Julia. Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 oooo, nie znałam tej rasy. Czy poza pyszczkiem czymś różnią się od mopsów? Bokser jest fajny. Przyznaję że nie brałam go pod uwagę bo duży. Ale w sumie to mam spore mieszkanie. Może faktycznie trzeba myśleć przyszłościowo bo za parę lat mops może się mało zgrywać z synem. Bokser to co innego. Poczytam:) Quote
Dioranne Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Mi absolutnie w tym momencie nie chodziło o polecenie hodowli, ale tylko ten link udało mi się znaleźć jeśli chodzi o opis charakteru rassmo. Bokser? Mi się wydaje, że dla kogoś kto jest nastawiony na mopsa bądź podobnego 'leniuszka' to bokser niezbyt się nadaje. Owszem, lubią dzieci, ale są psami bardzo aktywnymi, mogłabym wręcz ująć, że z 'innej planety', aniżeli mopsy, buldogi itp. ;) Julia., bo rasa jest bardzo młoda (z tego co zdążyłam wyczytać to powstała w 2000 roku), sama niedawno się o niej dowiedziałam. Z opisów wynika, że to po prostu 'sportowa' wersja obecnego mopsa, a przynajmniej takie info do tej pory znalazłam. Quote
Wola istnienia. Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Julia- moge spytać w jakim wieku jest Twój syn? :) +widzę, ze wszyscy sie uaktywniają po 00:00. Juz widać, kto tu jest nocnym Markiem :D Bo myśle, ze jesli syn ma tak chociaż 15-16 to juz bedzie mógł sie zając takim bokserem jesli chodzi o jego wybieganie. Quote
kesencja Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Bo ja wiem, czy bardzo aktywne? Są aktywne, wiadome, ale nie potrzebują bardzo dużo. Wiadome, że 5 minutowe spacery nie wystarczą, ale nie jest tak źle. Patrze na przykład psa mojego kuzyna i jego żony - mieszkają w bloku, oboje pracują i nie mają czasu na bardzo długie spacery. Rano tylko na siku, chyba, że jest dodatkowy czas, po pracy dłuższy no i wieczorem albo krótki, albo dłuższy, za to w weekend mu to wynagradzają i psiak nie narzeka, nie demoluje domu. Nie wiem, czy to po prostu taki egzemplarz, czy boksie tyle potrzebują do życia. Quote
Julia. Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Syn ma 5 lat więc w tym momencie to jego zdanie i pomoc ma zerową moc:) Ale za kolejne 5 lat już myślę że włączy się w opiekę nad zwierzakiem. Quote
kesencja Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Już nawet takie małe dziecko może pobiegać w parku z psem, porzucać piłeczką itd. Myślę, że mało aktywny pies szybko mu się znudzi, bo nie będzie co miał z nim robić. Quote
Dioranne Posted July 29, 2014 Posted July 29, 2014 Wakacje mam, jutro idę do dentysty, więc raz sobie popiszę na dogo po zerowej, żeby się odprężyć. :evil_lol: [SIZE=2] Bokser to nie jest jakiś hiper aktywny pies i tu przyznaję rację, ale porównaj sobie do aktywności boksera, aktywność takiego mopsa czy buldoga. To zupełnie inne temperamenty, 'inne planety'. Na szybko znalazłam takie info o ich charakterze: ma ogromny temperament, jest energiczny, wesoły i pełen werwy. Dodatkowym minusem bokserów jest ich żywotność - owszem są (na całe szczęście!) boksery, które potrafią dożyć ponad 10 lat, ale są i takie, które tych 10 lat nie dożywają. Według mnie tu bardzo pasowałby rassmo właśnie. Na razie nie byłby zbyt żywiołowy i 'szalony', a w przyszłości mógłby się sprawdzić we wspólnych zabawach. ;) Quote
evel Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='kesencja'] Każdy pies powinien mieć namoczoną suchą karmę, niezależnie od rasy. Nie musi, ale lepiej by było, gdyby jednak była namoczona (chodzi o coś z brzuszkiem, ale nie wiem dokładnie).[/QUOTE] Eeeee? Ciekawa jestem źródeł tego "newsa". Quote
Brezyl Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='evel']Eeeee? Ciekawa jestem źródeł tego "newsa".[/QUOTE] To nie żaden news. Pies zjada suchą karmę, a później popija, karma łączy się z wodą w żołądku i tam pęcznieje. Jeśli mamy psa, który połyka olbrzymie ilości karmy, a jest z rasy która ma problem ze skrętem żołądka, możemy mieć problem. Dużo jeszcze zależy od jakości karmy, z reguły czym wyższa półka tym mniej pęcznieje, co można łatwo stwierdzić doświadczalnie w domu, zalewając karmy wodą i sprawdzając po 30 minutach jak zwiększyły objętość. Ja osobiście od szczeniaka karmiłam suchą, nigdy nie moczyłam, ale mam psy, które nadmiar karmy na spokojnie zostawiają w misce. Quote
Ryss Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Julia.'] Chciałabym dość spokojnego, zrównoważonego psa. Dającego się nauczyć podstawowych spraw bez strasznych męczarni:) Małego albo niewielkiego. Mieszkam w bloku, mam dziecko 5 letnie. Przez następne dwa lata siedzę w domu, później czas pokaże, prawdopodobnie kiedyś wrócę do pracy na cały etat ale postaram się ograniczyć do połowy:) Chciałabym żeby pies dawał radę wysiedzieć w domu jeżeli tak się stanie. Chciałabym żeby była to rasa która daje się przystosować do trybu klatkowego podczas nieobecności ludzi. Będę uczyć go tego od małego na "w razie co". Byłoby oczywiście cudnie gdyby nie wymagał dużo ruchu ponieważ jestem sama do obsługi, muszę brać pod uwagę że dziecko choruje i dzieją się czasem różne rzeczy. Nie chcę żeby pies się męczył. Oczywiście mile widziane braki w zniszczeniach w domu oraz szczekanie tylko jak jest do tego powód:) Aha. Najważniejsze, mam dwa koty, starą kocicę i małą kociczkę. Proszę o rady.[/QUOTE] Moja rada jest jedna: daj sobie na wstrzymanie z psem! Tak naprawdę nie masz warunków do posiadania psa. I nie chodzi tu o metraż i czas, ale o Twoje podejście do sobaki. Pies to nie składany pecet, gdzie wszystkie elementy możesz sobie dobrać wedle własnego uznania. Nawet po wysłuchaniu tu setki porad, jaka to rasa spełni Twe wszystkie oczekiwania, to i tak pośród najczystszej rasy zdarzają się odmieńce, zaprzeczające ustalonym dla niej cechom charakteru. Ma być na ten przykład spokojniutki, choć dychawiczny mopsik, a tu wyrodzi się istny diabełek - krzykacz i pies-demolka. I co, będziesz go non stop trzymać w zasłoniętej klatce? Zresztą chów klatkowy jest już w UE zabroniony.:shake: I nie tłumacz mi, na czym polega obecność klatki dla psa w mieszkaniu, bo doskonale wiem i widziałem już nie takie durne pomysły na dręczenie psa. Jeśli więc od razu zakładasz, że nie poradzisz sobie z psem i bez klatki ani rusz, to jak powiedziałem - odpuść pieskowi. Masz małe dziecko, dwa koty, po co jeszcze męczyć psa? Ale to jest pytanie retoryczne. Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Brezyl']To nie żaden news. Pies zjada suchą karmę, a później popija, karma łączy się z wodą w żołądku i tam pęcznieje. Jeśli mamy psa, który połyka olbrzymie ilości karmy, a jest z rasy która ma problem ze skrętem żołądka, możemy mieć problem. Dużo jeszcze zależy od jakości karmy, z reguły czym wyższa półka tym mniej pęcznieje, co można łatwo stwierdzić doświadczalnie w domu, zalewając karmy wodą i sprawdzając po 30 minutach jak zwiększyły objętość. Ja osobiście od szczeniaka karmiłam suchą, nigdy nie moczyłam, ale mam psy, które nadmiar karmy na spokojnie zostawiają w misce.[/QUOTE] moje psy w tej chwili jedza wolfsbluta z bazantem i sam producent poleca podawanie karmy z woda. ja sama zawsze wlewam psom miarke wody do suchego wlasnie dlatego, ze tak jest zdrowiej. a szczegolnie wtedy, gdy wychodze z domu, a one po zarciu musza zostac w klatkach. to chyba oczywiste dlaczego. Quote
Ryss Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia'] ja sama zawsze wlewam psom miarke wody do suchego wlasnie dlatego, ze tak jest zdrowiej. a szczegolnie wtedy, gdy wychodze z domu, a one po zarciu musza zostac w klatkach. to chyba oczywiste dlaczego. No proszę, jeszcze jedna klatkomanka. To Ty, taka cud-miód psia mama i zajebista wychowawczyni zajebistych suk (jak mówi Hanako w innym wątku), nie potrafisz wychować swych psów tak, by po zjedzeniu suchych "kozich bobków", spokojnie się rozwaliły do trawienia na kanapach, tylko musisz je zamykać w klatkach, bo wychodzisz z domu? A ja już gotów byłem przyznać, że Ty naprawdę potrafisz robić cuda na kiju z psami. Ach, czuję się zawiedziony... Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 aaa o klatkach to juz tu tyle razy bylo, ze nie chce mi sie wchodzic w debilne dyskusje:))) Quote
Kesja Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Ryss'] To Ty, taka cud-miód psia mama i zajebista wychowawczyni zajebistych suk (jak mówi Hanako w innym wątku), nie potrafisz wychować swych psów tak, by po zjedzeniu suchych "kozich bobków", spokojnie się rozwaliły do trawienia na kanapach, tylko musisz je zamykać w klatkach, bo wychodzisz z domu? A ja już gotów byłem przyznać, że Ty naprawdę potrafisz robić cuda na kiju z psami. Ach, czuję się zawiedziony... Uff, jak dobrze, że nie tylko ja tak uważam :evil_lol: Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:))) Quote
Julia. Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 To co pomiędzy mopsem a bokserem? Faktycznie ten mops to chyba przegięcie:) Ryss nie znasz mnie. Czekałam lata na moment w którym będę miała czas na psa. Kilka lat na pewno wolnego. Żeby okres młodości zapewnić mu jak najlepszy. Nie jestem z gatunku dających d... Trafi się osobnik szalony to go ujarzmię. Mam mocny charakter, wiem że wychowanie to podstawa, jestem zaangażowana i odpowiedzialna. Mieszkam w miejscu w którym mam dostęp do szkół, przedszkoli itd z których mam zamiar korzystać. Nie takie niespodzianki i "tragedie" przeżyłam, zapewniam Cię. Klatka to tez miałoby być rozwiązanie które ewentualnie przydałoby się za wiele lat (teraz na zasadzie legowiska itd) albo i nigdy. Ale wiem że naukę obsługi trzeba rozpocząć na wszelki wypadek od małego. Nie zakładam że sobie nie poradzę, wręcz przeciwnie. Klatka u mnie ma być azylem dla psa a nie więzieniem. Nie wspomnę już o tym, że wątek chyba ma na celu dyskusję o rasach a nie sprawy wychowawcze. Dziękuję Ci za Twoje uwagi ale niestety uważam że są z tyłka wyjęte.:) pozdrawiam. Quote
Kesja Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:)))[/QUOTE] Jak byś nie zauważyła nie zacytowałam pierwszego zdania Ryss, bo sama absolutnie nie uważam klatki jako czegoś złego, na jej temat wiele czytałam i wiem że po odpowiednim treningu klatkowym dla psa to nie będzie nic strasznego ;) Quote
Ryss Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']serio uwazacie, ze jak pies ma klatke tzn, ze jest niewychowany? chyba czas troche poszerzyc swoja wiedze:smile:))[/QUOTE] No, a przy okazji - o zasadach polskiej pisowni. Ukończenie gimbazy to jeszcze nie powód, by zapaskudzać publicznie polszczyznę. Quote
Kesja Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 Julia, tak wracając do tematu, to dla mnie również bokser odpada, to pies zbyt aktywny, zbyt długo jest szczeniakiem i może niechcący zrobić dziecku krzywdę. To tak jak z labradorem - ludzie kupują psa dla dziecka, bo przecież labki to takie super grzeczne pieski z reklamy, idealne dla dzieci, a nie myślą o tym, że to pies który jest wiecznym szczeniakiem i samą swą masą kiedy chce się z dzieckiem przywitać może zrobić dużą krzywdę. Polecam zapoznać się z rasą Boston Terrier, tak jak ktoś napisał są bardziej aktywne od buldożków, a charakterek podobny no i też są małą rasą ;) Quote
Ryss Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Julia.'] Dziękuję Ci za Twoje uwagi ale niestety uważam że są z tyłka wyjęte.:) pozdrawiam.[/QUOTE] Może i z dupy, ale nie przekonują mnie argumenty zajebistych znawców psiej psychiki o pożytkach klatki dla psa. Pożytkach dla psa, nie dla jego właściciela. Quote
a_niusia Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='Ryss']No, a przy okazji - o zasadach polskiej pisowni. Ukończenie gimbazy to jeszcze nie powód, by zapaskudzać publicznie polszczyznę.[/QUOTE] nooo zajebisty argument w dyskusji:)) jak juz pisalam wyzej, nie ma co ze sciana gadac. jak ktos ma o czyms zerowe pojecie, to nie powinien sie na ten temat wypowiadac. jesli zas chodzi o gimbaze, to nigdy nie bylo mi dane:) Quote
Ryss Posted July 30, 2014 Posted July 30, 2014 [quote name='a_niusia']nooo zajebisty argument w dyskusji:)) jak juz pisalam wyzej, nie ma co ze sciana gadac. jak ktos ma o czyms zerowe pojecie, to nie powinien sie na ten temat wypowiadac. jesli zas chodzi o gimbaze, to nigdy nie bylo mi dane:)[/QUOTE] "Nie jest głupim ten co błędy czyni , ale ten co w błędzie uporczywie trwa". I to by było na tyle. Z Tobą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.