xxxx52 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Rinuś']Przyszłam się dalej pośmiać z wszechwiedzącej wiedzy xxxxxxxxxxxxx52 :evil_lol: A co do EDsona - nie zamykaj psa w kojcu nie zapewniając mu spacerów, szkolenia,spotykania z innymi psami itd bo będziesz miał/a psychopatę na podwórku a nie normalnego psa to raz, a dwa ten pies będzie nieszczesśliwy. Swoją drogą ciekawe co wybierzesz za rasę... dziwene powtarzasz moje zalecenia do EDsona i jeszcze sie z tego smiejsesz ,czy to objawy sa starosci? rin............................us:stupid: Quote
semmi Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 A co powiecie o romagnolo lagotto? Przypomnę, dom z dzieckiem niepełnosprawnym, ale aktywny :) Quote
asiak_kasia Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='xxxx52']To tak male sprostowanie ,bo nie kazdy jest specjalista skrotow np.jak HD co oznacza HÜftdysplasie,lub Hüftgelenkedysplasie Widze ,ze u ciebie dysplazja miesza sie z plasawica,albo zamiast na angielski chodzilas za czesto na blauki?[/QUOTE] Masz pecha kochanieńka bo tak się składa ze z wykształcenia jestem filologiem :diabloti: (chyba zbyt wiele medycznych tekstów przetłumaczyłam, bo jakoś w mojej głowie HD to właśnie pląsawica) Natomiast, to jest już poziom, do którego nie zamierzam się zniżać. Kiedy brakuje argumentów zostają zawsze wycieczki osobiste :razz: A Ty Kochana xxxx52 dalej promuj terierki do bloków zamiast borderów, psy wyprane z popędów, i najlepiej każdego na kanapę. a wracając do tematu wątku, co sądzicie o BA-Buldogu Amerykańskim? Przymierzam się do tego delikwenta i zastanawiam się czy dobrze celuję. ( bo ostatnio zahaczyłam o galerię Vectry( zła kobieta, takie rzeczy pokazuje:diabloti: i mi się gorąco zrobiło na widok rudych stafików :loveu:) Szukam psa typowo pod sporty wysiłkowe, z moim rotem trochę zasmakowaliśmy w weight pulling'u, strasznie podoba mi się high jump, no i oczywiście nasz ukochany dog trekking, i pewnie IPO. Podrzućcie może inne rasy, która zdrowotnie i wysiłkowo dadzą radę. Ja osobiście doświadczenie z psami mam wieloletnie, przez recę przeszły mi kaukazy, poczwarki niemieckie, roty, wszelakie kundle, teraz mam mieszańca z CAO. Mieszkamy pod miastem, 1ha terenu, konie, kozy, kury, koty-także fajnie by było gdyby nie próbował z zasady ukatrupić reszty stworów. I w zasadzie ma być raczej srednio-większy, duży. I mam nadzieje, że spacery, dobre zarcie, szkolenie posłuszeństwa to na tyle oczywista oczywistość, że nie musze o tym pisać. ;) Także czekam na propozycja, żebym mogła sobie powybrzydzać :evil_lol: Quote
EDson Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Miałem ON'a spory czas , ale przyszła powódź i niestety choroba dopadła. Spacery raz na jakiś czas i jakoś nie widziałem , żeby coś złego sie z nim działo:) Zabawa w lecie codziennie :) Co do jedzenia zawsze miska pełna karmy chciał to jadł :) Pytanko mam czy Husky dałby rade ? Quote
Rosiczka Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='semmi']A co powiecie o romagnolo lagotto? Przypomnę, dom z dzieckiem niepełnosprawnym, ale aktywny :)[/QUOTE] Pozwolę sobie odpisać, bo trochę o psach dowodnych wiem. Niektóre lagotto potrafią mieć trudny charakter, spotykałam już na wystawach takie warczące na wszystko dookoła, które zachowywały się agresywnie do innych psów. Lagotto są też w większości przypadków psami szczekliwymi, robią hałas bez powodu. Pewnie są też takie osobniki które świetnie sprawdziłyby się w domu z dzieckiem niepełnosprawnym. Ja jednak polecałabym Hiszpańskiego psa dowodnego, lub większego Hiszpana- czyli Barbeta. Tego pierwszego tak samo strzyże się na krótko jak lagotto, temu drugiemu raczej zostawia się dłuższy włos. Zarówno Hiszpańskie Psy Dowodne jak i Barbety pracują z osobami niepełnosprawnymi. W domu są spokojne, na dworze czyste szaleństwo. Quote
asiak_kasia Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Wiesz, każdy pies się dostosuje do warunków, jakie mu zapewnisz, psy na łańcuchach nie oglądające nigdy świata tez żyją, mało tego często cieszą się go właścicieli jak głupie i ogólnie "nie widać" żeby im coś było. Ale serio myślisz, że im tak dobrze? Pomyśl, może nad czym z molosów górskich- podhalan, tybetan, kaukaz, coś w ten deseń, to są psy, które dadzą radę. I przede wszystkim poczytaj i zdobądź trochę wiedzy, bo pytania zadajesz bardzo laickie...:roll: Musisz się pogodzić z tym, że ten spacer min. raz dziennie musi byc, bo inaczej wyrośnie Ci pies naprawdę z kiepską psychiką, i gwarantuje Ci, że to będzie d*pa nie stróż. Pies wychodząc na spacery się rozwija, nabiera pewności siebie, poznaję różne rzeczy, sytuacje, i dzięki temu nie jest psem niepewnym, który drze ryja na wszystko i wszystkich. Takie jazgot bezsensowny to nie jest stróżowanie. Przy trzymaniu psa na zewnątrz masz dość niewielki wybór. Bądź rozsądnym właścicielem i wybierz rasę, która jest stworzona do mieszkania w budzie. Do tego niestety musisz znaleźć czas na spacery, bo inaczej zrobisz psu krzywdę. Ogród nie zastąpi spaceru, w żadnym wypadku, dla psa to "przedłużenie" kojca/budy, no chyba, że masz ze 2ha terenu, to może...chociaż ja mam ponad hektar i wierz mi nie zastąpi to spaceru. Quote
semmi Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Rosiczka']Pozwolę sobie odpisać, bo trochę o psach dowodnych wiem. Niektóre lagotto potrafią mieć trudny charakter, spotykałam już na wystawach takie warczące na wszystko dookoła, które zachowywały się agresywnie do innych psów. Lagotto są też w większości przypadków psami szczekliwymi, robią hałas bez powodu. Pewnie są też takie osobniki które świetnie sprawdziłyby się w domu z dzieckiem niepełnosprawnym. Ja jednak polecałabym Hiszpańskiego psa dowodnego, lub większego Hiszpana- czyli Barbeta. Tego pierwszego tak samo strzyże się na krótko jak lagotto, temu drugiemu raczej zostawia się dłuższy włos. Zarówno Hiszpańskie Psy Dowodne jak i Barbety pracują z osobami niepełnosprawnymi. W domu są spokojne, na dworze czyste szaleństwo.[/QUOTE] Dziękuję serdecznie Quote
evel Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Husky nie pilnują, to raz, a dwa - jeśli mu nie zapewnisz porządnej dawki pracy codziennie, to możesz się z nim pożegnać - spierniczy z podwórka przy pierwszej możliwej okazji. Quote
Rosiczka Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='semmi']Dziękuję serdecznie[/QUOTE] Nie ma za co, gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania na temat dowodniaków. To chętnie odpowiem- oczywiście o ile moja wiedza na to pozwoli Quote
Kyu Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 semmi, tak sobie teraz pomyślałam, może wyżeł będzie dobrym wyborem. One są bardzo elastyczne pod względem wychowawczym, super aktywne na dworze, idealne na piesze/rowerowe wycieczki, dobrze socjalizowane są kumplami dla prawie każdego psa, pieszczoty i przytulanie wielbia, a że są to średno-duże psiaki nawet mocniesze okazywanie emocjii ze strony siostry nie powinno robić wrażenia, ponad to prędzej zwieją od czegoś co im nie pasuje niż zareagują agresją. Nalezy mieć w pamięci,że to psy użytkowe, polujące, więc należy mieć na uwadze ich instynk łowny, ale jeśli psiak przebywa w domu od małego z innymi zwierzakami (ja np. ma królika i 2 koty i nie ma problemu) to traktuje je jak "nie do ruszenia". Z tym, że na prawde od samego początku trzeba im poświęcić sporo czasu na wychowanie. Są egzemplaże, które będą szczekac na intruzów, ale i takie, które nie będą tego robić, chociaż z doświadczenia wiem, ze mimo tego, że nie sa to olbrzymy to uwierz mi, ze nikt sam za brame nie wejdzie ;) Quote
szesnastolatka16 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Wszystkie pieski są kochane:loveu:nawet te,które na początku są niedobre, a potem się zmieniają...ja bym stawiała psa z schroniska. a wybór to :cool3: Quote
evel Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='szesnastolatka16']Wszystkie pieski są kochane:loveu:nawet te,które na początku są niedobre, a potem się zmieniają...ja bym stawiała psa z schroniska. a wybór to :cool3:[/QUOTE] A to tak do czego? Quote
szesnastolatka16 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 wyrażam to,co myślę:evil_lol: Quote
omry Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='evel']A to tak do czego?[/QUOTE] Jak to, nie wiesz? Pies ze schroniska dobry dla każdego i do wszystkiego :evil_lol: Quote
maartaa_89 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Karolajna123']co sądzicie o chihuahua, york ?[/QUOTE] Że to dwie zupełnie różne rasy. Mają natomiast wspólną cechę: zakup tylko u bardzo dobrego hodowcy, bo są popularne i mają zrytą psychę często. Tyle, że u takiego małego psa rzucanie się na wszystko, lękliwość czy jakieś odchyły na tle psychicznym wyglądają dla większości ludzi "śmiesznie" i rozmnażane są psy które w życiu nie powinny mieć potomstwa. Nie mówiąc już o badaniach genetycznych obu ras, bo tych zwłaszcza u yorków raczej nie uświadczysz w większości hodowli :shake: Quote
Trosik Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Jak dla mnie za mały, wolę owczarki, berneńczyki, nowofunlandy... :) Ale trzeba przyznać, że do mieszkania w bloku to właśnie yorki są raczej lepszym pomysłem niż owczarek :) Quote
omry Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Trosik']Jak dla mnie za mały, wolę owczarki, berneńczyki, nowofunlandy... :) Ale trzeba przyznać, że do mieszkania w bloku to właśnie yorki są raczej lepszym pomysłem niż owczarek :)[/QUOTE] A ja nie przyznam :evil_lol: Quote
evel Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 (edited) [quote name='Trosik']Jak dla mnie za mały, wolę owczarki, berneńczyki, nowofunlandy... :) Ale trzeba przyznać, że do mieszkania w bloku to właśnie yorki są raczej lepszym pomysłem niż owczarek :)[/QUOTE] Poproszę pięć racjonalnych dowodów na słuszność w/w tezy ;) Edited December 20, 2012 by evel literówka paskudna Quote
maartaa_89 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Ja też sobie nie wyobrażam mieć w bloku psa dużej/olbrzymiej rasy. A raczej zebym ja miala miec, bo inni to niech sobie trzymaja co chca dopoki nie jest to uciazliwe dla reszty mieszkancow. Nie mam windy, a co gdyby pies zachorował i trzeba by go było znosic na rekach na spacery? Nie mowiac juz o noszeniu w okresie wzrostu. Malego po spacerze w jesienna pluche po prostu wrzucisz do wanny i opluczesz, z duzym jest wiecej zachodu pod tym względem, a pozwolenie psu na wyschniecie i wykruszenie brudu mnie nie przekonuje. Lezenie dla duzego psa zajmuje duzo miejsca, ja nie wiem gdzie bym je miala wcisnac, a gdyby konieczny okazal sie zakup klatki? Nie wyobrazam sobie postawienia u mnie tego żelastwa, zwlaszcza ze tak duza klatka zmiescilaby sie w sypialni zagracajac nam kompletnie przestrzeń. Nie mowiac juz o tym ze jej wartosc stylistyczna jest zerowa dla mnie, paskudztwo to straszne choć przydatne, a ja przywiązuję duża wage do wygladu miejsca w ktorym mieszkam. Poza tym dużym psem mocniej czuć, wala się wiecej klakow chyba ze rasa nieliniejaca. Ja mam skłonności pedantyczne, więc na pewno nie miałabym u siebie w mieszkaniu psa rasy dużej, do tego mocno liniejącej, śliniacej sie czy wydzielającej bardzo intensywny psi zapach. Co innego gdybym miala domek za miastem, z ogrodem, pies mialby wstep do domu ale z pominieciem sypialni i lazienki. Quote
motyleqq Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='maartaa_89'] Malego po spacerze w jesienna pluche po prostu wrzucisz do wanny i opluczesz, z duzym jest wiecej zachodu pod tym względem, a pozwolenie psu na wyschniecie i wykruszenie brudu mnie nie przekonuje. [/QUOTE] e tam, ja mówię 'wejdź' i pies wskakuje do wanny sam, to znacznie wygodniejsze niż podnoszenie i wkładanie małego psa :lol: Quote
omry Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 maartaa_89, chodzi o to, że to psu jest obojętne. A czy Ty się na to piszesz, czy nie, to już Twoja sprawa :razz: Quote
maartaa_89 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='omry']maartaa_89, chodzi o to, że to psu jest obojętne. A czy Ty się na to piszesz, czy nie, to już Twoja sprawa :razz: A ktoś napisał, że nie jest to psu obojętne? Zauważyłam jedynie tekst o tym ze lepszym wyborem do mieszkania jest york niz owczarek. Ja sie z tym zgadzam z wymienionych juz przeze mnie powodów. Nie uważam, że jak taki pies mieszka w bloku to dzieje mu się krzywda. Choć mam wątpliwości co do szczęścia podhalana mojej sąsiadki, no ale jej wybór, mam wrażenie że już szczęśliwszy jest podhalan mojej ciotki, który ma do pilnowania kilku hektarową działkę, wolny wstęp do domu i codzienne długie spacery. Sporo zależy od rasy, są psy wybitnie stróżujące i moim zdaniem wciskanie na siłę takiego psa do bloku mija sie z celem, zwłaszcza że z tego co widzę to właściciele tych psów niewiele się różnią od włascicieli małych wypierdków- ta sama długość spacerów (czyli max godzina dziennie), zawsze na smyczy. Nic dziwnego że same agresywne owczarki u mnie widuję. Quote
Amber Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Haha nie wyobrażasz sobie jak duży pies syfi w domu z ogrodem ;). Mam dobermana. Na co dzień mieszkam w bloku, ale czasem też odwiedzam dom z ogrodem... Po 5 min. podłoga jest cała w piachu i ziemi. Co jest logiczne, bo pies wchodzi i wychodzi cały czas... W bloku szczególnie po schodach pies ma czas, żeby strzepać trochę brudu z łap przed wejściem do mieszkania. Tak więc ten argument jest zupełnie nie trafiony. Quote
omry Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 maartaa_89, przykład podhalana trochę nietrafiony, bo to już zupełnie inna rozmowa ;) Ja nie uważam, by york do mieszkania nadawał się bardziej od owczara, bo psom w większości to jest obojętne. Mówiąc o większości pomijam takie rasy jak CAO, podhalan czy kaukaz. Jeśli zapewnisz psu odpowiednią ilość ruchu, to i dog niemiecki w kawalerce będzie się czuł dobrze. Rzecz w tym, czy człowiek też będzie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.