Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Marinn']Bardzo podoba mi się to forum.Przyjemnie się czyta wypowiedzi podpartych konkretnymi argumentami. To może jest jeszcze jakaś osoba posiadająca psa lub mająca kontakt z rasy :dog argentyński, Canaan Dog czechosłowacki wilczak, owczarek australijski, hovawart, szpic duży, appenzeller? Landseer - nigdy wcześniej nie interesowałem się tą rasą. Jaki ma temperament? JEst to pies raczej spokojny, czy wyciszony, opanowany? Bernardyn niestety nie dla mnie. W gwoli ścisłości. Pies może zostawać na noc lub w dzień podczas nieobecności na dworze, ale nie musi. Oczywiste jest to, że w przypadku krótkowłosych czworonogów zostawałby w domu.

[quote name='Marinn']A reszta ras? Może jest jakaś osoba, które posaiada takiego psa? Tak też myślałem. Mam trochę doświadczenia, jednak nie chce podejmować się wychowywania psa o wyjątkowo dominującym charakterze. Może mieć tendencje, natomiast skoro mówicie, że są aż tak trudne to na pewno go nie wybiorę. Pies ma się czuć dobrze i ja mam się z nim czuć tak samo. Owczarek Środkowoazjatycki, bardzo fajny pies. Opowiedz mi coś więcej jeżeli tylko możesz. Jaki jest? Czy łatwo uczy się go podstawowych komend i tych nieco trudniejszych?


To wilczaka możesz sobie odpuścić już na wstępie ;)

Posted

[quote name='Marinn']Dzień dobry,
Poszukuję rasy odpowiedniej dla siebie i proszę Was o radę, jaka rasa byłaby dla mnie najlepsza. Wymienię kilka czynników, które powinien spełniać mój pies.
- Pies Duży/ Bardzo duży
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia)
- Może wychowywać się z małymi dziećmi
- Pies stróżujący/obronny
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu

Mieszkam z żoną i małymi dziećmi w dużym domu z ogrodem. Pies może mieszkać na dworze jak i w domu ( Prawdopodobnie będzie mieszkał w domu). Jestem w stanie poświęcić psu 2-3 godziny dziennie(szkoląc go, biegając, pielęgnując) , w weekendy więcej. Posiadam doświadczenie w wychowaniu psów, wcześniej miałem ich 4. Przyszły pies mógłby biegać po działce podczas nieobecności, ewentualnie w nocy.
Odpadają rasy: Owczarek Niemiecki, wszystkie Retrievery oraz Dogi. Miałem te rasy, piękne, mądre psy, ale chciałbym spróbować czegoś nowego.
Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie sugestie.[/QUOTE]

Twoje wymagania na pewno spełni czarny terier rosyjski. :) Ale koniecznie z dobrej hodowli. Poza tym - CTR powinien mieszkać z człowiekiem, więc musiałby mieszkać w domu. ;)

Posted

Border collie to rasa która musi coś robić, to nie pies dla osoby która raz na jakiś czas będzie miała ochotę nauczyć go sztuczki. Nie koniecznie musi to być teraz stado owiec, są linie hodowane do sportów oraz psy w hodowlach które będą beznadziejnymi pastuchami. Nie mniej jednak potrzebują dużego kontaktu z człowiekiem i ścisłej z nim współpracy. Mitem jest to że muszą tyrać 12 godzin dziennie ale nie ma co popadać w inną skrajność, to nie jest pies z którym wystarczy poćwiczy raz w tygodniu. Nie chodzi tu o owce ale o robienie czegoś systematycznie. Ale nawet nie o to tu chodzi, bordery są po prostu specyficzną rasą, bardzo specyficzną. Mają różne urojenia, bywają w dziwny sposób nadwrażliwe, wymyślają sobie rzeczy które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości i naprawdę na żywo zachowują się jak chore psychicznie (ganianie światełek, uciekanie przed cieniami, wyłączanie się z pracy bo ktoś preszedł obok, zaganianie samochodów/rowerzystów/ludzi i inne, jeszcze gorsze problemy). Myślę że każdy ma inne wyobrażnie bc dopóki nie spotka takiego psa na żywo. W dodatku to całe bronienie, szukając bc jako stróża można się nieźle wkopać szczególnie mając dzieci. Polecam niebieskie forum, jest wątek bc który szukał domu bo atakował dziecko, był po prostu za delikatny i wrażliwy. One w ogóle bywają dosyć dekilatne, różnorodność między liniami jest ogromna, są bordery sikające z wrażenia na widok dzieciaka a są takie co strzelą zębami bo nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. No i bordery potrafią strzelać zębami, szczególnie w stosunku do innych piesków. Moim zdaniem taki świr w ogóle nie pasuje do oczekiwań, dziwne jest dla mnie to że kiedyś każdy kto planował bordera był uznawany za masochistę a dziś lekką ręką każdy chce brać takiego psa, po prostu. To rasa która czyta, nie wybacza błędów i wie że opiekun chce podrapać się ponosie zanim on o tym zdoła pomyśleć. Mało tego, zapytałam wielu właścicieli BC czy będą chcieli kolejnego, większość odpowiedziała że bordera już nie.

Posted

[quote name='a_niusia']za dzo znam psow, zeby wieryc w nadpsy:)))

to, czy pies sika na widok dzieciaka cy chce go gyzc w dupe zalezy UWAGA od przewodnika.[/QUOTE]
No i tu się mylisz, oczywiście to że pies rzuca się z daleka na dziecko usiłując je dorwać, zależy w duzej mierze od przewodnika, ale jest małe ale... Nie nauczymy dorosłego psa, często jeszcze ze złymi doświadczeniami z przeszłości miłości do dzieci, możemy nauczyć go omijania dzieci, nie zwracania na nie uwagi. Ale jesli już dojdzie do bezpośredniego kontaktu, np: nagle na ulicy rzuci nam sie na psa dzieciak, z krzykiem i łapami to zawsze może dość do niebezpiecznej sytuacji. Zadaniem przewodnika jest do takiej sytuacji nje dopuścić. Zachowanie psa jest zawsze wypadkową wrodzonego charakteru, wczesnej socjalizacji, doświadczeń życiowych i przewodnika. To wszystko jest przemieszane w różnych proporcjach. Jeżeli jednak trafimy na słabego psychicznie psa (agresja lękowa czyu pozorna) ze złymi doświadczeniami z przeszłości, to nawet najlepszy przewodnik nie zrobi z niego odpornego psychicznie, mocnego psa, zdolnego znieść pojawiające się nagle negatywne dla niego bodźce.

Posted

czytając takie opisy jak ten Fauki, cieszę się że mój TŻ wyraźnie powiedział, że na bordera się nie zgadza :evil_lol: i mam psa który pracuje równie fantastycznie co bordery, a nie ma przy tym tych wszystkich dziwnych fiksacji

Posted

[quote name='Brezyl']No i tu się mylisz, oczywiście to że pies rzuca się z daleka na dziecko usiłując je dorwać, zależy w duzej mierze od przewodnika, ale jest małe ale... Nie nauczymy dorosłego psa, często jeszcze ze złymi doświadczeniami z przeszłości miłości do dzieci, możemy nauczyć go omijania dzieci, nie zwracania na nie uwagi. Ale jesli już dojdzie do bezpośredniego kontaktu, np: nagle na ulicy rzuci nam sie na psa dzieciak, z krzykiem i łapami to zawsze może dość do niebezpiecznej sytuacji. Zadaniem przewodnika jest do takiej sytuacji nje dopuścić. Zachowanie psa jest zawsze wypadkową wrodzonego charakteru, wczesnej socjalizacji, doświadczeń życiowych i przewodnika. To wszystko jest przemieszane w różnych proporcjach. Jeżeli jednak trafimy na słabego psychicznie psa (agresja lękowa czyu pozorna) ze złymi doświadczeniami z przeszłości, to nawet najlepszy przewodnik nie zrobi z niego odpornego psychicznie, mocnego psa, zdolnego znieść pojawiające się nagle negatywne dla niego bodźce.[/QUOTE]

to jest sytuacja skrajna i nie o takiej jest tu mowa.

Posted

[quote name='a_niusia']za dzo znam psow, zeby wieryc w nadpsy:)))

to, czy pies sika na widok dzieciaka cy chce go gyzc w dupe zalezy UWAGA od przewodnika.[/QUOTE]

I od charakteru, bo jak trafi ci się trafi histeryk to wyrośnie na histeryka a przy niskim progu pobudzenia nie dasz sobie za niego ręki uciąć, bo ją stracisz. Szczeniak to nie jest czysta karta, masz na niego jakiś wpływ ale charakteru psa nie zmienisz. I załóżmy wychowasz takiego psa z dzieciakamy, będzie okej ale pewneg dnia dzieciak zrobi coś, co wkurzy/przerazi psa, straci kontrolę i już. Miałam takiego psa, potrafił strzelić zębami i przepraszać, albo strzelić zębami w Larego i sekundę później uciekać bo nie zdoał się powstrzymać a z Larym nie miał szans. Nie mówię że bordery są takie, ale jest większe prawdopodobieństwo na trafienie na takiego bordera, nić molosa.

Posted

Owszem, ale przeczytałam jakie oczekiwania ma Marinn i sądzę że border ich nie spełni. Myślę że Marinn potrzebuje stabilnego, fajnie pracującego psa i padają tu naprawdę fajne propozycje. Bordery dobrze wyglądają na filmikach i w opisach, natomiast można przeżyć niezły szok jak pozna się je osobiście. Najstabilniejsze bc jakie znam zachowują się jak psy z nerwicą natręctw, po prostu. Podobno normalniejsze są aussie, ale nie miałam okazji spędzić dłuższego czasu z żadnym więc "podobno".

Posted

BC ostatnio modne są w mojej okolicy, strasznie drażniące są dla innych psów, a może tylko dla mojej CAO. Ich mowa ciała mocno pobudza moją sukę. Zawsze ma ochotę im powiedzieć, co o nich myśli.
Sama chciałabym mieć CTR i boksera.
A co jest z rotkami nie tak? Ja znam bardzo fajną sukę rotka, zakręconą na punkcie właściciela. Do tego świetnie działa na psychikę obcych- żaden nie podejdzie;).

Posted

[quote name='a_niusia']tak, owszem temperament jest dziedziczny, ale juz nad charakterem mozna pracowac, border to nie jest nadpies tylko dla wybranych.[/QUOTE]

Jasne, że to nie jest jakiś nadpies, ale kazda rasa ma swoje wady, i nie ma się co czarować, że każdy sobie z takim pieskiem poradzi. Ten wątek z zasady jest trochę "przekolorowany" bo przede wszystkim się przedstawia wady ras, grup itd. Lepiej się liczyc z tym, że trafisz na egzemplarz, który bedzie bardzo wymagający niż odwrotnie.

Nie jestem zwolennikiem robienia z psów jakiegoś robokopa kynologicznego. Udawania, że rasy są "elitarne" i tylko dla super, mega wtajemniczonych. Natomiast, no kurde mnie w ogole nie kreci np. typ pracy setera, nie czuje pociągu do takich psów, wiec na pewno go nie bede miec, bo byłby dla mnie utrapienie, a ja dla niego.
W drugą stronę osoba z miekkim charakterze, i nie umiejaca byc konsekwentną może sobie kiepsko poradzić z niezaleznym molosem.
Ktoś kto nie ma czasu i chęci na zapewnienie dużej aktywności lepiej się dogada np z mopsem niż aktywnym wyżłem itd.

Wiadomo, że duzo zalezy od wychowania, ALE to nadal są TYLKO psy, czasami reagują instynktownie i wychowanie w niektórych sytuacjach schodzi na dalszy plan. O ile można w znacznej mierze na zwierzaka wpłynąc, szczególnie majac go od szczeniaka, o tyle nie da się wyciszyć i wyeliminowac wszystkich cech. Raczej nie doradzałabys nikomu robienia z seterka psa kanapowego, który ma 15 min spacerki (a znam takie, i wydają się być "pogodzone" ze swoim losem. Pytanie czy są szczesliwe?)
Tak samo jak nie doradzałabyś nikomu kaukaza czy CAO do agility. I tyle. Lepiej poinformowac o tym, że pies MOŻE byc problematyczny bo.... niż uznawać, że to tylko piesek i wszystko da się z niego zrobić.

A już pomijam fakt, że borderki są specyficzne, i lepiej przestrzegać nawet za bardzo, niż klepać po plecach. Jestem pewna, że predzej do fiksacji i schiz doprowadzi się bordera niż rota. Tak samo jak większa frustracje zaliczy BC przy tygodniwym gniciu na kanapie niz taki molosowaty.

No i warto wspomnieć, że do tego wątku zagladają przede wszystkim osoby, które mają niewielkie, albo żadne pojęcia o psach i dla takich osób ten najczarniejszy z czarnych scenariuszy jest jednak lepszy niz "spoko bierz, potem jakoś to będzie" :lol:

Posted

aniusia, swego czasu mówiłaś że setery fajnie bronią, do tego to są psy z którymi można popracować. To może doradźmy setera? No bo popatrz, spełniają te warunki:

- Pies Duży/ Bardzo duży - seter jest duży, border tu już odpadł bo 15-20 kilo psa to nic
- Bardzo szybko się uczy (Bardzo dobry do szkolenia) - seterki też pasują
- Może wychowywać się z małymi dziećmi - z twoich opisów wnioskuję że setery są idealne do dzieci
- Pies stróżujący/obronny - udowodniłaś że setery do tego się nadają
- Nie jest wybitnie trudny w wychowaniu - nie znam się więc się nie wypowiem, wiem że bordery za to łatwe nie są :)

Wtym wątku jest tendencja do doradzania wszystkiego, nawet TTB jako kanapowców, nic mnie już nie zdziwi :)

Posted

nie, nie napisalam NIGDY W ZYCIU, ze setery "fajnie bronia" lub ze sa obronno-strozjace. owszem, moje suki strozuja, szczegolnie srednia jest psem, ktory strozuje i obcwego do domu nie wpusci. za to moja najstarsza suka uratowala mi prawdopodobnie zycie-nie wiem, wolalabym sie nie przekonywac, ciesze sie, ze zachowala sie odpowiednio.
moje setery sa zajebiste jesli chodzi o kontakt z dziecmi. zostaly tego nauczone.

to nie chodi o to, zeby tu polecac bordera czy setera, ale zeby nie robic z borderow bog-wie-czego. bo to nie jest bog-wie-co.
ot, rasa ze specyficznymi potrzebami. jak ktos chce, to sobie poradzi.

Posted

Każdy ma swoje kryteria, nie każda rasa do nich pasuje. Ja lubię aktywne rasy, chcę aktywnego psa. Okej, załóżmy wyżły są aktywne ale rasy oprócz samej aktywności dzielą się na to, jaką aktywność preferują. Dlatego choć bardzo podobają mi się weimary i są aktywne nie wezmę takiego psa, ponieważ bieganie po polach to nie jest forma aktywności dla mnie. Natomiast moim zdaniem do mnie pasują bordery bo akurat forma aktywności preferowana dla tej rasy (nie mówię tu o owcach bo teraz są linie hodowane do sportów) jest taką, którą chcę uprawiać. Dlatego z borderów nikt tutaj nie robi nad psów, gdyby autor napisał że chce psa do psich sporcików to z pewnością padłaby propozycja bc bo to rasa która się do tego nadaje. Natomiast do szkolenia i stróżowania jest setka innych fajnych ras które nie są tak fiksujące a również lubią aktywność i nadają się do szkolenia. Zauważ że zdecydowana większość psów została stworzona do pracy, do nauki i tak naprawdę niweielki odsetek ras jest uznawanych za niezbyt nadające się do szkolenia.
I gdyby każdy człowiek biorąc jakąkolwiek rase "jakoś by sobie z nią poradził" to nie byłoby tyle popieprzonych labradorów, zauważ że im popularniejsza rasa i im więcej ludzi ją bierze bo są fajne, tym więcej popieprzonych psów tej rasy widujemy na ulicy.
Dlatego tutaj bardziej pasuje mi gordon niż border. A najbardziej ONek z jakiejś fajnej lini pracującej.

Posted

[quote name='a_niusia']no moim zdaniem post, do ktorego wkleilas linka, robi z borderow nadpsy:)))[/QUOTE]

ale na tym poziomie, to moga sobie pogadac ludzie otrzaskani w temacie. czy to są nad psy czy też nie i dlaczego.

Przeciętny posiadacz psa, zapewnia mu 3 spacery dziennie, w tym jeden dłuższy, nie robi z nimi nic szczególnego, i ma niewielkie pojęcie tak naprawde o tym, że pies może robić coś wiecej niz dreptać na smyczy. I dla takiej osoby border to bedzie nadpies, bo jeżeli mu nie zapewni odpowiedniej aktywnosci, to bedzie to zwierzak sfrustrowany, nieznośny itd.

Dlaczego nie polecasz seterów ludziom, który nie są aktywni? A nie, czekaj, zapomniałam setery moga byc nadpsami, dla wybranych. Inne rasy już nie :diabloti:


I po raz kolejny przypomnę, że to wątek gdzie najczesciej pytają LAICY, wiec lepiej zrobic z BC nadpieska, i postraszyć, niż powiedziec "jakoś sobie poradzisz" bo z tego jakoś na ogół wychodzi kiepsko. I tak jak Fauka pisała, masz "jakos" radzące sobie labki, "jakos" radzące joreczki itd.
Natomiast zadnemu obytemu w psim świecie człowieczkowi nie trzeba tłumaczyć, że bołdełki to nie są psi terminatorzy, którzy popylają 28 godzina na dobę.
Powiedz komuś na spacerze, że psa trzeba nauczyć odpoczywania i wyciszania się to zrobi oczy jak spodki i się popuka w głowe. I takie osoby tu zaglądają, wiec nie dziwota, że profilaktycznie się "straszy" trudnościami jaki MOGĄ wystąpić.

Posted

Moim zdaniem jest bardzo prawdziwy i wynika to z moich obserwacji, hodowcy i właściciele tych psów również uznali że jest bardzo dobry i powinien go poznać każdy kto chce wziąć takiego psa. Jak już pisałam, poznając osobiście BC przekonałam się że zachowują się jak strasznie zdziwaczałe psy i bywają problematyczne. W zasadzie nie widzę sensu brania tego psa jako przytulankę rodzinną bo jest setka innych, lepszych dotego ras. Zauważ że najwięcej bc trafia do miłośników sportów kynologicznych, bo do tego się nadają. Przy okazji muszą żyć w rodzinie. Sama szukam teraz psa i moje pierwsze pytania do hodowców to czy występuje w lini epilepsja, i jak odnajdują się w środowisku domowym, czy mają jakieś problemy z fiksacjami czy nadmierną agrechą bo o tym się nie mówi. Jeżeli hodowca mówi że wszystko jest cudownie to urywam kontakt bo wiem że kłamie.

Posted

setery to nie sa nadpsy ani psy dla wybranych. po prostu nie sa to psy dla wsystkich.
tak samo jak bordery.

z reszta...kazda rasa pracujaca to sa potencjalnie problematyczne psy i znacznie ciezej jest takie psy odpowiednio zmeczyc niz psy typowo domowe.

Posted

Wiesz, mnie nie chodzi o zmęczenie. Bordera wcale nie tak trudno zmęczyć, 4 godzinne ćwiczenia z bc to mit, większość ludzi poświęca im 2-3 godziny dziennie a nawet mniej. Chodzi raczej o to, że oprócz tego że systematycznie trzeba coś trenować, nie wiem czy autor, dorosły facet, ojciec małych dzieci chciałby i mógł codziennie zapitalać na obikoanie, rzucanie freesbe czy agility albo ćwiczenia nowych sztuczek by zmęczyć bordera. Rzucanie patyka sprawy nie załatwi, raz-2 razy w tygodniu poćwiczeniem czegoś też nie. Do tego dochodzi uczenie psa odpoczywania, unikanie popełniania błędów bo pies się uczy bardzo szybko, bycie mega czytelnym by nie zaczął świrować. To bardzo emocjonalne psy, trzeba się przy nich naprawdę pilnować bo każda negatywna emocja się na tym psie odbije, wygasi go. Moim zdaniem bc czy malina absolutnie tutaj nie pasuje.

Posted

[quote name='a_niusia']setery to nie sa nadpsy ani psy dla wybranych. po prostu nie sa to psy dla wsystkich.
tak samo jak bordery.

z reszta...kazda rasa pracujaca to sa potencjalnie problematyczne psy i znacznie ciezej jest takie psy odpowiednio zmeczyc niz psy typowo domowe.

ano własnie.
natomiast, poza ozdóbkami, jaka rasa powstała jako nie-pracująca? Każda była do czegoś. Wiec teoretycznie nadal z seterów robimy "nadpieski", ale bołdełki juz nie? :diabloti:



[quote name='Fauka']Wiesz, mnie nie chodzi o zmęczenie. Bordera wcale nie tak trudno zmęczyć, 4 godzinne ćwiczenia z bc to mit, większość ludzi poświęca im 2-3 godziny dziennie a nawet mniej. Chodzi raczej o to, że oprócz tego że systematycznie trzeba coś trenować, nie wiem czy autor, dorosły facet, ojciec małych dzieci chciałby i mógł codziennie zapitalać na obikoanie, rzucanie freesbe czy agility albo ćwiczenia nowych sztuczek by zmęczyć bordera. Rzucanie patyka sprawy nie załatwi, raz-2 razy w tygodniu poćwiczeniem czegoś też nie. Do tego dochodzi uczenie psa odpoczywania, unikanie popełniania błędów bo pies się uczy bardzo szybko, bycie mega czytelnym by nie zaczął świrować. To bardzo emocjonalne psy, trzeba się przy nich naprawdę pilnować bo każda negatywna emocja się na tym psie odbije, wygasi go. Moim zdaniem bc czy malina absolutnie tutaj nie pasuje.

samo zmeczenie psa to dla mnie nie jest wyznacznik jego trudności. Więcej mówi własnie to mityczne "wyciszanie" psa. O ile rot ma to w standardzie, o tyle BC już nie. I dla potencjalnego posiadacza psa, ten aspekt moze byc dużym problemem. I tego typu kwestie należy wrecz podkreślać, każdemu to się przymierza do jakiejkolwiek rasy. Nie wiem co w tym złego? :roll:

Posted

BORDER COLLIE TO PIES PRACUJĄCY

Border Collie aby wykorzystać jego potencjał musi pracować.
Często słyszy się takie wypowiedzi o border collie : “To pies, który musi dużo robić”, “musi pracować cały dzień, aby się nie zanudzić” Jeśli zakłada się, że Border Collie potrzebuje dużego obciążenia, to już mamy pierwszy błąd. Założenia katastrofalne . Oczywiście pies potrzebuje „pracy” , ale tak naprawdę potrzebuje „zadania” . A to nie oznacza że pies potrzebuje pracować non stop!
Pasterz prowadzi swojego psa do pracy, gdy tego potrzebuje. Jeśli w zimie owce są w owczarni, lub na wiosnę są jagniaki, pasterz nie wykorzysta psa. Gdy pasterz potrzebuje psa, pies idzie do pracy - a jeśli nie, to żyje częściowo nawet przez cały tydzień jako "bezrobotny". I te psy mają się tak bardzo dobrze.
Duże przeciążenie pracą wszechobecnie panujące jest wręcz zabójcze dla tych psów.
Dwa razy w tygodniu Agility, potem jeszcze coś, następnie posłuszeństwo i długie spacery robią z tego psa kukłę - robota pracującego. To dla innych psów nie jest zbyt wiele - dla Border Collie to za dużo. Border Collie potrzebuje "obciążenia" i wyzwania w pracy oraz ogromną ilość odpoczynku pomiędzy na regenerację. To jest skala którą trzeba zachować.

:evil_lol:



ja uwazam, ze przesadzasz.

Posted

I z tym się zgadzam ale zauważ że przeciętny pasterz trzyma psa w kojcu ;) border którego nie nauczono odpoczywania i który nie może usiedzieć na tyłku to już inna kwestia. Siedzący i piszczący borderek, pobudliwy, obserwujący każdy twój ruch może być mocno irytujący. Poza tym na farmie oprócz obowiązku zaganiania owiec border pełni inną funkcję - psa stróżującego, są to zazwyczaj isdsy czyli trochę inny lvl bordera. Poza tym na farmie border może sam sobie znaleźć jakieś zajęcie, w mieście również choć nie wiem jakie szanse ma border kontra auta :) No i w sezonie borderek zapierdziela więcej niż boderek domowy przez cały rok. I nie mówię tu o skrajnościach typu 2x w tygodniu agility, 4xobi, 700xfrisbee. Na dobrą sprawę setera też usadzisz na kanapie i będzie żył, pytanie czy bedzie szczęsliwy?
Poza tym swoje już widziałam, widziałam co się dzieje z borderem źle prowadzonym i który prawdopodobnie ma mało zajęcia. Współczuję i psu i właścicielce.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...