Majkowska Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Jeśli chodzi o maltańczyka to wydaje się być lepszy ze względu na niewypadającą sierść, zawsze mniej sprzątania, a przy dzieciach i tak jest go nadmiar więc po co jeszcze go dokładać Za to maltańczykowi trzeba poświęcić trochę więcej uwagi na pielęgnację, wydaje się być bardziej kłopotliwy pod tym względem. Westa można sobie wytrymować czy nawet wystrzyc (to też kosztuje oczywiście, no chyba że się robi samemu w domu) i wygląda bardzo ładnie, a maltańczyka... no cóz, też można, tylko trochę nie pojmuję np ludzi którzy kupują psy ozdobne i golą je do łysa calkiem zmieniając im wygląd albo nie dbając o sierść i chodzą potem takie szaraki z pożółkłym pyskiem i zaciekami pod oczami (zatkane kanaliki gratis). Nie mam dzieci i jeszcze nie planuję mieć:smile: więc nie doradzę jaka jest rasa najlepsza do wychowania z dziećmi. Sama mam maltańczyka i uważam, jeśli chodzi o charakter, nadaje się świetnie do domu z dziećmi. Ciekawe zestawienie w jednej wypowiedzi ;) Dlaczego maltańczyka poleciłabyś do dzieci - co takiego ma że się nadaje?? Szczerze mówiąc jak chodzi o dzieci to akurat tu chyba najmniej zależy od rasy, (choć fakt, że są rasy których się z dziećmi mieć nie powinno ale to nie jest jakaś liczna grupa), ale przecież ludzie mają i dzieci i psy i o ile panują nad tym to jest ok. Co do weścików i maltanów to dużo rodzin kupuje te pieski właśnie dla dzieci. Kwestia tego co dzieci robią z psem - jeśli traktują jak maskotkę i pakują mu grzebyczek do oczu nic dziwnego że pies jest nerwusem który potem odbija swoje frustracje na otoczeniu. Kostkaa- musisz postawić jakieś szersze wymagania biorąc pod uwagę swoje możliwości czyli np : czy chcesz psa którego trzeba będzie pielęgnować i wkładać kasę w jego wygląd (nie tylko fryzjerem ale też żywieniem, odżywkami itd ), ile dasz czasu temu psu (mając małe dzieci niekoniecznie się ma nadmiar czasu), jaką aktywność możesz dać psu (west wydaje mi się tu psem którego trzeba mocno zająć), itd... Z małych uroczych popularnych piesków jest jeszcze shihtzu lub pekińczyk. Obydwa spotykałam w rodzinach z dziećmi, właściwie jak na warunki w których żyły pieski były szalenie spokojne... Quote
Naupali Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 (edited) [quote name='Majkowska']Za to maltańczykowi trzeba poświęcić trochę więcej uwagi na pielęgnację, wydaje się być bardziej kłopotliwy pod tym względem. Napisałam troszkę dalej również i o tym. Ciekawe zestawienie w jednej wypowiedzi ;-) Dlaczego maltańczyka poleciłabyś do dzieci - co takiego ma że się nadaje?? Chodziło mi tutaj o mojego maltańczyka, o to że moja suka dobrze by się czuła w domu z dziećmi i dzieci z nią z pewnością też. Może zbyt mało to zaakcentowałam. Kontynuując o moim maltańczyku, sunia uwielbia dzieci, ma z nimi dobre skojarzenia, jest bardzo łagodna i czasami odrobinę ciapowata:) Nie stanowi kompletnie żadnego zagrożenia dla dzieci (bardziej one dla niej) i co dla mnie jest ważne, nie uważa dziecka za obiekt, który może jej w jakikolwiek sposób zagrażać,nie przejawia oznak zazdrości. Wyjaśniając dalej moją enigmatyczną wypowiedź:) Nie wiem jaka rasa jest świetna do domu z dziećmi, to napisałam, ale w oparciu o znajomość kilku westów i maltańczyków napisałam swoje przemyślenia na ich temat. Zaznaczając również, że to nie daje obrazu całej rasy, co raczej jest oczywiste. Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam Ci mój przekaz ;) może faktycznie zbyt chaotycznie pisany, ale w obecnych warunkach nie mogę się w pełni skupić. Edited May 7, 2014 by Naupali Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 czy chcesz psa którego trzeba będzie pielęgnować i wkładać kasę w jego wygląd (nie tylko fryzjerem ale też żywieniem, odżywkami itd ) Powiem tak, wiadomo - im mniej roboty tym lepiej przy psie, ale jeśli jednak zdecyduję się na psiaka to postaram się mu zapewnić to czego będzie potrzebował. Przy maltańczyku na pewno nie zdołam utrzymać włosa do samej ziemi - jak to robią hodowcy biorący udział w wystawach. Ale tez nie zaniedbam go żeby nie miał wygladu. Miałam spaniela i też trzeba było trochę czasu poświęcać przy czesaniu, strzyżeniu itp. ile dasz czasu temu psu (mając małe dzieci niekoniecznie się ma nadmiar czasu) Na pewno chce mieć członka rodziny a nie tylko psa, dlatego na pewno będzie z nami wychodził na spacery. Cce żeby spędzał z nami wspólnie czas jak najwięcej. Ale też żeby był na tyle ułożony, że jak będziemy na placu zabaw - to dobrze jeśli piesek będzie siedział koło mnie, a nie latał po placu. Wiadomo z jakich przyczyn ;) jaką aktywność możesz dać psu (west wydaje mi się tu psem którego trzeba mocno zająć), itd... hmmm.... zapewne tak po środku, nie za dużo nie za mało. Na pewno nie będą to spacery 3Xpo 15 min. Na pewno będzie zostawał sam w domu jakieś 5-6 godzin. shihtzu lub pekińczyk odpadają obydwie :/. pekińczyki mi się źle kojarzą w stosunku do dzieci. Nie spotkałam jeszcze pozytywnie nastawionego pekińczyka, a shihtzu wydaję mi się że dość rozszczekane. Ogólnie wygląd też nie za bardzo mi się podoba... moja suka dobrze by się czuła w domu z dziećmi i dzieci z nią z pewnością też sunia uwielbia dzieci, ma z nimi dobre skojarzenia, jest bardzo łagodna i czasami odrobinę ciapowata:smile: Nie stanowi kompletnie żadnego zagrożenia dla dzieci nie uważa dziecka za obiekt, który może jej w jakikolwiek sposób zagrażać,nie przejawia oznak zazdrości. właśnie o to mi chodzi. I jeśli większość maltańczyków ma takie usposobienie to ja chcę maltańczyka ;) Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Powiem tak, wiadomo - im mniej roboty tym lepiej przy psie, ale jeśli jednak zdecyduję się na psiaka to postaram się mu zapewnić to czego będzie potrzebował. Przy maltańczyku na pewno nie zdołam utrzymać włosa do samej ziemi - jak to robią hodowcy biorący udział w wystawach. Ale tez nie zaniedbam go żeby nie miał wygladu. Miałam spaniela i też trzeba było trochę czasu poświęcać przy czesaniu, strzyżeniu itp. Wydaje mi się że maltańczyk nie jest psem przy którym jest roboty mało. Nie mówię już nawet o szacie wystawowej, bo utrzymanie takiego pieska tylko do spacerów jest praktycznie niemożliwe, nawet hodowcy po zakończeniu kariery ozdóbki obcinają dla ułatwienia sobie życia. Mimo wszystko nawet średnia fryzura wymaga nakładu czasu i kasy. Do tego usuwanie zacieków i ewentualne problemy zdrowotne. Cce żeby spędzał z nami wspólnie czas jak najwięcej. Ale też żeby był na tyle ułożony, że jak będziemy na placu zabaw - to dobrze jeśli piesek będzie siedział koło mnie, a nie latał po placu. Wiadomo z jakich przyczyn ;-) Pomijając fakt że psów na place zabaw nie powinno się wprowadzać (sama jestem matką i bierze mnie cholera kiedy ktoś przychodzi psa wybiegać na placyk zabaw i pies leje po piaskownicach albo sra po trawniku, albo stoi unieruchomiony uwiazany do ławki - fajny spacer dla psa) to wątpię w maltańczyka który będzie siedział i oglądał ze stoickim spokojem wrzawę dzieciaków na placyku. Mało tego jeszcze jest kwestia ta że do tego pieska ludzie poprostu lgną i na takim placyku automatycznie udostępniasz maskotkę dzieciakom. Mam kilka znajomych z ozdóbkami i mimo ze prowadzą je ok to mają często problem przez ludzi - bo ludzie są nieobliczalni, dotkną tak czy siak, złapią, podniosą , wycałują...:roll: właśnie o to mi chodzi. I jeśli większość maltańczyków ma takie usposobienie to ja chcę maltańczyka Koleżanka napisała odnośnie swojej suki, nie większości. Ja np widuję dużo maltanów które są nerwowe i bywają agresywne ze strachu. Nie wiem na ile to pieski genetycznie nie chlaśtnięte ale poruszając już tą kwestię - jeśli chcesz mieć psa dobranego ze wzorcem musisz bardzo starannie tego psa wybrać, porozglądać się po hodowlach, bo niestety popularność na każdą rasę źle działa i powoduje ilość a nie jakość. Quote
Karro Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='evel']Nie sądzę, żeby ćwiczenie obrony z cziłką było możliwe choćby czysto fizycznie tak na serio, natomiast z borderem a i owszem. Podobno beaucerony są bardzo zwinne jak na taką wielkość, ale jeśli top-sportem ma być agility na poważnie to ja bym przemyślała jednak lżejsze psy. Wiadomo, są rasy, które będą robić i agility i IPO i frisbee i wszystko, tylko zwykle to wygląda tak, że jest coś kosztem czegoś. I jeżeli serio myślisz o belgu, to ja bym radziła poznać kilka psów w takim typie i zobaczyć, jak się z takim psem żyje na co dzień, w różnych sytuacjach życiowych. Polecam zwłaszcza osobniki tak między 3. m-cem a 2. rokiem życia. A na pierwszy rzut przeczesać internety i zobaczyć, jakie problemy sprawiają ludziom belgusie.[/QUOTE] Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :) [quote name='Majkowska']A sznaucer?? IPO i agi chyba ok? pies do ludzi spoko, aktywny, wesoły i kontaktowy, sierść chyba dość fajna do pielęgnacji - przynajmniej jak dla mnie optymalna. Z hałaśliwością trochę bym się zastanawiała, bo sznaucery lubią trochę podrzeć się, aczkolwiek np olbrzyma dziko ujadającego nie słyszałam, a im mniejszy tym większą ma skalę głosową ;)[/QUOTE] Nie mam zbyt miłych wrażeń z sznaucerami, głównie przez ich nadmierną szczekliwość. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać dobrze ułożonego sznupka, może i dlatego mam dużo wątpliwości co do tej rasy ;) [quote name='evel'] A tak w ogóle, może collie smooth? Dobry samiec myślę dałby radę w IPO spokojnie.[/QUOTE] Dobra alternatywa chociażby dla branego pod uwagę przeze mnie bordera. [quote name='Czekunia']A może pudel :)? Jakoś tak mi pod Twoje warunki podpasował (no może poza sierścią, ale chyba fryzjera raz na jakiś czas da się przeżyć). Z IPO też pewnie lipa, ale reszta pasuje jak ulał;).[/QUOTE] Jakoś nie jestem fanką tych psów :eviltong: Ale przemyślę też i pudla :D Quote
A&L Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Myślę, że powinnaś celować w grupę 9. Tak sobie myślę, że może pudel toy by pasował? Nie znam osobiście, ale znajoma ma 2 i podobno są super do dzieci. Ogólnie bardzo wpatrzone w człowieka i łagodne. Do tego są bardzo inteligentne. Tylko z tego, co wiem w Polsce średnio z ich hodowlą. Wszystko zależy od tego, czego wymagasz od psa oprócz tego, żeby była to mała rasa i miała predyspozycje do bycia psami rodzinnymi. Maltańczyki według mnie to typowe psy - ozdóbki. Nie są zbyt pojętne i z tego, co się widzi często zachowują się histerycznie, co nie wróży dobrze kontaktom z dziećmi. Myślę, że warto by skontaktować się z jakimś dobrym hodowcą, który może powiedzieć coś więcej na temat rasy. Maltańczyki podobnie jak yorki trafiają zazwyczaj w ręce paniuś, które traktują je jak zabawki i dlatego widzi się takie psy, jakie się widzi. Myślę, że hodowca rzetelnie przedstawiłby rasę, co ułatwiłoby Ci wybór. Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='A&L'] Maltańczyki według mnie to typowe psy - ozdóbki. Nie są zbyt pojętne i z tego, co się widzi często zachowują się histerycznie, co nie wróży dobrze kontaktom z dziećmi. Myślę, że warto by skontaktować się z jakimś dobrym hodowcą, który może powiedzieć coś więcej na temat rasy. Maltańczyki podobnie jak yorki trafiają zazwyczaj w ręce paniuś, które traktują je jak zabawki i dlatego widzi się takie psy, jakie się widzi. Myślę, że hodowca rzetelnie przedstawiłby rasę, co ułatwiłoby Ci wybór.[/QUOTE] Z tym że nie są zbyt pojętne nie zgodzę się - mam/miałam w rodzinie 2 maltany i psy były super pojętne, wręcz cyrkowce. Po ludziach też widzę że o ile się psa kokardkami nie ogłupi to są fajne, tylko takie korbki też trochę, podskakują, podszczekują, cieszą się. A w temacie tego wyboru pomyślałam jeszcze o sheltie - co myślicie? Tylko że trzeba też tu wziąć pod uwagę jego pochodzenie, chęć do pracy i potrzebę ruchu. W pielęgnacji szetlandy nie są jakieś cholernie trudne - właściwie z tego co słyszę są zaskakująco łatwe jak na takie kłęby włosów. I chyba zdrowe pieski, a do ludzi bardzo przyjazne. Quote
Victoria Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 ostatnio w kolejce u weterynarza stała z nami pani z 2,5kg cziłką, którą jej 5 letni synek niechcący upuścił. Pies leżał w klatce wymiotując krwią. Mial na pewno zlamaną żuchwę, więcej nie wiem bo wyszliśmy kiedy oni jeszcze mieli robione badania. Nie oceniam niczyich dzieci ani ich wychowania, ale widać wypadki się zdarzają. Pani z sytuacji wyżej była hodowczynią, ta cziłała nie była jej jedynym psem, więc śmiem przypuszczać, ze dzieci wychowywały się z psami od dawna i były uczone jak się pieski dobrze traktuje. Jednak stało się. Dziecko to dziecko, może się przewrócić, może się zezłościć, może niechcący rzucić czymś w pieska. Dlatego ja bym do domu z dziećmi celowała raczej w pieski większe niż maltańczyk, szczególnie że szczeniaczek jest na prawdę malusi i głupol nie wie jeszcze, że nie można wchodzic pod nogi ;) Quote
Czekunia Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='understandme']Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :) Nie mam zbyt miłych wrażeń z sznaucerami, głównie przez ich nadmierną szczekliwość. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać dobrze ułożonego sznupka, może i dlatego mam dużo wątpliwości co do tej rasy ;) Dobra alternatywa chociażby dla branego pod uwagę przeze mnie bordera. Jakoś nie jestem fanką tych psów :eviltong: Ale przemyślę też i pudla :D Powiem Ci szczerze, że ja też nie byłam (pudle wydawały mi się jakimiś dziwadłami:diabloti:) póki nie poznałam tej jednej suki. Zdaję sobie sprawę, że jeden pies to za mało na poznanie rasy, ale zostałam mocno zauroczona:loveu:. Pomijam fakt, że pierwszy raz w życiu widziałam prawdziwego pudla dużego na oczy i zawsze myślałam, że to są naprawdę duże psy, takie powyżej 30kg:evil_lol:, a ta sunia miała raptem 25kg, więc dla mnie szok. No i ta sierściucha... Cudna w dotyku. Może też musiałabyś poznać jakiegoś osobnika? Quote
Karro Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Czekunia']Powiem Ci szczerze, że ja też nie byłam (pudle wydawały mi się jakimiś dziwadłami:diabloti:) póki nie poznałam tej jednej suki. Zdaję sobie sprawę, że jeden pies to za mało na poznanie rasy, ale zostałam mocno zauroczona:loveu:. Pomijam fakt, że pierwszy raz w życiu widziałam prawdziwego pudla dużego na oczy i zawsze myślałam, że to są naprawdę duże psy, takie powyżej 30kg:evil_lol:, a ta sunia miała raptem 25kg, więc dla mnie szok. No i ta sierściucha... Cudna w dotyku. Może też musiałabyś poznać jakiegoś osobnika?[/QUOTE] Pewnie tak, na żywo jak bym poznała pudla dużego, to może bym zmieniła zdanie :D Może na jakiejś wystawie kogoś spotkam :) Quote
gryf80 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 majkowska odnosnie sznaucerów,przepraszam-faktycznie napisałas:oops:. kostkaaa przy tak małych dzieciach raczej bym celowała w psy wagowo ok10 kg. Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Wydaje mi się że maltańczyk nie jest psem przy którym jest roboty mało. Ja nie powiedziałam że przy maltańczyku jest mało roboty. Chodziło mi tu o wybór innej rasy. ale jeśli zakupię maltańczyka to zdaję sobie sprawę że jest przy nim roboty jeśli chodzi o pielęgnację i wiem na co ewentualnie się decyduję. Pomijając fakt że psów na place zabaw nie powinno się wprowadzać (sama jestem matką i bierze mnie cholera kiedy ktoś przychodzi psa wybiegać na placyk zabaw i pies leje po piaskownicach albo sra po trawniku, albo stoi unieruchomiony uwiazany do ławki - fajny spacer dla psa) Miałam tu raczej na myśli taki odpoczynek po spacerze. Czyli jak wrócimy ze spacerku to idę z dziećmi na plac zabaw, dzieciaki się bawią a ja siedzę na ławce i obok mnie piesek. Bo chyba lepiej jak będzie siedział koło mnie na ławce a nie sam w domu... Też nie jestem zwolenniczką srania psów na placach zabaw, ale jak widać mnie nie zrozumiałaś. Koleżanka napisała odnośnie swojej suki, nie większości. właśnie dlatego napisałam Jeśli. Bo nie wiem jakie są te pieski, dlatego tutaj jestem i się pytam, a koleżanka opisała swojego pieska - za co jej serdecznie dziękuję ;) I wiem że jeśli jeden piesek jest fajny to nie znaczy że wszystkie takie będą... jeśli chcesz mieć psa dobranego ze wzorcem musisz bardzo starannie tego psa wybrać, porozglądać się po hodowlach, na pewno nie zamierzam kupić pierwszego lepszego psa z TABLICA.PL czy z innego portalu. Jaką rasę bym nie wybrała, będzie to piesek z hodowli zarejestrowanej tylko i wyłącznie w ZKwP. A w temacie tego wyboru pomyślałam jeszcze o sheltie - co myślicie? Nie wiem na ile to prawda, ale osiągają wagę do 12 kg, a dla mnie to zdecydowanie za dużo. Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 przy tak małych dzieciach raczej bym celowała w psy wagowo ok10 kg. dzieciaki są już trochę nauczone że ze zwierzątkami trzeba się obchodzić delikatnie. mamy świnkę peruwiankę i ładnie się nią opiekują. Nie robią jej krzywdy, nie ciągną itp. Choć wiadomo że różnie może być, ale moja w tym głowa żeby dzieciaki psiakowi krzywdy nie zrobiły. A 10 kg to trochę za duży. Quote
maartaa_89 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='kostkaaa']dzieciaki są już trochę nauczone że ze zwierzątkami trzeba się obchodzić delikatnie. mamy świnkę peruwiankę i ładnie się nią opiekują. Nie robią jej krzywdy, nie ciągną itp. Choć wiadomo że różnie może być, ale moja w tym głowa żeby dzieciaki psiakowi krzywdy nie zrobiły. A 10 kg to trochę za duży.[/QUOTE] A cairn terrier? Albo boston terrier? Maltańczyk jako pies-towarzysz do domu, w którym są dzieci...no cóż..ja nie polecam, ale wynika to z tego, że znam dwa maltańczyki wychowujące się z dziećmi i niestety ale nie mają do nich zupełnie cierpliwości i nie mają oporów przed dziabnieciem jak dziecko za mocno naciśnie rączką (nie mówiąc już o tym jak niechcący pieska pociągnie mocniej za ucho) Quote
dog193 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Z terierami raczej też bym uważała, one potrafią pokazać, że coś im się nie podoba. Quote
gops Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Bostony są bardzo aktywne , często nadpobudliwe . Nie wydaje mi się żeby to był dobry wybór przy dzieciach . Quote
maartaa_89 Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='gops']Bostony są bardzo aktywne , często nadpobudliwe . Nie wydaje mi się żeby to był dobry wybór przy dzieciach .[/QUOTE] Bostony są bardzo polecane do rodzin z dziećmi. Są aktywne, lubią ganiać za piłką. Na pewno sprawdziłyby sie lepiej niż maltańczyk, który, nie ma co ukrywać, jest delikatnym pieskiem. Z kolei cairny znam bardzo dobrze, bo pewna osoba w mojej rodzinie prowadzi hodowlę tych psów i są według mnie o wiele fajniejsze pod względem temperamentu (i zachowania) od mocno zniszczonych już popularnością westów ;) do dzieci też sie odnoszą bardzo dobrze, przynajmniej te które je znam. Nie widzą problemu w tym, że dziecko je przytuli, mocniej szarpnie za ucho czy ogon czy wsadzi niechcący palec w oko. Ale to dość aktywna rasa, te cairny które ja znam bez problemu sobie radzą w jazdach w teren biegnąc przy koniach, uwielbiają rowerowe wycieczki i długie spacery. Możliwe, że byłyby więc za aktywne dla kostkaaa, niemniej uważam że warto na nie zwrócić uwagę. A z mniej aktywnych może cavalier? Nie wiem czy padła już ta propozycja? Quote
dwbem Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 A dlaczego 10 kg to za dużo, ja mam średnią pinczerkę, która waży ok.15 kg i mimo, że jestem już starszą panią z uszkodzoną ręką potrafiłam ją nawet wziąć na ręce jak sobie zrobiła krzywdę i nie mogła przez chwilę chodzić. A pies poniżej 10 kg do małych dzieci a szczególnie mały szczeniak to nieszczęście. Jak do mnie przychodzili ludzie zainteresowani szczeniakiem i to rottweilerem i mówili, że chcą pieska dla dziecka to odsyłałam ich do sklepu z zabawkami po pieska z pluszu. Bo żywy pies to nie zabawka dla dziecka a rzadko widziałam ludzi, którzy umieli dziecko nauczyć empatii i delikatności w stosunku do psa a jak pies z bólu się odgryzł to oczywiście on był winien bo przecież to dziecko i nie rozumie. A skoro nie rozumie, ze nie wolno krzywdzić małego psa to nie musi go mieć. Quote
evel Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='understandme']Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :) To poznaj też maliny. Dużo malin ;) Quote
Gezowa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='understandme']Mam kontakt z tevkiem, teraz ma 10 miesięcy, wulkan energii, ale do ogarnięcia. Myślę raczej nad lżejszym psem, bo nie zależy mi tak mega na obronie, żeby robić to super profesjonalnie, chciałabym się w to "pobawić", pies dla mnie w tym nie musi pierwszych miejsc zdobywać. Gdybym miała do wyboru malinois i holendra, to chyba postawiłabym na holendra, jakoś bardziej mi się te psy podobają. :) Ja znam trzy terviki i kilka malin, wszystko psy agilitowe i szczerze - ja dostałabym świra, ale co kto lubi :). Lubię takiego pierdzielca u psa, ale czasami ta ekscytacja jest aż niezdrowa i w tym momencie nie jest to fajne. Co do holendrów to mogę napisać tylko tyle, ile sama się dowiedziałam. Te psy są na pewno spokojniejsze od maliniaków (dla niektórych znajomych, siedzących w sporcie aż za spokojne, ale znowu - co kto lubi ;)), na pewno aż tak mocno się nie nakręcają na wszystko, ale to nie znaczy, że są flegmatyczne. Jeśli chodzi o agility z holendrem to... wydaje mi się, że zależy od konkretnego osobnika i prowadzenia, bo większość psów jakich widziałam (mam na myśli filmiki na necie gdzieś tam zza granicy) raczej demonami prędkości nie są, a to dość ciekawe, bo gabarytowo raczej do belgów im blisko (o ile dobrze pamiętam to obie rasy miały wspólną historię i "przodków"), więc wydaje mi się, że to kwestia nakręcenia psa i samej pracy. Na szczęście w eLkach prędkość nie jest jakaś baaardzo ważna, bo często te szybkie psy właśnie się disują i wygrywa dokładniejszy :grins:. Jeśli siedzisz w agility dość głęboko to pewnie wiesz kim jest Olga Kwiecień. Ona biegała kiedyś z suczką holendra, Eri: https://www.youtube.com/watch?v=8ZUgNFjb_YM i tak to mniej więcej wyglądało ;). Ogólnie mam nadzieję w przyszłym tygodniu na spacer z holendrami i na mnóóóóóstwo informacji o rasie, więc na pewno się podzielę :P Co do pudla może faktycznie spróbuj... w agi z większych ras to tylko belgi wymiatają, ale tak naprawdę z prawie każdym psem da się biegać, a nie musi on być zaraz mistrzem świata :). Quote
kostkaaa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 A cairn terrier? Albo boston terrier? tego pierwszego nie znam, ale poczytam i ogarnę sprawę, natomiast jeśli chodzi o bostona - piękny psiak, bardzo mi się podoba - ale niestety nie na moją kieszeń. Dowiadywałam się ile kosztują bostony w hodowlach z rodowodem i bez ( z wadą) i ani na jednego ani na drugiego mnie nie stać. cavalier wiem że cavalier to nie spaniel, ale trochę ze spaniela ma - a ja miałam spaniela i już nie chce drugiego... A dlaczego 10 kg to za dużo dlatego że mam dwójkę dzieci i jak sobie pomyślę że miała bym jeszcze targać 10 kg psa - to.... ufffff. a poza tym mam dyskopatię, więc jak już mam podnosić jakiegoś psa - to wole lżejszego, bo po prostu nie raz nie daję rady podnosić ... pieska dla dziecka to odsyłałam ich do sklepu z zabawkami powtarzam jeszcze raz - NIE chcę psa dla dzieci tylko dla nas, mój i męża - to jest nasz świadomy wybór, jak bym miała kupić psa dla dzieci to bym sobie chomika kupiła... Chcę tylko takiego psa, który dogadał by się razem z dziećmi :) A skoro nie rozumie, ze nie wolno krzywdzić małego psa to nie musi go mieć. bez komentarza... Widzę że dużo osób podchodzi tutaj bardzo anty do dzieci i najlepiej jak by rodziny które maja dzieci nie kupowały absolutnie psa, bo się może coś stać ... To tak jak ja bym nie pozwalała wychodzić dzieciom na drabinki bo im się może coś stać... Nie będę tu nikogo przekonywała że zawsze będę się starała aby dzieci i psiak miały dobrze,bo nie o to mi tutaj chodzi. Uwielbiam zwierzęta i chciałabym mieć przyjaciela rodziny dlatego tak ciężko jest mi wybrać odpowiednią rasę, a co poniektórzy zamiast pomóc to odradzają. Quote
Dioranne Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 A w jakim wieku te dzieci są? Dla dzieciaków, które mają mniej niż ok. dziesięć lat raczej nie odważyłabym się brać psiaka poniżej 10 kilo. Jakby nie było dzieci to dzieci i choćby nie wiem jak były ogarnięte w temacie psów to "coś" może się stać. Mam kuzynostwo, które jak tylko do mnie przyjeżdża to pędzi do myszoskoczków i prosi, abym dała je na rączki. Zazwyczaj dzieciaki znosiły "drapanie" ogonków, ale jednym razem było inaczej i gdyby nie moja asekuracja to myszoskoczek wylądowałby na podłodze i mogłoby się nie skończyć najlepiej. ;) Nigdy takiej sytuacji nie było, bo miały setki razy powtarzane, że nie upuszczamy skoczków, ale taka sytuacja miała miejsce. I podobnie może stać się z psem. Mam pin mina, który obecnie waży prawie 6kg, ale jak był szczenięciem był mały - miał mocny kościec, ale upadek z rąk dziecka w tak młodym wieku mógłby się poważnie poobijać i zapewne nie wpłynęłoby to "na plus" jeśli o jego relację z dziećmi chodzi. Także na prawdę rozważyłabym rasę w okolicach 10kg. Mój poprzedni czworonóg tyle ważył i rzeczywiście, na jedną rękę to było za dużo, ale jak się trzymało na dwóch to nie było tak źle. ;) Quote
Dink Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Ja napiszę może jeszcze o Westach, myślę że nadaje się na proponowane warunki tylko trzeba brać pod uwagę ich charakter, to są psy samowolne i dosyć uparte, ich ułożenie wymaga sporej konsekwencji. Z wad należy też wymienić ich szczekliwość. Potrafią być zadziorne do innych psów, ale jeśli chodzi o te egzemplarze które znam to do wszystkich ludzi mają stosunek bardzo pozytywny. Chociaż Westy mają swoje charakterki to również są to wesołe, inteligentne i towarzyskie pieski. Jeśli chodzi o budowę to nie są to delikatne pieski, są dosyć krępe i myślę że nie tak łatwo im niechcący zrobić krzywdę, maltańczyki są dużo drobniejsze i delikatniejsze. Jeśli chodzi o pielęgnację Westów to wymagają one trymowania, tak ok raz na 3 miesiące - jeśli chodzi o niewystawiane pieski, z chorób to często występują u nich alergie, zdarzają się również problemy skórne Quote
chounapa Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Dioranne']A w jakim wieku te dzieci są? Dla dzieciaków, które mają mniej niż ok. dziesięć lat raczej nie odważyłabym się brać psiaka poniżej 10 kilo. Jakby nie było dzieci to dzieci i choćby nie wiem jak były ogarnięte w temacie psów to "coś" może się stać. Mam kuzynostwo, które jak tylko do mnie przyjeżdża to pędzi do myszoskoczków i prosi, abym dała je na rączki. Zazwyczaj dzieciaki znosiły "drapanie" ogonków, ale jednym razem było inaczej i gdyby nie moja asekuracja to myszoskoczek wylądowałby na podłodze i mogłoby się nie skończyć najlepiej. ;) Nigdy takiej sytuacji nie było, bo miały setki razy powtarzane, że nie upuszczamy skoczków, ale taka sytuacja miała miejsce. I podobnie może stać się z psem. Mam pin mina, który obecnie waży prawie 6kg, ale jak był szczenięciem był mały - miał mocny kościec, ale upadek z rąk dziecka w tak młodym wieku mógłby się poważnie poobijać i zapewne nie wpłynęłoby to "na plus" jeśli o jego relację z dziećmi chodzi. Także na prawdę rozważyłabym rasę w okolicach 10kg. Mój poprzedni czworonóg tyle ważył i rzeczywiście, na jedną rękę to było za dużo, ale jak się trzymało na dwóch to nie było tak źle. ;)[/QUOTE] A ja od 4 lat opiekuje się szczurami, mam 2 koty i obecnie szczenie. Do tego 8 letnią córkę. Nigdy, nie zrobiła żadnemu zwierzakowi krzywdy, nie upuściła, nie zgniotła, nie tarmosiła. Opiekuje się nimi, bawi się z nimi razem ze mną i pod moim okiem. To że ktoś ma dziecko, nie znaczy że bierze zwierzaka by mordować. A "coś" może się stać niezależnie od obecności dzieci w domu. Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Cena bostona a westa czy maltana chyba nie różni się jakoś dramatycznie, a wręcz powiedziałabym że te drugie mogą byc droższe. wiem że cavalier to nie spaniel, ale trochę ze spaniela ma - a ja miałam spaniela i już nie chce drugiego... Cavailer King Charles Spaniel to własnie spaniel. latego że mam dwójkę dzieci i jak sobie pomyślę że miała bym jeszcze targać 10 kg psa - to.... ufffff. a poza tym mam dyskopatię, więc jak już mam podnosić jakiegoś psa - to wole lżejszego, bo po prostu nie raz nie daję rady podnosić ... A w jakim celu chcesz nosić psa?? Ja tam nie widzę dramatu w temacie dziecko-pies o ile wszystko przebiega ok i rodzic ma nad tym kontrolę. Wypadki równie dobrze mogą zdarzyć się dorosłemu, to już nieszczęśliwy los, ważne żeby dziecko wiedziało że pies ma granice, potrzebuje spokoju, jeśli tylko to rodzic dobrze wpoi to dla dziecka pies jest świetną lekcją. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.