beta ata Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 A czy Ty masz beagle? Rozumiem, że nie. Ja może nieprecyzyjnie to wszystko napisalam (choc i tak napisalam elaborat ;-) ) i moje konkluzje są niejasne ;-) :-) Beagle są znane z tego, że mają tendencje do wycieczek, żeby tego uniknąc, trzeba oczywiście psa szkolić, odpowiednio budowac z nim więź i oczywiście zapewnic mu dostateczna ilośc odpowiednich zajęć. I tu jasne, że to zalezy od wlasciciela, wiekszośc zależy od wlaściciela, ale nie predyspozycje rasy czy "rasy". Z tego powodu osoby bez żadnego doswiadczenia albo nie powinny brac ras trudniejszych w wychowaniu albo powinny byc świadome trudności i iść z psem na profesjonalne szkolenie, najlepiej więcej niz tylko w podstawowym zakresie... Natomiast ogrom ludzi nie ma żadnej swiadomości i wybiera jakąś rasę, "bo ładna". W przypadku tego faceta porazilo mnie to, że nawet nie zadał sobie trudu, żeby cokolwiek przeczytac o rasie ("rasie"), która sobie upatrzył ze wzgledu na wygląd. Oczywiście, że są rózne czynniki wpływające na zachowanie psa, przede wszystkim ilość ruchu, jaką pies ma zapewnioną, dobrze wybiegany i wybawiony pies nie ma potrzeby, by iść samopas na wycieczkę. Jednak są takie rasy, ktore nawet niewybiegane nigdzie sie same nie wybiorą. Są takie rasy, które łatwo wychować w podstawowym zakresie nawet bez większego przygotowania fachowego (trochę trzeba umieć, to jasne, ale troche juz wystarcza), np. Shetlandy... Oczywste również, że zawsze mozna trafić na psa trudnego, w każdej rasie, czy wśród mieszańców, ale prawdopodobieństwo, że amator będzie miał problemy wychowawcze w przypadku beaglea wynosi 90% a w przypadku shetlanda 2% . O to mi chodzilo. A_niusia, Ty piszesz, że masz psy myśliwskie z pasją myśliwską i nie "uciekają". No, własnie - Ty wiesz, że to są psy mysliwskie i że maja taką pasję i jak sie domyslam w związku z tym zapewniasz im odpowiednie zajęcia, aby mogły sie "realizować". Nic dziwnego, że nie wybieraja sie na samodzielne eskapady. Wyobraź sobie, co byloby, gdybyś oczekiwała od nich, że będa leżeć cały czas na poduszce i ze wystarczy im krótki spacerek albo tylko wybieg w małym ogródku... Każdy pies potrzebuje ruchu, ale rasy mysliwskie potrzebują duzo ruchu i ciekawego zajęcia. Quote
a_niusia Posted October 7, 2012 Posted October 7, 2012 tak to prawda. rasy mysliwskie takie jak gonczaki czy wyzly potrzebuja naprawde bardzo, bardzo duzo ruchu. trzymanie ich w ogrodku, przekonanie o tym, ze "rzucanie pileczki" czy "komendy" nie mowiac juz o spacerach na linie wystarcza im do zycia jest wysoce bledne i powoduje, ze tacy psi frustraci tylko patrza, zeby isc w dluga. niestety...nie wszystko dla wszystkich. nie oznacza to oczywiscie, ze nie moga byc dobrymi psami rodzinnymi i musza polowac. ale jednak nie mozna oczekiwac od psa stworzonego do galopu po otwartym terenie, zeby zadowolilo sie poduszka, ogrodkiem i pilka. Quote
beta ata Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Tu tak z innej beczki. Dla ostrzeżenia tych, co chcieliby szczeniaczka "fajnej rasy" za 200-300 zł . "Rasowe bez rodowodu", a jakże !!! :angryy: :angryy: :angryy: Jesli cos jecie lub pijecie, przerwijcie na chwilę, bo może sie żle skończyć... http://www.youtube.com/watch?v=l7WJ204MzpA&feature=related Quote
ajeczka Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Opiekuję się suczką ze zlikwidowanej pseudo. Pies w schronisku miał się jak na wakacjach w porównaniu z tamtym koszmarem. Nasza niunia ważyła 14 kg jak ją odebrali, teraz 23-25 kg i jest szczupła jak na labladora. Quote
Pysia Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 (edited) Witaj na forum. Super ze planujesz psa " z głową". Jeżeli chcesz kupić psa rasowego to samo małe mieszkanie nie powie nam jaką rase masz wybrać. Metraż wbrew pozorom nie jest ważny. Ja np miałam dwa nowofundlandy w 50m2 i były stanowczo szczęśliwsze w niż w domu z ogrodem. A to dlatego, że w bloku były na pięciu spacerach dziennie w tym trzy naprawdę długie. W domu mam zbyt dużo do roboty aby im zapewnić tyle. Jeden dziennie. A podwórko jest nudne.... Najważniejsze jaki jesteś/jesteście. Ile czasu psu możesz poświęcić. A właściwie na ile jesteś w stanie poświęcić siebie, bo z własnego doświadczenia wiem, że jak się nie ma czasu to najlepszym rozwiązaniem jest znaleźć sobie dodatkowe zajęcie i ten czas magicznie się znajduje :) Czy jesteś aktywny lub jesteście. Nerwowy lub spokojny. Co lubisz robić w wolnym czasie. Co Ci sprawia wtedy przyjemność jak aktywnie masz ten czas spędzać. Jak lubisz wodę to proponuję psa który ja też lubi. Jak lubisz biegać- to psa który też lubi. Itd. Czy wolisz psa z dużym temperamentem czy raczej z mniejszym. Jaki styl życia prowadzisz. Jest ogrom pytań. Ja rasę wybierałam półtora roku wydzwaniając ogromne rachunki. Pytałam hodowców przede wszystkim. Wtedy internet mieli tylko wybrańcy więc najpierw pozostały mi gazety typu " Mój pies". Tam wyczytywałam o rasach. Potem wystaw kilka i zawracanie głowy wystawcom. A jak wybrałam w końcu niufy? Otóż nigdy mi one do głowy nie przyszły. Ale na wystawie stojąc z boku podziwiałam nie ich wygląd, ale ten spokój i wyluzowanie. Pamiętam że akurat ich ring był przy ONkach i kontrast był tak ogromny że klękajcie narody. Zaczęłam pytać, wydzwaniać stwierdzajac w duchu że kto pyta nie błądzi ale i tak takiego sporego psa w bloku trzymać nie mogę. I upadł mit. Kiedy dwudziesty człowiek powiedział mi że jeśli nie mieszkam na którymś piętrze bez windy to mogę niufa mieć i w malutkiej kawalerce jeżeli będę mu czas poswięcać. Stwierdzam po tylu latach, że dokonałam kilka najlepszych wyborów w swoim życiu. A jednym z nich był wybór nowofundlanda :) Nie patrz na wielkość psa ani na wygląd. Patrz na charakter. Chyba że Twoje finanse są poważnie ograniczone, to wtedy jednak polecam jakąś popierdółke bo duże psy jednak są kosztowniejsze. Edited October 13, 2012 by Pysia Quote
mańka_ Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Pysia - zgadzam się. My co prawda za chwilę również się przeprowadzamy, ale całe życie mieszkałam w bloku, całe życie miałam duże psy - najpierw ONek, potem CTR, a teraz 2 berneńczyki.... i jakoś wszystkie były szczęśliwe, bo poświęcalam im tyle czasu, ile potrzebowaly (no a bernenczykom nadal poświęcam ;-) ). Dlatego jak ktoś mnie pyta czy duży pies (konkretnie: bernenczyk) nadaje się do bloku - mówię, że to, czy będzie mieszkał w bloku czy w domu nie ma znaczenia - znaczenie ma to, ile mu jego pan poświęci czasu na aktywność fizyczną i umysłową. Quote
banitka Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 ja bym nie kupiła psa od osoby która rozmnaża je dla pieniędzy czy to zarejestrowana hodowla czy też nie,dla mnie to Ci sami ludzie którzy zarabiają na rozrodzie zwierząt,w obu hodowlach mogą się zdarzyć zaniedbania,w obu również można spotkać wspaniałych ludzi dbających o psy.Jedyny plus zarejestrowanej hodowli to taki że można sprawdzić pokrewieństwo wg mnie to = mniej wad genetycznych,nie można również spotkać miotu z suki i psa którzy są rodzeństwem i to jest jedyny plus walki z pseudohodowlami.Ale nikt tego nie pilnuje,jedynie all...likwiduje ogłoszenia z niezarejestrowanych hodowli. Ja osobiście jeszcze nie zdecydowałam się na konkretną rasę,u psów rasowych można przebierach w charakterach u mieszańców nie to tak jak kot egzotyczny a dachowiec,z wyglądu bym wybrała egzotyka a z charakteru dachowca. Ja jeszcze przed ostatecznym wyborem muszę porobić badania synkowi by się przekonać czy przypadkiem nie jest uczulony,bo albo jest jakaś epidemia uczulonych dzieci albo to bajki ludzi oddających zwierzęta.Teraz jestem przekonana że pies z DT jest najlepszym rozwiązaniem ponieważ pies oddawany przez kogoś z powodu wyjazdu,alergi czy też innej bajeczki może się okazać psem demolującym dom podczas nieobecności właścicieli,może przejawiać jakąś agresje lub może mieć problemy zdrowotne Quote
omry Posted October 13, 2012 Posted October 13, 2012 banitka napisał(a):ja bym nie kupiła psa od osoby która rozmnaża je dla pieniędzy czy to zarejestrowana hodowla czy też nie,dla mnie to Ci sami ludzie którzy zarabiają na rozrodzie zwierząt Według mnie tu się mylisz. Nie wątpię, że są hodowle zarejestrowane, które zarabiają na rodowodach. Mimo to jednak uważam, że jak już kupujemy psa rasowego, to nie tylko byleby z hodowli, ale z dobrej hodowli. Poprowadzenie suki w ciąży, badania, wyżywienie i odchowanie szczeniąt nie jest czymś tanim, więc dobry hodowca tak naprawdę nie zarabia, a jeśli już, to grosze. Nigdy nie kupię psa od kogoś, dla kogo hodowanie jest biznesem. Dla mnie hodowca to ktoś, kto hoduje z pasji :) Wiecie, ja też planuję szczenię. Jeszcze nic nie jest zdecydowane, czas wszystko pokaże i mimo tego, że jestem na 100% zdecydowana na psa z hodowli, to gdzieś tam z tyłu głowy odzywa mi się głos, że może lepiej by było adoptować.. Jednak już zdecydowałam. Mam dwa psy adoptowane, teraz czas na spełnienie marzeń :) Co będzie dalej - nie wiem jeszcze nic, ale myślę, że po kupnym syneczku dalej będę adoptować. Quote
evel Posted October 15, 2012 Posted October 15, 2012 Teraz ja :diabloti: Plan jest, ale się jeszcze klaruje. Ma być pies samiec, co najmniej 20 kg, ale nie więcej niż 35 kg, raczej krótkowłosy, ale to powiedzmy można nagiąć, jeśli inne cechy będą przeważały szalę ;) Budowy raczej szczupłej, nie podobają mi się psy przysadziste, klockowate. Nie musi to być piesek ładny, może być raczej kontrowersyjnej urody, czytaj: szczurowaty, paskudny, etc. :evil_lol: Czego oczekuję? Pasji. Łupowości. Chęci do pracy. Łatwego do wypracowania on/offu. Orientacji na człowieka. Co oferuję? Głównie kręci mnie obedience i IPO, a rozrywkowo na co dzień jakieś frisbee, tropienie, może hopsanie na torku a może nie ;) Do tego długie spacery z atrakcjami, rowerowanie i ogólnie - mam nadzieję - fajne, ciekawe spędzanie czasu z psami. W domu suka rezydentka kilkuletnia ze schronu, jakieś 11kg żywej wagi. Co mi nie przeszkadza? Nieufność do obcych, niechęć do zabawy z innymi psami, terytorializm/stróżowanie. Co mi przeszkadza? Znaczna lękliwość. Brak motywacji. Fiksacje. Jakieś propozycje? :evil_lol: Quote
Unbelievable Posted October 15, 2012 Posted October 15, 2012 evel napisał(a): Jakieś propozycje? :evil_lol: nie :diabloti: Quote
karolina_karolowska Posted October 15, 2012 Posted October 15, 2012 evel napisał(a):Teraz ja :diabloti: Plan jest, ale się jeszcze klaruje. Ma być pies samiec, co najmniej 20 kg, ale nie więcej niż 35 kg, raczej krótkowłosy, ale to powiedzmy można nagiąć, jeśli inne cechy będą przeważały szalę ;) Budowy raczej szczupłej, nie podobają mi się psy przysadziste, klockowate. Nie musi to być piesek ładny, może być raczej kontrowersyjnej urody, czytaj: szczurowaty, paskudny, etc. :evil_lol: Czego oczekuję? Pasji. Łupowości. Chęci do pracy. Łatwego do wypracowania on/offu. Orientacji na człowieka. Co oferuję? Głównie kręci mnie obedience i IPO, a rozrywkowo na co dzień jakieś frisbee, tropienie, może hopsanie na torku a może nie ;) Do tego długie spacery z atrakcjami, rowerowanie i ogólnie - mam nadzieję - fajne, ciekawe spędzanie czasu z psami. W domu suka rezydentka kilkuletnia ze schronu, jakieś 11kg żywej wagi. Co mi nie przeszkadza? Nieufność do obcych, niechęć do zabawy z innymi psami, terytorializm/stróżowanie. Co mi przeszkadza? Znaczna lękliwość. Brak motywacji. Fiksacje. Jakieś propozycje? :evil_lol: A może któryś z belgów? Specyficzne psy, jak do takiego dotrzesz to masz psiego ideała, zresztą jak w większości przypadków. Z miotu wybrać najśmielsze i najbardziej łupowe szczenię i praca będzie samą przyjemnością :razz: Komu polecilibyście bulwę- buldoga francuskiego? Quote
Beardedo Posted October 15, 2012 Posted October 15, 2012 Myślę że Owczarek Belgijski Malinois byłby idealny ! :) Quote
Sybel Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Evel, bo wyżły to nie? Weimary są ładne, a niemieckie wyglądają, jak szczotka z dzika, do tego wymagają sporo ruchu. Tylko nie wiem, czy u nich nie było by za dużej fiksacji na polowanie, ale chyba da się to wypracować. Quote
evel Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Belgi są najbliższe mojemu typowaniu ;) Sybel - wyżły są piękne, jak widzę węgierskiego to mi ślina kapie, ale niestety podejrzewam, że wyżeł nie będzie chciał gryźć pana pozoranta ;) Quote
puchu Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Z delikatniejszych może collie krótkowłosy, tylko pytanie jakby się na rękawie sprawdził. Za to na pewno się sprawdzi Beauceron Nie wiem jak węgry, ale waimary podobno radzą sobie całkiem nieźle. Quote
eria Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 widziałabym tu sznaucera średniaka ;) choć trochę nie ta waga i budowa Quote
mańka_ Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Entlebucher. Na brak motywacji narzekać nie bedziesz mogła ;-) Wg mnie pasuje idealnie. Quote
evel Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 eria napisał(a):widziałabym tu sznaucera średniaka ;) choć trochę nie ta waga i budowa Dużo za mały, no i ma brodę, broda dyskwalifikuje totalnie :evil_lol: Żadnej brody, żadnego trymowania ;) puchu napisał(a):Z delikatniejszych może collie krótkowłosy, tylko pytanie jakby się na rękawie sprawdził. Za to na pewno się sprawdzi Beauceron Nie wiem jak węgry, ale waimary podobno radzą sobie całkiem nieźle. Collie są ciekawe, ale TŻ nie chce, bo wolałby rough, z kolei ja nie chcę rough, bo charakter nie ten :roll: Beauceron to ciekawa opcja, chociaż trochę przyduży, ale skąd wezmę ciętego to nie wiem :niewiem: A weimar samiec niestety za duży... No i trochę się boję wybujałego instynktu myśliwskiego. mańka_ napisał(a):Entlebucher. Na brak motywacji narzekać nie bedziesz mogła ;-) Wg mnie pasuje idealnie. Za niski, za krępy, nic o nim nie wiem :) Nikt nie mówił, że będzie łatwo :evil_lol: Quote
mańka_ Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 To appenzeller - wyższy, mniej krępy, a charakter ma sporo wspólnego z entlem ;-) Quote
Pysia Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Zaproponowałabym puli, ale za lekki :evil_lol: nTrymować nie trza ani strzyć ani inne licho, nie linieje itd. Za to nastawione toto na człowieka na maxa!!!! I na prace z nim. Skacze... łomatkoboska jak toto potrafi frygać! Szybkie jak wiatr ( moje myśli nie nadarzają...). Terytorialne wyłącznie na placu ( ale nie dość że pozwalam na to to jeszcze zachęcam bo mi sie obcy pchali z buciorami za płot ;) ) bo na spacerach super. Zdrowotność rasy? No... z powodu niemodności rasa totalnie nie zepsuta ;) Nieufność do obcych u mnie jest. Ale nie objawia sie jakoś drastycznie. Tzn w konfrontacji nowofundland a puli puli jest nieufny. Kto zna osobiście nowofundlandy to wie o co mi chodzi :diabloti: W stosunku do Akity np puli jest ufny bardzo ;) Wszystko zależy od tego do jakiej rasy porównać. Jeno waży toto suka do 13 kg a pies do 15 kg. Przy czym znam i osobniki 20 kg - ciut dużawe jak na wzorzec. Uczy sie toto błyskawicznie. Można wyszkolić na baranka lub ,orderce. Jak kto woli. Jeszcze półtora roku temu nie uwierzyłabym że takie coś napiszę. Ale to fakt. Puli jest idealny dla ludzi którzy chcą z nim pracować. I jeszcze jedna rzecz. Ciężko mu "zrypać beret " - co w przypadku belgów itp. A w domu? No dywanik ;) Spokojny pies kochajacy przytulanki :) Quote
Bewarka Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 Może owczarek holenderski? Bo airedale pewnie odpada (trymowanie). Albo owczarek szwajcarski. Quote
puchu Posted October 16, 2012 Posted October 16, 2012 evel napisał(a):Collie są ciekawe, ale TŻ nie chce, bo wolałby rough, z kolei ja nie chcę rough, bo charakter nie ten :roll: Beauceron to ciekawa opcja, chociaż trochę przyduży, ale skąd wezmę ciętego to nie wiem :niewiem: A weimar samiec niestety za duży... No i trochę się boję wybujałego instynktu myśliwskiego. Fakt, Bosy z uszami wygląda okropnie... A z weimarami to różnie bywa. Teraz pracuję z psem, który woli piłki od pola, ale to typowo wystawowy psiak. Quote
dog193 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Erdel by był super, no ale broda + trymowanie ;) Z tego samego powodu nigdy erdela mieć nie będę, mimo że bym bardzo chciała :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.