Shiny Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 A co powiesz na SAMOYEDA??? Hmmm. Piękne PSY . Mądre , chętne do współpracy:) Quote
Shiny Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='HelloKally']A jakie rasy podchodzą pod to: 1. W biegu dorówna husky, podobny wielkościowo 2. Nada się do sportów zaprzęgowych (BKJ, CC) i będzie łatwy w szkoleniu 3. Rasa, która ma jak najmniej wypaczony wygląd, obecnym ONkom mówię nie. 4. Pies, który będzie się łatwo szkolił, który będzie nastawiony na współpracę z człowiekiem, ale nie aż tak co border.[/QUOTE] I to jest/ była odpowiedź do tego postu. Myślę że SAMOYED Quote
puchu Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Kto ma pomysł? Charakter i temperament australian cattle doga, lekka budowa (im bardziej charcia, tym lepsza), wzrost max. 42.5 cm. Na razie myślałam o pumi albo bedlingtonie. Albo poczekać na niewyrośniętego ACD. Quote
evel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Ja nie mam pomysłu, a pytanie :oops: Są to rozważania bardzo wstępne, bo temat zapewne powróci "na poważnie" za jakiś czas... Mam wstępne typy, ale może ktoś jeszcze podpowie coś sensownego ;) Może najpierw o wyglądzie - jak najbardziej naturalny, żadne zmarszczki, żadna skrócona kufa, żadna kula futra, którą trzeba strzyc, trymować, przycinać, podczesywać - nie dam się wrobić w długowłosego psa drugi raz, przynajmniej jeszcze nie teraz :eviltong: Wzrost - raczej średnio-duży, powiedzmy 50-65 cm w kłębie (może być więcej), ale dość lekkiej budowy. Następnie - chęć do pracy z człowiekiem. Pies ma być codziennym towarzyszem naszego życia, a przy tym fajnie byłoby, gdyby sprawdzał się w sportach (może obi, zapewne agi, może także frisbee), o ile będzie chciał ;) Przewidywane długie spacery, w tym co najmniej jeden długi spacer z intensywnymi ćwiczeniami psiego móżdżku. Dalej - stosunek do innych zwierząt, socjalność. W domu jest już jeden pies, właściwie suczka, niewielka, ciut histeryczna, aktywna, zabawowa, z dużą chęcią do pracy, odrobinę nieufna w stosunku do innych psów czy ludzi. Problem jest tego typu, że suka nie lubi szczeniąt... Właściwie, nie lubi nachalnych szczeniąt, które mimo ostrzeżeń dalej się narzucają. Między innymi z tego powodu odpada doberman (dla tego, kto nie wie - dobermany w szczenięctwie są POTWORNE :evil_lol:), boję się, że Zu mogłaby psychicznie nie wytrzymać z małym czarnym diabłem ;) Pies musi być jak najbardziej socjalny, czytelny a i sam musi również sygnały odbierać. Tutaj myślę, że dobrze sprawdziłby się pies pierwotny (o dziwo, Zu mimo ogromnej nienawiści do ONków, bardzo lubi np. husky, uważam, że to m.in. dlatego, że są wyraziste w tym, co mówią ;)) tylko, że tutaj zachodzi obawa o chęć do pracy z człowiekiem... Z tego względu zapatruję się bardziej na pastucha niż np. na molosa choćby. No i jeszcze jedno - nie boję się pracy z psem, wręcz przeciwnie. Jestem przede wszystkim nastawiona na maksymalną socjalizację ze wszystkim, z czym się da (z czym się nie da też ;)), bo moja obecna suczka ma z różnymi dziwnymi sytuacjami obecnie problemy (najpierw była "psem wolnożyjącym" gdzieś na wsi, później była długo w schronie, gdzie inne psy się nad nią pastwiły). Coś ktoś mi może mądrego podpowiedzieć? :) Quote
Lottie Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 To może ja coś napiszę ale nie wiem czy mądrego ;). Wg mnie to powinien być pies z grupy I FCI. No bo tam znajdziesz i psa w tej wielkości jakiej szukasz i z krótszą sierścią. Czytając twój opis wpadł mi do głowy owczarek szkocki collie ale krótkowłosy. Bo border czy to krókowłosy czy nie to dla twojej suczki mógłby być zbyt zwariowany (wiem bo sama mam szczenie BC). Natomiast z tego co wiem to owczarki szkockie mają żywiołowy, ale łagodny i przyjazny temperament no i nie nakręcają się tak łatwo jak bordery. A jeśli nie chcesz psa długowłosego to odmiana collie smooth jak najbardziej mi tu pasuje. Fajne są też pudle, no ale pielęgnacja sierści i chyba w twoim przypadku to odpadają pod tym względem. Ja bym stawiała ogółem na I grupę i tam się rozglądała. Jeśli chodzi o pieski w typie szpica i pierwotnym, no to może i mają naturalny wygląd i nie wszystkie mają trudną sierść w pielęgnacji no ale jak patrzysz pod względem sportów i współpracy z człowiekiem to odpadają. A w pierwszej grupie znajdziesz rasy odpowiadające twoim kryteriom. Powodzenia w poszukiwaniach :-). Quote
evel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 No właśnie, wydaje mi się, że wśród pastuszków muszę szukać, czyli z grupy I... Collie smooth to jeden z moich typów :razz: Quote
sator_k_ Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 A mi do głowy jeszcze retrivery przyszły czytając Twój opis. Quote
engelina_88 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Mi tu pasuje entlebucher- choć mniejszy, to cała reszta psuje. Nie wiem tylko jak Ci pójdzie szukanie nienachalnego szczeniaka. Tzn nie wiem, czy to kwestia rasy, w sensie ;) Quote
suche Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 evl - malina :D Jedyne tylko to ta socjalność, ale myślę, że znalazłaby się miła socjalna malinka jakby trochę poszukać. Quote
evel Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 sator_k_ napisał(a):A mi do głowy jeszcze retrivery przyszły czytając Twój opis. A jest jakiś retriever, który nie potrzebuje czesania, przycinania itd. (oprócz labradora, który odpada, bo jest za ciężki i absolutnie nie mój typ psychiczny, że tak powiem)? :evil_lol: Bo jak następnemu psu będę musiała przycinać włos na uszach, portkach, wyciągać kilo chrustu z ogona po każdym spacerze, wycinać kapcie to obawiam się, że ktoś zginie :lol: engelina_88 napisał(a):Mi tu pasuje entlebucher- choć mniejszy, to cała reszta psuje. Nie wiem tylko jak Ci pójdzie szukanie nienachalnego szczeniaka. Tzn nie wiem, czy to kwestia rasy, w sensie ;) Ładny pies, ale nie mój typ, wydaje się za ciężki, wolę jednak bardziej skłonne do latania i innych takich ;) suche napisał(a):evl - malina :-D Jedyne tylko to ta socjalność, ale myślę, że znalazłaby się miła socjalna malinka jakby trochę poszukać. Trochę się cykam, że nie podołam :oops: Aczkolwiek jeśli któregoś belga biorę pod uwagę, to chyba właśnie malinois ;) Quote
sator_k_ Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 evl napisał(a):A jest jakiś retriever, który nie potrzebuje czesania, przycinania itd. (oprócz labradora, który odpada, bo jest za ciężki i absolutnie nie mój typ psychiczny, że tak powiem)? :evil_lol: Bo jak następnemu psu będę musiała przycinać włos na uszach, portkach, wyciągać kilo chrustu z ogona po każdym spacerze, wycinać kapcie to obawiam się, że ktoś zginie :lol: Chyba niestety nie ma. A jeśli miałabym już coś wskazać to chesapeake bay retrievera, albo płochacza niemieckiego, ale one też chyba potrzebują trochę czasu na pielęgnację (nie umiem tego jednoznacznie okreśłic, bo po prostu tymi dwoma rasami się jakoś nie interesuje) Quote
karola&gacek Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 doberman by pasował jak ulał, no ale... Pinczer średni też pasuje. Quote
Ines Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 engelina_88 napisał(a):Wykorzystam temat Wczoraj zapadła decyzja, że możemy pozwolic sobie na drugiego psa. Teraz, jak niektórzy wiedzą, mam kundelkę. Baja ma 10 miesięcy. Jest posłuszna, nie mam z nią większych problemów, a jeżeli jakiś się pojawia pracujemy nad nim. Jest średniej wielkości, sięga mi do kolana. Jest dość żywiołowym psiakiem, chociaż ostatnio mam wrażenie, że robi się co raz "poważniejsza" Ma iście terrierzy charakterek. Uwielbia aportować i pływać, a po wypłacie zaczynamy z frisbee . Dużo czasu spędza w ogródku. Zostaje sama na 6-7 godzin dziennie. Około dwóch godzin dziennie spędzamy na spacerach (chyba, że mam wolne, to czasem jest to nawet 4-5 godzin). Chciałabym aby drugi psiak, był nieco spokojniejszy, ale wytrzymywał nasze spacery. Niestety nie mogę sobie pozwolić na dużego psa, dlatego drugi musi być mały albo średni. Zastanawiam się nad cocker spanielem. Baja ma dwóch kumpli wśród przedstawicieli tej rasy i jestem zachwycona jak Bond i Wafel są zapatrzeni w swoich właścicieli. Boję się jednak przejawów agresji, ponieważ czytałam i słyszałam, że cocker spaniele często takową przejawiają. Nie wiem w jakim stopniu to prawda, bo sama nie zaobserwowałam ani grama agresji u naszych znajomych spanielków. Zastanawia mnie również nad sheltie... ale szczerze mówiąc bardzo mało wiem o tej rasie. Podziwiam ich inteligencję i łatwość uczenia. Rzoważam również mojego ulubieńca ze względu na wygląd, czyli owczarka pirenejskiego, ale tu również mam bardzo mało info na temat charakteru, ponieważ to niezbyt popularna rasa. Drugi psiak pojawiłby się za jakieś 6-12 miesięcy, kiedy Bajka będzie już całkowiecie dorosła. No i ja przygotuję się na drugiego psa, bo choć jest to moje marzenie, to trochę się boję :P Nie wiem od czego zacząć. Możecie napisać jak to u was wyglądało? Jeśli lubisz cocer spaniela, szukasz niewielkiego, ale wytrzymałego psa o łagodnym charakterze to polecam jamniki długowłose standardowe. Bardzo inteligentne, wytrzymałe (w końcu to psy myśliwskie), a przy tym najłagodnijsze ze wszystkich jamników. Powstały ze skrzyżowania jamników któtkowłosych ze spanielem Quote
engelina_88 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Ines dzięki :) Miałam już jamnika, co prawda krótkowłosego i z pseudo niestety, ale charakterek miał :) Cudne psiaki. Quote
Amber Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Między innymi z tego powodu odpada doberman (dla tego, kto nie wie - dobermany w szczenięctwie są POTWORNE :evil_lol:) To zależy od szczeniaka i przede wszystkim od właściciela czy na takie zachowania pozwala czy nie. Pierwsza rzecz to poleganie na hodowcy przy wyborze spokojniejszego "egzemplarza". Nie każdy doberman do świr. Ja mam 2 jamniczki, które tak samo jak twoja suczka nie znoszą nachalnych szczeniaków, a mój teraz 8 miesięczny doberman jest nauczony (przeze mnie i przez jamniczki ;) ), że jamników się nie męczy. On w ogóle był wychowywany w towarzystwie małych psów i dlatego też wie jak z nimi postępować. Dobermany są piekielnie inteligentne, bardzo szybko uczą się co wolno a czego nie i w przeciwieństwie do jamników ;) zrobią wszystko by zadowolić właściciela. Nie twierdzę, że jest to najlepszy układ, ale nie można od razu się poddawać, bo pracą, przy zrównoważonym dobermanie, można osiągnąć wszystko. Jeżeli chodzi o pracę i szkolenie to doberman jest psem typowo obronnym, a więc stworzony do pracy z człowiekiem. Szkolenie go sama przyjemność. Ten pies łapie w lot o co go prosisz. Jest tak inteligentny, że wyprzedza twoje zamiary, i np. mój diabełek za parówkę potrafi sam siadać, warować, chodzić przy nodze bez komendy itp. wtedy mówię mu "nie cwaniakuj, o nic cię nie prosiłam" ;). Oczywiście szkolenie należy przeprowadzać pod okiem szkoleniowca. Ale wiadomo, że szkolenie (np. PT) jest 2x w tyg. a resztę tygodnia pracuje się z psem samemu, więc radochy z postępów jest mnóstwo. Oczywiście nie polecam ci dobermana jeśli nie jesteś przekonana do tej rasy. Ja marzyłam o nim od zawsze no i jest. Spełnia moje oczekiwania w 100%. Ale jest też oczywiście sporo rzeczy, które dla kogoś mogą okazać się wadami, np. intensywność szkolenia, gabaryty, koszty utrzymania, dynamika tej rasy itp. Doberman jest pewnego rodzaju psim extremum. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach zmierzyć się z tą rasą, lepiej niech wybierze coś spokojniejszego. Quote
Culineo Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 sznaucery :D mini, średnie i olbrzymy do koloru (i wielkości) do wyboru :evil_lol: Quote
evel Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Amber napisał(a):To zależy od szczeniaka i przede wszystkim od właściciela czy na takie zachowania pozwala czy nie. Pierwsza rzecz to poleganie na hodowcy przy wyborze spokojniejszego "egzemplarza". Nie każdy doberman do świr. Ja mam 2 jamniczki, które tak samo jak twoja suczka nie znoszą nachalnych szczeniaków, a mój teraz 8 miesięczny doberman jest nauczony (przeze mnie i przez jamniczki ;) ), że jamników się nie męczy. On w ogóle był wychowywany w towarzystwie małych psów i dlatego też wie jak z nimi postępować. Dobermany są piekielnie inteligentne, bardzo szybko uczą się co wolno a czego nie i w przeciwieństwie do jamników ;) zrobią wszystko by zadowolić właściciela. Nie twierdzę, że jest to najlepszy układ, ale nie można od razu się poddawać, bo pracą, przy zrównoważonym dobermanie, można osiągnąć wszystko. Jeżeli chodzi o pracę i szkolenie to doberman jest psem typowo obronnym, a więc stworzony do pracy z człowiekiem. Szkolenie go sama przyjemność. Ten pies łapie w lot o co go prosisz. Jest tak inteligentny, że wyprzedza twoje zamiary, i np. mój diabełek za parówkę potrafi sam siadać, warować, chodzić przy nodze bez komendy itp. wtedy mówię mu "nie cwaniakuj, o nic cię nie prosiłam" ;). Oczywiście szkolenie należy przeprowadzać pod okiem szkoleniowca. Ale wiadomo, że szkolenie (np. PT) jest 2x w tyg. a resztę tygodnia pracuje się z psem samemu, więc radochy z postępów jest mnóstwo. Oczywiście nie polecam ci dobermana jeśli nie jesteś przekonana do tej rasy. Ja marzyłam o nim od zawsze no i jest. Spełnia moje oczekiwania w 100%. Ale jest też oczywiście sporo rzeczy, które dla kogoś mogą okazać się wadami, np. intensywność szkolenia, gabaryty, koszty utrzymania, dynamika tej rasy itp. Doberman jest pewnego rodzaju psim extremum. Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach zmierzyć się z tą rasą, lepiej niech wybierze coś spokojniejszego. Ja wiem, wiem, miałam kiedyś dobermankę, która była moim ukochanym, najmądrzejszym na świecie ;) psem i wiem także, że do dobermanów na pewno kiedyś wrócę ;) Jednak obawiam się właśnie, że moja histeryczka mogłaby nie być zachwycona aż tak żywiołowym towarzyszem ;) klaudusia0219 napisał(a):sznaucery :D mini, średnie i olbrzymy do koloru (i wielkości) do wyboru :evil_lol: To do mnie? Bo ja się nie dam wrobić w trymowanie :evil_lol: Quote
Culineo Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 oj tam trymowanie :razz: jak nie wystawiany to pod maszynke i gra ! łatwo (pięknie!:loveu:) szybko (pięknie!:loveu:) i przyjemnie (i pięknie!:loveu:) ;pp :evil_lol: Quote
NightQueen Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 klaudusia0219 napisał(a):oj tam trymowanie :razz: jak nie wystawiany to pod maszynke i gra ! łatwo (pięknie!:loveu:) szybko (pięknie!:loveu:) i przyjemnie (i pięknie!:loveu:) ;pp :evil_lol: i niszczy włos i to piękne nie jest :shake: Quote
Balbina. Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 engelina_88 napisał(a):A którego z małych piesków polecilibyście dla mnie na drugiego psa? Przyznaję, ze mało wiem na temat małych ras. Podobają mi się hawańczyki na przykład. Generalnie lubię kudłate pieski :) Nie wiem tylko czy maluchy nie są zbyt delikatne na szaleństwa Bajki i częste długie spacery po polach i parkach. yyyy...york?Mały,kudłacz ale hiperaktywny spacer w parku po polach jest spełnieniem jego marzeń, towarzyski jednocześnie zadziora mały musiałabyś miec dużo czasu na wychowanie takie psa bo inaczej wyrośnie Ci jazgocząco-manipulująca kulka;) Quote
engelina_88 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Balbina12 napisał(a):yyyy...york? Czekałam na to :) Do opisu pasuje elegancko. Ale chyba jednak pomyślę o czymś większym. Sprawa wygląda tak, ze dawno dawno temu wymarzył mi się nowofunland. To jest mój ideał psa, jednak rozsądek nie pozwala mi na zakup takiego olbrzyma niestety :( Szukam więc czegoś podobnego, nieco mniejszego. Maluszki rozważałam, bo uważam, że są naprawdę urocze, jednak po przemyśleniu stwierdzam, ze nie są dla mnie. Ale dzięki za odpowiedź, bo nie ukrywam, że za tydzień może mi się odmienić ;) Quote
bonsai_88 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Evl a myślałaś może o białych owczarkach szwajcarskich [BOS] ;)? Przy krótkowłosych jest mało pracy jeśli chodzi o sierść, a psiaki wspaniałe [przynajmniej moim zdaniem :D]. Quote
magdola Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Moze to: aczkolwiek trzeba dbac o włos...... Quote
Cockermaniaczka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Rasowy,rodowodowy cocker nie ma agresjii.Takie przypadki sa najczesciej u psow z pseudo,zaniedbanych wychowawczo,zle prowadzonych...;) Quote
Culineo Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 NightQueen napisał(a):i niszczy włos i to piękne nie jest :shake: nie... (chyba :P) znaczy jak ktoś nie wystawia to mu nie zależy, ja znam 3 styrzyzone sznaupki i jakoś nic z nimi się złego nie dzieje (chyba!) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.