godziny po lesie i nawet nie wyglądał na zmęczonego, po 10 minutach na piłce widzę jak zipie i po wszystkim idzie się położyć. Jakikolwiek pies po 10 minutach łapania dekla czy biegania w agility jest bardziej padnięty, niż po 4 godzinach biegania bez celu po lesie. To powinno być oczywiste. Bo ćwiczenia na piłce jednocześnie zajeżdżają ją psychicznie i fizycznie, i nie ograniczam tych ćwiczeń tylko do wstawania i siadania na niej. Ale wystarczy, że wpiszecie sobie odpowiednie frazy w youtubea. Jesteście oblatane w necie, dacie radę! ;)
Niestety mnie nie jarają bezmyślnie biegające po krzakach pieseczki. To nie moja bajka.
 

Posted

Tak, psy pasterskie z całą pewnością wolą ćwiczenia na piłce od porządnego 2 godzinnego spaceru :eviltong:

 

Chyba mam w domu wyżła... :diabloti:

Chyba nie umiesz czytać bo przedstawiam alternatywę dla 2 godzinnych spacerków, kiedy nie ma się czasu a chce się utrzymać psa w dobrej kondycji i go zmęczyć. Jeżeli twojego pastucha męczą bardziej 2 godziny łażenia po parku od 10 minut intensywnego treningu angażującego i obciążającego wszystkie mięśnie oraz wymagającego myślenia i skupienia, to chyba macie problem :P

Posted

serio sadzisz, ze wyzel biega bezmyslnie po krzakach?

Jeżeli przewodnik nic z nim nie robi, i puszcza go by sobie po prostu pobiegał i powęszył po lesie to tak, moim zdaniem jest to równie bezmyślnie jak zaganianie gawronów w parku przez mojego psa. O dziwo, moja suka może zaganiać gawrony godzinami i nie wykazuje żadnych oznak zmęczenia. Taka ciężka praca.

Posted

colirya a co konkretnie robisz z psem na pilce? bo to nie ogranicza się do położenia psa na płasko i "skakania" jest cała gama ćwiczeń, które można wprowadzic dopiero  u psa który ma zbudowane mięśnie, odpowiednią równowagę itd.

Stopniuje się poziom trudnosci i of kors nie jest to jedyne ćwiczenie, którym mozna psa wymeczyć nie wychodząc z chaty. 

Ba! nikt tu nie mowi, ze takie cwiczenia mają zastapić spacery - bo sory, ale to integralna czesc posiadania psa, z której ja osobiscie nie chce i nie próbuje nawet rezygnowac- a po prostu urozmaicenie, które moze fajnie i skutecznie wypełnić psi dzien. Tyle ;) 

Posted

A ja sie chcialam tylko Państwa tu zgromadzonych zapytać po czym bardziej rozwijają się mięśnie - po ćwiczeniach na siłowni czy joggingu? :D

Posted

Jasne, że z czasem kondycja się poprawia i piłka męczy mniej dlatego ja intensyfikuję ćwiczenia na niej z czasem i uważam, ze to całkiem logiczne. Ćwiczenia na piłce są alternatywą dla spacerów podczas, gdy mamy mniej czasu a chcemy zachować psa w dobrym stanie fizycznym. Pies, który tylko biega ale nie wykonuje żadnych innych ćwiczeń na mięśnie i nie trenuje, będzie gorzej zbudowany od tego, który trenuje dodatkowo. Pies który tylko biega w dodatku bez smyczy i sam sobie tą intensywność tego ruchu dawkuje. Puszczenie psa luzem po lesie na kilka godzin nie zrobi z niego pakera. Nie interesują mnie wyżły czy setery, ale takiego borderka czy labradorka samo łażenie również nie zmęczy specjalnie. Trzeba się trochę wysilić, zając psu ten czas, coś z nim porobić by go zmęczyć bo spacerować godzinami to i ja mogę i robię to przez cały okres kiedy jest ciepło i jakoś super mięśni od tego nie nabrałam ;)

Natomiast nie jest to alternatywą dla spaceru, jeżeli weźmiemy pod uwagę inne czynniki takie jak eksploracja terenu czy jakakolwiek inna rozrywka dla psa typu węszenie czy gonienie wiewiórek w parku.

Co do niedowiarków, poróbcie na piłce przysiady a poczujecie, że macie mięśnie ;)

Posted

Mój 7 miesięczny chudy szczeniak ma zajebiste mięśnie i będzie miał jeszcze zajebistsze za miesiąc i może was ogarniać pusty śmiech, skoro nie ogarniacie że nie samo bieganie po lesie może zrobić psu kondycję i mięśnie :D To jakby mówić, że tylko biegając można zrobić sobie kondychę i mięśnie bo na siłowni się nie da bo przecież robi się to w miejscu. Mało tego, mój szczeniaczek w wieku 3 miesięcy zapieprzał 4 godziny po lesie i nawet nie wyglądał na zmęczonego, po 10 minutach na piłce widzę jak zipie i po wszystkim idzie się położyć. Jakikolwiek pies po 10 minutach łapania dekla czy biegania w agility jest bardziej padnięty, niż po 4 godzinach biegania bez celu po lesie. To powinno być oczywiste. Bo ćwiczenia na piłce jednocześnie zajeżdżają ją psychicznie i fizycznie, i nie ograniczam tych ćwiczeń tylko do wstawania i siadania na niej. Ale wystarczy, że wpiszecie sobie odpowiednie frazy w youtubea. Jesteście oblatane w necie, dacie radę! ;)
Niestety mnie nie jarają bezmyślnie biegające po krzakach pieseczki. To nie moja bajka.
 

 No cóz... od dawien dawna wiadomo że na siłowni buduje się gąbkę a nie mięśnie... miesiąc bez ćwiczeń i wiszą ci flaki. To zupełnie przeciwnie od wypracowanych ogólnymi ćwiczeniami mięśni - których pompowanie na siłowni NIE zapewni.

Tak - zapewne tak jak ja, wiekszość tu obecnych uważa, że prawdziwa kondycję pies wypracuje tylko i wyłacznie "ganiając po 4 godziny głupio po lesie"

Ponadto... proponuje pomysleć nad tym - dlaczego pies spokojnie biega 4 godziny po lesie a po 10 minutach na piłce pada... jeżeli z myśleniem problem - podpowiem - w lesie jest ciekawie, jest interesująco i jest motywacja. Pracują i mięśnie i umysł, pracują płuca a organizm ma okazję dobrze się dotlenić co wręcz bezcenne.  Piłka ... nuuudyyyy, monotonia, zero motywacji, zero pracy dla umysłu, i zero tlenu w pomieszczeniu.

Mam w domu i psa myśliwskiego i pastucha... obaj latają "bez sensu" po krzakach i lesie... i uwielbiają to. A gdy razem wracamy - jesteśmy po równo padnięci i szczęśliwi. I razem wyrabiamy kondycję. Piłke pozostawimy dla leniwców... Bardziej mnie jara latanie po krzakach...i szczęsliwe pyski moich psów... jednak.

Posted

Jakbym chciała psa, którego uszczęśliwia tylko latanie po lesie to nie brałabym bordera tylko swetra :D Ja tam lubię nasze treningi zarówno te, na mięśnie jak i te agilitowe i nie zamieniłabym ich na łażenie bez celu po lesie. To robimy jak mamy wolne i chcemy się ponudzić. Na szczęście moje psy jara bardziej zabawa ze mną, niż pozostawienie ich samych sobie.

Miałam kupić na dniach karnet na siłkę ale daruję sobie w takim razie  :megagrin:

Posted

 No cóz... od dawien dawna wiadomo że na siłowni buduje się gąbkę a nie mięśnie... miesiąc bez ćwiczeń i wiszą ci flaki. To zupełnie przeciwnie od wypracowanych ogólnymi ćwiczeniami mięśni - których pompowanie na siłowni NIE zapewni.

serio?  :look3:

Posted

(...) po 10 minutach na piłce widzę jak zipie i po wszystkim idzie się położyć

 

No to rzeczywiście musi mieć świetną kondycje :diabloti:

 

Moje psy biegające codziennie za piłkami nie zipią po 10 minutach ćwiczeń na piłce (tak, mam w domu piłkę gimnastyczną kupioną z myślą o psach)

 

Chyba nie umiesz czytać bo przedstawiam alternatywę dla 2 godzinnych spacerków, kiedy nie ma się czasu a chce się utrzymać psa w dobrej kondycji i go zmęczyć. Jeżeli twojego pastucha męczą bardziej 2 godziny łażenia po parku od 10 minut intensywnego treningu angażującego i obciążającego wszystkie mięśnie oraz wymagającego myślenia i skupienia, to chyba macie problem :P

 

Nie nazwałabym raczej 2 godzinnego chodzenia po parku porządnym spacerem. Dla mnie ćwiczenia umysłowe nie są alternatywą dla aktywności fizycznej, pies potrzebuje i tego i tego, dlatego według mnie, nie da się na dłuższą metę zastąpić aktywności fizycznej ćwiczeniem sztuczek i odwrotnie

 

Nie przedstawiłaś alternatywy tylko napisałaś, że Twoja suka jest bardziej padnięta po ćwiczeniach w domu niż po 2 godzinnym bieganiu (nie łażeniu). Nie wmówisz mi, że 10 minut ćwiczeń na piłce jest w stanie bardziej zmęczyć psa niż 2 godziny biegania np. za piłką ;)

 

Dodam jeszcze, że moje psy nie biegają w lesie po krzakach ;)

Posted

ej no to troche, Fauko, masz kulawą wiedzę o psach.

chyba nie widziałaś nigdy wyzla z pasja na spacerze w polach.

przeciez taki pies non stop pracuje, lapie gorny wiatr, szuka ptakow i je wystawia jesli znajdzie.

moje suki troche sie ze soba pobawia w parku, a potem, gdy idziemy na lake zajmuja sie tym, co opisalam wyzej.

do tego mega duzo plywaja i generalnie sa na tyle wysportowane, ze 10 minut na pilce to wiesz...smiech na sali.

 

oprocz tego wszystkie sa calkiem niezle w sztuczkach, lubia to robic. z tym ze to nie jest substytut. ZADEN!

Posted

Jakbym chciała psa, którego uszczęśliwia tylko latanie po lesie to nie brałabym bordera tylko swetra :D Ja tam lubię nasze treningi zarówno te, na mięśnie jak i te agilitowe i nie zamieniłabym ich na łażenie bez celu po lesie. To robimy jak mamy wolne i chcemy się ponudzić. Na szczęście moje psy jara bardziej zabawa ze mną, niż pozostawienie ich samych sobie.

Miałam kupić na dniach karnet na siłkę ale daruję sobie w takim razie  :megagrin:

 

w lesie to akurat sweter trzyma sie blisko-ot psychika psa legawego.

Posted

A teraz cofnijmy się proszę wszyscy do tego od czego dyskusja się zaczęła, czyli czy 1,5h spaceru to mało dla pastucha. 

HALO SPACERU wyjścia,eksploracji terenu, biegania za piłka itd. DODATKOWO można psa zmęczyć jeszcze piłką, sztuczkami itd. I taka była idea dyskusji, a nie to czy seter potrzebuje do szczęścia 3 czy 8 godzin biegania. 

Są rasy i psy, które niekoniecznie muszą zapitalać po polach żeby wieść szczęśliwe życie, bo mają załóżmy te 1,5 w ciągu tygodnia plus 3h weekendowo i do tego jeszcze pilek/ sztuczki/ kongii inne cuda wianki. 

Bo trochę płyniecie z dyskusją w krainę bezsensu. Nie ma co porównywać 7 miesięcznej suki z 3 letnim psem, Nie ma co porównywać wyżła z owczarkiem itd. ;) 
 

Posted

Pies jest padniety po treningu, bo nie ma motywacji? Zajebista teoria :-D

Ja bardzo lubię dlugie spacery i moj pies tez je lubi - takie na zasadzie, ze kazdy sobie idzie swoją drogą i niczego od siebie nie chcemy. Przez dluzszy czas mieliśmy codziennie takie spacery. Ale mięśnie wyrobil sobie dopiero na treningu i przy odpowiedniej diecie (mięso). Spacery to dla nas rekreacja, moze sobie wtedy weszyc, eksplorowac, ale mięśni na tym nie wyrobi (tzn jakies tam wyrobi, ale nie będą one szczególnie uwydatnione).

Posted

 No cóz... od dawien dawna wiadomo że na siłowni buduje się gąbkę a nie mięśnie... miesiąc bez ćwiczeń i wiszą ci flaki. To zupełnie przeciwnie od wypracowanych ogólnymi ćwiczeniami mięśni - których pompowanie na siłowni NIE zapewni.

Tak - zapewne tak jak ja, wiekszość tu obecnych uważa, że prawdziwa kondycję pies wypracuje tylko i wyłacznie "ganiając po 4 godziny głupio po lesie"

Ponadto... proponuje pomysleć nad tym - dlaczego pies spokojnie biega 4 godziny po lesie a po 10 minutach na piłce pada... jeżeli z myśleniem problem - podpowiem - w lesie jest ciekawie, jest interesująco i jest motywacja. Pracują i mięśnie i umysł, pracują płuca a organizm ma okazję dobrze się dotlenić co wręcz bezcenne.  Piłka ... nuuudyyyy, monotonia, zero motywacji, zero pracy dla umysłu, i zero tlenu w pomieszczeniu.

Mam w domu i psa myśliwskiego i pastucha... obaj latają "bez sensu" po krzakach i lesie... i uwielbiają to. A gdy razem wracamy - jesteśmy po równo padnięci i szczęśliwi. I razem wyrabiamy kondycję. Piłke pozostawimy dla leniwców... Bardziej mnie jara latanie po krzakach...i szczęsliwe pyski moich psów... jednak.

hahaha :loveu: 

 

(ogólnie odpowiedź do wszystkich, po tym co tu wyczytałam :D )

 

Ja mam przekrój przez koło 15 psów, które znam, widuję kilka razy w tygodniu, razem spacerujemy, razem trenujemy, wiem co jedzą, wiem co robią poza treningami. Wiem też, że moja sucz, która spacery na połażenie ma sporadycznie, i pewnie najmniej z nich wszystkich, ma najlepszą kondycję i zarąbisty poziom umięśnienia. Robimy ćwiczenia na piłce, robimy ćwiczenia ogólne, sztuczki, frisbee, flyball, bieganie za piłeczką. Wszystko mniej lub bardziej, ale zawsze przemyślane, rozwijające inną partię ciała i mózgownicy, przy czym poświęcam na to wszystko w tygodniu... no, 5 dni. Treningi po 4 godziny (gdzie sucz w sumie ma może pół godziny wejść), ćwiczonka w domu lub na zewnątrz te pozostałe dni, pewnie z pół godziny- 40 minut dziennie. Poza tym albo ma przerwy, albo idziemy się poszwędać po plaży albo po lesie (gdzie zwykle też dostaje zadania, bo inaczej jest nudno i smęci się wkoło nóg albo szuka patyków do porzucania ;) ). W domu jest super grzecznym pieskiem, a do wszystkich ćwiczeń podchodzi entuzjastycznie, bo dobrze przeprowadzone nigdy nie będą nudne, nawet dla wyżła ;) a jak w zeszłym tygodniu nic nie zrobiła (przed samymi zawodami, na których wygrała wszystko, O M G :D ) to kurde, jakoś nie stała się Spongebobem :D

a jeszcze jedno- spacery połażeniowe są super, ale jak jest inny piesek do zabawy, a najlepiej do tego jakiś patyk. Piesek po 15 minutach się nudzi, patyk zostaje na zawsze! :D a w ogóle, to wystarczy przejść się za blok na siku, bo można sobie powąchać, wskoczyć na drzewko, może spotkamy koteła który po raz kolejny zaatakuje mi psa, a może jakaś sąsiadka pogłaszcze. I wystarczy 10 minutek, dwa razy dziennie, żeby jej potrzebę eksploracji terenu zapełnić, czy cośtam :D nie wszystkie psy są wyżłami!

 

ps. na tlen w pomieszczeniu polecam okna. Można sobie zamówić takie otwierane nawet, pan przyjedzie, pomierzy, i w dwa tygodnie będą!

Posted

hahaha :loveu:

 

(ogólnie odpowiedź do wszystkich, po tym co tu wyczytałam :D )

 

Ja mam przekrój przez koło 15 psów, które znam, widuję kilka razy w tygodniu, razem spacerujemy, razem trenujemy, wiem co jedzą, wiem co robią poza treningami. Wiem też, że moja sucz, która spacery na połażenie ma sporadycznie, i pewnie najmniej z nich wszystkich, ma najlepszą kondycję i zarąbisty poziom umięśnienia. Robimy ćwiczenia na piłce, robimy ćwiczenia ogólne, sztuczki, frisbee, flyball, bieganie za piłeczką. Wszystko mniej lub bardziej, ale zawsze przemyślane, rozwijające inną partię ciała i mózgownicy, przy czym poświęcam na to wszystko w tygodniu... no, 5 dni. Treningi po 4 godziny (gdzie sucz w sumie ma może pół godziny wejść), ćwiczonka w domu lub na zewnątrz te pozostałe dni, pewnie z pół godziny- 40 minut dziennie. Poza tym albo ma przerwy, albo idziemy się poszwędać po plaży albo po lesie (gdzie zwykle też dostaje zadania, bo inaczej jest nudno i smęci się wkoło nóg albo szuka patyków do porzucania ;) ). W domu jest super grzecznym pieskiem, a do wszystkich ćwiczeń podchodzi entuzjastycznie, bo dobrze przeprowadzone nigdy nie będą nudne, nawet dla wyżła ;) a jak w zeszłym tygodniu nic nie zrobiła (przed samymi zawodami, na których wygrała wszystko, O M G :D ) to kurde, jakoś nie stała się Spongebobem :D

a jeszcze jedno- spacery połażeniowe są super, ale jak jest inny piesek do zabawy, a najlepiej do tego jakiś patyk. Piesek po 15 minutach się nudzi, patyk zostaje na zawsze! :D a w ogóle, to wystarczy przejść się za blok na siku, bo można sobie powąchać, wskoczyć na drzewko, może spotkamy koteła który po raz kolejny zaatakuje mi psa, a może jakaś sąsiadka pogłaszcze. I wystarczy 10 minutek, dwa razy dziennie, żeby jej potrzebę eksploracji terenu zapełnić, czy cośtam :D nie wszystkie psy są wyżłami!

 

ps. na tlen w pomieszczeniu polecam okna. Można sobie zamówić takie otwierane nawet, pan przyjedzie, pomierzy, i w dwa tygodnie będą!

Kocham borderomaniaków...

BC to jeden jedyny typ psa na świecie... 

Cóż ja poradzę że te psy jedyne co potrafią robić i co chcą robić to latanie za owcami? I wszystko inne jest nudne do tego stopnia że BC zameczy swoją upierdliwością kazdego i wszystko wokół... 

Aby was uświadomić - oprócz BC istnieje na świecie jeszcze kilkaset innych ras psów pomijajac te tysiące mieszanek wszystkiego ze wszystkim. A wśród nich wiekszośc to użytki hmmm, nieco bardziej wszechstronne niż BC...

Uwydatnione mięsnie powiadacie? Wystarczą mięsnie widoczne pod bardzo grubym i kudłatym futrem? Zapraszam... Wystarczą mięsnie uwydatnione u niespełna 6 mcznego szczylka, pod bardzo grubym futrem? Zapraszam... żaden z nich nie wykonuje dziwnych ćwiczeń do których go natura nie stworzyła. Kazdy z nich wykonuje codziennie to, do czego natura go wyposazyła świetnie - bieganie, dreptanie, przy zachowanej higienie ruchu = pies sam wie kiedy leci jak dziki, a kiedy trzeba podreptac lub polezeć... 

Jakoś dziwnie na mnie działa słowo "paker" w odniesieniu do psa... chyba natura gatunku wam się nieco pomyliła :-)

Posted

[...]
Bo trochę płyniecie z dyskusją w krainę bezsensu. Nie ma co porównywać 7 miesięcznej suki z 3 letnim psem, Nie ma co porównywać wyżła z owczarkiem itd. ;)


Alleluja!!! :D
Posted

Kocham borderomaniaków...

BC to jeden jedyny typ psa na świecie... 

Cóż ja poradzę że te psy jedyne co potrafią robić i co chcą robić to latanie za owcami? I wszystko inne jest nudne do tego stopnia że BC zameczy swoją upierdliwością kazdego i wszystko wokół... 

Aby was uświadomić - oprócz BC istnieje na świecie jeszcze kilkaset innych ras psów pomijajac te tysiące mieszanek wszystkiego ze wszystkim. A wśród nich wiekszośc to użytki hmmm, nieco bardziej wszechstronne niż BC...

Uwydatnione mięsnie powiadacie? Wystarczą mięsnie widoczne pod bardzo grubym i kudłatym futrem? Zapraszam... Wystarczą mięsnie uwydatnione u niespełna 6 mcznego szczylka, pod bardzo grubym futrem? Zapraszam... żaden z nich nie wykonuje dziwnych ćwiczeń do których go natura nie stworzyła. Kazdy z nich wykonuje codziennie to, do czego natura go wyposazyła świetnie - bieganie, dreptanie, przy zachowanej higienie ruchu = pies sam wie kiedy leci jak dziki, a kiedy trzeba podreptac lub polezeć... 

Jakoś dziwnie na mnie działa słowo "paker" w odniesieniu do psa... chyba natura gatunku wam się nieco pomyliła :smile:

 

 

hahaha po raz kolejny, kocham cię :loveu: piszesz takie piękne głupoty :loveu:

bordery latają za owcami, ofc. I wszystko inne jest nudne, wiadomo. Tyle, że każdy prawdziwy border, jak nie pilnuje owiec i nie ma określonego zajęcia, to śpi : P nikt nie chce psa włóczącego się po wiosce

co do tego borderomaniactwa- ja u znajomych mam więcej whippetów niż borderów ;) sama mam jeszcze JRT, którą to rasę ciągle wielbię :) 

 

pokaż mi rasę bardziej wszechstronną niż border, proszę :diabloti: 

no nie wątpię, że pieseczki tylko biegające po lesie mięśnie mają, moja jak nie miała mięśni to też miała : P ale w tym roku przy ćwiczonkach z dosyć luźnego psa zrobiła się umięśniona nawet na żebrach ;) i to jest PAKER :diabloti:

Posted

a ja na szczescie mam totalnie w dupie to, czy moje psy beda miec miesnie nawet na ogonie i czy beda najchudsze i najbardziej krotkowlose z calego podworka.

 

maja byc zdrowe, wydolne, aktywne.

 

i w tym celu niestety 10 minut na pilce nie przejdzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...