alimyc Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Możecie mi podpowiedzieć jaki piesek będzie najlepszy do osoby starszej. Mój dziadek właśnie owdowiał chcielibyśmy mu kupić psa - zeby mu towarzyszył. Ale chciała bym takiego co bardziej lubi poleniuchować nie potrzebuje duzo ruchu. Quote
dog193 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Rzadko to piszę w tym wątku,ale... musi być pies rasowy dla dziadka? ;) Jakiś spokojny kundelek ze schronu czy z DT by się świetnie nadał :) Quote
Beatrx Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 nie kupujcie tylko adoptujcie. dziadek owdowiał, a prawda jest taka, że i pewnie jemu za wiele czasu nie zostało i lepiej wziąć dla niego jakiegoś starszego, spokojnego kundelka ze schroniska niż kupować szczeniaka, który może nawet go przeżyć. Quote
gryf80 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 ja sie podpiszę pod przedmówczyniami,starszy i/lub mały spokojny psiak,na tyle mały żeby w razie co wy lub dziadek o ile strczy mu sił wziąśc pieska na ręce.a ponieważ jest to osoba strsza to należy się z tym liczyc że gdyby w razie strszy pan zaniemógł(oczywiście mu tego nie życze absolutnie) wy zaopiekujecie sie psem.lub też pomożecie strszemu panu w opiece nad psem gdy psiak zachoruje Quote
asiak_kasia Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 A w ogole konsultowaliście z dziadkiem ten pomysł? Ja strasznie lubie takie stwierdzenia "uznalismy ze kupimy mu psa". Brzmi to tak, jakby osoba, która tym psem ma byc obdarowana w ogole nie miała prawa głosu. Jeżeli psiak faktycznie jest chciany, to tez bym celowała w starszego (6-7 lat) małego psiaka. Najlepiej z Domu Tymczasowego( gdzie sprawdzono jak się psina zachowuje jaki ma stosunek do obcych/dzieci itd) Quote
Beatrx Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 na wściekliznę każdy pies musi być zaszczepiony, niezależnie czy przebywa w schronisku czy w czyimś domu. Quote
Instant Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Ja nie dla siebie i mocno wstępnie, ale ostatnio brat TŻ-ta się mnie zapytał jaką rasę mogłabym mu polecić, bo się zastanawiają nad posiadaniem psiaka, a ja miałam pusto w głowie. Fajni ludzie, młodzi, jeszcze na magisterce, mieszkanie małe - ale własne - w centrum miasta, takiego "swojego" psa jeszcze nie mieli, ale chcą się uczyć i pójdą do psiego przedszkola, potem może na PT. Czego szukają? Przede wszystkim nic dużego, myślę że 12-13 kg max (mniejsze? super), dość elastycznego - żeby spokojnie dawał radę na dłuższym spacerze, ale jak będzie mniej czasu, żeby bez rozwalania domu wytrzymał jakiś czas ograniczonego ruchu, krótkowłose (niegubiące sierści też ok), taki typ 'kocham cały świat', żadnego pracoholizmu wrodzonego, no ale jakieś podstawowe elementy posłuszeństwa i sztuczki też pewnie będą chcieli z nim opanować. Mile widziane wszystko, co proludzkie i wzbudzające sympatię wśród ludzi. Odpadają płaskie mordki, długi włos i ADHD-owcy, chcą takiego średniaka, któremu w tygodniu wystarczy park czy wały nad Odrą, ale weekendowy wypad za miasto czy urlop na wsi też będzie spoko. Quote
Instant Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Długa sierść. No i kwalifikuje się już do 'płaskich mordek'. Quote
Instant Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Amber, jamnik to raczej nie typ 'kocham cały świat' ;) Pudla już zaproponowałam, ale i TŻ i jego braciszek ciężko przeżywają perspektywę życia z "takim psem" :roll: Za to o corgim nie pomyślałam, podrzucę im. Quote
dog193 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Szkoda, byłby fajny :) Papilon może jeszcze? Czy też za mało męski :diabloti: Quote
Amber Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Czemu nie? Wiem, że jamniki się kojarzą z wrednymi parówami, ale zapewniam, że tak nie jest :) Moja starsza suczka kocha cały świat z okładem, druga może nie szaleje w spazmach radości ale jest przyjazna do ludzi. Oczywiście bardziej polecam suczkę, gdyż samce są bardziej krnąbrne. Ze wzorca: ZACHOWANIE/CHARAKTER: Z natury przyjacielski, nie jest tchórzliwy, ani agresywny, o zrównoważonym temperamencie, wytrwały, obdarzony dobrym węchem, zwinny pies myśliwski. Hodowcy zaczęli kłaść dużo większy nacisk na charakter jamników i szczerze to poznałam wielu przemiłych przedstawicieli tych rasy czy to w standardach czy miniaturach. Zrównoważony jamnik to świetny, elastyczny i nie sprawiający kłopotu pies. Oczywiście nie namawiam, ale wizerunek wrednej, zatłuczonej parówy, gryzącej po nogawkach nie odpowiada prawdziwemu wizerunkowi tej rasy. Quote
Instant Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 (edited) dog193 napisał(a):Szkoda, byłby fajny :) Papilon może jeszcze? Czy też za mało męski :diabloti: O papilonie też pomyślałam, ale im się długa sierść nie podoba bo nie. Na tej samej zasadzie odpadł u nich grzywek powder puff. A pudla miniaturkę będę przemycać, bo to fajny pies by dla nich był. Małe, więc spokojnie wniosą/zniosą ze schodów, śliczne, ludzie się będą do tego cieszyć... no i obciąć można jakoś ładnie. Amber napisał(a):Czemu nie? Wiem, że jamniki się kojarzą z wrednymi parówami, ale zapewniam, że tak nie jest :) Moja starsza suczka kocha cały świat z okładem, druga może nie szaleje w spazmach radości ale jest przyjazna do ludzi. Oczywiście bardziej polecam suczkę, gdyż samce są bardziej krnąbrne. Oczywiście nie namawiam, ale wizerunek wrednej, zatłuczonej parówy, gryzącej po nogawkach nie odpowiada prawdziwemu wizerunkowi tej rasy. Może nie utuczona parówa, ale jamniki nigdy mi się nie wydawały jakoś bardzo przyjazne do wszystkiego ;) Poza tym chodzi tu też o odbieranie psa wśród ludzi, bo niewykluczone, że brat TŻ-ta będzie go brał ze sobą do pracy, więc na tym też im zależy, a jamniki nadal nie mają dobrej opinii. Ale zobaczymy, pogadam z nimi. Edited January 23, 2014 by Instant Quote
asiak_kasia Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Instant a cziłka? Malutka, odbierana pozytywnie, kłak krótki tez może być, przy tym sztuczki i inne duperelki ze spokojem, fizycznie spacerowo da rade bez problemu. Zdrotownie to wiadomo- trzeba wybrac mądrze hodowle. Co prawda tylko rozmarowo nie pasuje, ale z drugiej strony moze na sam początek nie było by to głupie rozwiązanie. Poza tym podpisuje się pod pudlem, kłak to nie problem-zawsze można opitolic na krótko, a charkterkiem idealnie by pasował ;) Quote
Sybel Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Jamniki są fajne, takie wesołe, znam kilka bardzo otwartych psów tej rasy. W wersji szczotowatej też są fajne :) Może sznaucer miniaturka lub średni? Mam kolegę, mieszka z partnerem, obaj pracują, od kilku miesięcy mają sznaucerka białego (sprowadzany, w PL miotów nie było) i bardzo dobrze im się żyje, panowie nie są jacyś mega aktywni, a pies trochę ich rozruszał, ale generalnie dobrze się go szkoli, jest taki pozytywny, wesoły, może lekkie adhd, ale w granicach przyzwoitości. Wiem, ze te psy są postrzegane jako szczekliwe, ale myślę, że można znaleźć fajny miot po fajnych rodzicach. Pielęgnacja nie jest jakaś bardzo skomplikowana, w sumie wygodniej wziąć do fryzjera, nie linieje, wygląda jak pies. Quote
dog193 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Tyle że sznaucery raczej nie należą do psów "kocham cały świat, daj całuska!". Ja raczej drugą grupę bym wykluczyła, bo z zasady mają to być psy nieufne w stosunku do obcych. Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 A może west? Są to psy, które uwielbiaja aktywność, ale jeśli przez jakiś czas aktywności będą miały mniej, to też nie będą fruwac po ścianach. Sierść jest dużym plusem, bo jej nie gubią, jeśli są regularnie trymowane. Jeśli nie chcą psa z długą sierścią, to westa mozna zrobić na krótko, moja suka jest tak opitolona i oprócz trymowania co 2-3 misiące i kąpieli w razie potrzeby nie dbam o sierść wcale. Psy te są bardzo dobrze odbierane przez ludzi. Z ich stosunkiem do lobcych jest różnie, ale ja znam wiele westów, które kochają cały świat, duży wpływ ma oczywiście socjal. Jeśli od początku będzie przyzwyczajony do kontaktu z obcymi to nie powinno być problemu . Swojego człowieka uwielbiają ;) Myślę, że westy to bardzo fajne psy dla ludzi młodych. Są bardzo miłymi towarzyszami i są to psy elastyczne, które w dużej mierze dostosują się do właścicela. Oczywiście nie można zapomnieć, że to terrier i potrafi pokazać charakterek ;) Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Maltańczyk ;) Prawie nie gubi włosa, niewielki, przyjazny (najczęściej, wszak w przypadku żywych istot o sztywnej regule nigdy mówić nie można), dość aktywny ale spokojnie daje sobie radę w małym mieszkaniu w mieście. Może warto by przyjrzeć się tej rasie bliżej? Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 A&L napisał(a):Myślę, że westy to bardzo fajne psy dla ludzi młodych. Są bardzo miłymi towarzyszami i są to psy elastyczne, które w dużej mierze dostosują się do właścicela. Oczywiście nie można zapomnieć, że to terrier i potrafi pokazać charakterek ;) Małe terriery są fantastyczne ale westy czy russelle to jednak nie do końca dobry pomysł dla ludzi, którzy nigdy nie mieli psa. Myślę, że bardzo szybko taki mały awanturnik wszedł by im na głowę ;) Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Golson napisał(a):Małe terriery są fantastyczne ale westy czy russelle to jednak nie do końca dobry pomysł dla ludzi, którzy nigdy nie mieli psa. Myślę, że bardzo szybko taki mały awanturnik wszedł by im na głowę ;) Nie porównujmy westa do JRT ;) Moja suka była moim pierwszym psem i nie wydaje mi się żeby mi weszła na głowę. Biorąc psa trzeba się przygotować i jeśli ktoś decyzuje się na terriera musi zdawać sobie sprawę, że konsekwencją w wychowaniu to reguła nr 1. Nie sądzę żeby west był aż tak ciężkim psem w wychowaniu, żeby osoba początkująca nie dała sobie rady. O ile ludzie są rozważni, to nie widzę żadnego problemu. Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Jakoś warunki brzegowe: Instant napisał(a):ale jak będzie mniej czasu, żeby bez rozwalania domu wytrzymał jakiś czas ograniczonego ruchu, krótkowłose (niegubiące sierści też ok), taki typ 'kocham cały świat', żadnego pracoholizmu wrodzonego średnio korespondują z terrierami. Quote
A&L Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Golson napisał(a):Jakoś warunki brzegowe: średnio korespondują z terrierami. Bez przesady :roll: Mówimy o westach, które jednak nie są tak aktywne, jak chociażby wspomniane przez Cebie JRT... Wydaje mi się, że wiem, co mam w domu :hmmmm: Poza tym trochę mnie śmieszą te gadki o rozniesionym mieszkaniu, kiedy przez 2 dni pies się nie wybiega ;) Westy owszem są aktywne, ale w dużej mierze przystosowują się do właściciela. Spokojnie wspomniany park czy wały na co dzień mu wystarczą ;) Quote
Golson Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Popełniasz pierwszy podstawowy błąd - wyciągasz wniosek na temat rasy na podstawie oceny jednego osobnika. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.