NaamahsChild Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Powiem szczerze, zmierzchnico, że też pomyślałam o BOSie:) Quote
farfalkazserialicompl Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Cześć! Jestem farfalka z bloga www.seriale.com.pl. Bardzo chcę pomóc pieskom, już wysyłałam, i wielu ludzi im pomogło. Mam nadzieję, że będzie więcej chętnych. Pomóżcie pieskom z Korei! http://pl.unitedcats.com/stopkillingdogs/share Dziękuję :*:) Quote
Russellka Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Arden - a może American Staffordshire Bull Terrier? ;-) To fantastyczne psy do sportu, wytrzymałe, a i nie strach z nimi chodzić w nocy, bo ludzie się boją takich cypisków. Tyle, że musiałabyś być w stosunku takiego psa bardzo konsekwentna ;-) Quote
pinkmoon Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Russellka - nie ma takiej rasy, albo American Staffordshire Terrier (amstaff) albo Staffordshire Bull Terrier (staffik), jak już komuś doradzamy to z głową ;) Quote
zmierzchnica Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 [quote name='Arden']Zastanawiam się tylko, czy wybór takiego stricte myśliwskiego psa w sytuacji gdy wiem, że nie chcę i nie będę polować, szkolenia pod tym kątem też nie przewiduję, a mieszkam w miejscu gdzie zwierzyna podchodzi dosłownie pod dom - jest takim dobrym pomysłem? A długowłosy... miło by było, taka słabość, żeby było się do czego przytulić ;-)[/QUOTE] Wyżły z powodzeniem są hodowane i trzymane jako psy rodzinne ;) A substytutem polowania dla nich może być np zabawa w szukanie i aportowanie zabawek. W końcu wyżeł nie wie, że go stworzyli do polowań :evil_lol: Jeśli chodzi o długowłose, to są jeszcze przepiękne munsterlandery, ale one chyba też są zaliczane do wyżłów czy jakoś tak (nie jestem pewna)... Ale faktycznie, owczarek chyba lepiej by tu się sprawdził, instynkt jest jednak słabszy, a zwierzyna pod domem to jednak duża pokusa... Bo rozumiem, że psy w typie pudla czy portugalskiego wodnego odpadają? I jak Ci odpowiada BOS? ;) O, albo PON? Quote
bonsai_88 Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Arden jakbym miała wybierać psa do sportu to brałabym pod uwagę właśnie pudle albo portugalczyki ;). To bardzo inteligentne rasy, uwielbiające ruch... dla mojej "portugalki" bieganie i skoki to sens życia - była naprawdę dobra w agility [niestety - obecnie nie mam gdzie ćwiczyć :(], po za tym uprawiamy na zmianę bieganie przy rowerze, zaprzęgi i frisbee ;) Quote
Greven Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Ja tylko raz miałam psa, który potrafił ocenić zagrożenie i właściwie zareagować. To była rottweilerka. Cudna i przymilna do ludzi, pieszczocha kochająca cały świat... do momentu, aż nie podeszła do mnie grupa młodych mężczyzn (teren przy garażach, ciemno i pusto, akurat odstawiałam samochód), a jeden z nich z obszerną gestykulacją nie zapytał, czy nie widziałam tu gdzieś zegraka, bo on zgubił. W tym momencie Mayla wystartowała do niego z całym garniturem zębów, po czym przywarowała i zaczęła warczeć. Nikt jej tego nigdy nie uczył. To był pies zabrany z łańcucha, ale bardzo przyjazny. Po w/w zdażeniu nadal kochała wszystkich ludzi i nie przejawiała cienia agresji. Do cieszenia oka w domu, biegania przy rowerze i ewentualnie psich sportów - ale raczej bez wyczynu ;) może być pitbull, drobny amstaff, stafik. Tylko, że taki pies raczej nie będzie czerpał przyjemności z dłuższego przebywania w ogrodzie zimą, no i kojec też musiałby być wprowadzany bardzo spokojnie i na krótko. Może lepiej klatka w domu? Quote
Darianna Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 setery to też wyżły, jeśli wolisz długowłosego wyżla ;) Quote
borderkowa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Witam moi drodzy ^^ Mam do was pytanie, a mianowicie czy rasa, którą chcę wziąć jest odpowiednia. Na razie jestem na etapie przekonywania rodziców, na psa po niedawnej stracie naszej posoczki* Czy border collie nada się dla mnie? mieszkam w małym mieszkaniu, ale dosłownie dwa kroki ode mnie jest wiele, wiele pól i ścieżek, a dosłownie półtora kilometra dalej dwa mniejsze lasy. Dodatkowo mam mały taras, który udostępniłabym w razie nagłej potrzeby *np. kiedy jestem bardzo chora, a nikogo nie ma w domu, kto mógłby wyjść* Pies, zostawałby nie dłużej niż 5-6 godzin sam. Mam zamiar ćwiczyć frisbee, oraz po części agility na domowych przeszkodach. Szkoleniem zajęłabym się sama, a co do tego mam dużą wiedzę z książek, ale i doświadczenia. Także mogłabym zapewnić mu jeden-dwa dziennie dłuższych spacerów *godzina-dwie* plus dwa-trzy nieco krótsze *30 min*. Wiem sporo o tej rasie, bo długo się nią interesuję i dobrze wiem, że są dość nerwowe. Więc... Czy ta rasa, byłaby dla mnie odpowiednia? Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 borderkowa przykro mi to mówić, ale uważam, że przy takiej ilości spacerów border może ci dom roznieść... Osobiście radziłabym wziąć jakąś spokojniejszą rasę Quote
borderkowa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 bonsai_88 ale spacery to nie wszystko! Przecież miałby zapewnioną pracę z człowiekiem w domu i na dworze także. Czytałam wypowiedzi posiadaczy borderów i mówili, że 24/7 aktywne to nie są. Oczywiście zostałby nauczony odpoczywania, żeby faktycznie nie roznosił mieszkania ^^ Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 borderkowa u mnie w okolicy jest dość sporo borderów - znam tylko jedną "leniwą" [jak na bordera] suczkę... Pozostałe bez codziennego, parogodzinnego biegania/treningu nie przeżyją ;). Tylko u tej "leniwej" suki możliwy jest spacer godzina-dwie, pod warunkiem że cały i absolutnie cały [od wyjścia z domu] polega na bieganiu [np. za frisbee itp.]. Chcesz bordera, bo lubisz tą rasę czy bo szukasz dobrego psa do sportu? Jeżeli bardziej o sport ci chodzi to poleciłabym.... pudla ;). Są to rewelacyjne, bardzo inteligentne psy. Niestety mam wrażenie, że są często niedoceniane przez sportowców. Ps. Moja "pudlopodobna" suka biega w agility [w tym żaden ze znanych mi borderów się nie równa - brak im tej pasji do skoków, jaką widać u Birmy... nawet jeśli biegną fajnie, to widać, że robią to "mechanicznie"], frisbee oraz uprawiamy sporty zaprzęgowe. Wszystko zależy od pogody i tego na co akurat mam ochotę - obecnie korzystamy z śniegu = Birma biega z sankami + dzieckiem ;) Quote
borderkowa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Bonsai_88 To może faktycznie border to zły pomysł? Może na prawdę nie mam warunków? Co do pudla - odpada. Rodzice nie znoszą tej rasy. Nie wiem czemu i nie chcę dociekać, żeby się to dla mnie źle nie skończyło :cool3: Hm. A toller? Co myślicie o tollerze? Bo to też mądrzy i piękni sportowcy <3 Tylko, że problem z mamą, która nie toleruje brązowych nosów u psów. Chociaż jakby zobaczyła takiego tollerka na oczy, to by się zakochała. :cool3: Quote
mare Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Bonsai, bo też wielu znasz hodowców, którzy hodowaliby pudle pod kątem charakteru i sportowych możliwości? Ja swojego czasu szukałam z ciekawości w Polsce i... No zgadnij... Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Borderkowa skoro toller odpada [przez twoją mamę] to może jakiś inny retriver? Flatki są dość ciekawymi psami... może rodziców wkurza długa fryzura u pudli? Mi osobiście nie podobają się ścięte wystawowo [na lewka albo amerykańskiego lewka] psy... W sporcie można też osiągnąć całkiem dobre wyniki z.... zwykłym, przygarniętym kundelkiem ;). W takim wypadku radziłabym szukać psa średniej wielkości [właśnie wysokości bordera ;)], raczej szczupłej budowy, o długich łapach. Takie psiaki powinny być szybkie. Jeżeli na dodatek poszukasz psiaka z domu tymczasowego to możesz brać pod uwagę też charakter - aktywność i chęć pracy z człowiekiem. Do frisbee przyda się też jak psiak jest nakręcony na aport. Oczywiście o kundelku pisałam biorąc pod uwagę cechy dorosłego psa [ew. podrostka], bo je łatwiej określić Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mosca swego czasu jak się rozglądałam za pudlem [2 lata temu] miał być miot po "usportowionej" suni [i najpiękniejszym pudlu jakiego w życiu widziałam - Fordzie ['] ]. Co prawda suka nie biegała za frisbee ani agility - biegała za to przy rowerze [zawsze to sport, i to często bardziej męczący ;)]. Niestety hodowli ci nie powiem, namiary miałam po przez znajomą, a ponieważ miał to być 1 miot suni, więc szukanie po necie nic by mi nie dało - wystarczyło mi "poręczenie" od pewnej i zaufanej osoby. Nawet miałam zamówić szczeniaka, ale koniec końców w między czasie przygarnęłam moją potworzycę ;). Za to jak dobrze poszukasz to znajdziesz sporo pudli uprawiających sporty ;) Quote
borderkowa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 bonsai_88 szczerze? Wiem, że ratowanie psiaków ze schroniska jest ogólnie fajne, bo jednak dzięki tobie jeszcze żyje i rozwija się, ale... marzy mi się pies z po rodowodowych rodzicach. Rodowodu bym nie wyrabiała chyba, że z konieczności. Na razie chciałabym zostawić sobie metrykę. Flat? Myślę, że byłby nieco za duży jak na moje mieszkanie *bynajmniej wg. rodziców. I teraz poszukuję jakiejś rasy średniej wielkości o ogromnym zapale sportowym. Ale także, żeby miał chęć pracowania z człowiekiem. Jakieś propozycje?:cool3: Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Borderkowa szczerze to o tej godzinie nie przychodzi mi do głowy żadna odpowiednia rasa [wielkościowo] po za pudlem... pozostałe jakie mi się kojarzą [np. mudlik, owczarek australiski, drobna suka belga] też wydają mi się za aktywne jak na tą ilość spacerów. Jutro na pewno odezwie się tutaj więcej osób - łatwiej będzie wpaść na dobrą dla ciebie rasę :). Quote
borderkowa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Bonsai_88 cztery-pięć spacerów to mało? :crazyeye: Dla mnie to jest dość dużo. Zastanawiałam się jeszcze nad beagle i ładnym, czarnym lub biszkoptowym labku, do których mam słabość od pewnego czasu. :cool3: Ogólnie to zależy mi na jakimś żywiołowym psem, chętnym do pracy. Quote
mare Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Bonsai, ja dlatego szukałam, bo zobaczyłam toye na zawodach agility :D I tylko z ciekawości - sama nie planuję, choć po tamtym wyjeździe wygrażałam, że kiedyś takiego będę mieć. Zaskoczyły mnie bardzo, bo znałam pudle od tej stereotypowej strony ;-) Jednak jak do tej pory żadna rasa nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak moja ukochana (vide podpis). Pozdrowienia :) Quote
mare Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Hehe, też mnie dziwi, że trzy godziny to za mało...Dorosłemu belgowi taki rozkład spokojnie wystarczy, jeśli będzie nauczony także odpoczywać i jeśli te spacery będą aktywne...Dajmy też pożyć psom, nie muszą się zaharowywać na śmierć ;-) Natomiast przy rasie takiej jak belg na pewno musiałabyś mnóstwo czasu poświęcić szczeniakowi, na socjalizację. No i tak jak było już pisane stronę wcześniej-ze względu na szybkość uczenia, reakcji i temperament, to nie jest rasa, którą można polecić każdemu. Ja teraz czekam na belgowe szczeniątko i cieszę się, że miot będzie na początku wakacji - będzie łatwiej przeżyć ;-) Quote
bonsai_88 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mosca ja właśnie chciałam pudla do sportu ;). Na szczeście przy mojej schroniskowej paskudzie się nie zawiodłam :). Borderkowa mam sukę o aktywności bordera. Jej aktywność różni się tym, że ona posiada "wyłącznik" - przeżyje przez jakiś czas jak nie ma możliwości wybiegania. Co prawda każdy długi okres bez biegania to niszczenie w domu... jak do tej pory poważnie niszczyła 2 razy - jak miałam rozwalone kolano i nie mogła chodzić, po miesiącu rozwaliła kanapę... za drugim razem po 3 tygodniach [najpierw chorowałam ja, przez tydzień, ale bardzo gwałtownie - parę dni nie mogłam się ruszać, później moje dziecko - chorego dziecka na zimę z domu nie wypuszczę, a poźniej znowu ja przez tydzień] jak pojechałam na uczelnię, to po powrocie sprzątałam przez 12 godzin. Dla Birmy [powtarzam - pies równie chętnie biegający jak border] norma to 10 km z sankami - ciężar ok. 20-25 kg albo 20 km przy rowerze CODZIENNIE. Do tego 2-3 godziny biegania po lesie + praca w domu. Półgodzinnych spacerków na załatwienie się nie liczę - zazwyczaj są 2 dziennie, ale przez ten czas młoda ledwie się dobrze rozgrzeje do biegania, a już wracamy do domu ;). Czasami [jak mam czas] Birma biega więcej. Ilość wymieniona wyżej to jest jej norma, a nie maximum... jakby miała kiedy to by biegała dużo więcej... Ps. a może ja po prostu jestem zboczona pod tym względem przez wiecznie wymagającą ruchu Birmę :evil_lol:? Jak dla mnie ona naprawdę nie jest aktywniejsza od bordera [pomijam tą "leniwą" sukę - ją Birma umie wymęczyć] :roll:. Po za tym dla mnie półgodzinne spacery się nie liczą - w czasie takich spacerów nawet mój 15-letni staruszek nie potrafi zrzucić choćby odrobiny energii ;) Quote
Ania&Psy Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Bordery to nie są psy, które potrzebują paru kilkugodzinnych spacerów dziennie. Bordery też posiadają wyłącznik!! Tylko trzeba psa nauczyć odpoczywania. Ostatnio właśnie z jedną hodowczynią borderów rozmawiałyśmy o tym podobnych bzdurach wszędzie rozgłaszanych. I o tym, jak ludzie lubią mówić (chwalić się?), że zachorować nie mogą, bo pies od razu im zniszczy dom. :cool3: Nie wiem szczerze mówiąc, Bonzai, kto miałby kupować bordery? Chyba tylko emeryci, bo tylko oni mogą sobie pozwolić na parę kilkugodzinnych spacerów dziennie. Większość właścicieli borderów (ba, tych sportowych!) są to zwykli ludzie, o zgrozo - pracujący! :crazyeye: I te bordery jakoś żyją i mają się świetnie. Borderkowa, jeśli rzeczywiście byś z psem robiła coś więcej oprócz zwykłych spacerków (czyli te frisbee, agility), plus pracowała z nim w domu umysłowo (sztuczki na przykład), uważam, że border u Ciebie byłby szczęśliwy, a Ty razem z nim. :) Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że bordery to cholernie inteligentne stworzenia, które wyłapią każdy Twój błąd, czy niekonsekwencję i obrócą przeciwko Tobie. I zastanowić się, czy jesteśmy na to przygotowani. :) Na pewno to nie są psy dla każdego, na pewno nie nadają się jako tylko i wyłącznie psy rodzinne. Te psy muszą coś robić, to oczywiste, ale bez przesady. A najlepiej radziłabym Ci porozmawiać z właścicielami borderów, a szczególnie z hodowcami. Powiedzą Ci bardzo dużo na temat rasy i jej potrzeb. Quote
mare Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Ania&Psy - z tego co zaobserwowałam, jest moda na "psy sportowe" w wolnym rozumieniu: nie do zajeżdżenia ;-) Ba, nie do zajeżdżenia okazują się przedstawiciele linii eksterierowych :D Mi ktoś bardzo mądry wytłumaczył w odpowiednim momencie, że psa trzeba 'zmusić' do odpoczynku. Ponoć nie w przypadku każdego nauka odpoczywania jest łatwa - nie wiem, nie mam doświadczenia. Zazwyczaj spotykałam się z argumentem - ze strony osób mających takie nie do zajechania psy ;-) - że je TRUDNO uczyć odpoczywać, bo cały czas chcą pracować ze swoim człowiekiem...Jak dla mnie to, że coś jest trudne to nie argument. Od tego różni szkoleniowcy, behawioryści, książki i inne formy poprawiania swoich umiejętności radzenia sobie z psem by z nich korzystać... Widzę sens w odstraszaniu osób, które zauroczył wygląd temperamentnego pieska, a do ich trybu życia i potrzeb szkoleniowych pasowałby leniwy kanapowiec z potrzebą głaskanka. Trzeba uświadamiać, by taki temperamentny piesek później nie cierpiał...Ale gdy spotykam się z odstraszaniem na tzw. wszelki wypadek osób, które naprawdę CHCĄ coś robić, CHCĄ się rozwijać, CHCĄ pracować z psem...to zastanawiam się zawsze, czy faktycznie Ci doradccy mają na celu tzw. dobro - może nie rasy, ale tych temperamentnych piesków ;-) I to nie żaden przytyk w stronę kogokolwiek w tym wątku. Luźne przemyślenia. Cieszę się Ania, że są osoby piszące i myślące tak, jak Ty :) Quote
bonsai_88 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Ania&psy za znanych mi borderów odpoczywać umieją 3 suki - ta "leniwa", jedna sunia przygarnięta [w typie] i jej "współlokatorka", która nauczyła się tego przy niej. U pozostałych [z czego jeden to typowy border sportowy - często startuje w zawodach] będzie pracować aż padnie. Stąd moje zdanie, że większość osób ma problemy z wyciszaniem borderów do odpoczynku, jeżeli nie miało wcześniej psa pracoholika, którego też trzeba było tego uczyć. Kto moim zdaniem powinien mieć bordera? Osoby bardzo aktywne [tak, te pracujące/uczące się też]. Osoby pracujące w domu = mające zawsze jak znaleźć chwilkę na przegonienie psa... Cała rodzina zajmująca się psem [najpierw po południu pies pójdzie na długi spacer z córką, później wieczorem z rodzicami]. W sumie rolnik też byłby dobrym właścicielem dla bordera - albo jeździ po polu, gdzie pies może swobodnie biegać, albo zajmuje się zwierzętami, gdzie pies może mu pomagać w zgodzie z instynktem. Dodam, że nie znam żadnych hodowców borderów [po za paroma poznanymi przelotnie na wystawie]. Wszystkie moje obserwacje są porobione u ludzi mających jednego [w jednym wypadku dwa] psy tej rasy... Znając życie hodowcy tej rasy znają ją dużo lepiej i dużo lepiej potrafią sobie z tą rasą dawać radę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.