zaba14 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Smakołyk w ręku? :D skupienie uwagi na sobie? Zapomnij....... :D moja suka hipnotyzuje mój talerz z obiadek każdego dnia, i nigdy nie patrzy na mnie, tylko na żarcie... :D :D więc jaka to metoda z żarciem aby skupić na sobie uwagę...? :D Ja oczywiście mam problemy z swoją suczką, ale głównie dlatego że to pies który w przeciągu sekundy potrafi się tak nakręcić że nic do niej nie dociera, można krzyczeć, skakać a ona jest jakby zamknięta w swoim świecie.. skacze jak popieprzona na ludzi którzy do nas przychodzą, na nas w ogóle bo sobie na to nie pozwalam, ale jak się ma znajomych idiotów którzy nie rozumieją , że nie mówi się do psa który jest tak pobudzony, nie dotyka, i najlepiej żeby go traktowali jak powietrze to lepiej na samym wejściu podnieconym głosem zawołać "Mijuuuuuuuniaaa" toż ona wtedy zachowuje się tak jakby miał jej ogon odpaść... :o więc pies siedzi zamknięty, a znajomi oburzeni że nie chce im psa wypuścić, a jak mams łuchać "aua, ale drapiesz, nie skacz, uciekaj" to wole mieć swiety spokój :/ bo ludzi ciężko uświadomić :/ Tak sobie teraz przypominam, że jak ją zabieraliśmy to jej matka też po nas tak skakała ... aż dziwne ze sobie wtedy nie pomyślałam, że pakuje się w taki syf... :D Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 stafficza radość , jest jedyna w swoim rodzaju i faktem jest , że ciężko ją okiełznać :diabloti: ale euforia jest wprost proporcjonalna, do tego jaką osobowość ma gość. Nie za darmo wymyślono powiedzenie , śmierć frajerom :evil_lol: Na mnie mało które obce psy skaczę , albo skaczą wtedy jak im pozwolę , albo próbują swoich sił. Moje psy na mnie skaczą owszem , bo to lubię i mi to nie przeszkadza ... nie walczę z tym , nie czuje potrzeby. Ale nie wszystkie mają ten przywilej. Moi goście , już są i tacy .. co sami proszę -ho ho ho , ale Klementynkę to zamkniesz co ? :grins: ale jak mówiłam , żeby do niej nie ćwierkach i nie głaskać w tym samym czasie , a potem nie opędzać się jak od komara i nie irytować , bo można skończyć w szpitalu z obrażeniami ciężkimi - to nie słuchali ... człowiek się uczy na błędach :diabloti: Dla leniwych wychowawczo , polecam buldożka francuskiego .. to zwierzątko , polega na tym że żyje :diabloti: Można to uczyć , da się , ale bez nauki , żyje podobnie. Irytujące są bąki i charkanie , dla kogoś kto nie miał psa który chrapie. I moje staffiki w liczbie 5 które chrapią najgłośniej z całych sił , wypadają blado przy drzemiącym bulgocie. Rasa sympatyczna , efektowna , mała ... i strasznie dużo radości jest z obcowaniem z tym tym nooo plaskatym :diabloti: Quote
Unbelievable Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Vectra'] a to żadna frajda , użerać się z psem [/QUOTE] Prawda :) ja za każdym razem kiedy Gram mi coś odwali uświadamiam sobie, że ciągle coś robię źle, ciągle jest coś do poprawienia, zrobienia, a niektórych rzeczy już po prostu nie dam rady wyplewić. jakbym była mniej ambitna, to w sumie on jest w stanie używalności, że tak powiem :) ale jak chcę żeby nie zwiał to muszę mieć oczy dookoła glowy i cały czas mieć jego uwagę na sobie, a to nie jest proste zadanie. z Broom jest tak, że ja jąpuszczam i idę, zawołam i jest, spojrzę pod nogi i jest bo się gdzieś plącze. A to szczeniak w fazie "ale wszystko jest fajoskie" ;) Quote
zaba14 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Sama prawda Vectra ;) moja mama nie pałała entuzjazmem że w domu mam TTB, z tym że ona lubi zwierzęta, ale to nie znaczy że będzie cmokać, głaskać itd. i na samym początku olała psa i przez 3 tyg. miała spokój od suni, Miya nawet do niej nie podchodziła w ciągu dnia, wieczorami szła do jej łóżka pod kołdrę, wiedziała że z tą Pania to może się tylko przytulać, nic więcej ;) z moim ojcem szalała... wszystko zależy od osobowości ludzi.. bulgoty są ekstra :) gdybym miała miejsce i czas na drugiego psa to chciałabym Miyi wziąć takiego towarzysza... do bąków jestem przyzwyczajona, bo stafiki też nie grzeszą kulturą... :>chrapanie swojego faceta nie słyszę więc bulgot może chrapać ;) tylko czy to to chętnie biega za piłkami, bawi się?? bo taki typowy leniuch pies to mi się nie widzi... :) Miya by się zanudziła :P Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Lalka do 50 metrów , jest odwoływalna w 100% , 50 metrów i 1 milimetr , słuch zanika całkiem. Klementyna raz się zgubiła i teraz to jak chłop do roli przywiązana .. ona może żyć i bez ogrodzenia .. nie wyjdzie poza zarys działki. Staffików się nie da zgubić , ich nawet nie trzeba pilnować ... dlatego jak mi się uda , to im się chowam , bo uwielbiam ten popłoch :evil_lol: mają to do tego stopnia , że nawet na podwórku jest panika - ciocia zniknęła , dramat i tragedia. Miny zagubionego dziecka w dużym centrum handlowym w okresie świąt - bezcenne. Nie wszystkie udało mi się nauczyć jeszcze ;) że można się bawić na podwórku samemu. staffiki to jest zagłada , ja muszę to nawet uczyć by ciągnęło na smyczy. Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='zaba14'] bulgoty są ekstra :) gdybym miała miejsce i czas na drugiego psa to chciałabym Miyi wziąć takiego towarzysza... do bąków jestem przyzwyczajona, bo stafiki też nie grzeszą kulturą... :>chrapanie swojego faceta nie słyszę więc bulgot może chrapać ;) tylko czy to to chętnie biega za piłkami, bawi się?? bo taki typowy leniuch pies to mi się nie widzi... :) Miya by się zanudziła :P[/QUOTE] bawi się lub jest zabawiany , ze staffikiem w domu , to ciężko spać na kanapie. Bogusław aportuje , biega i z jajem .. ale nie ma takiej zawziętości jak staffiki , nie ten terrier :diabloti: nie będzie szalał aż padnie na serce ;) sam wie kiedy dość. Bogusław wie, że jedynym bezpiecznym miejsce do spania , jest jego klatka. Staffiki mają bardzo zaawansowane poczucie humoru i brak szacunku do śpiących. Jak jest czas na zabawę , to nie ma opcji by bulgot spał , chyba że wybłaga o zamknięcie w klatce. Zaśnięty na podłodze czy sofie , jest zaraz obadany - no co ty Boguś śpisz ? nie śpij , chodź się bawić , no chodź , nie chcesz iść ? to my cię zaniesiemy/zaciągniemy. Lalka też w tej kwestii ma przerypane :evil_lol: Quote
zaba14 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Moja sama się nie bawi, wypuszczona na ogródek , po sekundzie wraca.. no chyba że ma boomera to inna bajka ;) ale co ona sama ma robić na ogródku? :D tzn. wczoraj pogryzła wycieraczkę... :D Miya uwielbia ciągnąć na smyczy, w jej przypadku aby była grzeczna musi mieć bardzo krótką smycz... bo inaczej czuje się pomiatana :/ Quote
zaba14 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 grupa terror ... :D :D nie miałam do czynienia z innymi terrierami, ale stafiki są .. straszne... nakręcona jakby były na baterie ;) no ale ja mam doczynienia tylko z trzema stafikami ;) Quote
dance_macabre Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 a_niusia skąd się biorą mity o "seterach uciekinierach". Od kobiety posiadającej sklep zoologiczny... a przynajmniej w moim wypadku. Jakieś przedziwne guru mojego ojca w sprawia psów. Wiesz wole zrobić z siebie idiotkę na forum niż mieć w domu nieszczęśliwego psa. Nie posiadam znajomych pracujących z psami lub posiadających większe doświadczenie. Wiec wierz ktoś się dziwi jak mowie ze nie mam zamiaru posiadać "jednego miotu dla zdrowia suni". To o wychowani było w kontekście to nie rasa odpowiada za problemy a złe albo brak szkolenia. Tak nie znam się na psach ale dlatego pytam i zadaje bezsensowne pytania. Wiec proszę o trochę wyrozumiałości. Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='zaba14']Moja sama się nie bawi, wypuszczona na ogródek , po sekundzie wraca.. no chyba że ma boomera to inna bajka ;) ale co ona sama ma robić na ogródku? :D tzn. wczoraj pogryzła wycieraczkę... :D Miya uwielbia ciągnąć na smyczy, w jej przypadku aby była grzeczna musi mieć bardzo krótką smycz... bo inaczej czuje się pomiatana :/[/QUOTE] dlatego kocham boomery :diabloti: aczkolwiek Rekin nadal woli , jak jestem na podwórku i patrze jak biega za piłką. ktoś kiedyś gdzieś napisał , że nie mógł by mieć psa , który sam gania pół dnia za piłką. A ja owszem , chcę mieć psy które same ganiają za piłką , bo to bardzo wygodne w przypadku psów które muszą się mocno wybiegać i zmęczyć fizycznie. Stanie na - 30 nie jest moim ulubionym zajęciem. Ja też mam swoje hobby :diabloti: Lato jest bardziej zbawienne , bo sa otwarte drzwi do domu ... więc wpadają sprawdzić czy nie znikłam i lecą dalej ... ale zima prosta taka nie jest. może jakiś pomysł, jak odskupić od siebie pieski ? dużo więcej pracy wkładam, w to by one się samodzielne zrobiły. Bo te ich oczka na mnie , doprowadzają mnie do szału. Dlatego mają podzielony program dnia , na kochamy ciocie i ciocia kocha pieski , ciocia założyła czapkę niewidkę i pieski są same i same się bawią , pieski zakładają czapkę niewidkę i ciocia może zrobić coś w domu. Quote
Szura Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Nie ma wspanialszej rasy niż staffiki, żeby jeszcze sierści nie gubiły to byłby ideał. :loveu: Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Szura']Nie ma wspanialszej rasy niż staffiki, żeby jeszcze sierści nie gubiły to byłby ideał. :loveu:[/QUOTE] uczciwie Ci mówię , że ja takiego zjawiska nie odczuwam , jak wypadająca sierść. Quote
Unbelievable Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Vectra']uczciwie Ci mówię , że ja takiego zjawiska nie odczuwam , jak wypadająca sierść.[/QUOTE] a masz dywany? Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Unbelievable']a masz dywany?[/QUOTE] mam i prócz piachu , nie ma sierści .. serio staffik w porównaniu z innymi rasami krótkowłosymi , praktycznie nie gubi sierści. Przynajmniej moje ... Quote
Unbelievable Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Vectra']mam i prócz piachu , nie ma sierści .. serio staffik w porównaniu z innymi rasami krótkowłosymi , praktycznie nie gubi sierści. Przynajmniej moje ...[/QUOTE] To może twoje :hmmmm: Jakiej długości mają sierść? Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Unbelievable']To może twoje :hmmmm: Jakiej długości mają sierść?[/QUOTE] z 5mm ;)....... Quote
Unbelievable Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Vectra']z 5mm ;).......[/QUOTE] a no to tak jak myślałam i to dużo tłumaczy, gram ma tak z 10-12mm i się to wbija wszędzie Quote
Vectra Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Unbelievable']a no to tak jak myślałam i to dużo tłumaczy, gram ma tak z 10-12mm i się to wbija wszędzie[/QUOTE] a Gram to staffik ? :hmmmm: ;) bo o nich była mowa , że gubią sierść :) kolor ma duże znaczenie , najbardziej leci biała sierść .. to taka ciekawostka. Quote
Unbelievable Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 [quote name='Vectra']a Gram to staffik ? :hmmmm: ;) bo o nich była mowa , że gubią sierść :) kolor ma duże znaczenie , najbardziej leci biała sierść .. to taka ciekawostka.[/QUOTE] Nie nie nie, chodziło mi o wypadanie i widoczność tej sierści, na pewno więcej widać dłuższą i może się wydawać że leci jej więcej Quote
zaba14 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Nie mam dywanów, a białe kafelki, i jasne panele, sierść jest widoczna zaraz po odkurzaniu :) wala się wszędzie, już się nauczyłam z tym żyć... jak miałam dywany to sierści nie widziałam póki się na tym dywanie nie położyłam- przerażenie było ogromne hhe :) Quote
ajeczka Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Mam przykład nie staffika, a mixa ttb. Jest to to odwoływalne i grzeczne do momentu jak zobaczy, wyczuje dzikie zwierze w lesie. Koniecznie chce je upolować więc chodzi na 20 m linki. Skupia się na mnie na hasło "dobry piesek", wtedy zwykle dostaje żwacza. Do naszej przyjaciółki, która czasem z nim wychodzi wraca na "chodź do cioci". Czasem chodzę z moim psem i labradorką "cioci". Młoda wraca na "Rino, do mnie" ;-) Skojarzyła to ze smakołykiem. Mój i moich rodziców pierwszy pies to był dalmatyńczyk. Agresywny, dominujący i kompletnie przez nas nie wychowany. Następne psy były już grzeczniejsze i wychowywane. Quote
Szura Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Ja wiem, że one nie gubią wiele, ale przy pudlu czy bedlingtonie, które nie gubią wcale... ;) Quote
evvelina Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Moja rudo-biała stafficzka nie gubi sierści wcale. Mam w domu różne dywany na których leży i często lubi się w nich wytarzać i kłaczków nie zostawia. Pojedyncze włoski może gdzieś na legowisku by się znalazły, ale problem zafutrzonego mieszkania u mnie nie istnieje. Quote
Guest Lotty Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 [quote name='sachma']bo większość pudli na ulicach to psy z pseudo - lękliwe, niestabilne i do tego traktowane jak zabaweczki ;) [/QUOTE] Masz rację sachma dokładnie to samo obserwuje się z pekińczykami. Prawdziwego pekińczyka na ulicy nie uświadczysz, a niezrównoważone i agresywne mieszańce z pseudohodowli psują opinię rasie. Poszłam kiedyś z moim pekinem do weta po zaświadczenie na wystawę. Wchodzę od gabinetu a ten sięga po kaganiec. Na nic zdały się moje zapewnienia, że pies jest łagodny. Wet stwierdził, że bez kagańca nie będzie go badał, bo "przecież pekińczyki gryzą".:angryy: Na takie dictum zabrałam psa i wyszłam z gabinetu. Quote
ajeczka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Nie demonizowałabym terierów. Znam pit bulle, które żyją ze szczurami i wszyscy mają się świetnie. Mój akurat łapie gryzonie, ale był za to nagradzany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.