Kateczka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 w takim razie maltretujesz psa...i jeszcze się do tego przyznajesz...każdy pies potrzebuje spacerów codziennie!! to nie cholerny pluszak tylko żywe zwierze-Ciebie rodzice też pare razy w tygodniu wypuszczali na dwór? i interesowali się Tobą minutke dziennie??? I nie czytaj tych głupot z internetu..bo jak Ci napiszą, ze blondynki sa głupie bo mają jasne włosy to też uwierzysz?? Poczytaj dokładnie czym się rózni włos maltańczyka od włosa np owczarka niemieckiego....i nie wprowadzaj ludzi w błądnie nie mając nawet minimalnej wiedzy na temat tego co piszesz.... Najmniej kłopotliwe są pluszaki...jest ich całe mnóstwo w Tesco... Czy Twoja koleżanka ma potwierdzona alergię u lekarza?? bo ja mam i na ten temat mogę się wypowiadać.... Quote
Martens Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Spacer parę razy w tygodniu, tak to na chwilę przed dom... Mój królik ma więcej rozrywek :razz: Nie rozumiem sensu brania psa jakiegokolwiek, jeśli dla kogoś częste długie spacery to przykry obowiązek. I tyle pielęgnacji sierści wystarcza, żeby uznać psa za kłopotliwego w moim odczuciu, bo ja nawet lalkami się bawić nie lubiłam, stąd od psa oczekuję, że będzie wymagał zapewniania ruchu, dobrego karmienia, szkolenia, a nie zabiegów fryzjerskich jak Barbie. Quote
Pies Pustyni Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Martens napisał(a):Szczerze mówiąc to ja spotkałam też kilka astów - jak i staffików, które ten upał źle znoszą - mój znosi potwornie; przy tegorocznych upałach po wyjściu o 15.00 na siku z 3 piętra, dobre pół godziny chłodził brzuch o podłogę i dyszał - dużo gorzej niż moja włochata wiekowa suka, która po takim wyjściu po 3 minutach już nawet nie ziaje. Kwestia niskich temperatur też jest; ttb lubią komfort, łatwo mogą np. przeziębić pęcherz w przeciągu. Moze to kwestia budowy pyska - krotka, szeroka kufa. Co prawda to nie buldog czy mops, ale pewnie ma to znaczenie. A do tego siersc slabo chroniaca przed sloncem, bo wbrew pozorom ta dluzsza i gesciejsza zabezpiecza rownie dobrze przed zimnem jak upalem. Na przyklad taki canaan dog, ACD czy azjata pochodza z goracych stron, lubia przebywac na sloncu, a przeciez futro maja konkretne. Quote
Olga RaQ Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 w moim avatarze jest staffik ;) ona jest trochę nietypowa jak na staffika, trochę przypomina pita, ale to normalny rasowy staffik, może powinnam założyć na dogo temat moim łobuzom? ;) edit: galeria założona http://www.dogomania.pl/threads/197494-Kena-i-Jumper?p=15853817#post15853817 rzeczywiście w upale nie mogą np. długo aportować czy szaleć po torze agility, ale moje chodziły po górach w lecie bez problemu. Choć rzeczywiście mocny upał może stanowić problem, tak samo jak zimno, siedzenie w zimnym miejscu, na zimnym podłożu bez ruchu może zaszkodzić. Aktualnie suce zakładam już polarek na spacery (śnieg mamy do pół łydki), a na jakąś dłuższą wyprawę w deszczu ma pelerynkę. Pies natomiast bardzo aktywnie spaceruje, bez przerwy w podskokach, w ruchu, i zimno nie robi na nim żadnego wrażenia. No i na wycieczce preferujemy miejsca gdzie można bez smyczy bo prowadząc je na smyczy na trudniejszych trasach można stracić zęby :P no i dla nich to żadna frajda iść na uwięzi, choć wydaje mi się że każdy pies woli latać luzem... z przywołaniem ich, posłuszeństwem nie mam problemu. Pisałam o amstaffie bo one są na pewno mniej delikatne niż staffiki i nie tak szalone (generalnie, znajoma ma dwa asty i akurat ona ma z nimi większy problem w lesie niż ja z moimi staffikami bo są bardziej rozbrykane i nieposłuszne) - ale na pewno też trzeba zadbać o to żeby się amstaff nie pochorował na wyprawie Quote
Lottie Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 No cóż, osoba która pytała o sportowego psa do survivalu już się nie odzywa więc prawdopodobnie już coś wybrał, albo zrezygnował.... Jeśli chodzi o maltańczyka, to w moim bloku są dwa... ja bym takiego pieska mieć nie mogła... są piękne, no ale w porównaniu z moim psem prawie jak (nikogo nie obrażając) maskotki. Delikatne, bojaźliwe, nie chcą chodzić po chodniku/trawie jak pada/jest śnieg... Rzeczywiście mało wymagający piesek, jak na psa... Quote
NightQueen Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lottie napisał(a): Jeśli chodzi o maltańczyka, to w moim bloku są dwa... ja bym takiego pieska mieć nie mogła... są piękne, no ale w porównaniu z moim psem prawie jak (nikogo nie obrażając) maskotki. Delikatne, bojaźliwe, nie chcą chodzić po chodniku/trawie jak pada/jest śnieg... Rzeczywiście mało wymagający piesek, jak na psa... Najprawdopodobniej wina właścicieli a nie samego psa. To jak wychowamy psa ma największy wpływ na to jaki on będzie. Gdyby moja M. trafiła w ręce kogoś kto kocha słodkie pieski, chodziła by z kokardką na głowie i nie wiedziałaby co to las. A tym czasem M. kocha błoto, bieganie, nie jest delikatna a już na pewno nie zachowuje się jak maskotka ;) Ja znam kilka maltanów bardzo aktywnych i nie są broń boże lękliwe, już prędzej zadziorne, ale nie w sensie że podbiegają do psa i ujadają pod jego nogami. Fakt nie jest to BC czy inny pies tego typu i nie potrzebuje tez tyle ruchu,a le wiele ras małych czy tych dużych nie dorasta do pięt BC jeśli chodzi o zapotrzebowanie na ruch, co nie oznacza że to mało wymagając pies jeśli chodzi o ruch. Maltan prowadzony przez "normalną" osobę może śmiało w agi startować czy innych sportach (i takie też psy sa na dogo) Quote
Lottie Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 pewnie masz racje :-) niestety prawda jest też taka że większość właścicieli małych psów typu yorki, maltanki, mopsy itd jest dość leniwych i takich piesków też szukają... ja chodzę ze swoim na psie wybiegi, do lasu i w różne miejsca... psów tam wiele, ale nie spotkałam tam piesków ras ozdobnych..... a yorki i inne małe "kudłacze" które znam z osiedla to boją się własnego cienia, a na mokry od deszczu chodnik, a teraz to już śnieg, reagują, jakby ktoś je katował każąc im po tym chodzić... Niestety ale wg mnie to są efekty hodowania ras ozdobnych wyłącznie na eksterier, nie zwracając uwagi na charakter. Niby się mówi że yorki to teriery, które polowały na szczury. A moja znajoma kiedyś przyszła ze swoim yorkiem do mnie do domu i mało nie dostał zawału na widok moich dwóch świnek morskich :crazyeye:. Prawda jest taka, że większosć ludzi oczekuje teraz miłych, ładnych i niezbyt kłopotliwych piesków do towarzystwa... takich, co, jak to napisała julka300, wiele uwagi nie wymagają, a "zabawa to minuta :smile: " (oczywiście nie chcę powiedzieć że niektóym rasom tyle zainteresowania wystarczy, piszę o tej "minucie zabawy" w przenośni). Quote
NightQueen Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 wiem że niestety w większości przypadków jest tak jak piszesz :roll: I to nie tylko rasy "ozdobne" są traktowane jak zabawki, ale też rasy jak dla mnie pracujące jak np. westy :shake: Znam dużo psów małych rozmiarów i nie wiele z nich traktowana jest jak prawdziwy pies, ale nie oznacza to że tego nie wysmagają. Po prostu pies jest takim zwierzakiem że się dostosowuje (w większości przypadków) do trybu życia właściciela, tak więc małe rasy stają się maskotkami w rękach nieodpowiedzialnych ludzi :roll: Dlatego mnie też irytuje jak się pisze "rasa mało wymagająca" bo to jeszcze bardziej napędza miłośników psów które nic nie robią, tylko dobrze wyglądają, a z tym trzeba walczyć ;) Quote
Martens Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Lottie napisał(a):na mokry od deszczu chodnik, a teraz to już śnieg, reagują, jakby ktoś je katował każąc im po tym chodzić... Oj, mój staffik też tak reaguje, a bojaźliwy ani szczególnie rozpieszczony czy chowany pod kloszem nie jest :evil_lol: Quote
Bastylia Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Witam. Jeśli mogę wtrącić to też mam ten sam problem... Nie wiem jakiego psa wybrać. Brałam pod uwagę : dobermana - najbardziej do mnie pasuje, jednak pewna osoba ode mnie z domu twierdzi, że to straszne łobuzy i są agresywne - bardzo małe pojęcie o psach, kwestia do ugadania. Drugi to akita amerykańska - wszystko ok, cichy, czujny, jednak ciężki do wychowania (wolałabym sukę, jeszcze kwestia wyboru z miotu), niezależny i co najważniejsze tendencja do ucieczek(nie wiem czy wszystkie)... Z huskym dałam sobie spokój bo nie odpowiada mi niestety to, że trzeba mu zapewnić maximum ruchu, prowadzić aktywny tryb życia i znosić jego linienie, co wg mnie jest dość uciążliwe, ale kwestia wyboru. Doradźcie proszę mi coś, oczywiście jeszcze będę się dowiadywała i próbowała dokonać wyboru pomiędzy dobermanem a amakitą. Posiadam duży dom z dużym ogrodem, nie uprawiam sportów, nie miałam psa, aczkolwiek dzięki znajomym i rodzinie, którzy mają psy, czuję się na siłach by wychować psa stróżującego lub obronnego. Nie mam ograniczeń finansowych. Z natury jestem konsekwentna i nie rozpieszczam zwierzaków, uwielbiam długie spacery, głaskać i przytulać czworonogi :) chciałabym, aby mój przyszły przyjaciel umiał mnie obronić, lubił pieszczoty, wymagał średniej ilości ruchu i oczywiście był neutralny na gości w domu - kwestia wychowania, nie szczekał zbytnio, stosunek do innych psów, zwierząt zarówno dobermana jak i akity a. znam, nie przeszkadza mi to, że lubią być zadziorne lub pogonić kota, to również zależy od prowadzenia psa, ale takie są moje wymagania co do ras. Co możecie mi doradzić ? Quote
Pies Pustyni Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Bastylia napisał(a):Witam. Jeśli mogę wtrącić to też mam ten sam problem... Nie wiem jakiego psa wybrać. Brałam pod uwagę : dobermana - najbardziej do mnie pasuje, jednak pewna osoba ode mnie z domu twierdzi, że to straszne łobuzy i są agresywne - bardzo małe pojęcie o psach, kwestia do ugadania. Drugi to akita amerykańska - wszystko ok, cichy, czujny, jednak ciężki do wychowania (wolałabym sukę, jeszcze kwestia wyboru z miotu), niezależny i co najważniejsze tendencja do ucieczek(nie wiem czy wszystkie)... Z huskym dałam sobie spokój bo nie odpowiada mi niestety to, że trzeba mu zapewnić maximum ruchu, prowadzić aktywny tryb życia i znosić jego linienie, co wg mnie jest dość uciążliwe, ale kwestia wyboru. Doradźcie proszę mi coś, oczywiście jeszcze będę się dowiadywała i próbowała dokonać wyboru pomiędzy dobermanem a amakitą. Posiadam duży dom z dużym ogrodem, nie uprawiam sportów, nie miałam psa, aczkolwiek dzięki znajomym i rodzinie, którzy mają psy, czuję się na siłach by wychować psa stróżującego lub obronnego. Nie mam ograniczeń finansowych. Z natury jestem konsekwentna i nie rozpieszczam zwierzaków, uwielbiam długie spacery, głaskać i przytulać czworonogi :) chciałabym, aby mój przyszły przyjaciel umiał mnie obronić, lubił pieszczoty, wymagał średniej ilości ruchu i oczywiście był neutralny na gości w domu - kwestia wychowania, nie szczekał zbytnio, stosunek do innych psów, zwierząt zarówno dobermana jak i akity a. znam, nie przeszkadza mi to, że lubią być zadziorne lub pogonić kota, to również zależy od prowadzenia psa, ale takie są moje wymagania co do ras. Co możecie mi doradzić ? Doberman potrzebuje duzo ruchu, a jesli mu nie zapewnisz zajecia to moze byc wlasnie bardzo halasliwy na podworku. Moze jakis bullmastiff czy cos w tym typie? Quote
ryu_o Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Mój TŻ na podstawie stronki: http://www.szarik.pl/rasy.php?litera=a wybrał psy które mu się podobają... są to: Gończy hamiltona, Rottweiler, Entlebucher, Syberian husky. Wybór był typowo na wygląd. Podobają mu się jeszcze labrador i cavelier niestety ten ostatni odpada bo mi się nie podoba mimo, że opis charakteru jest ok... Co o tych psach myślicie albo jakaś inna rasa podobna? Dla przypomnienia szukam psa mniej aktywnego od labradora. Mieszkam w bloku, z TŻ oboje pracujemy (znaczy się tak będzie jak weźmiemy psa)... Quote
NightQueen Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 ryu_o napisał(a):Mój TŻ na podstawie stronki: http://www.szarik.pl/rasy.php?litera=a wybrał psy które mu się podobają... są to: Gończy hamiltona, Rottweiler, Entlebucher, Syberian husky. Wybór był typowo na wygląd. Podobają mu się jeszcze labrador i cavelier niestety ten ostatni odpada bo mi się nie podoba mimo, że opis charakteru jest ok... Co o tych psach myślicie albo jakaś inna rasa podobna? Dla przypomnienia szukam psa mniej aktywnego od labradora. Mieszkam w bloku, z TŻ oboje pracujemy (znaczy się tak będzie jak weźmiemy psa)... dla waszych wymogów i warunków każda z tych ras odpada Gończy hamiltona, Rottweiler, Entlebucher, Syberian husky i cavelier to psy które wymagają sporo ruchu. Po za tym większość z nich jest dość sporych rozmiarów i potrzebuje przestrzeni życiowej. Jeśli oboje chcecie psa mniej aktywnego niż lab. to wg. odpadają wszystkie wymienione rasy Quote
ryu_o Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Hm... :( szkoda... a jaka wg Ciebie pasowałaby bardziej?? Quote
Bastylia Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Jezeli juz bede sie decydowała na dobermana to zapewne wbije sobie nowy nawyk i zajecie jako - długi, aktywny spacer z nowym podopiecznym. Niestety moja druga połowa nie chce nic z rodziny mastifów, bokserów, rottweilerów itp. Natomiast sprawa wygląda tak, że jeśli miałaby być akita to suczka, a doberman to już bez różnicy. Sama nie wiem co z tą akitą bo jeden hodowca mnie tak w e-mailu "nastraszył", że pomyślałam "kurczę a myślałam, że kaukazy lub owczarek anatolijski są najgroźniejszą rasą do stróżowania i obrony"... Nie przypominało to życzliwej wypowiedzi, ale pokazania, że człowiek, który weźmie psa tej rasy, musi mieć mocną "łapę" i że trzeba kość zabierać spod pyska, że trzeba być samcem alfa itd, wychodzić pierwszemu przez drzwi, odczułam, że należy traktować psa bardzo dominacyjnie i władczo. Szok. Na jakiś czas dałam sobie spokój z tą rasą, gdyż wystraszyłam się, że z akit am. są tacy bandyci. Jednak coś powtarzało mi, żeby się jeszcze upewnić jak jest na prawdę... Jeżeli ktoś zna Amakitki i znajdzie ten wątek to bardzo proszę o napisanie jak jest na prawdę, a tymczasem zapytam tam gdzie powinnam, a mianowicie "u Akit" na forum. :) Quote
NightQueen Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 ryu_o napisał(a):Hm... :( szkoda... a jaka wg Ciebie pasowałaby bardziej?? napisz coś Więcej Wygląd psa to mały problem, znacznie ważniejszy jest dobór charakteru, bo możesz wsiąść huskiego który ci się podoba z wyglądu a później nie poradzisz sobie z nim, bo to dość trudna rasa Miałaś kiedyś psa, jak tak to jakiej rasy? Ile czasu pracujecie? Ile jesteście w stanie poświęcić psy czasu na spacery? Czy planujesz jakieś spoty z psem, szkolenie? Quote
Kateczka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Bastylia akita amerykańska ma dwa razy więcej futra i podszerstka niż Husky :P czyli dwa razy więcej linienia :) fajny pieskek tylko sporych gabarytów- wiec musisz byc pewna, ze sobie z nim poradzisz....Tez pomyslałam o Bullamstifie....znam jednego bardzo bardzo dobrze...to pies kochajacy nad zycie soja rodzinę :) i mniej niezależny niz akita Quote
ryu_o Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Wiesz, jakbym nie zastanawiała się nad charakterem to labrador szykowałby się do domu. Niestety mój TŻ życia powiedział, że pies musi mu się podobać jeśli ma coś przy nim robić... (cóż nie wszyscy uwielbiają psy nad życie ;) ) W domu rodziców mam kundelka z którym bawię się klikerem. Staram się to robić codziennie bo on to uwielbia a i radość z tego mam. Z długością spaceru to różnie jest bo mój to tchórzliwy stwór :( (schroniskowy) i jak się wystarszy to pędzi do domu i koniec zabawy... Ale wiem, że jak będę mieć psa to znajdę dla niego czas. Rano przed pracą pół godziny biegającego (dla psa) spaceru-piłka, patyk itp, po pracy i moim obiedzie jakaś godzinka spacerów, potem trening, przed spaniem znów spacer (długość w zależności od potrzeby). Jak jestem w domu to staram się wychodzić z moim Maksem co 4-5godz. Jeśli nie uda nam się znaleźć rasy to na pewno nabędziemy kundelka (a jak znajdziemy to może psa w typie naszej wybranej rasy?? się okaże :) ) Quote
Bastylia Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Kurczę no nigdzie nie opisują, że aż tak się te akity linią... Bardzo mi zależy albo na dobermanie, piękna sylwetka, pasuje do mnie "pod względem życiowym", że tak to ujmę, a akita jest też piękna, trochę, choć minimalnie przypomina syberiana, którego tak bardzo chcieliśmy mieć... Nigdy nie mogłam mieć psa, mama w domu alergik, teraz mam szansę, a tu nie ma co wybrać he he. Chciałabym psa, który zarówno uosobieniem jak i wyglądem mi odpowiada, bullmastif niestety nie chwycił mnie za oko i się zapewne ślini, taka trochę świnka z pyszczka ;) Owczarki niemieckie znowu bardzo popularne... Sama nie wiem co robić. Quote
Kateczka Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 każdy pies linieje :) tak samo jak Ty gubisz włosy ;) akita linieje zwykle 2 razy do roku-wymienia cały podszerstek...i wtedy czeka cię trochę pracy :) tak jest w przypadku japońskiej...nie wydaje mi sie zeby amerykańce będące jej pochodna miały inaczej... Quote
Bastylia Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Kateczka czy mogę Cię o coś prosić? Jeżeli Akity się aż tak nie różnią od siebie to wejdź na temat poświęcony Akitom Ameryk. tam gdzie jest V grupa. Tam utworzyłam temat pt "Przyszli właściciele Amakit - od szczeniaka, poprzez dojrzewanie itd." i proszę Cię odpowiedz na moje pytania i spróbuj stwierdzić czy nadaję się na właściciela Amerykańskiej Akitki :) Quote
Martens Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Bastylio, a nie myślałaś o zwykłym Akita inu? Ja z dobermanem jakoś cię po tych opisach nie widzę. To psy pobudliwe, a zarazem o silnym instynkcie obronnym i skłonności do agresji - w niedoświadczonych rękach mieszanka wybuchowa; plus ogromna inteligencja, w przypadku tych psów należałoby nawet rzec przebiegłość. Głos mają donośny :diabloti: a krótkie włoski wbijają się w ciuchy i są trudniejsze do wyczyszczenia niż większe kłęby wełnistego podszerstka. Z amerykańskimi Akitami nie miałam do czynienia; mam za to z japońskimi, samcami - bardzo fajne psy, gości toleruja, nie linieją jakoś okrutnie poza okresem wiosennym (wtedy jest hardcore), zrównoważone, przyjazne do ludzi, ale w razie potrzeby naprawdę gotowe do obrony i to "czuć". Niehałaśliwe, mało czuć je "psem". Tylko zdecydowanie nie przepadają za innymi samcami swojego gatunku :razz: ale z sukami może nie ma tego problemu. Quote
kiki_fiki Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Witam serdecznie i proszę o radę[FONT=Arial Unicode MS][/FONT][/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Szukam psa:[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]dużego lub średniego[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]krótkowłosego lub długowłosego, który jest w miarę łatwy w pielęgnacji i nie wymaga strzyżenia u specjalisty[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]aktywnego (chcę uprawiać bikejoring, canicross, frisbee i agility)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]inteligentnego i posłusznego (w planach szkolenie PT i nauka sztuczek)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]lubiącego współpracę z człowiekiem, uczenie się, aportowanie, tropienie, zabawę i psie sporty[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]wolałabym rasę, która nie potrzebuje częstego pływania (w mojej okolicy nie ma wielu zbiorników wodnych, w których bez obaw pozwoliłabym psu się pluskać)[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Warunki, jakie mogę zapewnić psu:[FONT=Arial Unicode MS][/FONT][/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]mieszkanie w bloku[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]wyjazdy w każdy weekend do domu z ogródkiem, polami i łąkami dookoła[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]spacery 2-3 godziny dziennie (bez smyczy, w parku lub na łące+psie sporty), w weekendy więcej[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]w domu nie ma mnie najwyżej 6 godzin, zazwyczaj krócej[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]-[/SIZE] [SIZE=3]nie mam doświadczenia z psami, ale przeczytałam kilka książek o wychowaniu, jestem cierpliwa i gotowa poświęcić czas na szkolenie[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zastanawiam się nad następującymi rasami: seter irlandzki czerwono-biały, wyżeł weimarski, wyżeł węgierski, mały munsterlander, spaniel bretoński, angielski springer spaniel, owczarek australijski. Jak myślicie, który z nich byłby najlepszy? Może jakieś inne sugestie?[/SIZE][/FONT] Quote
sator_k_ Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Jak przeczytałam o tym aportowaniu i tropieniu to mi retrievery przyszły do głowy. Ale to taka luźna sugestia ;) Quote
Amber Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 @Bastylia Nie powiem nic na temat Akit, bo się nie znam, ale posiadam dobermana i... jeśli myślisz, że ogromna ilość ruchu mu wystarczy to się mylisz. Ten pies jest nie do zajeżdżenia i sama aktywność fizyczna mu nie wystarczy. Dalej będzie nieznośny. Tego psa TRZEBA szkolić i z nim pracować, inaczej wejdzie ci na głowę. Mówiąc praca nie mam na myśli komend "siad, łapa, daj głos" tylko minimum kurs PT. No i obrona. A co się składa na kurs PT i IPO? Codzienna praca na spacerach i w domu. Jeśli nie masz na to czasu, ochoty, nie lubisz tego rodzaju rozrywki, odpuść sobie dobka. Bo wyjdziesz na tym źle, jak pies zacznie wariować w domu i na spacerach. Ponadto to rasa bardzo wrażliwa, co oznacza tyle, że niewłaściwe szkolenie zrobi mu gorzej niż nie szkolenie w ogóle, tak więc jeśli znasz naprawdę dobrego tresera to OK, ale jeśli trafisz na matoła (i w stronę szalenie modnego ostatnio szkolenia pozytywnego, jak i starej twardej szkoły), a będąc laikiem tego nie rozpoznasz to zniszczysz psa. Nie lubię tego stwierdzenia, ale dobermana nie polecam jako pierwszego czworonoga, i nawet jak trafisz na jakiś mega spokojny egzemplarz, to psa o takim potencjale szkoda marnować "nic nierobieniem", a sama miłość i przytulanie dobermana nie wychowa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.