Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Może i tak ,ale:
sam zakładałem wątek na forum bo szukałem pomocy ,z tą różnicą że ja bralem pod uwagę wypowiedzi i rady forumowiczów .I nie rozumiem po co pytać i prosić o pomoc kiedy i tak ma się w du... rady forumowiczów ??

Posted

black spirit napisał(a):
Wracająć do tematu!!! Jag13 jak jeszcze nie masz dość to odpowiedz proszę na pytania :-)


Chetnie odpowiem na pytania, beda popołudniu, teraz jestem w pracy i nie mam czasu sie rozpisywać :-)

Posted

OniISucz napisał(a):
Może i tak ,ale:
sam zakładałem wątek na forum bo szukałem pomocy ,z tą różnicą że ja bralem pod uwagę wypowiedzi i rady forumowiczów .I nie rozumiem po co pytać i prosić o pomoc kiedy i tak ma się w du... rady forumowiczów ??

Nie mam w d... waszych rad tlko to że wspomniałam o wychodzeniu dzieci z psem to nie maiałm namysli wysługiwanie się nimi typu - rodzice siedza spokojnie w fotelach,a dzieci srrruu z psem na pole - nie myl pojęc i mnie nie obrażaj!!

Posted

Jag13 napisał(a):
nie maiałm namysli wysługiwanie się nimi typu - rodzice siedza spokojnie w fotelach,a dzieci srrruu z psem na pole

No ale to jak z tą przysłowiową ciążą - nie można być w niej trochę. Nieważne, czy w fotelu, czy w pracy, nie ważne, czy na krótkie czy na długie siku. Mówisz "Cane corso", mówisz "być może szkolenie obronne", mówisz "pies budzący respekt" (dobry byłby rottweiler, no ale te przepisy...) a zaraz potem, że 7-mio i 10-cio latek będą biegać z nim na krótkie siku. No to mnie się zapala wielkie czerwone światło, w stu procentach podyktowane praktyką zarówno w zakresie przedziwnych pomysłów, na jakie wpadają dzieci jak i tego, że żadnego psa nigdy nie można być w 100% pewnym.

Posted

A ja proponuję Jag, by sobie wyobraziła sytuację, że to Jej sąsiedzi wypuszczają dziecko na siku z cc, bądź innym rosłym psem o niekoniecznie łagodnym, potulnym usposobieniu, a Ona, Jej dzieci, mąż oraz pies muszą liczyć się ze spotkaniami z takim psem pozostającym bez kontroli, czy to przed blokiem czy na klatce schodowej, bo dziecko ani fizycznie ani psychicznie nad psem nie zapanuje. No już widzę, jak Jag jest przeszczęśliwa, pełna akceptacji i jak pewnie się czuje w obliczu takiej sytuacji, zważywszy na to, co i w jak negatywnym tonie pisała we wcześniejszych postach odnośnie ludzi dorosłych np. z amstaffami (a gdzie masa, wielkość i usposobienie asta do np. cc uważającego, że musi chronić wyprowadzające go dziecko) i innymi psami, które wg. Niej powinny być "na wszelki wypadek" na "napiętej smyczy i w kagańcu".
Ktoś, kto widzi zagrożenie w każdym innym psie-tylko nie w swoim, dyskryminuje właścicieli innych psów i leci stereotypem i biorąc pod uwagę pomysły nic nie robi sobie z bezpieczeństwa innych i swoich dzieci nie powinien mieć psa, a już na pewno nie psa rasy obronnej.
Do wszystkiego trzeba dojrzeć i zrozumieć daną kwestię. A Jag chyba nie rozumie, że to czy dzieciak wyprowadza dużego, potencjalnie niebezpiecznego psa (a każdy pies potencjalnie jest niebezpieczny), nie jest kwestią wyboru rodziców, tylko świadomym ryzykowaniem zdrowiem i bezpieczeństwem innych, a do tego, to nikt nie ma prawa, choć jak widać niektórzy nauczeni doświadczeniem takie prawo sobie dają i nie rozumieją dlaczego ktoś śmie się o to czepiać.
Może rzeczywiście nie ma co uświadamiać, może faktycznie niech sobie każdy bez względu na predyspozycje, bądź ich brak dobiera psa i pozostawia pod opieką dzieci, mam tylko nadzieję, że otoczenie okaże się bardziej świadome i w porę odpowiednio zareaguje włączając w to stosowne organy.

Posted

Jag, abstrahujac od tematu wyprowadzania psa przez dzieci - chyba dostatecznie jasno wytlumaczono, ze to kiepski pomysl ;), to moze cos ze sredniakow, np. pinczer, sznaucerek.
Wiekszy niz "maskotki", a na tyle do opanowania, ze mozna spokojnie dzieciaki zaangazowac w prace/zabawe z nim.
A robic z takimi mozna duzo, od agility, frisbie, taniec z psem, posluszenstwo itp.
Zaprzegowcow nie polecam, dzieciaki za male, by ruszyc w trase po kilka km rowerem/biegiem, kilka razy w tygodniu, a znacznie trudniej przekierowac na inne zajecia. No i niszcza, dosc stadne, wiec i wycie realne. A sama masa malamuta, hmmm, narzuca prowadzenie przez doroslych. Plus spsecyfika rasy...brud, piach, klaki w ilosciach mocno ponadnormatywnych.

Posted

Jag13 napisał(a):
Nie mam w d... waszych rad tlko to że wspomniałam o wychodzeniu dzieci z psem to nie maiałm namysli wysługiwanie się nimi typu - rodzice siedza spokojnie w fotelach,a dzieci srrruu z psem na pole - nie myl pojęc i mnie nie obrażaj!!

Chwila ja jeszcze nikogo nie obraziłem:crazyeye: ,a i czytam z uwagą .

Posted

[quote name='Saite']A ja proponuję Jag, by sobie wyobraziła sytuację, że to Jej sąsiedzi wypuszczają dziecko na siku z cc, bądź innym rosłym psem o niekoniecznie łagodnym, potulnym usposobieniu, a Ona, Jej dzieci, mąż oraz pies muszą liczyć się ze spotkaniami z takim psem pozostającym bez kontroli, czy to przed blokiem czy na klatce schodowej, bo dziecko ani fizycznie ani psychicznie nad psem nie zapanuje. No już widzę, jak Jag jest przeszczęśliwa, pełna akceptacji i jak pewnie się czuje w obliczu takiej sytuacji, zważywszy na to, co i w jak negatywnym tonie pisała we wcześniejszych postach odnośnie ludzi dorosłych np. z amstaffami (a gdzie masa, wielkość i usposobienie asta do np. cc uważającego, że musi chronić wyprowadzające go dziecko) i innymi psami, które wg. Niej powinny być "na wszelki wypadek" na "napiętej smyczy i w kagańcu".
Ktoś, kto widzi zagrożenie w każdym innym psie-tylko nie w swoim, dyskryminuje właścicieli innych psów i leci stereotypem i biorąc pod uwagę pomysły nic nie robi sobie z bezpieczeństwa innych i swoich dzieci nie powinien mieć psa, a już na pewno nie psa rasy obronnej.
Do wszystkiego trzeba dojrzeć i zrozumieć daną kwestię. A Jag chyba nie rozumie, że to czy dzieciak wyprowadza dużego, potencjalnie niebezpiecznego psa (a każdy pies potencjalnie jest niebezpieczny), nie jest kwestią wyboru rodziców, tylko świadomym ryzykowaniem zdrowiem i bezpieczeństwem innych, a do tego, to nikt nie ma prawa, choć jak widać niektórzy nauczeni doświadczeniem takie prawo sobie dają i nie rozumieją dlaczego ktoś śmie się o to czepiać.
Może rzeczywiście nie ma co uświadamiać, może faktycznie niech sobie każdy bez względu na predyspozycje, bądź ich brak dobiera psa i pozostawia pod opieką dzieci, mam tylko nadzieję, że otoczenie okaże się bardziej świadome i w porę odpowiednio zareaguje włączając w to stosowne organy.
Saite
Widzisz tylko ja w sytuacji kiedy widział bym dziecko z psem nad którym nie panuje ,co gorsza pies rzucił by się na mnie bądź moje zwierze nie miałbym skrupułów zaciukać tego psa na oczach dzieci .Rzecz jasna w obronie swojej ,i mojego psa.Nie interesowała by mnie w tej chwili trauma dzieci tak nieodpowiedzialnych rodziców .O tym myślał bym później .Tak samo jak o psie którego bylem zmuszony okaleczyć .I wierz lub nie wierz ,ale poruszył bym niebo i piekło i zrobił bym wszystko żeby rodziców zniszczyć w sądzie .Bo mnie nie interesuje bezmyślność i głupota ludzi których spotykam na spacerach z psem .A pani która ignoruje wypowiedzi forumowiczów i czuje się obrażana (przeze mnie?) nadaje się do hodowania pluszaków .Tyle na temat

Posted

karjo2 napisał(a):
Jag, abstrahujac od tematu wyprowadzania psa przez dzieci - chyba dostatecznie jasno wytlumaczono, ze to kiepski pomysl ;), to moze cos ze sredniakow, np. pinczer, sznaucerek.
Wiekszy niz "maskotki", a na tyle do opanowania, ze mozna spokojnie dzieciaki zaangazowac w prace/zabawe z nim.
A robic z takimi mozna duzo, od agility, frisbie, taniec z psem, posluszenstwo itp.
Zaprzegowcow nie polecam, dzieciaki za male, by ruszyc w trase po kilka km rowerem/biegiem, kilka razy w tygodniu, a znacznie trudniej przekierowac na inne zajecia. No i niszcza, dosc stadne, wiec i wycie realne. A sama masa malamuta, hmmm, narzuca prowadzenie przez doroslych. Plus spsecyfika rasy...brud, piach, klaki w ilosciach mocno ponadnormatywnych.


Sznaucery, westy, pinczerki, spaniele, maltanczyki, itp. odpadaja.
Husky, malamuty nie chcemy, wiemy,że to psy dla odpowiednich ludzi, to pies, który dośc,że potrzebuje dużą dawkę ruchu, to jeszcze musi pracowac pod obciążeniem (ciągniecie sań itp.)wiec ich nigdy nie bralismy pod uwage, choc husky ładne psy ale NIE :-)
Chcielibysmy psa minimum do kolan, wiem,że: labrador, golden, seter, wyżel, a nawet colli - podobaja sie nam - to psy troche większe niz do kolan ;-) i o "trudnym" podobno charakterze - takie opinie słyszalam - ale nie zamierzamy psa chować po głupiemu, bedzie odpowiednio szkolony,bez wzgledu na rase. :-)
I to tyle w tym temacie, niech każdy sobie myśli co chce - najlepiaj oceniac kogoś - po kilku postach - jak się go nie zna.

P.S. W zyciu bym nie wypuściła dziecka samego np. 10l. z psem ważącym 50kg - nie o tym "mówiłam" - dziękuje tu kilku ososba za rady i pozdrawiam, miłego forumowania.

Posted

Tak wiem,że mowa była o średnich.
Karjo własnie - "dzieciaki zaanagazowac w prace/w zabawe" - taki mamy zamiar, chcemy,żeby dzieci nie traktowały psa jak kolejnej zabawki, nie kupujemy pasa dla dzieci - np. bo chcą ;-)

Posted

[quote name='karjo2']dlatego napisalam o pinczerze/sznaucerze srednim, nie miniaturach
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pinczer_%C5%9Bredni
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sznaucer_%C5%9Bredni
To, co napisala(e)s do Saite, odwroc reakcje, jakby to Twoje dziecko bylo z psem, nad ktorym nie panuje, rownie dobrze to brzmi ;)?
Ja nie wiem czy to do mnie było skierowane ,ale ja nie widzę takiej możliwości żeby moje dziecko chociaż po klatce schodowej przed drzwiami spacerowało z psem .

Posted

Jag13 napisał(a):
P.S. W zyciu bym nie wypuściła dziecka samego np. 10l. z psem ważącym 50kg - nie o tym "mówiłam"

To co będzie z tym siku prosto po szkole, zanim Wy wrócicie? Dzieci są same w domu, gdy jesteście w pracy? Przychodzą do nich koledzy, koleżanki? Jeśli tak, to wybierzcie coś mniejszego - dzieci i pies, zwłaszcza obce dzieci na terytorium psa, a rodzice w pracy - to nie jest najlepsze zestawienie. I w tym kontekście dzieci jeszcze dość długo pozostaną dziećmi.

  • 2 weeks later...
Posted

witam,postanowilem kupic psa. Dla mnie zawsze dzielilo sie to na owczarki niemieckie i reszte psow. Po prostu dla mnie rasa nie do pobicia ale zasugerowano mi labradora.
Dla mnie zawsze to takie "tepaczki" byly bo na kazdego sie ciesza,byle co je bawi i srednio maja jakikowliek charakter. Ost mialem okazje spedzic troche czasu z jednym i mile mnie zaskoczyl,dobrze ulozony itp.

Uprawiam duzo sportu typu wycieczki albo jazdy na rowerze po gorach,kazda wolna chwile staram sie spedzac w lesie pomykajac na rowerze i chcialbym towarzysza w postaci psa. Wiem ze labrador to bardzo ruchliwy pies i tak mysle nad nim.

jestem przy wyborze miedzy tymi dwoma i nie wiem co robic....jest ktos kto tez szukal mocno ruchliwego psa jako towarzysza do sportu?

zaznacze ze czesto zjezdzam z gory na duzych predkosciach i po trudnym terenie i pies musi miec mocne stawy i ogolna wytrzymalosc.

Posted

Mocne stawy do szybkiego zbiegania z górki to raczej nie labrador... :shake: Do tego lepiej by się nadawał znacznie lżejszy pies. Jeśli lubisz owczarki niemieckie, mógłby podołać temu pies z linii użytkowej - jeśli ci go odradzano to dlaczego?
Do sportów rowerowych (bike-joring) świetne są wszystkie zaprzęgowce, szczególnie husky - ale u nich dochodzi specyficzny niezależny charakter no i konieczność trzymania na lince w terenach leśnych/górskich, bo może pójść za tropem i tyle go zobaczysz.

Posted

hemi427 napisał(a):


Uprawiam duzo sportu typu wycieczki albo jazdy na rowerze po gorach,kazda wolna chwile staram sie spedzac w lesie pomykajac na rowerze i chcialbym towarzysza w postaci psa. ....jest ktos kto tez szukal mocno ruchliwego psa jako towarzysza do sportu?

zaznacze ze czesto zjezdzam z gory na duzych predkosciach i po trudnym terenie i pies musi miec mocne stawy i ogolna wytrzymalosc.


czesc
ja tez szukalem takiego psa i moge powiedziec ze przez lata i znalazlem zakochalem i sie w tej rasie i smiem uwazac ze nie ma lepszej do sportu i jezeli chodzi o dlugie dystanse przy rownoczesnie olbrzymim opanowaniu i stabilnej psychice - to alano espanol - ze swoimi psami jezdze na nartach i rowerze - mieszkamy w gorach i w weekndy robimy wycieczki ok 3okm w ciagu tygodnia robimy krtosze dystanse ok 11-15km bo limituje to ilosc wolnego czasu - podczas jazdy nie czekamy na psy one po prostu musza za nami nadazyc
w hiszpanii alano zostal w tym roku mistrzem hiszpanii canicrossie. podczas pracy psy biegaja czesto ponad 8 h umieja doskonale wykorzystywac energie i dlatego w domu czy w kojcu zachowuja sie wg jhiszpanskiej maksymy - w domu mastiff na zewnatrz podenco (to typ charta) :-)
tyle ode mnie nie wrzucam zdjec tylko filmiki z naszymi psami
pozdrawiam
[video=youtube;IjD6FNFQ4YM]http://www.youtube.com/watch?v=IjD6FNFQ4YM[/video]
[video=youtube;YtnJLjr371k]http://www.youtube.com/watch?v=YtnJLjr371k[/video]

ps
wazne ze pies byl galopenem nie klusakiem !!! na rowerze jezdze po gorach od 1991 i przez ten czas szukalem psa ktory bylby dla mnie najmniej klopotliwy jezeli chodzi o charakter a rownoczesnie najbardziej wytrzymały

Posted

Skoro siedzisz w owczarkach niemieckich, to czemu nie myślisz nad psem tej rasy?

Co do labradora.. chcąc psa dla aktywnej osoby, do tej rasy podchodziłabym nieco sceptycznie. Na pewno szybciej zmęczy się przy bikejoringu chociażby ze względu na tuszę. Minimalna waga to niby 30kg(czyli nie taka tragedia), ale obecnie ciężko w tej rasie znaleźć egzemplarz który by tyle ważył. Jak myślisz o retrieverze, to może Nova Scotia?

Posted

Czy kiedyś słyszałaś o rasie Border Collie. To psy pasterskie które pomagały w wypasie owiec .Nie do zdarcia jeśli chodzi o wyprawy i spacery . Bardzo mądre i szybko uczące się . Można z nimi trenować psie sporty . Bardzo skoczne uwielbiają frisbee i tory przeszkód . Osoba która ma takiego pieska musi być bardzo aktywna i poświęcić psu wiele czasu .Nie są to duże psy takie trochę mniejsze od haski ale przepiękne jeśli chodzi o umaszczenie.Może ta rasa Ci się spodoba . Polecam .

Posted

wszystko zależy jakie jeszcze cechy Twój wymarzony psiak powinien mieć. Jeśli chcesz psiaka który będzie również stróżem, teoretycznie CIę obroni w razie potrzeby, to Nova Scotia nie dla Ciebie. Jeśli pasuje Ci psiak aktywny, wysportowany i wytrzymały, a zarazem nie tak wylewny jak labek- Nova Scotia mogłaby być jak najbardziej. Mógłby też byc jakiś gończak czy husky - lekkie, wytrzymałe, chętnie "połykające" kilometry

Posted

vpassione napisał(a):
Skoro siedzisz w owczarkach niemieckich, to czemu nie myślisz nad psem tej rasy?

Nie wiem, czy owczarek niemiecki nie byłby zbyt ryzykownym wyborem do takich "ekstremów". :)
Jeżeli już, to chyba jakiś ze starannie wyselekcjonowanej linii użytkowej (nawet nie wiem, czy takie są w Polsce). Te ONy które się najczęściej widuje, wymiękają po zwykłym spacerze połączonym z zabawą, a co dopiero po kilometrach szybkiego biegu przy rowerze w trudnych warunkach. No i ryzyko dysplazji. Jak autor tego wątku będzie miał pecha i trafi mu się ON z dysplazją (co w tej rasie zdarza się niestety często), będzie po rowerowaniu, przynajmniej takim ekstremalnym.

Posted

sporo napisał(a):
ze swoimi psami jezdze na nartach i rowerze - mieszkamy w gorach i w weekndy robimy wycieczki ok 3okm w ciagu tygodnia robimy krtosze dystanse ok 11-15km bo limituje to ilosc wolnego czasu - podczas jazdy nie czekamy na psy one po prostu musza za nami nadazyc

Obejrzałam filmiki i mam takie pytanko z innej beczki i oczywiście całkowicie bezinteresowne :evil_lol: Jak tak sobie pędzicie na tych rowerach, a psy za Wami albo, a może zwłaszcza przed Wami, i nagle zza zakrętu wyłania się rodzina z dzieckiem i pieskiem, która też spędza urocze chwile w górach, to co robicie? Bo ja mam trochę dość uskakiwania w krzaki przed pędzącymi z góry rowerami, a ci młodzi ludzie na nich - jeśli już uda się ich dopaść na jakimś postoju - twierdzą, że jak tak pędzą z góry w dół po kamienistym szlaku, to się nie mogą nagle zatrzymać. Prawda to? No i jak tak sobie wyobraziłam, że jeszcze za tym rowerem będą pędzić luzem puszczone psy, to mi się trochę nieswojo zrobiło. Jak to powinno wyglądać w cywilizowanym świecie, bo u nas to wygląda nieprzyjemnie?

Posted

filodendron napisał(a):
Obejrzałam filmiki i mam takie pytanko z innej beczki i oczywiście całkowicie bezinteresowne :evil_lol: Jak tak sobie pędzicie na tych rowerach, a psy za Wami albo, a może zwłaszcza przed Wami, i nagle zza zakrętu wyłania się rodzina z dzieckiem i pieskiem, która też spędza urocze chwile w górach, to co robicie?


mieszkamy w okolicy uczecznaje turystycznie ale wybieram drogi ktore nie sa popularne wsrod turystow tym samym spotkanie kogos jet malo prawdopodobne a jezeli nstapi to na uczeszczanym szlaku - to oczywiscie zwalniam a psa wolam do siebie - alano nie interesuja sie wogole obcymi ludzmi wiec kazdego czlowieka mijaja lukiem i biegna po zawolaniu z drugiej strony roweru , jak jest grupa ludzi to sie zatrzymuje zeby sobie przeszli jak dochodzi do niespodziewanego spotkania to po prowtu zjezdzam z drogi w w las w pole i zostawiam szlak zludzmi a pies biegnie tam gdzie ja jestem.
tak na prawdę wszystko zalezy od kultury spotykających się ludzi i wzajemnego szacunku. Mimo ze jak wspomniałem mieszkamy w pobliżu jednym z bardziej popularnych miejsc w gorach w ciagu roku moze spotykam w górach ok 10 osob w sumie za caly rok :-)

Posted

Dzieki za podpowiedzi wszystkim.Temat wciaz otwarty. Co do "treningow" to raczej bez ekstremy typu maratony z zaprzegami,fajna sprawa ale raczej mnie to nie pociaga. Chodzi generlanie o to ze czesto siedze w lesie, rower czesto podprowadzam a potem jakis maks kilkominutowy zjazd. Jezdze po ostrych trasach ale bez masakry. Na pewno nie bede bral psa na calodniowe wycieczki zjazdowe po jakis glazach itp.Czesto np po prostu budujemy jakies chopki i spedzamy milo czas na lonie natury,taki towarzysz to fajna sprawa. Nie chce zeby pies polecial za czym tylko zobaczy.Po prostu taki towarzysz na spacery,wycieczki ale tez czasami na wieczorny jogging. Spedzilem dzien z labradorem czarnym ktory bawi sie z kazdym ale wlasciciel tak go ulozyl ze nie odejdzie z obca osoba dalej niz na 10metrow,w lesie wyskoczyla nam sarna-polecial od razu ale tylko na dystans kiedy tracil wlasciciela z oczu po czym od razu wracal- no szczena mi opadla-przemadry pies :) ..naprawde zmienilem zdanie o labradorach.
O husky prosze mi nawet nie mowic-mialem-masakra.
generlanie zabawy w lesie,spacery,czasem jogging,krotkie wycieczki rowerowe (powiedzmy maks 10-15km)
Co do nas rowerzystow..no coz,zawsze staram sie poczuc jak osoba po obu stronach medalu. Niestety taki kraj mamy dziki, mamy pasje ale nie mamy gdzie jej bezpiecznie rozwijac,nie mam bikeparkow (slowacy i czesi oczywiscie juz dawno maja), zabezpieczonych tras w gorach itp. Jest tez wielu dzieciakow-debili pedzacych i nie myslalcych ze dzielimy szlaki z pieszymi- tego niestety sie wyleczyc nie da. Co do siebie i swoich znajomych to na "cywilnych" (tak je nazywamy) odcinkach nie jezdzimy szybko i staramy sie ostrzegac a potem dziekowac za ustapienie...wiem ze niestety wielu jest innych...

Posted

A ja proponuję pinczera sredniego- psy chetne do pracy, uwielbiaja miec cos do roboty,chetne do uprawiania psich sportów, towarzyszenia człowiekowi, niechorowite,wytrzymałe , dawniej pełniły rolę stróża,łapacza szczurów i towarzyszyły jeźdzcom i powozom w drodze, są niestrudzonymi biegaczami i nie są obciążone genetycznie w takim stopniu jak większość molosów,owczarków w kierunku dysplazji;
Sama hoduje pinczery miniaturowe( nie mylić z ratlerkiem:mad:) , które świetnie spisują się w dogtrekkingu i bikejoringu- ale zapewne szukasz czegoś bardziej "namacalnego";)
Obejrzyj,zadzwoń do hodowców,popytaj.Ja polecam hodowlę CASARIUS.

Posted

Alano espanol - wlasnie chcialbym sie bawic tak jak na pierwszym filmiku z psami,gratuluje fajnych kompanow. Niestety nie bardzo lubie tego typu wygladajace psy-"grozne"
zadne male rowniez nie wchodza w rachube. Chyba owczarek albo czarny labrador....sam nie wiem :)..moze wezme dwa ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...