Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć wszystkim ;)
Jestem tu nowy i chciałbym podzielić się z Wami moimi rozterkami.
Marzy mi się, by mieć małego pieska. Myślałem o pinczerze miniaturowym.
Mieszkam obecnie sam, pracuje od poniedziałku do piątku po 6-7 godz dziennie.
Martwi mnie jednak jak piesek znosiłby moją nieobecność.
Popołudniami miałbym sporo wolnego czasu na spacery z psiakiem.
Jak się na to wszystko zaopatrywać? Jak myślicie, będzie dobry wybór co do rasy?

Posted

[quote name='Derkingav']Cześć wszystkim ;)
Jestem tu nowy i chciałbym podzielić się z Wami moimi rozterkami.
Marzy mi się, by mieć małego pieska. Myślałem o pinczerze miniaturowym.
Mieszkam obecnie sam, pracuje od poniedziałku do piątku po 6-7 godz dziennie.
Martwi mnie jednak jak piesek znosiłby moją nieobecność.
Popołudniami miałbym sporo wolnego czasu na spacery z psiakiem.
Jak się na to wszystko zaopatrywać? Jak myślicie, będzie dobry wybór co do rasy?[/QUOTE]

zależy czego oczekujesz od psa, jakie masz zapatrywania co do wyglądu (wielkość, sierść itd.)

zostawanie samemu nie stanowi problemu, pies się dostosuje, czasami jedynie trzeba mu w tym pomóc, ale nie jest to coś niewykonalnego. Ważne żeby pies miał regularne spacery i zapewniony kontakt z właścicielem

Posted

Zależy mi przede wszystkim na tym, aby to był mały psiak i łatwy do pielęgnacji, utrzymania.
Pinczer miniaturowy zdaje się spełnia te wymogi?
Pies regularne spacery będzie miał, tak jak napisałem popołudnie będą dla niego ;)

Posted

[quote name='Derkingav']Zależy mi przede wszystkim na tym, aby to był mały psiak i łatwy do pielęgnacji, utrzymania.
Pinczer miniaturowy zdaje się spełnia te wymogi?
Pies regularne spacery będzie miał, tak jak napisałem popołudnie będą dla niego ;)

To koniecznie więcej o tej rasie poczytaj, porozmawiaj z hodowcami i szukaj fajnej hodowli :) unikaj tych zarejestrowanych w innych związkach niż Związek Kynologiczny w Polsce

Możesz napisać do Dioranne -ona ma pinczera od jakiegoś czasu, jest tu też na forum kilku hodowców tej rasy :)

Posted

[quote name='nadira']A co powiedziałbyś na beaucerona? Kiedyś interesowałam się tą rasą, w dużym skrócie charakterem i temperamentem przypominają ONki, wyglądem mogą niejednego zniechęcić do bliższego poznania :)[/QUOTE]

Po zakazie kopiowania to nie wiem, czy bosiki tak straszą wyglądem ;)

Posted

[quote name='klaki91']To koniecznie więcej o tej rasie poczytaj, porozmawiaj z hodowcami i szukaj fajnej hodowli :) unikaj tych zarejestrowanych w innych związkach niż Związek Kynologiczny w Polsce

Możesz napisać do Dioranne -ona ma pinczera od jakiegoś czasu, jest tu też na forum kilku hodowców tej rasy :)

Właśnie oddaje się lekturze tego forum i innych materiałów związanych z tą rasą, jak również z rasami, które wpasowałaby się w moje oczekiwania.
Dziękuje za pomoc i cenne informacje co do tego, czym się kierować ;)

Posted (edited)

[quote name='evel']Po zakazie kopiowania to nie wiem, czy bosiki tak straszą wyglądem ;)[/QUOTE]
Niestety :/ przez to wiele straciły. Jeżeli pies nie ma być wystawiany, można kupić szczeniaka w kraju, gdzie zakaz nie obowiązuje (u nas bardzo często widuję młode psy z kopiowanymi uszami lub ogonem- nie sądzę, żeby wszystkie były sprowadzane, więc jak się chce, widocznie wielkiego problemu nie ma, aby skopiować)

Edited by nadira
Posted

Jak dla mnie ważniejsze od subiektywnie pojmowanego uroku w wyglądzie psa,zdecydowanie ważniejsze jest humanitarne postępowanie.A kopiowanie jest niehumanitarne i niczym (oprócz wyglądu) nieuzasadnione.Zakaz kopiowania jest według mnie jak najbardziej ,,stety".Estetyka nie usprawiedliwia okrucieństwa.I kropka.

Posted

Wpadłam i widzę, że ktoś się interesuje pinami. To się wypowiadam. :cool3:

Pinczery to dość nieufne psy, dlatego trzeba się skupić na socjalizacji z obcymi osobami. Ja ten fragment spaprałam, w związku z czym aktualnie mój pin obszczekuje każdą obcą osobę, która do niego podejdzie. Po dłuższej chwili przebywania z tą osobą, uspokaja się i daje się miziać - aczkolwiek nadal podchodzi do tejże osoby z lekką rezerwą. Natomiast domowników kocha i wielbi, ale w 100% słucha się tylko jednej osoby. Do innych psów jest OK., ale też musieliśmy to wypracować. Teraz jeśli inny czworonóg jest w stosunku do niego spokojny, nie rzuca się to młody zaraz zaczyna szaleć i się bawić.
Pielęgnacja jest łatwa, ale trzeba być przygotowanym na to iż kłaki są wszędzie, gdzie tylko pies przebywa. :evil_lol: Idzie się przyzwyczaić. Jeśli pies się w niczym nie wytarza to można kąpać nawet dwa razy w roku. Nico ma 6 miesięcy, u mnie jest od czterech i w wannie nie był jeszcze ani razu. Taplał się jedynie w Bałtyku.
Ogarnięty pinczer będzie wspaniałym przyjacielem. Tylko z nim nie można zawalić żadnej części socjalizacji, bo szybko się diabły uczą - zarówno tych dobrych nawyków, jak i złych. Dobrze spisują się w psich sportach, bo kochają ruch. Nico dzisiaj przez prawie 2,5 godziny był na spacerze, gdzie biegał z innymi czworonogami. Tempo wytrzymał, widać było iż jest zadowolony, ale po powrocie do domu padł. Jak do końca naprawimy nasze błędy to planujemy startować w agility, może także w obi i frisbee. Radziłabym jednak udać się do jednej z hodowli pinczerów (w Polsce hodowli z ZKwP mamy chyba dziesięć, o ile się nie mylę), żeby poznać różne piny i przekonać się czy to jest to. Na forum hodowcami pinów są: grzybnia, Tascha ("babcia" mojego futra) oraz N&N. Tak to nikogo więcej nie kojarzę. ;)

Posted

[quote name='aussie&husky']Jak dla mnie ważniejsze od subiektywnie pojmowanego uroku w wyglądzie psa,zdecydowanie ważniejsze jest humanitarne postępowanie.A kopiowanie jest niehumanitarne i niczym (oprócz wyglądu) nieuzasadnione.Zakaz kopiowania jest według mnie jak najbardziej ,,stety".Estetyka nie usprawiedliwia okrucieństwa.I kropka.[/QUOTE]
Tylko my nie piszemy o "uroku" tylko o tym jak zakaz kopiowania wpływa na odbiór ras hodowanych do tego aby (również) budziły respekt wyglądem.

Posted

[quote name='Amber']Tylko my nie piszemy o "uroku" tylko o tym jak zakaz kopiowania wpływa na odbiór ras hodowanych do tego aby (również) budziły respekt wyglądem.

O to, to własnie, taki Doberman poza tym, że ma charakter, to powinien miec jeszcze TEN wyglad. W końcu powstał miedzy innymi po to, aby robić za straszaka.
U CCtów to samo, te psy powinny wzbudzać respekt, a wybacz, wersja bio co najwyzej powoduj uśmiech politowania. Bo tak słodko piesek pląsa, takie smieszna ma te uszka.

W mojej SUBIEKTYWNEJ ocenie, zakaz kopiowania jest żałosną próbą wprowadzenia jakiegoś pseudo porządku. Do którego i tak się ludzie nie stosują. Wystarczy dogadać się z wetem, że była zdrowotnie uzasadniona konieczność urżnięcia uszu i nie dość, że piesek kopiowany, to jeszcze może być wystawiany :cool3:

Druga kwestia, że Ci wielcy miłośnicy psów, humanitaryzmu, nie mają nic przeciwko sterylizacji i kastracji, która jako ZABIEG jest dużo bardziej inwazyjna, niebezpieczna. I niesie dużo większe konsekwencje dla całego organizmu.
A bądźmy szczerzy, zabieg kopiowania uszu, robi się w całkowitej narkozie, wiec o jakim bólu mówimy? Zapewne o takim samym jak w przypadku sterylek :diabloti:
(i tak,m ja wiem, że sterylki, to ograniczenie rozmnazania sie, jakies tam zmiejszenie szans na guzy, ropo itd. JA to wiem, ale mówimy tu tylko i wyłacznie o samym zabiegu i jego konsekwencjach dla organizmu. Nie o ideologicznej podstawie)

Także hipokryzję pt "nie wolno sprawiać pieskowi bólu" nie obejmuje bólu po sterylce czy kastracji. Nie, wtedy ból jest spoko, bo ideologicznie jest uzasadniony. :lol:

No ale w koncu jak ktoś skopiuje psu uszy, to napewno nawala go w domu kolcami, kopie po ryju i z zasady jest bezlitosnym zwyrodnialcem ;)

Posted

[quote name='asiak_kasia'] Także hipokryzję pt "nie wolno sprawiać pieskowi bólu" nie obejmuje bólu po sterylce czy kastracji. Nie, wtedy ból jest spoko, bo ideologicznie jest uzasadniony. [/QUOTE]

Niestety, ale muszę sie zgodzić. Przy ciężkich uszach, często dochodzi do ich stanów zapalnych, mimo zwracania dużej uwagi na higienę. Swego czasu miałam kaukaza, któremu specjalnie zostawiłam całe uszy, mimo ze wszystkie wówczas miały podcinane. I chyba wiecej się pies nacierpiał z czasem powracającymi stanami zapalnymi niż gdyby mial je obcięte. Nie mówię już o tych biednych kaukazach przy budach, bo nie wyrobrazam sobie bawienia się z uszami, przy ludziach, którzy podsuwaja własnemu psu miske kijem, bo się go boją, a tak się zdarzało i zdarza.
W zeszłym roku na wystawie w Poznaniu zobaczyłam psa, której rasy nie byłam w stanie zidendyfikować. Co sie okazało ? Był to boxer z długim ogonem i uszami, ale ukątowaniem łap zbliżony do wystawowego ON-ka. Muszę przyznać, że "na wygląd" pies był bardzo ciekawy i niestety istnieje możliwość , że hodowla pójdzie w tym kierunku. A dla populacji rasy "ten pomysł" jest o wiele bardziej niebezpieczny pod kątem zdrowia i późniejszego cierpienia poszczególnych osobników niż korekcja uszu.
No i sterylizacja, ma także skutki uboczne. Jestem za bo jest to wybór mniejszego zła, ale nie jest to cudowny środek, mający same plusy.

Posted

Nikt nie mówi o "uroku", na litość. Uroczy to może być welsh corgi.

Zresztą, trudno nazwać uroczym takiego pieska:


Albo takiego, no nic tylko głasiać:
http://us.123rf.com/400wm/400/400/angelera/angelera1002/angelera100200006/6431245-red--rust-doberman-pinscher.jpg

Albo takiego, titititit:


Albo takiego:
http://www.animalswecare.com/images/dogs/Beauceron.png

W porównaniu do tego, to plz :roll:
http://www.elvtendregardien.com/airin/airinDSC01440.jpg

Posted

Brezyl, że niby co? obcinamy uszy, żeby nie było stanów zapalnych? co za bzdura ;) jakoś psom takim jak spaniele nikt nie kopiuje uszu, a przecież przy ich wielkości, przy tym jak są oklapnięte całkiem możliwe jest jakieś zapalenie. i rozumiem, że psy ze stojącymi uszami(obojętnie, obcięte czy naturalnie stojące) są wolne od chorób uszu? dobrze wiedzieć :multi:
kopiowanie jest kwestią wyłącznie estetyki i dorabianie do tego kwestii zdrowotnych jest trochę śmieszne... przy kastracji można mówić o całym spektrum argumentów(zarówno za, jak i przeciw). temat kopiowania kończy się na ludzkim guście i 'groźnym wyglądzie'. no i jeszcze określona grupa psów pracujących, które kaleczą sobie ogony, ale to dotyczy tylko ścisłej grupy psów.

edit: evel, ten bauceron klapnięty wygląda strasznie, dla mnie to chyba najgorzej wyglądająca rasa bez kopiowania :evil_lol:

Posted

[quote name='motyleqq']Brezyl, że niby co? obcinamy uszy, żeby nie było stanów zapalnych? co za bzdura ;) jakoś psom takim jak spaniele nikt nie kopiuje uszu, a przecież przy ich wielkości, przy tym jak są oklapnięte całkiem możliwe jest jakieś zapalenie. i rozumiem, że psy ze stojącymi uszami(obojętnie, obcięte czy naturalnie stojące) są wolne od chorób uszu? dobrze wiedzieć :multi: [/QUOTE]

Zapewniam Cię, że w przypadku ras, które od początku miały długie uszy zaszło cos, co w biologii nazywa się selekcją naturalną. Dawniej przy słabej medycynie weterynaryjnej, psy które miały tendencje do zapalenia ucha schodziły z powodu powikłań (bo ból straszny, pies drapie i rozdrapuje , następuje zakażenie, itd.) Rozmnażano osobniki, które nie miały tego typu problemów. Długie uszy u pewnych ras, są spowodowane zamysłem hodowlanym, trafiła się taka anomalia, a człowiek wykorzystał ją krzyżując takie psa, aby pozostawić ten efekt na stałe. Bo jakoś u psowatych w naturze nie występują, ciekawe dlaczego ? Przeciez od czasu do czasu trafiały się pewnie takie anomalie w naturze, ale coś spowodowałało, że takie osobniki, nie przekazywały genów dalej.
Natomiast u ras, gdzie przez kilkadziesiąt, jak nie kilkaset pokoleń uszy korygowano, nie wykształciła się odporność na zainfekowanie uszu różnymi "świństwami", stąd chyba naturalne, żę będą tego typu zagrożenia chwytać szybciej niż spaniele.

Posted

[quote name='Brezyl']Zapewniam Cię, że w przypadku ras, które od początku miały długie uszy zaszło cos, co w biologii nazywa się selekcją naturalną. Dawniej przy słabej medycynie weterynaryjnej, psy które miały tendencje do zapalenia ucha schodziły z powodu powikłań (bo ból straszny, pies drapie i rozdrapuje , następuje zakażenie, itd.) Rozmnażano osobniki, które nie miały tego typu problemów. Długie uszy u pewnych ras, są spowodowane zamysłem hodowlanym, trafiła się taka anomalia, a człowiek wykorzystał ją krzyżując takie psa, aby pozostawić ten efekt na stałe. Bo jakoś u psowatych w naturze nie występują, ciekawe dlaczego ? Przeciez od czasu do czasu trafiały się pewnie takie anomalie w naturze, ale coś spowodowałało, że takie osobniki, nie przekazywały genów dalej.
Natomiast u ras, gdzie przez kilkadziesiąt, jak nie kilkaset pokoleń uszy korygowano, nie wykształciła się odporność na zainfekowanie uszu różnymi "świństwami", stąd chyba naturalne, żę będą tego typu zagrożenia chwytać szybciej niż spaniele.[/QUOTE]

Takich cudownych teorii jeszcze nie słyszałam :lol: to chyba labradory pominęła ta selekcja naturalna bo większość jak nie wszystkie ma regularnie stany zapalne uszu, ale nikt im ich nie obetnie bo w tym wypadku nie byłyby urodziwe ;) Nie ma co dorabiać ideologii do czegoś, co obecnie jest zwykłym kaprysem i tyle.
Ja jestem przeciwna zarówno kopiowaniu, jak i sterylce ot tak i wiem, że każdy następny mój pies będzie nietknięty. A najbardziej wkurza mnie fakt, że nawiedzene dogocioteczki na fejsie postulują za ogromnymi podatkami dla ludzi, któzy nie mają ochoty kastrować swoich psów.

Posted

prawda jest taka, że chorują psy niezależnie od długości i postawy swoich uszu ;) chorują spaniele, chorują psy o naturalnie stojących uszach, chorują psy kopiowane i te, które kiedyś były cięte, a teraz nie są. chyba, że dysponujesz badaniami na temat tego, w jakich przypadkach zachorowania są statystycznie częstsze. wtedy zwrócę honor :) natomiast jeden przykład psa nie świadczy o niczym.

Posted

[quote name='motyleqq'] chyba, że dysponujesz badaniami na temat tego, w jakich przypadkach zachorowania są statystycznie częstsze. wtedy zwrócę honor :) natomiast jeden przykład psa nie świadczy o niczym.[/QUOTE]

Pogdaj z każdym wetem, o ile zwiększyła się ilość problemów z uszami u ras, które przestały być kopiowane. To nie trzeba badań naukowych, róznica jest widoczna gołym okiem, a raczej "gołą" statystyką.

Posted

ja tam ideologii do kopiowanie dorabiac nie zamierzam, wiadomo, że teraz to tylko o estetykę chodzi. W moim odczuciu wiele ras wczesniej ciętych, traci ogromnie na zakazie kopiowania.

Ale mi chodzi o ten głośny krzyk, ze kopiowanie to ból, to zbrodnia, ale wycięcie macicy, zaburzenie gospodarki hormonalnej w imię własnej wygody juz jest spoko. Joko jest wycięta, Pola zaraz będzie, ale nie dlatego, że ich nie upilnuje, tylko dlatego, że tak mi wygodniej. I to jest super cacy, Obcięcie psu uszu stawia mnie w jednym szeregu z ludzmi, którzy psy głodzą, maltretują itd.

Trochę hipokryzją zalatuje dla mnie i tyle. :roll:

Posted

[quote name='Brezyl']Pogdaj z każdym wetem, o ile zwiększyła się ilość problemów z uszami u ras, które przestały być kopiowane. To nie trzeba badań naukowych, róznica jest widoczna gołym okiem, a raczej "gołą" statystyką.[/QUOTE]

dla mnie nie ma czegoś takiego jak goła statystyka :) a może jest tak, że właściciele psów typu spaniel dbają o uszy, a ci którzy nagle mają niekopiowanego psa nie wiedzą, że tak trzeba? tylko co z psami o naturalnie stojących uszach, z jakiej racji one chorują na te uszy?
to jest naprawdę dorabianie ideologii, czy raczej kwestii zdrowotnej. a psy nie były kopiowane ze względu na zdrowie, bo gdyby tak było, to wszystkie psy byłby cięte bądź miałyby naturalnie stojące uszy.

Kasia, różnica jest taka, że przy sterylce kwestie zdrowotne są, przy kopiowaniu ich nie ma. jest tylko jeden plus kopiowania: wygląd. pytanie, czy to wystarczające.

Posted

Nie uwierzę że szczeniaczka nie boli ucinanie ogonka ;) Sterylka jest dobra dla psów wydawanych do adopcji bo nigdy nie wiadomo na jakiego idiotę się trafi, natomiast ja wiem że żadnego psa już nigdy nie wysterlizuję bo to zmienia dużo, niby na lepsze/wygodniejsze ale gdybym miała jeszcze raz podemować decyzję o wykastrowaniu Larego nie zrobiłabym tego.

Posted

A ja tam jestem za sterylizacją ,kastracją .I nie mówię tu o kwestii mojej wygody tylko nie chce aby mój pies miał w przyszłości jakieś choroby układu rozrodczego .Jestem też przeciwna kopiowania uszów i ogonów .I nie czuje się hipokrytką .Lepiej jest zapobiegać chorobą czy niechcianym szczeniakom niż poprawiać wygląd bo pies ma być groźniejszy

Posted

[quote name='motyleqq']
Kasia, różnica jest taka, że przy sterylce kwestie zdrowotne są, przy kopiowaniu ich nie ma. jest tylko jeden plus kopiowania: wygląd. pytanie, czy to wystarczające.[/QUOTE]

Kwestie zdrowotne przy sterylce są tak samo in plus jak in minus. I nie ma co piać z zachwytu nad tym zabiegiem, bo owszem ma swoję plusy, ale ma tyleż samo minusów.

Kwestia kopiowania ma walor tylko i wyłacznie estetyczny, ja z tym wcale nie próbuje walczyć. I nie dorabiam cudownych historii ile to pieskowi oszczędza ewentualnych prawdziwych czy wyimaginowanych chorób/kontuzji. Nie w tym, rzecz.

Ból przy kopiowanym uchu jest podobny, albo i mniejszy niz po sterylce, ale kopiowanie zło-sterylka cacy. Ja tu się "czepiam" tylko tego bólu i tej wielkiej krzywdy, która się psu dzieje przy takim zabiegu. Nic ponadto ;)

Posted

ja mam psy z bardo dlugimi uszami i nie dbam o te uszy jakos specjalnie jesli chodzi o higienie. czasem je czyszcze.
ale za to w wieku 3 miesiecy moj szczeniaczek doznal w niewyjasnionych okolicznosciach obrazen i jedno ucho peklo na pol i trzeba bylo je zaszyc. nie wiem, czy to czasem nie jes argument za kopiowaniem:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...