A&L Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Kateczka, moja pierwsza wypowiedź odnosiła się do baska, którego ktoś tam zaproponował. Nie znam tej rasy, ale rozmawiałam z kilkoma "posiadaczami" i nakreślili mi jakie to psy. Też uważasz, że to rasa spełniająca wymagania dogol? Moim zdaniem absolutnie nie. Pierwotniaki to z reguły trudne i niezależne psy, często dominujące i sorry, ale mnie nie pasują do opisu "psa idealnego" dogol. Fakt, że akita pasuje lepiej niż basenji, ale dużo lepiej pasują chociażby toller czy staffik, o których była mowa. I owszem była informacja, że ma kochać inne pieski ;) dla mnie EOT Quote
dance_macabre Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 [quote name='A&L']Kateczka, moja pierwsza wypowiedź odnosiła się do baska, którego ktoś tam zaproponował. Nie znam tej rasy, ale rozmawiałam z kilkoma "posiadaczami" i nakreślili mi jakie to psy. Też uważasz, że to rasa spełniająca wymagania dogol? Moim zdaniem absolutnie nie. Pierwotniaki to z reguły trudne i niezależne psy, często dominujące i sorry, ale mnie nie pasują do opisu "psa idealnego" dogol. Fakt, że akita pasuje lepiej niż basenji, ale dużo lepiej pasują chociażby toller czy staffik, o których była mowa. I owszem była informacja, że ma kochać inne pieski ;) dla mnie EOT[/QUOTE] Patrz a ja mam jeden rudy egzemplarz i zupełnie nie pasuje, bo jeżeli border za aktywny. Border a toller to nie jest duża różnica aktywności raczej inna mentalność. Kateczka to dlaczego jak tak super pracują z ludźmi to jest ich tak mało w obi? Ja rozumiem kochać swoją rasę ale baz przesady. Akita jak najbardziej może kochać człowieka i być w niego zapatrzona a do sportu to nie jest najlepszy wybór. Choćby z podobu budowy bo co by nie mówić najlepiej sprawdzają się psy średnie-małe. Quote
a_niusia Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dance_macabre']Patrz a ja mam jeden rudy egzemplarz i zupełnie nie pasuje, bo jeżeli border za aktywny. Border a toller to nie jest duża różnica aktywności raczej inna mentalność. Kateczka to dlaczego jak tak super pracują z ludźmi to jest ich tak mało w obi? Ja rozumiem kochać swoją rasę ale baz przesady. Akita jak najbardziej może kochać człowieka i być w niego zapatrzona a do sportu to nie jest najlepszy wybór. Choćby z podobu budowy bo co by nie mówić najlepiej sprawdzają się psy średnie-małe.[/QUOTE] a wszystkie rasy, ktore super pracuja z ludzmi sa widoczne w obi czy tam agility? nie. dlatego, ze rozne rasy stworzono do czegos innego. np. moje pieski zajebiscie pracuja z czlowiekiem-w koncu do tego zostaly stworzone, a w obi by sie odnalazly lepiej niz ja, ale nie rewelacyjnie. po prostu nie wszystko dla wszystkich. Quote
Gezowa Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Chartów też jest mało w sportach i to nie dlatego, że są "do dupy", bo predyspozycje mają, budowa jest, szybko biegają, wysoko skaczą... Ale ludziom się po prostu nie chce walczyć z niezależnością takiego psa, zazwyczaj wolą iść na łatwiznę i biorą pastucha ;). Inna sprawa, że nie polecam charta na pierwszego psa do sportów, bo ja pomimo, że posiadałam jakąś-tam wiedzę to i tak nieźle dostałam w kość, chociaż to bardziej przez charakter mojej paskudy (nie był starannie wybierany z miotu pod kątem sportów, bo mi na tym wtedy nie zależało)... I tak mam szczęście, że trafił mi się łupowy gnojek :lol: Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dance_macabre']Patrz a ja mam jeden rudy egzemplarz i zupełnie nie pasuje, bo jeżeli border za aktywny. Border a toller to nie jest duża różnica aktywności raczej inna mentalność. Kateczka to dlaczego jak tak super pracują z ludźmi to jest ich tak mało w obi? Ja rozumiem kochać swoją rasę ale baz przesady. Akita jak najbardziej może kochać człowieka i być w niego zapatrzona a do sportu to nie jest najlepszy wybór. Choćby z podobu budowy bo co by nie mówić najlepiej sprawdzają się psy średnie-małe.[/QUOTE] Może toller, to nie jest strzał w 10 dla dogol, ale uważam, że całkiem pasuje, na bank lepiej niż akita. Przecież nie pisała, że nie ma zamiaru nic robić z psem, tylko że właśnie coś tam ma zamiar robić. Ja myślę, że każdy pies odpowiednio prowadzony da radę wytrzymac kilka dni bez większej aktywności, nie demonizujmy już, że jak borderek przez 2 dni się nie wybiega, to rozniesie chałupę, a maltańczyk to już nie, więc spokojnie można z nim nie robić nic, a i tak będzie szczęśliwy. Quote
motyleqq Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='A&L']Może toller, to nie jest strzał w 10 dla dogol, ale uważam, że całkiem pasuje, na bank lepiej niż akita. Przecież nie pisała, że nie ma zamiaru nic robić z psem, tylko że właśnie coś tam ma zamiar robić. Ja myślę, że każdy pies odpowiednio prowadzony da radę wytrzymac kilka dni bez większej aktywności, nie demonizujmy już, że jak borderek przez 2 dni się nie wybiega, to rozniesie chałupę, a maltańczyk to już nie, więc spokojnie można z nim nie robić nic, a i tak będzie szczęśliwy.[/QUOTE] zgadzam się ;) jak pies na co dzień ma normalnie zapewnione spacery, to przy krótkim, np 2 dniowym wypadnięciu z tego rytmu nie rozniesie chałupy ;) tyle tylko, że jeden pies musi się nauczyć spokoju w domu i dopiero możemy sobie na to pozwolić, a innemu od początku nie robi to różnicy Quote
asiak_kasia Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='A&L']Może toller, to nie jest strzał w 10 dla dogol, ale uważam, że całkiem pasuje, na bank lepiej niż akita. Przecież nie pisała, że nie ma zamiaru nic robić z psem, tylko że właśnie coś tam ma zamiar robić. Ja myślę, że każdy pies odpowiednio prowadzony da radę wytrzymac kilka dni bez większej aktywności, nie demonizujmy już, że jak borderek przez 2 dni się nie wybiega, to rozniesie chałupę, a maltańczyk to już nie, więc spokojnie można z nim nie robić nic, a i tak będzie szczęśliwy. W ogóle jakieś mity się tu odstawia w temacie tej aktywności... Znam psy, które należą do ras uznawanych za hiper aktywne, ale jeden, czy dwa dni bez super intensywnego spaceru nie powodują apokalipsy, może faktycznie pies jest trochę bardziej nieznośny, ale to cały czas w granicach normy. I w drugą stronę, znam psy, które powinny byc z natury leniwe, a świetnie dają rade przy wzmożonym wysiłku, i odnajdują się w takim zyciu rewelacyjnie. Oczywiście, trzeba zakładac raczej ten bardziej wymagający scenariusz, ale nie wierze, że wszystkie szczeniaki w miocie są tak samo aktywne, i tak samo pobudliwe. Wiec nawet z tej aktywnej rasy można wybrać egzemplarz ciut spokojniejszy, który lepiej się wpasuje w wymagania. Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 W każdej rasie są linie bardziej i mniej aktywne i można sobie wziąć nawet borderka z linii show, który nie będzie miał *******ca. Ale tak, jak Kasiu mówisz, lepiej założyć, że będzie gorzej, niż może być. Zresztą tutaj, na dogo możemy sobie o tym porozmawiać, ale dla borderków i innych pobudliwych ras chyba lepiej, żeby miały miano takich. Quote
evel Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Szura, no właśnie ja znałam szelciaki (jeden niestety już za TM, a drugi żyje, choć widać, że już z niego starowinka), które prowadzą "normalny" rodzinny tryb życia, bez jakichś większych szaleństw - spacerki, jakieś aportowanie czasem i tyla. I dają radę z tego co mi wiadomo, nikogo nie zjadły i nie zajapały na śmierć, więc chyba kwestia linii. Oba z rodo, spokrewnione jakoś tam, bodaj przez matkę, ale niestety nie znam przydomka. Bardzo sympatyczne pieski, może nieco nieufne w pierwszym kontakcie, ale potem już spoko :) Dzięki tym dwóm futrzastym panom moja suka absolutnie uwielbia szeltiki, zawsze jak jakiegoś "znajdzie" to biegnie sprawdzać, czy to "jej" chłopcy i jest mocno zawiedziona, jeśli się okazuje, że nie. Co ciekawe, obaj są/byli śniadzi, więc jak Zu po raz pierwszy zobaczyła sheltie tricolor to miała niezłego zonka - no niby szelciak, ale jakiś taki...? :hmmmm: Quote
dog193 Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 (edited) [quote name='Kateczka'] grupa V do piachu... [/QUOTE] Na pewno o to właśnie A&L chodziło :lol: [quote name='dance_macabre']Patrz a ja mam jeden rudy egzemplarz i zupełnie nie pasuje, bo jeżeli border za aktywny. Border a toller to nie jest duża różnica aktywności raczej inna mentalność.[/QUOTE] Może zdefiniuj pojęcie "aktywność", bo z tego wychodzi, że o wielu wielu rasach można powiedzieć, że są tak samo aktywne jak bordery ;) Jak dla mnie to właśnie przede wszystkim chodzi o tą "mentalność". Ja przez kilka dni przebywałam z tollerem i to był zwykły pies, nie jakiś super hiper aktywny, biegał sobie i hasał jak każdy inny, więc nie rozumiem, w czym rzecz. Edited September 19, 2013 by dog193 Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dog193']Na pewno o to właśnie A&L chodziło :lol: [/QUOTE] Oczywiście. Zawsze, kiedy widzę psa z grupy V, to próbuję zrobić na niego zamach. Nawet jeden mi się udał i z chow-chowa sąsiadów zrobiłam sobie czapkę i rękawiczki na zimę :loveu: Quote
Szura Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Evel, wiesz co, w sumie to chyba kwestia wychowania. Bo mi się przypomniało, że znaomy z gimnazjum miał małą hodowlę szeltików i one na kanapę i dookoła osiedla tylko. I żyły. Co prawda ja je odbierałam jako psy autystyczne (a nie znałam wtedy innych szetlandów), były bardzo ospałe, zamknięte w sobie, niezbyt nastawione na człowieka. Jeśli chodzi o aktywność to bardzo mnie ciekawi, jak będzie z moim terrierem jak dorośnie. Bo póki co, a ma pół roku, to jeden dzień bez spaceru do parku sprawia, że jest nieznośnie nakręcony. A tak to aniołek w domu. ;) Quote
Pani Profesor Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 a mój pies to loteria - czasem ma tak, że w ciągu jednego dnia zaliczy mega długi spacer, ganianie za piłką, a potem jeszcze najazd znajomych i znowu ganianie, męczenie, bieganie z drugą suką, ale to czysty przypadek, czy akurat ma 'dzień mendy' i będzie na maxa pobudzony darł ryja na co popadnie, a są dni, że prześpi 20 godzin na dobę, a ruch ogranicza się do 3 spacerów na siku i wtedy po prostu wala się z kąta w kąt ospały. mam wrażenie, że się dostosowuje :D Quote
Tascha Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dogol']Mam nadzieję, że mi coś podpowiecie ;) Jeżeli idzie o wygląd, to szukam psa średniej wielkości, ewentualnie małego, nic dużego. Szata jest mi obojętna, odpada jedynie taka, o którą trzeba mega dbać, czyli wszelkie kudłacze typu samoyed. Każde inne szorściaki, gładko i długowłose mogą być. Charakter... Tutaj już trochę pod górkę :P Szukam psa - partnera, z którym będzie się miło żyło. Nie mam ambicji sportowca, więc nie polecajcie mi żadnego BC i innych belgów Nie mam parcia na sporty, co nie oznacza, że nie będziemy bawić się we frisbee, agi czy inne takie. Z pewnością będziemy - o ile pies będzie chciał - tyle że nie na poważnie. Jedyne co przewiduję robić na serio, to ewentualnie dog diving, ale to w sumie żaden sport i na pewno też nie będzie mi zależeć na wygranych. Gdyby pies się nadał, to może byśmy sobie dla fanu poszli na jakieś zawody, ale nic na siłę ;) Chcę psa wytrzymałego fizycznie i psychicznie, odważnego, ale nie agresywnego. Potrzebuję psa elastycznego. Takiego który da radę biegać przy rowerze, pływać, może w zimę pobawiłabym się w jakieś ciągnięcie sanek, ale jednocześnie nie rozniesie mi mieszkania, kiedy przez 2 dni się nie wybiega. Jestem w stanie zapewnić psu jednorazowo duży wysiłek, ale raczej nie na co dzień, na to czas mam raczej w weekend. Na co dzień powinno mu wystarczyć dłuższy spacer z piłeczkowaniem/pływaniem + jakaś zabawa/nauka w domu. Nie chcę psa, którego trzeba jakoś specjalnie męczyć psychicznie, żeby nie sfiksował. Chcę psa kochającego człowieka, z którym będzie się fajnie pracować, ale nie chcę żadnej miękkiej cioty. Lubię psy z charakterem. Jeśli miałby sprawiać jakieś problemy specyficzne dla rasy, to wolałabym, zeby to nie były problemy związane z nad aktywnością. Chcę psa dobrze nastawionego do innych psów, ale to raczej kwestia osobnicza i socjalu. Pies ideał z przyciskiem on/off :D Zdaje się, że moje oczekiwania są dość wygórowane, ale jestem ciekawa co mi polecicie. Ja mam swój typ, ale nie chcę go póki co zdradzać, najpierw chciałabym poznać Wasze zdanie[/QUOTE] Ja zaproponuje pinczera średniego- z dobrej hodowli oczywiście. Pies z krotkim włosem, odwazny, chetny do wspólpracy i elastyczny jesli chodzi o rózne typy sportów. Prawidlowo prowadzony od szczenięcia jest dosjkonałym psem towarzyszem i chętnie bawi sie z innymi psami. Pinczer sredni to rasa wyhodowana jako pies tzw wiejski, podworkowy-miał w razie potrzeby pilowac obejścia, w razie potrzeby tepic szczury, wrazie potrzeby towarzyszyc swemu panu w drodze konno lub powozem, czasem pomóc w polowaniu a czasem zwyczajnie nie robic nic; Uczy sie szybko i chętnie, nie jest starsznie namolny jeśli chodzi o prace, potrafi sie wyłaczyć kiedy trzeba; lubi miec jasno wytyczone zasady w domu i doskonale sie ich trzyma od małego szczeniaka; [quote name='A&L']Basek do sportów? Szczególnie do dogdiving, o którym autor pisze. No i zdaje się, że do nauki baski też się specjalnie nie nadają, a człowiek to nie to, co ten pies kocha najbardziej. Baska żadnego nie znam, pisze to na podstawie tego, co powiedzieli mi posiadacze tych psów. [/QUOTE] Widac ,że nie znasz...a opisy włascicieli pojedyńczych sztuk basenji, którzy to czesto swoja własna wiedze na temat prowadzenia tej rasy czerpali z netu i innych podobnych włascicieli- niestety czesto maja maja wspólnego z rzeczywistościa, a najczęsciej wynikaja zwyczajnie z kompletnego niezrozumienia charakteru i potrzeb tej rasy . Otóz człowiek-rodzina- jest dla basenji przeogromnie wazny/a -jest to pies stadny, bardzo wrazliwy emocjonalnie, ogromnie uczuciowy i z czlowiekim łaczy go wyjatkowa więź mentalna...to własnie o teh rasie mówi sie ,ze sa to psy majace ponadzmyslowe mozliwości rozumienia nas, postrzegania swiata , psy mające zdolności telepatyczne czy jak je tam sobie nazwiecie. W Afryce, skąd basenji pochodzi i gdzie w dalszym ciagu zyje , istnieje- mieszkaja razem z ludzmi, przy plemionach, przy ich domach. Nie sa jakos psecjalnie zywione-dostaja ewentualnie czasem jakies odpady, a tak musza sobie radzic same;nikt ich nie przywiązuje, nie trzyma zamknietych-a sa z czlowiekiem i do tego pomagaja człwoiekowi w polowaniu, zaganiając w ustawione przez niego pułapki zwierzyne, ktora najpierw same basenji wytropia gdzies w buszu. Zwróccie prosze uwagę- ida na polowanie z czlowiekiem, czlowiek pokazuje gdzie ustawil zasadzke/pulapke, basenji dalej podąza sam /zwykle ida w kilka/ znajduja zwierzyne, i prowadzą ja prosto do czlowieka...nie dostaja w zamian zadnej nagrody, robia to po prostu same z siebie. Basneji mający doskonały kontakt z "ludziem", z osoba która go rozumie bedzie psem rozumiejącym wszystko, psem ,ktory nasze mysli wybiega o krok. Jesli nie bedzie zrozumiany- bedzie niegrzeczny, bedzie uciekal,bedzie nieszczesliwy. Basenji nadaje sie do dogtrekkingu, bikejoringu, zaprzegów- uwielbiaja biegac, ciagnąc. Lubia pobawic sie na torze agility-ale nie nadaja sie na zawody- potrafia myslec samodzielnie i nie uwazaja za stosowne robic z siebie glupka przed ludzimi bo sobie akurat tak pańcio wymyslil w tym momencie,a basenji w tym momencie akurat nie ma na to ochoty i juz :D do Dog Divingu sie NIE NADAJĄ - basenji nie cierpia wody.../poza kilkoma nielicznymi wyjatkami/ ;) Quote
Okamia Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='A&L']Oczywiście. Zawsze, kiedy widzę psa z grupy V, to próbuję zrobić na niego zamach. Nawet jeden mi się udał i z chow-chowa sąsiadów zrobiłam sobie czapkę i rękawiczki na zimę :loveu:[/QUOTE] Jak dobrze, że nie wzięłam Ke na zlot :evil_lol: Ale w sumie ona by Ci się nie dała przerobić :eviltong: Quote
asiak_kasia Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='Okamia']Jak dobrze, że nie wzięłam Ke na zlot :evil_lol: Ale w sumie ona by Ci się nie dała przerobić :eviltong:[/QUOTE] taaa...psa pod łóżkiem trzymasz to potem nie dziwota, że taki wredny :evil_lol: Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Tascha, Tak się składa, że na temat basków rozmawiałam między innymi z ich hodowcą :eviltong: Dowiedziałam się, że są to psy mocno niezależne, chodzą własnymi ścieżkami, często mówi się, że to psy - koty, nie słyszałam natomiast nic na temat ich nadprzyrodzonych mocy. Nie lubią się uczyć, często jest problem ze wspomnianym uciekaniem. Do dogtrekkingu mało który pies się nie nadaje i dla mnie to żaden sport. Bikejoring i basek? :-o jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ten pies był w stanie uciągnąć rower. Chyba, że ma też taka nadprzyrodzoną moc? Lubią bawić się w agi ale na zawody już nie, a to dlaczego? Nie przeczytałaś chyba ze zrozumieniem posta dogol, bo napisała, że JEDYNE co chce z psem robić na poważnie, to dogdiving, a baski nie cierpią wody, także... W każdym razie od tej pory jak ktoś mnie zapyta jaka rasa będzie chętnie pracowała z człowiekiem, będzie nadawać się do sportów, to z pewnością polecę baska :multi: Karolina, dorwę ją innym razem :evil_lol: Quote
Tascha Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='A&L']Tascha, Tak się składa, że na temat basków rozmawiałam między innymi z ich hodowcą :eviltong: Dowiedziałam się, że są to psy mocno niezależne, chodzą własnymi ścieżkami, często mówi się, że to psy - koty, nie słyszałam natomiast nic na temat ich nadprzyrodzonych mocy. Nie lubią się uczyć, często jest problem ze wspomnianym uciekaniem. Do dogtrekkingu mało który pies się nie nadaje i dla mnie to żaden sport. Bikejoring i basek? :-o jakoś sobie nie wyobrażam, żeby ten pies był w stanie uciągnąć rower. Chyba, że ma też taka nadprzyrodzoną moc? Lubią bawić się w agi ale na zawody już nie, a to dlaczego? Nie przeczytałaś chyba ze zrozumieniem posta dogol, bo napisała, że JEDYNE co chce z psem robić na poważnie, to dogdiving, a baski nie cierpią wody, także... W każdym razie od tej pory jak ktoś mnie zapyta jaka rasa będzie chętnie pracowała z człowiekiem, będzie nadawać się do sportów, to z pewnością polecę baska :multi: Karolina, dorwę ją innym razem :evil_lol:[/QUOTE] To weź sobie poczytaj jeszcze raz co napisałm powyżej ;) Baski do Dog Diving sie NIE NADAJĄ. Pozostała częśc postu nt rasy basenji napisałam aby sprostowac dziwne postrzeganie tej rasy. Basenji sa naszymi domownikami i je hoduje od kilku lat. Mieszkaja z nami i samce i suki. Czas spedzamy aktywnie- tak jak psy nasze lubia. Nie ograniczamy sie do trzymania psów w domu i wyprowadzania ich tylko na siusiu i rozmnazania ;) Do dogtrekkingu, bikejoringu, coursingów o których jeszcze nie wpsomnialam- jak najbardziej-lubia biegac, lubia ciagnąc. Zaprzegi tez dla baska sa super fajna sprawa. Nie wyobrazasz sobie- no cóz, nie musisz ;) moje biegaja w bikejoringu, na zaprzegi zima niestety czasu nie mam, ale inni maja-akurat nie w Pl ;) Nie lubia sie uczyc ?a to tez ciekawe- bo lubia, sa bardzo ciekawskie i chetnie poznaja nowe sytuacje i nowe sztuczki. Tylko ze powtarzac je potem jak papuga-nie lubia bo nie widza powodu dla którego by miały to robic. A kwestia uczenia sie i klepania poleceń jak maszynka- to dwie zupełnie inne sprawy. Z tego tez wzgledu sporty z basenji typu agility malo kto uprawia -nie zawsze basenji bedzie miec wene na skakanie po hopkach czy innych cudach. Ale jak akurat maja chęc, to prosze bardzo. Uciekaja ? chyba od kiepskich włascicieli:evil_lol: chodze z moimi wszystkimi baskami na spacery, biegaja sobie luzem -jakoś nie mam problemów żeby mi zwiały w sina dal :evil_lol: bo przeciez to V gr to powinny od razu , jak tylko je ze smyczy puszcze, no nie ? i wszystkie pieknie przychodza gdy juz czas wracac i trzeba smycze poprzypinac :) na widok szelek i roweru zaczynaja spiewac i mnie popedzac :) Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Spoko, tylko Ty masz hodowlę i kilka psów, a dogol chyba nie. Jeden basek ciągnący człowieka z rowerem? Mhm, poka filmik, chętnie popatrzę :evil_lol: Nie nadają się do wody, a dogol CHCE żeby psy się NADAWAŁY. Chyba macie z koleżanką od akit jakieś kompleksy na punkcie grupy V ;) EOT Quote
Gezowa Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Omg, przecież Tascha wyraźnie napisała, że opisała to wszystko, żeby sprostować jakie są baski, a nie, że koniecznie tą rasę poleca dogol... :evil_lol: Serio, wszyscy na dogo wiedzą najlepiej jakie są dane psy, a hodowca, który je ma i hoduje G wie i na niczym się nie zna ;). To samo było w galerii Motylkowej. Poza tym, dziwne jest budowanie opinii o rasie po rozmowie z jednym hodowcą i kilkoma właścicielami. To tak na przyszłość ;) Quote
dog193 Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='Gezowa'] Poza tym, dziwne jest budowanie opinii o rasie po rozmowie z jednym hodowcą i kilkoma właścicielami. To tak na przyszłość ;)[/QUOTE] To na podstawie czego budować opinie o rasie? Trzeba ją posiadać, żeby można było mieć jakąs opinię? Quote
Gezowa Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dog193']To na podstawie czego budować opinie o rasie? Trzeba ją posiadać, żeby można było mieć jakąs opinię?[/QUOTE] Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze dowiaduję się jak najwięcej u możliwie największej liczby hodowców, bo hodowla hodowli nie jest równa :) Quote
A&L Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='dog193']To na podstawie czego budować opinie o rasie? Trzeba ją posiadać, żeby można było mieć jakąs opinię?[/QUOTE] Owszem, Tascha pisała, że czytając opis dogol basek pasuje jak najbardziej poza jedną cechą. Moim zdaniem nie pasuje wcale. To żeby zbudować sobie opinie o rasie co musze zrobić? Pewnie poznać OSOBIŚCIE kilkanaście osobników tej rasy, koniecznie z różnych hodowlii i linii, najlepiej w różnym wieku i u całkowicie różnych właścicieli. Nie wystarczy opinia dobrego hodowcy i kilku miłośników rasy + to co można przeczytać w necie czy książkach? W takim razie jak poznać rasy, które w Polsce nie występują, bądź występują nielicznie? Musze zrobić tripa po świecie, żeby je poznać? Quote
dog193 Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 No to jak to się ma do tego: Serio, wszyscy na dogo wiedzą najlepiej jakie są dane psy, a hodowca, który je ma i hoduje G wie i na niczym się nie zna ;-)?? ;) Ja nie piszę z hodowcami border collie czy dobermanów, bo mnie te rasy zupełnie nie interesują, a jednak mam jakąś opinię na ich temat. Quote
Gezowa Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Tak, tak jak mi pasował charcik włoski kilkoma cechami, ale go nie poleciłam. Siedzę długo w pierwotniakach (znacznie dłużej niż w chartach) i wiem jakie mają cechy wspólne, także gadanie, że z nimi nie da się nic kompletnie robić jest trochę krzywdzące dla nich, bo tak samo wmawiano mi jakoby charty były głupie. Hej, nigdzie nie pisałam, że OSOBIŚCIE. Pisałam o rozmawianiu z jak największą liczbą hodowców, bo im więcej tym lepiej, prawda? Łatwiej jest zbudować jakąś opinię i DYSKUTOWAĆ o znanych nam faktach z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia w tym temacie. Nie wiem, może to ja jestem jakaś dziwna, że lubię rozmawiać o psach, a nie drzeć mordę na drugą osobę, bo powiedziała coś, co jest niezgodne z moim wyobrażeniem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.