czi_czi Posted July 17, 2013 Posted July 17, 2013 [quote name='kropi124']wyżeł ma 6 lat. Chcesz raczej spokojnego mniejszego kompana na spacerki.[/QUOTE] a jamnik dlugowlosy? Quote
kolezka81 Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 Najlepiej kundla to nie będzie Ci chorował i długo żył:) Rasowe są piękne , ale z własnego doświadczenia wiem , że częściej chorują:( Quote
evel Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 [quote name='kolezka81']Najlepiej kundla to nie będzie Ci chorował i długo żył:) Rasowe są piękne , ale z własnego doświadczenia wiem , że częściej chorują:( Jak czytam takie pierdoły to mi para z uszu leci. Ludzie! Mit o "żelaznym zdrowiu" i "wierności aż po grób" oraz oczywiście długowieczności kundli to MIT, odkąd kundle przestały się rozmnażać "samopas" bez większej ingerencji ludzi. Kiedyś, owszem, z miotu szczeniąt przeżywały osobniki najsilniejsze, najdłużej żyły te z żelaznymi żołądkami (i innymi organami) i najsprytniejsze (np. niedające się rozjechać samochodom), ale te czasy już jakby minęły odkąd zaczęliśmy ratować, szczepić, operować, szkolić, leczyć i ingerować w psią populacje. Podpisano: właścicielka BARDZO wrażliwego i chorującego kundla podobnego zupełnie do niczego, zgarniętego ze schroniska, który ma problemy z sercem, pęcherzem i alergią. Nie mówiąc o sfiksowanej psychice. Quote
jamnicze Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 Otóż to, mnie też trzęsie jak coś takiego czytam :pissed:. Znam wiele kundli i wiele rasowców. Wśród jednych i drugich są okazy zdrowia jak i chorowite osobniki (np. z padaczką znałam 2 kundle i 1 rasowego). Co do długości życia raczej obserwuję jej związek z wielkością psa, tz. mniejsze żyją na ogół dłużej, za to rodzą mniej szczeniąt. Quote
Martens Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 [quote name='jamnicze']Otóż to, mnie też trzęsie jak coś takiego czytam :pissed:. Znam wiele kundli i wiele rasowców. Wśród jednych i drugich są okazy zdrowia jak i chorowite osobniki (np. z padaczką znałam 2 kundle i 1 rasowego).[/QUOTE] Dokładnie. U mnie kundel miał cały katalog chorób: problemy hormonalne, rozwalona śledziona, wątroba, w końcu nowotwór... Teraz są dwa rasowce - jeden jest chorowity, a drugi zdrowy jak koń, i ma żołądek wiejskiego burka, mieli wszystko bez żadnej reakcji; także skarby wyczajone na spacerze, po czym wspomniany kundel dostawał kilkudniowej biegunki. Zgadzam się z evel - kundelki może i są zdrowsze, ale tylko te typowo wiejskie, które od pokoleń rozmnażają się "na dziko" i, paradoksalnie, od pokoleń mają ciężkie warunki życia. A już totalną bzdurą jest to, że psy rasowe chorują i krótko żyją. Są mniej i bardziej zdrowe rasy, mniej i bardziej zdrowe linie, mniej i bardziej zdrowe osobniki. Rasy pierwotne czy te mało udziwnione, pochodzące z hodowli nastawionych na zdrowie i sport, są znacznie zdrowsze od przeciętnego kundelka na tym forum ;) Quote
Leal Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 (edited) Witam :) Poszukuję pieska. A właściwie nie poszukuję, tylko poszukujemy. Na różnych forach spędziliśmy długie godziny, czytaliśmy opisy ras, czytaliśmy wypowiedzi hodowców. Podsumowując, im więcej człowiek czyta, tym bardziej nie wie czego chce. Albo inaczej – nasze wymarzone rasy znamy doskonale, tylko na moment obecny nie mamy po prostu na nie warunków, a zależy nam na tym, by czworonóg był szczęśliwy. W związku z tym, pomyślałam o zapytaniu się was – w końcu to wy znacie się najlepiej :) No,to zaczynamy. - Mieszkamy we Francji, w jednym z miasteczek regionu paryskiego. Mieszkamy w bloku, w 64 metrowym mieszkaniu. Oznacza to, że piesek powinien być wielkości średniej (zdecydowanie nie więcej niż 20kg, najlepiej 10-15kg) i nie należący do ras mających jakiekolwiek predyspozycje do agresji – francuskie prawo jest pod tym względem dość mało tolerancyjne i zdobycie odpowiednich papierów pozwalających na trzymanie psów uważanych przez nich za „niebezpieczne” jest dość trudne - Jest nas trójka. Ja, mój brat, oraz mój mężczyzna. Jest to o tyle istotne, że mój brat jest alergikiem, więc pies nie może mocno uczulać. Ojciec mojego mężczyzny jest myśliwym i w domu MM zawsze było dużo psów myśliwskich nieszczególnie należących do posłusznych, co oznacza, że poradzimy sobie również z trudniejszą rasą - Interesuje nas pies lubiący aktywnie spedzać czas. Nie chodzi o zabawę od rana do nocy – wszyscy przecież pracujemy, ale dla psa dziennie znalazła by się przynajmniej godzinka spacerowo-zabawowa oraz oczywiście kilka spacerów „na siku”. Niedaleko miejsca zamieszkania jest las, tak więc piesek mógłby się wybiegać - Byłoby miło, gdyby pies nie kłaczył bardzo, co oznacza, że gdyby kłaczył trochę zakładając, ze tygodniowo byłby kilka razy szczotkowany – byłoby super - Pies może być, a nawet lepiej gdyby był nieco indywidualistą. Nieco, to znaczy takim, który da nam chwilę odpocząć gdy wrocimy zmęczni z pracy. Ale gdy już odpoczniemy to wciągnie nas w wir zabawy i chętnie pobawi się na zewnątrz - Byłoby super, gdyby pies mógł zostawać w domu w ciągniu dnia i nie siać spustoszenia oraz nie płakać/szczekać jakoś szczególnie bardzo. Jeżeli względny spokój dałoby osiągnąć się zabawkami zajmującymi czas – z ukrytymi smakołykami itp. – to super. - Trzy-cztery razy w roku jesteśmy w kraju rodzinnym na około tydzień (nie zawsze wszyscy razem, ale bywa i tak). Biorąc pod uwagę podróż samolotem, piesek by nie mógł nam towarzyszyć, czyli musiałby na te kilka dni, względnie tydzień, zostawać z moją przyjaciółką lub też w psim hotelu. To chyba tyle. Jeżeli chodzi o naszego faworyta w tym wypadku, to byłby to chyba shiba inu. Chciałabym jednak posłuchać waszej opinii oraz wszelkich rad, którymi możecie się podzielić :) Z góry dziękuję! Edited July 21, 2013 by Leal Quote
Fauka Posted July 21, 2013 Posted July 21, 2013 Pudel średni :diabloti: ponoć niezły dla alergików, nie kłaczy się, może aktywnie spędzać czas, nie jest wielki no i francuz :razz: To naprawdę fajna rasa, myśliwska wbrew pozorom i bardzo wszechstronna. Quote
jamnicze Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 [quote name='Leal']Witam :) Poszukuję pieska. A właściwie nie poszukuję, tylko poszukujemy. Na różnych forach spędziliśmy długie godziny, czytaliśmy opisy ras, czytaliśmy wypowiedzi hodowców. Podsumowując, im więcej człowiek czyta, tym bardziej nie wie czego chce. Albo inaczej – nasze wymarzone rasy znamy doskonale, tylko na moment obecny nie mamy po prostu na nie warunków, a zależy nam na tym, by czworonóg był szczęśliwy. W związku z tym, pomyślałam o zapytaniu się was – w końcu to wy znacie się najlepiej :) No,to zaczynamy. - Mieszkamy we Francji, w jednym z miasteczek regionu paryskiego. Mieszkamy w bloku, w 64 metrowym mieszkaniu. Oznacza to, że piesek powinien być wielkości średniej (zdecydowanie nie więcej niż 20kg, najlepiej 10-15kg) i nie należący do ras mających jakiekolwiek predyspozycje do agresji – francuskie prawo jest pod tym względem dość mało tolerancyjne i zdobycie odpowiednich papierów pozwalających na trzymanie psów uważanych przez nich za „niebezpieczne” jest dość trudne - Jest nas trójka. Ja, mój brat, oraz mój mężczyzna. Jest to o tyle istotne, że mój brat jest alergikiem, więc pies nie może mocno uczulać. Ojciec mojego mężczyzny jest myśliwym i w domu MM zawsze było dużo psów myśliwskich nieszczególnie należących do posłusznych, co oznacza, że poradzimy sobie również z trudniejszą rasą - Interesuje nas pies lubiący aktywnie spedzać czas. Nie chodzi o zabawę od rana do nocy – wszyscy przecież pracujemy, ale dla psa dziennie znalazła by się przynajmniej godzinka spacerowo-zabawowa oraz oczywiście kilka spacerów „na siku”. Niedaleko miejsca zamieszkania jest las, tak więc piesek mógłby się wybiegać - Byłoby miło, gdyby pies nie kłaczył bardzo, co oznacza, że gdyby kłaczył trochę zakładając, ze tygodniowo byłby kilka razy szczotkowany – byłoby super - Pies może być, a nawet lepiej gdyby był nieco indywidualistą. Nieco, to znaczy takim, który da nam chwilę odpocząć gdy wrocimy zmęczni z pracy. Ale gdy już odpoczniemy to wciągnie nas w wir zabawy i chętnie pobawi się na zewnątrz - Byłoby super, gdyby pies mógł zostawać w domu w ciągniu dnia i nie siać spustoszenia oraz nie płakać/szczekać jakoś szczególnie bardzo. Jeżeli względny spokój dałoby osiągnąć się zabawkami zajmującymi czas – z ukrytymi smakołykami itp. – to super. - Trzy-cztery razy w roku jesteśmy w kraju rodzinnym na około tydzień (nie zawsze wszyscy razem, ale bywa i tak). Biorąc pod uwagę podróż samolotem, piesek by nie mógł nam towarzyszyć, czyli musiałby na te kilka dni, względnie tydzień, zostawać z moją przyjaciółką lub też w psim hotelu. To chyba tyle. Jeżeli chodzi o naszego faworyta w tym wypadku, to byłby to chyba shiba inu. Chciałabym jednak posłuchać waszej opinii oraz wszelkich rad, którymi możecie się podzielić :) Z góry dziękuję! Skoro braliście pod uwagę shibę, to możecie też pomyśleć o basanji ;). Ta sama grupa i wielkość, baski są nieco lżejszej budowy. potrzebują sporo ruchu, ale potrafią zająć się same sobą. Nie mają także podszerstka, więc kłaków automatycznie jest mniej, ale jest! I nie ma co ściemniać, każdy pies krótkowłosy zostawia swoje igiełki powbijane praktycznie we wszystko od kanapy poczynając przez ubrania, a na cukrze kończąc ;). I praktycznie nie ma psów nieuczulających. Dużo zależy od alergenu, bo większość osób wcale nie jest uczulona na sierść tylko na ślinę zwierząt. Quote
Karoola Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 [quote name='Fauka']Pudel średni :diabloti: [/QUOTE] Mnie tez pierwsze i wlasciwie jedyne, co przyszlo na mysl po przeczytaniu tego eseju: PUDEL.:razz: Quote
Szura Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Niby tak, ale jako astmatyk osobiście widzę ogromną różnicę między mieszkaniem z psami liniejącymi i nie gubiącymi włosa. Ślina też mnie uczula, ale wystarczy nauczyć psy, że lizać nie wolno i już. ;) Pudel to fajna propozycja, choć może mieć tendencje do 'przyklejania' się do właściciela. Whippet też super. Bedlington terrier nie gubi włosa i pasuje do opisu. Może sznaucer średni (trymowany też nie powinien gubić włosa), albo pinczer średni? Entlebucher (one też się mogą 'przyklejać' i są dość szczekliwe)? Quote
zielony_guzik Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 Hej, mój facet pragnie mieć Rottweilera. Trochę się obawiam, ponieważ dalsza rodzina się znacznie powiększyła i przy zjazdach rodzinnych wiele dzieciaków hasa nam po trawniku. Chciałabym wybrać jakiegoś mniejszego pieska, ale może ten wybrany przez mojego męża też będzie w porządku? Quote
razed_in_black Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='zielony_guzik']Hej, mój facet pragnie mieć Rottweilera. Trochę się obawiam, ponieważ dalsza rodzina się znacznie powiększyła i przy zjazdach rodzinnych wiele dzieciaków hasa nam po trawniku. Chciałabym wybrać jakiegoś mniejszego pieska, ale może ten wybrany przez mojego męża też będzie w porządku?[/QUOTE] w innym wątku piszesz że masz doga niemieckiego więc w czym ma przeszkadzać rottweiler? Quote
omry Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 [quote name='razed_in_black']w innym wątku piszesz że masz doga niemieckiego więc w czym ma przeszkadzać rottweiler?[/QUOTE] Tania reklama :eviltong: Quote
Zaff Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Cześć. Razem z chłopakiem postanowiliśmy kupić psa. Oboje już mieliśmy z tymi zwierzakami do czynienia, on miał kundelki, a ja psa w typie owczarka szkockiego (nie wiem, czy był z pseudohodowli czy nie, ponieważ to moja rodzina go przyprowadziła i mimo że był cudowny, to ja istnienia pseudohodowli nie popieram i zarobić "hodowcom" nie dam). Mieszkamy w Poznaniu, obecnie wynajmujemy mieszkanie, ale jesteśmy w trakcie załatwiania formalności związanych z kupnem własnego kąta, także psiak by żył z nami na 40m^2 i miałby zaraz obok bloku wielki park. Ja jestem studentką zootechniki, chłopak pracuje i oboje jesteśmy raczej aktywni. Planuję sama szkolić psa metodami pozytywnymi (z poprzednim zwierzakiem i z psami znajomych naprawdę dobrze sobie radziłam) oraz zająć się którymś psim sportem (agility lub frisbee, zależnie od predyspozycji psa i w między czasie taniec z psem). Psiak na pewno by zostawałam kilka godzin sam w domu (ciężko powiedzieć ile, to zależy od zajęć na uczelni, ale na pewno nie dłużej niż 6 godzin). Rozważam owczarka szetlandzkiego i golden retrievera. Nie przepadam za krótko- i szorstkowłosymi psami. Trochę się obawiam, że sheltie zostawiony sam by szczekaniem bardzo przeszkadzał sąsiadom, a z kolei golden nie wiem, czy nie jest ciut zbyt duży do małego mieszkania i taki "ciężki" do sportów. Chętnie poznam opinie właścicieli tych ras w zastanawiających mnie kwestiach. Czy te rasy nadawałyby się dla nas? Może macie inne propozycje? Z góry bardzo dziękuję za rady :). Quote
Martens Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 A to może kompromis i po prostu szkocki collie? Albo owczarek australijski? Oba są chyba mniej szczekliwe od sheltika, a pod kątem sportu zwinniejsze od goldena. Jak szetland podoba Ci się wizualnie, to one też powinny. Quote
Zaff Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Jak wspominałam, piesek z pewnością kilka godzin od poniedziałku do piątku by zostawał sam, boję się, że aussie jest zbyt aktywny, by dobrze się czuć w takiej sytuacji i nie robić w domu wielkiej demolki (dlatego też nie rozważam border collie). Szkockiego w sumie sama nie wiem, czemu nawet nie brałam pod uwagę. Chyba automatycznie go przekreśliłam, bo nie chciałam, żeby z poprzednim psem mi się kojarzył. Ale to pewnie głupie podejście. Quote
Martens Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Zaff']Jak wspominałam, piesek z pewnością kilka godzin od poniedziałku do piątku by zostawał sam, boję się, że aussie jest zbyt aktywny, by dobrze się czuć w takiej sytuacji i nie robić w domu wielkiej demolki (dlatego też nie rozważam border collie). Szkockiego w sumie sama nie wiem, czemu nawet nie brałam pod uwagę. Chyba automatycznie go przekreśliłam, bo nie chciałam, żeby z poprzednim psem mi się kojarzył. Ale to pewnie głupie podejście.[/QUOTE] To, że pies jest aktywny, nawet bardzo, nie znaczy że nie może normalnie zostać w tygodniu 5-9 godzin sam ;) jeśli poza tym ma zapewniony ruch i zajęcie. W domu też przecież nie zabawiasz psa non stop, musisz gotować, sprzątać, prać, chodzić po zakupy, pouczyć się, zająć sobą, więc nawet jak nie pracujesz czy nie studiujesz, to psem nie zajmujesz się od świtu do zmroku. Kwestia przyzwyczajenia psa od małego, kiedy jest spacer i zabawa, a kiedy 'dobranoc' i odpoczynek ;) Właściciele borderów też przecież uczą się, pracują. Collie może być fajnym pomysłem, bo miałaś już z rasą do czynienia, ale to Twój wybór, czy jesteś gotowa psychicznie na tą samą rasę, co poprzedni pies. Aussie z kolei to w opinii właścicieli taki mniej wymagający border ;) Quote
Kirinna Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='Zaff']Jak wspominałam, piesek z pewnością kilka godzin od poniedziałku do piątku by zostawał sam, boję się, że aussie jest zbyt aktywny, by dobrze się czuć w takiej sytuacji i nie robić w domu wielkiej demolki (dlatego też nie rozważam border collie). Szkockiego w sumie sama nie wiem, czemu nawet nie brałam pod uwagę. Chyba automatycznie go przekreśliłam, bo nie chciałam, żeby z poprzednim psem mi się kojarzył. Ale to pewnie głupie podejście.[/QUOTE] wcale nie głupie:) na pewno byś porównywała nowego psa do poprzedniego przez jakis czas własciciele bc też pracują i to nie tylko 8h i dają rade aczkolwiek aussie wg mnie to dobre wyjscie, poczytaj trochę o nich na forum o owczarkach australisjkich, jest sporo właścicieli tej rasy w poznaniu wiec zawsze mozesz dowiedzieć się cos od nich na zywo;) ja rozważam właśnie aussie bo bc to dla mnie chyba za dużo (oczywiście zdarzają sie wyjati itd, spokojny bc, nadpobudliwy aussie):) Quote
gosjaa Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Witam serdecznie ! Myślimy z moim TŻtem o kupnie pieska. Nie prędzej niż na wiosnę. Najpierw upatrzymy hodowlę ( w miarę tanią ), a następnie miesiąc po miesiącu będziemy odkładać pieniążki i kupować wszystkie potrzebne rzeczy. Mój jest za Mopsem, a ja za Buldogiem Francuskim, a może inna rasa? Co byście polecali? Mieszkamy na wsi, czasami odwiedza nas mama z Dogiem Niemieckim - pokojowo nastawionym, są 2 kotki. Podwórko ogrodzone, duży dom. Jeśli miałby zostawać sam w domu to góra 2 godzinki, ale też nie codziennie. I jesteśmy troszkę ograniczeni finansowo, a więc zaczynam się bać czy do 1600 zł znaleźlibyśmy jakąś normalną hodowlę ZKwP ? Pozdrawiam. Quote
Martens Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Jeśli jesteście ograniczeni finansowo, to ja bym odradzała i buldożka, i mopsa... To nie są szczególnie zdrowe rasy, i jak nie będziecie mieć sporego szczęścia, to u weta zostawicie z czasem sporo więcej niż cena psa :diabloti: Quote
Kirinna Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 [quote name='gosjaa']Witam serdecznie ! Myślimy z moim TŻtem o kupnie pieska. Nie prędzej niż na wiosnę. Najpierw upatrzymy hodowlę ( w miarę tanią ), a następnie miesiąc po miesiącu będziemy odkładać pieniążki i kupować wszystkie potrzebne rzeczy. Mój jest za Mopsem, a ja za Buldogiem Francuskim, a może inna rasa? Co byście polecali? Mieszkamy na wsi, czasami odwiedza nas mama z Dogiem Niemieckim - pokojowo nastawionym, są 2 kotki. Podwórko ogrodzone, duży dom. Jeśli miałby zostawać sam w domu to góra 2 godzinki, ale też nie codziennie. I jesteśmy troszkę ograniczeni finansowo, a więc zaczynam się bać czy do 1600 zł znaleźlibyśmy jakąś normalną hodowlę ZKwP ? Pozdrawiam.[/QUOTE] co do ceny, naprawdę są różne od 1000 zazwyczaj, w góre, nie znam sie na tych rasach co wymieniałaś ale jeśli szukacie tańszego pieska to rozejrzyjcie się za tzw petami, są zazwyczaj sporo tańsze najlepiej samemu wyrobić sobie opienie co do hodowli, dzwonić/pisać do hodowców, moze odwiedzic matkę/rodziców szczeniaka, ale też popytać na forach, innych właścicieli psów tych ras, jeśli cena wydawałaby sie wam z niska co do rasy mało informacji udzieliłaś:) czasu macie sporo, ale np jaka siersc itd:) Quote
gosjaa Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Dziękuję za odpowiedzi :) Nie szukamy psa na wystawy tylko do kochania, a więc z ceną jak się dowiadywałam różnie. Wiadomo, że będzie to przemyślana decyzja... i nawet jeśli już niedługo zaczniemy wszystko kupować szczeniakowi, aby nic zupełnie nie brakowało, to macie rację z weterynarzem. Nigdy choroby się nie planuję, ale równie dobrze może tak być z inną rasą, kurczę.. teraz mam dylemat :) Mam spore doświadczenie związane z molosami i mikropsami. Sierść raczej krótka.. ja zawsze marzyłam o BF, a mój o Mopsiku. Szukamy psiny na kolanka, pozdrawiam. Quote
Ania :) Posted July 29, 2013 Posted July 29, 2013 Nie wiem jak z mopsami, ale z buldożkiem ciężko będzie znaleźć jakiegoś do 1600zł CHOĆ zdarzają się pety i może akurat w tym przedziale cenowym uda się jakiegoś znaleźć ;) co do doga - mój buldog świetnie się bawi z dogiem i fajnie to wygląda :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.