Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kochani,

(mam nadzieję, że wybrałam odpowiedni temat), od pewnego czasu szukamy odpowiedniego dla naszej rodziny psa. Od roku prenumerujemy odpowiednią literaturę, przeglądamy internet w poszukiwaniu ciekawych artykułów, opinii właścicieli, po prostu w miarę rzetelnych informacji. Nie będzie to nasz pierwszy pies, odkąd pamiętam, w naszej rodzinie były boksery. I to jest nasza "rasa życia", jednak z powodów osobistych chcemy spróbować z inną rasą. Może wystarczy jak powiem, że ostatni pożegnany przez nas przyjaciel był na tyle wyjątkowy, mądry i piękny, iż uważamy, że wszystko co moglibyśmy chcieć od boksera dostaliśmy, i to z nawiązką. Długo nie mogliśmy się otrząsnąć po jego odejściu, nie wiem czy kiedykolwiek nam się uda tak naprawdę do końca.

Ale tęsknimy do psa w domu. Mamy niezłe warunki lokalowe, pewne doświadczenie i w pakiecie przewidziane kilka atrakcji dla potencjalnego towarzysza.

Szukamy psa:
- z natury możliwie jak najzdrowszego (będzie prowadził raczej aktywny tryb życia, raczej więcej ruchu niż leżenia na kanapie),
- od średniego do dużego,
- aktywnego, ale nie hiperaktywnego (czyli bordery lub aussie w pewnym sensie przekraczają nasze możliwości),
- podatnego na szkolenie (nie musi być super łatwy, ale i lepiej żeby nie był bardzo trudny, chęć do nauki podobna do tej jaką przejawiają boksery byłaby optymalna),
Długość futra, maść są w zasadzie obojętne.

Liczę, że mi coś podpowiecie, bo sami ciągle wybieramy rasy, które po dłuższym i dokładniejszym wgryzieniu się w temat (zebrane info, artykuły, fora, rozmowy z hodowcami) okazują się dla nas nieodpowiednie. Zupełnie jakbyśmy stracili instynkt odkąd podjęliśmy decyzję, że chcemy spróbować z inna rasą niż bokser :(

Posted

Może dalmatyńczyk? Pies aktywny, towarzyski, pojętny, choc uparty, baaaardzo się przywiązuje. Co prawda często występuje u nich głuchota uwarunkowana genetycznie, ale pies z dobrej hodowli powinien być zdrowy. Jest też masa kropków do adopcji, w tym szczeniąt. Miałam kiedyś kropka i mogę zapewnić, ze są to wspaniałe psy, rodzinne, kochane, wdzięczne. Do tego przepięknie wyglądają w biegu, no i jesteście przyzwyczajeni do krótkiej siersci w mieszkaniu, więc wiecie, jak to jest :)

Posted

A macie jakieś ukierunkowania na konkretną grupę? :) Może któryś z łatwiejszych wyżłów, węgierski lub weimarski? Może właśnie dalmatyńczyk? A może z owczarków cosik - BOS na przykład. O, albo collie smooth, jeśli by Wam przeszkadzała kula futra ;) Jeśli czulibyście się na siłach i spodobałaby się Wam specyfika rasy, to po poznaniu kilku osobników, rozmowach z hodowcami, właścicielami (w Warszawie jest ich sporo) - może czechosłowacki wilczak?

Posted

Nie mamy konkretnej grupy. Wilczak nas przerasta (po rozmowach nie tylko z właścicielami, ale np. z hodowcami na wystawach również), tak samo jak Husky. Bardzo "nakręciliśmy się" na Malamuta lub Haszczaka, ale wystarczyło odpowiednio dużo się dowiedzieć, z odpowiednimi ludźmi porozmawiać żeby wiedzieć, że to nie jest pies, któremu możemy poświęcić aż tyle czasu na ruch. Pies powinien być aktywny (ponad spacery, czy ogród do dyspozycji, zależy mi, żeby towarzyszył mi w stajni i w spacerach do lasu/terenach jako towarzystwo dla mojego konia i mnie), ale Husky nas przerasta, jak się dowiedzieliśmy. Zwłaszcza, że czas muszę podzielić sprawiedliwie pomiędzy oba zwierzęta potrzebujące ruchu ;) I jak słusznie zauważył hodowca, "skoro ma już Pani konia, to po co Pani drugi zaprzęgowiec?" I coś w tym jest.

O dalmatyńczykach postaram się coś dowiedzieć. Wiedza na ich temat kończy się u mnie na "101 dalmatyńczykach" Disneya. O wyżle węgierskim myślimy intensywnie, jednak ciut obawiamy się jego myśliwskiego instynktu. Wszak nigdy nie mieliśmy z takim psem do czynienia. Możecie coś napisać o podatności na szkolenie podstawowe (posłuszeństwo) wyżłów węgierskich? Szkolenie jest dla mnie b.ważne, ponieważ muszę mieć psa pod kontrolą, jeśli ma ze mną się przemieszczać nie tylko między ludźmi, ale i psami, i końmi, i kotami stajennymi ;)

Polecono mi (na którejś wystawie po kolejnej rozmowie typu: oj, to w takim razie może być ciężko wyszkolić do tych celów tego psa...) Apenzellery, jako średnie, aktywne i wesołe psy, które na pewno odnajdą się nie tylko w domu, ale i w stajni. Jednak bardzo mało jest informacji o nich w sieci i znalazłam tylko dwie hodowle, z czego jednej strona jest zawirusowana okrutnie. Słyszeliście może o tych psach?

Posted

Sierra napisał(a):
Kochani,

(mam nadzieję, że wybrałam odpowiedni temat), od pewnego czasu szukamy odpowiedniego dla naszej rodziny psa. Od roku prenumerujemy odpowiednią literaturę, przeglądamy internet w poszukiwaniu ciekawych artykułów, opinii właścicieli, po prostu w miarę rzetelnych informacji. Nie będzie to nasz pierwszy pies, odkąd pamiętam, w naszej rodzinie były boksery. I to jest nasza "rasa życia", jednak z powodów osobistych chcemy spróbować z inną rasą. Może wystarczy jak powiem, że ostatni pożegnany przez nas przyjaciel był na tyle wyjątkowy, mądry i piękny, iż uważamy, że wszystko co moglibyśmy chcieć od boksera dostaliśmy, i to z nawiązką. Długo nie mogliśmy się otrząsnąć po jego odejściu, nie wiem czy kiedykolwiek nam się uda tak naprawdę do końca.

Ale tęsknimy do psa w domu. Mamy niezłe warunki lokalowe, pewne doświadczenie i w pakiecie przewidziane kilka atrakcji dla potencjalnego towarzysza.

Szukamy psa:
- z natury możliwie jak najzdrowszego (będzie prowadził raczej aktywny tryb życia, raczej więcej ruchu niż leżenia na kanapie),
- od średniego do dużego,
- aktywnego, ale nie hiperaktywnego (czyli bordery lub aussie w pewnym sensie przekraczają nasze możliwości),
- podatnego na szkolenie (nie musi być super łatwy, ale i lepiej żeby nie był bardzo trudny, chęć do nauki podobna do tej jaką przejawiają boksery byłaby optymalna),
Długość futra, maść są w zasadzie obojętne.

Liczę, że mi coś podpowiecie, bo sami ciągle wybieramy rasy, które po dłuższym i dokładniejszym wgryzieniu się w temat (zebrane info, artykuły, fora, rozmowy z hodowcami) okazują się dla nas nieodpowiednie. Zupełnie jakbyśmy stracili instynkt odkąd podjęliśmy decyzję, że chcemy spróbować z inna rasą niż bokser :(


może parson russell terrier? mniejsze od tych wybranych przez was i polecanych, ale są baardzo aktywne, przy odpowiednim wychowaniu są świetnymi kompanami do wszelkich rodzajów wycieczek i aktywności, a przy tym wystarczająco małe żeby się z nimi łatwo przemieszczać. Tylko trzeba brać pod uwagę że to psy o silnym instynkcie myśliwskim ;)

Posted

xxxx52 napisał(a):
Australian Shepherd,Flat Coated Retriever,Sznaucer ,Airedale Terrier,Australian cattle dog,Sennenhund,Rhodesian Ridgeback,


Czy to nie jest inna nazwa Apenzellera właśnie?

Australijczyki odpadają na razie, i owczarek i cattle. Parson też. Znam kilka Jack Russel Terrierów (b.popularna, żeby nie powiedzieć "modna" obecnie wśród koniarzy rasa) i wszystkie są jazgotliwe, szczekliwe i nad aktywne. Nawet jeżeli to braki w szkoleniu i nie cecha charakterystyczna dla wszystkich, to - niestety - ale po prostu nie budzą mojej sympatii. A z tego co wiem, to górna granica Jacków (wzost wg wzorca) do dolna dla Parsonów, i że w zasadzie te psy bardzo nie wiele (jeśli czymkolwiek poza wzrostem) się różnią. Takie znalazłam info na ich temat.

Posted

Miałam dalmatynczyka, co prawda znajdę, najpewniej z pseudo, bardzo zaniedbanego, tak psychicznie, jak i fizycznie. Był zdziczały, zupełnie nieudomowiony, kiedy do mnie trafił. Był jednak baaardzo pojętnym psem, uczył się ekpsresowo, a do tego ogromnie się przywiązał, był chyba najbardziej "moim" psem z całej naszej ekipy. Dość szybko dało się go naprostować, choc wymagał nieco pracy i cierpliwości. Z wad dalmatyńczyki są strasznie żarłoczne (co zabiło mojego psa, bo zeżarł coś i zorganizował sobie wgłobienie, którego wet nie umiał zdiadnozować), czasem chorobliwie tęsknią i koniecznie trzeba je nauczyć zostawac w domu, poza tym w efekcie boomu na nie po filmie podobno mało jest takich naprawdę zrównoważonych przedstawicieli. Proponuje o nich poczytać tu: http://www.dogomania.pl/forums/227-Dalmaty%C5%84czyk

Posted

sa : Appenzeller Sennenhund-52-56 cm
Entlebucher Sennenhund-42-50 cm
Duzy szwajcarsjki Sennenhund -65-72 cm
Berner Sennenhund-64-70cm

Co do Appenzeller -moja sasiadka ma 14 lat i moge ocenic za plotu i ze spacerow z moimi psami ,ze jest to pies z bardzo rozwinietym instyktem chroniacym swego opiekuna,bardzo szczekajacy,nie majacy zaufania do obcych osob ,nie zgadza sie z kazdym psem.Potrzebuje lekcji w psiej szkole.
te psy szczekaja na obcych ,na wszystko ,na konie takze(kon kilka lat temu sie zdenerwowal ,gdyz Selli (tak ma na imie)ugryzla konia w noge i kon kopnal i por roku byla w leczeniu.

Spokojniejszymi psami , mniej szczekajcymi sa te wieksze Berner i Szwajcarski ,problemy sa tylko z tym ,ze maja czesto choroby trzustki i krocej zyja ,niz te mniejsze rasy.
wszystkie modne i przechodowane rasy nie sa 100% zdrowe
Najbardziej odpornym bardzo latwym w prowadzeniu i szkoleniu ,inteligentny(poszukiwany przez trenerow psow)sa Australian Catlle Dog

Posted

Dzięki za odpowiedzi. Właśnie przeglądam podfora o szwajcarach i dalmatyńczykach.

xxxx52 zgadzam się (co do ACD) ale boję się naprawdę: hiper aktywności. Opieram się o uzbierane opinie, bo szczerze interesowałam się i aussie i ACD jak szukałam psa stricte pod konie. Określali je mianem: niezmordowanych. Dało mi to do myślenia, bo nie chce być właścicielem "unieszczęśliwiającym" psa kanapą. Bo jak napisałam na początku, ma być aktywny i towarzyski ale i ma być domowym psem w dużej mierze ;)

Posted

Sierra, może jeżeli mieliście boksera to zakochali byście się również w bostonn terrierach - ich minaiturach. Psy o wspaniałym charakterze, pogodne wesołe a 2 godzinny spacer z bieganiem nie potrefi powalić ich z łap. Wbrew różnym opiniom rasa ciasząca się dobrym zdrowiem. Charatkter bardzo podobny do boksia.

Zresztą moim poprzednim psem też był bokser. I to właśnie z miłości to tych cudownych plaskatych psów wybór padł na bostona.

Posted

ACD nie są aż tak aktywne jak np. bordery. To są psy bardzo przywiązane do właściciela i będę równie szczęśliwe na konnych wycieczkach jaki i śpiąc przy nogach kiedy będziesz pracować. Większym problemem może być ich instynkt pasterski i obronny. Po za tym mogą być dominujące względem innych psów.

Może Pinczer Średni, Pudel, wspomniany wcześniej Airedale Terrier, Terrier irlandzki.

Posted

puchu napisał(a):
ACD nie są aż tak aktywne jak np. bordery. To są psy bardzo przywiązane do właściciela i będę równie szczęśliwe na konnych wycieczkach jaki i śpiąc przy nogach kiedy będziesz pracować. Większym problemem może być ich instynkt pasterski i obronny. Po za tym mogą być dominujące względem innych psów.

Może Pinczer Średni, Pudel, wspomniany wcześniej Airedale Terrier, Terrier irlandzki.


ACD-instynkt obronny,pasterski niezgodny z innymi psami?????ach co to za psa mialas ,chyba pomylilas rasy ,allbo kupilas niesocjalnego psa od hodowcy.Mieszkam na wsi ,duzo sasiadow ma konie do ujezdzania i maja ASD ,roznego koloru i wielkosci od merle,do tricolor, rudo bialy ,wszystkie sie z wszystkimi zgadzaja te co maja 10 tlat i te co maja 8 miesiecy.Sa przyjazde,wierne,sluchaja polecen ,aportuja bawia sie z innymi psami i towarzysza te wieksze przejazdzkach konnych.Te co sie niezgadzaja na spacerach z innymi psami i to szpic maly duzy,appenceller,bokser,spaniel
U nas sa owce i owczasrze maja najczesciej border colli,ktore wspaniale sluchaj polecen i przeganiaja owce

Posted

Sierra napisał(a):
Nie mamy konkretnej grupy. Wilczak nas przerasta (po rozmowach nie tylko z właścicielami, ale np. z hodowcami na wystawach również), tak samo jak Husky. Bardzo "nakręciliśmy się" na Malamuta lub Haszczaka, ale wystarczyło odpowiednio dużo się dowiedzieć, z odpowiednimi ludźmi porozmawiać żeby wiedzieć, że to nie jest pies, któremu możemy poświęcić aż tyle czasu na ruch. Pies powinien być aktywny (ponad spacery, czy ogród do dyspozycji, zależy mi, żeby towarzyszył mi w stajni i w spacerach do lasu/terenach jako towarzystwo dla mojego konia i mnie), ale Husky nas przerasta, jak się dowiedzieliśmy. Zwłaszcza, że czas muszę podzielić sprawiedliwie pomiędzy oba zwierzęta potrzebujące ruchu ;) I jak słusznie zauważył hodowca, "skoro ma już Pani konia, to po co Pani drugi zaprzęgowiec?" I coś w tym jest.

O dalmatyńczykach postaram się coś dowiedzieć. Wiedza na ich temat kończy się u mnie na "101 dalmatyńczykach" Disneya. O wyżle węgierskim myślimy intensywnie, jednak ciut obawiamy się jego myśliwskiego instynktu. Wszak nigdy nie mieliśmy z takim psem do czynienia. Możecie coś napisać o podatności na szkolenie podstawowe (posłuszeństwo) wyżłów węgierskich? Szkolenie jest dla mnie b.ważne, ponieważ muszę mieć psa pod kontrolą, jeśli ma ze mną się przemieszczać nie tylko między ludźmi, ale i psami, i końmi, i kotami stajennymi ;)

Polecono mi (na którejś wystawie po kolejnej rozmowie typu: oj, to w takim razie może być ciężko wyszkolić do tych celów tego psa...) Apenzellery, jako średnie, aktywne i wesołe psy, które na pewno odnajdą się nie tylko w domu, ale i w stajni. Jednak bardzo mało jest informacji o nich w sieci i znalazłam tylko dwie hodowle, z czego jednej strona jest zawirusowana okrutnie. Słyszeliście może o tych psach?




Wrrrr... Rozpisałam się niemożliwie, a tu zjadło mi cały post:placz:.
No cóż... Zacznę od nowa...
Nieśmiało pozwolę sobie na wypowiedź w temacie, gdyż od 3 lat jestem towarzyszem życia:diabloti: wyżła niemieckiego, a raczej psa w typie, bo bez rodowodu, ale chyba co nieco mogę napisać.
Razem z TZtem jesteśmy, tak jak Wy, ludźmi aktywnymi, a Sajan idealnie wpasował się w nasz tryb życia. Jeździ z nami na rowerze:evil_lol: (w sensie my jedziemy, a on biega obok - niedobrzy jesteśmy, wiem:eviltong:), rolki jak tylko widzi u któregoś z nas w rękach, to ogon mu się urywa, no i jest również idealny pod względem obycia z końmi - jeżdżę od jakichś 20 lat. Do kontaktu z końmi był przyzwyczajany od szczenięctwa, ze źrebakami gania jak z rodzeństwem, oczywiście wszystko pod moją kontrolą.
Kotki również kocha - kocur mojej Teściówki może z nim zrobić wszystko.
Do dzieciaków również jest świetny - jak tylko usłyszy płacz mojego 3 miesięcznego bratanka, od razu biegnie "na ratunek".
No i z instynktem myśliwskim nie mamy problemów, ponieważ jest odwoływalny (1% ryzyka oczywiście zostaje), ale to może dlatego, że jest psem w typie wyżła i nie posiada wszystkich cech rasy.

Podsumowując: wg mnie wyżeł idealnie dopasuje się do ludzi aktywnych, jakimi Wy się wydajecie być.

Posted

xxxx52 napisał(a):
ACD-instynkt obronny,pasterski niezgodny z innymi psami?????ach co to za psa mialas ,chyba pomylilas rasy ,allbo kupilas niesocjalnego psa od hodowcy.Mieszkam na wsi ,duzo sasiadow ma konie do ujezdzania i maja ASD ,roznego koloru i wielkosci od merle,do tricolor, rudo bialy ,wszystkie sie z wszystkimi zgadzaja te co maja 10 tlat i te co maja 8 miesiecy.Sa przyjazde,wierne,sluchaja polecen ,aportuja bawia sie z innymi psami i towarzysza te wieksze przejazdzkach konnych.Te co sie niezgadzaja na spacerach z innymi psami i to szpic maly duzy,appenceller,bokser,spaniel
U nas sa owce i owczasrze maja najczesciej border colli,ktore wspaniale sluchaj polecen i przeganiaja owce


Po co te nerwy? Lepiej wskazać na możliwe problemy z rasą niż wymieniać same zalety. To są świetne psy pracujące, wytrzymałe, inteligentne, przywiązane do człowieka i długowieczne. Nie piszę, że każdy pies będzie agrasywny itd, tylko taki może się zdarzyć. Może źle sformułowałam. Nie tyle obronny, co terytorialny. Będzie pilnował domu i pewnie chętnie też poszczeka. Pasterski jako zaganianie i to może być problem, jeżeli pies za wszelką cenę chce zaganiać w tym wypadku konie. Niezgodny z innymi psami jak najbardziej. To są psy dominujące, ale też dużo zależy od osobnika i wychowania.

A ACD nie mam, dopiero w planach.

Posted

puchu napisał(a):
Po co te nerwy? Lepiej wskazać na możliwe problemy z rasą niż wymieniać same zalety. To są świetne psy pracujące, wytrzymałe, inteligentne, przywiązane do człowieka i długowieczne. Nie piszę, że każdy pies będzie agrasywny itd, tylko taki może się zdarzyć. Może źle sformułowałam. Nie tyle obronny, co terytorialny. Będzie pilnował domu i pewnie chętnie też poszczeka. Pasterski jako zaganianie i to może być problem, jeżeli pies za wszelką cenę chce zaganiać w tym wypadku konie. Niezgodny z innymi psami jak najbardziej. To są psy dominujące, ale też dużo zależy od osobnika i wychowania.

A ACD nie mam, dopiero w planach.


Nie zauwazylam ,a mieszkam 16 lat na wsi ,zeby ACD zaganialy konie ,a kilka razy dziennie ide na spacery i po prawej i lewej mam konie i psy tej rasy.
tak zgadzam sie ,ze bardzo posluszne ,nie odstepuja na krok swego opiekuna,bardzo lubia jak im sie zajecie wyszukuje ,gdyz sa bardzo inteligentne.
Moi sasiedzi nie maja plotow ,i nie ma terytorialnego pilnowania i ochrony.Moze ta harmonia z innymi psami zalezy od tego ,ze od szczeniakow przebywaly z innymi psami.
wiesz sama mialam 2 szczeniaki tej rasy,dostalam w prezencie od hodowczyni (z przyczyn rodzinnych je wydala) .Poznalam matke tych szczeniakow.Wspaniale radosne psy.Prawda jest ,ze jak widza obca osobe to szczekaja ,ale tak robi kazdy pies ,ale pozniej machaja ogonkami z radosci.Mialam te psy dosc dlugo i wiem ze to sa psie aniolki ,porownujac z moimi zlosliwcymi niektorymi,ale niestety ja sie nie nadaje na szczeniaki ,gdyz wiem jaka to odpowiedzilnosc i obowiazek .nalezy zapewnic im dobre wychowanie i musialby chodzic do psiej szkoly ,dlatego zadnego niestety nie chcialam sobie zatrzymac ,ale jednego obserwuje z okna ,a drugi przychodzi ze swoja opiekunka w odwiedziny do brata i chodzi z innym psiakiem do psiej szkoly.

Posted

xxxx52 napisał(a):
Nie zauwazylam ,a mieszkam 16 lat na wsi ,zeby ACD zaganialy konie ,a kilka razy dziennie ide na spacery i po prawej i lewej mam konie i psy tej rasy.
tak zgadzam sie ,ze bardzo posluszne ,nie odstepuja na krok swego opiekuna,bardzo lubia jak im sie zajecie wyszukuje ,gdyz sa bardzo inteligentne.
Moi sasiedzi nie maja plotow ,i nie ma terytorialnego pilnowania i ochrony.Moze ta harmonia z innymi psami zalezy od tego ,ze od szczeniakow przebywaly z innymi psami.
wiesz sama mialam 2 szczeniaki tej rasy,dostalam w prezencie od hodowczyni (z przyczyn rodzinnych je wydala) .Poznalam matke tych szczeniakow.Wspaniale radosne psy.Prawda jest ,ze jak widza obca osobe to szczekaja ,ale tak robi kazdy pies ,ale pozniej machaja ogonkami z radosci.Mialam te psy dosc dlugo i wiem ze to sa psie aniolki ,porownujac z moimi zlosliwcymi niektorymi,ale niestety ja sie nie nadaje na szczeniaki ,gdyz wiem jaka to odpowiedzilnosc i obowiazek .nalezy zapewnic im dobre wychowanie i musialby chodzic do psiej szkoly ,dlatego zadnego niestety nie chcialam sobie zatrzymac ,ale jednego obserwuje z okna ,a drugi przychodzi ze swoja opiekunka w odwiedziny do brata i chodzi z innym psiakiem do psiej szkoly.

sądząc z twoich opisów mieszkasz w jakimś psim raju. Może jakieś zdjęcia na potwierdzenie twojej "wiedzy" i "doświadczenia"?

Posted

Przepraszam bardzo, xxxx52, czy jest jakaś rasa psa z którą nie miałaś do czynienia? Bo po pierwsze mam takie wrażenie jak Unbelievable (psi raaaaaj, skowronki i w ogóle disnej) a po drugie mam wrażenie, że znasz wszystkie rasy psów świata, bo je masz/miałaś/miała Twoja rodzina. Jest to dla mnie co najmniej dziwne :roll:

Posted

evel napisał(a):
Przepraszam bardzo, xxxx52, czy jest jakaś rasa psa z którą nie miałaś do czynienia? Bo po pierwsze mam takie wrażenie jak Unbelievable (psi raaaaaj, skowronki i w ogóle disnej) a po drugie mam wrażenie, że znasz wszystkie rasy psów świata, bo je masz/miałaś/miała Twoja rodzina. Jest to dla mnie co najmniej dziwne :roll:

z jaki nie mialam to ci powiem do czynienia zbernardynem i paroma innymi.Co zazdroscisz ,ze moje znajome i rodzina uwialbiaja psy i maja nie miej niz 4 psy roznych ras i kolorow od pradzaida mielismy duzo psow gdyz mielsimy duzy dom na przedmiesciu Poznania ,i przygarnialismy wiele zwierzat ,ktore byly wyrzucane na ulice.trafialy nie tylko psy ,ale koty jeze ,wrony .tak trudno zrozumiec majac jednego tylko psa ,ze mozna miec ,a nie rozmnazac.A tak nieuzasadniona zazdrosc robi ludzi chorych .Zlosc tylko szkodzi urodzie dogomaniaczki
Moge na prywatne tobie przeslac zaczynajac od ACD ,taka slodycz ,psie aniolki.

Posted

Unbelievable napisał(a):
sądząc z twoich opisów mieszkasz w jakimś psim raju. Może jakieś zdjęcia na potwierdzenie twojej "wiedzy" i "doświadczenia"?


tak mieszkam w psim "raju ",gdzie zgoda i harmonia panuje miedzy zwierzetami i ludzmi.Byli i zawistni byli i zli ,ale ci wymarli.Ale co ja za to moge ,ze tak fajnie u nas jeszt ,ze dostalam ZA DARMO psy?????????,ze sasiedzi sie spotykaja o 17 godzinie i wszyscy z psami wedruja Co w tym zlego ,albo dziwnego????Dla mnie to normalne,za kilka lat tez w Polsce bedzie normalne ,ale cierpliwosci nalezy i nadzieje miec.jak tak bedziecie moze 70 lat mialy,hi
Podaj e-maile to zasypie ciebie zdjeciami

Posted

xxxx52 napisał(a):
z jaki nie mialam to ci powiem do czynienia zbernardynem i paroma innymi.Co zazdroscisz ,ze moje znajome i rodzina uwialbiaja psy i maja nie miej niz 4 psy roznych ras i kolorow od pradzaida mielismy duzo psow gdyz mielsimy duzy dom na przedmiesciu Poznania ,i przygarnialismy wiele zwierzat ,ktore byly wyrzucane na ulice.trafialy nie tylko psy ,ale koty jeze ,wrony .tak trudno zrozumiec majac jednego tylko psa ,ze mozna miec ,a nie rozmnazac.A tak nieuzasadniona zazdrosc robi ludzi chorych .Zlosc tylko szkodzi urodzie dogomaniaczki
Moge na prywatne tobie przeslac zaczynajac od ACD ,taka slodycz ,psie aniolki.


Pewnie, zazdroszczę jak cholera, ale mnie rozgryzłaś :lol:

Posted

xxxx52 napisał(a):
mielismy duzo psow gdyz mielsimy duzy dom na przedmiesciu Poznania ,i przygarnialismy wiele zwierzat ,ktore byly wyrzucane na ulice.


No tak, do innych przybłąkują się zwykłe kundle i mieszańce, a do Ciebie ACD, Jagterriery, Borzoje, Foksteriery, JRT... Chyba, że masz na myśli psy w typie, a to wnosi zero do tematu.

Posted

Paulix napisał(a):
No tak, do innych przybłąkują się zwykłe kundle i mieszańce, a do Ciebie ACD, Jagterriery, Borzoje, Foksteriery, JRT... Chyba, że masz na myśli psy w typie, a to wnosi zero do tematu.

Borzoja jednego mialam z dogomani ACD od hodowcow,jagteriery to nie moja rasa ,gdyz mam koty,fokstretoiera mialam imieniem Zaczek z rodowodem i metryka polacy mnie skradli,jamnika 18 lat,sznaucerke z rodowdoem i metryka,papilona z rodwodem i metryka ,owczarka niem z rodowodem i metryka ,hawnesa z madery,francuskiego budozka z metryka i rodowodem zyl tylko 3 lata uratowany od wstretnego hodowcy. (itd wszystkie bractwo wykastrowane bylo i jest)Przez lat tych pieskow bylo ,ale jedne zyly 18 lat inne np 3 lata Cos jeszcze Ciebie nurtuje.Psy mamy te co uratowane z ulicy ze schronisk,a co od hodowcow sie nie ratuje ,byle tylko nie rozmnazano.jestem wrogiem rozmnazania zwierzat poprzez hodowcow co maja wiele ras i zmieniaja rasy w zaleznosci od mody,jak i pseudohodwcow.
Ach zapomialam ,ze mialam wspaniala Sabunie rhodesian ridgebacka mix ze schroniska przybyla do mnie w opieke jak szkielet .wychuchalam ja i przytyla i przejela ja org ktora wyslal ja do psiej szkoly i wyadoptowala
Prosze pytac o moich psach moge mowic i pisac do jutra rana.
Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...