Ty$ka Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 To teraz ja ;) Pytam tak orientacyjnie, bo rozmyślam nad drugim psem w najbliższym czasie. Skorzystam z okazji i trochę sobie powybrzydzam :eviltong: Pies musi być łagodny wobec swojego stada, czyli do ludzi, psa i kotów. Nie szukam psa, który kocha cały świat i biegnie wylizać każdego, ale nie też takiego, który chciałby zjeść każdego obcego ;). Po prostu ma być obojętny lub zdystansowany do otoczenia. Mój jest psem nieufnym i taki charakter mi odpowiada. Nie ukrywam, że zależy mi na psie, który w kontaktach z psami nie zachowuje się jak słoń, odpadają psy niedelikatne w zabawach, bo mój niewielki pies (11kilosów w 38cm w kłębie) nie lubi piesków nieumiejących się bawić. Zresztą ja też nie :diabloti:. Nie przepadam za psami hiperaktywnymi, co nie mają wyłącznika off/on, już miałam kiedyś okazję takowego nadpobudliwego delikwenta szkolić i nigdy więcej, to nie dla mnie ;). Pies dla mnie to tylko umiarkowanej aktywności, taki który od szaleńczych biegów woli pójść na spacer w plener. W ciągu tygodnia jestem w stanie zapewnić psu ok. dwugodzinne spacery dziennie połączone z pracą różnego typu (tropienie, szukanie ludzi, obi, bieganie) i łażeniem głównie po lasach. Oczywiście wszystko zależy od dnia, bo jeśli tylko czas pozwala oraz w weekendy chodzę ze swoim psem nawet na całodniowe wyprawy, czasem też biegamy, pies mi towarzyszy przy rowerze (bo to lubi, ale nie będę zmuszać do tego drugiego psa), no i oczywiście każdego dnia szlifujemy posłuszeństwo. Co do sportów... nie mam jakiś bardziej ambitnych planów, nie interesuje mnie ani frisbee ani agility, zdecydowanie bardziej wolę z psem pobawić się w pracę węchową różnego typu, obiedence i pasienie, IPO też jest fajne, ale nie mam gdzie chodzić na treningi, więc na chwilę obecną odpada. Uczenie sztuczek też mnie jakoś nie kręci, jedynie te potrzebne do posłuszeństwa czy świadomości własnego ciała (np. chodzenie tyłem), bo szczerze przyznaję, że ze swoim obecnym nie umiemy trylion sztuczek, tylko te, które są przydatne moim zdaniem ;). Tak naprawdę to robię to, co mojego psa interesuje oczywiście w granicach rozsądku (np. nie pozwalam psu na zjadanie ludzi, którzy pchają się z łapskami, choć tego bardzo chce :diabloti:). Aha, nie lubię psów udających mój cień, bardziej szukam psa, który lubi kontakt z człowiekiem, ale też umie się sam zająć. Pies ma być typowo podwórzowy (tak, tak... do budy - wiem, że zaraz tu wkroczy pewna użytkowniczka jaka to ja zła i w ogóle :diabloti:), dlatego musi być wytrzymały na warunki pogodowe (co prawda w wielkie upały czy w wielkie mrozy mój kundel przychodzi do domu się nażreć i ochłodzić/ogrzać, ale tylko wtedy) i nie może mieć jakiś większych skłonności do ucieczek: nasz płot jest mocny, z podmurówką, ale dość niski (1,6m). Jeszcze sobie powybrzydzam, dodając to, że odpadają psy o nie wiadomo jakich wymaganiach pielęgnacyjnych, bo nie mam do tego głowy: swojego czeszę raz na tydzień, czasem częściej, tylko podczas linienia parę razy dziennie, bo się z niego sypie jak nie powiem co. Osobiście rozmyślałam nad kilkoma rasami, jednak najbardziej na razie odpowiada mi duży szwajcarski pies pasterski: znam takich kilka i są rewelacyjne albo jego niższy kuzyn, apek. Z tymże nie wiem czy celuję w odpowiednie rasy ;) Quote
motyleqq Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Tyska, nie poznałam Cię przez ten avatar :evil_lol: Quote
mańka_ Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Od razu Ci powiem, ze DSPP do budy się nie nadaje - ani pod względem psychicznym, a juz na pewno nie fizycznym. Apek - bardziej. Ale to jest pies, u którego moze byc problem z tym jak mówisz wyłącznikiem, do tego są szczekliwe i potrzebują specyficznego prowadzenia. I to jest pies, który potrzebuje zajęcia. I to dużo zajęcia, bo inaczej sfiksuje. Quote
Diana S Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='Ty$ka']To teraz ja ;) Pytam tak orientacyjnie, bo rozmyślam nad drugim psem w najbliższym czasie. Skorzystam z okazji i trochę sobie powybrzydzam :eviltong: Pies musi być łagodny wobec swojego stada, czyli do ludzi, psa i kotów. Nie szukam psa, który kocha cały świat i biegnie wylizać każdego, ale nie też takiego, który chciałby zjeść każdego obcego ;). Po prostu ma być obojętny lub zdystansowany do otoczenia. Mój jest psem nieufnym i taki charakter mi odpowiada. Nie ukrywam, że zależy mi na psie, który w kontaktach z psami nie zachowuje się jak słoń, odpadają psy niedelikatne w zabawach, bo mój niewielki pies (11kilosów w 38cm w kłębie) nie lubi piesków nieumiejących się bawić. Zresztą ja też nie :diabloti:. Nie przepadam za psami hiperaktywnymi, co nie mają wyłącznika off/on, już miałam kiedyś okazję takowego nadpobudliwego delikwenta szkolić i nigdy więcej, to nie dla mnie ;). Pies dla mnie to tylko umiarkowanej aktywności, taki który od szaleńczych biegów woli pójść na spacer w plener. W ciągu tygodnia jestem w stanie zapewnić psu ok. dwugodzinne spacery dziennie połączone z pracą różnego typu (tropienie, szukanie ludzi, obi, bieganie) i łażeniem głównie po lasach. Oczywiście wszystko zależy od dnia, bo jeśli tylko czas pozwala oraz w weekendy chodzę ze swoim psem nawet na całodniowe wyprawy, czasem też biegamy, pies mi towarzyszy przy rowerze (bo to lubi, ale nie będę zmuszać do tego drugiego psa), no i oczywiście każdego dnia szlifujemy posłuszeństwo. Co do sportów... nie mam jakiś bardziej ambitnych planów, nie interesuje mnie ani frisbee ani agility, zdecydowanie bardziej wolę z psem pobawić się w pracę węchową różnego typu, obiedence i pasienie, IPO też jest fajne, ale nie mam gdzie chodzić na treningi, więc na chwilę obecną odpada. Uczenie sztuczek też mnie jakoś nie kręci, jedynie te potrzebne do posłuszeństwa czy świadomości własnego ciała (np. chodzenie tyłem), bo szczerze przyznaję, że ze swoim obecnym nie umiemy trylion sztuczek, tylko te, które są przydatne moim zdaniem ;). Tak naprawdę to robię to, co mojego psa interesuje oczywiście w granicach rozsądku (np. nie pozwalam psu na zjadanie ludzi, którzy pchają się z łapskami, choć tego bardzo chce :diabloti:). Aha, nie lubię psów udających mój cień, bardziej szukam psa, który lubi kontakt z człowiekiem, ale też umie się sam zająć. Pies ma być typowo podwórzowy (tak, tak... do budy - wiem, że zaraz tu wkroczy pewna użytkowniczka jaka to ja zła i w ogóle :diabloti:), dlatego musi być wytrzymały na warunki pogodowe (co prawda w wielkie upały czy w wielkie mrozy mój kundel przychodzi do domu się nażreć i ochłodzić/ogrzać, ale tylko wtedy) i nie może mieć jakiś większych skłonności do ucieczek: nasz płot jest mocny, z podmurówką, ale dość niski (1,6m). Jeszcze sobie powybrzydzam, dodając to, że odpadają psy o nie wiadomo jakich wymaganiach pielęgnacyjnych, bo nie mam do tego głowy: swojego czeszę raz na tydzień, czasem częściej, tylko podczas linienia parę razy dziennie, bo się z niego sypie jak nie powiem co. Osobiście rozmyślałam nad kilkoma rasami, jednak najbardziej na razie odpowiada mi duży szwajcarski pies pasterski: znam takich kilka i są rewelacyjne albo jego niższy kuzyn, apek. Z tymże nie wiem czy celuję w odpowiednie rasy ;)[/QUOTE] Z Twojego opisu nie powinnaś miec psa "danej rasy," .... za duze wymagania .... ;) Quote
Diana S Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='mańka_']Od razu Ci powiem, ze DSPP do budy się nie nadaje - ani pod względem psychicznym, a juz na pewno nie fizycznym. Apek - bardziej. Ale to jest pies, u którego moze byc problem z tym jak mówisz wyłącznikiem, do tego są szczekliwe i potrzebują specyficznego prowadzenia. I to jest pies, który potrzebuje zajęcia. I to dużo zajęcia, bo inaczej sfiksuje. Co to zaczy DSPP? Quote
omry Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='Diana S']Co to zaczy DSPP?[/QUOTE] Duży szwajcarski pies pasterski. Quote
Riannei&Garshii Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Niestety mudik do budy też nie, bo mogą być potem problemy socjalizacyjne. Nic mi na myśl nie przychodzi, poleciłabym poszukać odpowiedniego kundelka. :) Quote
asiak_kasia Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='Diana S']Z Twojego opisu nie powinnaś miec psa "danej rasy," .... za duze wymagania .... ;)[/QUOTE] Czy ja wiem? Może rotek? W budzie da rade, nieufny, ma wyłacznik- potrafi wyluzowac, ale też potrafi się skupić na robocie i ruszyć zad. Uciekinierem nie jest. Raczej to psy terytorialne. Co do delikatności i zabawy- tu na ogół jak sobie wychowasz tak masz, albo raczej na ile pozwoli drugi pies. Mój potrafił szanować przestrzeń osobistą suki, chociaż potrafił się z nią nieźle potarmosić. Pies pojętny, szybko uczący sie, chociaż wcale nie łatwy. Pielęgnacja prosta jak budowa cepa. Chociaż z tym cieniem, to może być róznie, to są psy, bardzo wpatrzone w człowieka, dla swojego ludzia zrobią wszystko, ale nie są niesamodzielne. Także jak dla mnie w zasadzie spełnia wszystkie wymagania ;) Quote
Kyu Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Tyśka, a berneńczyk, aparycja chyba dla Ciebie ok, charakter do szwajcara zbliżony, a ma więcej kłaków coby się ogrzać. Może jeszcze wziełabyś pod uwagę leonbergera, tylko to duziee... Quote
mańka_ Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Berneńczyk do budy? I nie będący cieniem człowieka? Zdecydowanie nie. To pies potrzebujący ogromu kontaktu ze swoim panem. I z samodzielnym znalezieniem sobie zajęcia moze byc problem. Quote
Kyu Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='mańka_']Berneńczyk do budy? I nie będący cieniem człowieka? Zdecydowanie nie. To pies potrzebujący ogromu kontaktu ze swoim panem. I z samodzielnym znalezieniem sobie zajęcia moze byc problem.[/QUOTE] hodujesz berneńczyki? ja wiem, ze żaden hodowca nie chce żeby jego piesek mieszkał w budzie... Zauważ, że psu będzie poświęcony czas w postaci szkoleń, spacerów,socjalizacji, poza tym będzie miał kompana w postaci drugiego psiaka, także nie będzie musiał wyłącznie samodzielnie znajdować sobie zajęcia. Berneńczyk, który nie mieszka nonstop z właścicielem wcale nie jest cieniem człowieka, jest nim tylko wtedy gdy opiekun poświęca mu bardzo dużo uwagi. Wiele berneńczyków w Polsce mieszka w budzie...:roll: i nie są nieszczęśliwe, moim zdaniem nadają się bardziej niż DSPP... Quote
mańka_ Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='Kyu']hodujesz berneńczyki? ja wiem, ze żaden hodowca nie chce żeby jego piesek mieszkał w budzie... Zauważ, że psu będzie poświęcony czas w postaci szkoleń, spacerów,socjalizacji, poza tym będzie miał kompana w postaci drugiego psiaka, także nie będzie musiał wyłącznie samodzielnie znajdować sobie zajęcia. Berneńczyk, który nie mieszka nonstop z właścicielem wcale nie jest cieniem człowieka, jest nim tylko wtedy gdy opiekun poświęca mu bardzo dużo uwagi. Wiele berneńczyków w Polsce mieszka w budzie...:roll: i nie są nieszczęśliwe, moim zdaniem nadają się bardziej niż DSPP...[/QUOTE] Wiesz, ja nie jestem jakoś szczególnie zafiksowana na nie mieszkanie w budzie - ale berneńczyk sie do tego nie nadaje. Argument, ze wiele mieszka tak mnie nie przekonuje. Znam psychikę tych psów, sama mam 2 i wiem, że ten pies najchętniej 24/7 byłby blisko swego pana. U mnie mimo, że 2szt to i tak najważniejsi jestesmy dla nich my - bawią się razem gdy my rzucimy piłkę/patyk, gdy my bawimy się z nimi. To jest własnie pies-cień - krok w krok za panem. Teraz siedze na kanapie i oba leżą nie dalej niż 1,5m ode mnie - i tak jest zawsze. Czy poświęcamy im bardzo dużo uwagi? Zależy, co znaczy "bardzo dużo" ;-) Ale oboje normalnie pracujemy, mamy normalne obowiazki domowe, czasem mamy cheć spędzić czas bez psów (choc to zdarza się rzadko, bo dla nas psy sa członkami rodziny, jezdżą z nami na wakacje itd). Psy mają tyle uwagi, ile potrzebują, a jednoczesnie tyle, ile my mozemy im jej dać; nadal jednak widżę dużą różnicę między potrzebmi bernenczyków w tym zakresie, a innych ras, które miałam (ONek, CTR, jamnik, sznaucer miniatura) A berneńczyk nie mieszkający ze swoim panem jest psem nieszczęśliwym i takie jest moje zdanie. Warto - rozważając czy dana rasa nadaje się do mieszkania bez pana w budzie - przeanalizować historię danej rasy. Berneńczyki były psami pracującymi wyłącznie z przewodnikiem, a wydaje mi się, że Tyska potrzebuje jednak rasy bardziej niezależnej. I dlatego pisałam, że tu po części apek by pasował - tylko własnie ten problem z wyłącznikiem. Quote
Unbelievable Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 pies nie będący cieniem człowieka i jednocześnie do szkolenia? przecież to się jedno z drugim wyklucza Quote
gryf80 Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 tyśka może leonberger?duzy,włochaty,nieagresywny a odstrasza potencjalnych"obcych",przychodzi mi do głowy z włochaczy jeszcze bernardyn.to chyba tyle z ras popularnych no i jeszcze jedna rasa rodzima-podhalańczyk Quote
evel Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 [quote name='gryf80']tyśka może leonberger?duzy,włochaty,nieagresywny a odstrasza potencjalnych"obcych",przychodzi mi do głowy z włochaczy jeszcze bernardyn.to chyba tyle z ras popularnych no i jeszcze jedna rasa rodzima-podhalańczyk[/QUOTE] Przy tak niskim płocie to nie wiem, czy cokolwiek dużego oprze się pokusie samotnych wycieczek ;) Quote
Karro Posted January 31, 2013 Posted January 31, 2013 Tyśka a podhalan? Pielęgnacji wiele nie wymaga, trylionu sztuczek go i tak nie nauczysz, dobry stróż no i przede wszystkim nadaje się do budy. Jakbyś chciała poczytać o charakterze podhalana najlepszy opis jaki znam znajdziesz tutaj http://www.rasypolskie.com/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=192&Itemid=58 oraz na forum op. Niech ni zmyli Cię sierść. Wbrew pozorom nie wymaga dużej pielęgnacji. I nie trzyma brudu. Cesar jak pójdzie w jakieś błota, ubrudzi się, to wystarczy że przeschnie i całe błoto się wykrusza, dzięki czemu sierść jest znów biała ;) Są to psy specyficzne pod względem charakteru, niezależne, dumne, trochę uparte. Quote
esq Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Cześć, od dłuższego czasu zastanawiam się nad nabyciem psiaka i poświęciłem już trochę czasu nad wytypowaniem odpowiedniego kandydata. Mieszkam w domu ze sporym ogrodem w okolicach Puszczy Kampinoskiej nieopodal Warszawy, także terenów do swobodnego biegania nie brakuje a pies nie musi chodzić cały czas na smyczy. Dłuższe spacery to też nie problem, podobnie zabawa i trening. W rodzinie nie ma dzieci, jest kot w podeszłym wieku, ważne żeby pies mógł się z nim dogadać. Dobrze by było gdyby również dzielnie znosił 4-7h samotności, przynajmniej jak trochę podrośnie. Jestem w stanie jeździć z nim na szkolenie, będzie to mój pierwszy pies rasowy, wcześniej miałem kundelka, całkiem przyzwoicie ułożonego. Jeśli chodzi o utrzymanie sierści to im mniej poświęconego na to czasu tym lepiej. Nie wymagam też by rzucał się na każdą obcą osobę próbującą do mnie podejść ale nie chciałbym żeby pchał się ludziom do rąk. Wolałbym żeby obszczekał przykładowego włamywacza a nie pobiegł się do niego łasić. Najlepiej żeby był duży. Nie gigantyczny ale duży. Do tej pory wytypowałem: białego owczarka szwajcarskiego, jego krewnego owczarka niemieckiego i rodzimego owczarka podhalańskiego (wychodzi moja słabość do owczarków :() a moja rodzina dodała do tego golden retrievera i labrador retrievera. Charakter dominujący nie jest przeszkodą. I tu moje pytanie, który z nich najlepiej czułby się w naszym domu, również wobec wymagań jakie się mu postawi? Z góry dziękuje za odpowiedź, jeżeli potrzebujecie jakiś szczegółów to pytajcie. Quote
aganela Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='esq']Cześć, od dłuższego czasu zastanawiam się nad nabyciem psiaka i poświęciłem już trochę czasu nad wytypowaniem odpowiedniego kandydata. Mieszkam w domu ze sporym ogrodem w okolicach Puszczy Kampinoskiej nieopodal Warszawy, także terenów do swobodnego biegania nie brakuje a pies nie musi chodzić cały czas na smyczy. Dłuższe spacery to też nie problem, podobnie zabawa i trening. W rodzinie nie ma dzieci, jest kot w podeszłym wieku, ważne żeby pies mógł się z nim dogadać. Dobrze by było gdyby również dzielnie znosił 4-7h samotności, przynajmniej jak trochę podrośnie. Jestem w stanie jeździć z nim na szkolenie, będzie to mój pierwszy pies rasowy, wcześniej miałem kundelka, całkiem przyzwoicie ułożonego. Jeśli chodzi o utrzymanie sierści to im mniej poświęconego na to czasu tym lepiej. Nie wymagam też by rzucał się na każdą obcą osobę próbującą do mnie podejść ale nie chciałbym żeby pchał się ludziom do rąk. Wolałbym żeby obszczekał przykładowego włamywacza a nie pobiegł się do niego łasić. Najlepiej żeby był duży. Nie gigantyczny ale duży. Do tej pory wytypowałem: białego owczarka szwajcarskiego, jego krewnego owczarka niemieckiego i rodzimego owczarka podhalańskiego (wychodzi moja słabość do owczarków :() a moja rodzina dodała do tego golden retrievera i labrador retrievera. Charakter dominujący nie jest przeszkodą. I tu moje pytanie, który z nich najlepiej czułby się w naszym domu, również wobec wymagań jakie się mu postawi? Z góry dziękuje za odpowiedź, jeżeli potrzebujecie jakiś szczegółów to pytajcie.[/QUOTE] Jeśli wolisz psa który stróżuje, wydaje mi się, że lepszy byłby podhalan, owczarek niemiecki i szwajcarski potrzebują i uwielbiają szkolenie i jeszcze raz szkolenie. Labek i golden są jeszcze 'bardziej pobudzone i żywe' od owczarków...tak mi się zdaje, ja mam osobiście owczarka niem.a mój kuzyn goldena- również uwielbia sztuczki i zadowalać właściciela, niesamowicie go to cieszy i uwielbia wszystkich ludzi,trzeba go trochę bardziej pilnować w terenie, bo ma większy instynkt łowiecki.Pod względem stróżowania golden i labek raczej na nie, choć widziałam kiedyś goldena, który obszczekiwał obcych pod posesją, golden którego znam trochę szczeka,ale gdy weszli obcy cieszył się i skakał na nich, ale jest młody-ma 11 mies. Quote
gryf80 Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 jeśli chcesz stroza odradzam laba i goldena-predzej amstaff obszczeka obcego za płotem. Quote
Cybulka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='esq']Cześć, od dłuższego czasu zastanawiam się nad nabyciem psiaka i poświęciłem już trochę czasu nad wytypowaniem odpowiedniego kandydata. Mieszkam w domu ze sporym ogrodem w okolicach Puszczy Kampinoskiej nieopodal Warszawy, także terenów do swobodnego biegania nie brakuje a pies nie musi chodzić cały czas na smyczy. Dłuższe spacery to też nie problem, podobnie zabawa i trening. W rodzinie nie ma dzieci, jest kot w podeszłym wieku, ważne żeby pies mógł się z nim dogadać. Dobrze by było gdyby również dzielnie znosił 4-7h samotności, przynajmniej jak trochę podrośnie. Jestem w stanie jeździć z nim na szkolenie, będzie to mój pierwszy pies rasowy, wcześniej miałem kundelka, całkiem przyzwoicie ułożonego. Jeśli chodzi o utrzymanie sierści to im mniej poświęconego na to czasu tym lepiej. Nie wymagam też by rzucał się na każdą obcą osobę próbującą do mnie podejść ale nie chciałbym żeby pchał się ludziom do rąk. Wolałbym żeby obszczekał przykładowego włamywacza a nie pobiegł się do niego łasić. Najlepiej żeby był duży. Nie gigantyczny ale duży. Do tej pory wytypowałem: białego owczarka szwajcarskiego, jego krewnego owczarka niemieckiego i rodzimego owczarka podhalańskiego (wychodzi moja słabość do owczarków :() a moja rodzina dodała do tego golden retrievera i labrador retrievera. Charakter dominujący nie jest przeszkodą. I tu moje pytanie, który z nich najlepiej czułby się w naszym domu, również wobec wymagań jakie się mu postawi? Z góry dziękuje za odpowiedź, jeżeli potrzebujecie jakiś szczegółów to pytajcie.[/QUOTE] Z tego co piszesz powyżej, ja wybrałabym ON-ka. Labek i golden nie będą raczej stróżować. Z innych psów, to pomyśl jeszcze nad np. owczarkiem środkowoazjatyckim (ale to już molos) lub dogiem argentyńskim (one są wspaniałe moim zdaniem, no i przepiękne). Na tego ostatniego zdaje się, że potrzeba pozwolenia. Zawsze możesz też pomyśleć nad amstaffem - to radosne psiaki i bardzo wierne, dobre do stróżowania i nie takie duże. Biały owczarek jest fajny, ale będziesz miał koszmar z sierścią wszędobylską niestety... Quote
Cybulka Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 [quote name='gryf80']jeśli chcesz stroza odradzam laba i goldena-predzej amstaff obszczeka obcego za płotem.[/QUOTE] Dokładnie - widze, że pisaliśmy równocześnie ;) Quote
Szura Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Moim zdaniem polecanie bullowatych do stróżowania czy obrony to nieporozumienie, znakomita większość najprędzej zaprzyjaźni się z intruzem. ;) One kochają ludzi, obcych też. Jedyne co, to że ludzie się ich boją, więc mogą samym wyglądem odstraszyć. Plus niektóre mają śmieszną wokalizację jak się cieszą, wielu bierze to za agresję, a to np. pomruki radości. :3 Quote
gryf80 Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 oczywiście ze nie polecam asta jako stróza,choc to bylo tylko porównanie do labka.mój pit strózuje świetnie.nie jest to "rzucania"sie na siatke ale obszczekanie....tego oczekiwałam w sumie.ale masz racje "zła renoma"(niesłuszna z reszta)robi swoje Quote
Szura Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Gryf, mój (prawie) PUDEL MINIATUROWY stróżuje świetnie. Ale nie polecę pudli na stróże. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.