Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 sterylka labradoodle w celu...? ta rasa jest 'hybrydą' i powstaje zawsze jako mix labka i pudla, nie ma hodowli doodli z doodli? po cóż ta sterylka? nie znam tematu, ani takowego zwierza tym bardziej ;) w labkach irytuje mnie czołgowatość, oczywiście lubię tę rasę i znam wiele, wszystkie identyko ;) ale nie wiem, czy bym chciała takiego psa. trochę zbyt syfiasty jak dla mnie :diabloti:, ogólnie retrievery bardzo lubię (flaty :loveu:), ale chyba bardziej u kogoś. tż mnie zabije jak oznajmię, że JUŻ szukam rasy drugiego zwierza, a jak poinformuję, że to być może będzie pudel... :mad::evil_lol: na razie rozważam właśnie pudla i dodałam pulika, ale tego drugiego muszę poznać osobiście, najlepiej kilka sztuk ;) i pytanie z cyklu 'idiotka' - czy wiecie coś o hodowlach astów, w których stawia się nacisk na wyjałowienie z głównej cechy tychże zwierzątek czyli szeroko rozumianej bojowości do innych psów? wiem, że to 'wbrew rasie', ale co ja poradzę, że ast to dla mnie ideał :placz:, z wyłączeniem tej cechy, do której zostały stworzone... ogólnie jeśli nie pudel albo inna rasa,to trafi do nas ast z DT, sprawdzony i koniecznie łagodny. niech będzie, że 'wybrakowany', ale takiego właśnie chcę :diabloti: Quote
Rosiczka Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 wczesna sterylizacja dlatego, żeby psy nie były dopuszczone do dalszej hodowli. Cena szczeniaka po sterylizacji jest kosmiczna, a taki bez do przyszłej hodowli ok 2,5 raza większa.... Quote
Hanako Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Pani Profesor'] i pytanie z cyklu 'idiotka' - czy wiecie coś o hodowlach astów, w których stawia się nacisk na wyjałowienie z głównej cechy tychże zwierzątek czyli szeroko rozumianej bojowości do innych psów? wiem, że to 'wbrew rasie', ale co ja poradzę, że ast to dla mnie ideał :placz:, z wyłączeniem tej cechy, do której zostały stworzone... ogólnie jeśli nie pudel albo inna rasa,to trafi do nas ast z DT, sprawdzony i koniecznie łagodny. niech będzie, że 'wybrakowany', ale takiego właśnie chcę :diabloti:[/QUOTE] myślę, że to po pierwsze dosyć śmiały plan hodowlany, a po drugie, dosyć trudny do zrealizowania w krótkim czasie - ja przynajmniej mam wrażenie, że próba wyrugowania z rasy czegoś, co było powodem do jej stworzenia i prowadzenia w ogóle, jest karkołomna. poza tym, wydawało mi się, że ttb wolą jednak pewne specyficzne rodzaje pracy i nie jest do końca tak, że będą loffciać najmocniej na świcie cokolwiek pańcia podyktuje, bo w końcu od czegoś te ciąganie ciężarów i wiszenie na oponach mają, ale może się mylę. w moim odbiorze łagodniejszym - i pozbawionym charakteru ttb - astem zawsze był bokser, bo to takie żywe, pocieszne, energiczne coś. i te spotykane przeze mnie zawsze były bardzo przytulastymi cosiami. tyle że twój początkowy opis kojarzył mi się raczej z łagodnym owczarkiem, a tu nagle szukamy łagodnych astów :diabloti: Quote
Instant Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Pani Profesor']sterylka labradoodle w celu...? ta rasa jest 'hybrydą' i powstaje zawsze jako mix labka i pudla, nie ma hodowli doodli z doodli? po cóż ta sterylka? nie znam tematu, ani takowego zwierza tym bardziej ;) [/QUOTE] W celu kontrolowania ilości hodowlanych egzemplarzy. Tak, żeby zdolne do rozmnażania egzemplarze zostały 'u swoich' i nikt się nie wyłamał z określonego nurtu, przede wszystkim cenowego. I tak - teraz już większość (o ile nie wszystkie) mioty to doodle x doodle. A tak wracając do barbetów, to to są piekielnie inteligentne bestie i poszukanie w linii aporterów a nie tropowców pewnie skutkowałoby w bardzo fajnym psie. Tylko wiadomo, że jest futro, o które trzeba dbać, zajmować czymś łepetynę i przygotować się na to, że jest spora szansa na to, że pies będzie baaaardzo wodolubny. Quote
evel Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Pani Profesor'] no właśnie pudel wydaje się być idealny do moich wymagań, ale jednak wygląd ma trochę znaczenia, modern clip to koszmar wg. mnie :diabloti: i jeśli już pudel,to właśnie czarny królewski, obcięty tak: http://static.gotpetsonline.com/pictures-gallery/dog-pictures-breeders-puppies-rescue/standard-poodle-pictures-breeders-puppies-rescue/pictures/standard-poodle-0108.jpg albo całkiem kudłaty, strzyżenie wystawowe odpada, choć z drugiej strony chętnie bym w wystawach pouczestniczyła ;) Też mam pudla królewskiego na mojej liście "na kiedyś", ale zdecydowanie będzie wyglądał tak: http://fc08.deviantart.net/fs28/f/2009/240/8/1/Black_Standard_Poodle_03_by_FantasyStock.jpg :loveu: Z hodowlami w PL ogólnie ciężko - zwłaszcza jeśli chodzi o pudle duże. Można się nieźle naciąć, ale gdybyś myślała na poważnie to z czystym sumieniem mam do polecenia ekstra hodowlę - może na pw, żeby nie było, że reklamuję czy coś :) A kolor jakiś konkretny Cię interesuje czy raczej stawiasz na charakter? Quote
al'akir Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Harley']A propos pudla i jego sierści - jak się go ostrzyże na krótko to można dać sobie spokój z pielęgnacją? Czy nawet strzyżonego trzeba czesać, pielęgnować etc.?[/QUOTE] Zależy co rozumiesz przez termin "na krótko" ? Jak opitolisz pudla na łyso to w zimie będzie mu zimno, w lecie będzie się smażyć. Jak będzie miał coś więcej tej sierści, to trzeba go będzie przeczesać od czasu, do czasu. Trochę wilgoci i nie czesanie pudla = filc. Tutaj jeszcze zależy jaki Ci się trafi osobnik (tzn. z jakim włosem), niektóre mają większą tendencje do filcowania, niektóre mniejszą. Oczywiście nie będzie to jakieś mozolne godzinne czesanie, wystarczy raz, dwa razy przejechać szczotką. W ostatnich latach porobiło się sporo hodowli pudli dużych, no i miotów ostatnio było dużo. A labradoodle to dla mnie zwykły kundel i zepsucie pudla. Nigdy nie zrozumiem po co oni sobie tą hybrydę wymyślili. Pewnie żeby trochę więcej zarobić na szczylach. Zastanawiające jest to, jak ktoś mógł nawet pomyśleć o połączeniu dwóch ras, tak znacząco różniących się pod względem chociażby fizycznym. Quote
Maghda Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 (edited) Do powstania labradoodle przyczyniło się kilka ras, nie tylko pudel i labrador - fajnie opisała to polska hodowczyni tej rasy na swojej stronie internetowej (hodowla Włochata Pasja). Choć bezmyślne krzyżówki pudla i labka zdarzają się często, bo taka moda... *** evel, próbuję wysłać do ciebie wiadomość, ale masz zapchaną skrzynkę... ;) Edited July 22, 2014 by Maghda Quote
Rosiczka Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Maghda']Do powstania labradoodle przyczyniło się kilka ras, nie tylko pudel i labrador - fajnie opisała to polska hodowczyni tej rasy na swojej stronie internetowej (hodowla Włochata Pasja). Choć bezmyślne krzyżówki pudla i labka zdarzają się często, bo taka moda... [/QUOTE] ta sama osoba pisze o tym, że psy dostają "drzewo genealogiczne" oraz że ich hipoalergiczność badana była kiedyś gdzieś na Hawajach... Ja jakbym chciała gdzieś coś profesjonalnie badać, to tylko na Hawajach :) Tyle sławnych laboratoriów na cały świat.... Rasa, hybryda, czy mieszańce nieistotne, mnie przeraża wciąż u nich marketing... A to, ze twórca tej rasy, uważa że był to największy błąd jego życia... to już inna sprawa :evil_lol: Quote
tojm Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Z pudlem nie ma więcej zachodu jeśli chodzi o sierść niż ze sznaucerem, powiedziałabym, że najbardziej newralgiczne są ....uszy, coś jak broda u sznaucera - O ile brodę niektórzy właściciele po barbarzyńsku obcinają do zera, trudno o taki manewr z uszami;)) Miałam pudla (jakieś 100 lat temu;)) nie przypominam sobie, żeby był problem z pielęgnacją sierści - najgorsze były uszy z tendencją do kołtunów:eviltong: Znający rasę - napiszcie, czy prócz potencjalnych problemów genetycznych z oczami i ewentualnie dysplazji u pudli królewskich są jakieś inne typowe/genetyczne choroby w tej rasie. Mój jako starszy pies zachorował na padaczkę i cukrzycę - te choroby raczej na pewno nie są powiązane z rasą. O ile hodowle sznaucerów średnich udało mi się namierzyć i sklasyfikować;), to z pudlem mam problem - są jakieś średniaki w Polsce? Czy wszystkie miniatury pudla tak niemiłosiernie ciągną na smyczy? wręcz lecą w powietrzu dusząc się? Pytam czy wszystkie, bo przed momentem widziałam takiego latającego pudla:crazyeye:, a mój też tak miał:razz: - nie był szkolony, więc nie wiem, na ile daje się takie zachowanie wyrugować, pudle są inteligentne, więc zakładam, że da się...? [quote name='evel'] z czystym sumieniem mam do polecenia ekstra hodowlę - może na pw, żeby nie było, że reklamuję czy coś A kolor jakiś konkretny Cię interesuje czy raczej stawiasz na charakter? evel - nie udaje się wysłac do Ciebie PW - skrzynka przepełniona:cool1: - tyle zapytań o hodowle pudli?:diabloti: Quote
Rosiczka Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='tojm']Z Znający rasę - napiszcie, czy prócz potencjalnych problemów genetycznych z oczami i ewentualnie dysplazji u pudli królewskich są jakieś inne typowe/genetyczne choroby w tej rasie. Mój jako starszy pies zachorował na padaczkę i cukrzycę - te choroby raczej na pewno nie są powiązane z rasą. no akurat u pudli padaczka występuje, zwłaszcza są narażone na młodzieńczą http://www.weterynarz-lancut.pl/?informacje/kacik-porad/padaczka-psow.html Quote
puchu Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Pani Profesor']a ja zrobię eksperyment, choć następny pies pojawi się u mnie za 2-3 lata najwcześniej (chyba że nie ogarnę swego :evil_lol:), ale będę miała kupę czasu żeby wniknąć w rasę, obserwować mioty i zrobić cały ten research, o ile zdecyduję się na rasowego. chcę psa wesołego, pogodnego i bez cienia agresji ("zwyczajowo", wiem, że osobnik się zawsze może trafić, no ale z reguły). psa wybitnie chętnego do pracy z człowiekiem, kompana do sztuczek, agility, aportu, wszystkich fajnych psich rozrywek. stosunek do obcych - pozytywny, może kochać cały świat. pies musi być inteligentny, ale mało niezależny, lepiej żeby był przylepką, ale z pazurem i ikrą. może być spryciarz i kombinator, ale raczej z tych usłuchanych (pierwotniaki odpadają, nie przepadam za ich niezależnością). wielkość obojętna, pewnie będę miała warunki na większe zwierzę, no i interesuje mnie psy - cienie, które dopasowują się do właściciela (czyli nie rozniosą chaty w dzień nudy). ja mam swój typ, zobaczę, co podpowiecie ;)[/QUOTE] Idealnie pasuje owczarek australijski. Proste w obsłudze (czasami mam wrażenie, że wręcz "tłuczkowate" ;)), plącze się pod nogami, chętnie się bawi i uczy, do otoczenia pozytywne (zwłaszcza showy). Królują we frisbee, co raz częściej widzi się je w agility i posłuszeństwie. [quote name='colirya']Hej. A ja mam jednak problem. Byłam już praktycznie w 100% pewna, że drugim psem będzie dog argentyński. Ale im bardziej młoda dorasta, tym bardziej jej się instynkt łowiecki uaktywnia, a ja nie jestem taka pewna, czy chcę mieć dwa psy, które na spacerze w lesie myślą przede wszystkim o tym, jakie by tam zwierzę zamordować ;). Więc na wszelki wypadek pytam, może zasugerujecie coś ciekawego. Jeśli chodzi o wymagania "fizyczne", to nie jest ich dużo: koniecznie krótka sierść, niewymagająca pielęgnacji (nie mam na to ani czasu ani ochoty ;)), a jeśli chodzi o wielkość, to wolę duże psy, ale powiedzmy: od 10-15 kg w górę. A poza tym... Przede wszystkim musi być na podobnym poziomie energetycznym z bokserem - czyli te 3 godziny intensywnego ruchu dziennie w tygodniu to minimum, do którego musi być przystosowany. Do tego pies pewny siebie, lubiący próbować nowych rzeczy, koniecznie nieszczekliwy. Nie zależy mi na tym, by pies kochał cały świat (ale jak jednak będzie kochał, to też nie będzie problem) - w stosunku do obcych może być obojętny, nawet nieufny, w stosunku do innych psów... cóż, wystarczy mi, by jego marzeniem nie było wgniecenie w ziemię każdego przechodzącego psa ;). Jeśli chodzi o stosunek do dzieci, to teoretycznie pies miałby dość częsty kontakt z 6letnim dzieckiem, ale dzieciaka psy tak naprawdę wcale nie interesują, nie szuka z nimi kontaktu (poza okazjonalnym rzuceniem piłki), więc to tak naprawdę żaden warunek :). Nic więcej nie przychodzi mi teraz do głowy. A, na wszelki wypadek z góry napiszę, że odpadają wszystkie buldogi, owczarki niemieckie, wilczaki i psy z V grupy - Tayra w życiu się z nimi nie dogada :).[/QUOTE] Myślałaś nad rodezjanem? Te które poznałam fizycznie nie do zajechania, dość nastawione na człowieka, a do otoczenia były obojętne. Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='Hanako'] tyle że twój początkowy opis kojarzył mi się raczej z łagodnym owczarkiem, a tu nagle szukamy łagodnych astów :diabloti: ja nie szukam asta jako odbicia tych cech, które opisałam ;) asty kocham miłością absolutnie niezależną, ale wiem, że to chyba pies nie dla mnie. nie teraz, nie w najbliższych latach, "może kiedyś". zwyczajnie bym się bała, że z nim nie podołam jeśli włączy mu się lampeczka na psy. [quote name='Instant']W celu kontrolowania ilości hodowlanych egzemplarzy. Tak, żeby zdolne do rozmnażania egzemplarze zostały 'u swoich' i nikt się nie wyłamał z określonego nurtu, przede wszystkim cenowego. I tak - teraz już większość (o ile nie wszystkie) mioty to doodle x doodle. A tak wracając do barbetów, to to są piekielnie inteligentne bestie i poszukanie w linii aporterów a nie tropowców pewnie skutkowałoby w bardzo fajnym psie. Tylko wiadomo, że jest futro, o które trzeba dbać, zajmować czymś łepetynę i przygotować się na to, że jest spora szansa na to, że pies będzie baaaardzo wodolubny. barbet wydaje się być ciekawy, ale przeraża mnie łowność, jak mi się trafi egzemplarz wybitnie potrzebujący ruchu, to możemy polegnąć;) [quote name='evel']Też mam pudla królewskiego na mojej liście "na kiedyś", ale zdecydowanie będzie wyglądał tak: http://fc08.deviantart.net/fs28/f/2009/240/8/1/Black_Standard_Poodle_03_by_FantasyStock.jpg :loveu: Z hodowlami w PL ogólnie ciężko - zwłaszcza jeśli chodzi o pudle duże. Można się nieźle naciąć, ale gdybyś myślała na poważnie to z czystym sumieniem mam do polecenia ekstra hodowlę - może na pw, żeby nie było, że reklamuję czy coś :) A kolor jakiś konkretny Cię interesuje czy raczej stawiasz na charakter? dawaj hodowlę, już teraz zacznę obserwować. ten ze zdjęcia też jest ostrzyżony fajnie, jeśli chodzi o kolor to nie przepadam za morelą, reszta ok, ale oczywiście bardziej mi zależy na charakterze. dawaj hodowlę, już zacznę się wczytywać ;) choć to plan baaaardzo odległy. [quote name='puchu']Idealnie pasuje owczarek australijski. Proste w obsłudze (czasami mam wrażenie, że wręcz "tłuczkowate" ;)), plącze się pod nogami, chętnie się bawi i uczy, do otoczenia pozytywne (zwłaszcza showy). Królują we frisbee, co raz częściej widzi się je w agility i posłuszeństwie. Myślałaś nad rodezjanem? Te które poznałam fizycznie nie do zajechania, dość nastawione na człowieka, a do otoczenia były obojętne. rodezjan raczej odpada, to jednak twardsze psy, mam wrażenie, że nieco oschłe. aussie super, choć nie wiem,czy nie ma zbyt 'borderowego' charakteru, wiecie - ja nie będę z tym psem agilitować codziennie :cool3:, mój ma dużą dawkę ruchu teraz non-stop, ale są dni (baa, tygodnie...), że wyłazi na półgodzinówki max. nie roznosi domu, drugi też chciałabym, żeby się nie męczył i przesypiał ;) a nie wiem jak to jest u aussie. kurde, wizualnie podobają mi się wszystkie rasy prócz walijczyka, foksa, krótkonożnych terrierów i właśnie pudla :diabloti: muszę szybko się zakumplować z jakimś i przepaść na amen :cool3: bo im więcej czytam, tym bardziej widzę, że to pies dla mnie. a jak z rozmiarami u pudli? domyślam się, że toye są bardziej lękliwe (z obserwacji), a jest różnica między dużym a średniakiem jakaś kolosalna? chodzi o zachowanie. Quote
evel Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 (edited) Odetkałam nieco skrzynkę :oops: Też nie rozumiem celu powstania doodli, skoro pudle same w sobie są naprawdę inteligentne i podatne na szkolenie. Edited July 22, 2014 by evel Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='evel']Odetkałam nieco skrzynkę :oops: Też nie rozumiem celu powstania doodli, skoro pudle same w sobie są naprawdę inteligentne i podatne na szkolenie.[/QUOTE] może komuś brakowało labkowego taranowania i mocy pocisku balistycznego :eviltong: ja tam lubię labki, ale na odległość, jeszcze nigdy nie wyszłam bez szwanku z zabawy z labkiem - albo brudna, albo podrapana, zawsze ośliniona, wycałowana i przewrócona. Quote
Kesja Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 [quote name='evel']Odetkałam nieco skrzynkę :oops: Też nie rozumiem celu powstania doodli, skoro pudle same w sobie są naprawdę inteligentne i podatne na szkolenie.[/QUOTE] Może dla wyglądu... kto ich tam wie ;p pudle mnie z wyglądu nigdy nie przekonają, zupełnie nie w moim typie :) A co do labków to ejjj, bez przesady, często się na labowaniach spotykamy i nikt jeszcze nie ucierpiał, hihi :evil_lol: je to już trzeba kochać za tą ciapowatość :loveu::evil_lol: Quote
puchu Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Rodezjan był dla colirya ;) Ozziki przypominają bordery tylko z wyglądu. To jest dużo prostszy, spokojniejszy i normalniejszy pies. Zdecydowanie łatwiejszy w prowadzeniu. Nie potrzebuje tyle ruchu i zajęcia, nie łapie takich schiz, dużo milszy do otoczenia. Są bardzo pogodne. Trudno zobaczyć ozzika w złym humorze :) Quote
evel Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 ... że niby dudle są ładniejsze niż pudle? Yyyyy... nie. Ale, ale, sprawdźmy to na Wikipedii! [FONT=sans-serif]Historia Labradoodla rozpoczęła się w [/FONT]1988[FONT=sans-serif] roku w Australii. Był on odpowiedzią na pojawiające się zapotrzebowanie na psa przyjaznego [/FONT]alergikom[FONT=sans-serif], ale jednocześnie chętnie współpracującego z ludźmi.[/FONT] ... tak jakby pudel nie współpracował z ludźmi. Tere fere. [FONT=sans-serif] Na [/FONT]Hawajach[FONT=sans-serif] mieszkała tracąca wzrok kobieta, która potrzebowała psa przewodnika. Niestety jej mąż był uczulony na sierść psa i nie mogła ona posiadać w domu psa żadnej ze znanych ras „niealergizujących”. [/FONT] I, eureka!, ktoś wymieszał "niealergizującego" pudla z uczulającym jak cholera labradorem i BAM! tak powstał Chocapic... znaczy ten, pies terapeuta wszech czasów. No bez jaj. Nie mówiąc już o tym, że kastracja szczeniaków w celu stricte marketingowym to w ogóle jakiś cyrk. Quote
Pani Profesor Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 http://midwestlabradoodle.com/wp-content/uploads/2012/03/Aussie-Labradoodles-Buddy-@-Midwest-Labradoodle-Australian-Labradoodle-Red-Breeder.jpg - patrząc na tę fotę, doodle wg. mnie wali na głowę pudla wizualnie :cool3: pudle mają taką dziwną, patykowatą budowę, zdecydowanie wolałabym mocno zarośniętego ;) Quote
gops Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Pudel ... mimo wszystko dla mnie rasa numer jeden . Marzy mi się duet pudel + ttb . Świetny pies rodzinny , urodzony aporter nie do zajechania a przy okazji mega inteligentny . Pani Profesor jak najbardziej by wam pasował , pudli nie da się nie lubić . Wystarczy poznać choć jednego dobrze ułożonego , bo niestety małe jazgoty starszych Pań są często mylące . Quote
Gezowa Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 No bo pudle są jedwabiste :grins: Właśnie ta "patykowata budowa" to coś cudownego :D Nadaje psu takiej gracji, elegancji. Sama bym pudlosa nie chciała, bo przywykłam do "nic nie robienia z sierścią psa", ale u kogoś są fajne :D Ja znam do prawda tylko dwa pudlosy, i do tego toye i to są pieski z charakterem ;) Ale to mi się w nich podoba najbardziej. Nie są rozhisteryzowane, nie jazgoczą, ba, nie szczekają praktycznie W OGÓLE. Może różnica jest taka, że są to psy sportowe i ogarnięte na tyle, na ile pozwalała wiedza i doświadczenie :diabloti: Prócz pudla to faktycznie aussie, ale trzeba pamiętać, że każdemu psu trzeba pokazać, że praca z człowiekiem jest fajna ;) Chodzi mi o motywację. Poznałam póki co dwa takie egzemplarze, które są totalnie rozkojarzone. Liczy się wszystko tylko nie właściciel. No i oziki są cięższe od borderów (chociaż jak patrzeć na showowe bordery no to... :diabloti:). Gdyby nie ta "ogromna chęć do pracy" to może nawet whippet by pasował :evil_lol::evil_lol: ale to zbyt hardkorowe... Ja też po moim gnojku chcę psa, którego nie będę musiała uczyć całe życie, że warto ze mną pracować ;) Quote
Talia Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Ja też myślałam kiedyś o pudlu, ale wtedy pożegnałabym się z wystawami, bo te show fryzury nie pasują mi. Takie cudo bym chętnie wzięła: http://midwestlabradoodle.com/wp-content/uploads/2012/03/Aussie-Labradoodles-Buddy-@-Midwest-Labradoodle-Australian-Labradoodle-Red-Breeder.jpg ale koniecznie w tym kolorze :loveu: Pudel też może być, ale z takim fryzem ;) Quote
Naklejka Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 [quote name='puchu']Rodezjan był dla colirya ;) Ozziki przypominają bordery tylko z wyglądu. To jest dużo prostszy, spokojniejszy i normalniejszy pies. Zdecydowanie łatwiejszy w prowadzeniu. Nie potrzebuje tyle ruchu i zajęcia, nie łapie takich schiz, dużo milszy do otoczenia. Są bardzo pogodne. Trudno zobaczyć ozzika w złym humorze :)[/QUOTE] Na moim osiedlu pewna dziewczyna ma oziki, dokładniej to ma hodowlę. Psy są fajne, łagodne, radosne, czasem któryś przybiegnie się przywitać z moimi psami. No ale ile hałasu robią, gdy się bawią, ledwo wejdę do parku i już wiem, że nie mam co iść na łąkę, bo tam szaleją oziki :lol: Quote
Gezowa Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 A tak btw. kojarzy ktoś dobrą hodowlę bostonów? Byłabym wdzięczna za namiary na PW :D :D Quote
Talia Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 [quote name='Gezowa']A tak btw. kojarzy ktoś dobrą hodowlę bostonów? Byłabym wdzięczna za namiary na PW :D :D[/QUOTE] Ja kojarzę, ale przez dłuższy czas nie będzie miała szczeniaków. Jednak mogę zapytać znajomą jakie inne poleca ;) Dam znać :) Quote
katasza1 Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 [quote name='Gezowa']A tak btw. kojarzy ktoś dobrą hodowlę bostonów? Byłabym wdzięczna za namiary na PW :D :D[/QUOTE] wyslalam PW ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.