Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dokładnie,"normalny"york-nie 1,2 kg jorecek-to piękny i miły towarzysz zycia codziennego,zadowalajacy sie nawet najmnijeszym lokum przy odpowiednich spacerach

Posted

[quote name='evel']
(...)Nie wiem, czy hodowcy badają, ale ja bym się starała znaleźć szczeniaka nie po super hiper ekstra utytułowanych wystawowo, a po badanych, zdrowych przodkach.(...)

Haha! Evel, czego Ty wymagasz :lol:
Przytoczę Ci autentyczne wypowiedzi różnych hodowców (stoczyłam z nimi dyskusję na ten temat)

"Badania yorków w naszym kraju nikogo to nie interesują."
"a po co jeden ma zaczynac , jak reszta tego nie zrobi ??? "

I mój hit:
"A jak przebada i napisze to inni będą domniemywać, że jednak coś się działo i dlatego zrobili badania."


Także nie wolno badać, bo jak przebadasz to znaczy że coś z psem było nie tak, i mimo że wyniki wyszły ok, to te robienie badań jest mocno podejrzane i trzeba się trzymać od tego psa z daleka :>

Są bardzo nieliczne hodowle które badają poszczególne psy, ale też nie na wszystko, no ale chociaż te rzepki mają przebadane. Ale to ze świecą szukać ;) Patrzyłabym na charakter rodziców bo rozbieżność w yorkach jest bardzo duża!

a jaki charakter powinien mieć prawdziwy york z papierami?

Przede wszystkim powinien być odważny, wesoły, ciekawski, nie może się bać świata (dobrze jest pojechać na wystawę i sobie pooglądać, niektóre fajnie dumnie chodzą po ringu, inne kładą się na trawie i są ciągnięte przez właścicieli, lub boją się stać na stoliku, itd takich rodziców swojego psa bym mieć nie chciała), to ma być terrier, nie maskotka :) Sporo pewnie daje też samo wychowanie, to czy bierzesz tego psa na ręce w każdej sytuacji nie dając mu się wykazać, czy raczej pozwolisz mu samemu przywitać się z psem / przeskoczyć kałuże itp ;) Ale jednak pewne cechy się dziedziczą i lepiej zwiększyć sobie prawdopodobieństwo że nasz york będzie taki jakiego chcemy :)

dokładnie,"normalny"york-nie 1,2 kg jorecek-to piękny i miły towarzysz zycia codziennego

Waga nie ma nic do rzeczy, mój ma 2kg a odwagi ma więcej niż niejeden większy pies ;)

Posted

[quote name='Karolina.']Haha! Evel, czego Ty wymagasz :lol:
Przytoczę Ci autentyczne wypowiedzi różnych hodowców (stoczyłam z nimi dyskusję na ten temat)

"Badania yorków w naszym kraju nikogo to nie interesują."
"a po co jeden ma zaczynac , jak reszta tego nie zrobi ??? "

I mój hit:
"A jak przebada i napisze to inni będą domniemywać, że jednak coś się działo i dlatego zrobili badania."


Także nie wolno badać, bo jak przebadasz to znaczy że coś z psem było nie tak, i mimo że wyniki wyszły ok, to te robienie badań jest mocno podejrzane i trzeba się trzymać od tego psa z daleka :>

Są bardzo nieliczne hodowle które badają poszczególne psy, ale też nie na wszystko, no ale chociaż te rzepki mają przebadane. Ale to ze świecą szukać ;) Patrzyłabym na charakter rodziców bo rozbieżność w yorkach jest bardzo duża!

No tak. Nie róbmy też sobie badań profilaktycznych, bo a nuż coś wyjdzie :grins: Załamuje mnie coś takiego...

Posted

[quote name='gryf80']dokładnie,"normalny"york-nie 1,2 kg jorecek[/QUOTE]

Wypraszam sobie :mad: :diabloti:
Mam mikrojorecka i w naszych rękach (bo wcześniej miał innych właścicieli) jest naprawdę spoko psem, wszędzie nam towarzyszy, biega, bawi się, niczego nie boi i spotyka nawet z dużymi psami.
Powiem coś jeszcze. Miałam 'yorka' niecałe 5 kg przez 12 lat, teraz 1,5 kg którego widać w podpisie i naprawdę wejdziesz z nimi wszędzie. Nigdy nie było tak, bym nie mogła z yorkiem na rękach wejść do sklepu, a nawet do marketu. Poprzedni york często siadał przy kasach i pod okiem kasjerek po prostu czekał, aż zrobię zakupy. Nigdy nikt nie miał nic przeciwko.

Posted

Przy wyborze yorka trzeba uważać, ponieważ to modna rasa, więc niestety niektórzy 'hodowcy' ją psują. Ale z drugiej strony to fajne, wesołe psy. Ja mam w typie rasy i przez to mamy z nim problemy zdrowotne i lękowe, dlatego właśnie trzeba być ostrożnym przy wyborze hodowli. Co do reakcji ludzi, to większości się podoba, ale z drugiej strony to nasz pies i lepiej się skupić na tym, czy nam odpowiada a nie ludziom w komunikacji miejskiej. Oni nie mają nic do gadania, a jeśli ktoś będzie chciał się przyczepić to i do szczeniaka się przyczepi. A właśnie co do tej komunikacji miejskiej, na tak małe psy bardzo trudno jest znaleźć kaganiec (który wymaga się przy przewozie psa...).

Może toy rosyjski? Wydaje mi się zdrowszą rasą od yorka, ale za to także rzadszą. Są wesołe, aktywne, małe. Sierść jest łatwa w pielęgnacji nawet przy długowłosej odmianie. Nie wiem jak z linieniem, choć nie wydaje mi się, by się z nich sypało.

Posted

przepraszam włascicieli yorków.niestety mam stycznosc z tymi mini mini,cześc z papierami czesc bez-bardzo histeryczne.te wieksze jakos pozytywnie utkwiły mi w pamieci.stad takie stwierdzenie

Posted (edited)

[quote name='slawa90.s']Cześć :) dogomanie podczytuję od dawna, zarejestrowałam się dopiero co bo wcześniej nie zauważyłam tego wątku :)

Szukam dla siebie pieska, chcę żeby był to pies rasowy. Miałam wcześniej dwa kundelki, a raczej kundliska bo każdy po 30 kg wagi. Jeden z nich (sędziwy już dziadek) dalej żyje i mieszka z moimi rodzicami.
Aktualnie mieszkam gdzie indziej, w bloku i szukam rasy małej, którą łatwo można ze sobą zabrać w podróż, bez problemu wsiąść z nią do autobusu, pociągu itd.

Chciałabym pieska wesołego, przyjacielskiego który jednak będzie w stanie znieść te 7-8 godzin praktycznie codziennej nieobecności. Zależy mi przede wszystkim na fajnym stosunku do ludzi, a już kwestię tolerowania psów zawsze można wyćwiczyć :)
Miałby codziennie 2-3 godziny ruchu na świeżym powietrzu, mogę też się z nim pobawić w mieszkaniu. Chcę żeby był mały i mógł mi towarzyszyć prawie wszędzie (poza pracą). Latem sporo jeżdże po kraju i za granicą, dlatego preferowana rasa budząca sympatię u ludzi a nie chęć mordu :D
Myślałam o jakimiś amatorskim agility, ale to tak w ramach urozmaicenia- możebyśmy się gdzieś zapisali :)
Pielęgnacja raczej nieistotna, ale wolę psiaka nie gubiącego sierści. No i cena jest istotna...bo nie chciałabym płacić za pieska więcej niż 2000 zł.

Co polecacie? Co sądzicie o yorku?[/QUOTE]
Yorki są świetną rasą, którą trochę zniszczyła moda :-( Ale są to terriery, a nie typowe "psy do towarzystwa". Mają charakterki i potrzebują dobrego wychowania.

Maltańczyk pasuje do tych kryteriów, które opisujesz :) Są wesołe, kochane, jak nauczysz go zostawać samemu od samego początku to nie powinno być problemów. Tak samo z podróżowaniem.
Nie gubią sierści, nie mają podszerstka. Ruch raczej lubią, ale nie są wymagające pod tym względem.
Piszę to, z tego co sama wyczytałam i co mówią ich właściciele. Sama jeszcze nie mam doświadczenia, bo czekam właśnie na szczeniaka maltanka.
Jedyna wada - cena :shake:

Proponuje jeszcze poczytać o Chińskich Grzywaczach Powder Puff. Ładne, pogodne i wesołe psiaki, lubią pracę z człowiekiem, do agility też się raczej nadają.

Powodzenia :)

Edited by Alise
Posted

Wpadłam jeszcze na trochę inny pomysł. Nie wiem, czy Ci się spodoba, bo widzę, że podobają Ci się psy do towarzystwa i terriery. Ale może akurat? Podengo portugalski, whippet, charcik włoski. Wszystkie aktywne, wesołe, przyjazne, nadają się do agility. Nie będę się rozpisywać, bo być może nawet nie zwrócisz uwagi na tą propozycję ;) W razie czego w internecie są info o nich.

Co do yorków, najważniejsze jest zdrowie i charakter. Jeśli chcesz psa do agility, to koniecznie zwróć na to uwagę, żeby nie okazało się, że są przeciwwskazania do sportu. Jeśli wybierzesz fajną hodowlę, to możesz mieć mnóstwo rozrywki z takim pieskiem. One są nie do zdarcia. Mój pies po godzinnym spacerze (przedzieranie się przez zaspy, trochę szkolenia, zwiedzanie okolicy) spał kilka godzin (choć jestem pewna, że gdybym zaproponowała mu jakąś aktywność, to byłby chętny ;) to taki pies co mimo zmęczenia łatwo da się zachęcić do tego, co lubi) po czym zaczął wymownie pokazywać, że chce na spacer ;) ten był już krótszy i nie zadowolił go w pełni, bo po powrocie znów pokazywał, gdzie by się chętnie wybrał. Mam wrażenie, że zajęcia w domu, takie jak sesje szkoleniowe, zmęczą go na kilkanaście minut, po których znów jest pełen sił (mimo, że chorowity i starszy). Zdrowy york bez problemu poradzi sobie z kilkugodzinnymi spacerami. Tylko trzeba naprawdę dobrze zająć się socjalizacją, zwłaszcza z większymi psami. Yorki często się boją tych większych i prowokują.

Yorki są sprytne i pomysłowe. Doskonale wiedzą, jak manipulować właścicielem, żeby zdobyć to na czym im zależy. Są uparte i czasem mają tendencje do olania właściciela. Z drugiej strony łatwo je zmotywować i jak już nauczą się, że z właścicielem fajnie się pracuje, to potrafią pięknie się skupiać.

Posted

Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi :)

Ostatecznie wybór zawężony do yorka, coton de Tulear i maltańczyka.Obstawiam tego drugiego bo hodowcy jednak chyba poważniej podchodzą do ich hodowli....i w mojej okolicy są dwie hodowle tych piesków, więc postaram się je odwiedzić kilka razy żeby zobaczyć czy to "TO" :) póki co wydają mi się fajnym wyborem bo ponoć są bardzo przyjacielskie, super dostosowują się do właściciela no i nie gubią kłaków (ale pielęgnacja stosunkowo pracochłonna- coś za coś :)) najwyżej będę go trochę nożyczkami traktować (a raczej fryzjer) :lol:

Martwi mnnie to że trudno znaleźć hodowlę yorków,w której wykonują więcej badań niż okresowe wizyty u weterynarza :( po co mam płacić aż takie pieniądze za szczenię których rodzice są super utytułowani (co mało mnie interesuje) a nie mają porobionych żadnych badań......

Posted

slawa90.s też przedtem tak patrzyłam, żeby było jak najbliżej, ale jedna z osób powiedziała mi, żebym nie sugerowała się odległością i ja Tobie teraz też to radzę. Zastanów się dobrze i poszukaj też może innych hodowli. ;)

Posted

[quote name='Cytrynaaaaa']slawa90.s też przedtem tak patrzyłam, żeby było jak najbliżej, ale jedna z osób powiedziała mi, żebym nie sugerowała się odległością i ja Tobie teraz też to radzę. Zastanów się dobrze i poszukaj też może innych hodowli. ;)[/QUOTE]

Wiem :) jednak te dwie hodowle uchodzą raczej za bardzo dobre :)

Posted

[quote name='slawa90.s']Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi :)

Ostatecznie wybór zawężony do yorka, coton de Tulear i maltańczyka.Obstawiam tego drugiego bo hodowcy jednak chyba poważniej podchodzą do ich hodowli....i w mojej okolicy są dwie hodowle tych piesków, więc postaram się je odwiedzić kilka razy żeby zobaczyć czy to "TO" :) póki co wydają mi się fajnym wyborem bo ponoć są bardzo przyjacielskie, super dostosowują się do właściciela no i nie gubią kłaków (ale pielęgnacja stosunkowo pracochłonna- coś za coś :)) najwyżej będę go trochę nożyczkami traktować (a raczej fryzjer) :lol:

Martwi mnnie to że trudno znaleźć hodowlę yorków,w której wykonują więcej badań niż okresowe wizyty u weterynarza :( po co mam płacić aż takie pieniądze za szczenię których rodzice są super utytułowani (co mało mnie interesuje) a nie mają porobionych żadnych badań......[/QUOTE]
Weź pod uwagę, że Yorki i biszonki (Coton de Tulear, Maltańczyk) różnią się charakterami i temperamentem. Wydaje mi się, że yorki wymagają bardziej stanowczej ręki, a biszony to bardziej takie "ciepłe kluski" ;) co nie zmienia faktu, że każdego psa trzeba wychować. Zależy jaki typ preferujesz.

Posted

Właśnie, yorki to prawdziwe terriery. Są uparte, potrzebują konsekwentnego wychowania i mają tendencje do zadziorności. Nie znam się za bardzo na biszonach, ale wydaje mi się, że mają taki bardziej ugodowy charakter. Osobiście wolałabym terriera do agility ;) Jak sobie biszony i inne psy do towarzystwa radzą w psich sportach? Choć z drugiej strony każdy pies, jeśli się go zmotywuje, będzie chętny do zabawy.

Posted

[quote name='Tree']Właśnie, yorki to prawdziwe terriery. Są uparte, potrzebują konsekwentnego wychowania i mają tendencje do zadziorności. Nie znam się za bardzo na biszonach, ale wydaje mi się, że mają taki bardziej ugodowy charakter. Osobiście wolałabym terriera do agility ;) Jak sobie biszony i inne psy do towarzystwa radzą w psich sportach? Choć z drugiej strony każdy pies, jeśli się go zmotywuje, będzie chętny do zabawy.[/QUOTE]
Trudno powiedzieć. Maltańczyki są uważane za pojętne psiaki, szybko się uczą, lubią ruch, ale chyba są spokojniejsze od yorków. Takie pieski do towarzystwa. :) Myślę, że to zależy od danego osobnika, rasa nie jest aż tak bardzo ważna. Wiele kundelków też trenuje agility. Chociaż wydaje mi się, że faktycznie yorki mają taki większy zapał i temperament.

Posted

Witam,

Ja miałem przez ponad 14 lat psa rasy doberman, świetne psy i to chyba odgórne przyzwyczajenie i przywiązanie do tej rasy, dlatego też polecam każdemu który jest gotowy jest mieć dużego psiaka :)

Posted

Oczywiście, doberman dla każdego!

I nikt nie widzi, że rejestrujesz się tylko po to, żeby promować reklamę w podpisie :cool3:

Posted

raczej translator :P
a swoją droga doberman swietny pies :) moje marzenie...dwa lata temu chyba albo trzy pytałam t an forum o niego...ale jakoś miłośc do akit wygrała :P zresztą połaczenia dobka z akita nadal sobie wyobrazić nie potrafię :)

Posted

Dobermany są cudownymi psami, miałam w dzieciństwie sukę (w typie) i to był naprawdę świetny, mądry, kochany pies. Sama zamieram mieć kiedyś, o ile warunki pozwolą. Ale z polecaniem jej każdemu bym się trochę wstrzymała ;)

Posted

[quote name='Patmol']w tej reklamie z podpisu specjalnie tak dziwnie są wyrazy poprzestawiane? żeby zaintrygować? taki rebus?[/QUOTE]
Nieeee...Szefem firmy jest Yoda ;)

Posted

[quote name='Kateczka']raczej translator :P
a swoją droga doberman swietny pies :) moje marzenie...dwa lata temu chyba albo trzy pytałam t an forum o niego...ale jakoś miłośc do akit wygrała :P zresztą połaczenia dobka z akita nadal sobie wyobrazić nie potrafię :)[/QUOTE]
Hehe a mi się skrycie podobają akity, ale wiem, że to nie pies dla mnie przez swoją niezależność. Dobek to jednak jest sługus, brak własnego rozumu czasem :eviltong: Choć mi to akurat bardzo pasuje.

W zależności na jakiego osobnika się trafi może być lepiej lub gorzej. Jak na trudniejszego wtedy się trzeba liczyć, że nie jest to piesek kochający cały świat i dla niektórych może być to uciążliwe. Tym bardziej jak nie mają wiedzy jak prowadzić psa tego typu. Nie ma instrukcji obsługi - trzeba się uczyć samemu na błędach, a jest to żmudna nauka. Dość powiedzieć, że Jari nie jest psem, którego dałabym na spacer niedoświadczonej osobie. Nawet do potrzymania :eviltong:

Tak więc polecanie na zasadzie "duży pies - doberman" jest bardzo błędne, bo nawet nie wielkość stanowi o dobermanie (a jest to pies ponad 40 kg), ale temperament, który jest wyśrubowany maksymalnie jak na pinczera przystało. Dlatego nawet ktoś mający duże psy przez całe życie może się jeszcze bardzo zdziwić przy dobermanie :eviltong:

Szczerze to nie spotkałam jeszcze na swojej drodze psa, który miałby taki kapuśniak we łbie przy masie ciała jak mój Jari :evil_lol:

Posted

Dobra, może przywroce dalszy tok tematowi.
Jestem pracujacym studentem, wlasciwie to zostaly mi dwa lata nauki, ale psa chcialbym wziac na wakacje gdzie tylko mam robote na glowie i mozna ogarnac uczenie go zostawania samemu itd.

Do rzeczy:
-pies mały/średni
-mieszkanie w bloku (3 pietro, metraz chyba nieistotny co?)
-duzy park w okolicy, niedaleko jest jezioro, stawy, łąka i inne spacerowe tereny
-pies siedzialby codziennie z wyjatkiem weekendow sam przez 5-10 godzin- zalezy od dnia
-codziennie dlugie spacery, mysle ze ze 3 godzinki wyjda, wzglednie krotsze ale bardziej intensywne- bieganie przy rowerze czy bieganie ze mna te kilka(nascie) kilometrow
-rasa o przyjaznym nastawieniu, pielegnacja niezbyt skomplikowana- moge kundla czesac dwa- trzy razy w tygodniu, ale wolalabym psa krótkowlosego/ takiego co go dam fryzjerowi raz na jakis czas i go troche przytnie
-raczej ulegly, ciapowata natura
-mieszkam sam, ale czesto ktos wpada, zwlaszcza brachol, który ma malego zywiolowego syna wiec szukam psa ktory uchodzi raczej za lubiacego dzieci
-jestem konsekwentny, na pewno nie naleze do grona tych co sie daja zlapac na slodkie wymuszajace spojrzenia
-mialem juz psa, owczarka niemieckiego ale odszedl na nowotwor, potem byl ( i jest dalej tyle ze mieszka z moim bratem) duzy mastiffowy pies- gdyby nie koszt utrzymania takiego cielaka i koniecznosc zapewnienia mu windy/mieszkania na parterze to bralbym mastiffa


Duzy minus- przez 3/4 roku jestem niezmotoryzowany, uzalezniony od pekape i komunikacji miejskiej. Jest szansa zeby ugadac z hodowca mozliwosc przewiezienia szczeniaka przeze mnie pociagiem w sytuacji gdy hodowla bedzie oddalona od mojego miasta?

co polecacie, co radzicie?

Posted

Z małym pieskiem jest łatwiej w kwestii podróży, bo zawsze w PKP czy MPKach możesz go wziąć na ręce, na kolana, względnie w transporter (wtedy w pociągach nie płacisz biletu za psa).

Przy takiej dozie aktywności... z małych-małych może sheltie (jak trafisz psa z dobrym niefilcującym się włosem, z dobrej hodowli to pielęgnacja jest niezbyt wymagająca), może cairn terrier (wymaga trymowania)? Z uległym i ciapciakowatym, przyjaznym do całego świata kojarzy mi się cavalier, chociaż to "niemęski" piesek ;)

Z małych-średnich... może owczarek węgierski mudi? Tylko on wymaga szkolenia i tzw. pracy umysłowej, jak to pastuszek. Przyszedł mi do głowy jeszcze whippet, chociaż już nie taki malutki, to ponoć bardzo czysty pies, który spokojnie się nadaje nawet do małego mieszkania pod warunkiem zapewnienia mu odpowiedniej aktywności ruchowej na dworze. Co prawda charty są specyficzne, ale nie określiłeś czy chcesz psa szkolić jakoś specjalnie, więc tak rzucam luźne propozycje ;) Pomyślałam też o beagle'u, ale tutaj dochodzi silny instynkt myśliwski, więc trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw.

Coś więcej? Może typ urody - uszy (stojące, klapnięte), głowa, sylwetka czy budowa (smukła, lekka, czy masywniejsza) albo podatność na szkolenie - czy psu ma być bliżej do ONka, czy jednak ma być bardziej niezależny? ;)

Posted

[quote name='evel']Z małym pieskiem jest łatwiej w kwestii podróży, bo zawsze w PKP czy MPKach możesz go wziąć na ręce, na kolana, względnie w transporter (wtedy w pociągach nie płacisz biletu za psa).

W sumie racja....nie pomyślałem o tym. tzn wiem że trudniej z wielkoludem, ale na dobrą sprawe ze średniakiem też gdy tłok jest

Przy takiej dozie aktywności... z małych-małych może sheltie (jak trafisz psa z dobrym niefilcującym się włosem, z dobrej hodowli to pielęgnacja jest niezbyt wymagająca), może cairn terrier (wymaga trymowania)? Z uległym i ciapciakowatym, przyjaznym do całego świata kojarzy mi się cavalier, chociaż to "niemęski" piesek ;)


Cavalier nieee zbyt kobiecy :lol: sheltie z kolei zbyt kudlaty, i ma pysk spiczasty a mi sie podobaja szerokie mordy takie mastiffowe
Cairn terrier w sumie fajnie wygląda, nawet mi się podoba ale to zupełnie inny typ psa od tych które mi się podobają. Ale dzięki! na stowe o nim poczytam

Z małych-średnich... może owczarek węgierski mudi? Tylko on wymaga szkolenia i tzw. pracy umysłowej, jak to pastuszek. Przyszedł mi do głowy jeszcze whippet, chociaż już nie taki malutki, to ponoć bardzo czysty pies, który spokojnie się nadaje nawet do małego mieszkania pod warunkiem zapewnienia mu odpowiedniej aktywności ruchowej na dworze. Co prawda charty są specyficzne, ale nie określiłeś czy chcesz psa szkolić jakoś specjalnie, więc tak rzucam luźne propozycje ;) Pomyślałam też o beagle'u, ale tutaj dochodzi silny instynkt myśliwski, więc trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw.


Z tych 3 to mi beagle najbardziej z wygladu odpowiada ale o nich juz legendy kraza i chyba bym sie bal :evil_lol:

Coś więcej? Może typ urody - uszy (stojące, klapnięte), głowa, sylwetka czy budowa (smukła, lekka, czy masywniejsza) albo podatność na szkolenie - czy psu ma być bliżej do ONka, czy jednak ma być bardziej niezależny? ;)


Pewnie :) mam sentyment do ONów, ale tylko tych o silnej sylwetce, stosunkowo szerokiej mordzie, a tak to podobaja mi sie psy typu labrador, golden, mastiff angielski, czyli raczej klapniete uszy i szeroka kufa
ciezko mi w sumie stwierdzic jaki charakter bym wolal, mój ON byl dosc wymagajacy pod tym wzgledem, a ja jednak chcialbym moc sobie normalnie wyjsc na dlugi spacer z dziewczyną i psem bez konieczności rzucania psu pilki, cwiczenia z nim komend itd. z drugiej strony tez wspomniany mastiff czasami mnie doprowadza do szalenstwa swoja niezaleznoscia, ale ma to swoje plusy- na spacerach zajmuje sie soba, cos tam mozna z nim pocwiczyc ale raczej polegaja one na wspolnej eksploracji terenu a nie ciaglym wiszeniu przy mnie i czekaniu az wmysle mu jakies zadanie

najlepiej cos posredniego :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...