evel Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. napisał(a):kiki_fiki dla mnie to żaden duży pies nie nadaje sie do mieszkania w bloku ;/ Bo...? .Labradore. napisał(a):Dla tych wszystkich przyszłych właścicieli - zastanówcie się na prawdę czy mozecie zapewnić psu np. częste spacery bo teraz to jest tak: myślisz sobie : wszystko ładnie, fajnie będę go codziennie wyprowadzaaaała, będzie mu dooobrze, będziemy go kooochać, będziemy tresoooować ale potem odbierasz psa, piesek zrobił Ci siusiu na dywan, próbujesz go tego od uczyć (np. dajesz mu klapsa i skutkuje to tym że pies zaczyna Cię unikać), nie przynosi to żadnych efektów i rezygnujesz z dalszego szkolenia... a spacery? Po co mu je, wystarczy że pobiega troche za frisbiee albo przyniesie piłkę (tyle tylko że pies nie potrafi aportować) tak więc pies jest zmęczony, siusia w domu, a my możemy kontynuować oglądanie telewizji. niektórzy zapewniają że psem będą się zajmowali codziennie po 2 godziny spacery, micha pełna jedzenia - raj! Ale w końcu piesek dorośnie, a właściciel się znudzi tą ciągłą rutyną - powrót do domu - spacer - jeść - spać - spacer - jeść - zabawa - spać i tak w kółko... nudne, nie? Czas sobie odpocząc, pies się nie pogniewa. Tak więc do czego zmierzam: w tych "ankietach" piszecie : zapewnie mu 3 - 4 godziny spaceru dziennie, bez smyczy i tak dalej. Wiem na własnej skórze (ja też tak mówiłam) że tak nie będzie, zmęczy was to... (aktualnie na spacery wychodzimy na chwile po 1: bo mała ma kwarantannę po 2: ze względu na panike która mnie ogarnęła po wiadomości ze grasuje złodziej:oops:) jak sunia dorośnie pewnie będziemy spędzać dużo czasu na powietrzu ale i tak wiem że 4 godziny na spacerze pewnie nie wyrobię (na pomoc rodziny nie mam co liczyć) , i pewnie nikt inny też sam by nie dał rady biorąc pod uwagę ` szkołę lub pracę `prace domowe itp. (ja nie narzekam ani nic w tym rodzaju ja tylko przestrzegam:evil_lol:) możecie się mnie czepiać, przyzwyczaiłam się (pewnie i tak wątku już nie odwiedzę) ale sami wiecie że jakaś racja w tym jest, prawda? ameen Nikt normalny nie oducza psa sikania w domu za pomocą klapsów. Nie rozumiem też jak można "zrezygnować ze spacerów"... Masz psa, wyprowadzanie go codziennie to Twój psi obowiązek. Tego z aportowaniem przyznam szczerze nie zrozumiałam :evil_lol: Ja swojej suce przy dobrej pogodzie zapewniam zazwyczaj od 2 do 4 godzin dziennie na dworze. Spacery są różne, niektóre są czysto fizjologiczne, inne to swobodne bieganie dla psa, ale duża część to praca w różnych warunkach, w różnych rozproszeniach. Nie rozumiem, dlaczego z drugim psem nie mogłabym tak samo O_o Od razu uprzedzając pytania - jak jest brzydko albo zimno to uczymy się przeróżnych rzeczy w domu, sztuczek, komend, robimy mini tor agility i ćwiczymy wysyłanie :evil_lol: i tak dalej. Więc nie bardzo rozumiem o co chodzi... Quote
LadyS Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ja to w ogóle nie rozumiem postu .Labradore., szczerze mówiąc. Quote
Martens Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. napisał(a): w tych "ankietach" piszecie : zapewnie mu 3 - 4 godziny spaceru dziennie, bez smyczy i tak dalej. Wiem na własnej skórze (ja też tak mówiłam) że tak nie będzie, zmęczy was to... (aktualnie na spacery wychodzimy na chwile po 1: bo mała ma kwarantannę po 2: ze względu na panike która mnie ogarnęła po wiadomości ze grasuje złodziej:oops:) Ja mam w bloku dużego psa od 11 lat i jakoś nie znudziło mi się to, o czym piszesz, mimo że od początku pomoc rodziców miałam zerową. W tej chwili mam w bloku dwa psy - dużego i średniego; nadal mi się nie znudziło. Czy Ty sugerujesz, że wszyscy dogomaniacy tu obecni szukający dla siebie psa to idioci albo nieodpowiedzialni ludzie bez wyobraźni? To że sama nie potrafisz wywiązać się z obowiązków odnośnie opieki nad psem, i to mając o ile się nie mylę własny ogród (!) nie znaczy, że wszyscy podchodzą do posiadania psa tak dziecinnie jak Ty :roll: I też zastanawiam się co ma wielkość psa do trzymania w bloku, tym bardziej, że 60-kilogramowy nowofundland potrzebuje x razy mniej ruchu niż 20-kilogramowy husky czy wyżeł, czy jakikolwiek terrier, niby mały. Quote
Cimi Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. napisał(a):kiki_fiki dla mnie to żaden duży pies nie nadaje sie do mieszkania w bloku ;/ O kurde! A ja głupia dwa duże psy, plus jeszcze szykuje się trzeci :D. Matko :D Quote
Ania :) Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 [quote name='.Labradore.']kiki_fiki dla mnie to żaden duży pies nie nadaje sie do mieszkania w bloku ;/ jak czytałam wymaganie to mi do głowy przyszła moja kochana rasa, Labrador Retriever (on nie MUSI pływać, choć lubi) ale co do tego bloku... Mam labradora w bloku od 7 lat i pies jest szczęśliwy, zdrowy, nie padł na stawy, ani nic z tych rzeczy. Dlatego tak jak dziewczyny u góry nie rozumiem Twojego podejścia, tak samo z tymi spacerami. Psa dostałam, gdy miałam 11 lat i od początku wywiązuje się z moich obowiązków co do niego. Spacery, szkolenia(wiadomo, że nie ZAWSZE-CODZIENNIE dało rade wyjśc na dłuugi spacer, bo szkoła, jakiś wyjazd) itp. Teraz niestety nie mam tej możliwości, bo mieszkam gdzie indziej, ale tak było. Teraz wszystko spadło na brata:evil_lol: Quote
Journey Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Jeśli ktoś byłby zainteresowany siberian husky i chciałby dowiedzieć się więcej na temat tej rasy - służę pomocą :) Quote
vege* Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Cimi napisał(a):O kurde! A ja głupia dwa duże psy, plus jeszcze szykuje się trzeci :D. Matko :D jak tak możesz znęcać się nad psami :diabloti: not o ja chyba jestem jeszcze bardziej nienormalna bo razem mam 4 pasy + kot :eviltong: Quote
misia93 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Nieraz psy mieszkające w bloku mają się o wiele lepiej niż te ze wsi! Bo są wyprowadzane na spacer regularnie a ludzie na wsi nieraz wypuszczą psa z domu i biegaj sobie gdzie chcesz... więc tutaj bym się zastanowiła. A no i wiele osób nie może sobie wyobrazić jak taki (przykładowo) nowofundland może siedzieć w blokach przecież on się męczy a prawda jest taka że wiele dużych ras wcale nie potrzebują tak wiele miejsca bo sie położą i prześpią od jednego spaceru do drugiego... a taki przykładowo rozbrykane i zadziorne terriery? one są małe i w bloku nie zajmują dużo miejsca lecz chyba pominięto jeden fakt, one są bardzo żywiołowe! Więc to czy pies się męczy czy nie zależy TYLKO i wyłącznie od właściciela :) Quote
Kateczka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 nie no lepiej mieć psa na ogrodzie :p biega cały dzień...nie widzi człowieka nie wie co to swiat za płotem i jest szczęśliwy :P mam Akite w bloku już półtorej roku...nie znudziło mi sie :P mało tego chce wiecej wiec myśle nad suczką...pies ma zapewniony długi poranny spacer plus długi wieczorny...pare razy w tygodniu ma jeszcze dłuzszyw ciagu dnia bo nie idę do pracy...w skrajnych przypadkach dłuższych dyzurów czy wyjazdów pies jedzie do rodziców, którzy juz w ogóle poswiecaja mu mega dużo uwagi ;) psisko cały dzień podczas mojej nieobecnosci przesypia albo gania z kotami :P każdy weekend spedza na maxa ze mną...wszytskie wyjazdy....wiekszosc imprez :) ciekawe czy mu źle :P...mało tego sam nauczył sie siusuać na dworze :)...nie wyobrazam go sobie na ogrodzie :P 10 min by sam nie wytrzymał wiedząc, ze ktos jest w domu:) Quote
Kateczka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 i przy okazji...czy zastanawiałaś sie jak to bezie wyglądać zanim wzięłaś psa??? to, ze jesteś przykładem znudzenia sie czworonogiem nie oznacza, ze inni tez tacy są. zakup trzeba przemyśleć...to wielka odpowiedzialnosć...ale jak widać niektórych to przerasta:roll: Quote
vege* Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 misia93 napisał(a):Nieraz psy mieszkające w bloku mają się o wiele lepiej niż te ze wsi! Bo są wyprowadzane na spacer regularnie a ludzie na wsi nieraz wypuszczą psa z domu i biegaj sobie gdzie chcesz... więc tutaj bym się zastanowiła. Chciałam właśnie to samo napisać :lol: większość ludzi, którzy mieszkają w domku jednorodzinnym to myślą, że skoro mają ogródek to pies może się tam i załatwić i wybiegać, ale postawmy się w miejscu psa, czy człowiekowi chciałoby się na około ogródka biegać bez sensu cały dzień? Raczej nie :eviltong: Ale faktycznie niektóre rasy nie nadają się do bolku, np taki owczarek kaukaski, czy ow. środkowoazjatycki, to typowy pies stróżujący w silnym instynktem terytorialnym i on po prostu ma potrzebę stróżowania, jak np husky biegania w zaprzęgu czy nowofundland potrzebę pływania (np jako ratownik) Decyzję o psie trzeba na prawdę przemyśleć, bo to jest obowiązek na najbliższe kilka(naście) lat i to nie tak, że o szczeniak fajny, mały, kochany, śliczny, misiowaty, a duży to fuj, nudny, nie jest już taką kluską, i nie jest puchaty, to nie chce mi się z nim wychodzić, bo nikt już np. nie mówi "ojejku jaki śliczny, mogę pogłaskać itp..." Quote
Cimi Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 vege* napisał(a):jak tak możesz znęcać się nad psami :diabloti: not o ja chyba jestem jeszcze bardziej nienormalna bo razem mam 4 pasy + kot :eviltong: No mówiłam, że głupia :P :D, ale mnie to nie przeszkadza :D, ba i nawet sąsiedzi lubią moje psy :D Quote
vege* Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 mnie też to nie przeszkadza, im nas więcej tym weselej :p Quote
Martens Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Kateczka napisał(a):nie no lepiej mieć psa na ogrodzie :p biega cały dzień...nie widzi człowieka nie wie co to swiat za płotem i jest szczęśliwy :P Ano właśnie - z moich obserwacji wynika, że to właśnie spacery z psem przy domu jednorodzinnym szybciej się nudzą... A bo dziś nie, bo nie mam czasu, a nie, bo jestem chora, a nie bo dużo nauki, i tak mija kolejny tydzień, i kolejny, aż wreszcie się okazuje, że pies chodzi na spacer w niedzielę, o ile jest ładna pogoda :razz: Quote
LadyS Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. napisał(a):każdemu najgorszemu wrogowi (poza wami bo wy juz tu siedzicie niestety) nie życze żeby sie rejestrował na tym żałosnym forum. Wszyscy jesteście żałośni. Baby sie zgadały specjalnie żeby wygonić młodszych. Żal i tylko tyle. Żegnam A to świadczy o Tobie. Piękne sobie wystawiłaś świadectwo, piękne :) Quote
Ania :) Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. napisał(a):każdemu najgorszemu wrogowi (poza wami bo wy juz tu siedzicie niestety) nie życze żeby sie rejestrował na tym żałosnym forum. Wszyscy jesteście żałośni. Baby sie zgadały specjalnie żeby wygonić młodszych. Żal i tylko tyle. Żegnam Ktoś ma inne zdanie na dany temat i już jest żałosny .. hmm .. nie no super :) Jak ladySwallow napisała to tylko świadczy o Tobie. Quote
catie Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 .Labradore. Po 1 nie wszyscy z tego forum są pełnoletni ;) A to, że większości miłośników psów nie popiera twoich poglądów, to się nie dziw. Po 2 nikt nie chce wygonić, tylko uświadomić ci błędy o których piszesz, nie uzasadniając ich Po 3 rejestracja na forum nie jest obowiązkowa, i czytanie wątków też nie, dla Ciebie może jesteśmy żałośni, ale skoro tyle osób się wypowiada na temat TYLKO twoich postów, to może lepiej się wziać za siebie a nie obrażać się;) Ja mieszkam w bloku mam 2 psy. Jeden ma ponad 7 lat i spacery mi się nie znudziły, wręcz przeciwnie właśnie wtedy się odprężam i biorę je jako czas odpoczynku Quote
LadyS Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Tak jeszcze sobie myślę, że nienawidzę, jak ktoś nadużywa słowa "żal", bo chyba nie wie, co to znaczy. Takie gadanie kojarzy mi się z moim 12letnim bratem, który tak gadał jakieś 2 lata temu non stop ;) No ale wracając do meritum - to, czy znudzą się nam spacery, czy nie - zależy od nas, a nie od tego, że taka jest zasada ;) Słomiany zapał, ot co. Quote
Martens Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 [quote name='.Labradore.']każdemu najgorszemu wrogowi (poza wami bo wy juz tu siedzicie niestety) nie życze żeby sie rejestrował na tym żałosnym forum. Wszyscy jesteście żałośni. Baby sie zgadały specjalnie żeby wygonić młodszych. Żal i tylko tyle. Żegnam Bo my nie lubimy młodszych, bo jesteśmy stare i pomarszczone :placz: umawiamy się na pw, prześladujemy ich i gnębimy razem na wątkach aż uciekną, i mamy forum tylko dla siebie sasasassasa :diabloti: Przepraszam, musiałam... [quote name='ladySwallow']Tak jeszcze sobie myślę, że nienawidzę, jak ktoś nadużywa słowa "żal", bo chyba nie wie, co to znaczy. Takie gadanie kojarzy mi się z moim 12letnim bratem, który tak gadał jakieś 2 lata temu non stop ;-) Ja mam podobnie... Mogła jeszcze do admina napisać, żeby jej nick na "Żal" zmienił :razz: Mnie naprawdę wszystko jedno, czy osoba z którą rozmawiam na forum ma 13, 30 czy 73 lata; niech tylko czasem się zastanowi co takiego pisze... Bo to żal :evil_lol: kiedy ktoś wbija na wątek, uświadamia wszystkim obecnym, że zna ich lepiej niż oni samych siebie, że sami nie wiedzą co piszą i są nieodpowiedzialni, a potem się oburza, że komuś się to średnio spodobało :roll: Pisałam tu z wieloma osobami, które wydawały mi się być dawno dorosłe i po studiach, a okazywało się że mają 15 czy 16 lat :-o i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona; z .Labradore. mam odwrotnie, szczególnie po tym ostatnim poście... Na dogo bywa ciężka atmosfera, sama się nieraz zastanawiałam dlaczego i mam kilka teorii, ale mimo wszystko jest tu masa wspaniałych ludzi i kopalnia wiedzy o psach - no ale jak ktoś w wieku 13 lat jest mądrzejszy od całej dogomanii i udowadnia to na każdym kroku, to sorry... Quote
misia93 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Też mam szczeniaka labradora i od początku wiedziałam jaki spadnie na mnie obowiązek ale nawet jak wieje, sypie i 20 stopni na minusie to wychodzę z psiurkiem siku i do głowy mi nie przyszło że to jest nudne! :shake: A puszczenie psa do ogrodu niech se biega to żadne rozwiązanie... Wszyscy na tym forum są żałośni? wiesz co jeśli ludzie mają jedną pasję to wiek się nie liczy ale jeżeli ktoś mówi że wychodzenie z psem jest nudne to dziwisz się że Cię tak wszyscy odbierają? :roll: Nasze wypowiedzi świadczą o tym ile mamy lat... Jestem tutaj od niedawna zalogowana ale jeszcze nie spotkałam się z jakimiś "babami" które by chciały mnie wygonić no chyba że chcą a nie mówią :diabloti: Ciągle jednak nie rozumiem jak może się znudzić wychodzenie z psem na spacer? To tak jak bym mojemu szczeniakowi powiedziała: słuchaj dzisiaj nie dostaniesz jeść bo mi się znudziło ciągłe karmienie.:shake: no w głowie mi się to nie mieści! Quote
sugarr Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Moim zdaniem dziewczyna napisała typowy schemat wydarzeń w przypadku... zwykłych ludzi :cool3: a nie dogomaniaków. Przecież doskonale każdy z PwP zna ten schemat - ludzie biorą psa, ludzie będą z nim wychodzić (w każdą pogodę i zawsze i wszędzie!) a potem nagle się okazuje, że się nie chce, albo nie ma czasu... Taka prawda, tak to jest w wielu przypadkach, na dogomanii akurat ciężko znaleźć kogoś kto nie chodzi z psem na długie spacery od wielu lat, ba - nawet zdjęć się robi miliony temu pupilkowi i zawsze jest piękniejszy itd itp Ale jak rozmawiam ze znajomymi, którzy mają psy, to na prawdę mało kto jest po prostu na tyle rozsądnym, inteligentnym człowiekiem, że nawet jak psy to nie jego miłość to wie, że ma psa i trzeba po prostu poświęcić mu codziennie czas na długi spacer... Większość niestety spełniła tylko swoją zachciankę, a po latach spacery się skróciły, albo przeszły w ręce rodziców/dziadków itd Swoją drogą zawsze wśród znajomych, jak zaczyna się temat psów, to mówię że nie będę się odzywać, bo po prostu "każdy wszystko wie", a ja opowiadam bzdury, "gadam jak jakiś profesor od psów" (dokładnie tak usłyszałam). Niestety dogomaniacy i normalni ludzie, to dwa różne gatunki... Swoją drogą... misia93 przepraszam, nie chcę Ci wmawiać, że pies Ci się znudzi - bynajmniej! Ale prawda jest taka, że masz szczeniaka... I schemat (to jest przykład oczywiście) pobudka-spacer-praca/studia/szkoła-spacer-porządki/zadania/nauka-spacer-spanie dopiero od niedawna się u Ciebie powtarza... 3,5,15 miesięcy to jeszcze mało. Po kilku latach posiadania psa na prawdę czasami się nie chce i patrzy się z obrzydzeniem na tą smycz,obrożę i psa który się nie może doczekać, a ty np chora, 39 stopni, ledwo zipiesz, ale bez względu na wszystko - nigdy nie można sobie odpuścić, bo niby to "tylko jeden spacer" ale my możemy iść do toalety, a dla psa to jest brak wypróżnienia przez wiele godzin... Niestety. Także bardzo cieszy mnie Twój entuzjazm, ale jeszcze poczekaj z takimi zachwytami :cool3: Nie wierzę, że nikt z Was nigdy nie ma dość :cool3: Tylko po prostu my - psiarze - potrafimy przemoczeni, z nerwami w strzępkach wrócić z psem z treningu, walnąć się do łóżka, a następnego dnia znowu wyjść z radością... "zwykły" by się poddał i został przed telewizorem Quote
marta9494 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Ja myślałam,że wychodzenie z psem to przyjemność nie tylko dla czworonoga.To własnie na spacerach mam najwiekszy ubaw z moimi suniami i kotem(który czasem wyłazi z nami przed dom)Na dłuższe spacery go nie biorę,bo sie boję,ze będzie chciał wyłazić na dwór,a jest niekastrowany.Ale z tyłu domu jak biorę suńki typowo tylko na siku,to Fuf lezie z nami i na psy poluje.Latają jak szaleni po czym zgodnie wracają w trójkę do domu.Ale ile mam przy tych wyłażeniach śmiechu ,to moje.Więc nie wyobrażam sobie jak spacer,czy też wychodzenie z psem moze się znudzić. Quote
misia93 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Sugarr... Demo to mój 2 pies! Więc mogę powiedzieć że mam pewne doświadczenie, codzienne spacery nawet przy gorączce (bo nikomu się nie chciało!) bez względu na pogodę, czy pada, sypie, ciepło... I mogę powiedzieć że po 10 latach 'monotonii' nawet ten nasz ostatni spacer był wyjątkowy jak każdy inny! I nigdy nie pomyślałam że może by tak sobie odpuścić! No dobra przyznaję że kilka razy były krytyczne momenty kiedy to rzeczywiście musiałam zostać w domu ale wtedy pies miał duuuużo zajęć! Teraz gdy zdecydowałam się na 2 psa (Demo) doskonale wiedziałam jaki obowiązek na mnie spada i jak tu mogę patrzeć z obrzydzeniem na smycz kiedy mój pies się cieszy i szczeka z radości? No powiedz jak w takich momentach mogę patrzeć z obrzydzeniem na spacer? Nie wiem ale to chyba ja jestem inna bo spacery z psem mnie nie nudzą a każdy przynosi nowe doświadczenia i przygody, jet oderwaniem od rzeczywistości, tylko ja, pies i łąka/las! Może być coś bardziej odprężającego? chyba nie... przynajmniej dla mnie. Quote
sator_k_ Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Dla mnie spacer to też przyjemność, jednak kiedy czasami przyjdę zmęczona ze szkoły, pada deszcz, albo śniego, to najzwyczajniej mi się nie chce no i wtedy to już taką przyjemnością nie jest ;) Ogólnie mi najgorzej jest się wybrać na spacer. Jak już wyjdę to tak mi fajnie na spacerze, że mi się wracać nie chce (no chyba, że jest zima i mam zmarznięte ręce:evil_lol:) Quote
sugarr Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 No to wybacz, nic nie wspomniałaś, że już z drugim psem chodzisz na spacery i dalej Cię to tak cieszy, wspomniałaś tylko o szczeniaku. Tak czy inaczej gratuluję takiego pięknego i poetyckiego podejścia do spacerów z psem... Ja wiem, że spacer z psem może być wprost przeciwny do relaksującego, może doprowadzać do szału i do łez (jak ma się szczęście do łatwego psa, to się tego nigdy nie odczuje) Dlatego ja doskonale znam uczucie kiedy na myśl o kolejnym spacerze niemal robi się niedobrze... Ale się idzie i się tego psa kocha i jest się wytrwałym w tym co się z nim robi - tak to już jest z psiarzami :) Nie ogranicza się to tylko do sielanki i wspólnego biegania po zieleniutkiej trawie.. o to mi chodziło Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.