Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

phalagorn napisał(a):
Moi drodzy, faktycznie nie sprecyzowałem dokładniej wszystkiego w pierwszy wątku, co też odradziliście mi pewne rasy. Co do tych 1-2h spacerów - są to bardzo luźne godziny. Mówimy tu o spacerach w tygodniu, w weekendy ten czas wydłużyłby się o 100%. Oczywiście te 2h dziennie przepełnione były zabawą, aportowaniem, uczeniem komend, posłuszeństwa itd., a nie tylko luźnego chodzenia po mieście czy parku. Ze zwierzętami mam duże doświadczenie, wiem czego potrzebują. Natomiast co do psich sportów, o których pisałem to oczywiście wspomniałem, że to może być fajny dodatek, a nie warunek konieczny! A więc... szukam psa inteligentnego. Oprócz towarzystwa chcę go uczyć obedience, komend, aportowania, sztuczek, czasami jakiś zagadek do tropienia czy coś w tym stylu - to są główne powody, a frisbee to dodatek, więc proszę pisać też o nowofunlandzie, bo z góry go odrzuciliście:) Jaki pies z tych wymienionych będzie odpowiedni.? Belg i Border collie może faktycznie mnie przewyższą, myślicie że nie dam rady? A gdzie są hodowcy whippetów, nowofundlandów i wyżłów? Wypowiadajcie się proszę! Widziałem wyżły trzymane w ogrodach bez wyprowadzania i fakt, były smutne, ale nie przesadzajcie że są takie żywotne, że potrzebują non stop ruchu. Myśle że przy nich 2h dziennie wystarczy + dłuższe spacery i te zadania o których pisałem w weekend wystarczą. No i z proponowanych przez Was ras doszedł jeszcze owczarek australijski - jest piękny i biały owczarek szwajcarski:)



Bo prawda jest taka że wyżeł to pies dla osoby aktywnej. Jeśli mu nie zapewnisz odpowiedniej dawki ruchu to zaczna się problemy typu zwiewanie na spacerach czy przestawianie do góry nogami chaty ;) i tak- to są żywotne psy. Możesz trafić na leniwy egzemplarz, ale prawdopodobieństwo jest małe. Szybciej lenia znajdziesz wśród mopsów.

Praktycznie każdej rasie odpowiada duża ilość długich spacerów i wspólne zabawy. Oczekujesz psa raczej wylewnego w stosunku do obcych osób czy nieufnego? Szczekliwego? Długowłosego/krótkowłosego? Jak wielkościowo? Wolisz żeby trzymał się blisko Ciebie na spacerach czy potrafił też zająć sam sobą?

Ponawiam pytanie o piętro, na którym mieszkasz ;)

Posted

a tu znowu mity o nie wiadomo jak długim łażeniu z psem :roll: mojemu borderowi i jack russellowi wystarczy na prawdę godzinka sprecyzowanego, nie bezmyślnego zajęcia, nie są ani zajechane, ani zanudzone, a to jedne z bardziej pobudliwych ras, jak nie najbardziej
często w domu też mają sesje klikerowe na smaczki, ale i bez tego się obchodzą

Posted

Unbelievable napisał(a):
a tu znowu mity o nie wiadomo jak długim łażeniu z psem :roll: mojemu borderowi i jack russellowi wystarczy na prawdę godzinka sprecyzowanego, nie bezmyślnego zajęcia, nie są ani zajechane, ani zanudzone, a to jedne z bardziej pobudliwych ras, jak nie najbardziej
często w domu też mają sesje klikerowe na smaczki, ale i bez tego się obchodzą


I twoje psy swiadcza o calej populacji bc i jrt?

Posted

Mój wyżełek też nie potrzbuje dużo czasu zeby się wybiegac, ale on ma już wsoje lata.

Ja tutaj ddopasowałabym owczarka niemieckiego, pudelka, sznaucerka, labrador albo goldena.

Posted

Unbelievable napisał(a):
a tu znowu mity o nie wiadomo jak długim łażeniu z psem :roll: mojemu borderowi i jack russellowi wystarczy na prawdę godzinka sprecyzowanego, nie bezmyślnego zajęcia, nie są ani zajechane, ani zanudzone, a to jedne z bardziej pobudliwych ras, jak nie najbardziej
często w domu też mają sesje klikerowe na smaczki, ale i bez tego się obchodzą


ale wyzel to nie jest bc czy jrt.
wyzel to pies, dla ktorego galop to jest zycie.
one po rostu potrzebuja sie wybiegac i nie da sie tego zastapic sesja klikerowa itd.

sztuczek itd. wybiegane wyzly ucza sie znacznie szybciej i chetniej, serio!!

Posted

a_niusia napisał(a):
ale wyzel to nie jest bc czy jrt.
wyzel to pies, dla ktorego galop to jest zycie.
one po rostu potrzebuja sie wybiegac i nie da sie tego zastapic sesja klikerowa itd.

sztuczek itd. wybiegane wyzly ucza sie znacznie szybciej i chetniej, serio!!


moja borderka to też nie jest jakiś straszny tytan pracy i głównie musi sobie pobiegać, dla niej bieganie to życie, ona nie potrafi chodzić wolno : P i też jej nic nie zastąpię klikerem, po prostu dodaję ;)
wiem, że wyżły to trochę co innego, ale kurde nie przesadzajmy że godzina dziennie samego biegania to za mało... cała masa psów marzyłaby o tak "małej" ilości ruchu

Posted

Cała masa psów nie potrafi wracać na zawołanie, demoluje chate, wyje, szczeka na byle dźwięk na klatce schodowej, ucieka do innych psów, ludzi, poluje na zwierzaki typu gołębie, wiewiórki i inne, znajduje sobie rozrywkę w postaci atakowania innych czworonogów ;) a to w głównej mierze efekt niewybiegania.

Ja bym też poleciła pudla (królewskiego jak chcesz dużego psa :)), sznaucera niekoniecznie, bo to raczej niezależne psy a ty chcesz wpatrzonego w siebie.

A co myslisz o cocker spanielu angielskim?

Posted

klaki91 napisał(a):
Cała masa psów nie potrafi wracać na zawołanie, demoluje chate, wyje, szczeka na byle dźwięk na klatce schodowej, ucieka do innych psów, ludzi, poluje na zwierzaki typu gołębie, wiewiórki i inne, znajduje sobie rozrywkę w postaci atakowania innych czworonogów ;) a to w głównej mierze efekt niewybiegania.

no to chyba przestałam rozumieć o co chodzi :grins:

w każdym razie ja twierdzę, że się da

Posted

Unbelievable napisał(a):
moja borderka to też nie jest jakiś straszny tytan pracy i głównie musi sobie pobiegać, dla niej bieganie to życie, ona nie potrafi chodzić wolno : P i też jej nic nie zastąpię klikerem, po prostu dodaję ;)
wiem, że wyżły to trochę co innego, ale kurde nie przesadzajmy że godzina dziennie samego biegania to za mało... cała masa psów marzyłaby o tak "małej" ilości ruchu


to zalezy od konkretnego egzemlarza czy za duzo czy za malo oraz od tego, gdzie sie takie bieganie odbywa.
to jest tak, ze wyzel nie biega bez sensu. wyzel nie biega bez sensu, dla niego bieganie zygzakiem i przeszukiwanie terenu nosem to jest jego praca. oczywiscie zajebiscie, jesli uczestniczy w tym wlasciciel, ale jak nie to spoko-pies sam sobie poradzi, tylko trzeba go po prostu pilnowac.

jesli dla wyzla jedyna forma ruchu ma byc np. godzina dziennie przy rowerze lub tez godzina w miejskim parku, to warto zastanowic sie nad inna rasa. nawet jak dolozymy kliker itd.

np. kiedy ide z moimi doroslymi sukami na dzika lake i nie mam za wiele czasu, ale one sobie tam powachaja, powystawiaja, posekunduja sobie wzajemnie to wiadomo, ze godzina to nie jest szczyt ich mozliwosci, ale dobra, moge uznac, ze kundle mialy jakis tam spacer. ale jak je puszcze w parku, to troche spuszcza pary, ale tylko troche. i nawet jak im porzuca pilke czy tam kija, cos z nimi pocwicze, to jest to tylko DODATEK. one to bardzo lubia dlatego, ze to jest DODATEK, a nie SUBSTYTUT.
tak samo rower. jest zajebiscie, moja suka widzac rower ma az niezdrowa podniete. ale oprocz tego musi byc kawal pola. i nie jest to mozliwe z rowerem, bo ona uwaza, za swoja zyciowa ambicje biec przede mna i nie dac sie wyprzedzic.

chodzi po prostu o to, zeby biorac psa, nie robic sobie klopotow, jesli ktos nie lubi krzakow, pola, dzikich terenow, wody, ma dla psa godzine dziennie na spacer, to nie powinien brac wyzla. znam wiele wyzlow, ktore np. porzadny, wielogodzinny spacer maja tylko w weekendy, a w ciagu tygodnia maja duzo mniej ruchu, a mimo to sa spoko szczesliwe i malo klopotliwe. ale wlasnie...sa generalnie wybiegane i meczone regularnie w sposob wlasciwy dla rasy.

Posted

Whisky1 napisał(a):
Mnie hodowca wyżła - bo takowego chce mieć - powiedział tak odnosnie aktywności: jeden będzie potrzebował 4 godzin a inny jednej :)


dla mlodego, zdrowego wyzla 1 godzina to jak rozgrzewka.

Posted

nie no wiesz, generalnie dla bordera piłeczka to substytut owcy, dla terrierka norowania ;) wczoraj mój Gram na spacerze na totalnym polu nie oddalił się ode mnie dalej niż 20m, w sumie dziurę jakąś pokopał bo mu pokazałam, a tak na prawdę bardziej był zainteresowany tym, że rzucam suce piłeczkę, i jak on mi ją przyniesie, albo będzie przy mnie stał i każę mu coś zrobić to dostanie smaczki : P przypominam, że to był pies uciekający z chorobą nazywaną mamwszystkowdupizmem
twoje psy od małego zaiwaniają tak jak zaiwaniają, mają taką możliwość, ale wyżłowi pewnie też będzie spoko, jak po prostu polata po łące (bo za piłeczką to racja, nie wyobrażam sobie za bardzo wybiegiwania wyżła :evil_lol:) czy tam za rowerem bez smyczy z możliwością powąchania

Posted

Unbelievable napisał(a):
nie no wiesz, generalnie dla bordera piłeczka to substytut owcy, dla terrierka norowania ;) wczoraj mój Gram na spacerze na totalnym polu nie oddalił się ode mnie dalej niż 20m, w sumie dziurę jakąś pokopał bo mu pokazałam, a tak na prawdę bardziej był zainteresowany tym, że rzucam suce piłeczkę, i jak on mi ją przyniesie, albo będzie przy mnie stał i każę mu coś zrobić to dostanie smaczki : P przypominam, że to był pies uciekający z chorobą nazywaną mamwszystkowdupizmem
twoje psy od małego zaiwaniają tak jak zaiwaniają, mają taką możliwość, ale wyżłowi pewnie też będzie spoko, jak po prostu polata po łące (bo za piłeczką to racja, nie wyobrażam sobie za bardzo wybiegiwania wyżła :evil_lol:) czy tam za rowerem bez smyczy z możliwością powąchania


tylko ze jesli ktos ma taki pomysl na spedzanie czasu z psem, to po cholere mu wyzel. o to chodzi. wiadomo, ze nie ma czegos takiego jak rasa dla wszystkich i do wszystkiego i jak ktos chce se pupsa kupic i wie, co moze mu zaoferowac i jak chce spedzac z psem czas, to niech dobrze wybierze.

Posted

a_niusia napisał(a):
tylko ze jesli ktos ma taki pomysl na spedzanie czasu z psem, to po cholere mu wyzel. o to chodzi. wiadomo, ze nie ma czegos takiego jak rasa dla wszystkich i do wszystkiego i jak ktos chce se pupsa kupic i wie, co moze mu zaoferowac i jak chce spedzac z psem czas, to niech dobrze wybierze.

no jasne, zawsze można coś lepszego wybrać ;) mnie po prostu drażni to, że ludzie mówią, że 2 godziny ruchu to za mało, a moje psy mają mniej i widzę, że wcale nie płaczą z tego powodu. Chyba trzeba trochę wyluzować.

Posted

mnie zastanawia jak hodowca moze mowic, ze dla wyzla 1 h to moze byc optimum ruchu...no kurde:))

ja z dwoma moimi doroslymi psami przeszlam okresy unieruchomenia w chacie i jeszcze mam nnadzieje, ze juz ostatni przede mna. i moja starsza suka dostawala po prostu pierd...no szajby. robila takie rzeczy, ze masakra. mlodsza mimo ze jej przypadek byl cezszy, a unieruchomienie dluzsze, dala rade duzo lepiej i to nie swiadczy o tym, ze ma mniejsza potrzebe ruchu. tylko ze jest skrajnie zrownowazonym przypadkiem psa. nie spokojnym, nie malo energicznym. po prostu zrownowazonym.

Posted

Unbelievable napisał(a):
no jasne, zawsze można coś lepszego wybrać ;) mnie po prostu drażni to, że ludzie mówią, że 2 godziny ruchu to za mało, a moje psy mają mniej i widzę, że wcale nie płaczą z tego powodu. Chyba trzeba trochę wyluzować.



Lepiej z góry założyć że psu rasy uchodzącej za aktywną będą potrzebne minimum 2 godziny ruchu ;)
bo i tak zawsze teoria teorią, a praktyka praktyką

Posted

A to chyba jeszcze zależy jakiego ruchu?? Bo jest ruch i ruch - spacer przez 3h przy nodze i intensywne bieganie przy rowerze przez 60 min. Ja widzę tutaj pewną różnicę. Zresztą można z psem spacerować godzinę i do tego np zmęczyć go psychicznie i myślę, że tez będzie szczęśliwy.

Posted

Może dla charta to nie jest zajebioza bo to one zostały stworzone do zapieprzania, ale nie przesadzajmy, że wyzły to 5 godzin ruchu dziennie potrzebują, bo trochę demonizujesz. To , że Twoja suka ma ********ca bo obecnie nie biega to się nie dziwię skoro do tego czasu miała tego ruchu naprawdę sporo z racji Twojej pracy z nimi w terenie,wiadomo pies się przyzwyczaja i jak zaczyna mu tego brakować to nie wie na co swoją energię przerzucić.

Posted

godzina ruchu dziennie, nawet urozmaiconego spaceru z treningiem posłuszeństwa, szukaniem zgub, aportowaniem to nie jest dużo ruchu. to raczej takie niezbędne minimum, które powinien mieć zapewniony każdy zdrowy pies niezależnie od rasy i tego, czy mieszka w bloku czy na podwórku. a intensywność dodatkowych spacerowych doznań trzeba psu dozować indywidualnie, bo jeden będzie miał dosyć jak zrobi pięć razy siad/waruj/stój z zostawianiem, a potem przyniesie 10 razy piłeczkę "zgubioną" w krzakach, a dla drugiego to będzie tyle co nic.

Posted

A może jak trochę większy to springer spaniel angielski? Rasa wcale nie sztampowa ;)
2 h ruchu dziennie (ale takiego przez duże R- luźne bieganie, aportowanie, super jakby w pobliżu był zbiornik wodny) spokojnie mu powinno wystarczyc ;)

Posted

Unbelievable napisał(a):
serio chyba męczę psy, bo na prawdę wyjątkowo zdarzają mi się spacery dłuższe niż 1,5 godziny :)

a Twoje psy mieszkają na dworze?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...