Marinn Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Gryf80 Czy bez problemu daliście go wyszkolić sami czy gdzieś chodziliście? Dużo czasu poświęcasz mu dziennie? Jak z podstawowym szkoleniem? Często próbuje dominować? Napisz co tylko przyjdzie Ci do głowy. Chętnie usłyszę każdy opis rasy z perspektywy każdego właściciela psa, każdej rasy. To z pewnością pewniejsze źródło informacji niż wklepane informacje w internecie, które często są nieprawdziwe. Quote
gryf80 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 podstawowe komendy zna-sami go "wyszkolilismy"ale mimo że ma w nazwie owczarek nie wykonuje komend jak automat(jak np.o.niemiecki),musi chwile pomyslec czy mu sie to "opłaca".jest dominujacy w stosunku do drugiego psa samca (pitbull na szczęście ulkegły)do suki mixa bullteriera jest ok.z kotami żyje takze ok.owczarek jest wykastrowany(w wieku 1,5 ra roku) i mysle że to pozwoliło nam na "podatnosc"w ułożeniu go jako tako.uwielbia przebywac na dworze,choc do domu takze często zaglada szczególnnie gdy pada lub jest bardzo zimno w nocy.generalnie rasa wytrzymujaca zarówno letnie wysokie temp.jak i zimowe mrozy.ale latem żeby się schłodzic kopie dosc głebokie doły.nie mam ogrodu-ale jesli bys chciał go założyc to wpierw go ogrodż-bo edzie po rabatkach. pies codziennie przebywa w kojcu(ok 6-8 h)z powodu nietolerancji z tym drugim psem. jak pisałam wyżej-w stosunku do domowników ludzkich cudo nie pies Quote
Martens Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Marinn'] Owczarek niemiecki był moim "najlepszym psem", świetny stróż, bardzo posłuszny i przyjazny dla rodziny. Poświęcałem mu bardzo dużo czasu i rezultaty były naprawdę widoczne. Pies żywy, energiczny, chętny do zabawy i nauki komend. [/QUOTE] Szczerze - po co tak naprawdę kombinować tylko z chęci "odmiany"? Może właśnie ta sprawdzona rasa będzie najlepsza? Dla mnie to właśnie owczarek niemiecki najbardziej do Was pasuje. Chyba wszystkie rasy nadające się w ogóle na stróża i obrońcę są od niego znacznie trudniejsze w wychowaniu i nie tak chętne do współpracy; znacznie łatwiej zrobić z nich psy niebezpieczne albo błędy wychowawcze pozostawiają w nich trwałe ślady, które to błedy akurat u owczarka niemieckiego łatwo naprawić. Z wymienianych tu ras nadawałby się jeszcze ewentualnie samiec boksera albo suka rottweiler. Reszta to psy którym bardzo daleko do chęci współpracy, łatwości układania owczarka, są dużo bardziej niezależne, jak i w przypadku dużych ras stróżujących, dużo trudniej opanować ich agresję. Belgi są z kolei chętne do współpracy, ale bardzo łatwo je zepsuć, są pobudliwe; źle prowadzone, w momentach ekscytacji mają skłonności do łapania człowieka zębami, co przy dzieciach może być niebezpieczne. Naprawdę nie jest łatwo znaleźć psa, który sprawdzi się jako stróż i obrońca, a zarazem będzie z natury łatwy w wychowaniu, uległy, wpatrzony we właściciela i chętny do współpracy; tak naprawdę to w 100% jest taki tylko wzorcowy owczarek niemiecki - w reszcie ras zawsze będzie jakieś "ale", a psa wybieracie na naście lat ;) "Nowa" rasa szybko przestanie Was cieszyć swoją "nowością", natomiast problemy i niedopasowanie do wymagań mogą nie dać o sobie zapomnieć przez lata ;) Quote
Marinn Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Biały owczarek szwajcarski. To też piękny pies. Chyba najbardziej mi się podoba. Może jest osoba na tym forum, która posiada takiego psa? Quote
Kaka Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Też mam CAO, więc może napiszę coś od siebie. Tylko o relacjach rodzinnych, bo zaniedbaliśmy socjalizację z obcymi i tu jest średnio- zanim zaakceptuje obcego u nas, kilka razy musi ten ktoś się pojawić. Ale to nigdy nie jest akceptacja na 100%, tylko na czas, kiedy ja patrzę... A w rodzinie jest to pies ideał. Mam 2 małych dzieci i suka chodzi koło nich właściwie na paluszkach. Jak zdarzy się, że coś ją zaniepokoi na spacerze, a idzie ze mną dziecko, to żeby "zajść nam drogę" zawsze cofnie się i zrobi to za dzieckiem. W sensie nie wepchnie się przed dziecko. Jak musi się odwrócić, a ma mało miejsca, to pójdzie po ścianie, a nie popchnie dziecka. Dzieci koło niej biegają, krzyczą, zdarza się, że się przewrócą, a ona nawet łba nie podniesie. Super, super, super. Jeśli chodzi o komendy, to myślę, że ciągle za dużo od niej wymagamy:roll:. Ona jest naszym stróżem i na pewno nie jest to pies do tresury, jak ON. Zależy czego szukasz, bo jeśli super stróża, który nie przepuści nawet lisowi 200m od działki, to jest właśnie CAO. Jeśli chcesz mieć psa odstraszającego wyglądem, który będzie się plątał między gośćmi, jak zorganizujesz grilla, to nie jest dobry wybór. Quote
gryf80 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 marinn zapomniałam dodac mój pies potrafi szczekać dosc długo-szczególnie w nocy-"na wiatr".moi sasiedzi przywykli więc nic mi nie mówią.a ten"szczek"jest dosc donośny,głeboki. Quote
Marinn Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 KAKA, Gryf80 za dużo od niej wymagacie tzn? Ja nie jestem z zawodu treserem, nie jestem również ekspertem. JEżeli chodzi o szkolenie wymagam od psa podstawowych komend - i właśnie o szybkość przyswajania mi chodzi. Siad,leżeć, łapa, stój, spokój, zostaw, równaj, aportowanie, chodzenie przy nodze, daj głos, tego typu komendy. Jak u tej rasy jest z przyswojeniem tego typu rzeczy? Quote
Kaka Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Moja zna podstawowe komendy i nawet nie mam w planach uczyć jej turlaj się, skacz przez bark czy coś w tym stylu:crazyeye:. Chodziło mi o to, że bywa na spacerze irytujące, kiedy ona się na czymś skupia i za nic (nawet parówka) jej od tego obiektu przez kilka sekund nie jest w stanie oderwać. To są bardzo mądre psy i szybko się uczą, ale problem jest gdzie indziej. Zanim suka wykona np. takie siad to się dłuuuugo zastanowi, spojrzy w jedną stronę, potem w drugą, potem mi w oczy, czy jestem pewna, że musi usiąść i łaskawie siądzie. To nie jest siad i jest, to jest siad iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii...no dobra. Quote
Martens Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Marinn']Biały owczarek szwajcarski. To też piękny pies. Chyba najbardziej mi się podoba. Może jest osoba na tym forum, która posiada takiego psa?[/QUOTE] Nie posiadam, ale zanim wsiąkłam w staffiki, miałam spore plany związane z tą rasą ;) W układaniu jest dość podobny do owczarka niemieckiego, jest też zdrowszy jako rasa, choć trzeba uważać przy zakupie szczeniaka, bo psy z niektórych linii mają problemy z lękliwością. Tyle, że mają nieco mniej zapędów stróżująco-obronnych niż owczarki niemieckie; mniej też odstraszają wyglądem. Ale poradzić na pewno byście sobie poradzili. [quote name='Kaka']Też mam CAO, więc może napiszę coś od siebie. Tylko o relacjach rodzinnych, bo zaniedbaliśmy socjalizację z obcymi i tu jest średnio- zanim zaakceptuje obcego u nas, kilka razy musi ten ktoś się pojawić. Ale to nigdy nie jest akceptacja na 100%, tylko na czas, kiedy ja patrzę... [/QUOTE] Z tego co wiem, w przypadku kaukazów, CAO, podhalanów i wszystkich wielkich psów stróżujących, jest to normalne zachowanie dojrzałego psa i lepsza socjalizacja z obcymi wiele by tu nie zmieniła ;) Quote
Kaka Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Martens'] Z tego co wiem, w przypadku kaukazów, CAO, podhalanów i wszystkich wielkich psów stróżujących, jest to normalne zachowanie dojrzałego psa i lepsza socjalizacja z obcymi wiele by tu nie zmieniła ;)[/QUOTE] Pewnie, że masz rację. Ale... Wszyscy nasi znajomi, których suka poznała do około 2 roku życia i się z nimi zaprzyjaźniła, są akceptowani do dzisiaj. Z większą rezerwą, ale mogę ją puścić wolno przy nich. To cudowne, ale wygląda jakby ona sobie na nich dzienniczki pozakładała i wpisała: "ci są okej". Quote
Martens Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Kaka']Pewnie, że masz rację. Ale... Wszyscy nasi znajomi, których suka poznała do około 2 roku życia i się z nimi zaprzyjaźniła, są akceptowani do dzisiaj. Z większą rezerwą, ale mogę ją puścić wolno przy nich. To cudowne, ale wygląda jakby ona sobie na nich dzienniczki pozakładała i wpisała: "ci są okej".[/QUOTE] To akurat możliwe, ale to działa bardziej na zasadzie, że zaakceptowała tych konkretnych znajomych, i nawet gdyby poznała ich więcej, nie wpłynęłoby to na jej stosunek do tych zupełnie obcych ludzi, których spotkała już jako dojrzały pies ;) I zgadzam się, że jeśli ktoś ma bujne życie towarzyskie, w domu często jest jakaś rodzina czy znajomi, a pies ma wtedy bezpiecznie z nimi przebywać, a nie siedzieć w kojcu, to CAO ani w ogóle ta grupa ras nie są dobrym wyborem ;) Quote
Marinn Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Ok, czyli do tej pory Rotweiller, Biały owczarek szwajcarski, owczarek środkowoazjatycki. TO do przeanalizowania zostały mi Hovawart, Bokser, Owczarek Belgijski ,Apenzeller, Border Collie,Landseer Boksery z natury to raczej takie typowo przyjacielskie, rodzinne psy, prawda? Bez profesjonalnego szkolenia ciężko o takiego boksera, który będzie szczekał na przechodnia lub osobę, która zadzwoni do domu. NIe wiem czy to prawda co do rasy Landseer, że sporadycznie trzeba chodzić z nim do psiego fryzjera? Powiem wam szczerze, że bardziej zależy mi na podatnośći co do szkolenia niż na typowym "obrońcy". Chodziło mi raczej o psa stróżującego. Te Belgijskie spełniają moje kryteria. Z drugiej strony czytam też, że one naprawdę potrzebują olbrzymiej ilości ruchu i rozrywki. Quote
a_niusia Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 eeej ale pies, ktory "szczeka na przechodnia" to nie jest stroz ani obronca tylko raczej wku...wiacz. nie mowiac juz o takim, ktory szczeka na osobe, ktora zadzwoni do domu. kuuurde albo stroz i obronca albo pies, ktory bedzie wkurzal wszystkich sasiadow az mu ktos nadziewane mieso na podworko podrzuci. Quote
Marinn Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Jak czasami trzeba precyzyjnie się wypowiadać. W takim razie niech tak będzie. Chodzi o Stróża. Nie wymieniajmy poglądów co dla kogo to oznacza. Po prostu ma być typowym stróżem. Fauka. Myślałem o tym psie ze względu na to, że pies jest energiczny, potrzebuje dużo ruchu, zainteresowania, bardzo łatwo przyswaja komendy i jest dobrym przyjacielem rodziny. Bardzo ciekawa rasa. Za nim jednak podejmę jakąkolwiek decyzję, muszę porozmawiać przynajmniej z kilkoma właścicielami takich psów i utwierdzić się w przekonaniu, że pies będzie czuł się u mnie dobrze i jest odpowiedni dla mnie. Quote
Martens Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Marinn'] Boksery z natury to raczej takie typowo przyjacielskie, rodzinne psy, prawda? Bez profesjonalnego szkolenia ciężko o takiego boksera, który będzie szczekał na przechodnia lub osobę, która zadzwoni do domu. Powiem wam szczerze, że bardziej zależy mi na podatnośći co do szkolenia niż na typowym "obrońcy". Chodziło mi raczej o psa stróżującego. Te Belgijskie spełniają moje kryteria. Z drugiej strony czytam też, że one naprawdę potrzebują olbrzymiej ilości ruchu i rozrywki.[/QUOTE] Bokser, szczególnie samiec, jak najbardziej potrafi zaszczekać ostrzegawczo na osobę, która kręci się pod płotem czy dzwoni do drzwi - to nie labrador ;) ale nie ma w nim tej zaciętości i nieufności, która jest u wspomnianych kaukazów czy CAO; dalszą rodzinę i znajomych zaakceptuje bez problemu, i nie walnie gościem o ziemię, kiedy ten nieopatrznie chciał wstać po cukier, a właściciel akurat wyszedł do wc :evil_lol: Bokser jest bystry, uczuciowy, aktywny - aczkolwiek za młodu bardzo żywiołowy ;) Jeśli chodzi o belga - ruch i rozrywka to jedno. Większym problemem jest ich ogromna pobudliwość, impulsywność, trudność przy naprawianiu jakichkolwiek błędów wychowawczych. To psy, które w momencie zaskoczenia często najpierw robią, a potem myślą; opóźnienia i potknięcia w socjalizacji czy jakiekolwiek urazy doznane za młodu u psa tej rasy bardzo łatwo przeradzają się w lęki, a później agresję ze strachu; brak ruchu i zajęcia szybko prowadzi do frustracji psa i niefajnych zachowań, w tym agresji. To rasa dla osób szukających psa typowo do pracy, sportu i szkolenia, i mających doświadczenie w tej dziedzinie. W doświadczonych rękach belg jest jak wyścigowy bolid w rękach super kierowcy - ten sam bolid w rękach osoby, która od kilku lat w weekendy prowadziła tylko volvo, jest nie do ogarnięcia. Quote
Fauka Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Marinn']Jak czasami trzeba precyzyjnie się wypowiadać. W takim razie niech tak będzie. Chodzi o Stróża. Nie wymieniajmy poglądów co dla kogo to oznacza. Po prostu ma być typowym stróżem. Fauka. Myślałem o tym psie ze względu na to, że pies jest energiczny, potrzebuje dużo ruchu, zainteresowania, bardzo łatwo przyswaja komendy i jest dobrym przyjacielem rodziny. Bardzo ciekawa rasa. Za nim jednak podejmę jakąkolwiek decyzję, muszę porozmawiać przynajmniej z kilkoma właścicielami takich psów i utwierdzić się w przekonaniu, że pies będzie czuł się u mnie dobrze i jest odpowiedni dla mnie. Border collie to pies pracujący i niekoniecznie sprawdzi się jako pies rodzinny. Fakt, wspaniale się uczą, pięknie pracują z przewodnikiem ALE, no właśnie, są pewne sprawy których nie widać na zdjęciach czy filmikach. To rasa o niskim progu pobudzenia, bywają bardzo przewrażliwione i delikatne, są również bardzo specyficzne bo lubią fiksować. Nie będę w sumie tu pisać o wszystkich problemach z borderami, przeczytaj proszę to - http://www.dogomania.pl/forum/threads/246792-Chcesz-kupić-border-collie-lub-już-go-masz-Przeczytaj-ten-artykuł! Quote
Brezyl Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Marinn'] Powiem wam szczerze, że bardziej zależy mi na podatnośći co do szkolenia niż na typowym "obrońcy". Chodziło mi raczej o psa stróżującego. Te Belgijskie spełniają moje kryteria. Z drugiej strony czytam też, że one naprawdę potrzebują olbrzymiej ilości ruchu i rozrywki.[/QUOTE] Odpuść sobie belga. Gdyby było z nim tak łatwo, to zwłaszcza długowłose byłyby w co drugim ogródku. Uczą się szybko, ale zawsze usiłują dodać coś od siebie, korekta jest bardzo trudna. Działają szybciej niz myślą i czasem widać jak po chwili same są zdziwione własną reakcją na jakieś wydumane zagrożenie. Socjalizacja jest trudna, a o dobrego szkoleniowca ciężko. I mimo, ze wszyscy sie moim psem zachwycają, to po pokazaniu co "pies" potrafi są dość skutecznie zniechęceni. Niech już lepiej belgi pozostaną rasą niszową, dla pasjonatów, bo na ogródkowego stróża zupełnie się nie nadają. Quote
maartaa_89 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Ja mam hovawarta. Co prawda od zaledwie 2 miesięcy i pewnie dopiero za 2 lata będę mogła coś więcej powiedzieć o życiu z takim psem, bo mój psiak to 4-miesięczny szczeniak (samiec, czarny podpalany). Jeśli szukasz odmiany od owczarka niemieckiego pod względem wyglądu, ale charakterem dość zbliżonego to gorąco tę rasę polecam. Nasi zachodni sąsiedzi bardzo sobie te psy cenią, wręcz często bardziej od owczarków, a hodowla stoi na stosunkowo wysokim poziomie, jak dobrze poszukasz to trafisz na fantastycznego psa. Są to jednak psy bardziej niezależne od ONów, ale jednocześnie świetni stróże, z dziećmi się dogadują (ale jak zwykle- kwestia socjalizacji), nie są tak pobudliwe jak owczarki i wydaje mi się że lepiej u nich pod względem psychikii niż u owczarków, które z racji swojej popularności nie są zbyt stabilne jeśli chodzi o charakter. Quote
gryf80 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 marinn ja nie potrzebowałam uczyc psa komend jak:daj głos,bo wystaczająco dużo szczeka.zastanów się przedwyborem tej rasy-TE PSY DUŻO POTRAFIĄ SZCZEKAĆ,DYUŻO I DŁUGO.moze ci sie traic cichy osobnik ale równie dobrze taki szczekajacy jak mój.....reszta jak u Kaka. z hovkami nie miałam do czynienia ale gdyby były dostępniejsze pewnie bym sie nad psami tej rasy zastanawiała na przyszłosc.... Quote
marako Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 W zasadzie tak, jak zachęcałam do sznaucera olbrzyma, to nawet się cieszę, że go nie bierzesz pod uwagę (z uwagi na konieczność groomingu, który przy wzorcowym sznaucerze nie jest taki uciążliwy). Jednak stróżowanie to nie jest to, co sznaucery lubią najbardziej. Choć w najbliższej nam wsi ludziska nieraz opowiadają, jakie to 3 strraszne czarne ogromne potwory ktoś pod lasem hoduje, listonosz, służby śmieciowe itp. też czują wielki respekt przed nimi i twierdzą, że ja to nawet nie muszę zamykać domu. To mnie nawet cieszy, ale jednak zdecydowanie olbrzym to oddany przyjaciel w pierwszej kolejności, a odwaga i bronienie terytorium to już przy okazji. Quote
klaki91 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Pomyśl o hovawarcie, fajne psy, moi rodzice się mocno nad takim zastanawiali. Quote
gryf80 Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 no,akurat u mnie wybór padł na cao,własnie z powodu "zapędu"do stróżowania na 1 msc-u.i tu sie nie zawiodłam.natomiast do"kochania"mamy pita całuśnego i mieszańca sucz. Quote
evel Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 Myślisz mimo wszystko o belgu, może krótki przykład z życia wzięty. Pewnego pięknego dnia pewien pies w typie malinois postanawia przeleźć przez furtkę. Wszystko poszłoby po jego myśli, ale niestety - zaklinował się. Zaczął wyć, co zwróciło uwagę właścicielki, którą pies kochał miłością bezdenną i nieskończoną, a która natychmiast przybiegła do psa zobaczyć, co się dzieje. Dziewczyna próbowała wyjąć psie łapy spomiędzy szczebelków furtki i pies... ugryzł ją kilka razy szybko i boleśnie w dłonie. Dziewczyna wrzasnęła zaskoczona, w tym momencie pies się uwolnił i przybiegł do niej ze stulonymi uszkami i zaczął lizać. Innym razem pies z właścicielką siedział sobie przy przejściu na kładkę nad ulicą, przechodziły dwie dziewczyny w wieku liceum na oko. Jedna z jednej strony naszej pary, druga z drugiej - bardzo, bardzo blisko, machnęła siedzącemu psu ręką nad głową. W efekcie musiała sobie w domu zszyć rękaw kurtki, a było to tylko ostrzegawcze kłapnięcie, od razu zduszone przez właścicielkę. Belgi naprawdę NAJPIERW robią, a potem myślą. I BARDZO różnią się od ONków. I serio potrzebują OGROMNEJ ilości stymulacji umysłowej i fizycznej, żeby nie zwariować - albo inaczej: żeby człowiek nie zwariował z nimi. Niezaspokojenie ich potrzeb kończy się różnie - jeśli to "tylko" jakieś drobne fiksacje czy agresja do psów, to jeszcze mały problem, gorzej, gdy psy zaczynają fikać do ludzi, a zazwyczaj zaczynają, prędzej czy później. Oczywiście, belgi są fenomenalne w sporcie. I ogólnie we wszystkim, co robią, bo dają z siebie 200%. Zawsze. Jednak to, co widzisz na filmikach w internecie czy na zdjęciach to efekt wielogodzinnych treningów. Nawet, jeśli pada deszcz czy śnieg. Nawet, jeśli Ci się nie chce i jesteś chory. Niedawno znajomy znajomej, posiadający belga służbowego, stwierdził, że jak suka nie jest "w pracy" to robi z nią na rowerze kilkanaście kilometrów szybkim tempem, żeby się lekko zmęczyła, skoro nie pracuje. No i nie powiedziałabym, że cieszą się aż tak świetnym zdrowiem - rasę bardzo nęka np. epilepsja. I wybacz, ale do psa stróżującego/obronnego border collie to pasuje zupełnie jak świnia do karety :lol: Berneńczyk też jest raczej przyjaznym psem. Serio - podajemy Ci rasy, o których możesz pomyśleć przez pryzmat swoich wymagań - rottweiler, bokser, ON, BOS, leonberger, sznaucer olbrzym, hovawart. Nikt nie chce Ci robić po złości - po prostu nie ma sensu wymyślać ;) Quote
a_niusia Posted October 2, 2013 Posted October 2, 2013 [quote name='Fauka']Border collie to pies pracujący i niekoniecznie sprawdzi się jako pies rodzinny. Fakt, wspaniale się uczą, pięknie pracują z przewodnikiem ALE, no właśnie, są pewne sprawy których nie widać na zdjęciach czy filmikach. To rasa o niskim progu pobudzenia, bywają bardzo przewrażliwione i delikatne, są również bardzo specyficzne bo lubią fiksować. Nie będę w sumie tu pisać o wszystkich problemach z borderami, przeczytaj proszę to - http://www.dogomania.pl/forum/threads/246792-Chcesz-kupić-border-collie-lub-już-go-masz-Przeczytaj-ten-artykuł! wiesz border collie to nie jest jedyna rasa, ktora w dzisiejszych czasach grzeje kanape zamiast pracowac zgodnie ze swoim przeznaczeniem. co wiecej opisany tryb pracy czyli praca plus dlugotrwaly odpoczynek to jest typowy system dla wielu ras stworzonych do pracy. ja sama osobiscie rasy pracujace, ktore nadal sa hodowane PO COS, a nie do towarzystwa, uwielbiam i sadze, ze z wieloma takimi rasami znalazlabym wspolny jezyk. sama majac w domu psy jak najbardziej pracujace sadze, ze jest spora roznica miedzy zmeczeniem praca i zmeczeniem tym, co ma te prace zastepowac. moje suki po treningu w polu sa wykonczone. ale trening to trening: pelen kontakt, 100% kontroli,dawanie z siebie wszystkiego oraz niewychodzenie z reki. polega to na czy innym niz nawet calodzienny spacer czy kilkanascie km przy rowerze (serio...dla psa z dobra kondycja to jest rozgrzewka). dla bordera to tez jest cos innego: agility, sztuczki czy inna zabawa to nie jest to samo niz zapierdiel na farmie owcami, wiec nie ma co wydziwiac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.