asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 a_niusia napisał(a):taaa"wszystko za smakolyk"....ciekawe co jak ci sie nagle skoncza... w zyciu bym nie chciala miec psa, ktory w glowie ma pilke lub zarcie zamiast mozgu. tak ja wiem, Twoje pieski wszystko robią bo Cię kochają miłością wielką. Za chwilę zaczną ciasta piec i sprzątać Twoją nową kuchnie. Serio, Anka Twój komentarz był co najmniej zbędny, ponadto czytałaś niejednokrotnie moje wypowiedzi. Jeżeli sądzisz, że mój pies miałby piłkę zamiast mózgu-no to nadal nie mamy o czym rozmawiać. ;) Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 serio, Kaska, chyba troche za bardzo sie podniecasz moimi wypowiedziami na tym forum. odpusc sobie. moj komentarz nie byl ani zlosliwy ani nie dotyczyl twoich psow. napisalas, ze marzysz o takim psie, to w pyte. ja natomiast o takim nie marze. aaa no i wiesz co...tak sobie mysle....moj komentarz byl co najmniej zbedny, a twoj o mojej kuchni za to jest WYJATKOWO NA MIEJSCU:)))) idz sobie pobiegaj, to spuscisz pare i dobrze ci to zrobi:))))) Quote
asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 [quote name='a_niusia']serio, Kaska, chyba troche za bardzo sie podniecasz moimi wypowiedziami na tym forum. odpusc sobie. moj komentarz nie byl ani zlosliwy ani nie dotyczyl twoich psow. napisalas, ze marzysz o takim psie, to w pyte. ja natomiast o takim nie marze. aaa no i wiesz co...tak sobie mysle....moj komentarz byl co najmniej zbedny, a twoj o mojej kuchni za to jest WYJATKOWO NA MIEJSCU:)))) idz sobie pobiegaj, to spuscisz pare i dobrze ci to zrobi:))))) gdyż ja nie posiadam swojego życia i cały czas śledze Cię na forum, to co sie dziwisz? no i tak bardzo Ci zazdroszcze Twojej kuchni gdyż nie posiadam własnej :evil_lol: a co do biegania, spoko, mam w planie rowerek i terenik z pieskami i konisiami, gdyż tak własnie spedzam czas z moimi wiejskimi burkami ;) a tak serio juz, pozdrawiam i miłego dnia. Quote
Okamia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 a_niusia napisał(a):taaa"wszystko za smakolyk"....ciekawe co jak ci sie nagle skoncza... w zyciu bym nie chciala miec psa, ktory w glowie ma pilke lub zarcie zamiast mozgu. Tak i ta ogromna wiedza na temat szkolenia 'za smakołyk'... To, że niektórzy skarmiają swoje psy tylko za smakołyk nie znaczy, że wszyscy robią to źle... Jakoś na co dzień do życia nie są potrzebne smaczki a pieski szkoliłam 'na smaczki'... Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Okamia napisał(a):Tak i ta ogromna wiedza na temat szkolenia 'za smakołyk'... To, że niektórzy skarmiają swoje psy tylko za smakołyk nie znaczy, że wszyscy robią to źle... Jakoś na co dzień do życia nie są potrzebne smaczki a pieski szkoliłam 'na smaczki'... znam mnostwo psow, ktorych wlasciciele bez worka z serkiem czy kielbaska sa wobec swoich zwierzat calkowicie bezradni. Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 asiak_kasia napisał(a):gdyż ja nie posiadam swojego życia i cały czas śledze Cię na forum, to co sie dziwisz? no i tak bardzo Ci zazdroszcze Twojej kuchni gdyż nie posiadam własnej :evil_lol: a co do biegania, spoko, mam w planie rowerek i terenik z pieskami i konisiami, gdyż tak własnie spedzam czas z moimi wiejskimi burkami ;) a tak serio juz, pozdrawiam i miłego dnia. no kuchni to nie posiadasz, ale za to wszystkim w galerii motyla opowiedzialas ckliwa historyjke o swoich oswiadczynach:))) kazdy sie tu czyms dzieli:))wiec jak juz to ja wole swoja kuchnie:)))) rowniez zycze milego dnia:))) Quote
asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 a_niusia napisał(a):znam mnostwo psow, ktorych wlasciciele bez worka z serkiem czy kielbaska sa wobec swoich zwierzat calkowicie bezradni. serio? To ja chyba znam samych wybitnych psiarzy, bo jeżeli ktoś już się posiłkuje smakami to wcale nie uzaleznia posluszeństwa swojego psa od smaków. No ale może w molosach to jakas wieksza świadomośc czy cuś :evil_lol: a_niusia napisał(a):no kuchni to nie posiadasz, ale za to wszystkim w galerii motyla opowiedzialas ckliwa historyjke o swoich oswiadczynach:))) kazdy sie tu czyms dzieli:))wiec jak juz to ja wole swoja kuchnie:)))) rowniez zycze milego dnia:))) boziu, Anusiu droga, dostarczasz mi ogrom radości w moim smutnym szarym życiu, jestem Ci niezmiernie wdzięczna :loveu: Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 aaa no tak, jesli znasz tylko wlascicieli molosow to faktycznie...sami wybitni:)) dobra, spadaj juz kasiu na drzewo:))) Quote
Okamia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 a_niusia napisał(a):znam mnostwo psow, ktorych wlasciciele bez worka z serkiem czy kielbaska sa wobec swoich zwierzat calkowicie bezradni. Jak ktoś robi to źle to tak kończy, nie uważasz? Jednak nie na tym to szkolenie polega i nabijanie się z tego, że ktoś by chciał prowadzić tak szczyla raczej nie uważam za cool. Zwłaszcza, że Kaśki nie znasz i nie masz o niej pojęcia... O metodzie też pewnie niewiele wiesz skoro piszesz o niej takie bzdury. BTW wolę nosić saszetkę z serkiem czy kiełbaską niż widzieć pieski na smyczy 'bo się nie słucha' - a to że moje psy tego nie potrzebują to już inna kwestia ;) Quote
asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 [quote name='a_niusia']aaa no tak, jesli znasz tylko wlascicieli molosow to faktycznie...sami wybitni:)) dobra, spadaj juz kasiu na drzewo:))) No w większości moi znajomi to posiadacze molosów, albo psów w typie, nie znam prawie żadnych wyżłowo-legawcowych. Jedynie pieski kojarzę z widzenia. I braku wychowania :diabloti: Anusia pełną gębą :loveu: Quote
gryf80 Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 trochu temat zboczył z toru:nonono2:, co do berneńczyka w bloku-jak pisała poprzedniczka mieszkasz "nisko" lub masz winde czego nie.pamiętaj tylko że bernie żyja krótko Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 asiak_kasia napisał(a):No w większości moi znajomi to posiadacze molosów, albo psów w typie, nie znam prawie żadnych wyżłowo-legawcowych. Jedynie pieski kojarzę z widzenia. I braku wychowania :diabloti: Anusia pełną gębą :loveu: a ja znam mnostwo psow roznych ras. przede wszystki dlatego, ze u mnie w okolicy jest bardzo fajna spolecznosc psiarzy i miejsca spacerowe. dlatego byc moze mam znacznie szerszy swiatopoglad:))) Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Okamia napisał(a):Jak ktoś robi to źle to tak kończy, nie uważasz? Jednak nie na tym to szkolenie polega i nabijanie się z tego, że ktoś by chciał prowadzić tak szczyla raczej nie uważam za cool. Zwłaszcza, że Kaśki nie znasz i nie masz o niej pojęcia... O metodzie też pewnie niewiele wiesz skoro piszesz o niej takie bzdury. BTW wolę nosić saszetkę z serkiem czy kiełbaską niż widzieć pieski na smyczy 'bo się nie słucha' - a to że moje psy tego nie potrzebują to już inna kwestia ;) a kto sie tu z czegos nabijal? tzn...przyznaje sie, ze nabijam sie z kasi. ale tylko do tego. Quote
asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 a_niusia napisał(a):a ja znam mnostwo psow roznych ras. przede wszystki dlatego, ze u mnie w okolicy jest bardzo fajna spolecznosc psiarzy i miejsca spacerowe. dlatego byc moze mam znacznie szerszy swiatopoglad:))) no ja mieszkam na wsi, co samo w sobie przeciez świadczy o tym, że mój swiatopoglad jest niewielki, gdyż moj pies nie bega przy rowerze z 3tys. ludzi. ;) Ciesze się niezmiernie, że masz takie wspaniałe życie. Good for You. a_niusia napisał(a):a kto sie tu z czegos nabijal? tzn...przyznaje sie, ze nabijam sie z kasi. ale tylko do tego. No i vice versa, a Ty jakoś tak, nie wiem, zbyt poważnie to traktujesz? Albo nie kumasz bazy. Co w sumie na jedno wychodzi, Aniu. :lol: A bern do bloku jak dla mnie sredni pomysł, pomijajc schody, to kupa futra, która nie wiem czy tak super bedzie się czuć w małym metrażu. Chociaż kilka berneńczyków w mieszkaniach znam, z tymże to są mieszkania po 80 i 100m2 wiec chyba ciutkę bardziej komfortowa dla psiaka. Itu nie chodzi o sam metraż tylko o temperaturę w mieszkaniu. Moja suka zimą przychodzi żrec i się pomiziac do chaty, ale jak jest za mocno nagrzane to ucieka po 5 minutach. Druga tez zdecydowanie jest amatorką zimniejszego klimatu, a wcale nie ma takiej ilości kłaka. Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 co traktuje powaznie? bo chyba nie ciebie, kasiu:)))) Quote
Unbelievable Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 ja bym chciała takiego pieska, co wystarczy miłością i smaczkiem :loveu: Quote
Pani Profesor Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Unbelievable napisał(a):ja bym chciała takiego pieska, co wystarczy miłością i smaczkiem :loveu: A ja mam pytanie do dziewczyn, które uważają, że "wszystko za smaczek" to porażka - w jaki inny sposób mam egzekwować posłuszeństwo od psa, skoro bez smaczka absolutnie się nie słucha? Nie mówię o sztuczkach, to robi nawet bez smaka, ale oczywiście mniej ochoczo. Mówię o byciu grzecznym na spacerach - bez żarcia - NO WAY, wyskakuje na inne psy z gębą. Walczę, walczę, kombinuję behawiorystę/tresera na wrzesień, ale zdradźcie mi, proszę, gdzie tu robię błąd i JAK zastąpić smaka posłuszeństwem, skoro nie idzie odwrócić jego uwagi? Dodam, że do tej pory wszystkiego go nauczyłam na smakach, a u niego dupka od chleba ma taką samą 'wartość szkoleniową', jak kawałek wołowiny. Quote
a_niusia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Pani Profesor napisał(a):A ja mam pytanie do dziewczyn, które uważają, że "wszystko za smaczek" to porażka - w jaki inny sposób mam egzekwować posłuszeństwo od psa, skoro bez smaczka absolutnie się nie słucha? Nie mówię o sztuczkach, to robi nawet bez smaka, ale oczywiście mniej ochoczo. Mówię o byciu grzecznym na spacerach - bez żarcia - NO WAY, wyskakuje na inne psy z gębą. Walczę, walczę, kombinuję behawiorystę/tresera na wrzesień, ale zdradźcie mi, proszę, gdzie tu robię błąd i JAK zastąpić smaka posłuszeństwem, skoro nie idzie odwrócić jego uwagi? to nie jest porazka tylko poczatek drogi. Quote
evel Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 [quote name='Pani Profesor']A ja mam pytanie do dziewczyn, które uważają, że "wszystko za smaczek" to porażka - w jaki inny sposób mam egzekwować posłuszeństwo od psa, skoro bez smaczka absolutnie się nie słucha? Nie mówię o sztuczkach, to robi nawet bez smaka, ale oczywiście mniej ochoczo. Mówię o byciu grzecznym na spacerach - bez żarcia - NO WAY, wyskakuje na inne psy z gębą. Walczę, walczę, kombinuję behawiorystę/tresera na wrzesień, ale zdradźcie mi, proszę, gdzie tu robię błąd i JAK zastąpić smaka posłuszeństwem, skoro nie idzie odwrócić jego uwagi? Dodam, że do tej pory wszystkiego go nauczyłam na smakach, a u niego dupka od chleba ma taką samą 'wartość szkoleniową', jak kawałek wołowiny. Sposobem jest umiejętne operowanie bodźcami pozytywnymi (żarcie, socjal, zabawki, zabawa, coś co pies lubi i uwielbia) i negatywnymi (korekty różnego rodzaju), żeby pies był po pierwsze zmotywowany do wykonywania poleceń, a po drugie wiedział, że za ich olanie grożą określone konsekwencje. Sporo cennych informacji jest tu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/239965 Quote
Unbelievable Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Pani Profesor napisał(a):A ja mam pytanie do dziewczyn, które uważają, że "wszystko za smaczek" to porażka - w jaki inny sposób mam egzekwować posłuszeństwo od psa, skoro bez smaczka absolutnie się nie słucha? Nie mówię o sztuczkach, to robi nawet bez smaka, ale oczywiście mniej ochoczo. Mówię o byciu grzecznym na spacerach - bez żarcia - NO WAY, wyskakuje na inne psy z gębą. Walczę, walczę, kombinuję behawiorystę/tresera na wrzesień, ale zdradźcie mi, proszę, gdzie tu robię błąd i JAK zastąpić smaka posłuszeństwem, skoro nie idzie odwrócić jego uwagi? Dodam, że do tej pory wszystkiego go nauczyłam na smakach, a u niego dupka od chleba ma taką samą 'wartość szkoleniową', jak kawałek wołowiny. to chyba można przyrównać do mojego grama ;) luźno go nie puszczę raczej jak nie mam smaczka, bo przyjdzie raz, dwa razy, a poźniej uzna że w sumie ma wyrąbane. ALE rzucanie się na psy, ignorowanie- stopniowo wyprowadzałam smaczki, ale u niego to było na zasadzie awersja-> smaczek za dobre zachowanie, później tylko smaczek bez awersji(zwracałam na siebie uwagę głównie, później już sam albo totalnie zlewał za co nie nagradzałam, albo patrzył się na mnie za co dostawał nagrodę), a teraz już bez niczego(albo tylko słowna nagroda/ pogłaskanie). Z tym że to 7- letni pies już :D powodzenia :) Quote
Pani Profesor Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 [quote name='evel']Sposobem jest umiejętne operowanie bodźcami pozytywnymi (żarcie, socjal, zabawki, zabawa, coś co pies lubi i uwielbia) i negatywnymi (korekty różnego rodzaju), żeby pies był po pierwsze zmotywowany do wykonywania poleceń, a po drugie wiedział, że za ich olanie grożą określone konsekwencje. Sporo cennych informacji jest tu: http://www.dogomania.pl/forum/threads/239965 dzięki :multi: zaraz sobie tam postudiuję to i owo. konsekwencje dla niego są póki co żadne, bo nie potrafię znaleźć kary - powrót do domu ze spaceru to nic takiego (on nawet nie broni się przed nocnym, minutowym siku - tak samo chętnie wychodzi z domu, jak do niego wraca), szarpanie na smyczy nic nie daje - mimo tego, że czasem aż się dusi, jak mi się wyrywa i usiłuję go odciągnąć, a przecież bić go nie będę :shake: rozważałam w ostateczności kolce, ale z zasady chciałam tego uniknąć i próbować wszystkiego pozytywnie...za szczekanie na psy w domu dostaje karę "do siebie", ale wtedy idzie spać, co i tak robiłby bez pogonienia go - nie ma dla niego kary póki co :D [quote name='Unbelievable']to chyba można przyrównać do mojego grama ;) luźno go nie puszczę raczej jak nie mam smaczka, bo przyjdzie raz, dwa razy, a poźniej uzna że w sumie ma wyrąbane. ALE rzucanie się na psy, ignorowanie- stopniowo wyprowadzałam smaczki, ale u niego to było na zasadzie awersja-> smaczek za dobre zachowanie, później tylko smaczek bez awersji(zwracałam na siebie uwagę głównie, później już sam albo totalnie zlewał za co nie nagradzałam, albo patrzył się na mnie za co dostawał nagrodę), a teraz już bez niczego(albo tylko słowna nagroda/ pogłaskanie). Z tym że to 7- letni pies już :D powodzenia :) dzięki :) walczę jeszcze, ale mam wrażenie, że nawet jak raz na sto lat uda mu się zignorować psa (no, uznaję, że grzeczne "siad" i drżące ciało + cichutkie burczenie to zignorowanie, bo zazwyczaj ujada jak nienormalny)_to nie wiąże smaka z faktem, że dostał akurat za to. Quote
evel Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Akurat powrót do domu to gówniana kara, bo po drodze może się stać tysiąc rzeczy i nie ma siły, żeby pies to skojarzył z jakimś wcześniejszym swoim zachowaniem. Dobrze dobrana korekta jest "tu i teraz". A po zarzuceniu "złej" czynności od razu pochwały i nagrody. Quote
Pani Profesor Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 evel napisał(a):Akurat powrót do domu to gówniana kara, bo po drodze może się stać tysiąc rzeczy i nie ma siły, żeby pies to skojarzył z jakimś wcześniejszym swoim zachowaniem. Dobrze dobrana korekta jest "tu i teraz". A po zarzuceniu "złej" czynności od razu pochwały i nagrody. Dawaj, droga evel, jakiś przykład - może mnie olśni i zastosuję w dobrym momencie. Szarpnięcie smyczą - owszem, działa, ale tylko kiedy ciągnie (rzadko) - wtedy równa elegancko. Przy darciu japy mogę go autentycznie udusić na smyczy - żadna kara. Jak go łapię za kark i szarpię lekko, to mnie kąsa - to już wiem od dawna, może nie tyle kąsa, co burczy i się 'groźnie odwraca'. Z resztą TŻ to robi często, ale psu to koło ogona, bo ani go to boli, ani rozprasza. Krzyk to ma całkiem w dupie i dawno się uodpornił (szczególnie na mój), czyli co zostaje, klaps w tyłek? :shake: nie chcę go bić! Quote
asiak_kasia Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Pani Profesor napisał(a):Dawaj, droga evel, jakiś przykład - może mnie olśni i zastosuję w dobrym momencie. Szarpnięcie smyczą - owszem, działa, ale tylko kiedy ciągnie (rzadko) - wtedy równa elegancko. Przy darciu japy mogę go autentycznie udusić na smyczy - żadna kara. Jak go łapię za kark i szarpię lekko, to mnie kąsa - to już wiem od dawna, może nie tyle kąsa, co burczy i się 'groźnie odwraca'. Z resztą TŻ to robi często, ale psu to koło ogona, bo ani go to boli, ani rozprasza. Krzyk to ma całkiem w dupie i dawno się uodpornił (szczególnie na mój), czyli co zostaje, klaps w tyłek? :shake: nie chcę go bić! Boziu, to załóż psu kolce-tylko dobrze dopasowane i jednen strzał z kolców, komenda, która robi bezwarunkowo i milion nagród za poprawne wykonanie komendy. Lepsze to niż szarpanie się z psem na smyczy i karcenie, kiedy pies Ci się odgryza. Taka korekta jest precyzyjna, klarowna i na pewno robi mneijsze spustoszenie w głowie psa niz podduszanie czy inne wygibasy. Serio nie pojmuje tego pozytywizmu za wszelką cenę. Skoro korekty słowe, skupienie psa czy inne formy dotarcia do mózgu u Twojego futra zawiodły, to dlaczego w imię idei pozwalasz mu i sobie się męczyć? Quote
evel Posted August 28, 2013 Posted August 28, 2013 Pozwolę sobie odpowiedzieć na wątku o charakterach, żeby tu nie spamować ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.