WŁADCZYNI Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 tamagochi będzie odpowiedni - stosunkowo tani, wydatek jednorazowy, nie brudzi, nie wyje tylko czasem piszczy, nie posikuje i tak dalej.:cool1: Wielkość psa nie zależy od ogrodu czy jego braku, rasę wybierasz na podstawie tego jakiego psa chcesz mieć, co będziesz z nim robić, jak chcesz go pielęgnować i tak dalej. Można mieć szczęśliwego pracoholika ONka w kawalerce pod warunkiem że zapewni mu się pracę, ruch, zajęcie. Chyba każdy pies nasika chociaż raz w domu, wiele szczeniaków posikuje z emocji, a i czasie się np. wymioty zdarzą (świetnie się zapiera wykładziny w środku nocy!) czy biegunka. Po za tym kasa - wet, karma, akcesoria, zabawki. Pies nie jest małym wydatkiem to też warto przemyśleć. Quote
Bzikowa Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 magda_15000, odpowiedz sobie na pytanie PO CO Ci pies, jeśli od szczeniaka większość dnia codziennie będzie spędzał w domu to może pluszak na razie? :cool1: Musisz zdawać sobie sprawę, że każdy pies to, oprócz mnóstwa czasu , który musisz mu codziennie poświęcać to jeszcze sporo wydatków - weterynarz, żarcie, zabawki, szkolenie, akcesoria, ew. fryzjer (mówisz, ze chcesz yorka), kosmetyki... A jeśli bardzo bardzo chcesz mieć psa (z innego powodu niż nagły kaprys:lol:) to najpierw poczytaj o psach, wychowaniu, rasach, porozmawiaj z ludźmi i dopiero wtedy się decyduj. WŁADCZYNI napisał(a):(świetnie się zapiera wykładziny w środku nocy!) o tak a czyszczenie ścian z wodnistej biegunki jest jeszcze bardziej pasjonujące :cool3: Quote
bedanny Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Musisz sie liczyc z tym ze obojetnie jaki duzy psiak,trzy razy dziennie trzeba z nim wyjsc,ogrodek jest fajny ale rzadko psy korzystaja z niego jako toalety.Ogolnie psy sa czyste i nie popuszczaja,ale moze sie zdarzyc rozwolnienie albo wymioty.Szczeniaki trzeba nauczyc czystosci i na starosc tez nie zawsze te rzeczy wygladaja rozowo.Jesli nie masz za duzo czasu(psy nie lubia dlugo byc same)zdecyduj sie lepiej na kota(przywiazuja sie wiecej do miejsca zamieszkania,psy do ludzi).Nie zapomnij przy Twojej decyzji dlugosci jego zycia.Zawsze bedziesz jego wierna przyjaciolka?12-17lat to smat czasu.Przy nie zdecydownej decyzji mozesz dla proby zaoferowac dom tymczasowy- ,,psiarki,,sie uciesza a ty zobaczysz jak to naprawde jest. Quote
prittstick Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Mysle, ze psa niedrogiego a rasowego trudno znalesc. lepiej w takim wypadku wziac szczeniaka ze schroniska za darmo (czy jakas tam darowizne) a maja do wyboru, do koloru. Ale szczeniak sika w domu, a za to starszy pies moze miec problemy behawioralne. Moze sprecyzuj swoje oczekiwania i co mozesz zapewnic psu, ile kasy na niego przeznaczyc, ile wydawac na niego miesiecznie. Bzikowa-biegunka zbierana ze sciany- dobre:evil_lol: Ja mialam kiedys podwojna biegunke. wracam do odmu i od windy wali klockiem rzadkim ze sluzem, juz czuje co sie szykuje. dobrze ze swiatło zapaliłam przed wejsciem, bo mieszkanie calutkie bylo zasrane na maksymalnie zadko( ze sluzem oczywiscie), byla to taka idealna linia prosta zaczynajaca sie od duzej kupy, jak Wisła i Bałtyk na mapie Polski. taka oto sobie kreska:evil_lol:To była kupa berneńska. do tego Greta, ktora siedziała w klatce, owa całą zasrała, kupa juz podeschła a była na tylnej sciance calej, na pretach idelanie sie porozkładało. kocyk, pluszaki, miseczka z wodą- wszystko zasrane na rzadko. Musiałam usiasc na chwile, zapalic i do roboty!:evil_lol: Wiec mysle, ze posikiwanie (jeszcze przez malutkiego pieska, ktory kaluze robi wielkosci dłoni) to nic. itrzeba sie na ostrzejsza jazde przeygotowac:p Quote
NaamahsChild Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Z biegunek najbardziej polecam krwawą:diabloti: Szczególnie taką, która na Twoich oczach leje się wprost na Twoje łóżko.. A pies - racja - to nie jest tanie stworzonko. Nawet rybka czy chomik kosztują. Może lepszym wyjściem dla Ciebie byłby po prostu kot? Jeśli nie, to zastanów się nad psem. Rasowy raczej tani nie będzie. Quote
bedanny Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 Samo zycie,ale nie zrazacie innych,ogolnie z psem jest wiecej radosci jak przykrosci Quote
prittstick Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 NaamahsChild napisał(a):Z biegunek najbardziej polecam krwawą:diabloti: Szczególnie taką, która na Twoich oczach leje się wprost na Twoje łóżko.. A pies - racja - to nie jest tanie stworzonko. Nawet rybka czy chomik kosztują. Może lepszym wyjściem dla Ciebie byłby po prostu kot? Jeśli nie, to zastanów się nad psem. Rasowy raczej tani nie będzie. Ok wygrałas:evil_lol: jakbym takie cos zobaczyła to najpeirw bym zemdlała ze starchu a potem moje 35kg futra owineła w kocyk, wzięła na plecy i poleciała do wetaprzewracajac sie podrodze ze starchu. :evil_lol: Ale racja, z psem jest wiecej przyjmnosci niz nieprzyjemnosci. i nawet takie biegunki (moze orpocz krwawych) ja na przyklad wspominacm ze smiechem. Tylko ze dziewczyna napisala, ze pies nie powinien posikiwac z radosci, a to juz jest duzy problem. Quote
zaba14 Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 bedanny napisał(a):Samo zycie,ale nie zrazacie innych,ogolnie z psem jest wiecej radosci jak przykrosci dokładnie ;) tylko dla wielu ludzi jednak zasrany dywan to wielki problem... :roll: wiec po co komus takiemu pies? przy zwierzaku jest wiele roboty, szczegolnie gdy zachoruje ... trzeba liczyc sie z zasikanymi podlogami... pogryzieniami.. zwierze tanie nie jest i z tego musi zdawac sobie sprawe przyszly właściciel tani pies rasowy? wazne aby był rasowy ale tani? smieszne kategorie... zwierze rasowe kosztuje już od 700 zł w górę, ale taka srednia to 1500 zł za ta cene kupi sie prawie kazdego pieska... Quote
WŁADCZYNI Posted January 5, 2009 Posted January 5, 2009 prittstick napisał(a):Ok wygrałas:evil_lol: jakbym takie cos zobaczyła to najpeirw bym zemdlała ze starchu a potem moje 35kg futra owineła w kocyk, wzięła na plecy i poleciała do wetaprzewracajac sie podrodze ze starchu. :evil_lol: haha wizja Ciebie z kocykiem z psem w środku na plecach rzuciła mnie na kolana. :lol: sraczek niet bo suka raczej nie miewa niepoprawnych kup, ale wymioty zaliczyłyśmy w tym takie żółcią w łóżku (nie zdążyła zejść) na moją piżamę - kicałam do łazienki na jednej nodze tak żeby nie rozchlapać. Z lania w domu - po kastracji jej pierwsze siku było w domu bo nie chciałam jej ledwo co wybudzonej wywlekać na dwór, jakaś kosmiczna ilość moczu, zlała się do klatki - wysączyłam wielkim kąpielowym ręcznikiem:evil_lol: bo nie miałam ochoty szorować w środku nocy klatki. Ahh sraczki i inne takie a ile śmiechu;) ee tam zasrany dywan, ważne żeby psiaka wyleczyć. Zresztą mieszkanie to nie muzeum - nie cierpię takiej obsesyjnej manii czystości kojarzy mi się z ludźmi mającymi wiecznie folie na kanapie żeby się nie zniszczyła:roll: Quote
bonsai_88 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Oj pies potrafi :diabloti:.... Mój pierwszy pies na starość dość poważnie chorował, praktycznie codziennością było wstać-wziąć mopa-zacząć sprzątać płynne gówienka :diabloti:... A dla odmiany obecna suka przez baaaardzo długi czas uczyła się, że w domu się NIE załatwiamy. Zajęło jej to pół roku :diabloti:... Quote
Saite Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Pół nocy mnie tu nie było i proszę jaki milusi kupkowo-wymiotny temacik się rozkręcił.:diabloti: Ja do całego zestawu kupek, sików i innych treści oddawanych w domu, dodam krew pochodzenia tętniczego, którą razu pewnego miałam obryzgane w domu ściany i nie tylko włączając w to naturalnie mnie samą, choć ze ścian usunąć się nie dało, konieczne było malowanie extra. O kosztach odratowywania psa i leczenia nie wspomnę... Mając psa nie zna się dnia ani godziny, trzeba być zawsze przygotowanym na nieplanowane wydatki, na konieczność zmiany swych planów, na konieczność poświęcenia psu jeszcze większej ilości czasu i energii niż zwykle, gdy np. jest chory lub stary. Czy to nie jest logiczne? Nie wiem skąd biorą się osoby, które nie zdają sobie z tego w ogóle sprawy.... Quote
bonsai_88 Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 A... koszty... o tym zapomnieliśmy :diabloti: Osobiście w ciągu 1 miesiąca wydałam ok. 3000 zł na leczenie psa... rachunków nie popłaciłam, na jedzenie mi brakowało, kasę po całej rodzinie pożyczałam, ale psa wyleczyłam :diabloti:... I de facto mając psa w domu zawsze trzeba być przygotowanym na coś takiego :razz: Quote
Saite Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Pieniądze na leczenie i ich zdobywanie to jedno, ale chorym psem trzeba się zajmować, często nie przesypiać nocy, w niektórych wypadkach w ogóle dla bezpieczeństwa nie zostawiać samego w domu, trzeba wozić do lekarza, często z konieczności uczyć się wykonywania samodzielnie różnych "medycznych" zabiegów przy psie itd. To wszystko poza wspomnianymi sporymi sumami pieniędzy kosztuje jeszcze czas oraz energię i naprawdę w takiej sytuacji ciężko jest znaleźć zrozumienie w pracy/na uczelni itd. A nie ma się co łudzić, każdemu psu zdarzy się rozchorować, każdy pies kiedyś kończy swój żywot, a odchodzenie najczęściej nie jest ani szybkie, ani łatwe, ani przyjemne. Mam nadzieję, że dla niektórych brzydliwych, oszczędnych, realnie nie mających czasu, nasze rozważania i doświadczenia będą pomocą w podjęciu decyzji o posiadaniu psa. Quote
Chefrenek Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 DSzPP sa krotkowlose i troche wieksze od bernenczyków. Może to appenzeller albo entlebucher? Quote
alwisia Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 magda_15000 napisał(a):Czesc to moj pierwszy post. Chcialabym miec w domu psa. Mam male mieszkanie dwa pokoje kuchnie i lazienke. Jaka rasa bylaby najlepsza? Osobiscie zastanawiam sie na yorkiem ale boje sie ze bedzie glosno gdy bedzie sam w domu a ostatnio dowiedzialam sie ze z radosci popuszczaja a moja mama tego nie znosi. Wiadomo ze nie moze on byc duzy bo ogrodu tez nie mam ale taki ktory najlepiej znosi ze kogos nie ma w domu. Duzo pieniedzy tez nie mam na psa wiec wole zeby byl on niedrogi maly i latwy w utrzymaniu plisss pomozcie wy sie na tym znacie i niejednym doradzaliscie ;) pozdrawiam was i wasze zwierzaki Każdy szczeniak będzie załatwiał się w domu, dopóki go tego nie oduczysz! Psa trzeba nauczyć żeby spędzał czas sam w domu. A ile godzin chcesz go zostawiać w domu? Zgadzam się, pies kosztuje!; wet, karma, zabawki, akcesoria.... Pamiętaj z psem trzeba wychodzić na min. 2h dziennie na dwór. Quote
prittstick Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 jak juz jestesmy przy off topiku kupowo-wymiotno-krwawym. Moj uroczy szczeniaczek ma czasemswoje akcje- dorastanie (z tym tez trzeba sie liczyc, samce czesto obsikuja meble, z reszta nie tylko one, do czego zmierzam). Kupilam obie cos swietneo i wygodnego na allegro- ecopufę, moze ktos o tym słyszał. Jest to taki worek z eko skóry wypełniony kólkami jakby steropianowymi. Mozna go dowolnie profilowac, jest bardzo wygodny. niestety z braku miejsca pufa wyladowała w duzym pokoju. i bawia sie, spia na niej psy. Moja urocza suczka kilka razy, odczas zabawy z dwoma pozostalymi sukami, poporstu oznaczała go moczem. Ale ostatnio to chyba Salma sie do niego dobrala, bo kaluza byla ogromna (albo i obydwie). Ide z eco pufa przez przedpokoj i kuchnie do lazienki, neistety zachaczylam o drzwi i caly ten mocz wylal mi sie na spodnie i bluze, na dywan i podłoge. To są takie urocze chwile, kiedy zaczynasz sie smiac, zalmujesz rece, przysiadasz i beirzesz sie do roboty. Moj pierwszy pies mial bardzo twardy ogon i bardzo mocno nim wymachiwal kiedy sie cieszyl, walil po scianach itp. kiedys jak wrocilam z mam do domu ten ogon po porstu sie rozwalil, tak mocno sie cieszyla:evil_lol: na poczatki tego nie zauwazylysmy, ale w domu zaczela robic sie istna rzeznia. sciany pochlapane w pasy krwi, nasze ubrania, wszystko, a pies nic nie czul. Ty optymistycznym akcentem koncze off z mojej strony. sama uwazam, ze jak ktos nie mze znisc brodu, moczu, zapachu odchodow, siersci to nie powinien miec psa, bo pies to zwierze i akie rzeczy sie zdazaja. a tani, maly, nie sikajacy, latwy w utrzymaniu- tak to tylko w Erze. Quote
NaamahsChild Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Zgadzam się. Ja wolę "zastraszyć". Bo pies to także krew, ropa, biegunka, sikanie, wymioty. On ma swoje problemy, związane z płcią i chorobami. O tym trzeba pamiętać, bo się przed tym nie ucieknie. Quote
Kisses Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Chefrenek napisał(a):Może to appenzeller albo entlebucher? Jednak Duzy Szwajcar ^^ Pytałam właściciela Quote
ryu_o Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Wybaczcie jeśli w złym miejscu pisze moje kolejne pytanie. Wiem ze za jakiś czas pójdę do schroniska po przyjaciela dla siebie. Pisałam wcześniej, że mieszkam sama w małym mieszkanku i że pracuję po ok 8 godz i piesek będzie musiał być sam dla tego też zaczęłam się zastanawiać czy wzięcie dwóch lubiących się piesków to dobry pomysł.:cool3: Czy sobie poradzę z podwójnym kochanym kłopotem (zwłaszcza, że sama będę wychowywać pieski po raz pierwszy) i czy im będzie dobrze u mnie... Proszę o poglądy i podpowiedź :p Quote
zaba14 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ryu_o napisał(a):Wybaczcie jeśli w złym miejscu pisze moje kolejne pytanie. Wiem ze za jakiś czas pójdę do schroniska po przyjaciela dla siebie. Pisałam wcześniej, że mieszkam sama w małym mieszkanku i że pracuję po ok 8 godz i piesek będzie musiał być sam dla tego też zaczęłam się zastanawiać czy wzięcie dwóch lubiących się piesków to dobry pomysł.:cool3: Czy sobie poradzę z podwójnym kochanym kłopotem (zwłaszcza, że sama będę wychowywać peski po raz pierwszy) i czy im będzie dobrze u mnie... Proszę o poglądy i podpowiedź :p 8h samotnosci to norma dla wiekszosci psów, ale ze bedziesz brała psiaka z schroniska nie znajac jego zachowania warto by wziąść urlop na 2 tygodnie, albo chociaz tydzien, bo moze byc tak ze wrocisz do zrujnowanego mieszkania... dwa psy na raz? fajny pomysł, ale ja miałam na przechowanie najpierw jedna sunie ktora tak wyła nakrecajac mojego samca ktory nie szczeka pod czas naszej nieobecności, że razem wyły od kidy wyszlismy i az do momentu az wrocilismy :lol: takze moze byc problem... ale druga sunia ktora u mnie była nie nakrecała mojego samca i było wszystko ok .. ;) w jakim wieku chcesz psa? suczke? samca? jakies kryteria? może tutaj na dogomani znajdziesz zwierzaka z tymczasu, wtedy dana osoba bedzie mogła chociaż troche przybliżyć Ci jego charakter... wziecie psa z schroniska to ogromna satysfakcja, ale nie oczekujmy od psa zrozumienia ze nie ma nas np. 8h w domu, moze byc tak ze bedzie niszczył, szczekał, załatwiał się w domu, musisz byc na to nastawiona ;) Quote
evel Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ryu_o napisał(a):Wybaczcie jeśli w złym miejscu pisze moje kolejne pytanie. Wiem ze za jakiś czas pójdę do schroniska po przyjaciela dla siebie. Pisałam wcześniej, że mieszkam sama w małym mieszkanku i że pracuję po ok 8 godz i piesek będzie musiał być sam dla tego też zaczęłam się zastanawiać czy wzięcie dwóch lubiących się piesków to dobry pomysł.:cool3: Czy sobie poradzę z podwójnym kochanym kłopotem (zwłaszcza, że sama będę wychowywać pieski po raz pierwszy) i czy im będzie dobrze u mnie... Proszę o poglądy i podpowiedź :p ja bym powiedziała tak - są psy w potrzebie, nawet tu na Dogomanii, które mają przyjaciela, za którego życie by oddały. często są w schronach, czasem w DT. podwójna adopcja to trudna adopcja, ale może gdybyś wzięła taką parę "sprawdzonych" przyjaciół...? :razz: Quote
zaba14 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 ryu zobacz te psiaki, zgrany zespol.. http://www.dogomania.pl/forum/f28/niewidomy-bokser-owaty-ichi-jego-przewodniczka-113344/ Quote
Wiktor Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Witam. Poszukuję odpowiedniej rasy dla siebie i mojej rodziny. Mieszkam w domu jednorodzinnym z ogrodem, mam już jednego psa wielkości spaniela i chciałbym mu sprawić towarzysza. Pies chodziłby codziennie na godzinny spacer, a mieszkałby w garażu połączonym z domem. W garażu jest kaloryfer więc zawsze jest ciepło. Podobają nam się psy duże, molosowate. Myśleliśmy o bernardynie może berneńczyku ? Jaką rasę byście polecali ? PS. W domu nie ma małych dzieci . Quote
Saite Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Wiktor napisał(a):Witam. Poszukuję odpowiedniej rasy dla siebie i mojej rodziny. Mieszkam w domu jednorodzinnym z ogrodem, mam już jednego psa wielkości spaniela i chciałbym mu sprawić towarzysza. Pies chodziłby codziennie na godzinny spacer, a mieszkałby w garażu połączonym z domem. W garażu jest kaloryfer więc zawsze jest ciepło. Podobają nam się psy duże, molosowate. Myśleliśmy o bernardynie może berneńczyku ? Jaką rasę byście polecali ? PS. W domu nie ma małych dzieci . Wśród samych molosów jest w czym wybierać, ale należałoby się zastanowić nad oczekiwaniami względem psa, nad trybem życia rodziny, aktywnością itd. i do tych "parametrów" dopasować przedstawiciela takiej rasy, której konkretne, proponowane warunki będą najbardziej odpowiadać. Oczywiście pierwszy pies i jego temperament, charakter są bardzo istotne przy wyborze kolejnego psiego towarzysza. Przydałoby się nieco więcej szczegółów do tej rozmowy.;) Quote
Wiktor Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Mój pierwszy pies jest psem bardzo tolerancyjnym i zawsze chętnych do zabawy. Jako iż jest on bardzo radośnie nastawiony do ludzi, chcialibyśmy aby drugi piesek pełnił rolę psa stróżującego. Nie żeby był agresywny, ale żeby potrafił wyczuć zagrożenie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z odpowiedniego wychowania psa. W lipcu odeszła od nas 11 - letnia suczka, mieszanka dobermana którą wzięliśmy ze schroniska, gdy miała ok 5 lat. Teraz chcielibyśmy szczeniaka rasowego, którego moglibyśmy sobie wychować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.