Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bobroska. napisał(a):
Nie mogę się z tym do końca zgodzić... Owszem, Fila, CAO, Mastino, Dog Kanaryjski/Argentino itp. rasy nie nadają się do wychowywania przez 14-latkę. Ja mam lat 15 i Nowofundlanda, na razie wprawdzie od niecałych dwóch tygodni, ale mimo, że to charakterny szczenior, raczej radzę sobie świetnie. Znam też (nie na żywo, przez internet wprawdzie) Niufy wychowywane przez dwunasto-trzynasto latki i są świetne, zrównoważone i tak dalej. Nie każdy molos to potwór, wychowanie nowofundlanda nie jest mega łatwe (wiadomo, ogromny pies, trzeba od małego być konsekwentnym), ale nie można go porównać do wychowywania Owczarka Środkowoazjatyckiego.


Tylko pytanie, czy 14-latka poradzi sobie z utrzymaniem tak ciężkiego psa w razie potrzeby?
Poza tym (od razu zaznaczam, że nie mam na myśli Ciebie czy autorki wątku, tylko tak ogólnie myślę) chyba nastolatki nie są w stanie przewidzieć wielu rzeczy, jeszcze trochę bujają w obłokach, więc ja raczej nie dałabym dziecku wyjść samemu z tak dużym psem. Wiadomo, że są bardziej odpowiedzialne osoby, inne mniej, jedne już w wieku 15 lat zachowują się bardziej odpowiedzialnie niż niejeden dorosły ;) ale to jednak jeszcze młody człowiek. Moim zdaniem za młody na taka odpowiedzialność.
Żeby nie było - mam dwa psy rasy olbrzymiej, więc wiem co mówię ;) nawet wychowany i dobrze ułożony pies potrafi się różnie zachować.

Posted

Na razie mam już dorosłą dalmatynkę i umiem nad nią w sytuacji kryzysowej (kot, pies itd., głównie to koty, bo baardzo lubi za nimi gonić) zapanować, nawet, jak jest bez smyczy, na tym bardziej. Ale dalmatyńczyk jest 3 razy lżejszy od dorosłego niufka. Nie mieszkam sama - mam rodziców. Decyzja była wspólna, psem zajmuję się głównie ja, bo mam jeśli chodzi o wychowanie szczeniaka największą wiedzę, ale na pewno jak Zoś urośnie na spacery z obydwoma psami sama chodziła nie będę. Jeśli nie będę mogła nad nim zapanować, to jest wyjście ostateczne - kantarek.

Posted

bobroska. napisał(a):
Na razie mam już dorosłą dalmatynkę i umiem nad nią w sytuacji kryzysowej (kot, pies itd., głównie to koty, bo baardzo lubi za nimi gonić) zapanować, nawet, jak jest bez smyczy, na tym bardziej. Ale dalmatyńczyk jest 3 razy lżejszy od dorosłego niufka. Nie mieszkam sama - mam rodziców. Decyzja była wspólna, psem zajmuję się głównie ja, bo mam jeśli chodzi o wychowanie szczeniaka największą wiedzę, ale na pewno jak Zoś urośnie na spacery z obydwoma psami sama chodziła nie będę. Jeśli nie będę mogła nad nim zapanować, to jest wyjście ostateczne - kantarek.


Bardzo się cieszę, że sobie radzisz, ale nie chodziło mi o Ciebie ;) tak ogólnie pisałam. I bardzo mi się podoba, że rodzice też się czują odpowiedzialni :)
Tylko tak na marginesie - kantarek jest super, ale ze swojego doświadczenia Ci powiem, że ja sobie raz fruwałam, poza tym kiedyś jechałam kilkanaście metrów na kolanach za psem mającym kantarek - dodam, że pies nauczony chodzenia na smyczy, nie reagowania na różne bodźce itp. Widocznie miał zły dzień, albo to coś, co go sprowokowało (z tego wszystkiego nawet nie wiem co to było) było wyjątkowo interesujące... ;)

Posted

Shelti i papilony bardzo dobrze radzą sobie na torze, pewnie owczarki są ździebko szybsze.
Jeśli chodzi o pielęgnacje to papilony wydają się łatwiejsze, bo shelti ma gęstą i długą sierść, która ma tendencje do kołtunów, papilony łatwiej się czesze. Obojga raczej się nie strzyże.
Duże psy raczej boją się o te mniejsze. Miałam doga niemieckiego i gdy malutki piesek zaczął plątać się Gamie pod nogami, strasznie uważała, żeby na niego nie nadepnąć. Owczarki na pewno będą potrzebować więcej ruchu, bądź co bądź, są to psy pracujące, a papilony do towarzystwa.

Posted

ej badmasi ja mam labradora i nic mi nie narobił jest ułozony od malego to sa naprawde najlepsze psy nigdy nie miałem lepszego a kazdy pies jest inny nawet jamnik moze ci zrobic z domu rozpierdułke

Posted

nosek napisał(a):
ej badmasi ja mam labradora i nic mi nie narobił jest ułozony od malego to sa naprawde najlepsze psy nigdy nie miałem lepszego a kazdy pies jest inny nawet jamnik moze ci zrobic z domu rozpierdułke

Mój też nigdy od małego nic nie zniszczył prócz jednej pary butów i kilku gazet.. ale to są naprawdę wyjątki, bo większość labków to straszne niszczyciele.

Posted

ja mam labradora powiem tak od malego byl bardzo madry nic w domu mi nie zniszczyl jego jedna wada to to ze jak sie cieszy albo jak ktos przyjdzie to bieze do pyska kapcie piesek fajowy mily super pies wiadomo rosnie na duzego psa trzeba uwazac jak macha ogonem bo ma duza sile a tak pozatym to super przyjaciel madry i cierpliwy zawsze wierny mam takie pytanko do posiadaczy labradorow tez wam sie ciagle lenia? bo mojego czesze i niemoge wyczesac jak sie do mnie tuli to na ciuchach dalej siersc niewie czy to normalne jak tos zna temat niech odpisze dzieki a labradora polecam nawet dla dzieci tylko rodzice musza go troche przypilnowac jak jest maly to napewno bedzie z niego dobry przyjaciel dla dziecka narka

Posted

nosek napisał(a):
ja mam labradora powiem tak od malego byl bardzo madry nic w domu mi nie zniszczyl jego jedna wada to to ze jak sie cieszy albo jak ktos przyjdzie to bieze do pyska kapcie piesek fajowy mily super pies wiadomo rosnie na duzego psa trzeba uwazac jak macha ogonem bo ma duza sile a tak pozatym to super przyjaciel madry i cierpliwy zawsze wierny mam takie pytanko do posiadaczy labradorow tez wam sie ciagle lenia? bo mojego czesze i niemoge wyczesac jak sie do mnie tuli to na ciuchach dalej siersc niewie czy to normalne jak tos zna temat niech odpisze dzieki a labradora polecam nawet dla dzieci tylko rodzice musza go troche przypilnowac jak jest maly to napewno bedzie z niego dobry przyjaciel dla dziecka narka

Mój też jak ktoś przyjdzie bierze kapcie do pyska, ale jak tylko powiem 'zostaw' lub 'pusc' to kapcia z pyska wypuszcza;) Mój do najbardziej cierpliwych nie należy.. ale on jest w ogóle inny niż wszystkie laby :D Tak mój też linieje.. dwa razy w roku, ale porządne i częste czesanie i zawsze troche mniej tego jest..ale taka już rasa;)
Ale troszkę zeszliśmy z tematu. ;)

Posted

no bo to jest wiadome jaka rase labrador tylko labrador a co jorka ktory szczeka jak opetany moze to fajny pies ale tylko dla paniusi co nosi go sobie w torebce jako zabawke bo te psy sa jak szczury tylko sa bardzo głosne i co to za pies czy to jest pies?

Posted

nosek napisał(a):
no bo to jest wiadome jaka rase labrador tylko labrador a co jorka ktory szczeka jak opetany moze to fajny pies ale tylko dla paniusi co nosi go sobie w torebce jako zabawke bo te psy sa jak szczury tylko sa bardzo głosne i co to za pies czy to jest pies?


Może daruj sobie takie teksty na forum miłośników psów? York to nie pies do torebki, tylko terrier z krwi i kości, a co z niego robi moda to inna sprawa, ale na pewno nie wina samej rasy.
Gdybym Ci napisała co myślę o rozwydrzonych, walących się znienacka na grzbiet mojego psa, słitaśnych kluchowatych labradorkach, od których aż się roi na osiedlach, to pewnie byś się wielce oburzył, więc wykaż minimum empatii i nie rób drugiemu co Tobie niemiłe.

Ja nie wiem ludzie co wy robicie na tym forum - jedna dziewczynka wyskakuje, że yorki to szmaty, teraz takie teksty? Może naprawdę zmieńcie forum na jakieś typu hejter.pl :roll:

Posted

nosek napisał(a):
no bo to jest wiadome jaka rase labrador tylko labrador a co jorka ktory szczeka jak opetany moze to fajny pies ale tylko dla paniusi co nosi go sobie w torebce jako zabawke bo te psy sa jak szczury tylko sa bardzo głosne i co to za pies czy to jest pies?

Nie każdemu labek pasuje wyglądem i charakterem. Ja np wybrałabym zupełnie inną rasę, ale gdy kupowaliśmy psa, ja nie miałam zbyt dużo do gadania, choć to nie znaczy, że Andego nie kocham, bo kocham nad życie!
Nie każdy york jest głośny, znajoma ma i może z raz słyszałam jak młody szczekał ;) Każdy wybiera psa takiego jaki mu pasuje, nie można wszystkich psów jednej rasy wkładać do jednego worka. Tak, york to jest pies jak każdy inny. Również potrzebuje spacerów, również trzeba go wychowywać. :) Tylko większość ludzi po prostu o tym zapomina -.-

Posted

nosek napisał(a):
ej badmasi ja mam labradora i nic mi nie narobił jest ułozony od malego to sa naprawde najlepsze psy nigdy nie miałem lepszego a kazdy pies jest inny nawet jamnik moze ci zrobic z domu rozpierdułke


Ale o co chodzi? Do, której mojej wypowiedzi się odnosisz?
Fakt, nie przepadam za labkami-dwa, jakie znam są agresywne, jeden nieokiełznany, jeden jest przewodnikiem osoby niedowidzącej ale też nie jest szczególnie miły dla psów (nie mija ich bez kontaktu wzrokowego i specyficznej postawy). Co do reszty psów tej rasy widywanych w parkach to mam takie refleksje, że są to psy niedopilnowane, niewyszkolone (bez odwołania) i na luzaku puszczane do innych-ale to nie specyfika rasy tylko labkowłaścicieli, którzy zdają się być oddzielną kategorią wśród ludzi.
Wolę goldeny, moim zdaniem są bardziej "szarmanckie" i nie narzucają się tak bardzo.

Posted

Powiem wam, że utrzymałabym na smyczy tak ciężkiego/dużego psa jak niuf bo to dla mnie pikuś . Nie raz spacerowałam z bernardynem mojej ciotki oczywiście pod jej okiem . I nie jechałam twarzą po ziemi tylko szłam normalnie, oczywiście Sara (tak się wabi) raz czy dwa razy mnie pociągnęła ale potrafiłam nad tym sobie poradzić . A przecież bernardyny to 100kg miśki .

Posted

Mopsik1 napisał(a):
Powiem wam, że utrzymałabym na smyczy tak ciężkiego/dużego psa jak niuf bo to dla mnie pikuś . Nie raz spacerowałam z bernardynem mojej ciotki oczywiście pod jej okiem . I nie jechałam twarzą po ziemi tylko szłam normalnie, oczywiście Sara (tak się wabi) raz czy dwa razy mnie pociągnęła ale potrafiłam nad tym sobie poradzić . A przecież bernardyny to 100kg miśki .


Taaa... A wyrwał Ci się ostro np. za kotem albo do walki z innym psem? Bo to zupełnie inna bajka niż "raz czy dwa mnie pociągnęła".
Ja ważę ponad 70 kg, ćwiczę i jak mnie pociągnął z połowę mniejszy od niufa amstaff to poczułam się jak samochód bez hamulców. A też na kilku spacerach było fajnie i jak trochę pociągnął to dawałam radę - gorzej było jak naprawdę postanowił na coś ruszyć :razz: więc jednak liczyłabym siły na zamiary.

Posted

To wiedz, że amstafy mają mięśnie, a mięśnie to inna sprawa niż kilogramy . Moja ciotka nie pozwoliła mi na początku chodzić na spacery z Sarą bo ona jest agresywna w stosunku do innych psów, poprostu dominantka . Ale ja się uparłam i w końcu ciotka się zgodziła i zdałam egzamin na 6 z plusem więc to chyba jakaś oznaka, że dałabym sobie radę z większym psem ... ;)

Posted

martens masz rację-asty czy ttb'y to takie małe lokomotywki-jk się zdarzy że szarpnie to ręce czuję na drugi dzień,o cao juz nie wspomnę.
mopsik-tak jak forumowe koleżanki radzą-może coś niedużego,żebyś nie musiała się szarpać z psem,nie bankrutowała u weta począwszy od tabletek na robaki a na sptach na kleszcze skończywszy,średniaki -gdy są starsze mają mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na "problemy kregosłupowe"niż molosy-nikt nie dżwignie 50-70 kilowego gaianta,gdy mu "odejmie tylna partie ciała".pomysl o tym.

Posted

Gryf: Od dawna jestem wielką miłośniczką psów typu molosowatego . Wszystkie wielkie psiaki kocham . Sredniego psa wzięłabym w ostateczności wtedy kiedy żadna z większych ras nie będzie do mnie pasować .

Posted

Mopsik1 napisał(a):
To wiedz, że amstafy mają mięśnie, a mięśnie to inna sprawa niż kilogramy .


Niebywałe :-o

Ja nadal nie uważam, żeby pies ważący 60 czy 100 kg był odpowiednim nabytkiem dla 14-latki, niezależnie od tego, czy te kilogramy to sadło czy mięśnie.
Psa wielkości bernardyna często nie jest w stanie utrzymać dorosły mężczyzna i to nie chodzi tylko o same mięśnie, ale po prostu o masę, kiedy ruszy z całej siły. Moim zdaniem za duże ryzyko, ze jeśli coś pójdzie nie tak, będziesz miała problem z fizycznym opanowaniem psa - doświadczenie lepiej zdobywać na takich, które jednak bez trudu utrzymamy na smyczy.

Padło tyle propozycji - laby, goldeny, entlebucher, appenzeller, boston terrier, samojed... Nic nie przypadło Ci do gustu? ;) Na olbrzyma masz jeszcze czas.

Posted

trzeba sobie zadac jedno pytanie chcem miec psa czy zabbawke pies to pies jakas duza rasa a zabawka to jakis mały szkrab jak jork to nie pies tylko jakies chodzace gowno za przeproszeniem bo kto to nazwał psem

Posted

nie masz zadnego pojecia o psach kup sobie sztucznego misia labrador agresywnuy wiesz pies czuje złych ludzi moj tez jak pozna złego to potrafi mu odgrysc jaja wkoncu to pies a nie baba

Posted

Nosek, dziecko drogie... Zwróć łaskawię uwagę na fakt, że do trochę starszych i trochę mądrzejszych od siebie piszesz. Sporo ludzi stąd ma naprawdę olbrzymią wiedzę o psach i o różnicach między rasami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...