Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tonciu napisał(a):
wy moich tez, albo sie skrotowo porozumiewamy :)
lacznie dziennie okolo 2,5 h samych SPACEROW
te rasy ktore wymienilem, to odnosnie wygladu, bo ktos wczesniej o to pytal
wydaje mi sie ze shiba bedzie najlepsza, z informacji z ktorymi sie zapoznalem

"ZACHOWANIE W DOMU

Nie szczeka bez powodu. Dziwnymi dźwiękami jak np. ziewnięcia czy piszczenie sygnalizuje swoje potrzeby. Nigdy nie zmusza właściciela do wychodzenia np. o godzinie trzeciej w nocy bez potrzeby! Nie niszczy mebli, nie demoluje mieszkania. Jak wracacie zmęczeni, to Shiba nie jest nachalna. Nie wymaga długich spacerów i nie lubi brzydkiej pogody.

Dla kogo ta rasa jest odpowiednia?

dobra rasa dla ludzi pracujących, bo dobrze znosi kilkugodzinną nieobecność ludzi,

dobra dla osób samotnych, gdyż to pies niewymagający, tani w utrzymaniu i bardzo przywiązany,

spacer i aktywność fizyczna - TAK, ale bez przesady,

nie wydziela „psiego zapachu”, nadaje się dla alergików."



Z jakiej stronki jest ten opis? Bo przypomina opis pluszaka ;) Same zalety, w dodatku naciągane, ale o wadach rasy ani słowa (a nie ma rasy bez wad) - zmień żródło informacji, koniecznie.
Nikt nie może dać gwarancji, że dany pies nie będzie hałaśliwy, nie będzie niszczył mieszkania, nie trzeba z nim wychodzić w brzydką pogodę. To bardziej charakter danego psa plus praca właściciela, a nie cechy w pakiecie, bo taka rasa.
A z tym "dla alergików" to już kompletna bzdura, shiba jak każdy szpic linieje dość mocno, poza tym uczulić może nie tylko sierść, ale i ślina, martwy naskórek.

Posted

A jednak nie taka zła ta stronka ;)
Wziąłeś pod uwagę wady rasy?

I przede wszystkim - czego oczekujesz od psa w sensie ruchu, spacerów, zachowania wobec rodziny, domowników... Bez tego trudno cokolwiek zaproponować.

Posted

Tonciu, jak już wiesz, to po co pytasz? ;)

Shiba nie pasuje mi do tego że jak piszesz pies ma być łatwy w prowadzeniu i dla początkujących właścicieli, misiek.

Skopiowałam tylko kilka wypowiedzi z dogo, z działu o shibach:

Po ośmiu latach życia z shibami mogę napisać tyle- jest to jedna z najtrudniejszych ras, z jakimi miałam do czynienia. A miałam do czynienia z dogami niemieckimi, rottweilerami (różne ilości i wielkości oraz psy po przejściach), większe i mniejsze kundle, akity, azjaty, owczarki niemieckie, bullmastify, bulteriery itp.
Shiba jest tak straszliwym dziwadłem, że nawet trudno to opisać.
Dlatego tez tak trudno kupić u mnie shibę.
A każdego, kto chce takiego psa mieć , mogę tylko zachęcić do kontaktu ze mną, a ja juzż mu opowiem, z czym może mieć do czynienia.


[FONT=Comic Sans MS]Shiba Inu - potocznie nazywany przez nas "szybowcem", to nie jest dobry wybór na pierwszego w życiu psa.
Pod tym ślicznym uśmiechem kryją się pierwotne psie instynkty, które u tej rasy są bardzo silnie wyrażone.
To dobre, kochane i w sumie bezproblemowe psy, ale dla osób z dość dużym "psim doświadczeniem".
Rozumiem, że shiby ci się bardzo podobają, ale na pierwszego pieska, jednak ich nie polecam.


[/FONT]niezaleznosc, indywidualizm, upartosc, (co wiekszosc właścicieli shiba uwaza za zalete ), niufnosc w stosunku do obcych, terytorializm, chec dominacji, jest to rasa, ktora ma tedencje to "uciekinierstwa" mi ososbiscie sie nie zdarzylo, ale moja shiba rowniez nie jest na tyle usluchana zeby przychodzila na zawolanie w kazdej sytuacji(czeesto sa sprawy wazniejsze niz wolajajcy wlasciciel) ... shiba traci tez sporo sersci w okresie linienia, co dla niektorych moze byc problemem. nie wiem czy wymienilam wszytsko, bo nie znam rasy jak wielu ludzi na forum. to tylko moje obserwacje. Poza tymi "wadami" to wspaniale psy!


Jest to rasa bardzo niezależna i w wychowaniu wymaga od właściciela determinacji i konsekwencji. Jest odważny (nawet za bardzo),

Posted

no_rehearsal napisał(a):
witam:) dojrzałam wreszcie do decyzji żeby nie tylko czytać dogomanię, ale też się tutaj udzielać ;)
na początek zwracam się do was z pewnym pytaniem...

Mój kuzyn latem przeprowadza się z rodziną z miejskiej kawalerki do podmiejskiego domku z ogrodem. I zamarzył mu się pies, Nawet dwa naraz. Problem na tym, że nigdy czworonoga nie miał, pomijając pekińczyka rodziców, który zmarł w słusznym wieku jakieś 15 lat temu. Rodzina składa się z niego samego, żony, w której jakoś nie widzę wielkiej czułości do zwierząt, i córeczki siedmioletniej, która rzadko kiedy z psami miała kontakt. I tak - kuzyn chce duże psy, straszące za siatką wyglądem, ale w domu niekoniecznie - bo córa, żona dużych psów się boi, a dziecię idzie za jej przykładem. On cały czas ma nadzieję, może i słuszną, że obie przyzwyczają się do każdego psa, który będzie dorastał na ich oczach. Dodatkowo - jedyne kryteria wyboru sierściucha jakie do tej pory ze strony rodzinki słyszałam to ładny/nieładny. Na tym kończy się ich wiedza. Ale, o ile w kobiety nie wierzę, kuzyn ma szczerzą chęć zapoznania się z rasami przed wyborem właściwego (bo tylko rasowy w grę wchodzi).

I oto pytanie: czy znacie jakąś książkę, w której zawarte jest możliwie najwięcej opisów ras, (wygląd, rozmiary, charakter, zastosowanie, itp) żeby mógł sobie poczytać i sensownie wyselekcjonować kilka najodpowiedniejszych?
I może sami podacie kilka pomysłów jaki psiak nadawałby dla takiej rodzinki? Chodzi tu o dużego, najchętniej czarnego psa (ot, fanaberia), z raczej łatwym charakterem, któremu właściciel może przeznaczyć czas na jeden długi spacer dziennie po pobliskim lesie / wycieczki rowerowe w pogodne dni, plus dostęp do dużego ogrodu w każdej chwili.

Ja myślałam oczywiście o moich ulubionych owczarkach niemieckich, berneńczyku, leonbergerze, hovawarcie, rodezjanie, nowofunlandzie, białym owczarku szwajcarskim, dużym szwajcarskim psie pasterskim, terierze rosyjskim... Ale nie znam się aż tak dogłębnie na charakterach poszczególnych ras...

Pomóżcie, proszę!
Nie chciałabym żeby kuzyn wybrał psy, które później będą się u niego mniej lub bardziej męczyć...
Ja tylko zahaczę temat dwóch psów naraz. Skoro kuzyn miał niewiele do czynienia z psami, to poradzi sobie z dwoma szczeniakami? Jak dla mnie to fatalny pomysł(mając doświadczenie z psami, nie decydowałabym się brać 2 w jednym czasie). Warto napisać, że to potrójne wyzwanie. Obu psom należy poświęcać odpowiednio dużo czasu, do tego źle prowadzone chętniej będą współpracować z sobą nawzajem, niż z człowiekiem, będą od siebie nabywać nawyków(z reguły, tych nie porządanych) itd.
Przede wszystkim zaproponuj kuzynowi na początek jednego psa, jak po np. 3 latach(wtedy pierwszy pies już jest dorosły, ułożony) nadal będzie chciał kolejnego, to niech dopiero wtedy bierze się za realizację wzięcia drugiego psa.

Co do opisów psiaków, zamiast książek można poprzeglądać internet - wybrać kilka ras, które by nam pasowały, wtedy zacząć się zagłębiać w fora poświęcone konkretnym rasom. Pogadać z właścicielami, hodowcami, zaproponować spacer, obserwować zachowanie psa i oczywiście pytać, pytać, PYTAĆ. Pójście na wystawę też jest fajnym pomysłem, ale jednak często jest tak, że psy tam zachowują się zupełnie inaczej niż w życiu codziennym.

Posted

akity też podobno mało szczekaja...a moja to czasem niezłe koncerty urzadza....Też kiedyś myślałam o Shibie....ale trochę odstraszyły mnie opisy...no może nie odstraszyły...jak się ma duzego psa...to większość osób zwraca uwagę na szkolenie...na ułożenia...bo pies dużu...może być niebezpieczny...moze krzywdę zrobić...przy mniejszych rasach niestety się o tym zapomina...bo co taki mały psiutek może zrobić....moze dlatego decydowałam się an większego psa...zeby nie zapomnieć o tak istotnej rzeczy jak nauka...

Posted

,,Nigdy nie zmusza właściciela do wychodzenia np. o godzinie trzeciej w nocy bez potrzeby!,,

a ja skomentuję jeszcze ten cytat; który jest kompletnie bez sensu. każdy pies zawoła o spacer w środku nocy jeśli będzie miał niedyspozycję żołądkową i chyba żaden pies w środku nocy nie obudzi właściciela od tak żeby sobie iść na spacer..

Posted

ja proponowałabym bernardyna, berneńczyka. są duże, dobrze wychowane od małego powinny się fajnie dogadać z dzieckiem, nie przestraszą rodziny, natomiast ze względu na gabaryty niby mogą złodzieja odstraszyć (ale zawsze będę mówić - jak złodziej chce, to żaden pies mu nie przeszkodzi), mają sierść odpowiednią do spędzenia czasu na dworze, ale przede wszystkim chodzi mi o to, że charakterem powinny spasować.

onek - nigdy bym im nie poleciła. jeżeli córa i żona się boją większych psów, to tylko czekać aż trafi się bardziej pewny siebie, użytkowy onek, który będzie je ustawiał jak będzie chciał już od małego, a słuchał np tylko mężczyzny. poza tym z nimi trzeba coś robić, a czy kuzyn planuje szkolenia, tropienia, obronę? z opisu wątpię.

co do reszty ras, które wymieniłaś - również nie wydają mi się odpowiednie, ale nie będę się rozpisywać o każdej..

i może powiecie, że myślę stereotypami, ale dla takiej rodzinki poleciłabym goldena - nie będzie nikogo straszył przez płot, ale to psy ciche, łagodne, moim zdaniem (i to tylko osobista opinia) dobre dla początkujących


ale co najważniejsze - RODOWÓD!
uświadom kuzyna, że jak weźmie psa bez rodowodu, to naraża rodzinę, bo nigdy nie wiadomo co takie psy mają za psychikę :) (mocno, ale może przekona)

Posted

marta23t napisał(a):
,,Nigdy nie zmusza właściciela do wychodzenia np. o godzinie trzeciej w nocy bez potrzeby!,,

a ja skomentuję jeszcze ten cytat; który jest kompletnie bez sensu. każdy pies zawoła o spacer w środku nocy jeśli będzie miał niedyspozycję żołądkową i chyba żaden pies w środku nocy nie obudzi właściciela od tak żeby sobie iść na spacer..

Oj nie wiedz co mówisz.... mój poprzedni psiak zmusił mnie kiedyś do spaceru o 4 nad ranem - bo świeży śnieg w blasku księżyca jest taki piękny ;). Niby siuśnią coś dla niepoznaki, ale było widać że chodzi i podziwia :D

Posted

Oj nie wiedz co mówisz.... mój poprzedni psiak zmusił mnie kiedyś do spaceru o 4 nad ranem - bo świeży śnieg w blasku księżyca jest taki piękny . Niby siuśnią coś dla niepoznaki, ale było widać że chodzi i podziwia

Nie no, u nas to norma jak pada świerzy śnieg ( szczegolnie pierwszy) to musimy wyjść niezależnie od pory dnia czy nocy

Posted

YORKSHIRE TERRIER
Powstanie rasy:
Miejsce-Wielka Brytania
Czas-XIX w.
Przeznaczenie:
Pierwotnie-polowanie na szczury
Obecnie-pies do towarzystwa
Długość życia-przeciętnie ok.15-16lat,lecz czasem mogą dożyć nawet 20lat!
Klasyfikacja FCI-grupa3
Waga-1,5kg-3,5kg
Wzrost-22,5cm-23,5cm
Trochę historii o rasie:
Jest to najpopularniejszy mały terrier,powstał na początku XIXw.w okolicy Riding w Yorkshire-zkąd właśnie wzięła się jego nazwa rasy.Górnicy chcieli wyhodować maleńkiego terriera do łapania szczurów,którego mogli by zabierać do pracy w przysłowiowej "kieszeni".Prawdopodobnie krzyżowali oni czarne podpalene terriery z terrierami paisley i clydesdale.
Wygląd:
Długi jedwabisty włos na całym ciele,kufa koloru złotego,płaszczyk czarno-srebrnego,bądź srebrnego.Włos musi być szczotkowany na boki,albo przycięty,włosy na uszach ostrzyżone w kształcie odwróconej litery "V".Włos na korpusie długi i prosty.Kufa yorka jest bardzo wąska,ale obfite włosy nadają jej kwadratowy kształt.Z wiekiem czarny nosek jaśnieje,na grzbiecie nosa włos bardzo delikatny.Włos jest płowy,ciemniejszy u podstawy,a jaśniejszy u szczytu.Łapy są proste i cienkie,całkowicie ukryte w długich włosach.
O rasie obecnie:
To jedna z najliczniejszych ras psów.W Europie i Ameryce Północnej jest równie popularny,ponieważ łączy w sobie wszystkie pozytywne cechy miniatury.Intensywna hodowla dała również nerwowe i słabsze psychicznie oraz fizycznie egzemplarze,lecz one na szczęście stanowią mniejszość.Zmniejszanie jej rozmiarów spowodowało,że nękają ją różne dolegliwość .
Charakter:
Żywiołowy,przyjacielski,skoczny,raczej dominujący,a także wytrwały i uparty.
Yorkshire terrier absolutnie nie nadaje się do tresury.
Dla kogo:
Dla osoby samotnej,starszej,nie dla małych dzieci,dla odpowiedzialnych nastolatków,ewentualnie dla rodziny z dzieckiem w wieku przedszkolnym,lecz dorosły będzie musiał kontrolować relacje malca i małego przyjaciela.Jest to typowy kanapowiec,najchętniej śpi w łóżku swojego właścieciela,ale jest także psiakiem żywotnym,który z chęcią wyjdzie na spacer pobiegać za piłką.
Mam nadzieję ,że troszkę przybliżyłam Wam tą cudowną rasę :)
Pamiętaj nie kupuj psa od pseudohodowców!!!

Posted

Niby jak to yorki nei nadają sie do tresury? Przecież to normalny pies, powinien pracować jak każdy! Przecież tresura to nie tylko skoki przez metrowe przeszkody czy ataki na pozoranta....

Swoją drogą yorki wcale nie mają takiego cudownego charakteru - to są terriery, moim zdaniem bez pracy stają się nieznośne... i mówię to jako osoba mająca parę yorków w klatce, które są strasznie szczekliwe i którym brak choćby podstawowego wychowania [szczekają i atakują inne psy z nudów! Jedyny, który jest w miarę wychowany i wybiegany jest o niebo fajniejszy :)]

Posted

PINCZER MINIATUROWY
Powstanie rasy:
Miejsce-Niemcy
Czas-XVIIIw.
Przeznaczenie:
Pierwotne-polowanie na szczury
Obecnie-pies do towarzystwa
Długość życia-ok.14-15 lat,lecz może dożyć nawet 20lat!!!
Waga: 4-5kg
Wzrost: 25-30cm
Klasyfikacja FCI-grupa2
Trochę o historii rasy:
Rasa ta powstała z pinczera niemieckiego setki lat temu. "Min Pin" był początkowo dość masywnym psem do polowań na szczury w stajniach.Jego obecny delikatny i "sarenkowaty" wygląd jest wynikiem selekcji hodowlanej.
O rasie obecnie:
Pinczer miniaturowy jest uderzająco podobny do angielskiego toy terriera,lecz miniaturowy pinczer powstał z zupełnie innych ras,ale powód był taki sam-miał zmniejszyć liczbę gryzoni.Wygląda jak maleńki doberman,ale łączy go tylko z tą rasą kraj pochodzenia-Niemcy ; powstał wcześniej od dobermana o co najmniej 200lat.Obecnie ten mały terrier jest głównie psiakiem do towarzystwa,choć umiejętność polowania na szczury pozostała mu do dziś.Pomimo niewielkich rozmiarów potrafi walczyć z innymi psami dziesięciokrotnie większymi od siebie.
Wygląd:
Uszy stojące,w kształcie odwróconej literki "V".Sierść któtka.Możliwe umaszczenia: czarny,czarny podpalany,rudy,błękitny,czekoladowy,zwarte stopy,dobrze wysklepione palce,dobrze ustawione stojące uszy,tylne kończyny w dolnej partii wyraźnie wydzielonw,wyprostowane.
Dla kogo:
Dla dzieci w wieku szkolnym,stanie się dla nim fajnym kompanem w poznawaniu świata psów,dla rodziny z dziećmi,dla osoby starszej,lecz ,która zapewni mu ruch.
Charakter:
Żywiołowy,zaczepny wobec innych,a w szczególności dużych psów,przyjazny,w przypadku mojego psa bardzo podatny na szkolenie.
Mam nadzieję ,że troszkę przybliżyłam Wam tą cudowną rasę
Pamiętaj nie kupuj psa od pseudohodowców!!!

Posted

Yorkshire terriery są psami upartymi ,a więc jest to już jedna z przeszkód do tresury.A po za tym nie jest to pies tak podatny na szkolenie jak np.pudle.Oczywiście zgadzam sie z Tobą,że yorka można nauczyć paru prostych komend,lecz nie jest to takie proste.

Posted

Borówka16 napisał(a):
Yorkshire terriery są psami upartymi ,a więc jest to już jedna z przeszkód do tresury.A po za tym nie jest to pies tak podatny na szkolenie jak np.pudle.Oczywiście zgadzam sie z Tobą,że yorka można nauczyć paru prostych komend,lecz nie jest to takie proste.


bzdury :evil_lol:

Posted

Uważaj, bo ci kiedyś pokażę co potrafi moja uparta jak jasna cholera suka ;). I nie mówię tutaj o prostych sztuczkach. Yorki są bardzo inteligentnymi psami, więc można je dużo nauczyć... a upór wcale nie wyklucza porządnej tresury

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Uważaj, bo ci kiedyś pokażę co potrafi moja uparta jak jasna cholera suka ;). I nie mówię tutaj o prostych sztuczkach. Yorki są bardzo inteligentnymi psami, więc można je dużo nauczyć... a upór wcale nie wyklucza porządnej tresury


w sumie idąc tym tropem, to ja ze szczurem tym bardziej nie powinnam nic robić bo się nie da :evil_lol:

Posted

przy takim upartym charakterze to chyba tym bardziej trzeba podszkolić...może to wymagać jedynie wiekszej pracy niż przy rasach chętniej współpracujących ;P jak akita :P ale to już zarcik
Mało to na ulicach tych maluchów, które nie szkolone właśnie próbują zagryźć przechodnia albo swojego własciciela...teraz dojdzie kolejny argument poza tym, ze to mała przytulanka...i nie groźna...teraz zaczną mówić, ze nie szkolą bo się nie da??!

Posted

Te pieski (nie szkolona odmiana) przez nieuwagę ustawodawcy nie znalazły się w wykazie ras agresywnych:) Na poważnie: uważm że właśnie yorki powinno się szkolić, chociaż osobiście żadnego swojego psa nie szkoliłam. Nie szkolony york gryzie właśnie dlatego że jest mały i wszystkiego się boi, w ten sposób próbuje się obronić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...