Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

madziulik_13 napisał(a):
Może bernuś?

a one nie są przypadkiem typem takiej ciepłej, dużej kluchy która musi być zawsze i wszędzie przy właścicielu? :eviltong: bo pamiętaj, że to ma być pies, który jednak większość swojego czasu ma spędzić na dworze ;) tzn. ja tak jak już pisałam, nie znam się, berniego znam jednego, za każdym razem gdy go widzę to zostaję prawie przewrócona na ziemię i zalizana, albo przygnieciona jego cielskiem :lol: zresztą te moloski to wszystkie takie pocieszne są chyba ;)

Posted

Jeżeli chce się psa stróżującego to mimo wszystko łatwe do ułożenia nie są.
Z drugiej strony jak ktoś weźmie Kaukaza czy innego tego typu psa z dobrej hodowli i pójdzie na szkolenie i będzie konsekwentny to da sobie z nim radę.
Chociaż ja mimo wszystko duży burek ze schronu czy adopcji. Często są duże i przez to wyglądają na niebezpieczne, ale wcale takie nie muszą być...

Może jakiś Mastif?

Posted

kalyna napisał(a):
Jeżeli chce się psa stróżującego to mimo wszystko łatwe do ułożenia nie są.
Z drugiej strony jak ktoś weźmie Kaukaza czy innego tego typu psa z dobrej hodowli i pójdzie na szkolenie i będzie konsekwentny to da sobie z nim radę.
Chociaż ja mimo wszystko duży burek ze schronu czy adopcji. Często są duże i przez to wyglądają na niebezpieczne, ale wcale takie nie muszą być...

Może jakiś Mastif?


przeczytaj wymagania, ma to być zarówno stróż jak i pies do towarzystwa, dla rodziny z dziećmi którzy nie mają doświadczenia z psami, a szkoleniem będzie się zajmować osoba która się na tych rasach nie zna, o szkoleniu przez profesjonalistę nie wspomniane było.

Posted

zaba14 napisał(a):
sznaucer olbrzymi by pasował, ale jakby nie patrzeć co dwa miesiące wizyta u fryzjera by była... ;)


Jeśli chodzi o mnie to sama o tym rozmyślałam bo chyba najbardziej pasuje do mojego opisu, ale nie jestem do końca przekonana, myślałam tez o CTR ale nie znam dużo psów tej rasy i trudno mi określić jakie one są

Posted

Ja wzięłam jako pierwszego szczeniaka mastifa tybetańskiego i żyjemy :D
A pies jest genialny, pasowałby wam, tylko jest uparty i niezależny a do tego strasznie mądry. Wiele zależy od charakterów rodziców, niektóre tybki nie są bardzo dominujące, niektóre są bardzo posłuszne....

Posted

[quote name='Naklejka']Ja wzięłam jako pierwszego szczeniaka mastifa tybetańskiego i żyjemy :D
A pies jest genialny, pasowałby wam, tylko jest uparty i niezależny a do tego strasznie mądry. Wiele zależy od charakterów rodziców, niektóre tybki nie są bardzo dominujące, niektóre są bardzo posłuszne....

ale to jest taki totolotek :razz:

Posted

Naklejka napisał(a):
To racja :D
Mój to taki pieszczoch.... Na obcych cięty, nieufny, uparty, ale w miarę posłuszny :)
W Twoich okolicach jest hodowla z której mam Jetsana :)


być może, ja się ta rasą nie interesuje więc nie wiem :p
Dla mojej siostry i tak jest to zbyt duża rasa, bo nie ukrywajmy drobny to on nie jest :cool3:

Posted

Czy ja wiem.... Mój ojciec w Katowicach przechodzi obok tybetanów i pyta się:
Jaka to rasa?
Tybetany!
Co?! Takie małe?
No masz przecież takiego w ogródku, tylko nasz to taki wehikuł:lol:

te psy mają od 61cm w kłębie, suczki( te mniejsze) ważą 45kg.
Mój ma rok, ma 74cm w kłębie i 50kg i będzie więcej:diabloti: Ale i tak jest maaalutki.

Posted

Naklejka Twój psiak ma dopiero rok !! :) więc jego charakter jeszcze się zmieni ;) oczywiście nie twierdze że na gorsze hihi :)
fajne duże psiaki, ale jeśli ktoś boi sie takich psów to nie ma co kombinować :)

a co siostra pomyślałaby o berńczyku? wielgachne to one nie są (przynajmniej dla mnie :) )

Posted

Berneńczyka ma sąsiad i mimo że im się ten pies podoba to go nie chcą, zresztą dla mnie berneńczyki to takie jak ktoś tu napisał ciepłe kluchy :p

Iza. pies będzie przebywał na dworze sporo czasu, ale nie będzie to pies do budy, który nie będzie w ogóle siedział w domu, więc nie musi to być pies o sierści malamuta

Posted

Ja też w obu przypadkach pomyślałam o berneńczyku. Duży pies, potrafi odstraszyć wyglądem, a przy tym jest rodzinny, a obie pisałyście, że w rodzinie są dzieci. I w jednym przypadku właściciel nieco obawia się dużych psów.
Wzięłabym też pod uwagę owczarka podhalańskiego. Średnio-duży, o mocniejszym od berneńczyka charakterze i przystosowany do przebywania na dworze, dobry stróż. Przyzwyczajony od małego jest wręcz opiekuńczy dla innych (znanych mu) zwierząt.

Posted

zaba, upartość, niezależność, nieufność do obcych, chęć stróżowania to cechy rasy.

Podhalan równie trudny jak tybetan. Więc odpada.

Większość psów, które chętnie przebywają same na dworze, są niezależne i mają swoje charakterki:cool3:

A może Hovawart... chociaż on też nie jest łatwym psem...

Dzisiaj bernuś, obszczekiwał jak wściekły mojego malca. Był cały najeżony, potem spotkałam kolejnego bernusia, również agresywnego....:shake:

Posted

Podhalany, hovawarty, mastify to nie są "łatwe" psy. Powiedziałam że będę psa szkolić i tak będzie, ale nie będę tam przebywać 24h/ 7 dni w tygodniu, a wiem że w czasie mojej nieobecności siostra może sobie z takimi rasami nie poradzić, bo są to psy dość uparte.
Ja potrzebuje psa który szybko łapie kontakt z człowiekiem, nie może być uparty i dominujący, nie może być też duży, pochłaniający tonę jedzenia dziennie :evil_lol: o czym wspominałam.
Szukam rasy charakterem zbliżoną do sznaucera, psa który jednocześnie będzie świetnym towarzyszem dla dzieci, ale również i stróżem. Nie szukam psa typowego do budy, ale nie szukam też psa całkowicie "mieszkaniowego", który przy 5 st. C będzie marznął.
Po za właśnie sznaucerem i CTR (choć tu mam wątpliwości) nie znalazłam innej pasującej rasy dlatego was poprosiłam o pomoc. Siostrze się podobają tez labradory, chociaż ja nie jestem przekonana z tej racji że to psy aż nadto potrzebujące towarzystwa, a mając w domu 2 latka może być ciężko znaleźć dużo czasu dla psa, jak tam jestem sama z Kacprem, to mam czasami problem żeby wziąć moją M. na spacer bo przecież dzieciaka samego w domu nie zostawię, fakt nie ma teraz ogrodzenia, ale mój pies to jest właśnie ten typ który sam się sobą nie zajmie, dlatego tez szukam rasy na tyle indywidualnej żeby potrafiła się zając sobą przez jakąś część dania.

Żeby ułatwić poszukiwania ze wzg. na wygląd to odpadają owczarki niemieckie, wszelkie duże kudłacze - bernardyny, berneńskie, mastiffy, wszelkie psy plaskate.

Posted

tak w sumie na końcu pomyślałam sobie o bokserze... lubią dzieci, ale znów potrzebują masy kontaktów z właścicielem.. kurcze ciężko :) rottki też są swietne, ale też nie łatwe, i pewnie siostra by się obawiała psa tej rasy ... a kontakt z dziecmi świetny, lubi przebywać na zewnątrz, świetny stróż, dobrze prowadzony będzie idealny dla rodziny, ale nie wiem czy nie za trudny psiak...

Posted

Jak czytam te wszystkie wymagania, to mam wrażenie, że nie ma takiej rasy ;)
Pewne cechy są ze sobą zwyczajnie powiązane; jak pies ma dobrze znosić długie przebywanie na podwórku, to musi mieć zdecydowany samodzielny charakter - a więc nie jest najłatwiejszy do wychowania plus moga dojść skłonności do włóczenia się. To po prostu się wyklucza. Z kolei pies uległy, łatwy, misiowaty do człowieka lgnie, więc ta samotność może być dla niego uciążliwa albo spowodować jakieś problemy. Dodatkowo dochodzi ten brak ogrodzenia, kury sąsiadów i zostawianie psa przed domem - to eliminuje z połowę ras, wszystkie z żyłką myśliwego, a i nie ma gwarancji, że owczarek czy molos pozostawiony za długo sam sobie, nie zasmakuje w takich wyprawach.
Może znajdziecie odpowiedniego psa wśród mieszańców w domach tymczasowych? Ale dla mnie szanse raczej marne, z którychś wymagań trzeba niestety zejść albo zadeklarować więcej od siebie, bo pies rasowy to nie tylko nasze potrzeby, ale i jego wymagania.
Bo jak jeszcze do tego dodamy, że nie może być za duży, za kudłaty, za cośtam, to pozostaje figurka ogrodowa :evil_lol:

Posted

zaba14 napisał(a):
tak w sumie na końcu pomyślałam sobie o bokserze... lubią dzieci, ale znów potrzebują masy kontaktów z właścicielem.. kurcze ciężko :) rottki też są swietne, ale też nie łatwe, i pewnie siostra by się obawiała psa tej rasy ... a kontakt z dziecmi świetny, lubi przebywać na zewnątrz, świetny stróż, dobrze prowadzony będzie idealny dla rodziny, ale nie wiem czy nie za trudny psiak...


rotek to zdecydowanie za trudny charakter, sama bym sobie takiej rasy nie sprawiła bo uważam że nie jestem na nią gotowa, a co dopiero dla siostry która nigdy psa na "własność" nie miała.
Bokser byłby fajne, jest tylko jedno ale, mianowicie szwagier spotkał jednego niewychowanego na swojej drodze :roll: i ma uraz.

Martens napisał(a):
Jak czytam te wszystkie wymagania, to mam wrażenie, że nie ma takiej rasy ;)
Pewne cechy są ze sobą zwyczajnie powiązane; jak pies ma dobrze znosić długie przebywanie na podwórku, to musi mieć zdecydowany samodzielny charakter - a więc nie jest najłatwiejszy do wychowania plus moga dojść skłonności do włóczenia się. To po prostu się wyklucza. Z kolei pies uległy, łatwy, misiowaty do człowieka lgnie, więc ta samotność może być dla niego uciążliwa albo spowodować jakieś problemy. Dodatkowo dochodzi ten brak ogrodzenia, kury sąsiadów i zostawianie psa przed domem - to eliminuje z połowę ras, wszystkie z żyłką myśliwego, a i nie ma gwarancji, że owczarek czy molos pozostawiony za długo sam sobie, nie zasmakuje w takich wyprawach.
Może znajdziecie odpowiedniego psa wśród mieszańców w domach tymczasowych? Ale dla mnie szanse raczej marne, z którychś wymagań trzeba niestety zejść albo zadeklarować więcej od siebie, bo pies rasowy to nie tylko nasze potrzeby, ale i jego wymagania.
Bo jak jeszcze do tego dodamy, że nie może być za duży, za kudłaty, za cośtam, to pozostaje figurka ogrodowa :evil_lol:


Ja całkowicie sobie zdaję sprawę z tego że to jest ciężki wybór, wiem że trudno pogodzić warunki jakie narzuciłam, aczkolwiek to będzie pierwszy ich pies, znam moją siostrę, dlatego rasę psa chce dobrać taką by pasowała dla nich jak najlepiej, bo nie chce później żeby pojawiły się jakieś problemy, wiem że wszystko jest kwestią wychowania, aczkolwiek temperament danej rasy ma dużo do powiedzenia i wolę walczyć np. z podgryzaniem krzaczków w ogrodzie, niż oduczać np. huskiego ucieczek bo do leży w jego krwi.
Gdyby wybór rasy był prosty to bym tutaj nie prosiła was o pomoc :p

Brak ogrodzenia jest tymczasowy, za niedługo rozpoczną się prace z tym związane, bo wiadomo że w zimie byłoby ciężko ;) a pies będzie kupiony kiedy już będzie teren ogrodzony, także tym się nie martw. Ale faktem jest że rasa psa nie może mieć na tyle silnego instynktu żeby go to skłoniło do pokonywania ogrodzenia i ucieczek, a co idzie dalej, mordowania kur. Ogrodzenie oczywiście będzie z podmurówką betonową tak żeby pies nie miał możliwości się podkopać, a samo będzie zrobione z drewna, nie siatki którą łatwo pokonać, ale bywały i takie psie przypadki co pokonywały i takie ogrodzenia :p

Psa chcą od szczeniaka mieć. Nad adopcją tez rozmyślaliśmy, zresztą moja siostra po wizycie ze mną w schronisku była w takim szoku że chciała brać wszystkie psy :p ale to nie o to chodzi, ja wiem że wymagania są duże, ale chce psa dobrać idealnie, wiem że będzie miał u nich jak w niebie, począwszy od dobrego jedzenia, opieki weterynaryjnej po mieszkanie, ogród i ich stosunek do zwierząt i pokochali by zapewne każdego psa który by im się trafił, ale wiem też że moja siostra mimo że psy uwielbia to się ich boi, nie chce wybrać jakiejś rasy psa przed którą będzie czuła respekt, będzie się jej podświadomie obawiać, po za tym nie jest ona znawcą psiej psychologi, więc chcę sprawę jej ułatwić jak najbardziej jest to możliwe. To nie jest tak że na psa nie są gotowi i że jedyny jaki się dla nich nadaje to pluszak, jest wręcz odwrotnie, znam psy które mają genialne wręcz warunki, ale u niej wiem że będzie miał jeszcze lepiej. Chodzi tylko o to żeby tego psa dobrze przypasować, gdybym sama miała w tym momencie kupować drugiego psa miałabym jeszcze większy problem niż ona z wyborem, a przecież mam większe doświadczenie i wiedzę w tym zakresie. Ja po prostu bardzo, ale to bardzo poważnie podchodzę do kwestii dopasowania psa do rodziny i wszystko co tu pisze wychodzi ode mnie, nie od niej, bo ona mi tylko powiedziała wymagania dotyczące wyglądu, a o charakterze nic, ale ja ją znam i wiem czego oczekiwać.



Prawdopodobnie zostanę przy pierwszej mojej rasie czyli sznaucerze olbrzymim, bo jest zarówno rodzinny jak i potrafi stróżować, po za tym sierść im odpowiada i wzrost też. Chyba nic innego, lepszego nie wymyślę

Posted

NightQueen napisał(a):
Prawdopodobnie zostanę przy pierwszej mojej rasie czyli sznaucerze olbrzymim, bo jest zarówno rodzinny jak i potrafi stróżować, po za tym sierść im odpowiada i wzrost też. Chyba nic innego, lepszego nie wymyślę


A kto będzie go trymowaŁ ? Bo sierść fajna, ale jedynie jak zadbana.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...