Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dokładnie tak Szura. Z nami na zajęciach w PA był właśnie taki szelciak-flegmatyk. Dosłownie NIC nie mogło go rozproszyć, bardzo długo potrafił być skupiony. Natomiast przy Nico zgoła inaczej to wyglądało. Chociaż teraz weszliśmy w fazę oznaczania terenu (szelciak jest młodszy trochę), więc to skupienie przychodzi nam z trudem, bo różne zapaszki rozpraszają. Ale nie jest też tak, że pies ma mnie totalnie w d.pie. ;)

Posted

dioranne-"energia rozpiera" ale chyba te młode i te bardziej"fit".ja dzisiaj miałam przyjemnosć z pinką 11 sto letnia gruba strasznie(12 kg),wygladała jak serdel na zapałkach

Posted

[quote name='Dioranne']Dokładnie tak Szura. Z nami na zajęciach w PA był właśnie taki szelciak-flegmatyk. Dosłownie NIC nie mogło go rozproszyć, bardzo długo potrafił być skupiony. Natomiast przy Nico zgoła inaczej to wyglądało. Chociaż teraz weszliśmy w fazę oznaczania terenu (szelciak jest młodszy trochę), więc to skupienie przychodzi nam z trudem, bo różne zapaszki rozpraszają. Ale nie jest też tak, że pies ma mnie totalnie w d.pie. ;)
sory, ale ty chyba prawdziwego flegmatyka nie widziałaś.
No i nie wiem co ma dobrze skupiający się pies do flegmatycznego :)

Posted

[quote name='kropi124']No coś w tym na pewno jest.
Bo tak z ciekawości się zapytam, wg was jaka rasa jest najbardziej aktywna?
Manchestery same w sobie są ciekawą rasą pod względem właśnie ruchu jak i innych cech charakteru.

Nie ma czegoś takiego jak rasa najbardziej aktywna bo po pierwsze w każdej rasie jest pula psów mega aktywnych lub mniej. Menchesterów nie znam ale porównywanie ich do borderów (z których albo mamy psich sportowców albo puchate kulki) to troszku nie halo ;) Dla mnie np adhd oprócz borderów ma wiele ras - ot choćby staffy lub wsie ttb. No i w sumie większość terrierów ma podobne korby i się wkręcają. Wszystko zależy od rasy i użytkowości bo dla każdego czym innym będzie to adhd u psa objawiać ;)

[quote name='Dioranne']Dokładnie tak Szura. Z nami na zajęciach w PA był właśnie taki szelciak-flegmatyk. Dosłownie NIC nie mogło go rozproszyć, bardzo długo potrafił być skupiony. Natomiast przy Nico zgoła inaczej to wyglądało. Chociaż teraz weszliśmy w fazę oznaczania terenu (szelciak jest młodszy trochę), więc to skupienie przychodzi nam z trudem, bo różne zapaszki rozpraszają. Ale nie jest też tak, że pies ma mnie totalnie w d.pie.

To co to jak pies się skupia to jest flegmatyczny? :lol: Mam flegmatyka :evil_lol:

Posted

gryf80 podejrzewam, że BBeta nie przygarnie 11 letniego psa, tylko psa młodego. Każdy pies na starość jest mniej energiczny niż w latach młodości bądź szczenięcych.
Unbelievable kiepsko tłumaczę, stąd to zamieszanie. Chodziło mi o to co napisała Szura, która lepiej to wszystko wytłumaczyła i ujęła. ;)

Posted

Poziom i jakość skupienia to chyba jednak niewiele ma wspolnego z flegmatycznością czy adhd...
Pola się skupią kiepsko i na chwilę, ale w zyciu bym nie powiedziała, że to jest adhd. Owszem ona tez miewa korbe, i "godzinę głupizny" ale w porównaniu do takich stb, albo foxów, to moj pies jest chodzącą flegmą i powagą. :razz:

Posted

Okamia napisał(a):
Nie ma czegoś takiego jak rasa najbardziej aktywna bo po pierwsze w każdej rasie jest pula psów mega aktywnych lub mniej. Menchesterów nie znam ale porównywanie ich do borderów (z których albo mamy psich sportowców albo puchate kulki) to troszku nie halo ;) Dla mnie np adhd oprócz borderów ma wiele ras - ot choćby staffy lub wsie ttb. No i w sumie większość terrierów ma podobne korby i się wkręcają. Wszystko zależy od rasy i użytkowości bo dla każdego czym innym będzie to adhd u psa objawiać


Dzięki za wytłumaczenie. Bo właśnie na tym forum dużo razy się spotkałam z określeniem "bardziej aktywny niż..." stąd moja ciekawość.:eviltong:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Poziom i jakość skupienia to chyba jednak niewiele ma wspolnego z flegmatycznością czy adhd...

Dokładnie tak ;)
Jeśli pies się nie skupia to cóż... nie dlatego, że energia go rozpiera :)

Posted

No bo jedne rasy są bardziej aktywne niż inne. Cavalier jest bardziej aktywny niż mops, a przeciętny terrier bardziej niż caviś. Ale np. terrier i owczarek mogą mieć podobny poziom aktywności, jednak objawiać może się to inaczej i mogą wymagać czegoś innego, aby zaspokoić ich potrzeby. Mój bedlington owszem, lubi pomyśleć, ale jak nie ma treningu, tylko dwugodzinny spacer z aportowaniem i ganianiem, to też się w miarę zmęczy i jest zadowolony. Za to wiele owczarków po takim spacerze dalej jest sfrustrowana, bo one potrzebują pracy, zadania - czy to sztuczek, zaganiania owiec czy posłuszeństwa.

Posted

colirya napisał(a):

W takim razie mam pytanie: co by się według Ciebie lepiej, tak ogólnie, sprawdziło w duecie z suką boksera: samiec czy suka? Dodam, że w czasie brania DA bokser miałby już jakieś 2,5-3 lata.


Znajomi chcieli sukę do dość spokojnej suki CCta - hodowca dał im wybór - pies albo wcale ;) Co jak co ale trzymanie dwóch suk w tym jednej DA a drugiej innego ciężkiego psa może się skończyć nie fajnie... Co do agresji dziś sobie popatrzyłam na samca DA i sukę oba mocno dominujące i to nie jest na zasadzie muszę wgnieść wszystko w ziemię ;)

Edit: jeszcze mi tak się przypomniało - że w DA raczej każdy mówi otwarcie o charakterze oraz plusach i minusach swoich psów ;)

Posted

[quote name='Dioranne']gryf80 podejrzewam, że BBeta nie przygarnie 11 letniego psa, tylko psa młodego. Każdy pies na starość jest mniej energiczny niż w latach młodości bądź szczenięcych.
To nie dla mnie, ja już mam swoją rasę :eviltong: Aczkolwiek ostatnio doszłam do wniosku, że życie z małym pieskiem bywa czasem dużo tańsze i dużo wygodniejsze... :diabloti:

Posted

[quote name='colirya']


asiak_kasia,
Nie jestem naiwna, nie oczekuję, że DA będzie kochał każdego jednego spotkanego na ulicy psa (od tego mam obecnego psa ;>, choć i ona przejawia spore skłonności dominacyjne) - w zupełności mi wystarczy, by je ignorował. Jednak zdaję sobie sprawę, że DA - w sumie jak każdy molos - nie da sobie w kaszę dmuchać i na rzucone wyzwanie na pewno odpowie. Mam możliwość ganiania z psem po lesie, z bokserem też się przez krzaki przedzieramy i ogólnie jest bardzo fajnie (no, do momentu, gdy postanowi mi przynieść jakąś 'zdobycz' ;)).
I tak jak już mówiłam, akurat z molosami mam spore doświadczenie, więc zdaję sobie sprawę, że takiemu psu w głowie co nieco może się poukładać dopiero gdy skończy jakieś 3 lata ;).
W takim razie mam pytanie: co by się według Ciebie lepiej, tak ogólnie, sprawdziło w duecie z suką boksera: samiec czy suka? Dodam, że w czasie brania DA bokser miałby już jakieś 2,5-3 lata.

Super, że masz doświadczenie. Szczególnie, że obchodzenie się z molosami to nie jest banał. Z reszta każdy kto miał w domu molosa wie o czym mowie ;)
Ignorowania piesków na spacerach to się uczy, bez względu na rase. Nie ma opcji, żeby pit czy ast się rzucały na inne psy "bo to taka rasa", z DA dokładnie tak samo. I jeżeli zadba się o dobry socjal od małego (mądry socjal, a nie witanie się z każdym pieskiem) to opcja "olej psy" powinna byc osiągalna bez wiekszego problemu.

A co do duetu 2 suki. Odradzam, ogolnie bez względu na rase takie zestawienie różnie się sprawdza. Są osoby, które sobie bardzo chwalą, ja mam suki i dziękuje serdecznie. Potrafią zrobić afere z niczego, zeby za chwile się znowu bardzo kochać. W zestawieniu pies-suka jest trochę spokojniej. Ale znowu podkreślę jak sobie wychowasz tak masz. Nic się nie dzieje z automatu. Natomiast zakładając, że hormonki beda szalec i bokserka się zetnie z suka DA...no może byc bardzo nieciekawie ;)
I DA dominują dośc brutalnie, jeżeli mogę tak to nazwać, one się tak średnio bawią w sygnały i sygnaliki. Gleba i zęby w użyciu :diabloti: Z resztą ich zabawy też są dość widowiskowe. To trzeba sobie poogladac na żywo, bo stado szalejących białasów obi wrażenie ogromne. Nawet jeżeli ktoś rasy nie lubi :cool3:

Masz juz na oku jakas konkretną hodowlę? (odezwij się najlepiej na PW, to Ci mogę podrzucić kilka pomyslów)

Posted

A ja chciałam o pinminkach :) Miałam okazję wczoraj poznać sukę, nakręcona na właścicielkę jak wściekła, zainteresowana pieskami owszem, ale zobaczymy co nam się uda z tym zrobić, na bodźce z otoczenia reaguje ale pięknie się odwołuje (to już praca właścicielki od maleńtasa), piłeczka, patyczki, kasztanki - super, jak biega to napieprza jak wściekła i ja ją w ogóle oczyma wyobraźni widziałam na agility jak nic ;)

Posted

Szukam psa który będzie spełniał następujące cechy:
-mały (do 12 kg)
-krótkowłosy/szorstkowłosy
-nieufny wobec obcych, nadający się do pełnienia roli stróża + w razie czego potrafiący stanąć w obronie właściciela na spacerze (choćby poprzez zwykłe ujadanie i pokazywanie zębów); nie może to być pies zbyt wylewny w stosunku do obcych jednak nie chodzi też o agresora, u którego łatwo jest skopać socjalizację na skutek czego będzie próbował 3/4 gości uczapić za nogę
-nadający się do mieszkania w bloku, na 3 piętrze
-nadający się do podróżowania z nim; nie może to być pies mający duże predyspozycje do brudzenia (ślina, sypiący się wszędzie, mocno widoczny kłak, wydawanie dziwnych odgłosów jak to mają w zwyczaju np. buldogi francuskie :D )
-średnio aktywny, ale nadający się na długie spacery niekoniecznie po parku
-stosunek do obcych psów obojętny, choć mile widziana rasa łatwa w socjalizacji pod tym względem

Pies dla młodej osoby, studenta, mającej doświadczenie w wychowaniu, konsekwentnej, cierpliwej i chętnej do nawiązania współpracy z psim szkoleniowcem ;)

Posted

Pinczer na pewno nie, sznaucer mini już bardziej :)
i najbardziej ten jamnik się spodoba moim zdaniem, nie pomyślałam o tym :)
to pies dla kuzynki, zastanawia mnie tylko czy bardzo ciężkie są jamniki w wychowaniu? chodzi o standardowego krótkowłosego
znacie jakieś milutkie do innych psów? jak w kontaktach z gośćmi, duże są szanse na wychowanie jamnika na zwykłego nieufnego psa a nie kłapiącego zębiskami i drącego się na każdą osobę która zapuka do drzwi?

Posted

umberto_eco, a jeśli można wiedzieć - dlaczego nie pinczer?
evel nie mówię iż takich pinczerów na tym świecie nie ma, właściwie każdy jeden może taki być. Tylko nie każdemu chce się takiego "małego, słodkiego" pieska ogarnąć i później jest co jest. Z pinem trzeba tą więź wypracować, wygląda to zupełnie inaczej niż z takim np. owczarkiem. ;) Ale można z tym psem na prawdę fajnie pracować. Z Nico jesteśmy razem od niedawna, a myślę, że już mamy dość dobry kontakt. Jasne, że nie idealny, bo czasami coś go tam rozproszy itd., ale jak na ten wiek, na takiego psa - myślę, że jest OK. :smile:
BBeta nawet nie wiesz, jakie to ekonomiczne. Je mało, qupska mniejsze, wszystko tańsze. Nic tylko kupować małe pieski. :evil_lol: Poleca - Nico.

Posted

W jamnikach niestety nie siedzę, jedyne co wiem, to że w kwestii charakteru szorstkie idą bardziej w stronę terriera, a długowłose - spaniela. Więc chyba gładkie byłyby najlepsze, bo szorstkie pewnie gorzej dogadują się z psami, a długowłose mogą być nieco bardziej wycofane i nieśmiałe.

Posted

[quote name='Dioranne']umberto_eco, a jeśli można wiedzieć - dlaczego nie pinczer?
evel nie mówię iż takich pinczerów na tym świecie nie ma, właściwie każdy jeden może taki być. Tylko nie każdemu chce się takiego "małego, słodkiego" pieska ogarnąć i później jest co jest. Z pinem trzeba tą więź wypracować, wygląda to zupełnie inaczej niż z takim np. owczarkiem. ;) Ale można z tym psem na prawdę fajnie pracować. Z Nico jesteśmy razem od niedawna, a myślę, że już mamy dość dobry kontakt. Jasne, że nie idealny, bo czasami coś go tam rozproszy itd., ale jak na ten wiek, na takiego psa - myślę, że jest OK. :smile:
BBeta nawet nie wiesz, jakie to ekonomiczne. Je mało, qupska mniejsze, wszystko tańsze. Nic tylko kupować małe pieski. :evil_lol: Poleca - Nico.

Ostatnio odeszła suczka mojej kuzynki, w typie pina, i teraz chciałaby coś innego. Choc podejrzewam że gdyby jej pokazać zdjęcia małych podpalanych pinów to by znowu się na takiego zdecydowała bo nie widziała poza swoją sunią świata :) chyba troche sie boi że u kolejnego pina na sile bedzie sie doszukiwać tych samych cech co u starszej :)
możesz mi na PW podrzucić jakieś hodowle? powysyłam kuzynce zdjęcia :)

ten jamnik też mnie zastanawia, generalnie kuzynka ma słabośc do psów w kolorze B&T (podpalany)

Posted

generalnie kuzynka ma słabośc do psów w kolorze B&T (podpalany)


To może jeszcze niech na manchester terrierem pomyśli? Znana mi suczka trzyma obcych ludzi na dystans, a do psów różnie, ale ani nie kocha wszystkiego, ani nie zagryza. Ale nie wiem, czy to norma, najlepiej byłoby hodowców podpytać, bo u nas mało ich jest.

Posted

Szura napisał(a):
To może jeszcze niech na manchester terrierem pomyśli? Znana mi suczka trzyma obcych ludzi na dystans, a do psów różnie, ale ani nie kocha wszystkiego, ani nie zagryza. Ale nie wiem, czy to norma, najlepiej byłoby hodowców podpytać, bo u nas mało ich jest.


zadam moze dosc glupie pytanie ale jaka jest różnica między manchester terrierem a pinczerem oczywiście pomijając kwestie wyglądu?

Posted

umberto_eco myślę, że jamnik całkiem nieźle pasuje do wymagań ;) problemem byłoby mieszkanie na 3 piętrze, bo psa trzeba byłoby znosić... Samce bywają zadziorne do innych samców. Jamnik na pewno stanie w obronie właścicieli (na miarę swoich możliwości ;)), ma bardzo donośny głos jak na małego psa :) Nasz jamnik (prawie, bo bez rodowodu) szczeka na obcych wchodzących do domu, ale jak widzi, że my akceptujemy te osoby, to po chwili się uspokaja i pozwala głaskać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...