Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magdalena_Kopy napisał(a):
Dlatego ciągle jej doradzam adopcję jakiegoś otwartego na świat i kompletnie pozbawionego lęków szczeniaka ;) ale uparta jest, może jak zobaczy że ciężko będzie coś wybrać to zdecyduje się na psa choćby o innej sierści.

A co sądzicie o cairn terierze? Pomijając to że jest szorstkowłosy ale ostatnio się gdzieś natknęłam na zdjęcia i taki fajny zawadiacki się wydaje ;)

ja znam trylko jednego dość dobrze.co moge zaznaczyc w wyniku moich obserwacj:dużo spokojniejsze niz westy,nie maja az tak bujnego owłosienia niz west,łatwiej zadbac o szatę,dosc przyjazne dla otoczenia nie szczekliwe..chyba tyle

Posted

Ja swoją jamniczkę 8-9 kg. podnosiłam jedną ręką. Trzeba było ją wnosić i znosić ze schodów. Ale jak już trzeba było jechać do weta i był spory kawałek do przejścia od autobusu do lecznicy to bardzo dużym ułatwieniem była zmiana bo ręce drętwiały. Osoba towarzysząca była wybawieniem ;)


[quote name='Magdalena_Kopy']

-krótkowłosy- nieważne czy linieje czy nie, chodzi o możliwie małą ilość zabiegów pielęgnacyjnych i nie przynoszenie do domu z łąk i pól wszelkiego syfu w sierści który potem trzeba wyczesywać i wygrzebywać
-mały/średni- bo nie będzie miała siły wnosić/znosić po schodach dużego psa PLUS nie jest w stanie co miesiąc kupować 15 kg dobrej jakościowo karmy
-miała wcześniej sznaucera i nie odpowiada jej ta rasa, nie podobają jej się charty
-wymagający przeciętnej dawki ruchu- miałby minimum 1,5 godzinny luźny spacer zapewniony ( w terenie, nie w parku) + dwa krótsze, AMATORSKO agility ale to nie jest warunek konieczny, jeśli pies będzie wykazywał zainteresowanie to będzie mu na spacerach piłkę rzucać
-przyjaźnie nastawiony w stosunku do ludzi i psów- żeby trochę uzmysłowić o co chodzi- odpadają rasy typu akita inu która uchodzi za ciężką rase, silnie dominującą, odpadają sznaucery (bo teoretycznie powinny być nieufne)
-rasa która nie ma tendencji do zwiewania na spacerach- wie, że każdego psa trzeba tego nauczyć ale chodzi o to, że nie może to być rasa typu beagle o których tu się toczyła dyskusja


Dzisiaj jej wysłałam wszystkie zaproponowane tu rasy i niech sobie o każdej poczyta ;) zobaczymy co z tego wyniknie, z wstępnych ustaleń wiem tylko tyle że wizualnie spodobał się corgi

Jeśli chodzi o corgasa. Mój waży 14 kg (dawno, dawno temu zszedł do 13 i bardzo kiepsko wtedy wyglądał, ktoś pomyśli że co to jest 1 kg. ale dla krótko nożnego psa to bardzo dużo) jest to dolna granica, bo to taki szczupak jest :eviltong: On jest takim ewenementem w sumie. Są takie po 19 kg i wcale nie że są spasione, po prostu tak jest. Jak obserwuje i porównuje te wystawowe z moim to mój wygląda jak zagłodzony :eviltong:
Mieszkam na 1p. bez windy i czasami go znoszę ale już mama by go nie podniosła.
Jeszcze te 1p. bym zdzierżyła ale 3 :shake: W życiu bym się nie zdecydowała na psa z długim kręgosłupem gdybym mieszkała wyżej niż 1p.
Wszystko z opisu pasuje do corgi; trzeba się liczyć że koszmarnie się sypie. Jak ktoś pedant to szczotkowanie i odkurzanie powinno mu wejść w krew :evil_lol: Ja nie jestem więc mam wszędzie kłaki :diabloti:
15 kg. starcza mu na 3-3.5 m/ca. Coś koło tego.
Szybko się uczą i potrafią być mądrzejsze od właściciela :diabloti: Bardzo wcześnie trzeba dać do zrozumienia kto rządzi bo wyrośnie mały tyran, a łatwo ulec takiemu maluchowi....Ojj taaak.
Są przyjazne ale potrafią być nieufne, mój czasami ma gdzieś cmokanie i niunianie do niego przez obcych ludzi, ale mi to akurat nie przeszkadza.
Samce do innych psów potrafią pokazać kto tu rządzi, to duży pies w małym opakowaniu ;) Trzeba na to uważać.

Bez przesady, to nie kaleki, wiele z nich biega w agility, nie róbmy z psów niepełnosprawnych.
Mój biegał w agi (nie tylko rekreacyjnie), biegał za freesbe, trochę było prób we flybalu, w sumie całe jego życie było baardzo aktywne. Tylko co z tego?? psy tak jak ludzie, starzeją się i mają kłopoty ze stawami, z sercem, z kręgosłupem. Nie mówię że uszaty ma takie problemy, tylko tak ogólnie napisałam. Jedynie go znoszę od czasu do czasu, profilaktycznie.

Posted

Ludzie,wszyscy jesteśmy inni,jeden pobiegnie 15km z wesołą pieśnią na ustach,inny dobiegnie do autobusu 10m i przez następne 15min walczy z zadyszką,skokiem ciśnienia i śmiercią ogólnie. Jeden pociągnie tir za sobą,inny przy podnoszeniu 5litrowego baniaka natychmiastowo marudzi o wypadającej miednicy,bólu kręgosłupa czy siadających kolanach.Totalnie bez sensu jest licytowanie się kto z jaką łatwością podniesie jakiego psa.
Mój bulterier jamnikiem nie jest,ale wiem,że przy wchodzeniu wysoko po schodach odczuwa dyskomfort mimo,że figurę ma fit.

Posted

ja raz niosłam moją suczkę gdy była szczeniaczkiem i ważyła 10kg. doniosłam ją do domu, ale było mi ciężko ;) noszenie grzywacza chińskiego pod pachą też sprawiało, że potem bolała mnie ręka, a jakoś dużo go nie nosiłam. zawsze miałam słabe ręce :evil_lol:

Posted

Dostałam od koleżanki zdjęcie, przygarnęła od sąsiadki małego kilkutygodniowego psiaczka ,po wykąpaniu wygląda jak szczeniak maltańczyka :)


Sąsiadka pieska znalazła w czwartek wieczorem w lesie w kartonie, razem z nim były jeszcze 3 inne szczeniaki, jeden martwy....

Posted

:kciuki:.chwali sie take czyny.czasem sobie myślę,człowiek cos planuje a życie pisze swój własny scenariusz...pewnie tak miało byc, i już.zycze powodzenia

Posted

gryf80 napisał(a):
:kciuki:.chwali sie take czyny.czasem sobie myślę,człowiek cos planuje a życie pisze swój własny scenariusz...pewnie tak miało byc, i już.zycze powodzenia


Dokładnie, marzenia marzeniami, życie życiem ;)

Też jestem zaskoczona, bo tak mocno podkreślała że pies ma być krótkowłosy, a tu proszę- ten szczeniak na 100 % będzie miał długie kłaki, najwyżej będzie go strzyc ;)

Posted

Magdalena_Kopy napisał(a):
Dostałam od koleżanki zdjęcie, przygarnęła od sąsiadki małego kilkutygodniowego psiaczka ,po wykąpaniu wygląda jak szczeniak maltańczyka :)


Sąsiadka pieska znalazła w czwartek wieczorem w lesie w kartonie, razem z nim były jeszcze 3 inne szczeniaki, jeden martwy....


Gratulacje dla koleżanki.
A teraz off-top. Czy ktoś ma jakąś polecaną hodowla yorków. Piesek ma być domowy, najchętniej tańszy pet ale po zdrowych i fajnych charakterologicznych rodzicach.

Posted

Niektórzy ludzie nie umieją uczyć się na błędach innych. Muszą popełnić je sami... Postaraj się może naciągnąć ich jeszcze na staranną socjalizację i wychowanie.

Posted

dance_macabre napisał(a):
No... jedyne co dobre to udało mi się naciągnąć na takiego co ma 8tygodni.


*.* znaczy, mieli zamiar wziąć wcześniej? eh, no cóż... :shake:

Posted

Tree napisał(a):
Niektórzy ludzie nie umieją uczyć się na błędach innych. Muszą popełnić je sami... Postaraj się może naciągnąć ich jeszcze na staranną socjalizację i wychowanie.

Piesek jest już u nich w domu. Jak na pseudo to takie nawet godziwe warunki. Psy miały w miarę dobry socjal i kobieta taka w miarę ogarnięta( w sensie coś tam o odchowie szczeniaka przeczytała, nie chciała im wydać wcześnie niż 8tyg) tylko wiadomo "bo ona kocha jej pieseczki i co z tego ze rodowodu nie mają, przecież to york:mad:".

Oni dostali książkę Mierzejewskiej i pomimo że przeczytali to co 2h mam telefon:roll:.
Mnie zawsze zaskakuje że często spotykam w okół mnie ludzi poważnych, wcale nie głupich i zainteresowanych losem zwierząt a pieniądz robi swoje...

Posted

ale nie każdy który raz mial szczeniaki u suki to od razu pseuduch.wolaabym od człowieka co ma 2 x zaszczepione i odrobaczone,dobrze odchowane szczeniory mimo że bez rodowodu,niz od hodowcy zarejestrowanego w zk a zarobaczone nie szczepione żywione-sory za stwierdzenie-byle gównem(nie jest to sytuacja wyssana z palca)

Posted

No tak, tylko że hodowla to bardzo odpowiedzialne zajęcie, wymagające ogromnej wiedzy. Powołanie na świat szczeniąt bez rodowodu mimo wszystko działa niekorzystnie na rasę. Jeśli ktoś mimo wszystko się na to decyduje, to ja już nie chcę od takiego człowieka szczeniaka. Poza tym szczenięta tych szczeniąt już mogą nie mieć takiego 'szczęścia'. Tak samo nie chcę z hodowli, która działa tylko dla kasy, albo rozmnaża patrząc tylko na wygląd itd. Jest tylu dobrych hodowców poświęcających się dla rasy, którzy ciągle pogłębiają swoją wiedzę, że ciężko mi uwierzyć, że pseudo może mieć tak dużą wiedzę jak oni.

Posted

A co byście doradzili tutaj:
-dom z ogródkiem
-małżeństwo w średnim wieku, doświadczenie słabe, ale wyrażają gotowość do pracy z psem
-nie ma możliwości specjalistycznego szkolenia (brak szkoły)
-pies średnio żywiołowy ( wszelkiego rodzaju pracoholicy odpadają), jednocześnie chętnie i szybko się uczący
-łagodny
-spacer poza teren byłby niestety raz dziennie, ale myślę, że około godzinny czasem dłużej
-preferowany wzrost to od kolana, ale też nie wielkolud ;)
-szata raczej bez znaczenia

Chyba tyle, nie wiem czy o czymś zapomniałam :)

Posted

tibby napisał(a):
Miała być OD kolana, ale nie wielkolud ;)
Toller odpadł ze względu na instynkt :)

ah, od kolana ;)

jaki instynkt? te tollery które znam prędzej polecą żeby zjeść kupę niż za sarną : P ale jak od kolana to goldeny, labki, flaty też powinny być ok

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...