Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeśli już na pewno chcesz rasowego,to polecam sznaucera.
Psina z którą się i pobawisz,i poprzytulasz.

Ale..może być też West Highland White Terrier(Czy jak to się pisze xd) albo Calvalier King Charles Spaniel;-)

Posted

[B]Dioranne,[/B]zdaję sobie z tego sprawę i myślę że dam sobie radę.
[B]Mani2000, [/B]chyba zostanę właśnie przy sznaucerze, o nim marzyłam przez ostatnie 5 lat i nie wiem czemu tak nagle mi się teraz 'odmieniło' szczerze mówiąc. ;) Tylko muszę teraz znaleźć jakąś lepszą hodowlę. :)

Posted

W takim razie trzymam za Ciebie kciuki! I nie martw się opiniami typu "sznaucer to taki szczekasz, że ogłuchniesz". Ludzie na niektóre rasy patrzą tylko pod tym kątem, nie zwracając uwagi na resztę cudownych cech charakteru. Sama wyczekuję pinczera miniaturowego, czyli psa powszechnie uważanego za "szczekacza". Już nie raz ludzie pukali się w głowę, jak mówiłam jakiego psa biorę. Szkoda tylko, że obraz rasy wysnuli na podstawie psa sąsiada. ;) Jeszcze raz: trzymam kciuki!

Posted

Mam psiaka w typie sznaucera,owszem,szczeka.
Szczeka na inne psy
Jak zabieram zabawkę
Jak się z nim droczę
i tak dalej.
Mimo to,nie jest to wcale takie uciążliwe.Uczymy się,staramy żyć bez szczekania.
Jak poszczeka,to chwilkę.

Posted

[B]Cytrynko[/B] najpierw musi się urodzić. Poród powinien się odbyć w drugiej połowie kwietnia, więc maluch powinien być u mnie najwcześniej w drugiej połowie czerwca. Także jeszcze trochę czekania mnie czeka. ;)

Posted

[quote name='Dioranne'][B]Cytrynko[/B] najpierw musi się urodzić. Poród powinien się odbyć w drugiej połowie kwietnia, więc maluch powinien być u mnie najwcześniej w drugiej połowie czerwca. Także jeszcze trochę czekania mnie czeka. ;)[/QUOTE]

Imię wybieracie sami?

Posted

Na razie czekamy, aż ciąża zostanie potwierdzona. ;) Pewnie to zostawimy w rękach hodowcy, bo od ponad miesiąca zastanawiamy się nad imieniem domowym i zero pomysłów. Jednak jeszcze trochę czasu mamy, więc powinniśmy zdążyć. :lol:

Posted

[quote name='Dioranne'][B]Cytrynko[/B] najpierw musi się urodzić. Poród powinien się odbyć w drugiej połowie kwietnia, więc maluch powinien być u mnie najwcześniej w drugiej połowie czerwca. Także jeszcze trochę czekania mnie czeka. ;)[/QUOTE]
Aha, no to i tak masz dobrze, ja czekam przynajmniej do października, jak nie dłużej. Ale już się nad wszystkim zastanawiam. :D

Posted

[quote name='evel']Następna dobra rada. A może ktoś świadomie chce psa rasowego? :roll:[/QUOTE]

A może ktoś ŚWIADOMIE chce dać właśnie taką radę. I po co ta ironia i wyśmiewanie? To jest forum, gdzie się każdy może wypowiedzieć tak, jak uważa, a nie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji gdzie wszyscy muszą się zgadzać z jakimś samozwańczym guru od wychowania psów.

Co do schronisk, jest OGROM psów rasowych w schroniskach, które ktoś wywalił z domu, bo np urodziło się dziecko, piesek zaczął się inaczej zachowywać, ktoś wyjeżdża ect. Są też psy, które się po prostu komuś zgubiły. I to są psy rasowe, a raczej były, bo w momencie kiedy trafiają na ulice i do schronu, to "Wszystkoopsachwiedzący" mądrale już je uważają za kundle, bo przecież schroniskowe....

Nie wszystkie psy ze schroniska mają poważne problemy psychologiczne. To jest totalna bzdura. Są psy o genialnych charakterach i dobrym usposobieniu.
Poza tym nawet jeśli kupuje się psa "rasowego", to nigdy nie wiadomo, czy akurat u niego nie rozwinie się coś niepożądanego.
To, że ma w miarę dobre papiery (nie mówię tu o championach wystaw i prób), nie znaczy, że to będzie pies ideał, który ma tylko pozytywne cechy rasy.

Poza tym, jak chce się mieć pewność, że pies ma być dobrze wychowany, to można adoptować szczeniaka i go samemu wychować.

Jeżeli chcesz psa sympatycznego, spokojnego łagodnego, ale nie zalęknionego, no i małego oraz "rasowego", to tutaj jest fajny grzywacz [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/c67.0.403.403/p403x403/16404_608850535807469_492648494_n.jpg[/IMG]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Wiek: 6 lat[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Płeć: samiec kastrowany[/FONT][/COLOR]
[SIZE=4][B][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Rodowód: tak (hodowca powiadomiony)[/FONT][/COLOR][/B][/SIZE]
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Typ owłosienia: hairless
[/FONT][/COLOR]
Pies jest pod opieką fundacji Grzywacze w Potrzebie i jest do adopcji.

Tutaj poczytasz o charakterze grzywaczy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/36142-Typowy-charakter-grzywacza[/url]

Posted

Pies nie ma rodowodu nie jest psem rasowym. Więc w schronisku rasowca nie znajdziesz. Jeżeli powiedzmy adoptuję szczeniaka, który wyglądem i mniej, więcej charakterem przypomina pinczera miniaturowego, a wkrótce urośnie z niego pies o wiele większy niż oczekiwałam? W takich sytuacjach psy lądują w schronisku. Jak osoba chce psa rasowego, jest na niego zdecydowana to nie wciskajcie psów ze schroniska! Czy to tak trudno zrozumieć, że ktoś jest tak okropnym i brutalnym człowiekiem, że [B]chce psa z "głupim świstkiem"?![/B] :angryy: Niech jeszcze większa ilość psów ląduje w schronisku, czemu nie!

Posted

[quote name='Dioranne']Pies nie ma rodowodu nie jest psem rasowym. Więc w schronisku rasowca nie znajdziesz. Jeżeli powiedzmy adoptuję szczeniaka, który wyglądem i mniej, więcej charakterem przypomina pinczera miniaturowego, a wkrótce urośnie z niego pies o wiele większy niż oczekiwałam? W takich sytuacjach psy lądują w schronisku. Jak osoba chce psa rasowego, jest na niego zdecydowana to nie wciskajcie psów ze schroniska! Czy to tak trudno zrozumieć, że ktoś jest tak okropnym i brutalnym człowiekiem, że [B]chce psa z "głupim świstkiem"?![/B] :angryy: Niech jeszcze większa ilość psów ląduje w schronisku, czemu nie![/QUOTE]

Chyba chodziło oto,że są fundacje,które mają czasem psy i to nawet z rodowodem.

Posted

jak widać na załączonym obrazku zresztą (mam jeszcze kilka przykładów z rodowodem do adopcji), jak ktoś chciałby się zainteresować, to służę pomocą na PW , tu jak widać tolerowany jest tylko jeden sposób myślenia...

Posted

Tylko na wystawach organizowanych przez to stowarzyszenie, raczej ich nie znajdziesz:eviltong:

Wychodzi na to że tak, tylko trzeba najpierw sprawdzić hodowlę, bo i tam zdarzają się takie kwiatki.

Posted

[quote name='Joven']A może ktoś ŚWIADOMIE chce dać właśnie taką radę. I po co ta ironia i wyśmiewanie? To jest forum, gdzie się każdy może wypowiedzieć tak, jak uważa, a nie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji gdzie wszyscy muszą się zgadzać z jakimś samozwańczym guru od wychowania psów. [/QUOTE]

Skoro ktoś wyraźnie pisze, że planuje psa z rodowodem, to po jaką cholerę wciskać na siłę psy ze schroniska? Na siłę świata nie zmienisz na swój obraz, ludzie mają prawo wyboru.

[quote name='Joven']Co do schronisk, jest OGROM psów rasowych w schroniskach, które ktoś wywalił z domu, bo np urodziło się dziecko, piesek zaczął się inaczej zachowywać, ktoś wyjeżdża ect. Są też psy, które się po prostu komuś zgubiły. I to są psy rasowe, a raczej były, bo w momencie kiedy trafiają na ulice i do schronu, to "Wszystkoopsachwiedzący" mądrale już je uważają za kundle, bo przecież schroniskowe....[/QUOTE]

Wiesz co to jest pies rasowy? Pies z udokumentowanym pochodzeniem. Po psie, który tylko wygląda jak dana rasa niekoniecznie możesz się spodziewać cech psa rasowego.
Fakt, rasowce też zdarzają się w schroniskach, ale nie jest to wcale częste zjawisko, więc nie przesadzałabym z tym ogromem.

[quote name='Joven']Nie wszystkie psy ze schroniska mają poważne problemy psychologiczne. To jest totalna bzdura. Są psy o genialnych charakterach i dobrym usposobieniu.[/QUOTE]

Nikt nie twierdzi, że nie. Mimo to jednak człowiek ma prawo chcieć psa z hodowli.

[quote name='Joven']Poza tym nawet jeśli kupuje się psa "rasowego", to nigdy nie wiadomo, czy akurat u niego nie rozwinie się coś niepożądanego.
To, że ma w miarę dobre papiery (nie mówię tu o championach wystaw i prób), nie znaczy, że to będzie pies ideał, który ma tylko pozytywne cechy rasy.[/QUOTE]

Nikt tu nie pisze, że wszystkie rasowce są zdrowe i najgrzeczniejsze, a kundle przeciwnie.

[quote name='Joven']Poza tym, jak chce się mieć pewność, że pies ma być dobrze wychowany, to można adoptować szczeniaka i go samemu wychować. [/QUOTE]

Albo kupić psa z hodowli, po którym będzie wiadomo, co z niego wyrośnie, jakich cech i ewentualnych problemów możemy się spodziewać. Albo po prostu chcemy mieć takiego konkretnego psa i koniec, kropka.

Wciskanie na siłę grzywka podczas, gdy dziewczyna ewidentnie wybrała szczeniaka sznupa z hodowli wyjątkowo niefajne.

Posted

Joven, doprawdy, nie wiem, czego Ty nie rozumiesz. W schroniskach są psy w typie rasy, jak działam w schronie przez kilka lat, tak tych z tatuażem było może... 3? 4? O ile pies trafiający do schroniska nie posiada rodowodu w pysku, o tyle posiada coś, co służy identyfikacji go jako rasowego: tatuaż albo jeszcze obecnie rzadziej chip. Owszem, psy w schroniskach nie wszystkie mają problemy behawioralne, które byłyby nie do rozwiązania czy tragicznie utrudniały życie, ale może to się zdarzyć i niekoniecznie jest to widoczne od razu. Jeśli ktoś chce mieć po prostu psa, ale nie zależy mu na określonym charakterze, to pies prosto ze schroniska jest super rozwiązaniem; jeśli chce mieć psa, który będzie mu się podobał, miał określony charakter, ale nie będzie żadną rasą, to pies z DT jest super rozwiązaniem. Natomiast jeśli ktoś chce psa o określonym wyglądzie oraz charakterze, konkretnych popędach i dodatkowo chce mieć go od szczeniaka - to jedynie pies z hodowli jest dobrym rozwiązaniem, ale: pies z dobrej hodowli, która należy do FCI; pies z hodowli, gdzie wcześniej pojedziemy, obejrzymy rodziców, poobserwujemy inne psy z tej hodowli na wystawach, nawiążemy kontakt z właścicielami i hodowcami, dowiemy się paru opinii o danej hodowli. Nie z hodowli na zasadzie: jadę i biorę, bo mam blisko. Jeśli ktoś chce psa rasowego, to niech to zrobi jak należy: odpowiednio wybierze hodowlę i psa. Rodowód to potwierdzenie przynależności do rasy, a odpowiedni przodkowie: własciwego dla rasy wyglądu, charakteru, konkretnych popędów. Dodatkowo, jeśli przodkowie mieli robione badania: to również jakaś gwarancja, ze pies będzie statystycznie miał mniejsze szanse na zachorowanie na chorobę typową dla rasy. Natomiast nie jest to gwarancja, że pies nie zachoruje: każdy pies może zachorować. Przykład z najbliższego otoczenia: znam cztery psy, dwa są rasowe, jeden w typie, jeden kundelek. Najzdrowsze są te rasowe, mają też najbardziej odpowiadające rasie charaktery, czego u psa z pseudo nie można oczekiwać - on jest dokładnie lustrzanym odbiciem charakteru swojej rasy. Uważam, że psa z hodowli nie tylko "można" brać do sportu czy pracy, ale tez po prostu, bo ma się takie widzimisię - w końcu to jest czyjś wybór, ktoś z tym psem będzie żył. Ja sobie nie wyobrażam życia przez kilkanaście lat z psem, który mi nie odpowiada pod kątem charakteru czy wyglądu, taka jestem egoistyczna. Natomiast branie szczeniaka ze schroniska, bo według jakiegoś pracownika czy wolontariusza przypomina daną rasę... cóż, tymczasowałam wiele szczeniąt - 2miesięczne szczyle przypominają wiele ras, co nie znaczy, ze na nie wyrosną. [B]Czas, żeby dogomania dorosła i się przyzwyczaiła do faktu, ze nie każdy chce psa ze schroniska, niektórzy chcą szczeniaka z hodowli - i nie ma w tym nic złego.[/B]

Posted

[B]Joven[/B], przecudny jest ten grzywacz. Grzywki strasznie mi sie podobaja ;)
A, co do charakteru psa, bo ma rodowod to roznie z tym bywa. Znam labka z rodowodem, a cholera z niej taka, ze hey. Rzuca sie na inne psy bez ostrzezenia, jak jest luzem, a jak jest na smyczy to szkoda gadac... Nic nie ma z charakteru labradora, oprocz tego, ze wyglada, jak Labrador.

Posted

[quote name='Diana S'][B]Joven[/B], przecudny jest ten grzywacz. Grzywki strasznie mi sie podobaja ;)
A, co do charakteru psa, bo ma rodowod to roznie z tym bywa. Znam labka z rodowodem, a cholera z niej taka, ze hey. Rzuca sie na inne psy bez ostrzezenia, jak jest luzem, a jak jest na smyczy to szkoda gadac... Nic nie ma z charakteru labradora, oprocz tego, ze wyglada, jak Labrador.[/QUOTE]

Dziwne, żeby sama z siebie była aniołkiem. Psu trzeba pokazać jak się żyje w społeczeństwie i jak ma się zachowywać, a nie oczekiwać, że sam się wychowa. Ale co ja się dziwię, przecież blabladorki same z siebie takie mundre, grzeczne, rodzinne :evil_lol:

Posted

Karlika, charty mimo wszystko jezeli odpowiednio sie nauczy to we frisbee radza sobie dosc fajnie. W Polsce lata Slimak, poki co, w tym roku moze grono charcich frissbiaczy sie powiekszy. Za dwa lata to juz nawet ja bede myslec o startach. Whippety na przykladzie Zooma sprawdzaja sie, ale potrzeba duzo cierpliwosci. Moj poki co tylko w rally wystepowal, ale robimy tez cos obikowego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...