Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie no spoko,ale trzecie pietro to troche wysoko,3 x dz na dwór po schodach.....hmmm,przez pewein czas pewnie będzie ok,ale po jakims tam czasie "wyskoczyć "może kregosłup i wtedy kolezanka zmuszona bedzie dżwigac ok 25 kg psa na 3 pietro...dlatego polecałabym cos mniejszego,coś co w razie niedyspozycji mozna byłoby wziaść po pachę,bez szkody na ludzki kregosłup.

Posted

dog193 napisał(a):
Bez przesady, to nie kaleki, wiele z nich biega w agility, nie róbmy z psów niepełnosprawnych.


no ok ale agillity nie jest codziennie po kilka razy, weź miej krótkie nogi, długi grzbiet i zapierdzielaj 3-4 razy dziennie przez kilka lat po schodach w górę i w dół, przecież zaraz kręgosłup siądzie...

Posted

razed_in_black napisał(a):
no ok ale agillity nie jest codziennie po kilka razy, weź miej krótkie nogi, długi grzbiet i zapierdzielaj 3-4 razy dziennie przez kilka lat po schodach w górę i w dół, przecież zaraz kręgosłup siądzie...


To nie wiem, jak sobie radzą blokowe jamniki :)

Posted (edited)

dog193 napisał(a):
To nie wiem, jak sobie radzą blokowe jamniki :)


tam gdzie nie ma windy raczej kiepsko, moja ciotka (3 piętro bez windy) przed sznaucerem miała jamnika który z końcu uszkodził sobie kręgosłup, sparaliżowało mu cały tył i został uśpiony i znam jeszcze co najlmniej 3 podobne przypadki (co prawda bez uśpienia, właściciele tych jamników podnosza im tył na szalikach, szmatach itp. i tak wychodzą przed blok na spacer)

a corgi ważą od 13-16 kg ;) ja ledwo swojego 9 kilowego cavaliera byłam w stanie wnieśc na piąte piętro jak mi się winda zepsuła :D

Edited by razed_in_black
dopisek
Posted

Przez pewien okres czasu mieszkałam w bloku. Kilku sąsiadów z "mojego" lub okolicznych bloków mieli psy w typie jamnika lub mieszańce o zbliżonej budowie. Mimo, że w blokach nie ma i nie było wind psy były w świetnej kondycji, jeszcze kilka miesięcy temu widziałam jednego z najstarszych jamnikowatych psów - wesoło biegł za właścicielem. :)

Posted

dog193 napisał(a):
No proszę, a ja znam sporo blokowych jamników i raczej się cieszą dobrym zdrowiem ;)


wypadnięcie dysku grozi niestety każdemu z nich,corgim też.
schody pokona na speedzie,a się może okazać że pokona mu kręgosłup nowa kanapa.

Posted

razed_in_black napisał(a):

a corgi ważą od 13-16 kg ;) ja ledwo swojego 9 kilowego cavaliera byłam w stanie wnieśc na piąte piętro jak mi się winda zepsuła :D


Tak? A gdzie indziej podają, że do 12kg ;) Pewnie zależy od tego, jak bardzo się "kocha pieska", a co za tym idzie jak się go karmi :)

Koszmaria, co zatem pozostaje tym pieskom? Noszenie na rękach?

Posted

razed_in_black napisał(a):

a corgi ważą od 13-16 kg ;) ja ledwo swojego 9 kilowego cavaliera byłam w stanie wnieśc na piąte piętro jak mi się winda zepsuła :D

to słabo trochę : P ja sucz 14kg noszę na rękach czasem i mimo zepsutego kręgosłupa daję radę


to trochę jak z noszeniem szczeniaka po schodach, moja popierdzielała sama odkąd miała świadomość gdzie i jak stawia się nóżki, czyli jakoś od 10 tygodnia życia ;)

Posted

z ta waga corgi faktycznie przegięłam.ale swojego zdania nie zmienie i wiekszośc lek wet poprze moje i nie tylko moje słowa,krótkonozne nie powinny chodzic po schodach(generalnie schodzić)
11 kg jamnika teściów nie podniosę.nawet nie ma opcji

Posted

Dobrze rozumiem, że pies ma być mały, krótkowłosy, niewymagający ciągłej pracy umysłowej i długich spacerów, oraz ma nie uciekać na spacerach itp.?

Cziłka? :roll:

Posted (edited)

Nie rozumiem uwag o kocie, jeśli ktoś ma sprecyzowane wymagania, (które może jeszcze raz napiszę bo widzę, że niektórzy się rozpędzają z propozycjami) to od razu należy taką osobę uznać za żądającą niemożliwego, przesadzającą i taką dla której jeszcze nie wyhodowano rasy? ;) proszę co niektórych o nie rozpędzanie wyobraźni

-krótkowłosy- nieważne czy linieje czy nie, chodzi o możliwie małą ilość zabiegów pielęgnacyjnych i nie przynoszenie do domu z łąk i pól wszelkiego syfu w sierści który potem trzeba wyczesywać i wygrzebywać
-mały/średni- bo nie będzie miała siły wnosić/znosić po schodach dużego psa PLUS nie jest w stanie co miesiąc kupować 15 kg dobrej jakościowo karmy
-miała wcześniej sznaucera i nie odpowiada jej ta rasa, nie podobają jej się charty
-wymagający przeciętnej dawki ruchu- miałby minimum 1,5 godzinny luźny spacer zapewniony ( w terenie, nie w parku) + dwa krótsze, AMATORSKO agility ale to nie jest warunek konieczny, jeśli pies będzie wykazywał zainteresowanie to będzie mu na spacerach piłkę rzucać
-przyjaźnie nastawiony w stosunku do ludzi i psów- żeby trochę uzmysłowić o co chodzi- odpadają rasy typu akita inu która uchodzi za ciężką rase, silnie dominującą, odpadają sznaucery (bo teoretycznie powinny być nieufne)
-rasa która nie ma tendencji do zwiewania na spacerach- wie, że każdego psa trzeba tego nauczyć ale chodzi o to, że nie może to być rasa typu beagle o których tu się toczyła dyskusja


Dzisiaj jej wysłałam wszystkie zaproponowane tu rasy i niech sobie o każdej poczyta ;) zobaczymy co z tego wyniknie, z wstępnych ustaleń wiem tylko tyle że wizualnie spodobał się corgi

Edited by Magdalena_Kopy
Posted

gryf80 napisał(a):

11 kg jamnika teściów nie podniosę.nawet nie ma opcji


Eee, poważnie? Mój pies waży 10,5 kg, nie mam problemów żadnych z podniesieniem go.

Posted

Faktycznie trudno doradzić.
Najpierw przyszły mi do głowy teriery (manchester, foks, jrt) - lubią aportować, budowa, szata ok, ale to jednak teriery, są dynamiczne i dominujące (podobnie jak basenji ;) - te na dodatek w większości nie lubią aportować).
owczarki są bardziej przyjazne ale wymagają większej uwagi i trudno znaleźć coś małego.
Najbardziej pasowało by chyba coś z ozdóbek, tyle, że tam trudno o krótkowłose, o normalnej budowie :roll:

Posted

[quote name='jamnicze']Faktycznie trudno doradzić.
Najpierw przyszły mi do głowy teriery (manchester, foks, jrt) - lubią aportować, budowa, szata ok, ale to jednak teriery, są dynamiczne i dominujące (podobnie jak basenji ;) - te na dodatek w większości nie lubią aportować).
owczarki są bardziej przyjazne ale wymagają większej uwagi i trudno znaleźć coś małego.
Najbardziej pasowało by chyba coś z ozdóbek, tyle, że tam trudno o krótkowłose, o normalnej budowie :roll:

Dlatego ciągle jej doradzam adopcję jakiegoś otwartego na świat i kompletnie pozbawionego lęków szczeniaka ;) ale uparta jest, może jak zobaczy że ciężko będzie coś wybrać to zdecyduje się na psa choćby o innej sierści.

A co sądzicie o cairn terierze? Pomijając to że jest szorstkowłosy ale ostatnio się gdzieś natknęłam na zdjęcia i taki fajny zawadiacki się wydaje ;)

Posted

Z tym noszeniem to sory, ja nosze ( dobra dla zabawy, ale bywa często) swoją 25 kg bokserkę i nie jest źle.
Nie jestem jakaś napakowana, ale z cięższym niż 30 kg psem już bym chyba nie przeszła za wiele.

Niewiem jaki jest problem nosić 10 kg psa. To koty czasami więcej ważą.

Posted

Ja mam psy ważące po 30 kg i też czasem je noszę, nie powiem, żeby bez problemu, ale nie jest to coś niewykonalnego... a od dwóch tygodni jeden z nich jest bardzo często noszony z uwagi na kontuzję łapy. Jak można nie podnieść 10kg psa? :lol:

Posted

Mnie pokonuje definitywnie ponad 40 kg Jariego (mogę go najwyżej podnieść za przód albo za tył :evil_lol:), ale 9,5 kg jamnika to żaden problem ;)

Posted

drzalka napisał(a):
Z tym noszeniem to sory, ja nosze ( dobra dla zabawy, ale bywa często) swoją 25 kg bokserkę i nie jest źle.
Nie jestem jakaś napakowana, ale z cięższym niż 30 kg psem już bym chyba nie przeszła za wiele.

Niewiem jaki jest problem nosić 10 kg psa. To koty czasami więcej ważą.


ja też dla zabawy nosze 25 kilową amstaffkę ;) ale nie ujdę z nią, mój pies waży 9 kg i jak musiałam z nim przejść pół kilometra od weta do domu na rękach, to powiem szczerze, że ręce zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa i myślałam że go upuszczę w pewnym momencie, jeżeli chodzi o noszenie to nie mam siły, ale szarpać sie z końmi czy psami już mam :P

Posted

ja mialam 16 lat i niecale 50 kg wagi, co przy moim wzroscie czynilo ze mnie istote bardzo cherlawa, kiedy nosilam po schodach ponad 30 kg psa.
jak trzeba to trzeba i sily jakos sie znajduja.

Posted

Jeśli ktoś ma chory kręgosłup, to nawet 10 kilogramów może być za dużo do podniesienia.
Przez kilka miesięcy znosiłam i wnosiłam na drugie piętro chorą suczkę ważącą ok 30 kilogramów i wiem, że to dla mnie zdecydowanie za dużo. Dlatego decydując się kolejnego psa założyłam, że nie powinien ważyć więcej niż 20 - taki ciężar podnoszę bez problemu.

Posted

ja jak miałam 13 lat to nosiłam worek 50 kg paszy dla koni, wiadomo że jak trzeba wnieść psa czy znieść to trzeba, ale też bez przesady żeby dźwigać go kilka razy dziennie przez jakiś dłuższy czas

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...