Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vailet']jednak popęd myśliwski byłby dużą przeszkodą :eviltong:[/QUOTE]
No cóż, ukrywać nie będę że to popęd ma cholerny ;) Choć spotkałam pieski które nie mają zbytnio cech myśliwskich , nie wiem jak zostało to zrobione, ale przy moim Waldku to to flegma :D Nawet w naszej hodowlanej rodzinie znalazło by się kilka osobników które nie mają aż takiego hopla.

Co do Ipo - nie napisałam że jest idealny choć kilka pointerów miało w swoich osiągnięciach przeróżne próby szkoleń, w których sie sprawdziło.
Fakt że to nie jest stricte pies obronny, ale nie jest też ozdóbką, więc na upartego...
Pointer ogólnie chętnie się gdzieś spełnia więc praca na szkoleniu byłaby frajdą jakkolwiek nie musiałby być tego mistrzem.
Ogólnie pod kątem całej wypowiedzi pointer pasuje - 25kg, aktywny,wytrzymały, nie agresywny ale nie leci z merdającym ogonkiem do każdego, na jego sympatię trzeba sobie zasłużyć, w układaniu jest stosunkowo miękki i stara się zawsze spełnić oczekiwania właściciela. Jest też fajny kompaktowy, zgrabny i łatwy w pielęgnacji, nie ma skłonności do chorób.
Tyle że potrzebuje ruchu i pracy.
No i zapęd, który widzę że go już tu dyskwalifikuje - i rozumiem, bo posiadanie psa który zyje nosem nie każdego fascynuje :P

Posted

Hej, jestem nowa a forum i mam pytanie jaka rasa pasuje:
~Pies miałby do dyspozycji ogród, ale spałby w budzie, rzecz jasna nie byłby w kojcu na 24/24
~Musiałby zaakceptować innego psa
~Wychodziłabym na spacer po 14 na jakieś 1-2,5 h, pózniej koło 20 na godzinkęm w weekendy dużo dłużej
~na spacerze nowe sztuczki, możliwe że bieg, nawet z rowerem, aportowanie itp.
~co do siersći to obojętnie, nie jakaś skomplikowana pielęgnacja
~pies dość łatwy w tresurze
Zastanawiałam się nad białym owczarkiem szwajcarskim, goldenem.... Nie wiem czyto dobry pomysł...:)

Posted

golden odpada bo to pies typowo rodzinny-nie zniósł by kojca. No i odpadają też wszystkie rasy bez podszerstka (z krótką sierścią) bo będzie mu za zimno

Posted

Mini tor agility nie zastąpi kontaktu z ludźmi. Odpadają wszystkie wrażliwe, potrzebujące ludzi psy, m.in. właśnie golden.

Posted

[quote name='Olgalinda']Hej, jestem nowa a forum i mam pytanie jaka rasa pasuje:
~Pies miałby do dyspozycji ogród, ale spałby w budzie, rzecz jasna nie byłby w kojcu na 24/24
~Musiałby zaakceptować innego psa
~Wychodziłabym na spacer po 14 na jakieś 1-2,5 h, pózniej koło 20 na godzinkęm w weekendy dużo dłużej
~na spacerze nowe sztuczki, możliwe że bieg, nawet z rowerem, aportowanie itp.
~co do siersći to obojętnie, nie jakaś skomplikowana pielęgnacja
~pies dość łatwy w tresurze
Zastanawiałam się nad białym owczarkiem szwajcarskim, goldenem.... Nie wiem czyto dobry pomysł...:)[/QUOTE]

Golden i BOS przy takich warunkach to niezbyt dobry pomysł.
A co z owczarkiem niemieckim? Albo hovawartem?

Posted

Tez pomyslalam o ONku, ew. DONku - jesli faktycznie mialby minimum 2 h dziennie ruchu i zajecia to spokojnie powinien sie odnalezc.

I golden, i BOS, to znacznie wrazliwsze, mniej samodzielne i bardziej uzaleznione od towarzystwa czloeiwka psy, i jesli ktos chce psa wylacznie na podworko bez wstepu do domu, to sa bardziej nadajace sie do tego rasy.

Posted

[quote name='Olgalinda']Doszły zmiany pies byłby za kilka lat, ale szukam już teraz, z czym byłby w domu, z dostępem w ogrodzie plus jeszcze agility,IPO czy coścjeszcze.:)[/QUOTE]

Ile masz lat (jeśli to nie jest tajemnica ;))?

Posted

Valiet, przyszedł mi do głowy jeszcze rhodesian :razz:
Wprawdzie też pies z korzeniami myśliwskim ale tak pomyślałam o tych co znam - żaden z nich nie ma nic wspólnego z polowaniem, a są psami które żyją aktywnie z włascicielami czyli własnie wszelkie wycieczki,rowerowania , wyjazdy itd. W opisach mają róznie, od agresji po lękliwość, ale prawdę mówiąc znam trochę rodesianów i żaden nic z tych rzeczy nie miał. Za to są wesołe,lekko dzieciuchowate, ale jakby co to wyglądają sobie i potrafią pokazać ząbki.
Nie wiem jak z tresurą, ale z tego co wiem conajmniej kilka z tych co znam szkolenie ukończyło. W agility też widywałam. Wielkościowo podejrzewam że mozesz znaleźć coś w granicach które cię interesują, sierść też spoko.
Co myślisz??

Posted

a ja akurat znam takiego jednego rhodesiana-boi sie nawet obcinania pazurów,lękliwy strasznie.najlepiej przebywał by chowajac sie za właścicielem...przypuszcam że to albo "wina" hodowcy od którego szczeniak został nabyty albo wychowania

Posted

Ja natomiast znam z widzenia sukę dokładnie odwrotną - agresywną do psów. Tylko trudno powiedzieć, czy to kwestia wychowania (pan pozwalał jej biegac luzem, mimo że sucz na widok psa włączała tryb "zabijanie", nie ważne, czy suka, pies, szczeniak), czy charakteru.

Posted

no i te tendencje niszczycielskie...i nie chodzi mi tu obgryzywanie mebli ale znacznie poważniesze-bniszczenie i obrywanie żaluzji i firan np.oraz wyskakiwanie z balkonu z 1 pietra bo pies zobaczył innego psa....:shake:.ogólnie żeby nie było-lubie te rasę.ale zawsze wole poznac napisać o jej wadach a o zalety dopatrzy potencjalny właściciel....

Posted

To co napisałam wyniosłam z obserwacji psów (w egzemplarzach conajmniej kilku)i rozmów z włascicielami, aczkolwiek wiem że w opisach ksiązkowych czy netowych występują takie cechy jak agresja, lękliwość itd, więc dobrze że piszecie ;)
Ja rhodesiany lubie średnio, ale naprawdę po tym co obserwowałam nie mam nic złego im do zarzucenia. Z tym że to w większości psy które spędzają czas aktywnie - i pewnie to też gasi ich wszelkie złe zapędy.
Jedną rodezjankę mam nawet na wsi w sąsiedztwie, generalnie śmieszna sprawa bo gdybym nie ja to by włascicielka nie wiedziała co to za rasa :D A suka jest papierowa, tylko "dziedziczona" ;) Mimo tego że naprawdę babka średnio sprawia wrażenie ogarniętej to pies jest bardzo spoko, nie ma agresji ani lękliwości,być może to skutek tego że zaliczyła kilka kursów szkoleniowych i ma dyplomy.

bniszczenie i obrywanie żaluzji i firan np.oraz wyskakiwanie z balkonu z 1 pietra bo pies zobaczył innego psa.
takie cytaciki słyszałam wiele razy o wyżłach , w tym pointerah :D Ale nigdy osobiście takiego psa nie spotkałam, choć tych wyżłów już trochę przeleciało mi przed oczami.
Spotkałam za to briardkę która takie hece wyczyniała, tylko tu była wogóle nieprzyjemna sprawa bo babka chciała się jej pozbyć - suka w ramach jakiejś dziwnej frustracji połączonej ze sprzeciwianiem się pani potrafiła zwalić szafę, urwać żyrandol, rzucić się w okno i wyskoczyć. Odmówili jej nawet szkolenia... Nasłuchałam się opowieści tej babki i szczerze sobie wyobrażam jak to jest mieć taki koszmar w domu.
Naprawdę jest to aż taka cecha rodezjanów że jest bez względu na to jaki pies prowadzi tryb życia??

Posted

ja miałam przyjemność z dwoma rhodesianami. biegały luzem w lesie ;) dwie suki. chętnie pobawiły się z moim psem. nie bardzo były usłuchane, ale to była wina właściciela, który trzepał je kijkiem za nieprzychodzenie, gdy już przyszły :roll:

Posted

To co napisałam wyniosłam z obserwacji psów (w egzemplarzach conajmniej kilku)i rozmów z włascicielami, aczkolwiek wiem że w opisach ksiązkowych czy netowych występują takie cechy jak agresja, lękliwość itd, więc dobrze że piszecie ;)
Ja rhodesiany lubie średnio, ale naprawdę po tym co obserwowałam nie mam nic złego im do zarzucenia. Z tym że to w większości psy które spędzają czas aktywnie - i pewnie to też gasi ich wszelkie złe zapędy.
Jedną rodezjankę mam nawet na wsi w sąsiedztwie, generalnie śmieszna sprawa bo gdybym nie ja to by włascicielka nie wiedziała co to za rasa :D A suka jest papierowa, tylko "dziedziczona" ;) Mimo tego że naprawdę babka średnio sprawia wrażenie ogarniętej to pies jest bardzo spoko, nie ma agresji ani lękliwości,być może to skutek tego że zaliczyła kilka kursów szkoleniowych i ma dyplomy.

bniszczenie i obrywanie żaluzji i firan np.oraz wyskakiwanie z balkonu z 1 pietra bo pies zobaczył innego psa.
takie cytaciki słyszałam wiele razy o wyżłach , w tym pointerah :D Ale nigdy osobiście takiego psa nie spotkałam, choć tych wyżłów już trochę przeleciało mi przed oczami.
Spotkałam za to briardkę która takie hece wyczyniała, tylko tu była wogóle nieprzyjemna sprawa bo babka chciała się jej pozbyć - suka w ramach jakiejś dziwnej frustracji połączonej ze sprzeciwianiem się pani potrafiła zwalić szafę, urwać żyrandol, rzucić się w okno i wyskoczyć. Odmówili jej nawet szkolenia... Nasłuchałam się opowieści tej babki i szczerze sobie wyobrażam jak to jest mieć taki koszmar w domu.
Naprawdę jest to aż taka cecha rodezjanów że jest bez względu na to jaki pies prowadzi tryb życia??

Posted

Co do rodezjanów warto przeczytać te wypowiedź http://i.imgur.com/XrDYMU2.jpg byłej włascicielki dobermanki, a obecnie rodezjanki.

Fakt, można sie naciąć, bo wygladają podobnie :evil_lol: ale mając jamnika ja dobrze wiem o co chodzi z takimi psami i jednak to, że da się IPO, agility, PT i ktoś to robił to wszystko super, bo jak ktoś sie uprze to wszystko się da, tylko pytanie czy mamy ochotę pracować z psem, który wolałby jednak robić coś innego? ;) Bo np. taki dobek ma pracę z człowiekiem we krwi nie trzeba się za bardzo starać, żeby on chciał z nami współpracować. Oj, nie, jemu to sprawia radochę. Ale nakłonić do takiej samej współpracy rodezjana, pointiera czy innego... No cóż, jamnika też by się pewnie dało. Ale po co? :eviltong: Jak można sobie kupić rasę stworzoną do tego rodzaju pracy i wtedy obie strony czerpią z tego przyjemność.

Ja po dobermanie sobie nie wyobrażam mieć wyżła, rodezjana czy innego psa z nieciekawym dla mnie popędem albo niezależnego... Myślałam nad tym czasem i jednak bym się męczyła z takim psem, a bez sensu mieć kompana, który cię wkurza :eviltong:

Posted

[quote name='a_niusia']przeciez pointer tak jak kazdy wyzel wyhodowany zostal do scislej wspolpracy z czlowiekiem. i niczego bardziej nie potrzebuje niz przewodnika, ktory chce z nim pracowac.[/QUOTE]

Właśnie, natomiast rodezjany to psy gończe i to trochę inna bajka - wystarczy poczytać forum rodezjanowe, pogadać z hodowcami, bo to podobno bardzo specyficzne psy. I na pewno zupełnie inne niż wyżły ;)

Posted

Ale to nie jest taki rodzaj współpracy jak przy psach obronnych. I zupełnie inne popędy, które tę pracę motywują. Oraz pewnie zupełnie inny stopień rozproszenia uwagi. Mojego dobermana nie rozpraszają zapaszki, wiaterki czy zwierzątka. Nawet nie, że go nie rozpraszają. Jego to w ogóle nie obchodzi.

Inaczej wyżły i setery były by mistrzami PT czy IPO, a jednak tak nie jest, bo jednak to nie ta psychika co ON, dob czy malinos, gdzie te psy to maszynki do wykonywania komend. Choć ty na pewno uważasz inaczej, bo przecież seterki to psy do wszystkiego haha :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...