Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Instant napisał(a):
Chodziło mi o logiczny, rozsądny powód. Po co - mając świadomość charakteru, predyspozycji i wymagań rasy - brać psa, który zupełnie do nas nie pasuje? .

mnie jeszcze zastanawia, po co w ogóle brać jakiegokolwiek psa jak się nim kompletnie nie zajmuje tylko całe życie trzyma w kojcu/na łańcuchu i ewentualnie wypuszcza na chwilę.

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Mam samoyeda, który jest rasą pociągową i spokojnie wystarczy mu godzina ruchu dziennie. Tak, jest już starszym psem - ale wcześniej też wystarczyło jeśli nie miałam możliwości danego dnia wyjść z nim na dłużej. Oczywiście, jeśli tylko miałam czas szłam gdzieś dalej, biegał przy rowerze w dalszych trasach - i spokojnie mu to wystarczyło.
Dlatego dla każdego psa potrzebne jest co innego, bo jeśli byłoby tak jak mówicie wyżły mieliby tylko rolnicy z ogromnym ogrodem i pies latałby całe dnie po polach i ogrodzie. A jak wiemy - tak nie jest.


chyba mysliwi, a nie rolnicy...

Posted

motyleqq napisał(a):
:evil_lol: nie jestem rolnikiem, nie mam pola, a łażę po nich :evil_lol: dobra, nie kumam tego :eviltong:

Łazisz po cudzych :diabloti:

Posted

Rinuś napisał(a):
Łazisz po cudzych :diabloti:


no wiem o tym :evil_lol: czasem nawet spotykam właścicieli :cool3: ale i tak nie kumam, czemu rolnik miałby mieć wyżła. nie na tym przecież polega praca tych psów

Posted

Nie,nie dlatego że lubią pola. Tak, też po nich chodzę chociaż nie są moje. Ale może dlatego, że ja jestem rolnikiem. :diabloti:
Po prostu nie rozumiem idei "nie można mieć wyżła skoro nie poświęci się multum godzin dziennie na wybieganie go". Dlatego tak samo mądre porównanie, że nadają się tylko dla rolników skoro powinny biegać cały dzień.

Posted

nie, nie nadaja sie dla rolnikow. nadaja sie dla mysliwych, bo takie jest ich przeznaczenie.
to nie jest idea "nie mozna miec wyzla..." to jest idea "po cholere komus, kto ma do zaoferowania psu godzine ruchu dziennie, wyzel".

Posted

a_niusia napisał(a):
nie, nie nadaja sie dla rolnikow. nadaja sie dla mysliwych, bo takie jest ich przeznaczenie.
to nie jest idea "nie mozna miec wyzla..." to jest idea "po cholere komus, kto ma do zaoferowania psu godzine ruchu dziennie, wyzel".


Przyznam, że mnie też to zastanawia... Po co, wiedząc, że ma się niewiele czasu, brać wymagającego psa, szukać w hodowlach wybitnie spokojne osobniki, wybierać psa o najłatwiejszym charakterze spośród tych o trudnym itd., skoro można po prostu wybrać inną rasę. Ja znam wyżły, które mają dość dużo ruchu (bieganie przy rowerze), ale bez pracy umysłowej. Chyba to mało dla nich, bo się na moje rzucają, są nadpobudliwe raczej.. Weimarka jest też za gruba :roll: Żal patrzeć na tłustego wyżła.

I to samo bc. No filmiki fajnie wyglądają, do dysku skaczą, w tv mówili, że są inteligentne. I oczywiście są, ale trzeba uwzględnić swój czas, możliwości i umiejętności. A teraz jest moda na bc i plaga bc, które nic nie robią, ale są mundre, więc pewnie same się nauczą zarówno produkować tor agility, jak i na nim skakać. Już o frisbee nie mówię, bo nie da się ludziom przetłumaczyć, że trzeba samemu się nauczyć duuużo, jak rzucać prawidłowo, trzeba ćwiczyć samemu. A nie rzucać psu dysk byle jak, licząc, że nic się nie stanie, i "trenować frisbee". Wiem, że nie każdy bc to tytan pracy i totalny maniak, ale jeżeli ktoś nie ma pasji sportowej, to po co mu pies stworzony do pracy? Tak jakby kupić sobie CAO i na siłę zrobić z niego dogoterapeutę.

Posted

a_niusia napisał(a):
nie, nie nadaja sie dla rolnikow. nadaja sie dla mysliwych, bo takie jest ich przeznaczenie.
to nie jest idea "nie mozna miec wyzla..." to jest idea "po cholere komus, kto ma do zaoferowania psu godzine ruchu dziennie, wyzel".


dokładnie.to tak jakby ktoś wziął maltana i chciał z nim biegac jak z husky. nie tędy droga.psa wybiera się pod siebie,lepiej też nie brać szczena wymagającego z myślą jak będzie już piesek to wtedy zacznę biegać itd. wiele ludzi kieruje się przy wyborze rasy tylko wyglądem :angryy:

Posted

Gelisia napisał(a):
lepiej też nie brać szczena wymagającego z myślą jak będzie już piesek to wtedy zacznę biegać itd.


A dlaczego to? Ja tak zrobiłam - mam psy aktywne mimo, że ja jestem leniwa właśnie dlatego by motywowały mnie do działania i ruchu - może nie biegam z nimi x km dziennie ale muszę je 'jakoś' zmęczyć i sam spacerek w koło miasta im nie wystarczy. Wybrałam je świadomie właśnie dlatego i z następnymi psami w moim domu będzie tak samo - bo nie wyobrażam sobie mieć psa, który nie będzie mnie motywował do zwiększonej ilości ruchu. Z psami mniej wymagającymi pewnie bym z lenistwa wychodziła tylko na 5 minutowe spacerki i tyle. Ew. usiadła w parku na ławce i rzucała piłkę siedząc - żadna przyjemność ani pożytek dla mnie ;)

Posted

Są również osoby które mimo założeń tego nie robią,przykład w moim mieście. husky i malamuty chodzą na spacerek koło bloku przez 10min a potem do domu,przecież staruszki po ok 60 lat nie będą z nimi biegać,pytałam się dlaczego ta rasa jeden pan dumnie odpowiedział że to prezent od dzieci,a druga pani przecież to takie piękne psy.a potem wyją po nocach :/Koleżanka tez miała takie założenie i niestety psa oddała obcym ludziom bo nie dała rady. Jeśli ktoś jest zawzięty to mu się uda,jeśli nie szkoda psa,bo jak zwykle on byłby najbardziej poszkodowany :/

Posted

Gelisia napisał(a):
Są również osoby które mimo założeń tego nie robią,przykład w moim mieście. husky i malamuty chodzą na spacerek koło bloku przez 10min a potem do domu,przecież staruszki po ok 60 lat nie będą z nimi biegać,pytałam się dlaczego ta rasa jeden pan dumnie odpowiedział że to prezent od dzieci,a druga pani przecież to takie piękne psy.a potem wyją po nocach :/Koleżanka tez miała takie założenie i niestety psa oddała obcym ludziom bo nie dała rady. Jeśli ktoś jest zawzięty to mu się uda,jeśli nie szkoda psa,bo jak zwykle on byłby najbardziej poszkodowany :/


Ale to już są błędy ogólnej edukacji jeżeli chodzi o posiadanie psa. O bycie jego właścicielem czy jak kto woli opiekunem. I bądźmy szczerzy większość osób w Polsce ma psa bo tak. Czasami te bo tak zamienia się w coś lepszego i osoba się dokształca. Dla większości jednak posiadanie psa jest tylko karmieniem i wyprowadzaniem, nie każdy ma pojęcie o rasach i biorą psa na wygląd. Wiedzą jedynie, że są te groźne co zabijają - z gazet i tv ;) Dopiero gdy zacznie się edukować dzieci, że każdy piesek bywa inny i piesek to nie tylko ładne oczka ale też wymagania możemy liczyć na to że będzie więcej osób dokształcających się w temacie ras. Chodź i tak jest lepiej niż 5 czy 10 lat temu ;)

Posted

Wiadomo że błędy.U mnie w rodzinie nie pojmują tego dlaczego psa mamy w bloku,bo uważają że miejscem psa jest buda na podwórku.Dla mnie pies to coś więcej niż zwykłe zwierze,to najlepszy przyjaciel ale co człowiek to inne myślenie.

Posted

Okamia napisał(a):
A dlaczego to? Ja tak zrobiłam - mam psy aktywne mimo, że ja jestem leniwa właśnie dlatego by motywowały mnie do działania i ruchu - może nie biegam z nimi x km dziennie ale muszę je 'jakoś' zmęczyć i sam spacerek w koło miasta im nie wystarczy. Wybrałam je świadomie właśnie dlatego i z następnymi psami w moim domu będzie tak samo - bo nie wyobrażam sobie mieć psa, który nie będzie mnie motywował do zwiększonej ilości ruchu. Z psami mniej wymagającymi pewnie bym z lenistwa wychodziła tylko na 5 minutowe spacerki i tyle. Ew. usiadła w parku na ławce i rzucała piłkę siedząc - żadna przyjemność ani pożytek dla mnie ;)

a zdajesz sobie sprawę, że jesteś jednym wyjątkiem na tysiące innych? już wiele razy słyszałam od właścicieli jakich to planów nie mieli w stosunku do swojego psa, jak to na wycieczki mieli chodzić czy jeździć na rowerze, jak to pies miał ich motywować, a teraz jest jedynie kłopotem i wyjście z nim 3 razy dziennie żeby się jedynie załatwił jest przykrą koniecznością.

Posted

Beatrx napisał(a):
a zdajesz sobie sprawę, że jesteś jednym wyjątkiem na tysiące innych? już wiele razy słyszałam od właścicieli jakich to planów nie mieli w stosunku do swojego psa, jak to na wycieczki mieli chodzić czy jeździć na rowerze, jak to pies miał ich motywować, a teraz jest jedynie kłopotem i wyjście z nim 3 razy dziennie żeby się jedynie załatwił jest przykrą koniecznością.


Oj tak. Moja znajoma kupowała goldena z rodowodem po pracujących rodzicach - miała w planach dogoterapię, szkolenie w kierunku posłuszeństwa i inne takie. Nie była w stanie uczęszczać na szkolenie na podstawowe posłuszeństwo (brak czasu oczywiście), a po dłuższym czasie pies został oddany ;) Nie zliczę, ile znam właścicieli, którzy brali psa z myślą o szkoleniu i sporcie, a którzy skończyli na spacerku do parku i z powrotem, bo nie potrafią psa nauczyć nawet podstawowych komend i nagle okazuje się, że nie wystarczy kupić dysk czy pójść na tor agility, by pies został mistrzem w psich sportach :evil_lol:

Ja dzięki moim psom znam miasto, okoliczne wsie i lasy, a także co ładniejsze zakątki mojej i okolicznych gmin, bo się wybieram nieraz na dalszy spacer autem ;) Mam znajomych z mojego miasta, właścicieli psów, którym pierwszy raz pokazywałam jakieś pobliskie polanki czy tereny zalewowe, gdzie pies może pobiegać.. Nie byli w stanie uwierzyć, że takie miejsca są w ich mieście :diabloti:Ludzie są z natury leniwi, ale większość nad tym nie pracuje. I polecanie trudnego albo wymagającego psa komuś, kto ma odległe plany robienia czegoś "być-może-kiedyś-jak-czas-pozwoli-albo-będzie-ładna-pogoda" z psem jest nietrafione.. Lepiej, żeby taki ktoś miał "łatwego" psa, z którym raz na czas zrobi coś wymagającego, niż żeby miał trudnego psa i się męczyli oboje.

PS. Co do malamutów, obok mnie jest jeden pies z pseudo za 6 stów. Miał być malamutem, wyszło coś pośredniego między białym owczarkiem szwajcarskim a labradorem. Wielki pies w małym mieszkanku z kawałkiem trawy, dwa razy dziennie chodzi naokoło bloku, a kilka razy przed dom na siku. Dosłownie przed dom. Potem wisi w oknie i piszczy do moich psów, a mi się serce kraja :roll: Wcześniej mieli małego psa, ale puszczali go luzem i auto go przerobiło na mielonkę...

Posted

Okamia napisał(a):
A dlaczego to? Ja tak zrobiłam - mam psy aktywne mimo, że ja jestem leniwa właśnie dlatego by motywowały mnie do działania i ruchu - może nie biegam z nimi x km dziennie ale muszę je 'jakoś' zmęczyć i sam spacerek w koło miasta im nie wystarczy. Wybrałam je świadomie właśnie dlatego i z następnymi psami w moim domu będzie tak samo - bo nie wyobrażam sobie mieć psa, który nie będzie mnie motywował do zwiększonej ilości ruchu. Z psami mniej wymagającymi pewnie bym z lenistwa wychodziła tylko na 5 minutowe spacerki i tyle. Ew. usiadła w parku na ławce i rzucała piłkę siedząc - żadna przyjemność ani pożytek dla mnie ;)


Mam takiego pana na osiedlu ;)
Wychodzi przed blok z małym sznaucerkiem, siada na ławce i rzuca mu piłkę. Wyglądają na szczęśliwych :)

Posted

IZMADO napisał(a):
Mam takiego pana na osiedlu ;)
Wychodzi przed blok z małym sznaucerkiem, siada na ławce i rzuca mu piłkę. Wyglądają na szczęśliwych :)


Może i tak, mi pies na takich warunkach nie starczy bo bym miała odleżyny od siedzenia :evil_lol:

Beatrx napisał(a):
a zdajesz sobie sprawę, że jesteś jednym wyjątkiem na tysiące innych? już wiele razy słyszałam od właścicieli jakich to planów nie mieli w stosunku do swojego psa, jak to na wycieczki mieli chodzić czy jeździć na rowerze, jak to pies miał ich motywować, a teraz jest jedynie kłopotem i wyjście z nim 3 razy dziennie żeby się jedynie załatwił jest przykrą koniecznością.


Obserwując znajomych psiarzy z mojego miasteczka znajdzie się jeszcze kilka osób, które wzięło psa z dobrodziejstwem inwentarza i zapewnia im ruch i szkolenie. Więc nie wiem czy tak jedna na tysiące ;) I są to osoby, które raczej o 'świadome' posiadanie psa nigdy bym nie podejrzewała.
Są oczywiście psiarze, którzy z psami wychodzą tylko na spacerek na smyczce ale serio nie ma ich o wiele więcej niż osób, które z psami przychodzą się wyszumieć ;)

Posted

charty stworzone zostaly do zapierdzielania sprintem. wyzly do dlugodystansowego galopu. i juz tu raz bylo o charcie, ktory na rower to gora 5 km mimo ze zdrowy, szybki pies.


Owszem, charty oporcz salukow sa krotkodystansowcami. Moj codziennie biega okolo 8-10km, choc ostatnio dowiedzialam sie, ze to i tak malo :D pewien hodowca whippetow i sedzia coursingowy robi codziennie od 12-16km dla utrzymania dobrej kondycji psow.

Posted

widze, że temat zbił się trochę z jego pierwotnym założeniem. Miała być mowa o psie, który najbardziej spełni moje oczekiwania, a w gruncie rzeczy piszecie o tym jak długo powinno się wychodzić z psem. Dość... zrobiłem sam rekonesans. Poczytałem, poszperałem, wiem więcej, ale nadal za mało. Zmieniły się trochę u mnie priorytety. Macie racje belg odpada - nie jestem pasjonatem tej rasy. Większość hodowli trenuje swoje belgi dla policji i innych służb mundurowych. Ja nie sprostam takim wyzwaniom. Może napisze Wam co myśle o każdej z branych pod uwagę ras. Wyżeł weimarski i węgierski - piękne psy, zachwycają mnie, ale boję się, że nigdy nie będę mieć zadowolonego i szczęśliwego wyżła. Mimo iż mam auto, jestem mobilny i mogę go wszędzie wozić, to boję się jednak, że nie poświęcę mu odpowiednio dużo czasu. Mogę psom poświęcić mnóstwo czasu, ale preferuje tryb wyprowadzania psa w stylu: tydzień przepełniony długimi spacerami/biegami z wysiłkiem również i psychicznym, oraz tydzień mniejszej intensywności, więc nie wiem czy wyżłowi będzie to odpowiadało. Whippet - podobają mi się tylko i wyłącznie te harty. Smukła sylwetka, szybkość i zwinność - oh i ach! Konsultowałem się z hodowcami - whippety to sprinterzy, więc w cale tak dużo czasu na wybieganie się nie potrzebują, więc opcja z trybem wychodzenia, whippetowi bardziej by odpowiadała. Mam rację? Boję się jedynie ich delikatności. Martwię się, ze whippet zamknie się w sobie i będzie trudnym i strachliwym psem. Poza tym słyszałem, że są głupie, true? Chciałbym aby były też spokojne co do dzieci, i nie wiem jak z whipettai pod tym względem. Plusem jest agility i frisbee. Aussie - łagodniejsza wersja bordera. Piękne psy. Czy tryb wychodzenia z tymi psami będzie idealny? Słyszałem, że tak, jeśli wybierze się aussie z linii wystawowej, przez co stanie się trochę mniej aktywny, ale z drugiej strony zatraci on instynkt stróżowania, co sprawi że stanie się ufny i wylewny co do obcych, a to w przypadku mojego wymarzonego psa chciałbym unicestwić. Natomiast pies z linii pracującej nie będzie tak szczęśliwy, gdyż (tak jak w przypadku wyżłów) nie zapewnię mu wystarczającej dawki ruchu. Zaznaczam, że pies będzie męczony fizycznie i psychicznie. Więc co teraz porabiać...

Posted

moj drogi jeśli mieszkasz w bloku,w mieście to taki "łagodniejszy" aussie wydaje mi się byłby lepszy niz taki mocno strożujący(szczekający ,jak to stróż),ale nie mam takiej rasy więc nich wy[powiedza sie posiadacze takowych piesków.
co do whippeta-gdzies czytałam że sa bardzo wrażliwe na krzyk i wychowanie"twarda reka".....

Posted (edited)

Ach, ten krzywdzący stereotyp jakoby charty były głupie... :D Aż dziw, że jeszcze jest w obiegu.
Whippety to bardzo inteligentne stwory, ale niezależne i nieco uparte. Najłatwiejszy z chartów. Biorąc whippeta czy to do sportów czy wspólnego życia, należy pamiętać, że te psy były hodowane do polowania bez udziału człowieka, to nie jest i nigdy nie będzie owczarek, choćbyśmy na rzęsach stanęli. Whippeta nudzi powtarzanie ciągle i ciągle tej samej komendy, więc niewykluczone, że za 4 czy 5 razem po prostu nas "oleje" i znajdzie sobie coś lepszego do roboty (aczkolwiek to zależy od konkretnego osobnika, jak się nad psem pracuje od początku to istnieje spora szansa na to, że nie znudzi się nami tak szybko - może dopiero za 10 razem... :evil_lol:).
Whippety są bardzo stadne, potrzebują bliskości drugiego psa czy człowieka, albo nawet kota, więc mogą wystąpić problemy z zostawianiem ich samych w domu (piski, jęki) i cały proces może trwać nieco dłużej niż u innych psów. Za tym wiążą się jednak pewne plusy - whippet przylepi się nas jak rzep psiego ogona. Będzie chodził za nami niczym cień czy to do kuchni, łazienki, czy drugiego pokoju. Lubią się przytulać i naprawdę krzywdą dla tych psów jest zakaz spania w łóżku z Panem :diabloti:. Nie mają one większych problemów z ludźmi: do obcych są nieufne, podchodzą z rezerwą (aczkolwiek nie każdy - wszystko zależy od osobnika, podkreślam raz jeszcze), a znajomych wycałują. Mój (i kilka znanych mi jeszcze whippetów) UWIELBIA dzieci. O tyle do dorosłych, obcych ludzi podchodzi z rezerwą to jak widzi dziecko na horyzoncie - musi się przywitać.
Whippet to absolutnie nie jest pies stróżujący. Może obszczeka kogoś zza płotu, ale są zbyt przyjaźnie nastawione do świata, żeby kogokolwiek zaatakować. No, znałam też zniszczonego psa bez absolutnie żadnej socjalizacji, który rzucał się na wszystko co się rusza - psy, koty, ludzie, w tym nawet dzieci...
Co do delikatności fizycznej - nie można przesadzać. Powiem w ten sposób: urazy mechaniczne to norma. Podrapane podwozie, strupy, niekiedy też pocięte łapy (u nas dwa razy było szycie). Nie mają podszerstka ani całego zbiornika tłuszczu pod skórą, więc legowisko musi być dość miękkie, a zimą trzeba psa ubierać (aczkolwiek to zależy od formy spacerów - mój zimą biega luzem, więc jak jest do -15C to nie ubieram go, bo się chłopak zgrzeje). W naszym wypadku popękana skóra przy opuszkach, od zimna to norma... nie wiem jak u reszty ;)
Jeśli chodzi o ich psychikę to tak jak było napisane wyżej - whippety są wrażliwe na krzyki i wychowanie "twardą ręką". Takiego psa absolutnie nie można bić, bo się w sobie zamknie i zacznie się nas bać. I po raz kolejny - to wszystko zależy od charakteru psa. Mojemu krzyki niewiele robią, gdzie na inne whippety wystarczy spojrzeć się krzywo i już przepraszają za to, że żyją... I bynajmniej nie przesadzam.
Ponadto na charta trzeba mieć zezwolenie, załatwia się to przeważnie w urzędzie miasta. W zależności od miasta - albo przyjdą do domu sprawdzać w jakich warunkach będzie żył pies, albo wydadzą to od ręki... U mnie zezwolenie gotowe było w ciągu tygodnia, bez "domowej wizyty".

Edited by Gezowa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...