Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kateczka, myślę, że odpowiedni będzie mopsik albo shih tzu. Pieski łagodne, skore do zabawy, pozbawione agresji do zwierząt i człowieka. Mopsiki są bardziej chorowite, shihy zdrowe jak ryba aczkolwiek potrzebują pielęgnacji (można też iść do fryzjera i zrobić jakąś fryzurkę).;)

Posted

Kateczka napisał(a):
No właśnie też wychodzę z takiego załozenia...aczkolwiek wydaje mi się też, ze są rasy chętniejsze do towarzystwa kota...natomiast inne mogą byc już z natury trudniejsze w przyzwyczajeniu chyba :) Akita i Shibą zafascynowałam sie niedawno...to chyba miłosc od pierwszego wejrzenia.....już sie dowiadywałam w hodowli...piesek byłby na marzec....tydzień urlopu na pzryzwyczajenie potworka do nowego otoczenia...później na czas pracy mógłby jezdzic nawet do moich rodziców.....chociaż no właśnie zastanawiam sie czy jak będzie miał dwa koty do towarzystwa to wytrzyma te 8 godin sam w domku?? Wogóle zwierzak dla mnie to duża odpowiedzialnośc także musze byc pewna, że wszystko będzie ok :)



Akity to bardzo trudne do prowadzenia psy, ogólnie psy północy. ja osobiscie nie decydowala bym się na taki charakter, tylko ze ja lubie pastuchy. Ale chodzi juz nie o gust, tylko trudnosc w wychowaniu.

Posted

O charakterze wiem juz sporo...raczej bym o nim nie myślała jeśli miałabym świadomosc nie dania rady....choc wiem, ze trzeba byc stanowczym w wychowaniu...Mops odpada.....shih tzu też......poprostu te psy mnie nie zauroczyły....albo inaczej nie zakochałam się :) Uwielbiałam mojego prawie jamnika uparciucha ale drugi taki się nie trafi...Kurecze wydawało mi się ze Akita albo Shiba dobzre dogadały by sie z kotami bo mają podobne indywidualne podejscie do swiata....Chyba własnie ich charakter mnie tak zauroczył....Kiedyś byłam mega psiarą...ale osoba, która raz pokocha kota zmienia się na zawsze :) Najfajniejsze jest to, ze mój facet tez jest przekonany tylko co do koloru sie nie zgadzamy do końca jeszcze....sama nie wiem....naprawdę się zakochałam...innego psiaka bym na razie nie chciała...tylko musze byc naprawdę pewna,z ę wszyscy będą z mojego wyboru zadowolenie (chodzi mi tu głównie o zwierzeta :)

Posted

prittstick napisał(a):
Akity to bardzo trudne do prowadzenia psy, ogólnie psy północy. ja osobiscie nie decydowala bym się na taki charakter, tylko ze ja lubie pastuchy. Ale chodzi juz nie o gust, tylko trudnosc w wychowaniu.


Ja w pastuchach nie gustuje a akity czy północniaka bym nie wzieła;) Nie ten typ współżycia;)

Posted

Kateczka napisał(a):
O charakterze wiem juz sporo...raczej bym o nim nie myślała jeśli miałabym świadomosc nie dania rady....choc wiem, ze trzeba byc stanowczym w wychowaniu...Mops odpada.....shih tzu też......poprostu te psy mnie nie zauroczyły....albo inaczej nie zakochałam się :) Uwielbiałam mojego prawie jamnika uparciucha ale drugi taki się nie trafi...Kurecze wydawało mi się ze Akita albo Shiba dobzre dogadały by sie z kotami bo mają podobne indywidualne podejscie do swiata....Chyba własnie ich charakter mnie tak zauroczył....Kiedyś byłam mega psiarą...ale osoba, która raz pokocha kota zmienia się na zawsze :) Najfajniejsze jest to, ze mój facet tez jest przekonany tylko co do koloru sie nie zgadzamy do końca jeszcze....sama nie wiem....naprawdę się zakochałam...innego psiaka bym na razie nie chciała...tylko musze byc naprawdę pewna,z ę wszyscy będą z mojego wyboru zadowolenie (chodzi mi tu głównie o zwierzeta :)


a bardziej w shibę, czy w akitę? ;)
właśnie pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, to "koci" charakter tych psów. oczywiście (jak wcześniej wspominali inni) niezbyt łatwe rasy...
ah i kolor miałam spytać ;)

Posted

hmmm...kolor ;) ja zakochana jestem w białym albo biszkoptowym :) a moj partner celuje w rudaska, że niby taki z charakterem:).Natomiast jeśli chodiz konkretnie o rase to juz w ogóle mi ciężko powiedziec...pierwszym strzałem była Shiba :) bo śliczna mała i charakterna....ale w sumie zawsze marzyłam o większym psie ;)

Posted

binek napisał(a):
Sprawa wyglada tak - mama chce kupić małego psa z włosiem (żeby nie liniał?), nie może mieć sierści a na dodatek musi być mały. Mówi o jakimś West white highland terrierze... Problem w tym że z psem musiałbym wychodzić JA dlatego też chciałbym mieć psa który będzie mógł biegać na dłuższe dystanse (biegałem z pekińczykiem to siadał po 300 metrach:eviltong:]). Znajdzie się jakaś rasa która nie linieje zalicza się do mniejszych psów i bieg nie przysparza jej problemów?


żeby nie liniał i aktywny... przychodzi mi do głowy właśnie westie, może sznaucer miniatura? tylko trzeba je trymować ;)

Posted

Sprawa wyglada tak - mama chce kupić małego psa z włosiem (żeby nie liniał?), nie może mieć sierści a na dodatek musi być mały. Mówi o jakimś West white highland terrierze... Problem w tym że z psem musiałbym wychodzić JA dlatego też chciałbym mieć psa który będzie mógł biegać na dłuższe dystanse (biegałem z pekińczykiem to siadał po 300 metrach:eviltong:]). Znajdzie się jakaś rasa która nie linieje zalicza się do mniejszych psów i bieg nie przysparza jej problemów?

Posted

binek napisał(a):
Sprawa wyglada tak - mama chce kupić małego psa z włosiem (żeby nie liniał?), nie może mieć sierści a na dodatek musi być mały. Mówi o jakimś West white highland terrierze... Problem w tym że z psem musiałbym wychodzić JA dlatego też chciałbym mieć psa który będzie mógł biegać na dłuższe dystanse (biegałem z pekińczykiem to siadał po 300 metrach:eviltong:]). Znajdzie się jakaś rasa która nie linieje zalicza się do mniejszych psów i bieg nie przysparza jej problemów?


westy mają rochę krótkie nóżki jak na bieganie ;) może sznaucer? są też białe, jeżeli mamie podoba się west highland white terrier;)

Posted

A może pudel :diabloti:? Są małe, są białe, biegać kochają :cool3:.... a odpowiednio wychowane nie są wcale wredne ;). Te wredne to często znudzone psiaki, którym sie na wszystko pozwala :evil_lol:

Posted

Tinka:) napisał(a):
no tak, tylko temu nie wystarczy samo bieganie ;)

Proszę, rozwiń wypowiedź. Ten Parson russel terrier szorstkowłosy mnie zaciekawił.

Grzywacz chiński nie bardzo mi sie podoba.
Pudel - drogi w utrzymaniu z tego co czytałem (zakup również).

Jakieś propozycje jeszcze?

Posted

Nie wystarczy samo bieganie, bo są piekielnie inteligentne, szybkie, pobudliwe i uwielbiają pracować. Znudzone zamieniają się w urocze diabły tasmańskie zdolne biegać po ścianach.
Nienajłatwiejsze w układaniu, niezależne, sprytne, wykorzystają każdą niekonsekwencję przewodnika.
Żadna szkoła, nauczyciel, instruktor, rodzic etc nie wymógł na mnie takiej dyscypliny jak moja suka. ;)


nie są również tanie, ani w zakupie ani w utrzymaniu (zwłaszcza jeśli rozrabiają:diabloti:).

Posted

binek napisał(a):
Sprawa wyglada tak - mama chce kupić małego psa z włosiem (żeby nie liniał?), nie może mieć sierści a na dodatek musi być mały. Mówi o jakimś West white highland terrierze... Problem w tym że z psem musiałbym wychodzić JA dlatego też chciałbym mieć psa który będzie mógł biegać na dłuższe dystanse (biegałem z pekińczykiem to siadał po 300 metrach:eviltong:]). Znajdzie się jakaś rasa która nie linieje zalicza się do mniejszych psów i bieg nie przysparza jej problemów?


Mam westa i biegać (za piłką, po łąkach, działce, węsząc i generalnie- eksplorując otoczenie - ciekawska bestia) i spacerować to on mógłby i cały dzień (mój na działce nie zna słowa zmęczenie ;) chyba, że w dużym upale to rzeczywiście wysiada czasem)
Ale jeśli myślisz o takim bieganiu , że Ty sobie biegniesz a pies za Tobą, po prostu przed siebie - to raczej się westem rozczarujesz bo to dla niego jest po prostu NUDA. Po prostu biec sobie truchcikiem przed siebie, za Tobą i to jeszcze długo? A po co? W jakim celu, zapyta westik. Sam se biegaj, ja pobiegnę gdzie mi się podoba :diabloti: Jednym słowem, są zbyt niezależne. Owszem mogą trochę pobiegać z Tobą tak po prostu (mój uwielbia gonitwy ze mną) ale raczej w formie zabawy a nie, że spacer składa się z samego biegnięcia. A, że krótkie łapki to racja, dlatego westik po prostu sam sobie ustala jakim tempem będzie biegł i... w którą stronę :loveu: Ale ja je za to kocham i już ;)

Myślę, że wspomniane russelle do takiej aktywności też się nie nadają, z tego samego powodu. Plus jeszcze to, że to są dosłownie wulkany energii (bo taki westik to najczęściej zniesie jak się nie ma czasem czasu, pójdzie spać i powie spoko ja poczekam nie jestes mi do szczęścia potrzebny :lol: a russell może się mocniej domagać zajęcia:diabloti::loveu:).

Generalnie do biegania chyba odpuść sobie III grupę. ;) To są raczej sprinterzy niż długodystansowcy :wink: i mogą sobie znaleźć inne zajęcie :evilbat:

Ale nie przychodzi mi do głowy, żaden inny szorstkowłosy pies :hmmmm:, albo z włosem.
Pudel - ciekawa propozycja ale nie bardzo wiem jakby się sprawdził w tym 'bieganiu'.

Posted

binek napisał(a):
Proszę, rozwiń wypowiedź. Ten Parson russel terrier szorstkowłosy mnie zaciekawił.

Grzywacz chiński nie bardzo mi sie podoba.
Pudel - drogi w utrzymaniu z tego co czytałem (zakup również).

Jakieś propozycje jeszcze?


pudla strzyżesz i po kłopocie- jak ma krótką sierść przeczesać parę razy w tygodniu co nie zajmuje dużo czasu ;) zakup- do 1000zł kupisz, chociażby peta czyli psa niewystawowego z małą wadą np.zgryzu czy nieprawidłowym umaszczeniem

Posted

Lilyeth napisał(a):
Drogi w utrzymaniu ? Co przez to rozumiesz ? Czym utrzymanie pudla różni się od utrzymania przedstawiciela innej rasy porownywalnej wielkosciowo ? (zalezy tez, o jakiej wielkosci pudla mowimy oczywiscie)
Pudle w Polsce nie sa rasa rzadka, ktorej szczenieta sa przez to drogie, ani superpopularna, jak yorki, co tez winduje ceny. Rodowodowe szczenie kosztuje w granicach tysiaca - dwoch tysiecy, jak w wiekszosci ras.
Niespecjalnie wiec rozumiem Twoj post...


Na jakiejs stronie wyczytałem że miesięczny koszt utrzymania wynosi ok 130zł a samo kupno 2000zł.

Posted

Przpraszam, nie znam się ;), podzieliłem sie informacjami przeczytanymi w internecie. Głównie chodzi o to żeby pies nie zostawiał swojej sierści - uraz po pekińczyku. Pies nie ma byc na żadne wystawy czy zawody. Zwykły psiak do domu;). Jezeli znacie jakiegos mniejszego, nie mającego nic przeciwko dlużsyzm biegom który słabo linieje to tez mozna go wziąc pod uwagę.

Posted

binek napisał(a):
Przpraszam, nie znam się ;), podzieliłem sie informacjami przeczytanymi w internecie. Głównie chodzi o to żeby pies nie zostawiał swojej sierści - uraz po pekińczyku. Pies nie ma byc na żadne wystawy czy zawody. Zwykły psiak do domu;). Jezeli znacie jakiegos mniejszego, nie mającego nic przeciwko dlużsyzm biegom który słabo linieje to tez mozna go wziąc pod uwagę.


ja pisałam o sznaucerze- mi pasuje do kryteriów;)

Posted

Pudle kochają biegać, ale większość z nich jest o tyle cudowna, że nie szaleje po domu :cool3:.. posiadają wyłącznik, którego np. parsonkom brak :evil_lol:.
Pielęgnacja psa niewystawowego nie jest trudna ani kosztowna - ot, ścięcie psa raz na jakiś czas. Jeśli się go ścina krótko to nawet problemu z czesaniem nie ma... z powodzeniem można ścinać samemu - parę razy zetnie się dziwoląga, ale później człowiek nabiera wprawy i ścina fajnie [mówię po swoim przykładzie].

Pudle kochają pracę z człowiekiem. Moja pudlica uprawia ze mną agility [chociaż dawno nie ćwiczyłyśmy - odkąd sprzedałam samochód nie mam jak jeździć z nią na torek], biegi przy rowerze, ciągnięcie [tak, tak... o oponie mówię :razz:], frisbee i aporty [Birma jest psem wybitnie nie aportującym, ale już za rollerami troszkę biega, a ukochany sznurek nawet przynosi do ręki :loveu:], uczymy się do biegów z ciągnięciem...

Jeśli ktoś nie wierzy, że pudel może nie wyglądać jak pies paniusi w różowych szpileczkach to zapraszam do mojej galerii - w sumie wystarczy sam rzut okiem na mój podpis - tam właśnie jest Birma... 18-kg najpiękniejsza pudlica świata :loveu:

Ps. ta cholera znowu mi schudła :placz:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Pudle kochają biegać, ale większość z nich jest o tyle cudowna, że nie szaleje po domu :cool3:.. posiadają wyłącznik, którego np. parsonkom brak :evil_lol:.

oj, mój szczurek ma wyłącznik :razz: szczególnie ostatnio, jak więcej z nim robię to grzecznie czeka, np. teraz sobie śpi ale czasem też łazi przy mnie i męczy żeby coś porobić- u niego najlepsze wyjście to robienie czegoś-przerwa-robienie- przerwa i tak w kółko, wtedy ja mam czasem trochę spokoju i on zajęcia ale wiadomo że nie każdy tak będzie miał, on się zaczął wyłączać dopiero po 2,5 roku ;)

Posted

Mój pudel należy do tych bardzo aktywnych... zazwyczaj nie da się jej wyłączyć, jest tylko jeden sposób. Wystarczy wziąć do ręki SZCZOTKĘ i pies śpi, nie słyszy, że się go woła, zapiera się łapami w kojcu, żeby jej stamtąd nie wyciągnąć.... :evil_lol:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Mój pudel należy do tych bardzo aktywnych... zazwyczaj nie da się jej wyłączyć, jest tylko jeden sposób. Wystarczy wziąć do ręki SZCZOTKĘ i pies śpi, nie słyszy, że się go woła, zapiera się łapami w kojcu, żeby jej stamtąd nie wyciągnąć.... :evil_lol:


Ha, moje seterzątko uważa szczotkę za świetną zabawkę... Jak chce posprzątać, to muszę go zamykać w jednym pokoju, bo nawet z najtwardszego snu obudzi go szuranie po podłodze i leci podgryzać miotłę... I po sprzątaniu :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...