A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Golson napisał(a):Popełniasz pierwszy podstawowy błąd - wyciągasz wniosek na temat rasy na podstawie oceny jednego osobnika. Serio? A nie napisałam w swoim pierwszym poście, że znam wiele osobników? A ty ilu znasz? Skąd wiesz na jakiej podstawie wyciągam wnioski? :mdleje: Boże.... Quote
dog193 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Golson, to ty popełniasz błąd stawiając wszystkie terriery w jednym rzędzie. Russelle to wciąż psy użytkowe, pracujące. Znasz użytkowe hodowle westów? Już od pokoleń to są psy na show, ich popędy są wyciszane, podobnie jak u yorków. Stały się kanapowymi psami i chcąc nie chcąc musiały się dostosować do takiego życia. Teraz to są spokojne pieski - dalej oczywiście mają terierzy temperament, ale nie ma co porównywać z psami użytkowymi. A tak na marginesie - z moim psem często nie robię zupełnie nic przez cały tydzień (brak czasu) i aż do sobotniego treningu ma nędzne spacerki przed blokiem. Nie rozwala mi chałupy :) Nie mówię, że polecam foksa, bo nie o to chodzi, ale jednak nie taki diabeł straszny. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='A&L']Serio? A nie napisałam w swoim pierwszym poście, że znam wiele osobników? Nie, nie napisałaś. [quote name='A&L']A ty ilu znasz? Kilka. W tym dwa wymagające pomocy behawiorysty gdyż ich charakter przerósł umiejętności wychowawcze właścicieli. [quote name='A&L']Skąd wiesz na jakiej podstawie wyciągam wnioski? :mdleje: Bo piszesz "moja suka"? [quote name='A&L']Boże.... Bez przesady. Wystarczy używać nicka. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 dog193 napisał(a):A tak na marginesie - z moim psem często nie robię zupełnie nic przez cały tydzień (brak czasu) i aż do sobotniego treningu ma nędzne spacerki przed blokiem. Nie rozwala mi chałupy :) Nie mówię, że polecam foksa, bo nie o to chodzi, ale jednak nie taki diabeł straszny. Nie piszę, że straszny. Piszę jedynie, że mimo wszystko są inne, przy takich założeniach prawdopodobnie lepsze, możliwości wyboru psa. A nawet jeżeli nie lepsze to przynajmniej teoretycznie minimalizujące możliwość trafienia na "krnąbrnego osobnika". Bo niby jak wytłumaczyć komuś kto ma nikłe pojęcie o życiu z psem pod jednym dachem co to znaczy "konsekwencja" w wychowaniu psa? Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 To proponuję na początek wrócić się do 1 klasy SP w celu nauki czytania ze zrozumieniem, później możemy kontynuować rozmowę. (...)ale ja znam wiele westów, które kochają cały świat(...) Określenia "moja suka" użyłam tylko przy wypowiedzi dotyczącej trymowania oraz mówiąc o tym, że nie weszła mi na głowę. Nie wiem jak Ty sobie moje wypowiedzi posklejałaś, skoro wyszło Ci coś takiego. Właściele musieli być beznadziejni, skoro nie poradzili sobie z westem. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Fakt. Umknęło mi to "wiele" aczkolwiek chwilę wcześniej stoi: A&L napisał(a):(...)Z ich stosunkiem do lobcych jest różnie(...) To w końcu jak jest? Stosunek jest różny czy wiele (czyt. zdecydowana większość) kocha cały świat? A&L napisał(a):Właściele musieli być beznadziejni, skoro nie poradzili sobie z westem. Nie. Zwyczajnie mieli nikłe pojęcie na temat wychowania psa. Nie mieli pojęcia "ile to jest" być "konsekwentnym i zdecydowanym" w stosunku do psa, doszła praca po 10h poza domem dziennie - i efekty były jakie były... Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 (edited) Golson napisał(a):Nie piszę, że straszny. Piszę jedynie, że mimo wszystko są inne, przy takich założeniach prawdopodobnie lepsze, możliwości wyboru psa. A nawet jeżeli nie lepsze to przynajmniej teoretycznie minimalizujące możliwość trafienia na "krnąbrnego osobnika". Bo niby jak wytłumaczyć komuś kto ma nikłe pojęcie o życiu z psem pod jednym dachem co to znaczy "konsekwencja" w wychowaniu psa? A ja uważam, że west w tym przypadku jest jak najbardziej ok. Nie wiem jakie masz wyobrażenia o życiu z psem, ale ja jestem ciekawa ilu z dogomaniaków rzeczywiście łazi z psem co dziennie na 2 godzinne spacery z różnymi atrakcjami. Chyba tylko Ci, co nie pracują lub/i się nie uczą, a czas wolny poświęcają tylko na urozmaicenie życia swojego spa. Moja suka rzadko w tygodniu ma spacery dłuższe niż 15 min., bo zwyczajnie nie mam na to czasu, szczególnie teraz, kiedy o 17 jest już ciemno i pogoda też do bani. I to właśnie w niej lubię - nie stwarza mi problemów w związku z tym, że w tygodniu nie robimy nic, ale kiedy już robimy "coś", to wychodzi z niej ten terrier i potrafi na przykład biec przy rowerze przez 10 km. Uważam, że hodowla westów właśnie stworzyła przez przypadek psa elastycznego, bo na dzień dzisiejszy nie sa to psy mocno aktywne i pracujące, ale uwielbiają aktywność zgodnie ze swoją pierwotną naturą. Świadomie poleciłam westa, a nie innego terriera, bo spełnia wymagania, jakie zostały podane. W życiu nie poleciłabym jacka czy nie wiem.. jaga. Terrier terrierowi nie równy i jest dokładnie tak, jak ujęła to dog156141. Gdybym miała oceniać rasę na podstawie jedynie mojego własnego psa, tak, jak wydaje Ci się, że to robię, to powinnam napsiać, że westy podchodzą z rezerwą do ludzi i do obcych musza się przekonać. Natomiast większość przedstawicieli rasy, których znam lgną do ludzi i nie mają żadnych oporów przed łaszeniem się do obcych. No to w moim mniemaniu byli beznadziejni, skoro nie wiedzieli takich podstaw... Mój pies nigdy nie zostawał sam na wiele godzin, bo nie było takiej potrzeby. Teraz niestety musi i oprócz tego, że roznosi mięso po całym domu i chowa w różnych miejscach, to nie ma z tym żadnego problemu ;) Edited January 22, 2014 by A&L Quote
Instant Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 asiak_kasia napisał(a):Instant a cziłka? Malutka, odbierana pozytywnie, kłak krótki tez może być, przy tym sztuczki i inne duperelki ze spokojem, fizycznie spacerowo da rade bez problemu. Zdrotownie to wiadomo- trzeba wybrac mądrze hodowle. Co prawda tylko rozmarowo nie pasuje, ale z drugiej strony moze na sam początek nie było by to głupie rozwiązanie. Cziłka trochę za mała, mimo wszystko ;) Sybel napisał(a):Jamniki są fajne, takie wesołe, znam kilka bardzo otwartych psów tej rasy. W wersji szczotowatej też są fajne :) Może sznaucer miniaturka lub średni? Mam kolegę, mieszka z partnerem, obaj pracują, od kilku miesięcy mają sznaucerka białego (sprowadzany, w PL miotów nie było) i bardzo dobrze im się żyje, panowie nie są jacyś mega aktywni, a pies trochę ich rozruszał, ale generalnie dobrze się go szkoli, jest taki pozytywny, wesoły, może lekkie adhd, ale w granicach przyzwoitości. Wiem, ze te psy są postrzegane jako szczekliwe, ale myślę, że można znaleźć fajny miot po fajnych rodzicach. Pielęgnacja nie jest jakaś bardzo skomplikowana, w sumie wygodniej wziąć do fryzjera, nie linieje, wygląda jak pies. Przy czym właśnie zależy im na tym nastawieniu "kocham wszystkich ludzi, pogłaszcz mnie" - a sznaucery mogą być przyjazne, ale aż takimi łajzami do obcych ludzi chyba nie są ;) A&L napisał(a):A może west? Są to psy, które uwielbiaja aktywność, ale jeśli przez jakiś czas aktywności będą miały mniej, to też nie będą fruwac po ścianach. Sierść jest dużym plusem, bo jej nie gubią, jeśli są regularnie trymowane. Jeśli nie chcą psa z długą sierścią, to westa mozna zrobić na krótko, moja suka jest tak opitolona i oprócz trymowania co 2-3 misiące i kąpieli w razie potrzeby nie dbam o sierść wcale. Psy te są bardzo dobrze odbierane przez ludzi. Z ich stosunkiem do lobcych jest różnie, ale ja znam wiele westów, które kochają cały świat, duży wpływ ma oczywiście socjal. Jeśli od początku będzie przyzwyczajony do kontaktu z obcymi to nie powinno być problemu . Swojego człowieka uwielbiają ;) Myślę, że westy to bardzo fajne psy dla ludzi młodych. Są bardzo miłymi towarzyszami i są to psy elastyczne, które w dużej mierze dostosują się do właścicela. Oczywiście nie można zapomnieć, że to terrier i potrafi pokazać charakterek ;) No, to też jest warta rozważenia propozycja :) Tym bardziej, że oni są dość odpowiedzialni tak naprawdę, no i zamierzają się też nauczyć obsługi psiaka, najpierw w przedszkolu, a później najpewniej na PT. Golson napisał(a):Maltańczyk ;) Prawie nie gubi włosa, niewielki, przyjazny (najczęściej, wszak w przypadku żywych istot o sztywnej regule nigdy mówić nie można), dość aktywny ale spokojnie daje sobie radę w małym mieszkaniu w mieście. Może warto by przyjrzeć się tej rasie bliżej? Ale maltańczyk jest długowłosy ;) dog193 napisał(a):A tak na marginesie - z moim psem często nie robię zupełnie nic przez cały tydzień (brak czasu) i aż do sobotniego treningu ma nędzne spacerki przed blokiem. Nie rozwala mi chałupy :) Nie mówię, że polecam foksa, bo nie o to chodzi, ale jednak nie taki diabeł straszny. Ale to też nie tak, że pies w tygodniu nie będzie miał spacerów ;) Normalnie będą w stanie z nim wyjść na 1-2h do parku porzucać piłeczkę i się pobawić, ale jak przyjdzie nawał roboty przez tydzień, to też żeby nie było problemów z krótszymi wyjściami. Golson napisał(a):Nie piszę, że straszny. Piszę jedynie, że mimo wszystko są inne, przy takich założeniach prawdopodobnie lepsze, możliwości wyboru psa. A nawet jeżeli nie lepsze to przynajmniej teoretycznie minimalizujące możliwość trafienia na "krnąbrnego osobnika". Bo niby jak wytłumaczyć komuś kto ma nikłe pojęcie o życiu z psem pod jednym dachem co to znaczy "konsekwencja" w wychowaniu psa? Czy ja wiem? Patrząc na to, że nie odrzuciłam całkowicie jamnika, to myślę, że z westem spokojnie sobie poradzą. Na bora szumiącego, mamy XXI wiek... Tym bardziej, że od samego początku chcą iść z psem na szkolenie się uczyć, to nie wsadzałabym ich od razu do kategorii głąbów, którzy sobie nie dadzą rady z czymkolwiek powyżej maltańczyka. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='A&L']A ja uważam, że west w tym przypadku jest jak najbardziej ok. Nie wiem jakie masz wyobrażenia o życiu z psem, ale ja jestem ciekawa ilu z dogomaniaków rzeczywiście łazi z psem co dziennie na 2 godzinne spacery z różnymi atrakcjami. Chyba tylko Ci, co nie pracują lub/i się nie uczą, a czas poświęcają tylko na urozmaicenie życia swojego spa. Moja suka rzadko w tygodniu ma spacery dłuższe niż 15 min., bo zwyczajnie nie mam na to czasu, szczególnie teraz, kiedy o 17 jest już ciemno i pogoda też do bani. I to właśnie w niej lubię - nie stwarza mi problemów w związku z tym, że w tygodniu nie robimy nic, ale kiedy już robimy "coś", to wychodzi z niej ten terrier i potrafi na przykład biec przy rowerze przez 10 km. Uważam, że hodowla westów właśnie stworzyła przez przypadek psa elastycznego, bo na dzień dzisiejszy nie sa to psy mocno aktywne i pracujące, ale uwielbiają aktywność zgodnie ze swoją pierwotną naturą. Świadomie poleciłam westa, a nie innego terriera, bo spełnia wymagania, jakie zostały podane. W życiu nie poleciłabym jacka czy nie wiem.. jaga. Terrier terrierowi nie równy i jest dokładnie tak, jak ujęła to dog156141. Gdybym miała oceniać rasę na podstawie jedynie mojego własnego psa, tak, jak wydaje Ci się, że to robię, to powinnam napsiać, że westy podchodzą z rezerwą do ludzi i do obcych musza się przekonać. Natomiast większość przedstawicieli rasy, których znam lgną do ludzi i nie mają żadnych oporów przed łaszeniem się do obcych. No to w moim mniemaniu byli beznadziejni, skoro nie wiedzieli takich podstaw... Mój pies nigdy nie zostawał sam na wiele godzin, bo nie było takiej potrzeby. Teraz niestety musi i oprócz tego, że roznosi mięso po całym domu i chowa w różnych miejscach, to nie ma z tym żadnego problemu ;) W takim wypadku Ty jesteś beznadziejnym kierowcą skoro nie potrafisz prowadzić auta wymagającego więcej umiejętności niż średnia? (to czysto teoretyczne założenie, nie wiem, być może masz zrobioną już R-ke) Proponuję zajrzeć do wzorca http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/85.pdf Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='Golson']W takim wypadku Ty jesteś beznadziejnym kierowcą skoro nie potrafisz prowadzić auta wymagającego więcej umiejętności niż średnia? (to czysto teoretyczne założenie, nie wiem, być może masz zrobioną już R-ke) Proponuję zajrzeć do wzorca http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/85.pdf Nie uważam, żeby wychowanie westa było jakimś specjalnym wyczynem. Jeżeli według Ciebie ludzie decydujący się na pierwszego psa mogą mieć tylko maltańczyka czy inną ozdóbkę, to nie mamy o czym gadać. Tym bardziej, że Instant pisała o tym, że wybierają się do przedszkola, na PT, co dla mnie jest jednoznaczne z tym, że chcą się uczyć i nie będą przeciętnym posiadaczem psa, który nie wie, że rasy mają różne potrzeby itd. O, gratuluję - nie ma to jak oceniać rasę po przeczytaniu wzorca. Jesteś naprawdę cool :evil_lol: Zdaje się, że tylko Ty tutaj uważasz westa za psa dla ludzi pro, myślę, że nie mamy o czym gadać. Ale w sumie czuję się taka dumna, że udało mi się ujarzmić WESTA i był to w dodatku mój pierwszy pies! Jestem prosem :loveu: Quote
IZMADO Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Sybel napisał(a):Jamniki są fajne, takie wesołe, znam kilka bardzo otwartych psów tej rasy. W wersji szczotowatej też są fajne :) Może sznaucer miniaturka lub średni? Mam kolegę, mieszka z partnerem, obaj pracują, od kilku miesięcy mają sznaucerka białego (sprowadzany, w PL miotów nie było) i bardzo dobrze im się żyje, panowie nie są jacyś mega aktywni, a pies trochę ich rozruszał, ale generalnie dobrze się go szkoli, jest taki pozytywny, wesoły, może lekkie adhd, ale w granicach przyzwoitości. Wiem, ze te psy są postrzegane jako szczekliwe, ale myślę, że można znaleźć fajny miot po fajnych rodzicach. Pielęgnacja nie jest jakaś bardzo skomplikowana, w sumie wygodniej wziąć do fryzjera, nie linieje, wygląda jak pies. U mnie na osiedlu jakiś czas temu pojawił się właśnie biały sznaucer. Bardzo to radosne! Może gdyby pudle nie wyglądały tak dziewczęco, miałyby więcej zwolenników? Wszystkie pudle jakie spotkałam są naprawdę super, sama też nawet o nim myślę, ale wizualnie rzeczywiście - nie mój styl :( Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='A&L']Nie uważam, żeby wychowanie westa było jakimś specjalnym wyczynem. Jeżeli według Ciebie ludzie decydujący się na pierwszego psa mogą mieć tylko maltańczyka czy inną ozdóbkę, to nie mamy o czym gadać. Tym bardziej, że Instant pisała o tym, że wybierają się do przedszkola, na PT, co dla mnie jest jednoznaczne z tym, że chcą się uczyć i nie będą przeciętnym posiadaczem psa, który nie wie, że rasy mają różne potrzeby itd. O, gratuluję - nie ma to jak oceniać rasę po przeczytaniu wzorca. Jesteś naprawdę cool :evil_lol: Zdaje się, że tylko Ty tutaj uważasz westa za psa dla ludzi pro, myślę, że nie mamy o czym gadać. Ale w sumie czuję się taka dumna, że udało mi się ujarzmić WESTA i był to w dodatku mój pierwszy pies! Jestem prosem :loveu: Kobieto, zrozum: 1. To ich pierwszy pies. 2. Mają małe mieszkanie. 3. Nie mają zbyt wiele czasu. 4. Nie chcą psa z ADHD. 5. Krótka sierść albo długa "niegubiąca" (co ewidentnie pokazuje, że pojęcie mają póki co marne, bo o ile mnie pamięć nie myli poza nielicznymi wyjątkami to zazwyczaj te szorstkie z dłuższą sierścią nie gubią kudłów tak mocno) Jeżeli już uprą się na westa to niech chociaż najpierw znajdą i porozmawiają z doświadczonym hodowcą, wybiorą się do niego, poobserwują rodziców i szczeniaki. Bo po takich forumowych poradach jak powyżej i wyborach, w którym decydującym czynnikiem jest wygląd psa - "no popatrz jaki słodziutki, takiego właśnie chcę!" - są potem pełne działy adopcyjne... Z drugiej strony młodym ludziom w ich sytuacji polecał najpierw by wzięli jakąś biedę na tymczas do siebie na miesiąć lub dwa i sprawdzili czy to tak właściwie jest to czego szukają i czy faktycznie dają radę pogodzić wszystko ze sobą. Tak na marginesie to tych Twoich 15min spacerów nawet nie chce się komentować... Quote
Amber Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Geez, każda z tych ras moim zdaniem nadaje się dla laika, tym bardziej, jeżeli jamnik jest "najtrudniejszą" z nich :evil_lol: Od czegoś trzeba zacząć, patyczaki zostawmy koneserom :eviltong: Moje jamniczki też nie mają teraz długich spacerów, bo po prostu marzną i nie ma żadnego problemu, żeby sobie spały cały dzień. Są rasy niezależne o umiarkowanym temperamencie, co znaczy tyle, że jest to pies, który potrafi się sam sobą zająć i nie będzie biegał po ścianach jak nie dostanie jakiegoś wycisku. Quote
Instant Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='Golson'] Kobieto, zrozum: 1. To ich pierwszy pies. 2. Mają małe mieszkanie. 3. Nie mają zbyt wiele czasu. 4. Nie chcą psa z ADHD. 5. Krótka sierść albo długa "niegubiąca" (co ewidentnie pokazuje, że pojęcie mają póki co marne, bo o ile mnie pamięć nie myli poza nielicznymi wyjątkami to zazwyczaj te szorstkie z dłuższą sierścią nie gubią kudłów tak mocno) Jeżeli już uprą się na westa to niech chociaż najpierw znajdą i porozmawiają z doświadczonym hodowcą, wybiorą się do niego, poobserwują rodziców i szczeniaki. Bo po takich forumowych poradach jak powyżej i wyborach, w którym decydującym czynnikiem jest wygląd psa - "no popatrz jaki słodziutki, takiego właśnie chcę!" - są potem pełne działy adopcyjne... Z drugiej strony młodym ludziom w ich sytuacji polecał najpierw by wzięli jakąś biedę na tymczas do siebie na miesiąć lub dwa i sprawdzili czy to tak właściwie jest to czego szukają i czy faktycznie dają radę pogodzić wszystko ze sobą. Tak na marginesie to tych Twoich 15min spacerów nawet nie chce się komentować... Teraz to troszkę przesadziłeś/aś. 1. To ich pierwszy pies "na swoim" - wcześniej w domach rodzinnych czworonogi mieli. 2. No tak, mają. Ale też nie rozważają doga niemieckiego czy wilczarza ;) 3. Fakt, że okazjonalnie MOGĄ nie mieć czasu dla psa różni się zdecydowanie od tego, że go nie mają. Na pewno nie mają czasu, żeby po uczelni/pracy pojechać za miasto, ale mają do dyspozycji parki i wały. Pies spokojnie będzie miał przynajmniej godzinę długiego spaceru dziennie. 4. Nie chcą psa z ADHD, ale też nikt tutaj takich nie proponuje. 5. Oni w ogóle nie chcą psa z długą sierścią. Żadnego. Ewentualnie takiego, którego bez większych szkód można obciąć/wytrymować na krótko. Zdają sobie sprawę z tego, jakie rasy nie gubią włosa i dlatego jest to dla nich drugorzędna kwestia - jak będzie to spoko, nie będzie, to też okej. W każdym razie, przywiązują do tego mniejszą wagę niż ty. No i nikt się przy żadnej rasie nie uparł, olaboga. Tak samo jak nie będą wybierać psa tylko i wyłącznie na zasadzie tego, co im się podoba... Owszem, czynnik "podobania się" jest dla nich dość ważny (a dla kogo nie jest, tak naprawdę?), także przez to, że ogół ludzi powinien na psa reagować pozytywnie, bo prawdopodobnie będzie pracował - no, jeździł do pracy - ze swoim właścicielem. Nie chcą biedy na tymczas i nie tego szukają. Są zdecydowani, wiedzą na co się biorą (stąd też wymagania takie a nie inne - wiem, że bratu TŻ-ta marzy się gończy polski, ale dobrze wie, że to jeszcze nie ten czas), mają nasze wsparcie, ale też w razie "co", wiedzą gdzie szukać profesjonalnego wsparcia. Podchodzą do decyzji odpowiedzialnie i powoli. [quote name='gryf80']a border terier? A to nie jest właśnie jakiś uparty, terrierowaty ADHD-owiec? No chyba, że się mylę, ale tak mi się kojarzą. Quote
omry Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Jaacie, w życiu bym nie pomyślała, że wychowanie westa to jakaś sztuka. Szczególnie, gdy się zamierza iść co najmniej do psiego przedszkola. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Widzę, że tu sami profesjonaliści Tylko taka refleksja mnie czasem nachodzi... skoro tak łatwo wszystkie psy wychować to skąd tyle problemów w innych wątkach? Skąd te "chmary dziamgających" terierków w typie yorka, westa czy russella na spacerach, o których ktoś tam wspominał przy okazji omawiania innych problemów? Naród tak bardzo zgłupiał? Quote
Amber Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Nie no, lepiej nie mieć w ogóle psa, wtedy na pewno się człowiek nauczy jak go wychować. Z książek i jutuba :loveu: Quote
Beatrx Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 a ja nie rozumiem, po co ludzie biorą psa jak nie mają dla niego czasu? rozumiem sytuacje sporadyczne, kiedy coś nam wypada i jedynie fizjologię zapewnimy psu, ale brać psa z założeniem, ze nam się nie chce czy wolimy robić coś innego a pies ma tylko być jest nie tylko bez sensu, ale na dobrą sprawę męczy się w ten sposób psa. jestem studentką, przyjdzie sesja czy trzeba oddać jakiś projekt to wiadomo, posiedzieć trzeba i czasu można mieć mniej. pracuję, przyjdzie czas zebrań, jakiś służbowy wyjazd, szkolenie to wiadomo, czasu moze być mniej. przyjdzie choroba to też człowiek nie ma siły na długi spacer. ale branie psa wiedząc, że np. pracujemy 8-16, godzinę wcześniej nam się wstać nie będzie chciało, po pracy powrót do domu na przebranie się i jedzenie, zaraz wyjście do drugiej pracy/szkoły, a wieczorem powrót padniętym na twarz to głupota. tak samo jak i branie psa wiedząc, że w Polsce klimat mamy taki jaki mamy i w pewnym okresie czasu jest zimno i ciemno, a nam się po zimnie chodzić nie chce to głupota. branie psa, kiedy wolimy wyjść z koleżankami po szkole/pracy czy codziennie na jakieś inne zajęcia to głupota. już lepiej ma taki podwórkowy pies, bo on przynajmniej może sobie pobiegać wzdłuż płota i poszczekać, niż takie mieszkaniowe zwierzątko, z którym właściciel łaskawie na fizjologię wyjdzie, a potem siedź piesku w domu i najlepiej śpij. wiem, że są psy, które długie spacery nie kręcą, a już zwłaszcza w zimę, ale większość psiaków lubi chociażby pochodzić i powęszyć (bo już o zajęciu się psem przez właściciela nie wspomnę). i nie uwierzę, ze ktoś, kto nie ma czasu/nie chce mu się wyjść z psem daje mu zajęcie w domu. Quote
dog193 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='gryf80']instant a border terier? Bordery jednak często są zakapiory, nie polecałabym. Quote
a_niusia Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Beatrx napisał(a):a ja nie rozumiem, po co ludzie biorą psa jak nie mają dla niego czasu? rozumiem sytuacje sporadyczne, kiedy coś nam wypada i jedynie fizjologię zapewnimy psu, ale brać psa z założeniem, ze nam się nie chce czy wolimy robić coś innego a pies ma tylko być jest nie tylko bez sensu, ale na dobrą sprawę męczy się w ten sposób psa. jestem studentką, przyjdzie sesja czy trzeba oddać jakiś projekt to wiadomo, posiedzieć trzeba i czasu można mieć mniej. pracuję, przyjdzie czas zebrań, jakiś służbowy wyjazd, szkolenie to wiadomo, czasu moze być mniej. przyjdzie choroba to też człowiek nie ma siły na długi spacer. ale branie psa wiedząc, że np. pracujemy 8-16, godzinę wcześniej nam się wstać nie będzie chciało, po pracy powrót do domu na przebranie się i jedzenie, zaraz wyjście do drugiej pracy/szkoły, a wieczorem powrót padniętym na twarz to głupota. tak samo jak i branie psa wiedząc, że w Polsce klimat mamy taki jaki mamy i w pewnym okresie czasu jest zimno i ciemno, a nam się po zimnie chodzić nie chce to głupota. branie psa, kiedy wolimy wyjść z koleżankami po szkole/pracy czy codziennie na jakieś inne zajęcia to głupota. już lepiej ma taki podwórkowy pies, bo on przynajmniej może sobie pobiegać wzdłuż płota i poszczekać, niż takie mieszkaniowe zwierzątko, z którym właściciel łaskawie na fizjologię wyjdzie, a potem siedź piesku w domu i najlepiej śpij. wiem, że są psy, które długie spacery nie kręcą, a już zwłaszcza w zimę, ale większość psiaków lubi chociażby pochodzić i powęszyć (bo już o zajęciu się psem przez właściciela nie wspomnę). i nie uwierzę, ze ktoś, kto nie ma czasu/nie chce mu się wyjść z psem daje mu zajęcie w domu. dokladnie. ja od niedawna pracuje na etat, a nie tak jak wczesniej na kontrakty. wiaze sie to z tym, ze musze 8 godzin w pracy byc i z rana juz nie wychodze z psami na dlugie spacery, robi to moj facet. jednak jak tylko wracam do chaty, to ubieram kundlom ledowe obroze, zmieniam buty i ide zz nimi do parku-troche dyham, ze na lace spotkam dzika po ciemnicy. moje psy nie maja ani troche mniej ruchu niz mialy wczesniej (nie liczac oczywiscie sezonu, kiedy sa z nami w pracy non stop). nie kazdy musi miec psa. taka jest prawda. ja akurat musze, jestem od moich psow uzalezniona i chce, zeby byly szczesliwe. Quote
dog193 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='Golson']Widzę, że tu sami profesjonaliści Tylko taka refleksja mnie czasem nachodzi... skoro tak łatwo wszystkie psy wychować to skąd tyle problemów w innych wątkach? Skąd te "chmary dziamgających" terierków w typie yorka, westa czy russella na spacerach, o których ktoś tam wspominał przy okazji omawiania innych problemów? Naród tak bardzo zgłupiał? Wiesz, niewychowane owczarki też są na porządku dziennym, a teoretycznie powinny być łatwiejsze w obsłudze niż teriery... Quote
gryf80 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 dog193 napisał(a):Bordery jednak często są zakapiory, nie polecałabym. kurcze ,szkoda-rzadko spotykana rasa,ten którego spotkałam wpłynął na mnie bardzo pozytywnie Quote
Amber Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 No jak ktoś nie ma ochoty ani chęci to lepiej niech sobie kupi kota, ale ogólnie mało kto nie pracuje albo się nie uczy. Wszystko da się pogodzić. I dlatego też stworzono rasy o różnych gabarytach i temperamentach, żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 dog193 napisał(a):Wiesz, niewychowane owczarki też są na porządku dziennym, a teoretycznie powinny być łatwiejsze w obsłudze niż teriery... I racja. Bo to pies pracujący, który, kolokwialnie rzecz ujmując, zazwyczaj *******ca dostaje gdy siedzi całe dnie bezczynnie. Tylko przy trzech spacerach dziennie po 15min raczej większość psów z nudów będzie głupiało... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.