Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ketler cokolwiek bys brał małego (w sensie rasa)to samotny piesek nawet nauczony kozystac z kuwety bedzie nieszczęśliwy więc dobrze by było dokupić drugiego do towarzystwa...albo faktrycznie stary psiak,który większość swego czasu spędza śpiąc(moja 8 mio letnia suczyna może nie sikać 12 h,bo woli spać na dwór muszę niemalże na siłę wyganiać,ale to może cecha osobnicza i nie zapewniam że każdy pies skończywszy 8 czy 10 lat będzie dużą część swego dnia przesypiał)....albo tak jak pisałam wcześniej-zostan wolnotariuszem w schronisku dla zwierząt

Posted

razed_in_black napisał(a):
to psy które nad życie kochają swojego właściciela, ludzi i ich towarzystwo, nienawidzą samotności! poza tym potrzebują ruchu, bo bez ruchu tyją co ma bardzo zły wpływ na ich serduszka.



a co to ma do tego? moja wetka oprócz tego, że leczy zwierzęta prowadzi Centrum Zdrowia Psychicznego Psa ;) to jest jej pasja, skończyła wiele kursów dotyczących psychiki psów w kraju i za granicą, więc w czym problem? jak wet chce to może znać się na psychice psów, kotów, koni i nie musi tylko leczyć...


Wielkie dzięki!:lol:

Posted

Polecacie ketlerowi psa starszego, a bierzecie pod uwagę co będzie jeśli starszy pies nie podoła z wytrzymaniem tylu godzin? A jak zachoruje- to nie fikcja, nasz pies jak zachorował i dostawał leki to sikał co 5 minut,rodzice prawie że w windzie mieszkali jeżdząc do góry i na dół bo inaczej się męczył okrutnie, w związku z czym rodzice wyjechali z nim na wieś, a nie każdy ma taką możliwość nagle zmienić wsyzstko dla psa żeby mógł swobodnie sikać.
Samemu faktowi kuwety jestem przeciwna ,ale juz nawet nie to - piesek adoptowany, piesek starszy, po różnych przejściach niekoniecznie musi zaakceptować załatwianie się do kuwety. W schroniskach wiele psów nie chce załatwiać się nawet w boksach.

Życie z psem któremu nie można poświęcić swojego czasu jest uciążliwe i dla właściciela i dla psa. Nauczony pies wytrzyma te 8 h i jeśli po tych 8 h będzie już miał pana do dyspozycji,to jest ok. Ale trzymanie psa dla trzymania psa, zamykanie go w domu tylko żeby był, podstawianie mu kuwety zamiast spaceru - to chyba nie to o czym marzy pies.

Posted (edited)

gryf80 napisał(a):
ketler a myślałes o wolnotariacie w schronisku lub fundacji?

Doczytałam i to by mogło być świetne!
Tyle że ...znów czas. Ktoś kto pracuje 12h dziennie średnio ma czas na cokolwiek - wiem coś o tym, bo sama musiałam z wolontariatu zrezygnować, bo zwyczajnie nie miałam kiedy, bo albo praca albo poświęcanie czasu własnemu psu.

Kasi i Lena napisał(a):
Nie wiem co wy macie z tym domem z ogrodem że niby lepiej? w czym? Chyba tylko z wygody właściciela że puści pieska do ogródka i nie musi na spacer :)
Mam porównanie bo mieszkam w bloku a rodzice w domku. Często tam bywam z moimi psami czasem na kilka/kilkanaście dni. Różnicy nie widzę. No może przy pierwszym porannym spacerze, wypuszczam pieski i wracam do łóżka :D

Mieć ogród jest fajnie, ale ogród psu nie zastąpi niczego.
Całe życie przemieszkałam w bloku i nie sądzę żeby moim psom czegoś brakowało.
Obecnie też mieszkam w kamienicy i pies chodzi na spacer średnio 5 razy dziennie, w tym jeden dłuższy (2- X h :D) codzień, względnie co 2 dni (a jak zawalę i 3 dni nie pójdzie to już mu odbija), zmuszona jestem wybierać rozległe tereny gdzie się wybiega itd. Mojego psa w ogrodzie się zamknąć nie da - nudzi się okropnie, kopie gigantyczne dziury, rozszarpuje co się da, lata w te i nazad i piszczy. W takim przypadku ogród jest zbędny.
Za to ogród przydał się mi kiedy wspomniany już poprzedni starszy pies chorował i potrzebował bardzo często sikać. Mało tego miał problemy z chodzeniem więc zbawienne było dla niego móc sikać praktycznie pod drzwiami. Ale nawet on w tragicznym już stanie zaniemagajacy całkowicie za ten ogród się pchał, bo potrzebował rożnorodności, bodźców,zapachów itd.

Edited by Majkowska
Posted

Ketler napisał(a):

Jeśli chodzi o koty to nie przepadam za nimi i nie chciałbym je trzymać w domu.

Co cie nie przekonuje u kotów?
Są rasy np. sfinks czy devon rex, które są bardzo kontaktowe, to nie są koty, które żyją obok, lubią przebywać z ludźmi, bardzo pieszczotliwe.

Posted

Fju napisał(a):
Co cie nie przekonuje u kotów?
Są rasy np. sfinks czy devon rex, które są bardzo kontaktowe, to nie są koty, które żyją obok, lubią przebywać z ludźmi, bardzo pieszczotliwe.


A kot zostawiony sam sobie w pustym mieszkaniu na 10-12h jest uszczęśliwiony??
Chyba że będzie ich kilka. Sam jeden kontaktowy kot nudzi się, z doświadczenia wiem bo moja kotka tak bardzo szukała rozrywki że dewastowała dom podczas gdy pies spał smacznie ;)

Posted (edited)

Wiem, minimum dwa. Na razie tylko zaproponowałam.
Myślę, że łatwo kogoś przekonać do dwójki, bo to i dla kota na plus i dla właściciela, a dodatkowe koszty są niewielkie.
Nawet siedząc cały dzień w domu lepiej mieć drugiego, żeby cały dzień nie jęczał o uwagę ; P

Edited by Fju
Posted

ale nie każdy musi kochac koty,ketler napisał że nie lubi,czy tez nie przepasda ja to rozumiem,jak równiez rozumiem osoby które nie lubia zwierzatw domu w ogóle,napisałam o wolnotariacie ,gdyz wiadomo-jeśli ma czas to pójdzie ,jeśłi praca na to nie pozwoli to nie pomaga w tym dniu,a zwierzę-czy jestes zapracowany czy tez nie musisz poświęcic mu czas codziennie

Posted

To i ja się podłącze...Co prawda nowy domownik pojawi się za jakieś m2-3 lata,ale jestem ciekawa co mi polecicie:)
Szukam psiaka niewielkich rozmiarów- myślę do ok. 40-45 cm.,o krótkiej sierści,bez podszerstka(biegające "kocury" doprowadzają mnie do szału :P),przyjaznego i nienadmiernie ruchliwego,jednak takiego który nadąży za aktywnym 4latkiem:) Mam dwa typy,jednak jestem ciekawa waszych propozycji:)

Posted

Mrpennie1120 napisał(a):
Powiem Wam że ja najbardziej lubię kundelki. Pamiętam jak pierwszy raz byłam w schronisku i pomimo tego, że było akurat sporo rasowych piesków moją uwagę przykuł mały, skołtuniony biedaczyna. Wiedziałam, że małe ma szanse na adopcję więc wzięłam go do siebie. Dziś mamy za sobą 5 lat wspólnego mieszkania i z nikim się tak dobrze nie dogadywałam :)

Boże, widzisz i nie grzmisz...Raz można to znieść, drugi i trzeci raz też, no ale to już jest przesada! Przejrzyj wątek-co chwila ktoś wyskakuje z tego typu postem. I co chwila inni forumowicze tłumaczą, że to jest nie na miejscu. Ten wątek nie służy ani propagowaniu kundelków, ani obwieszczaniu swojej miłości do nich lub do jakiejkolwiek rasy. Tu się doradza konkretne rasy konkretnym osobom na podstawie ich wymagań! Indywidualne upodobania piszącego nie mają nic do rzeczy!
Nie chcę być niemiła, ale takie nieustanne wpychanie się między wódkę a zakąskę naprawdę działa na nerwy.
Asiunia, może wobec tego jack russell terier?

Posted

Charcik włoski wydaje mi się zbyt delikatny-ale myślę nad whippetkiem :)
JRT,to jednak terier z krwi i kości,ja mam już DONa zadymiarza więc zależy mi na czymś bardziej spokojnym
Boksio zdecydowanie za duży :)

Posted

asiunia napisał(a):
To i ja się podłącze...Co prawda nowy domownik pojawi się za jakieś m2-3 lata,ale jestem ciekawa co mi polecicie:)
Szukam psiaka niewielkich rozmiarów- myślę do ok. 40-45 cm.,o krótkiej sierści,bez podszerstka(biegające "kocury" doprowadzają mnie do szału :P),przyjaznego i nienadmiernie ruchliwego,jednak takiego który nadąży za aktywnym 4latkiem:) Mam dwa typy,jednak jestem ciekawa waszych propozycji:)

Suka jamnika krótkowłosego pasuje jak ulał ;)

Posted

asiunia napisał(a):
Charcik włoski wydaje mi się zbyt delikatny-ale myślę nad whippetkiem :)


Haha o whippecie pomyślałam na początku, ale mały wzrost mnie zmylił :cool1: Świetna rasa :loveu:

Posted

aussie&husky napisał(a):
Boże, widzisz i nie grzmisz...Raz można to znieść, drugi i trzeci raz też, no ale to już jest przesada! Przejrzyj wątek-co chwila ktoś wyskakuje z tego typu postem. I co chwila inni forumowicze tłumaczą, że to jest nie na miejscu. Ten wątek nie służy ani propagowaniu kundelków, ani obwieszczaniu swojej miłości do nich lub do jakiejkolwiek rasy. Tu się doradza konkretne rasy konkretnym osobom na podstawie ich wymagań! Indywidualne upodobania piszącego nie mają nic do rzeczy!
Nie chcę być niemiła, ale takie nieustanne wpychanie się między wódkę a zakąskę naprawdę działa na nerwy.
Asiunia, może wobec tego jack russell terier?

wyluzuj.. :roll: co chwila KTOS wyskakuje z tego typu postem, nie ciagle ta sama osoba. a dziewczynie sie od Ciebie dostalo dlatego ze Ty akurat teraz stracilas cierpliwość. Nie jej wina, a krzyczysz podkresleniami jakby conajmniej rozmnazanie tych kundelkow propagowała, a nie adopcję ;)



asiunia - a może basset? konkretniej petit basset griffon vendeen. Nie wiem co one maja za siersc, miękka jest i sie nie wbija, ale czy linieje to nie wiem. Nie sa duze, ale tez nie maja delikatnej budowy, wiec do przepychanek z dzieckiem w sam raz. Ten ktorego ja znam lubi pobiegac po podworku ale brak ruchu tez mu nie przeszkadza. 'Ma' chlopca do zabaw, swietnie sie dogaduja i oboje maja frajde z zabaw w domu jak i na swiezym powietrzu.

Posted

asiunia napisał(a):
Charcik włoski wydaje mi się zbyt delikatny-ale myślę nad whippetkiem :)
JRT,to jednak terier z krwi i kości,ja mam już DONa zadymiarza więc zależy mi na czymś bardziej spokojnym

Więc jak whippet to nie z linii użytkowej, bo istnieje większa szansa, że trafisz na psa z ADHD :) Wystawowe są spokojniejsze, ale hodowle musisz wybrać naprawdę starannie. To co się ostatnio dzieje u whippetów po prostu mnie przeraża, po wczorajszej wystawie straciłam wiarę w jedne z lepszych hodowli... :-(
Osobiście mogę polecić hodowlę Lazarus, P. Kasi Lazar. Kobieta po prostu cudo. Warto się z nią skontaktować i dowiedzieć czegoś więcej o JEJ psach i czy będzie miała jakiś miot. Mają je dość często, więc z tym raczej problemu nie będzie, nawet za te 2-3 lata ;)

Posted

Victoria napisał(a):
wyluzuj.. :roll: co chwila KTOS wyskakuje z tego typu postem, nie ciagle ta sama osoba. a dziewczynie sie od Ciebie dostalo dlatego ze Ty akurat teraz stracilas cierpliwość. Nie jej wina, a krzyczysz podkresleniami jakby conajmniej rozmnazanie tych kundelkow propagowała, a nie adopcję ;)

Ok, przyznaję, za bardzo się uniosłam. Przepraszam, nie miałam na celu się na nikim wyżywać. Po prostu stale powtarzające się posty "od czapy" działają na nerwy. Ale faktycznie, Mrpennie1120nie ponosi przecież odpowiedzialności za zachowanie poprzedników. Raz zdarzyć się może każdemu, tym bardziej, że jest tu nowa. Mrpennie1120, sorry, jeśli moja reakcja Cię uraziła.
Asiunia, skoro jrt jest dla Ciebie zbyt żywiołowy, to może weź pod uwagę beagla? Co prawda trzeba się liczyć z tym, że to pies myśliwski potrzebujący sporo ruchu, ale jednak nie jest aż tak żywiołowy i cięty jak terier.

Posted

Pies ma być "nienadmiernie ruchliwy". Polecanie JRT to jedna sprawa :roll: a beagle? Beagle jest psem gończym. Nie wiem jak u ciebie, ale mnie to się ma nijak do "nienadmiernej ruchliwości".

Asiunia, ja bym spojrzała na 9 grupę :) Sporo tam psów pasujących do opisu.

Posted

Witam to znowu ja... Czy ktoś z was ma znajomego/lub sam posiada szczeniaczki shih-tzu ? Ze sląska. Wszystkie hodowle jakie znalazłem na necie, nie mają szczeniaków, akolejne mioty dopiero pozną wiosną lub latem.

Posted

[quote name='dog193']Pies ma być "nienadmiernie ruchliwy". Polecanie JRT to jedna sprawa :roll: a beagle? Beagle jest psem gończym. Nie wiem jak u ciebie, ale mnie to się ma nijak do "nienadmiernej ruchliwości".

Asiunia, ja bym spojrzała na 9 grupę :) Sporo tam psów pasujących do opisu.
Upss, nie do czytałam słów "nie nadmiernie" :oops: Sorry, przeczytałam po prostu "ruchliwego" :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...