Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='paulina83']czemu uśpili?[/QUOTE]

nowotwór
[quote name='Pani Profesor']czi_czi, mnie przyszedł do głowy wyżeł węgierski.[/QUOTE]

podrzuce ;) choc nie wiem jak z wielkoscia, to chyba jednak dosc duze psy


[quote name='Kyu']też pomyślałam o VII, ale większość to ok. 25kg lub więcej, ewentualnie mały munsterlander. Przez myśl przeszedł mi też cocker spaniel, ale najbardziej pasuje mi fox krótkowłosy z fajnej, nieużytkowej hodowli.[/QUOTE]

Im VII bardzo by pasowała, ale to duże psy. Bretoński jest malutki ale on już chyba ma za dużą korbę, potrzebowaliby coś spokojniejszego


aha i to ze prowadza aktywny styl zycia nie oznacza ze pies musi im ciagle towarzyszyc oczywiscie, to tylko pewna opcja ;)

Posted

Woda w Bałtyku zimna, więc zajrzałem na Dogo, a tu dalej radosna paplanina bez ładu i składu, i bez głowy:

a jak patrzyłabyś na coś większego, tj. terier tybetański?


moge polecic jeszcze ruskiego toya,chi,papilona.


Nie chcesz yorka?albo maltana?


a pudel miniaturowy?


Ja bym zastanowiła się nad maltańczykiem


A o cavalierku myślałaś? Albo papilonie


Ja bardzo lubię sheltie


I na koniec moja ulubiona uczitielka, co to jej różne rzeczy przychodzą - jak mówi - do głowy:

mnie przyszedł do głowy wyżeł węgierski



A trzeba wszystkie te sobacze syny ustawić tak, jak śpiewał Czesław Niemen Pod Papugami - według kolorów włosów, sukien, i według wzrostu. Na dobry początek - wg wzrostu do 30 cm, subiektywny wybór dla Cugier-Kotki, czy jak jej tam:

1. Chihuahua - najmniejszy: gorliwy obrońca swojej pańci.
2. Szpic karłowaty - 22cm: całkowicie zaabsorbowany swoją pańcią.
3. Yorkshire terier -22 cm: idealny do noszenia kokardki, czy klamerki do włosów swojej pańci.
4. Australijski silky terier - 23 cm: nieskomplikowany, idealny dla kobiety.
5. Maltańczyk - 25 cm: do noszenia na rękach przez pańcię.
6. Sky terier - 26 cm: niezawodny obrońca pańci.
7. Terier moskiewski miniaturowy - 27 cm: prawie jak CTR (prawie czyni różnicę).
8. Shi tsu - 27 cm: dla pańci z temperamentem.
9. Lhasa apso - 28 cm: zakochany w swojej pańci.
10. Pekińczyk - 28 cm: dla pańci, która lubi koty.
11. Japan chin - 28 cm: całkowicie zapatrzony w swoją pańcię.
12. Papillon - 28 cm: jak motyl, ale nie fruwa.
13. Terier czeski -30 cm: idealny dla starszej pańci.
14. Biszon kędzierzawy - 30 cm: żywy pluszak.
15. Pinczer - 30 cm: dla samotnych pańć.
16. Bolończyk - 30 cm: dla pańci na dobre i na złe, na Wspólnej, nad rozlewiskiem itd.
17. cdn.?

Posted

i ty popełniłeś ten sam błąd co reszta - nie szukam psa do torebki :P
chcę małego psa - pieszczocha - ale nie psa salonowego - tak jak mówiłam wcześniej mam 2 owczarki i zabawa z tak delikatnym pieskiem możne skończyć się źle

Dlatego zostanę przy owczarku szetlandzkim cairn terrierze - jeszcze czeka mnie kilka wizyt u hodowców żeby dokładnie obejrzeć psy a potem podjąć decyzję na długie długie lata

Posted

Ryss, z całym "szacunkiem" - jesteś nudnym, czepliwym dziadem i forum to ostatnie miejsce, na którym powinieneś się znaleźć. Spróbuj swoje grafomańskie zapędy przekuć w coś kreatywnego, nie wiem - przepisz książkę telefoniczną? Może spłódź jakiś sienkiewiczowski gniot na 1000 stron pt. "Moja opinia, którą powinienem sobie wsadzić w dupę", który to następnie rozprowadzisz po innych dziwakach na forach i będziecie sobie nawzajem przytykać kto nie wrzucił przecinka, a kto powinien sczeznąć w piekle? Autentycznie rozważam wniosek o bana, bo to już przestaje nawet być zabawne. Znajdź se, chłopie, rozrywkę (powiedziałabym "babę", ale osobiste wycieczki podobnoż nie na miejscu, so much trolling)

Posted

[quote name='Dioranne']Pinczer - dla samotnych pańć? Po raz kolejny się "popisałeś".[/QUOTE]

nope, rację ma, nie wiesz, że Ryss jest doświadczonym psiarzem?

stereotypy to źródło wiedzy tego pana, przetkane bzdurami typu "silky terrier dla kobiety", bo to przecież samiec alfa, jedzący z psami z jednej miski, coby przypadkiem nie być jak pańcie z "nieskomplikowanym terrierem" na rękach ;)

Posted

[quote name='Dioranne']Pinczer - dla samotnych pańć? Po raz kolejny się "popisałeś".[/QUOTE]
:O Jak to?! To to nie jest grzeczny, bezproblemowy pieseczek, który może mieszkać w torebce i walić na podkłady?! :O

:loveu:

Posted

Na podkłady? Nie. Pinczerek sprawy fizjologiczne załatwia tylko i wyłącznie w kuwetce. :evil_lol: Of kors, pinczerek nie może dotykać łapami ziemi - ciągłe noszenie na rączkach, w torebce to podstawa. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest ruszoffy (inne kolory są przez pinczerki nie akceptowane) wózek i pielucha na doopie. :grins:

Posted

samo czytanie tego opisu - wkur*ia... mnie wyjątkowo :p może dlatego że w lekceważący sposób napisane, traktowanie psa jak zabawkę xP nie wiem dlaczego :P może ten TYP tak MA

Posted

Nie znam się na chartach, dlatego tylko rzucę propozycją. A co myślicie o whippecie dla pary, o której mówiła czi_czi? Bo cała moja wiedza o chartach kończy się na tym, że whippet do dużych i ciężkich nie należy :lol::oops:

Posted

[quote name='Wola istnienia.']Nie znam się na chartach, dlatego tylko rzucę propozycją. A co myślicie o whippecie dla pary, o której mówiła czi_czi? Bo cała moja wiedza o chartach kończy się na tym, że whippet do dużych i ciężkich nie należy :lol::oops:[/QUOTE]
Jeśli whippet to tylko z dobrze wybranej hodowli najlepiej po wcześniejszym poznaniu piesków. Wiem jak to brzmi ;) ale każdy whippet to inny charakter, często skrajny.
Mój miał przyjemność wczoraj poznać 3 miesięcznego szczeniaczka "ratlerka". Był niewiele większy od jego głowy, ale łipet zachował się niezwykle delikatnie, a nawet kładł się do poziomu psiuńcia żeby pobawić się w zapasy... czy raczej być gryzionym w nochal przez szczenięce igiełki ;)
Znaczna większość whippetów, które poznałam, uwielbiają zabawy z innymi psami. A w przypadku starszych piesków bywa różnie. Mój by zamęczył bez mojej interwencji, niestety.
Co do stosunków do ludzi i psów - też loteria. U whippetów - rasie, która jest hodowana tylko na wygląd albo wyścigi - ogromne znaczenie mają geny, charakter rodziców. Znam dużo fajnych piechów, super do ludzi i psów, ale znam też dużo whippetów, które albo się boją i uciekają/atakują, albo mają totalny wyrąbanizm, nawet na swojego człowieka (czyli: nawet nie zamacha ogonkiem jak Pańcio wróci z pracy po męczącym dniu, będzie żyć "obok" a nie "z" człowiekiem).
Mój przed implantem był tak naładowany, że sam szukał zaczepki i to zazwyczaj u psów dwa razy większych od niego ;) Małymi gardził, bo małe, bo szczeka, nie jest warte uwagi :grins:.
Sporo whippetów ma też problem z gonieniem innych psów. To po prostu instynkt. Wiele z nich na nie najzwyklej w świecie poluje - gonią i gryzą po dupsku.
Według mnie whippety to wredoty ;) Niby tchórz, ale straszny manipulator i pomimo karcenia, pomimo nagradzania - i tak wie co przyniesie mu większą korzyść :grins:

Posted

właśnie zastanawiałam się nad whippecie, na wystawie w Katowicach widziałam bardzo ładną sztuke ;) ktura mi wpadła w oko, ale czy jak by się bawił w zapasy z takimi cielskami jak moje owczarki czy by go zbytnio nie poturbowały :x

Posted

[quote name='Kocurkotka']właśnie zastanawiałam się nad whippecie, na wystawie w Katowicach widziałam bardzo ładną sztuke ;) ktura mi wpadła w oko, ale czy jak by się bawił w zapasy z takimi cielskami jak moje owczarki czy by go zbytnio nie poturbowały :x[/QUOTE]
Sęk w tym, że wygląd w tej rasie jest zgubą jednocześnie. Kojarzę BARDZO mało hodowców (mówię o naszym kraju oczywiście), którzy biorą pod uwagę coś więcej niż tylko wygląd - charakter. Super socjal może nie usunąć zachowań, które psiuńcio odziedziczył. I tutaj znowu tyle przypadków, tyle psów, każdy inny... I to są nawet psy z jednego miotu. Jeden jest super, a drugi ma schizę.
Ja sama miałam psa, który był totalnym histerykiem. Pomijając resztę problemów, nie było mi z nim łatwo i chyba tylko dlatego nie chcę tak szybko drugiego whippeta. Nie jestem w stanie przejść jeszcze raz przez to samo, nie w tej chwili ;)
Pisałam o tym już wieeeele razy, ale charciarze w większości są ludźmi, którzy żyją zasadą: "chartów się nie szkoli". Nic dziwnego, że mamy taką sytuację w rasie, jeśli nie dba się o socjal szczeniąt - i tych, które idą do nowych domów, i tych, po których będą później szczeniaki ;). Reklamy typu "psy idealne do wszystkiego, super do sportów, BEZPROBLEMOWE"... Owszem - są grzeczne. Ale w stadzie. Jeden whippet może być albo bezproblemowym flegmatykiem, albo niezmordowanym niszczycielem. Mój od szczeniaka pieszczotliwie nazywany był: "Master of Disaster" :grins:

Posted

[quote name='pepsicola']w cavalierach siedzę już długo i nigdy nie słyszałam o wypadających oczach:lol:, za to mają inne przypadłości genetyczne, które należy brać pod uwagę decydując się na cavaliera


dokładnie ja też nigdy o tym nie słyszałam a cavaliery potrafią być bardzo aktywne i dobrze dogadywać się z dużymi psami. Mój Rubin ma samych wielkich kupli owczarki niemieckie i flaty
jeszcze pozwolę sobie wrzucić filmik a propo biegania cavaliera przy rowerze bo była tu o tym dyskusja że niby się nie nadaje i tempo będzie za wolne oto Rubin przy rowerze (biega od ponad dwóch mieś. aktualnie robi po 15 km z największą prędkością w kłusie 18 km/h)
w połowie filmiku widać też rower i można sobie domyśleć jak szybko biegnie po szybkości jazdy roweru a tempo prezentowane jest "robocze" nie osiągną tu swojej zawrotnej prędkości.

https://www.youtube.com/watch?v=UkDX_4V_6Xw&feature=youtu.be

Posted

[quote name='Gezowa']Sęk w tym, że wygląd w tej rasie jest zgubą jednocześnie. Kojarzę BARDZO mało hodowców (mówię o naszym kraju oczywiście), którzy biorą pod uwagę coś więcej niż tylko wygląd - charakter. Super socjal może nie usunąć zachowań, które psiuńcio odziedziczył. I tutaj znowu tyle przypadków, tyle psów, każdy inny... I to są nawet psy z jednego miotu. Jeden jest super, a drugi ma schizę.
Ja sama miałam psa, który był totalnym histerykiem. Pomijając resztę problemów, nie było mi z nim łatwo i chyba tylko dlatego nie chcę tak szybko drugiego whippeta. Nie jestem w stanie przejść jeszcze raz przez to samo, nie w tej chwili ;)
Pisałam o tym już wieeeele razy, ale charciarze w większości są ludźmi, którzy żyją zasadą: "chartów się nie szkoli". Nic dziwnego, że mamy taką sytuację w rasie, jeśli nie dba się o socjal szczeniąt - i tych, które idą do nowych domów, i tych, po których będą później szczeniaki ;). Reklamy typu "psy idealne do wszystkiego, super do sportów, BEZPROBLEMOWE"... Owszem - są grzeczne. Ale w stadzie. Jeden whippet może być albo bezproblemowym flegmatykiem, albo niezmordowanym niszczycielem. Mój od szczeniaka pieszczotliwie nazywany był: "Master of Disaster" :grins:

Pamiętam jak sobie poszłam pierwszy raz na wyścigi psów, sytuacja końcowa tzn łapanie swoich psów przez właścicieli wydała mi się dość zabawna. Potem jak o to zapytałam, to dostałam bardzo niegrzeczną odpowiedź, że przecież to charty i ich nie da się przywołać i już. Potem spotkałam takie, co o dziwo perfekcyjnie przychodziły na zawołanie - siła wyższa (?).

Posted

[quote name='Gezowa'] Jeden jest super, a drugi ma schizę.
Ja sama miałam psa, który był totalnym histerykiem. Pomijając resztę problemów, nie było mi z nim łatwo i chyba tylko dlatego nie chcę tak szybko drugiego whippeta. Nie jestem w stanie przejść jeszcze raz przez to samo, nie w tej chwili ;)
[/QUOTE]

Ale bierzesz bordera, z deszczu pod rynnę :lol:

Posted

[quote name='GPooLCLD']Pamiętam jak sobie poszłam pierwszy raz na wyścigi psów, sytuacja końcowa tzn łapanie swoich psów przez właścicieli wydała mi się dość zabawna. Potem jak o to zapytałam, to dostałam bardzo niegrzeczną odpowiedź, że przecież to charty i ich nie da się przywołać i już. Potem spotkałam takie, co o dziwo perfekcyjnie przychodziły na zawołanie - siła wyższa (?).[/QUOTE]
Zależy! Niektórzy ludzie nawet nieświadomie nagradzają psa za przyjście ;) Zauważyłam, że whippety, które nie są sportowe (nie mówię tu o wyścigach właśnie, ale o flyballu, agility, czy frisbee) są w pewien sposób spragnione tej pracy, kontaktu. Zależy od psa, znowu. Na moim osiedlu mieszka super whippet, który ciągle domaga się uwagi i przynosi patyki pod nogi ;) A takie zachowanie to raczej ewenement w rasie... Inny, "typowy przedstawiciel rasy", ma wszystko w D i jemu pasują spacerki przy nóżce (niekoniecznie nawet na smyczy), taki autyzm :grins:
[quote name='Fauka']Ale bierzesz bordera, z deszczu pod rynnę :lol:[/QUOTE]
Prawda ;). Ale miotu szukałam naprawdę długie miesiące, żeby jak najmocniej zmniejszyć ryzyko ścierowatego schizola :diabloti:
Według mnie z borderem jest jednak inna praca niż z whippetem. Tutaj nawet nie ma co porównywać.

Posted

21. Border collie - 52 cm: z reguły bardziej inteligentny od swej pańci. Potwierdza Pierwszą zasadę Lassie: "Każdy pies jest fajny, pod warunkiem, że w nazwie ma collie".

Posted

[quote name='isabelle301']Ryss... dawaj dalej! Dobrze Ci idzie.
Na tapetę Golden retriever i potem Welsh corgi pembroke :-)[/QUOTE]

ja poproszę owczarka węgierskiego mudi :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...